Zawartość dodana przez AkuQ
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> wyczyść lepiej skrzynkę No już, Jay mi zapchał okazjami z Radomia
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Kredką woskową i nie widać. Majtki też przekręcasz na drugą stronę i nie widać?Kredka jest dobra na mini rysy, ocierki parkingowej już nie zniweluje, wtedy albo polerka, a jak jest głęboko to lakierowanie zostaje. Ubytków lakieru kredką tez nie zrobisz, po paru latach jazdy w PL maska zazwyczaj jest podziabana od kamieni, wielu decyduje się na malowanie-kredką żadną tego nie zrobisz.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> w PL nieoryginalny lakier jest jakimś nieracjonalnym tabu. > Wiadomo, że może oznaczać powaznego dzwona ale nie musi Wiesz, ja to rozumiem, z drugiej strony jak widzisz samochód co był żółty a teraz jest ceglasty metalic to światełko samo się zapala, z trzeciej-macasz, dotykasz, oglądasz, no kurka jest lepiej niż dobrze jak na 11 lat. Nie ukrywam, że jednym z czynników, które zadecydowały był niezły status sprzedających, na zasadzie porządna posesja z ładnym domem, porządne większe auto na podjeździe, rozmowa na posesji a nie na "cepeenie" itd, wszystko to zrobiło dobre wrażenie, które spowodowało, że łyknąłem bajkę o zmianie koloru dla żony (za spore wtedy pieniądze), bo model miał wszystko to czego szukali, a głównie o automat chodziło i dobry stan. Wystawiając takie auto dla obcych pewnie bym się osłuchał jak to z pociągiem się witało, a tak-telefon, mam takie i takie, w takiej cenie, malowane, do zmiany rozrząd i olej, do naprawy mata i poducha do ogarnięcia, lekka ocierka zabezpieczona na tylnym nadkolu. Odpowiedź-biorę. I po sprawie. Będę go miał na oku, zobaczę jak to się wszystko utrzyma.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> ja obstawiam taśmę airbagu- też się nagle mi wyjsrało Jakie koszty?Pewnie samochód i tak wyląduje u elektryka na naprawę tego i maty grzewczej fotela.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> no faktycznie zjawiskowy kolor > fajnie wygląda. > tak jak masz kupca w miare zdecydowanego to mozna brac jednak jak na handelek to musi być cena > atrakcyjna - wiesz, ludzie lubią być oszukiwani > pozdrawiam Sprzedany już. Na handel tez by zszedł za 8,5-8.9.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> przy furze za 8 koła to ma jakieś znaczenie? a ile lat ma ten sprzęt? bo moze się okazać, że nowy > lakier to zaleta 2001r, zaleta bo nie trzeba polerek robić i innych wydumek, dodatkowo póki co nie widać rudej.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Ładny. Tyle, że brak klimy jak dla mnie go dyskwalifikuje. Jest to rzecz, bez której auta bym już > nie chciał. Wiesz co, tak jak ta kobieta będzie jeździła to samochód nie zdążyłby się schłodzić, a ona jeszcze z tych co szybko się przeziębiają, więc brak tej klimy to dla nich zaleta. Mają bmw 7 w trasy, a to ma być typowy mieszczuch, najdalsze trasy to po 15 km będą i to nie za często, reszta wokół komina 5-7km.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> W dzisiejszych czasach rewelacja > Jesli tylko takie auto spełniało by moje oczekiwania brałbym. No wymagania takie, wspomaganie, budżet 9 tyś z rozszerzeniem do 12, jako 2 auto (jest 7er dla faceta, a to ma zamienić sejczento od nowości). Samochód typowo na miasto, odcinki po 5-7km, najpierw miał być diesel-wyperswadowałem, poszukali i zobaczyli tego, podjechałem obadałem i ciach. Do dołożenia max 1000zł (mata grzewcza, naprawa złącza poduszek, wymiana oleju i rozrządu). Opony 2kpl, reszta stan bdb, więc nie przewiduję wydatków.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Jeśli to renault to kostka pod fotelem wymaga rozłączenia, psiknięcia kontaktem i wpięcia. też tak mi się wydaje
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> zależy od tego dlaczego był malowany i kiedy. jak świeżo to nie jak min. rok temu to jak dobrze > zrobiony to czemu nie tylko cena musiała by być odpowiednio niższa. > pozdrawiam Cena nie była niska, wręcz spora jak na rocznik Oto nabytek
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Jak dobrze zrobiony to czemu nie sam kiedyś kupiłem tak auto. Tylko trzeba dokładnie posprawdzac, > czy użyli nowych nie połamanych spinek, itp. Napisałem powyżej Generalnie to ciekaw byłem AKowej opinii, bo samochód kupiłem sugerując się stanem. Nie jestem rycerzem miernika i staram się oceniać na zimno, samochód zadbany, miał więcej plusów niż minusów. W sumie to trzeci samochód który kupiłem z podwójnym lakierowaniem na całym aucie,a drugi po zmianie koloru, z tym, że pierwszy był umalowany "tylko po wierzchu" z zewnątrz granatowy a np komora silnika biała ale wtedy cena rekompensowała tą niedogodność, a samochód szedł na 1 auto dla siostry-killera wszystkiego co trochę skomplikowania zawiera, więc nie wróżyłem mu długiego życia. Wbrew pozorom odwdzięczył się bardzo ładnie, aczkolwiek sprzęgło poszło nowe w pewnym momencie
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> ile bedziesz trzymał auto i czy ma lPG? Nie ma LPG. ile będę trzymał?Nie wiem. Dziś kupiłem takie i dziś sprzedałem. Poszło "w rodzinę". Technicznie samochód w stanie db+, nie działa podgrzewanie fotela kierowcy, świeci się serv i kontrolka poduszki (na 90% mata pod fotelem, bo właściciel powiedział, że stało się to nagle, a test poduch jest ok), do zmiany rozrząd i olej, wymieniony wieloklin i wszystkie koła i napinacze do niego. Blacharsko wygląda jak z salonu, wypieszczony i wylizany (aż strach). Malowany 6 lat temu, bo to automat, nie było nic znośnego wtedy więc właściciel zakupił w innym kolorze, ale żona nie chciała takiego, więc w ramach prezentu powędrowało prosto do lakierni, zrobione profi, zabezpieczony spód i progi antykorozyjnie przy okazji. Generalnie samochód kupiony bo nie nosi śladów uderzenia, prowadzi się lepiej niż poprawnie, skrzynia działa dobrze, środek ładny (ksenony,zmieniarka wbudowana, elektryka szyb i lusterek, czujniki parkowania, podgrzewane fotele ale brak klimy), silnik bardzo dobrze pracuje. Co będzie dalej-zobaczymy.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> W samochodzie za 8 tysi uznałbym to nawet za zaletę - o ile byłoby to dobrze zrobione Wydaje się być ok, lakier wygląda hmm dość zjawiskowo jak na 13 letnie auto.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Jeśli byłby to tylko zmieniony kolor, i miernik lakieru potwierdziłby tylko i wyłacznie drugą > warstwę to czemu nie? > W końcu to tylko kolor. Na jednych drzwiach jest trochę szpachli, (do 800um) wygląda na jakąś przyszpachlowaną wgniotę. Reszta do 260um max, a większość na 160 zrobiona.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Ale w sensie ze na zewnątrz nowy kolor, a w zakamarkach i od srodka nadal stary ? > Czy całkowicie nowy- nie do poznania? jak druga opcja to tak Opcja nr dwa, rozebrany całkiem i rzucony nowy kolor, zupełnie inny, podłużnice, wnęki koła etc wszystko w nowym kolorze.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
Jak w temacie. Czy kupilibyście samochód powtórnie malowany?Chodzi o to, że został mu zmieniony zupełnie kolor. Samochód wartości ok 8 tyś klasa B.
-
opinie o silniku 1.6 TDI
> BXE mial w serii tryb korby na zewnatrz taki gift od fabryki Miałeś?Przy jakim przebiegu?Znam cztery sztuki przebiegi 80-240tys wszystkie mają się dobrze...tyle że 3 VW, a czwarty Skoda, a właśnie w Skodziankach jakaś seria wadliwa poszła podobno.
-
smar na gumy w zawieszeniu
> jak w temacie np. na wahaczach, nie niszczący samej gumy Miałem paska, skrzypiał jeden wahacz, zero luzów, mechanior brechą zmagał się kilkanaście minut, wysłał na szarpaki na diagnostykę, zajechałem, a Pan-jak sprawdzone, to nie wyjdzie na szarpakach, może Pan wjechać ale szkoda 30zł, widzi Pan to to pod płotem (Superb 1), ma to samo zawieszenie i też skrzypiało, strzykawa z grubą igłą i w każdą główkę wstrzyknąć oleju, cisza od 35 tysięcy...
-
umowa kup.-sprzed. - jak odstąpić/rozwiązać - nietypowa syt.
> Zostaje tylko jeden, malutki problem - Urząd Skarbowy. Ano właśnie...o tym samym pomyślałem. Ja bym się nie zdecydował na skasowanie poprzedniej umowy.
-
Bicie na kierownicy przy różnych prędkościach.
> Ile takie dorobienie? Pytam na przyszłość Zależy od półosi, podam Ci na przykładzie-nowa półoś do pewnego auta 4,5 tys-pełna regeneracja u nich 900zł.
-
Bicie na kierownicy przy różnych prędkościach.
> Dziwne by był przeguby jak dla mnie, auto ma niecałe 80kkm przejechane, wg licznika, ale nie > wygląda na zmęczone > Gorzej z wewnętrznymi przegubami, nie ma nic na rynku z nowych Polecam robiłem u nich usługi,kolega pod zamówienie też robił, profeska.
-
Bicie na kierownicy przy różnych prędkościach.
> Zrobione: > - nowe opony > - wyważone felgi > Czasem czuć bicie na kierownicy przy 105 km/h, czasem dopiero przy 120 km/h. > przy hamowaniu nie trzęsie kierownicą, aczkolwiek tarcze z klockami będą wymieniane. > Jeszcze myślę, czy przed tą wymianą nie pojechać na geometrię. > Dziwne jest to, że bicie pojawia się przy różnych prędkościach. > Felgi nie są oryginalne, aczkolwiek na dwóch wyważarkach z nowymi oponami było w porządku, być może > otwór centrujący nie do końca się zgadza? Może być przegub wewnętrzny przy skrzyni.
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
Dlatego co mądrzejsi idą w specjalizacje. Znam gościa co prowadzi tylko VAG, mnóstwo 3-5 latków stoi, płaci on za serwisówkę VAGa (ok 800 eur/rok) i nie robi sztuki tylko leci jak ASO. W serwisówce łopatologicznie jest co i jak łącznie z diagnostyką how to. Przeglądałem ją i przy odrobinie mechanicznych umiejętności każdy sobie poradzi oraz nie zdemoluje auta.
-
Bolączki Aygo/C1/P107
> Po prostu kiepskie, twarde i prymitywne. Trojaczki vw są o 2 klasy wyżej. Że niby arosa np?Szczególnie blacharsko są 2 klasy wyżej > Nie piszę, ze to złe auto. Choć ja bym wolał Pandę albo Ka albo i10. Autor zapytał o bolączki, to > napisałem. Pandę od trojaczków?No teraz to pocisnąłeś...takim 107 jechanie w trasie 130-140km był całkiem ok, pandą o wiele gorzej, na miasto skrzynia w trojaczkach również jest fajniejsza, tak samo pozycja za kierownicą. Panda nie jest zła, ale postawienie znaku równości jest trochę nie fair, ale jak widać różne gusta są i dobrze, przez to dość kolorowo jest na rynku. A są tu i tacy co porównują, ba stawiają wyżej pandę od np paska B6
-
Bolączki Aygo/C1/P107
> Hałas, kiepskie tworzywa, denerwujaca półka w bagażniku (ostra krawędź). Myślę, że to co wymieniłeś to domena wszystkich takich maluchów a nie tylko tych trojaczków. Co do kiepskich tworzyw to nie wiem co masz na myśli, bo przy prawie 200 tys, w tym 160 tyś w firmie przelatanych 107 ma kierownicę w stanie db+, plastiki nie połamane i nie porysowane, analogicznie np fabia która jest o półkę wyżej stoi gorzej w tym temacie, bo kiera po niespełna 100 tys potrafi wyglądać jakby się nią psy bawiły.
