Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > W tym przypadku jest inaczej bo auto jest do rejestracji więc cena z ogłoszenia wzięta z kosmosu No ale jeśli ma być legal to rejestracja powinna zmieścić się w 250zł po stronie kupującego, czyli KP, tablice, opłata skarbowa w WK, bo sprzedawca powinien porobić opłaty tj akcyza, recykling, tłumaczenia,badanie techn i wystawić fakturę vat marża (bądź pełną)-to jego psi obowiązek i jeśli nie chce kupujący mieć kłopotów na zasadzie, że to mina a kupi na niemca to właśnie tak powinno być.
  2. > A jak "dodatkowe koszta" były 4000 PLN to dosłownie za darmo ten samochód jest. Dodatkowe koszta to wyjazd (paliwo) za granicę po pojazd i sprowadzenie go, obiad, nocleg itp, raczej naprawy w tej kwocie nie ma.
  3. > bardzo drogo jak na ten rocznik i ten typ > takie merce na aukcjach w DE chodzą po 800-1000 EURO a jakieś ulepy po 500 EURO Noo teraz porachuj: Koszt zakupu auta (1000 x 4.1780) 4178 PLN Wysokość akcyzy 129.52 PLN Opłata skarbowa - za akcyzę 17.00 PLN Koszt tablic zjazdowych 0 PLN Zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT-25 160.00 PLN Tłumaczenie dokumentów w Polsce 50.00 PLN Pierwszy przegląd w kraju 98.00 PLN Tablice, dowód rejestracyjny, karta pojazdu 256.00 PLN Opłata recyklingowa 500.00 PLN Dodatkowe koszta (naprawa, nocleg, inne) 1200.00 PLN Całkowity koszt zakupu auta 6588.52 PLN Dolicz 1500 zarobku, 800 na stargowanie i wychodzi 8000 tys. TAK WŁAŚNIE WYCHODZI, matematyka na poziomie szkoły podstawowej
  4. > http://www.zlomnik.pl/index.php/2014/07/16/o-panu-slawku-i-jego-e61/ > Chyba w tym tekscie było właśnie o tym Ale miał Pan Sławek PRAWIE BMW?Miał!Cieszył 2 tyg swoje oko, zazdrość (tu wspomniana) lała się z ust sąsiadów. A że zrobił kilka patentów ulepszających to insza inszość, przecież piszą tu, że najistotniejsze by silnik,koła i odpalał, resztę się zrobi...albo i nie. To jest dokładnie ten obraz o którym my mówimy eksploatacja, a nasi rozmównicy mówią na to samo zazdrość. Jest prestiż?Jest.Jest komfort?Był, bo działaniami druciarskimi zabił to co było dobre w tym biemdablju. Amor z demobilu, klocki ze szrotu ze starej laguny bo podejdą jak się przyszlifuje, jak wyrzuci błąd czujnika to Zdzisiek zgasi lampkę obcęgami i lutownicą z odpowiednim rezystorem itd itd...
  5. > Co szanowna brać powie na temat tego egzemplarza? Chciałem co prawda automat, ale z braku laku... > C5 Po fotach nie widać nic, sprawdzić sobie na miejscu stan samochodu i papiery, bo auto młode czy czasem wałka na vat nie ma. silniki udane, przy takim przebiegu dwumasa do sprawdzenia, czy nie są początki jej końca, bo zazwyczaj 180-220 tys zmieniana, jak na krótkich odcinkach samochód jeżdżony to i krócej.
  6. > na weekendowe wyjazdy to można mieć praktycznie każdy samochód... hmmm taki samochód marzeń... na > codzień do tyrania mam woła koreańskiego. Żeby nie było-ja taki pomysł podzielam, wiem do czego takie samochody służą, że to nie jest na codzienną ganiankę po 200-300km dziennie. tylko: -jestem świadomy jak taki samochód kupić we względnie dobrym stanie -jestem świadomy ile może mnie kosztować pominięcie sprawdzenia ważnych (czyt drogich) układów w takim samochodzie -wiem jak można się zdziwić przy pozornie prostych naprawach (nawet samo znalezienie majstra co to ogarnie bez druciarstwa jest dość ciężkie, chyba że w promieniu kilkudziesięciu km i ktoś polecany) -śmieszą mnie teksty o tym, że przecież można kupić samochód z niesprawnymi jakimiś układami, bo najważniejsze działają (tzn skręca,hamuje,trąbi,odpala)-bo takie auto ma właśnie dawać fun i przyjemność z jazdy, a każda niesprawność w takim samochodzie boli podwójnie, skoro ma być weekendowozem Dlatego też napisałem, żebyś zabierał na oględziny fachmanów
  7. > a prawda jest taka że chyba nikt nic tutaj nie napisał po za tym że sprzedający to pewno handlarz i > że mnie na ten samochód nie stać Stać na zakup takiego samochodu to praktycznie każdego pracującego, gorzej z utrzymaniem go na właściwym poziomie i jeździe bez patrzenia na wskaźnik paliwa, ale to insza sprawa i do rzeczy: Dostałeś dużo informacji, które możesz sobie odfiltrować odpowiednio, co jest normalne dla for. Masz napisane jak może kształtować się eksploatacja, na co zwrócić uwagę przy zakupie, więc całkiem sporo informacji, kwestia nauczenia się filtrowania treści i odsiania skrajnych ochów i achów oraz skrajnych narzekań.
  8. > Mój kolega serwisuje głównie fordy to takich parę u niego widziałem Nie chcę wyrokować bo jeszcze za wcześnie ale prawdopodobnie albo wyszły bokiem longlife'y olejowe albo paliwo, z tym, że paliwa pilnowałem i tankowałem na 2 stacjach, przy czym w dniu wyjazdu na jednej z nich, więc jeśli paliwo to mam podejrzanego
  9. > Ford w dieslu ??? Tak.
  10. > < Widzę, że dla niektórych stary samochód trochę inny niż wszystkie (a czasami tylko namiastka > O czym ty piszesz? siedzisz u kupującego w kieszeni że wiesz ile ma na ewentualne naprawy? Bardziej piszę na podstawie rzeczywistości i oferowanych w pl egzemplarzy do sprzedania niż tego co ma w kieszeni kupujący. Czyli +- 80% takich samochodów w PL to tzw sztrucle, które wabią tylko w ogłoszeniu a na miejscu są kupą. Ale nie znający się kupujący stają się posiadaczami przecież, bo inaczej takie bolidy by się nie sprzedawały i później właśnie jeżdżą taką ułudą zapamiętaną ze zrobionych do ogłoszenia w fotoszopie zdjęć, mającą niewiele wspólnego z fajnym, nietypowym samochodem używanym.
  11. > Wiesz jak jest - ja sam uważam ze Dacia to świetny samochod i jakbym był np. dziś emerytem to > pewnie bym kupił. Ale sam wiesz, ze auto dla młodych ludzi (znaczy nie mówię o małolatach, ale > 30-40) ma być wygodne, komfortowe, szybkie i z jakimś tam prestiżem. Dacia nie ma nic z tego, > nawet jeśli ma niezadownosc, to odpada. Powiedziałem to żartem, bo dla mnie stare bmw jak i nowa dacia mają zalety, nie jestem uprzedzony, pod warunkiem że stary samochód to samochód a nie zlepek patentów lub zemsta blacharza.
  12. > Co do szpanu to nie wiem, ale nie gadaj ze taka S-klasa czy w sedanie czy w coupe jak w tym wątku, > to nie jest namiastka luksusu? Jest i o to chodzi. Jest namiastką luksusu i podobają mi się te auta tak samo jak starsze bmw serii 7, czy to te z przełomu lat 90 czy młodsze (E32,E38), ale pod pewnymi warunkami, czyli jeśli ktoś cokolwiek dbał o nie i są w niezłym stanie, a takie raz że kosztują więcej niż przeciętna allegrowa cena a dwa ich utrzymanie również kosztuje więcej, bodajże jimbo22 pisał o swojej, w którą po zakupie ok 20 tys włożył a jeździ rzadko i z pewnością nie dąży do stanu kolekcjonerskiego tylko do stanu bdb technicznego. Dobrze również wiemy jak wyglądają takie samochody w rzeczywistości, częściej są w kiepskim stanie niż dobrym, bo trafiały do PL w różnym stanie, a krajówki to praktycznie biały kruk. Jeżdżenie samochodem takiej klasy, w którym nie działa ileś tam rzeczy lub są na druciarskim patencie to nie jest namiastka luksusu, tylko głupota.
  13. AkuQ odpowiedział Obywatel na temat - Motokącik
    > jak poznac, ze firma? Gdy firma (komis) sprzedaje nam auto importowane i wystawia na niego fakturę VAT marża sprawdźmy, czy w dowodzie (briefach) nie ma zapisu o tym, że auto należało do firmy (będą skróty typu: AG, ApS, GmbH, BVBA, SPRL, S.A R.L., S.R.L, S.L., BV), jeśli są-to w większości przypadków powinna być fvat23% czyli pełna faktura.
  14. AkuQ odpowiedział Obywatel na temat - Motokącik
    > Jasny gwint! Zdecydowana większość poleca silniki 2.0 TDCi o mocy 140KM. Podobno ten 131KM to to > samo tylko słabszy program. Też się powoli rozglądam i widzę że wszystkie silniki odpadają. > Wszystkie są złe czyli nic nie kupię... Przeczytaj do końca, popietroliły mu się modele
  15. > Nie wszystko. Nie piszę o wszystkich. Ale z tego co widzę to takie natężenie jest w takich > tematach, że jak to inaczej tłumaczyć jak nie zazdrością? > Są posty za, są posty przeciw - rozsądne, ok, super. Ale wiele jest takich bez sensu typu "szykuj > 10 tys na naprawy" albo "a stać Cie w ogole?" itp. - imho zazdrość. Ale czego mają userzy zazdrościć 14 letniego merca z niewiadomym wszystkim na pokładzie? Teraz to dałeś do pieca...Jakbym słyszał klientów, znajomych co to nie da im się przetłumaczyć, że ta igła co sobie upatrzyli to tak naprawdę niekoniecznie igła... no ale to przez zazdrość dostawali prawdę w oczy, przez zazdrość... Widzę, że dla niektórych stary samochód trochę inny niż wszystkie (a czasami tylko namiastka samochodu, bo przecież nieistotne jak coś tam nie działa i tak kilka rzeczy, ważne że silnik, że koła itd) to namiastka luksusu i szpanu na dzielni, szkoda że to tak naprawdę tylko ułuda o czym nie wiedzą sami zainteresowani. To tak jak z moim kolegą z dzieciństwa, zadłużony u każdego, ale jedzie na imprezę i szasta kasą stawiając w koło znajomym kolejki, tez trzeba mu zazdrościć...głupoty
  16. > Kurde, 4 lata temu kupiłem mojego Paska, cofnięty był na 200k z nie wiadomo ilu (nie interesuje > mnie to), nie wymieniłem ani jednego amortyzatora, ani jednej tarczy, nic... przez te 4 lata > jedynie klocki 2x z przodu i 1x z tyłu.. i jeden wahacz i to w tym roku dopiero... Jay... Ty robisz 8tys rok, czyli zrobiłeś 32 tys pasztetem przez te 4 lata, więc 2x klocki przód to i tak sporo. Poza tym w przypadku tdików 1 to wiadomo że większość skręcone, a 2-to części do tego deko więcej i w innych cenach, więc nie ma co porównywać. > Wiec jak ktoś wymieni 2 amory to czemu zakładasz ze od razu wymieni kolejne 2 i może kupe innych > rzeczy? z zamkniętymi oczami go kupi? jasne, znam takich co kupuja bez oglądania, ale nie za > taka cene, za 15 tys można go brac bez oglądania... No właśnie i tu jest całe clue rozważań, samochód "sportowy" 14 letni=może być tak, że jeździł nim starszy koleś z młodszą lalunią i nie docierał go za mocno, do tego serwis na czas i wszystko zmieniane jak należy a mógł jeździć małolat bez kasy i samochód może szykować niespodzianki-wróżenie z fusów jednak znając polski rynek, to zakupiony został jako jeden z najtańszych żeby zarobić na nim, więc niespodzianek może być sporo bo nikt dobrego w najniższych cenach nie pcha. Tak jak już pisałem, dobry blacharz i dobry mercedesowiec z kompem i wiedzą, koszt 300-400zł dla tych panów za sprawdzenie a głowa spokojna przed utopieniem kasy. > Nie musi być laleczka, nie musi wszystko dzialac. Ale rozróżnijmy to co niezbędne - czyli ... Taka gadka to mi przypomina trochę-kupmy ulepa, niech nie działa za dobrze, ale oko sąsiada drażnił będzie Czy nie lepiej mieć sprawną dacię, którą można pojechać wszędzie niż takiego mietka i obawy, że dużo pali, że choinka na desce i nie wiadomo od czego te lampki świecą i silnik jakoś dziwnie działa
  17. > Im więcej pośredników tym drożej. Zawsze można sobie dane części zaklepać jeszcze jak stoją w > całości w Anglii Dlatego zawsze piszę w takich wątkach o takich autach, że trzeba mieć dobre > znajomości - mechanika i dostep do tanich części. Wtedy można brać każde auto. A jak tego nie > ma i trzeba będzie szukać po obcych... to się nie opłaca. Rozjaśnij pojęcie "dostęp do tanich części", jak ktoś wie, że za zawias można krzyknąć 7 tys z jakiegoś samochodu, to po znajomości opuści tysiak no max dwa więc i tak z piątaka trzeba wyskoczyć, bo nikt prezentu nie zrobi i za pińcet nie odda. Sprzedawcy używanych części to nie Mikołajowie i dokładnie wiedzą co jest grane. Tak samo znajomy handlarz opuści koledze na samochodzie ale nie tyle że go odda bez zarobku, czy dołoży jeszcze, to w zasadzie logiczne. Decydując się na stare, nietypowe auto trzeba mieć odpowiedni zapas gotówki lub możliwość wzięcia kreski w banku, czy będzie ta gotówka potrzebna, to już nie nam tu gdybać, czasami polatać może się uda na samej eksploatacji jakieś 2-3 lata (bo wiadomo że takim nikt 30 tys/rok nie będzie tłukł) a czasami może być wtopa finansowa już na starcie i tych jest więcej, bo takie auta kupowane są zazwyczaj uszkodzone, bo całych się nie opyla zwozić i zależy jak bardzo tanio zrobione.
  18. > Dobrze wiesz ze gwarancji nie ma co do cen to nie mam pojęcia, musiałbym popytać... Różowo nie jest i sprzedawcy nie w ciemię bici, wiedzą co trzyma cenę i wiedzą ile za to brać, więc to czcze gadanie że z angola to pół darmo, bo tak nie jest, spotkał się z tym każdy, komu się zrypało i musiał naprawiać. Przykładowo, popularny kompakt w dieslu, zrypało się coś w silniku, po rozebraniu okazało się że panewka postanowiła się wziąć i obrócić, wcześniej zero dawania jakichkolwiek "ale", koszt zrobienia na gotowo ponad 5 tys, bo się po drodze nazbierało oprócz dobrego słupka-rozrząd, płyny, turbo do regeneracji bo jak rozdłubali to zobaczyli że ma luz na wałku, a pompowało normalnie, nie dymiło nic, zmiana icka bo miał mini nieszczelność, do tego jakieś uszczelniacze i inne pierdoły. samochód mega popularny z popularnym silnikiem, części do tego pełno, a jak widać grosze nie wyszły. Ze wszystkim tak jest jak się rozdłubie, a czasami lepsze cyrki, bo zrypie się a potem się okazuje, że są owszem takie części, ale różnią się detalami bo szły z różnymi małymi zmianami w zależności nawet nie od roku a od miesiąca produkcji i piękne wozidełko stoi u mechanika i zarasta mchem.
  19. > Nie wystarczy. W tym przypadku konieczny jest oryginał. Kopia notarialna wystarcza tylko jeśli dany > podmiot prowadzi DG obejmująca handel autami. No to w drugą stronę, zarejestruj samochód, oddaj oryginał, ale wcześniej zrób kopię notarialną i zostaw ją dla siebie, gdyby kiedykolwiek była potrzebna.
  20. > Gdyby auto było przerejestrowywane w tym czasie to byś tego dokumentu nie potrzebował. > Kwadratura koła tworzy się jeśli użytkuje się pojazd bez przerejestrowywania jak to teraz jest w > modzie. Żadna moda, dealer-pośrednik nie ma obowiązku rejestrowania samochodu, bo niby po co?Jest to zupełnie normalne i zgodne z prawem zachowanie.
  21. > Ale to jest kwadratura koła, bo żeby zarejestrować samochód muszę okazać się dokumentem, którego > nie powinienem mieć Chcesz zostawić sobie kwit, to powiedz kolesiowi aby zrobił kopię potwierdzoną notarialnie, którą dostaniesz, a jemu oryg zostanie do dokumentów księgowych. Ja daję klientom właśnie notarialnie potwierdzoną kopię, koszt niespełna 7,5 pln takiego przedsięwzięcia.
  22. > Niestety ale żeby w tym przypadku ugrać coś więcej to tylko w ten sposób. > Osobiście i tak spuszczą człowieka na drzewo z ochłapami. > Oddając nawet procent to te firmy i tak więcej potrafią ugrać niż ty te swoje 100% No dokładnie. Nie wiem dlaczego w PL takie przekonanie, że lepiej zrobić samemu...Sprzedaję samochody, ale naprawiają mi je mechanicy, jestem chory to idę do lekarza, mam problem prawny-idę do prawnika, płacę mu za poradę, od odgarnie za mnie dziesiątki artykułów i naświetli optymalną drogę postępowania, najlepszą dla mnie z pkt widzenia prawa, a nie z mojego pkt widzenia, bo te 2 punkty niestety często są rozbieżne, pomimo, że logika podpowiada że powinno być inaczej.
  23. > MERCEDES > pomijamy fakt pojemności... > Coś ze zdjęć widzicie poza ładnymi felgami ?? Takiego auta nie kupuje się po wyglądzie ze zdjęć, bo mały szczegół "inside" może Cię kosztować nie mało, więc moja rada to podjechać z blacharzem jak się nie znasz, by zobaczył czy ćwiartek nie ma, a jak są czy wspawane dobrze a nie na gumę do żucia wstawione i speca od merców, możesz gdzieś tam w okolicy znaleźć, komp, oględziny newralgicznych miejsc dla meśków. Czasami coś z pozoru błahego w aucie nietypowym może przyprawić o cenowy ból głowy potem, a samochód ma 14 lat, więc dziać się mogło sporo lub niewiele.
  24. > Trochę empatii polecam. Byś się lepiej dowiedział od swojego kolegi co i jak i napisał > poszkodowanemu , a nie z prowizją wyskakujesz. Ale to szkoda czasu, dobrze prawi. Lepiej dać komuś 20-30% z tego co ugrają i mieć z bani, niż przepychać się kolejnymi kwitkami, a nie mając dobrego papugi i tak go spuszczą na drzewo. Chyba, że ma się dużo wolnego czasu i nerwy... Jedni wolą dłubać przy aucie sami, a drudzy, co nie mają pojęcia o tym nie tracą czasu na naukę, tylko prowadzą do kogoś kto za odpłatnością to zrobi, bo zna się na rzeczy. Ci ostatni co się uczą na swoim aucie to tacy rzeźbiarze, bo często gęsto nie naprawią, zepsują a i tak u mechanika wylądują.
  25. AkuQ odpowiedział Obywatel na temat - Motokącik
    > Nic, tylko napisałem, że imho 165KM w takim aucie to mało. Te 180KM to min. Kwestia względna. Miałeś?Użytkowałem jakiś czas 140KM i mimo słabego stosunku KM-wielkość i masa to do normalnej, rodzinnej jazdy jest aż nadto, nie przerażało go podróżowanie 170-180km/h po niemieckich autostradach, nie przerażały go nasze krajówki i eski-wg mnie stykało.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.