Zawartość dodana przez AkuQ
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Nigdy się z tym nie spotkałem, ale może tak jest przy autach za np.50 tys zł może Turek jest > milszy ale tego to nigdy nie doswiadczylem Nie spotkałeś się bo za mało razy byłeś i wygląda na to, że dalej niż za place pod Berlinem Twoi doświadczeni koledzy się nie wybrali, a place pod Berlinem to tak jakbyś w PL kupował, taki sam stopień władowania się na minę, tyle że cenę patykiem na piachu muszą koledzy pisać.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Mają... > jak kupisz auto to dzwonią i Pani podjezdza w ciągu paru minut i pisze kwity. Te które stoją bez > tablic nie ma opcji nimi jeżdzić ani w Hamburgu ani w Gronau to na pewno bo byłem kilka razy. Ale rozmawiamy o tablicach warsztatowych nie zjazdówkach.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> O proszę, to tego nie wiedziałem czyli tablice "czerwone" można zakladac na dowolne auto i > wyjechać na jazde probna? widzieć widziałem auta na takich tablicach którymi turasy > prywatnie podjezdzali i odjeżdżali - ale do czego one sluza to nie miałem pojęcia Tablice są niejako na działalność i do tablic jest OC, można to zamontować na każdy bolid i legalnie jechać. Jak sprowadzałem koledze samochód to na takich blachach ok 90km zrobiłem. > No i tak tez było , żaden nie pozwalal na jazde probna Żeby się klientela nie rozmyśliła, tylko brała na gorąco i "jak leci" To coś słabe doświadczenie macie Ty i Twoich wielu wielu kolegów
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Przeciez sam nizej pisales ze nikt nie pozwala wyjechać Wiec w blachy to ja nie wnikam, jakie > mają, ważne ze i tak nie pozwolą wyjechać i o tym piszę Uzasadniłem Ci dlaczego nie pozwala-nie chce im się, po co ktoś ma marudzić że stuka, że puka itd. Ale jak turek będzie pewny auta to sam proponuje, że można sobie sprawdzić itd.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Chetnie poznam te tureckie place, gdzie pozwalają wyjechać na ulice (jak ? bez tablic ? przecież w > Niemczech strach wyjechać na ulice bez tablic żeby pare metrów do lawety dojechać). > Jak możesz to daj jakiś adresik przykładowy, zobaczę co to takiego. Wybierz sobie dowolny adresik z niemieckich komisów i zadzwoń, będziesz wszystko wiedział 95-99% komisów ma swoje blachy, te co mówią że nie mają-udają.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Nie mam po co się bronić, bo ja piszę z mojego doświadczenia oraz z doświadczenia wielu wielu > znajomych No to Jayu Ty i Twoich wielu wielu znajomych jakby to powiedzieć błądzicie Bo to co przytoczyłeś, że bez tablic itd to bzdura, bo wszyscy mają tablice czerwone warsztatowe, na których można jeździć, gdybyś cokolwiek wiedział o handlu komisowym za granicą, bądź był osobiście to byś o tym wiedział. Jedyne ograniczenia by nie wyjechać to turasa "Nie bo nie" i że samochód zastawiony i "nie". Innych przeciwwskazań nie ma.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> ale co z tego że tam przebywa? No nic...Mirka każdego nie znasz, ale zasady panujące na giełdzie kojarzysz czy też nie bardzo?
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> a Ty skąd masz wiedzę ? ee? Jakby Ci to powiedzieć...ekhm....Dortmund to nie jest miasto na Śląsku
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> a to pada całość, parami czy pojedynczo ? Na krzyż.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> ten 1,9TDI 105KM to na pompowtryskiwaczach jest ? > tak? > To taki sam silnik jak 1.9TDI 130KM ? Silnik nie taki sam, ale na pompowtryskach. Pompki żywotne nie ma co się obawiać, 350-400 siedzą oryginały i mają się dobrze.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Zawsze jest ryzyko kupując używany wóz. Dokładnie, ale to ryzyko można ograniczać lub je zwiększać wybierając różne modele silnikowe.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Najlepszy nie jest, jest lepszy bo można wymienić pompę na tą z 1.9 i jedną bolączkę mniej. > Co do głowicy jeżeli auto ma na liczniku 400kkm to raczej była ona już robiona, ale nigdy nie ma do > końca pewności. Tylko jak była zrobiona to na jaką zmieniona?Nowa taka sama?Używka?Jednym słowem loteria...
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> Przeciez jak będzie sprzedawal to da umowę na Niemca , wiec dlaczego ktoś mialby go ciagnac po > sądach ? Wiem ze zaraz napiszesz ze już ludzie nie kupuja na Niemca, ale ja Ci powiem ze nadal > kupuja i nadal liczba takich kupujących nie maleje. Zgoda. 10 razy trafisz na takich co odpuszczą, za 11 może nie być ciekawie, w końcu trafi cwaniak na cwaniaka i oby skończyło się obiciem pyska tylko, ale zazwyczaj jak kasa jest większa, to może delikatnie zanieczyścić zbroje jak pojedzie na wycieczkę do lasu przytulony do łopaty w bagażniku. A znam takie przypadki jak handlus chciał wydymać handlusa i pożenił mu ulepa gdy ten grzecznie pytał, potem chłopaki spotkali się w deko innych okolicznościach i cwaniak nr 1 już tak nie cwaniakował Drugi przypadek jak właśnie chcieli wydymać kolesia i potem zostali "zwindykowani". Powodzenia. > Kwestia ceny zakupu i cen u swojego mechanika. Czasem się oplaca. Ale fakt ze lepiej brac te mniej > ryzykowne silniki. Chociaz te 2.0 140 sa dość tanie u Turków, dużo tansze niż benzynowe , wiec > w sumie może się oplacac naprawa Tylko, że te silniki nie mają 1 bolączki na zasadzie kupić tanio, wyeliminować i jeździć. Tam niemalże wszystko jest złe w tym silniku, od głowic, przez napęd pompy po sam układ zasilania paliwem, który również szwankował i był/jest drogi w regeneracji. Jak dorzucisz do tego naprawy "standardowe" wynikające z normalnej eksploatacji i przebiegu tego samochodu, to można się niemiłosiernie zdziwić w bardzo krótkim czasie, nawet przy dostępie do dobrych cen części i mechaników, bo nikt nie weźmie 100zł za rozbabranie silnika. Oczywiście jest jeszcze opcja farta i śmigania np rok bez większej awarii. No risk no fun jak to mawiają, ale to ryzyko w tym przypadku to takie postawienie całej kasy na 0 na ruletce.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> rozumiem że z jednym wałkiem 8V jest najlepszy? tak? Najlepszy w przypadku tych silników nie ma takiego słowa, odrobinę mniejszy gnój i tyle. Ale dalej gnój > powyższe bolączki go omijają tj: z głowicą itd. ? NIE.
-
kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM
> a jak to sprawdzić ? Aż tak Cię wzięło na handlowanie trupkami?Jak nie wiesz jak to sprawdzić to lepiej trzymaj się od tego silnika z daleka jak niewiele o nim wiesz. Sprawny mechanik potrafi ocenić potencjał czy warto poprawiać ten silnik, przy wrzuceniu kilku tysi można zrobić z niego w miare normalny pojazd, np napęd pompy zmieniany od 1.9, jednak dalej problem z głowicami i ich porowatością zostaje. Imho temat nie warty zainteresowania, bo oczywiście cofniesz licznik zanim sprzedasz, bo ta okazja ma pewnie dawno 400 poza sobą, albo już turek przygotował dla takich kupców licznik. Jay Ci napisał ile go sprawdzisz u turka, tyle że nawet nie będziesz wiedział czy się przegrzewa czy nie, bo odpalisz i zaraz nakaże Ci zgasić. Ożenisz potem takiego sztrucla komuś kumatemu co Ci nie odpuści i będziesz sobie pluł w brodę ciągając się po sądach a finalnie płacąc za naprawę padaki. Ryzyko kupienia dobrego, takie samo jak nie załapanie czegoś w pakiecie przy dymaniu bułgarskiej tirówy koło wiaduktu w Markach bez zabezpieczenia. Warto?Dla niektórych tak...
-
Jakie auto do okolo 20tys??
> No tak, ale gość napisał "Kuzyn pol roku temu kupił Paska B6 za 20tys. Włożył przez pierwsze 3 > miesiace ponad 3 tys i jest zadowolony." - to chyba nie było aż takich awarii o jakich tutaj > napisałeś. Czyli auto jest ok A tego to nie wiemy czy jest ok, może chwali, żeby pożenić go kuzynowi...albo koledze innemu, a dobrze wiemy, że są takie przypadki. Albo "udaje" że jest ok, bo wstyd przed rodziną.
-
Citroena sprawdzi mi ktos po Vin bede wdzieczny:D
> Jakbyś w nocy przy 90km/h musiał omijać przeszkodę (trochę w stylu testu łosia) to jest szansa, że > jednak byś zmienił zdanie... > Ja musiałem i stwierdzam, że nawet jak się ten system przyda raz na 5-10 lat to i tak chce go mieć. > Co innego do samochodu-zabawki A jak byś go nie miał to byś nie ominął?Czy raczej nie wiesz tego?Do takiego ominięcia zdecydowanie bardziej przydatny jest ABS niż ESP, z resztą post wyżej napisałem jak testowałem możliwości trakcyjne pikusia bez esp.
-
Citroena sprawdzi mi ktos po Vin bede wdzieczny:D
> Fajnie, że myslisz, że rozumu masz aż nadto. Troszkę kiepska analogia > Ale to zgubne poczucie. Doprawdy? Niby czemu? Miałem picasso, miałem kilkadziesiąt innych aut bez ESP i potrafię jechać i użytkować każde z nich, nie miałem żadnej kolizji, dzwona, w zimie z zaspy wyjeżdżam bez problemu, więc jak widać nie takie zgubne. A kilometrów robię troszkę więcej niż przeciętny polak. > Nie mogłeś mieć takiego > silnika bez ESP, bo jest to standard wyposażenia. A jest w standardzie, bo bez ESP jak jest > ślisko, zrywa trakcję. Nie mogłem mieć?To o ile chcesz się założyć? Ale fakt trakcję można na upartego wszystkim zerwać i nie musi mieć potężnych 250 niutków na pokładzie. Śmigałem pikusiem bez esp czasami dla frajdy kładąc ją w zakrętach np w Niemczech na górskich serpentynach i mimo że buda się kładła, opony popiskiwały to samochód nie tracił toru jazdy bez tego systemu, a tam już brawurowo dość było, więc pozwól że dalej będę twierdził, że odrzucanie dobrego auta bo nie ma tego systemu jest błędem.
-
Jakie auto do okolo 20tys??
> Jak już o mnie mowa, to tylko dodam tradycyjnie - jeżeli ktoś jest zadowolony z danego samochodu, > to jaka roznica czy ma 170 tys na liczniku a realnie 450 tys, jaka roznica czy był lepiony > przez turka czy innego mirka. Przykro mi że tego nie rozumiesz. Różnica taka, że zazwyczaj w opcji 1 czyli te 170 ori, bezwypadek i dobry stan zadowolenie trwa dłużej niż do zejścia klapek z oczu i pierwszej awarii, w sumie normalnej dla przebiegu 450 tys jak awaria układu CR, konieczność wymiany silnika, czy awarii spowodowanych złą jakością naprawy blacharskiej (pękanie szyb, awarie elektryki których nie można poskromić itp).
-
citroen xsara picasso - renault scenic : który lepszy??
> Na co zwrócic szczególną uwagę??jakieś typowe usterki?? Przy Xarze to w zasadzie do sprawdzenia po zakupie kostka stacyjki czy była już przerobiona czy nie (jak auto ma climatronik) bo usterka tania w naprawie a zaoszczędzi nerwów gdy się ją usunie. Poza tym sprawdź progi-szczególnie z przodu na łączeniu z błotnikiem, jak coś wyłazi to zrobić po zakupie i zapomnieć, wszystkie podzespoły i elektrykę czy działa, tylną belkę czy nie tłucze się na dołkach i w zasadzie tyle, nie ma jakichś specjalnych bolączek.
-
citroen xsara picasso - renault scenic : który lepszy??
> tak, w tej kwocie szukam czegoś, Myślisz że jest szansa znalezienia auta którym pojezdżę kilka > lat?? > Pozdrawiam Za 14 Xarę kupisz bezwypadka, z udokumentowanym przebiegiem, dobrze wyposażoną. Ze scenikiem może być dużo gorzej w znalezieniu i na więcej ustępstw musiałbyś iść, ale również można "nieśmiało" się rozglądać. A najlepiej szukać i tego i tego i brać lepszy stan. W użytkowaniu i eksploatacji XP wyjdzie sporo taniej.
-
Jakie auto do okolo 20tys??
> Kuzyn pol roku temu kupił Paska B6 za 20tys. Włożył przez pierwsze 3 miesiace ponad 3 tys i jest > zadowolony. Mój stryj kupił z komisu thalię "od księdza" w dobrej cenie i zadbaną 9wg niego), po pół roku pytał się mnie czy nie chce odkupić, przy kolejnej rozmowie wygadał się, że "trzeba uciekać". Powiem Ci tak, musiałbym obejrzeć tego paska i wtedy wydać opinię, bo mam znajomego co rok temu kupił za 24 tys i niby też zadowolony, tylko na moje oko ma z 450 tys ten jego pasek, a na liczniku 170 Zadowolenie ludzi często dalekie jest od stanu faktycznego samochodu, więc zależy kto czego potrzebuje do zadowolenia. Wielu na pocz wystarcza tylko fakt, że to coś przypomina wyglądem B6 czy inny "wyższy" model, a faktycznie jest motoryzacyjnym zgonem z "pogaszonymi" jak to mawia Jay kontrolkami.
-
Jakie auto do okolo 20tys??
Poważnie uważasz że za 20-22 tyś kupisz rodzicom ładną alfę lub ładnego paska B6?
-
citroen xsara picasso - renault scenic : który lepszy??
> scenic II Czyli kwocie +14 tys czy sądzisz że ładnego i nie zajechanego znajdziesz taniej?
-
citroen xsara picasso - renault scenic : który lepszy??
> Przesiadłem się na XP po 2 Lanosach i Rezzo. Mam 1.6 16 V Uczucia mieszane. > Minusy: > - żarówki od marca wymieniłem z 7 żarówek 1,5 r użytkowania , spaliły się raz-obie na raz. Więc żaden wyznacznik. > -przepalają się żarówki w tablicy rozdzielczej Nie stwierdziłem, ale skoro palą Ci się notorycznie żarówki to może warto podjechać do elektryka by sprawdził czy ktoś druciarstwa nie zrobił jakiegoś. > -promień skrętu to jakaś masakra Hmm, wg mnie normalny dla takiego auta, są z gorszym promieniem. > -małe lusterka W porównaniu do czego?Do berlingo tak, do Merca Actrosa również, ale jak przyrównasz np do stilo to masz większe. Wg mnie sa normalne, nie powiększone. > -brak schowka w tunelu środkowym i miejsca na napoje Na jakie napoje, zakręcane czy nie?Bo na zakręcane masz w drzwiach. > -słabe hamulce normalne, zwykłe, dostosowane do samochodu i jego przeznaczenia. Można je wspomóc montując lepsze tarcze, albo przebudować ukł hamulcowy jak Ci to przeszkadza. Gorsze niż w lanosie nie są > Plusy > -dobry silnik w miarę dynamiczny i oszczędny (mam LPG) Ile Ci spala?9 trasa 11 miasto? > -dość wygodny ale trójka dzieci z tyłu ma ciasno No nie żartuj...Toż tam jest 3 oddzielne fotele i nawet 3 dorosłe osoby mają wygodnie, wygodniej niż w sceniku. Jeśli podajesz taki argument to musisz szukać vana pokroju Voyagera. > -bagażnik spory i ustawny Fakt. > Ogólnie dla mnie taki nijaki samochód. Nijaki?Wygodny, pakowny, z tanimi częściami eksploatacyjnymi jak barszcz, bardzo dobre właściwości przewozowe i podróżne (w dozwolonych prędkościach, bo do poszalenia się nie nadaje).W dodatku tani w zakupie. Nie jest wg mnie nijaki, po prostu potrzebujesz innego samochodu.
