Zawartość dodana przez AkuQ
-
Audi VAG sprawdzenie VIN.
Możecie kogoś polecić i podrzucić namiar?Miałem dwóch jednak już się wycofali, a potrzebuję sprawdzić dla znajomego 1 samochód. Oczywiście może być odpłatnie.
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> Jeśli osoba prywatna, nic nie zdziałasz. Niestety. Możesz umotywować dlaczego?Powyżej napisałem, że jest to jednak możliwe, więc nie wiem z czego wynika Twoja pewność wypowiedzi, że nic nie zdziała.
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> w ten sposób można kupić każdy inny z programu pewne auto i może lepiej utrzymany i może z większą > ilością bajerów I tak i nie. Chyba taki kot w worku mniejszy niż dopatrywanie się i szukanie "pewnego auta" > a jak to jest jak Ty kupujesz samochód taniej a sprzedajesz ze swoim zarobkiem? > czy to oznacza, że ty też ? i to obie strony Decydując się na zakup u pośrednika kupujący akceptuje to, że pośrednik na tym zarabia, czy na tym że cofnął, wkleił ćwiartkę, czy przygotował samochodód do sprzedaży doprowadzając go do ładu, czy za to, że poświęcił czas i pieniądze na znalezienie takiego egz i sprawdzenie go to już inna sprawa i zależy od "profilu firmy pośrednika". Nie ma co przyrównywać do tej sytuacji, bo Ty byś chciał i auto na tip top zrobione i jeszcze upust cenowy. Jest to głupie. > nie przesadzajmy...w takiej sytuacji normą jest puszczanie samochodu z rabatem wśród > pracowników...i w sumie w wielu firmach tak robią... Zrozum jedno, że tutaj firma wyceniła auto na XXX zł i tyle, możesz uważać, że to cena już po rabacie, bo chcieli dostać 60 tyś (a pewnie też się mieści w widełkach rocznikowych ta kwota) a obniżyli dla pracowników na 52 tys-lepiej teraz byś się poczuł jakbyś tak usłyszał?Pewnie tak...Opisali samochód jako bdb stan techniczny,a z tego co pisze tjaszo tak nie jest, więc w tym momencie oferta jest średnio uczciwa i opłacalna, ale jeśli pokryją fakturę na wymianę tego co spaprane w samochodzie, to dopraszanie się o dodatkowy rabat będzie raz że nie fair, dwa że będzie zwykłym tzw gównozjadztwem. > szczerze to jak miałbym kupić w normalnej cenie to toyoty w dieslu bym nie kupił...za duże ryzyko No ale nie widzisz, że kupującemu to odpowiada?Nie jest to wątek o gustach indywidualnych, mamy przypadek toyoty i tego się trzymamy. > nie uważam, że jest to głupie...niektóre rzeczy wole sam zrobić/kupić to raz...będę miał to co chce > i tak jak chce > dwa zawsze liczę na to, że coś będę musiał do samochodu dorzucić...nawet jak jest zaraz po serwisie > i niby wszystko gra... > ale zasada "wydałem na opony 1500 to cena samochodu też 1500 wyżej" nie działa...to sam chyba > przyznasz... Ale teraz w drugą stronę, kupujesz samochodód z oponami po przelocie 5 tys km, zmieniasz je na nowe?NIE, więc pieniążki zostają w portfelu?ZOSTAJĄ. I może nie 1500, ale kilkaset złotych taki samochód jest warty więcej, nawet wg rzeczoznawcy motoryzacyjnego, co z resztą jest logiczne. Idąc Twoim tropem trzeba kupić z aku trupem, oponami łysymi, 2masem na wykończeniu ale tanim-Można oczywiście i tak, ale jeśli te podzespoły są dobre, to chyba naturalne że za taki samochód płaci się więcej?Ci co chcą i taniego i dobrego lądują w Płocku, Radomiu czy Gnieźnie lub tym podobnych przybytkach, gdzie dopiero po czasie jak zaćma z oczu zejdzie zauważają, że jednak ta PERFEKCYJNAJEDYNATAKAIGŁALAĆIJEŹDZIĆABSTCSXENONNAVIBOSEFULLGABINET nie jest taka super.
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> no to moim zdaniem, żeby było atrakcyjnie to conajmniej od ceny zaproponowanej trzeba odjąć kwotę > doprowadzenia auta do ładu przez ASO + jakiś rabat... Doprowadzenie auta do stanu jak mówili, jasna sprawa, ale rabat z jakiej okazji jak będzie wszystko porobione? chyba że mówisz o takim "na flaszkę" bo każdy inny w tym momencie będzie na zasadzie "teraz ja Was " > inaczej bym nie brał...przegląd zrobiony 5kkm czy nowe opony nie mają tu IMO żadnego znaczenia na + > do ceny samochodu...no ew. bardzo niewielki... No nie , wcale nie mają znaczenia...Bo kupić auto na łysych i zakup nowych za 1500zł to absolutnie nie ma znaczenia. Acha no ale rozumiem, tyś jest Pan kupujący co "piniondze" w garści trzymasz, więc dla Ciebie takie sprawy nie są na + samochodu, albo bardzo niewielki....Nie uważasz, że takie myślenie jest, hmm szukam dobrego określenia, może "niesprawiedliwe", żeby nie używać słowa głupie?
-
samochód dla dziadków
> Bardzo możliwe, jednak po obejrzeniu kilkudziesięciu egzemplarzy na placu odechciało mi się handlu > autami. Promocja była tylko na około 3 tys. mniej przy wartości rynkowej rzędu 17 - 20 tys. > Te auta wyjątkowo szybko zostały zajechane. Pewnie prywatny użytkownik nie odczułby tego bo nie > robi takim, małym autem ponad 50 tys. km rocznie? A to żadna promocja była. Bo z 2 byś wsadził na doprowadzenie ich do odpowiedniego stanu.
-
problem z E60 // do znawców zakupowych
> No to zamiast wadium zaplacil kare. > Efekt finalny w razie nie odebrania taki sam, czyli strata finansowa. Lepiej umoczyć tysiaka niż 25 to chyba logiczne.
-
samochód dla dziadków
> Chciałem kupić kilka szt. z silnikami 1.4, odchodząc z korpo na handel bo były w niezłych cenach w > promocji dla pracowników. Niestety po 80 - 100 tys. km. miały usterki wyceniane na 6 - 10 tys. To ktoś mocno przecenił te usterki. > Nie wiem co z nimi jest nie tak ale silniki mokre, cieknące, zawieszenia wybite, sprzęgła > zajeżdżone. Zespoły napędowe i zawieszenia były w opłakanym stanie. Ktoś mocno nie dbał. Wycieki spod dekla-norma, jeśli silnik dynamicznie jeżdżony, już po 10 tys potrafi popuszczać, taki ich urok, znam jednego od nowości i przy 30 tys już zapocony był, handlowałem też takimi i podobnie, którego by nie obejrzeć, zaflukany pod deklem, jak ktoś nie wymienił to 30 tys później mogło się pocić więcej. Zawieszenie-to fakt, przy 70-80 tys od nowości już na wahaczach trzeba poprawiać silentblocki, ale cenowo śmiesznie to wygląda. Sprzęgło zaorać w 100 tyś w nim to nieudaczniki albo szybcy i wściekli jeździli. > Obok jeżdżone przez tych samych ludzi Civic-ki czy Corolle z większymi przebiegami bez żadnych > usterek poza obcierkami. > Nawet Focus-y, na które ciągle w firmie narzekano miały mniej usterek. > Niby inna klasa ale żeby aż taka różnica? > Strasznie się do nich zraziłem. Będzie różnica, to nie jest flociak, klasy C, jednak nie można mu zarzucić bezusterkowości, która teraz jest na bardzo niskim poziomie wśród aut. Raczej nie przytrafi się by musiał na lawecie wracać albo na smyczy do mechanika.
-
samochód dla dziadków
> Zaproponuj dziadkom coś pokroju partner, berlingo, kangoo. Dla starszych osób nie ma wygodniejszych > aut do wsiadania W note również podobnie się wsiada a wygląda jak osobówka nie półdostawczak.
-
samochód dla dziadków
> - modus > - note > z tych dwóch wybieraj > od siebie dodam ze miałem micre czyli to samo co note, do 370kkm i była bardzo meczona a nic > wielkiego się nie działo z nią W note siedzi poczciwy 1.4 z nissana sunny, silnik konstrukcyjnie z pocz lat 90tych, ale prawdziwy japończyk.
-
Wypowiedzenie OC? dyskusja w pracy...
> Bardzo mozliwe, nie mniej wypowiadałem tak już z 5-6 razy i nigdy nie było problemu co nie znaczy > że kiedys go nie będzie. Otóż to. Działa to dość nieźle i oszczędza czasu i pracownikom TU i mi jako "pacjentowi".
-
Wypowiedzenie OC? dyskusja w pracy...
> Powtarzam - ostrożność. Rozumiem. > A ile umów OC zawarłeś przez telefon? Yyy kilanaście (dziesiąt) ??? nie pamiętam, w każdym bądź razie-wiele. Odczytywane są warunki, dane, czy się Pan zgadza, TAK i przychodzi na maila potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia, drukuję sobie papierek dla Policji, opłacam polisę przez net. Od jakiegoś czasu nie ruszam się sprzed kompa by ogarnąć temat OC (zawarcie/rezygnacja), czy PCC3 do US itd. > Wystarczy, że jakaś urocza pani Kasia, pracownik niskiego szczebla Twojego TU, przyjmując maila od > Ciebie będzie myślała o trzeciej (!) randce ze swoim nowym facetem, maila zapomni wydrukować i > ktoś kiedyś to dostrzeże na skutek czego wyśle Ci wezwanie do zapłaty. No jak nie mam potwierdzone, to tel na następny dzień co się dzieje. Listu poleconego też się mogą wyprzeć. Treści nikt nie zna, odebrała zakochana pani Kasia i zgubiła idąc po schodach. > Dział V kpc stoi przed Tobą otworem. Lizałem trochę jak potrzebowałem zasięgnąć info.
-
Wypowiedzenie OC? dyskusja w pracy...
> Biorąc pod uwagę, że Ty i TU macie sprzeczne interesy w kwestii wypowiedzenia umowy, ich dobrą wolę > traktowałbym z przymrużeniem oka. Zanim dostaniesz potwierdzenie może być za późno. Ale te które wysyłałem mailem, nawet tego samego dnia na mailu miałem rozwiązanie. Trochę przewrażliwienie z Waszej strony wg mnie. > Telefoniczne zapewnienie nic nie znaczy. Dlaczego?Telefonicznie również możesz zawszeć umowę, więc dlaczego nie możesz jej rozwiązać w ten sam sposób? > Do czasu kiedy ktoś zechce wykorzystać to przeciwko Tobie. Tu fakt, jakieś tam ryzyko istnieje, tylko w jakim celu niby? > Na HP pisałeś, że masz 4 smutnych panów do dyspozycji. Może ich użyj? Ale oni nie są na etacie u mnie, więc dużo więcej by wyszło niż mi wisi TU Poza tym to jest "ostatnia deska ratunku" gdy wszystkie werbalne i poza werbalne metody zawiodą. Wolę sprawy rozwiązywać dyplomatycznie, niestety jest jakiś odsetek "człowieków" którzy myślą, że schowanie głowy w piasek, wyrzucenie simki i nie odbieranie maili uchroni ich od sprawiedliwości.
-
Wypowiedzenie OC? dyskusja w pracy...
> Z ostrożności "procesowej". Skuteczność takiego maila, w oparciu o Kodeks Cywilny jest żadna. > Ja zdecydowałbym się na mailowe załatwianie kwestii umów jedynie w przypadku, gdyby było to opisane > w zawartej umowie. > Inaczej można się po prostu podłożyć niechcący. > mar00ha Ale w jaki sposób podłożyć, skoro przychodzi Ci wiadomość taka sama jak w przypadku poleconego, że umowa rozwiązana? Poza tym mail w sądzie jest traktowany dość poważnie, na swoim przykładzie przetrenowane, że korespondencja mailowa jest brana jako dowód. Tak samo zgłoszenie telefoniczne, jest nagrywane i pisałem już, że TU wykopało rozmowę sprzed pół roku, przeprosili za zakręcenie się i po temacie.
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> Ale tak mnie tknelo i podpytalem w salonie po ile takie chodza i uslyszalem cene ktora mnie troche > zaszkoczyla... Do tego pokazali mi w ofercie auto praktycznie tak samo wyposazona tylko z > manualna skrzynia i w wersja kombi ktore kosztuje 49kpln, a wg speca od aut uzywanych za > sedana wzialbym 3-4kpln mniej, przy czym automat jest mniej chodliwy - czyli 45-46kpln. Do > tego rzeczone kombi jest z programu pewna toyota (czy cos) i ASO daje gwarancje na nia A Tobie ile każą płacić za tą co jesteś zainteresowany? Z firm, to wyceny zazwyczaj są dość sensowne, że opłaci się wziąć komuś, ale zdarzają się też takie z cenami zaporowymi, nawet patrząc na poleasingowe aukcje dealerskie, niektóre samochody wiszą od wiosny, bo cena na aukcji za nie jest taką średnią wyższą z allegro już na starcie, więc jak się porachuje kupno tego to średnio potem to wychodzi. > naraze dumam jak namowic ich na profesjonalna wycene auta > pytanie czy oderwane w dol czy w gore - bo jak w gore to zignoruje, a jak w dol to podloze i > powiem ze szanowana instytucja mowi ze za drogo i co szefostwo na to Hmm, po co się bawić w wyceny?Cena,którą Ci podali widocznie Ci podpasowała, bo byłeś chętny wziąć, do momentu pojeżdżenia, gdzie wyszły usterki. Więc ja na Twoim miejscu bym zrobił tak, że albo dogadujecie się, że zabierasz do ASO, robią co potrzeba i biorą sobie fakturkę w koszty a Ty zabierasz auto za ustaloną cenę, jak zapłaczą że to za drogo, można to samo wykonać 30-40% taniej poza ASO u mechanika co zna się na rzeczy i wtedy jw biorą fakturę a Ty płacisz. Skoro wycenili samochód na więcej bo jest w dobrym czy bardzo dobrym stanie, to niech takowy oddadzą. Najlepsza opcja byłaby z ASO bo poymieniają połamane plastiki itd, za takie sprawy rzeczoznawca obniża kwotę zakupu, jak również za przebieg jak spory, wszelkie ryski, wgniotki itp. Jeśli coś tam było naprawiane również cena leci w dół, więc jeśli dojdzie do wyceny, to bym wziął rzeczoznawcę motoryzacyjnego, powiedział wprost, że prosisz o wycenę bo chcesz samochód dla siebie, powiedz co było malowane, on poogląda, wprowadzi w program i mu wypluje cenę, zapewne będzie inna niż pań księgowych. Taka wycena kosztowała mnie 250zł u certyfikowanego rzeczoznawcy motoryzacyjnego.
-
Ma ktos dostep do eurotax?
Daj sprzedającemu namiar do Jaya, on mu ją wyceni. Jak usłyszy kwotę to potem ile mu nie rzucisz to weźmie zadowolony Korzystaj ze sprawdzonych rozwiązań. Co do eurotaxu to te ich wyceny, są...śmieszne i mało mają wspólnego z realiami, albo inaczej, nie tyle śmieszne, co oderwane od rzeczywistości.
-
samochód dla dziadków
Megane III za 25 to będzie ulep i szrotowisko, tym bardziej w hatchbacku, bo jakąś leasingówkę z przebiegiem +200 da się utrafić. Fajne propozycje już padły: -note 1.4 16V (niezniszczalny, poczciwy silnik) -fusion 1.4 lub 1.6 do obu fajnie się wsiada, dobra widoczność, nie powoduje łamania stawów przy wsiadaniu czy wysiadaniu Dorzuciłbym jeszcze Corsę D do zestawu i Citroena C3/ewentualnie jak większy to C4, brzydszy od meganki III wcale nie jest, a za 25 już można naprawdę cudeńko poszukać (tylko nie 2011, trzeba mieć trochę oleju w głowie).
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> imho to nie realne, rekojmia i odpowiedzialnosc mozna domagac sie przy kupnie auta od komisu ale > nie od osoby fizycznej. W umowach jest taki pkt, ze sprzedajacy oswiadcza, ze stan auta jest > mu znany i tyle w temacie. Nierealne?Powiem Ci inaczej, wygrałem sprawę jako handlarz, zakładając ją prywaciarzowi-chyba raczej niespotykana sytuacja i z racji zawodu stałem na straconej pozycji. To też chciał zrobić adwokat tamtego, wywlekając wszystkie paragrafy, że to czy tamto, oraz że na stronie mam zapisane to czy tamto. Zrobił mnie w jajo zatajając wadę, potem rżnął głupa, że to może jakiś czujnik, to czy tamto, potem przestał odpowiadać na maile i telefony, jako że z natury nie lubię jak ktoś wali tak jawnie w bambuko gryzłem się z tym trochę, w tym czasie naprawiając samochód, stwierdziłem , że takim gnojkom nie ma co darować, bo potem kolejnego też przekręcą jak poczują, że da się. W umowach miał zapisane wszystkie możliwe klauzule go wybielające, bo uparł się, że na jego drukach będzie-nie pomogło mu to. Sprawa trwała 1,5 roku i rozpatrywana była przez 2 instancje, koleś wybulił ponad połowę wartości samochodu, ja miałem trochę nerwów i parę siwych włosów do przodu, ale satysfakcja murowana, cieszę się, że żona mnie przekonała do takiego ruchu, bo w zanadrzu był bardziej radykalny by 4 smutnych panów w garniakach złożyło mu wizytę Temat było dość trudny i skomplikowany, 1 rozprawa szacowana była na 30 min a trwała 3,5 godz, wyrok sądu ma bodajże 11 stron. Samochód naprawiłem i sprzedałem 3 tyg od naprawy, za cenę rynkową z zarobkiem kilku stówek, czyli na dzień sprzedaży byłem w plecy dość mocno, a ktoś kto zakupił miał fajnego gifta, furę po dużym przeglądzie, po naprawie klimy i nawet oliwa była świeżutka, chłopaki co przyjechali poznali się na tym, bo jeden był mechanikiem i nakazał drugiemu brać, usłyszałem tylko-ciężko Ci będzie z tak dobrym silnikiem znaleźć, nawet bardzo się nie targowali-na zdrowie.
-
Wypowiedzenie OC? dyskusja w pracy...
> Po prostu, podobnie jak ja, jesteś ostrożny. Ale jeśli TU dopuszcza to czemu nie korzystać?Jeśli przysyłają potwierdzenie na maila lub do domu (a przysyłają) to przecież nie ma się co obawiać, ewentualnie można dla tych ostrożnych zadzwonić dzień później i się dopytać. Ja tam jeśli mam możliwość załatwienia czegoś via mail to korzystam, zaoszczędza mi to czas. Swego czasu TU miało problem z jakimś tam ubezpieczeniem moim i powiedziałem, że to zgłoszone było, Pani zapytała czy pamiętam kiedy, sprawdziłem szybko bo dzień później ubezpieczałem u nich inny pojazd. Powiedziała że oddzwoni, oddzwoniła za 15 min, przeprosiła za zamieszanie, powiedziała że ma nagranie z tego nr i z tego dnia i faktycznie coś przeoczono (minęło ponad pół roku). Złożyłem również wypowiedzenie w 2011r w placówce TU, za potwierdzeniem przyjęcia na kopii, do zwrotu zostało ok 150zł, którego TU nie wypłaciło do dziś, przesłałem im na maila skan z tym, żeby wyjaśnili temat-cisza. Co radzisz, wysłać im przedsądowne tak jak oni to robią czy do Kruka ich zgłosić?
-
problem z E60 // do znawców zakupowych
> niby z windykacji a z kręconym licznikiem ??? > Przebieg rzeczywisty (km) / sposób ustalenia 317 061 / odczytany > Przebieg standardowy / różnica (km) 219 200 / 97 861 Przebieg standardowy to wg ich programu do wyceny, 97 ma ponad "średnią" dlatego dał do wyceny niższą cenę ze względu na przebieg.
-
Wypowiedzenie OC? dyskusja w pracy...
> Mozna mailem czy nie mozna... > Ja uwazam ze tylko list polecony ew zostawienie za potwierdzeniem w biurze... Ale ja starej daty > jestem i może sie nie znam? Można. Przychodzi potem mail że wypowiedziano, lub pocztą powiadomienie listowne.
-
problem z E60 // do znawców zakupowych
> to zdecydowanie za drogo, za 25 tys to się kupuje e60 w ladnym stanie z 2003 Może nie ładne ale z pogaszonymi już kontrolkami i działającym jako tako silnikiem i z tabliczką znamionową.
-
problem z E60 // do znawców zakupowych
> no ale z tym brakiem numerów? > jak to się zarejestrowało w PL? > czy to oznacza że nie ma czym się przejmować ? Przejmować się należy, bo sama nóg nie dostała, zcp tabliczka jest na lewym słupku, więc jeśli był wstawiany i lakierowany to może jej nie być, bo one są klejone i nie odklei się tego by ponownie wkleić. Z resztą już pisałem, że za tą cenę to żadna rewelacja i łaszenie się na zarobek, znajomy niedawno ten rocznik sprzedał za nieco 30 tys, a był w idealnym stanie, bezwypadkowy, z przebiegiem 230 tys oryg, po chipie, z piękną beżową skórą w środku. Więc kupowanie kota w worku za 25 tys jeszcze z niejasną sprawą papierologii to proszenie się o kłopoty w imię...właściwie w imię czego? Jak chce się takie wały przerabiać to lepiej z USA ciągnąć, przynajmniej zarobek przyzwoity, a nie wkleić w ulepa klasy premium za 25 tys a zarobić jak na 10-12 letnim kompakcie...
-
problem z E60 // do znawców zakupowych
> handel A gdzie widzisz tu zarobek?
-
problem z E60 // do znawców zakupowych
> tak Żaden szał, 25 już jest, nie wiadomo tak naprawdę ile do wpakowania, ponad 300 na blacie...Zarobek to ja tu widzę po cofnięciu blatu i zrobienia tego po radomsku, czyli "pogaszenie kontrolek".
-
jazda bez tylnego amortyzatora - problem
> Z przekładni kierowniczej na tylny amortyzator? Co Cię tak zadziwiło kolego?
