Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

karolKK

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez karolKK

  1. > Mowa jest o szkodach rozliczanych regresowo. > Jeśli TU sprawcy ma umowę z tym ASO i jeśli ASO nie podsunie papierka z oświadczeniem, że w > przypadku problemów z wypłatą odszkodowania pałci klient i sam dochodzi wypłaty z TU. Poważne ASO nie podsunie Ci takiego papierka, bo byłaby to ich radosna twórczość niemająca pokrycia w stanie prawnym. Powtarzam - szkoda likwidowana z OC rządzi się innymi prawami, niż te z AC. ASO o tym dobrze wiedzą, więc nie dyskutują zbytnio z TU, tylko wzywają na oględziny na miejscu u nich. Ubezpieczyciel też nie może Tobie narzucić gdzie masz robić swój samochód - u Kazia za rogiem, czy w ASO danej marki. W związku z tym, ubezpieczyciel musi się liczyć z tym, że jeśli klientowi wyceni szkodę na x,xxx zł, a ASO wyceni to na xx,xxx zł to będzie musiało pokryć różnicę. A te bywają bolesne, bo np. widziałem na własne oczy jak Rzeczoznawca Warty wycenił mi rbh na szkodzie na 60zł, a wstawiając do ASO Honda doradca się roześmiał i na wstępie powiedział, że TU sobie sporo dopłaci, bo u nich rbh to 100zł.
  2. > Klient zdecyduje gdzie wykupi OC, tam gdzie dobrze czy tam gdzie tanio. akurat w przypadku OC nie ma to znaczenia, bo prawo obliguje każde TU do jednakowych zachowań. Żadnych udziałów własnych, żadnych szkód całkowitych na poziomie 70%. Auto po dzwonie ma być doprowadzone do stanu sprzed zdarzenia. Powtarzam - wstawiać samochód do ASO i upoważnić do kontaktu z TU i dalszych czynności. W międzyczasie darmowy zastępczak z ASO i wszystko masz gdzieś.
  3. Według mnie jest to kompletnie nieistotna zmiana. No, chyba ze z punktu widzenia marketingu. W ostatnich pięciu latach 2 razy likwidowałem szkody z OC sprawcy. Na miejscu dostałem dane polisy, dane sprawcy. Raz była policja, a raz poszło na oświadczenie. Moja rola ograniczyła się do wyszukania w sieci numeru infolinii do TU sprawcy, zgłoszenia szkody. Dzień, dwa później miałem na parkingu oględziny rzeczoznawcy, a następnie szkoda likwidowana w moim ASO. Można jeszcze prościej, od razu wstawiając do ASO i niech oni się bujają z TU i wycenami. Także z mojego punktu widzenia czy ja zadzwonie do mojego TU i to zgłoszę czy do TU sprawcy to mi to po prostu zwisa i powiewa.
  4. karolKK odpowiedział fred77 na temat - Motokącik
    > ok. Ale jeździć z tym, pierdzielić się, zlewać do bańki itd... czy to ma sens jeśli w przeciętnym > warsztacie kupujesz olej i i filtry masz wymianę "gratis"? "gratis" czyli wkalkulowane w cenę oleju i filtra. Zwłaszcza oleje potrafią mieć kosmiczne różnice w cenach - przykład - kupiłem Shell Helix 5w/40 za 99zł w sklepie motoryzacyjnym i nie była to promocja. Na stacji Shell ten sam olej po 160zł, w innym sklepie po 130zł, a w ASO Honda sobie życzą 149zł z dopiskiem "promocja".
  5. karolKK odpowiedział fred77 na temat - Motokącik
    > jak chcesz zmienić olej w garażu? co zrobisz ze zużytym? kolega juz Ci odpowiedział. U mnie wyglada to tak,ze wymieniam sam w garazu na kanale, a oddaje do kumpla warsztatu,gdzie zlewa to do beczki, która utylizuje.
  6. karolKK odpowiedział fred77 na temat - Motokącik
    połowa tych czynności jest do zrobienia samemu w garażu,przy minimum wiedzy technicznej ( olej,filtry,klocki). Stąd wnioskuje,że 1000zł za taką usługę to sporo.
  7. karolKK odpowiedział PanMaciej na temat - Motokącik
    nie wiem za bardzo na czym ma polegać wypłata odszkodowania za takie zniszczenia (calka) przy wartości tego pojazdu szacowanej na 2500zł. Naprawa wyjdzie drożej. Pytanie więc na ile wycenia wrak, bo jak na np. 1800zł to wiesz ile dostaniesz, prawda? 3cyfr. kwotę, a za tyle nawet kowal nie naprawi na częściach z allegro.
  8. > Na takiej, że mimo, że nie musi zdawać egzaminów to bierze na siebie odpowiedzialność za to co > sprzedaje wg tego co stanowi prawo. > Jak kupujesz w sklepie coś co nie działa też masz prawo do pewnych zabiegów które doprowadzą do > usunięcia usterki lub wymiany towaru i wcale sprzedawca nie musi się na tym znać, ale ma > obowiązek usunąć usterkę/wymienić towar na wolny od wad. Oczywiście. Ale ja odnoszę się literalnie do sformułowania PROFESJONALISTA. Bycie profesjonalistą, a odpowiedzialność z tytułu prowadzonej działalności to dwie różne rzeczy.
  9. > Nie masz racji. w którym miejscu? Czy komisant musi zdawać jakieś egzaminy, posiadać licencję - nie, nie musi. W związku z tym na jakiej podstawie piszesz, że nie mam racji?
  10. > CIACH > A Polskie prawo mówi wyraźnie, że jako profesjonalista nie może się tym tłumaczyć, bo to jego fach > i wie co sprzedaje. I na tym opierali się w sądzie ci co wygrali. > Niestety prawo w Polsce w zasadzie nie działa z powodu interesów różnych grup, dlatego szykuj się > np. na 4 lata sądowania. Jaki profesjonalista? Człowieku, profesjonalistą komisant to by był wtedy jak by przed założeniem komisu musiał uzyskać nań jakąś licencję, zdać z 5 egzaminów z wiedzy technicznej-motoryzacyjnej i do tego mieć jeszcze wykształcenie kierunkowe w tej dziedzinie. W Polsce założenie większości D.G. wiąże się tylko z wpisem w CEiDG odpowiedniego kodu PKD i już jesteś "profesjonalistą". W przypadku komisu wpisujesz w PKD 45.19.Z i już możesz handlować samochodami. Dajmy na to grafik komputerowy ze swoją D.G. z zakresu informatyki idzie sobie do gminy, dopisuje do PKD 45.19.Z i już może handlować autami. Ktoś wg. Ciebie jest profesjonalistą?
  11. > ASO nie wie, co jest przyczyną usterki - ale wie, że usterka istnieje. > Sprzedający też z pewnością wiedział o usterce, możliwe że też nie znał jej przyczyn. powiedz jakiej marki to ASO i gdzie się mieści, żeby wiedzieć co omijać szerokiem łukiem. Nie rozumiem jak ASO może nie wiedzieć co jest przyczyną usterki.
  12. > inną kwestią jest to co te traktorki wywożą na drogę o tym już nawet nie chciałem wspominać, by nie być posądzonym, że jestem francuski piesek Ale prawda jest taka, że wyjazd z pola prosto na drogę to zawsze masę błota/obornika na drodze na następnych 100-150metrach.
  13. > jezeli droga nie ma utwardzonego pobocza, jest w gorach i rowy sa głębokie, i nie ma > zatok > to skoro za pojazdem wolnobieznym jest zator - znaczy nie ma miejsca/mozliwosci do > wyprzedzenia to nawet jak kierujacy wolnym zjedzie maksymalnie to nic to nie da > wiec jedynym ktory stworzy zagrozenie jest kierujacy malym/szybkim > droga jest dla wszystkich dlatego warto byłoby zastanowić się czy obecnie funkcjonujące przepisy nie wymagają zmian. Zmian prostych we wdrożeniu, bo np. na drogach, o których wyżej wspominasz wystarczyłby odpowiedni znak zabraniający wolnobieżnym poruszania się po nich. Tylko przyczepa/laweta. Nie jest chyba trudno sobie wyobrazić w oparciu o Twój przykład górzystej drogi, jak zza ciasnego, ślepego zakrętu nagle z przeciwka wyłania się traktor z pługiem zachodzącym pół metra na Twój pas ruchu. Nie da się w tym momencie przyrównać takiego pojazdu do innego pojazdu samochodowego pod względem zagrożenia, które taki wolnobieg stwarza.
  14. > Droga jest dla pieszych, rowerzystów, pojazdów wolnobieżnych, samochodowych i wszelkich innych > uczestników ruchu drogowego. Tylko, że każdy z nich korzysta z dróg w nieco innym (węższym lub szerszym) zakresie. Przykładowo rowerzysta powinien jechać maksymalnie przy prawej skrajni jezdni, pieszy iść lewą skrajnią jezdni, samochody i pojazdy samochodowe - wiadomo, a pojazdy wolnobieżne winny poruszać się w taki sposób, by nie blokować ruchu ani nie stwarzać zagrożenia. Przez pojęcie blokowanie ruchu i stwarzanie zagrożenia rozumiem: - NIE zjeżdżanie co jakiś czas na pobocze, zatokę jak z tyłu mega korek - w przypadku maszyn rolniczych brak demontażu ich wystających części (heder, pług 12skibowy) na czas przejazdu drogą asfaltową z pola, na pole. Trzymajmy się tych prostych zasad, a wszyscy będą szcześliwi (a na pewno większość).
  15. karolKK odpowiedział andy7 na temat - Motokącik
    > A wiec, dzis kopnalem sie do Mesía. > Chcialem dowiedziec sie jak to sie obecnie z tym wozkiem przedstawia, jakas jazda probna. > No i zalamka, niema ani jednego ! Powod, wycofuja ten model ze sprzedazy. > Pod koniec roku ma pojawic sie nowy model GT, ale juz bez tych bajeranckich drzwi. > https://www.google.de/search?q=mercedes+...200&bih=570 Myślę, ze gdyby mnie było stać na SLS-a, to nie zakładałbym żalwątków na forum z tego powodu. Dla własnego bezpieczeństwa.
  16. > W przypadku ucieczki pojazdu wolnobieżnego, jak sama nazwa wskazuje, można skutecznie gonić go > piechotą. Życzę powodzenia w dogonieniu na nogach takiej Manitki, co to 50ką zasuwa > A na serio - miałem kolizję (na siłę to nawet wypadek), gdzie sprawcą "była" właśnie > koparko-ładowarka. > Zajechał drogę przy wyprzedzaniu i mocno skasował moje auto. > Oczywiście wezwałem policję, OC, odszkodowanie, wszystko dokładnie tak samo jak z zarejestrowanym > pojazdem mechanicznym. Dobrze wiedzieć przyszłościowo
  17. > Tak samo jak inni uczestnicy ruchu drogowego - np. rower - jak identyfikujesz jak Ci uszkodzi auto > i ucieknie? dlatego rowerzystów się zawsze boję pod tym względem A co jak zatankuje sobie do takiego wehikułu ropy na stacji za 500zł i odjedzie? Ja nie próbuję się spierać, bo tak jak napisałem w pierwszym poście nie znam przepisów w tym zakresie. Także jeśli jest jak mówisz to przyjmuję do wiadomości. Niemniej jednak jest to pewna nielogiczność, że każdy inny pojazd (nawet traktor) musi być zarejestrowany i mieć tablice rej., a taka ładowarka nie. A zapindala to to nawet koło 50km/h...
  18. > Pojazdy wolnobieżne mogą się normalnie poruszać po drogach, muszą mieć tylko wykupione OC. a co w przypadku próby zidentyfikowania takiego pojazdu? Wypadek, stłuczka, inna szkoda i ucieczka z miejsca zdarzenia?
  19. Zastanawia mnie pewna kwestia. Bywam często u rodziny pod miastem, gdzie niby jest to wieś ale z racji granic 10km od aglomeracji poznańskiej w ostatnich latach robi się z tego powoli sypialnia Poznania. Niestety jeszcze 15 lat temu było to typowe za..upie i poza rolnikami nikt inny tam nie mieszkał.jeździł po drogach. Teraz efekt jest taki, że rano do pracy jadą jedną i tą samą drogą białe kołnierzyki i rolnik na pole kombajnem (oczywiście w sezonie żniwnym), traktorem z siewnikiem, bronami itd. Na zdrowy ludzki rozum 90% tych pojazdów/maszyn rolniczych stanowi zagrożenie w normalnym ruchu samochodów osobowych, gdzie w godzinach porannych i popołudniowych jest szczyt komunikacyjny. Nie znam przepisów w tym zakresie ale kombajn z przyczepionym, a nie ciągniętym hederem albo traktor z bronami z tyłu szerszymi, niż on sam stanowi zagrożenie na drodze, dodam często wąskiej. Do tego dorzućmy wszelkiej maści ładowarki typu MANITOU, które jeżdzą tamtedy codziennie, a tego typu pojazdy nie mają nawet tablicy rejestracyjnej czyli według mnie nie powinny się poruszać po drogach publicznych. Jedzie takie coś bardzo często do wsi do wsi, np. 5km drogą publiczną, a za nim korek na 20-30 samochodów. To nie jest kwestia przejazdu z posesji do posesji 300m dalej. I właśnie w kontekście tych ostatnich, które nawet nie mają tablic pytanie pytanie czy to nie jest unormowane przepisami? Na jakiej zasadzie pojazd bez tablic może jechać drogą publiczną, w normalnym i gęstym ruchu razem z osobowymi, Tirami, autobusami?
  20. No więc zrobiłem to Oparcia przednich foteli postawione pionowo, złożyłem również oparcie tylnej kanapy, żeby bagażnik też "brał udział w odświeżaniu". Pojemnik odbezpieczony, postawiony na dywaniku za przednim fotelem. Czas wypsikania do zera około 3 minut. Następne 7 min jeszcze auto chodziło z dmuchawą na 4ce i wew. obiegiem. Po otwarciu wiadomo, komora gazowa. Wietrzenie zgodnie z instrukcją 5min. Zabieg przeprowadzony wczoraj około 20.00 w garażu, dziś rano w drodze do pracy zapach w samochodzie naprawdę miły i ładny. Po włączeniu klimy i jej wyłączeniu nie ma tego charakterystycznego fetorku. Pytanie jak długo się ten stan rzeczy utrzyma. Ale ogólnie polecam ten środek jak ktoś chce choć doraźnie pozbyć się smrodka z klimy i trochę odświeżyć sam zapach we wnętrzu.
  21. Mają ostatnio w Biedronce takie coś : Za 7zł. Wciska się to, preparat ulatnia się przez parę minut, w tym czasie nawiewy chodzą na max. i obiegu wewnętrznym. Pytanie zasadnicze czy ktoś tego używał, jaki pozostawia to zapach i czy rzeczywiście neutralizuje zapachy różnego rodzaju? Tanie jak barszcz, wiec wrzuciłem dziś do koszyka przy okazji zakupów ale mam wątpliwość czy tego użyć
  22. > Powództwo przeciwegzekucyjne nie jest kierowane przeciwko komornikowi. Komornik nie jest stroną > takiego postepowania. > mar00ha Jasne, że tak. Gdzie ja to napisałem? Chodzi o skutek - powództwo trafi do sądu, sąd zatwierdzi i komornik będzie musiał zdjąć zajęcie. O skutek mi chodziło, nie nomenklaturę. A skutek jest taki, że praktycznie żaden komornik tego nie robi jak w DR jest kto inny, niż dłużnik. Chyba, że wtedy dłużnik jest jako współwłaściciel to CZASAMI komornik próbuje zlicytować 50% udziału we własności auta. Sam sobie odpowiedz na pytanie jakim powodzeniem się cieszą takie licytacje...
  23. > Komornika nie interesuje własność ruchomości! Miał prawo. > Komornik, zgodnie z prawem, zainteresowany jest wyłącznie tym, czy ruchomość jest we władaniu > dłużnika. Reszta to zmartwienie właściciela i wierzyciela. > mar00ha Prawo ma. Ale to martwe prawo. Każdy Komornik, który działa w zawodzie dłużej, niż rok, wie że jak zajmie np. samochód, którego właścicielem jest kto inny, nie dłużnik, to za chwilę poleci powództwo przeciwegzekucyjne od właściciela w DR. Komornik będzie musiał zdjąć zajęcie, bo nie będzie miał innego wyjścia. Więc w praktyce najpierw sprawdza sobie w WK czy delikwent ma jakiś pojazd na siebie i jak nie ma to na tym sprawa się kończy. Jak mu wejdzie na posesję i tam będą stały 3 Merce S klasy to palcem nie kiwnie w ich kierunku, bo w DR stoi kto inny i guzik mu wyjdzie z tego zajęcia. O władaniu to mówimy wtedy jak komornik chce Ci zająć TV, który należy do Ciebie, a Ty mówisz, że to Twojej matki co z Tobą mieszka. Rzadko kto ma/zbiera/kolekcjonuje faktury imienne na tego typu sprzęt, wiec Twoja matka nie wykaże, że sprzęt jest jej i tym samym komornik uzna, że jest Twój, bo nim władasz.
  24. > Teraz jestem na etapie doprowadzania do ładu i składu Nissana Terrano. W tym przypadku całość > będzie kosztować coś około 7000zł. Wliczam w to również drobne poprawki lakiernicze. 7 kafli na start? Z ciekawości: ile za niego dałeś?
  25. karolKK odpowiedział button na temat - Motokącik
    > S-Max? dla 2+2? To dla 2+4 byś chyba Solarisa już proponował

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.