Zawartość dodana przez karolKK
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Nie. Kupując Mondeo za 3500 i za 8500 kupujesz tak samo jajko niespodziankę. Może się rozlecieć > wszystko. Po co więc inwestować 5kpln skoro jak słusznie piszesz może nadal potencjalnie wszystko paść? > Kupując Mondeo za 15000 i 30000 już możesz liczyć na jakiś lepszy stan tego droższego. Akurat. Nowszy oznacza droższy w naprawach, praktycznie w przypadku każdej marki. Wystarczy więc drobna nawet usterka, której usunięcie będzie kosztować tyle, co poważnej usterki w starszym. > Przecież tyle kosztuje komplet opon. Tu faktycznie nie doprecyzowałem. Miałem na myśli - w kontekście tematyki z wątku - inwestycje w sensie napraw nieprzewidzianych. Wymiana opon to koszt eksploatacji, zachodzący w każdym, nawet 2-3 letni aucie. > > lawinowo wszystko po kolei.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Akurat to może mieć jakiś sens bo za 8500 by wcale nie kupił egzemplarza niewymagającego kolejnych > 5tys. na naprawy. nie ma sensu, bo podważasz w ten sposób ideę wymiany samochodu na nowszy/lepszy. Po co w ogóle kupować nowszy/lepszy dajmy na to za 30kpln, jak nasz jest warty 18kpln. Przecież wystarczy dołożyć 12kpln i masz nówkę sztukę, perfekcyjną mechanicznie. W starym samochodzie (za taki uznaję taki 12+ lat)nie zrobiłbym jednorazowej inwestycji większej, niż 1500zł. Każda wyższa kwota od tej spowodowałaby u mnie rozpoczęcie myślenia o zmianie auta. Bo dziś 1500zł, a za miesiąc może być drugie 1500zł i tak dalej. Jak się nic nie psuje to ok ale jak się zacznie to przeważnie - o zgrozo - jest tak, że leci lawinowo wszystko po kolei.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> kupikem mondeo mk2 1.8 benzyna za 3500:) > na przegladzie nie wyszlo nic, wszystko ok > pojezdzilem rok, zrobilem nim 30 000 i poszlo > -1500 tarcze hamulcowe + klocki przod i tyl + przewody elastyczne, plyn hamulcowy > 1200 amorki tyl + remont przedniego zawieszenia > 2500 - teraz bede mial do zaplacenia za: kompletny remont zawieszenia wielowahaczowego tyl, > rozrzad, przeglad, cos jeszcze w przednim zawieszeniu + laczniki stabilizatorow, zbieznosc, > czujniki termostatu, > jak widac troszke szarpnie;) > na przegladzie przed zakupem wsio wyszlo ok;) i rzeczywiscie jezdzilo sie ok > teraz mega inwestycja przewyzszajaca wartosc auta.. > ale wymieniam wszystko na nowe, na najlepszych czesciach by pojezdzilo jeszcze z 50 000 km, pozniej > auto pojdzie na zlom;), a remontuje bo bezwypadkowe, ma klime, gaz, elektryke, duze, pakowane, > dynamiczne nawet;) i nie martwie sie o to, ze mi go ukradna;) he he > wiec trudno okreslic ile na pakiet startowy > kupilem auto z pewnego zrodla, z oryginalnym przebiegiem i jak teraz wymieniam wszystko to mechanik > mowi, ze wszystko jest jeszcze fabryczne. wytrzymalo 200 000 km od momentu wyjechania z > fabryki... przy takich kwotach to żeby nie wiem jakim rodzynkiem było to auto, to przy jego wartości zakupu (3500) bym w życiu nie wsadził ponad 5koła w remont.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> 1. Choćbyś nie wiem jak serwisował to każdy samochód w końcu stanie się szmelcem z uwagi na upływ > czasu. > 2. Im starsze auto tym więcej miało właścicieli. Im więcej właścicieli tym mniejsza szansa że > trafiło na samych hobbystów co trzymali pod kocem. > Dodaj do siebie oba powyższe i pokaż co Ci wyszło. Mi wyszło, że z wiekiem stan techniczny auta się > pogarsza a jego dalsza eksploatacja staje się coraz większą niewiadomą. prawdą jest, że im większa ilość właścicieli, tym wzrasta prawdopodobieństwo zaniedbań. Ale z drugiej strony nie jest niczym niezwykłym 8-10 latek od I-go właściciela i w dodatku takiego, co dbał. Wówczas nie możesz tak generalizować, że z wiekiem to już złom. To już nie czasy Polonezów i dużych Fiatów, gdzie po 10 latach blacha od rdzy wisiała jak firanki, a silnik po 100kkm do kapitalnego remontu
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Dziwne postępowanie, ale rzecz gustu. > Rozumiem, że gdybyś miał upatrzonych 2 kandydatów: > 1) Auto za 15000 bez wkładu > 2) Auto za 11000 ale wymagające wymiany opon i sprzęgła w koszcie 2001zł, to wybierasz bramkę nr 1, > bo takie masz niezłomne zasady? Kosztem straconej kwoty 1999zł ? ja bym wziął to za 15, bo to z rozwalonym sprzęgłem mnie nie interesuje. Co to za przyjemność kupować niesprawny samochód i to jeszcze tak niesprawny, ze się nim jechać nie da. Jeszcze latania po warsztatach, załatwianie części, a niech coś nie będzie pasować to nazad i zamawianie innego sprzęgła itd. Poza tym zakładając, ze 1 i 2ka mają ten sam przebieg ale 2ka ma uwalone sprzęgło to byłby to dla mnie znak, że jeździł w gorszych warunkach albo kierownik palił sprzęgło.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Ciekawe, że diler nowych aut by się pod czymś takim nie podpisał. > Spokojnie, gdy te 3-4 letnie sypiące się będą miały po 8-10 lat i większy przebieg staną się wtedy > niewątpliwie niezawodnymi i w 100% sprawnymi maszynami. > Podobnie jak nowe auta spadające z lawety po kilku, kilkunastu latach stają się idealnie > bezwypadkowe. nie zrozumiałeś nic z mojej wypowiedzi, co jest chyba gorsze, niż Twoje stwierdzenie pierwotne. Chodziło mi o to, że nie jest wyznacznikiem stanu technicznego samochodu jego wiek, a jego właściciel/e, ściślej to czy ktoś dbał, serwisował na czas (lub w ogóle serwisował) czy też nie. Wtedy rzeczywiście jak ktoś nie serwisował jak należy to im starszy tym większy szmelc, bo każdy element sie kiedyś kończy. Do właściciela należy wyłapanie tego momentu i wymiana na czas, która przywraca pierwotną sprawność samochodowi.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Przeczytaj więc ze zrozumieniem. Chodzi o to, że auto im starsze w tym gorszej kondycji i tym > większych wymaga nakładów na doprowadzenie go do porządku. W pewnym momencie te nakłady > przekraczają wartość samochodu i zabawa staje się nieopłacalna. Co za bzdura, za takie banialuki powinni palce ucinać, by nie pisać tak więcej. Mogę Tobie w nieskończoność przytaczać przykłady samochodów 8-10 letnich z przebiegami (realnymi - od nowości w rodzinie - około 150kkm), które były regularnie serwisowane i usterki usuwane na czas i w na dzisiejszy dzień, gdyby były sprzedawane to mogę podpisać własnoręcznie pismo dla kupującego, w którym pod odpowiedzialnością karną zaświadczam, że w samochodzie KAŻDA część jest sprawna. Chodzi o moje 2 auta odpowiednio 2004 i 2005 rok. Z drugiej strony znam samochody 3-4 letnie, które sypią się jak piach ze Stara, bo gamoniowaty właściciel nie interesuje się nim zbytnio. Także takie okrąglasy typu " Panie, im starszy tym większy szmelc " to sobie opowiadaj dzieciom na dobranoc.
-
DRL - co to warte i które brać?
> w dzień nie ma znaczenia, czy ma ktoś swiatła, czy nie. i tak go widac. bez sensu jest ten przepis. > było kiedys od pazdziernika do marca i wtedy rozumiem, bo szybciej jest zmrok, często duże > zachmurzenie, ale latem? dużo jeżdżę i jeszcze mi sie nie zdarzyło kogoś nie widzieć. a jeśli > masz z tym problem, to myśle, ze okulista pomoże, bo skoro nie widzisz auta bez świateł w > dzien, to co dopiero rowerzysty bez świateł w nocy- bo takich jest najwięcej nie rozumiesz prostej sprawy. Ludzki mózg przyzwyczaja się do pewnej konsekwencji - jak wszyscy jadą na światłach to wszyscy. Ludzkie oko wówczas odbiera inny pojazd jako 2 światła, a nie maskę, szybę, koła. Wystarczy, ze na 20 samochodów jeden pojedzie z wyłączonymi i już wprowadzasz lekki zamęt do mózgu. Oczywiście za chwilę zauważysz ten pojazd bez świateł (pewnie potrwa to 0,5 - 1 sek) ale ta chwila w pewnych okolicznościach może Cie sporo kosztować. Musisz bardzo mało jeździć samochodem skoro nie miałeś jeszcze takiej sytuacji. Ja miewam średnio raz na miesiąc. Wystarczy, że ktoś z przeciwka w kolumnie pojedzie bez świateł, a za nim jest słońce. W takich warunkach taki samochód może być dla oka niewidoczny i 2-3 sek, a to juz jest wiecznosć, przy prędkosciach rzędu moje 100km/h i jego 100km/h i Twoim manewrze wyprzedzania.
-
Szukanie samochodu.
> Podpowiedzcie coś. > Obecnie szukam Nissana Terrano. A jaki jeszcze byście zaproponowali. Ma być z napędem na dwie osie. > Cena ma oscylować w okolicy góra 15000zł. > Ma być klimatyzacja i nadwozie najlepiej 5 drzwiowe. Może być też 5-osobowy pick-up. > Co jeszcze oprócz Terrano? Rexton w tym budżecie i założeniach będzie najmłodszy i jest szansa, że z najmniejszym przebiegiem
-
Szukanie samochodu.
> Podpowiedzcie coś. > Obecnie szukam Nissana Terrano. A jaki jeszcze byście zaproponowali. Ma być z napędem na dwie osie. > Cena ma oscylować w okolicy góra 15000zł. > Ma być klimatyzacja i nadwozie najlepiej 5 drzwiowe. Może być też 5-osobowy pick-up. > Co jeszcze oprócz Terrano? a do czego to ma być?
-
DRL - co to warte i które brać?
> nie wiem jak u Ciebie ale w samochodach jamie mialem i jakimi kiedykolwiek jezdzilem mialy takie > lusterka wsteczne ze widac bylo w nich pojazdy rowniez bez swiatel > no ale... moze ja trafialem na jakies wypasione lusterka to po co jazda na światłach w dzień? Przecież widać... Pułapka jest właśnie tutaj - 20 samochodów miniesz z włączonymi światłami, a 21-szy pojedzie bez i Ty właśnie wtedy zaczniesz wyprzedzać i sie spotkacie.
-
5w/40 co polecacie?
> Za mało danych, jakie auto, na jakie paliwo. Chociaż tyle. civic 1.6 16v 110km benzyna
- 5w/40 co polecacie?
-
5w/40 co polecacie?
Wymieniam olej w jednym z samochodów, który jeździ od dwóch wymian na Shell Helix 5w/40. Zastanawiam się czy lać to samo czy może: - Shell Helix 5w/30 - Mobil s 3000 5w/40 - Mobil 1 5w/50 Ewentualnie jakiś inny o tej samej specyfikacji lepkościowo-jakościowej, co w/w?
-
DRL - co to warte i które brać?
> z kim bym nie rozmawiał, to słyszę, ze ma w doopie tego co jedzie za nim. jak nie zachowa > odległości i przywali, to i tak on płaci. ja tez tak do tego podchodzę. a nawet jesli wiem, ze > ktos jedzie za mną i zdarzy mi się nagle hamować, to myślisz, ze będe się tym z tyłu > przejmował? najważniejsze, zeby nie przywalić z przodu. zresztą w nagłych sytuacjach i tak > wszystko się tak szybko dzieje, ze nawet nie zdążysz pomyśleć co zrobic, zeby było dobrze dla mnie tyl auta jest rownie wazny jak przod. Nie wiem skad taki poglad, ze tyl niech otlukuja.
-
DRL - co to warte i które brać?
> bede sie czepial ale nie widziec w lusterku samochodu ktory jest 4 metry za toba...... to trzeba > miec chyba bardzo duze problemy z widzeniem - tak generalnie > i smiem twierdzic ze nawet jakby mial elektrownie po 500 W na strone i na wysokosci Twoich lusterek > to bys nie zauwazyl jezeli robisz rocznie 5 kkm to mozesz nie dostrzegac problemu. Ja nakręcam 35-40kkm i mialem juz nascie sytuacji, gdzie drl slabej jakosci mnie zwiodły.
-
DRL - co to warte i które brać?
> hahahah no.. to to dobre - > idzmy dalej - jak sobie radzisz na parkingach - bo tam > 1. samochody moga stac pogaszone i bez swiatel > 2. moze isc czlowiek pies cokolwiek > 3. moze byc cokolwiek innego bez swiatel > chyba teorie wymysliles troche .... ale kazdemu wolno wymyslac co chce - kwestia tego czy najdzie > sie ktos na tyle naiwny bo to lyknac widziales kiedys samochod jadacy na parkingu 100km/ h i wiecej? Ogolnie przyklad, ktory podales juz eliminuje Cie z dalszej polemiki.
-
DRL - co to warte i które brać?
> Nie, nie wróćmy do czasów, gdy używanie świateł w dzień nie było nakazem. Jeździłeś już wtedy? > Jeśli tak, to jazda musiała być dla Ciebie straszną katorgą: wszystkie auta (z wyjątkiem > holujących się, uprzywilejowanych) bez świateł, niektóre czające się tuż za Twoim > zderzakiem... okropne! ! ! owszem, pamiętam, jeździłem. Jest tylko małe ale. Wtedy ludzkie oko i mózg nie były przyzwyczajone podświadomie do oświetlonego w dzień samochodu. Dziś człowiek niejako zakłada podświadomie, że jak nie ma w danym miejscu świateł to nic tam nie jedzie. Prosty przykład - z przeciwka jedzie 5-6 samochodów na swiatlach, a kolejny bez nich - nie wiem jak u Ciebie ale u mnie, moje oko w określonych warunkach takich jak np. zachód słońca z przeciwka w pierwszej chwili nie wychwyci tego bez swiatel, bo oko sie przyzwyczailo do widoku samochodu na swiatlach, a mozg zakodowal podswiadomie, ze jak nie ma swiatel to nic nie jedzie. Dopiero po chwili (1-2 sek.) kiedy np. czaje sie do wyprzedzania i wychylam raz po raz zza ciezarowki zauwaze tego bez swiatel lub z cieniutkimi jak pupa weza samorobkamu drl. To samo tyczy sie auta zbluzajacego z tylu.
-
DRL - co to warte i które brać?
> w nowych skodach są w zderzaku, razem z przeciwmgłowymi, to samo chyba w kijankach i pare innych > by sie znalazło > a tak wogóle co Ciebie interesuje auto jadące za Tobą? czy jest dobrze widoczne, czy nie? jeżdzisz > do tyłu, czy jak? No to idźmy dalej w tych rozważaniach - pozbawić samochody lusterek wstecznych, bo i po co? Skoro nie potrafisz sobie wyobrazic sytuacji, gdzie wiedza, czy ktoś za Tobą jedzie czy nie jest przydatna, to chyba nie mamy o czym pisać.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
napompowana Thalia 2, tak samo z resztą brzydka
-
DRL - co to warte i które brać?
jakie byś nie wziął to będą lata świetlne za fabrycznym rozwiązaniem. Pierwszy problem jest taki, że będziesz je montował w zderzaku, bo nic innego nie wymyślisz. Fabryczne są w wielkości modeli aut w reflektorach czyt. na wysokości refklektora. Te w zderzaku już mnie kilka razy zmyliły w ten sposób, że przez moment nie zauważyłem samochodu, który się do mnie szybko zbliżył z tyłu. Zacumował mi 3-4 metry od zderzaka i jego LED-y były poniżej pola widzenia mojego lusterka wstecznego. Światła na wysokości reflektora nie generują tego zjawiska. Nie będę tu już wspominał o inteligentnych inaczej, którzy montują lampki jak na choinkę, które z 50m są już niewidoczne. Widzę, że nie ma żadnych przepisów w tym zakresie, wszystko po prostu idzie na żywioł.
-
Nowe ciężarówki w UE: 25 m długości i 60 ton masy!
> A, tak z ciekawości zapytam- ile waży ciężarówka z naczepą- wanną załadowaną piachem do pełna- z > czubem? Bo takie cudo widziałem na drodze. strzelam, że 45T minimum
-
Nowe ciężarówki w UE: 25 m długości i 60 ton masy!
> jak droga będzie we właściwy sposób wybudowana to się nic nie stanie gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. W Polsce takie stwierdzenie jest mocno chybione.
-
Paliwo Shell V-Power Nitro+ czy warto?
> Witam > Zastanawiam się czy kilka razy nie zatankować do pełna paliwa benzyny Shell V-Power Nitro+ i po > zimie przepalić silnik, wtryski itp tylko zastanawiam się czy jest duża różnica w jakości > między Shell V-Power Nitro+ a np. 98 na Orlenie,BP i innych. na pewno jest różnica w cenie > ale czy różnica w jakości? Może ktoś robił podobnie? Różnicy w cenie masz 1 zł/L. w stosunku do "95". Na 50L zbiorniku zatem 50zł. 3 zbiorniki to 150zł. To już lepiej jak Cię ręka swędzi to wymień olej z filtrem - realne korzyści będą przynajmniej, a nie autosugestia, że " idzie na tym paliwie jak burza".
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Nie, ale jakość wykonania audi, trwałość ogólnie wydaje się warte wydania tej kasy. W sumie to > skacze pomiędzy nową Astrą Sedan a używanym A6 - jedno i drugie ma swoje zalety. Wiadomo, > odwieczny dylemat > Nie przepadam za koreańsko-japońskimi autami. Design wnętrza rodem z lat 80tych jakoś mi nie > odpowiada nie uważam, by nowy Cee'd , i30 albo choćby wspomniana Astra jakoś strasznie odstawały od A6 jakością wykonania. Oczywiście, że A6 jest wykonanae lepiej, precyzyjniej, może milej w dotyku ale nie są to różnice warte takich peniędzy. Poza tym współczesne koreańsko-japońskie auta nie mają stylu z lat 80tych, nie wiem skad to stwierdzenie. Wsiądź do nowego Civica albo choćby i30 to zrozumiesz o czym piszę.