Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zderzenie z sarną

Featured Replies

Napisano

koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła wpysk.gif jaka jest procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim wypadku ?

Napisano

> koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła jaka jest

> procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim

> wypadku ?

jeśli był znak to żadna, płaci z własnej kieszeni.

Napisano
  • Autor

nie było panie

Napisano

> jeśli był znak to żadna, płaci z własnej kieszeni.

A to niby dlaczego? yikes.gif

Jeśli ktoś mimo znaku o nierównej nawierzchni i mimo jazdy 40 km/h

i tak wpadnie w wielką dziurę i skrzywi sobie felgę, to też jego własna

wina "bo był znak"? niewiem.gif

Napisano

nic nie wskura, szkoda czasu, jak ma AC to niech idzie do ubezpieczalni.

zwierzyna zywjąc w stanie dzikim jest własnościa Państwa. Już widzę, jak się opłaci sądzenie z Państwem (z kim: z Wojewodą, Starostą, Ministrem Środowiska?) o kilka nawet tysięcy pln.

cz jeżdzic ostrożnie. Polecam odstraszacze montowane na zresia-są (dosyć) skuteczne

Napisano

> A to niby dlaczego?

Bo pewnie w miejscach oznaczonych, ze biega tam dzika zwierzyna, masz sie spodziewac tej dzikiej zwierzyny i po prostu uwazac. Czy to jest sluszne to nie wiem.

Chodzi oczywiscie o odszkodowanie z lesnictwa albo innej instytucji, bo AC powinno dzialac i w takim przypadku chyba hmm.gif

Napisano

> nic nie wskura, szkoda czasu, jak ma AC to niech idzie do

> ubezpieczalni.

> zwierzyna zywjąc w stanie dzikim jest własnościa Państwa. Już widzę,

> jak się opłaci sądzenie z Państwem (z kim: z Wojewodą, Starostą,

> Ministrem Środowiska?) o kilka nawet tysięcy pln.

> cz jeżdzic ostrożnie. Polecam odstraszacze montowane na zresia-są

> (dosyć) skuteczne

No tak, dochodzenie swego zawsze jest kłopotliwe,

ale przecież gdy rozjadę psa to 100% odpowiedzialności ponosi właściciel.

Tak samo powinno być ze wszystkimi innymi zwierzętami niewiem.gif

Napisano

> No tak, dochodzenie swego zawsze jest kłopotliwe,

> ale przecież gdy rozjadę psa to 100% odpowiedzialności ponosi

> właściciel.

No chyba ze jest na lancuchu przy budzie zlosnik.gif

> Tak samo powinno być ze wszystkimi innymi zwierzętami

Moze w Szwecji crazy.gif Dochodz u nas odszkodowania za rozjechanego Burka ktory sobie biegal po wsi crazy.gif

Napisano

> nie było panie

w takim wypadku jest podstawa do ubiegania się odszkodowania od leśników.

Napisano

> No chyba ze jest na lancuchu przy budzie

> Moze w Szwecji Dochodz u nas odszkodowania za rozjechanego Burka

> ktory sobie biegal po wsi

No tak, nie ma łatwo wink.gif

Ale łatwiej się dowiedzieć kto jest właścicielem sarny, niż bezdomnego burka...

Napisano

> No chyba ze jest na lancuchu przy budzie

> Moze w Szwecji Dochodz u nas odszkodowania za rozjechanego Burka

> ktory sobie biegal po wsi

znam przypadek że pies płacił (tzn PZU dokładnie szkodę z AC pokryło za pojazd następnie od właściciela psa wydębili kasę i kasacja szkody z AC) tak więc konto czyste

Napisano

> A to niby dlaczego?

jeśli jest znak "uwaga na zwierzęta ..." to właściciel jest zwolniony z odpowiedzialności bo ostrzegł o możliwości kolizji.

Jeśli nie było znaku to można ubiegać się o odszkowanie i z tego co słyszałem jest szansa na pozytywny wynik.

> Jeśli ktoś mimo znaku o nierównej nawierzchni i mimo jazdy 40 km/h

> i tak wpadnie w wielką dziurę i skrzywi sobie felgę, to też jego

> własna

> wina "bo był znak"?

tak, po to właśnie są znaki.

Napisano

> tak, po to właśnie są znaki.

No weź pomyśl chwilę.... oslabiony.gif

Jedziesz 40 tak jak na znaku. Dziury są tak wielkie że NIE DA SIĘ nie wpaść.

(znam parę takich miejsc na poligonie zwanym Wrocławiem crazy.gif)

Gniesz felgę. I co- Twoja wina? yikes.gif bo zarządca postawił znak,

zamiast drogę zamknąć?

Napisano

> No weź pomyśl chwilę....

> Jedziesz 40 tak jak na znaku. Dziury są tak wielkie że NIE DA SIĘ nie

> wpaść.

> (znam parę takich miejsc na poligonie zwanym Wrocławiem )

> Gniesz felgę. I co- Twoja wina? bo zarządca postawił znak,

> zamiast drogę zamknąć?

zawsze możesz się domagać odszkodowania, ale jakie będą efekty to już inna kwestia.

Napisano

> zawsze możesz się domagać odszkodowania, ale jakie będą efekty to już

> inna kwestia.

No to jest mniej wiecej tak jak kobita wyciagnela odszkodowanie z McDonalda - bo nie bylo nigdzie napisane ze herbata jest goraca, a ona sie nia oblala. Dzisiaj w kazdym McD jest takie ostrzezenie. W przypadku postawienia znaku niestety jest taka sama sytuacja - wiedziales, zostales ostrzezony itp crazy.gif

Napisano

> koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła jaka jest

> procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim

> wypadku ?

Przerabiałem to dwa lata temu i o ile się nic nie zmieniło, to nie będzie żadnego odszkodowania i to niezależnie od tego, czy był tam znak, czy nie. A to dlatego, że sarna nie jest zwierzyną chronioną i nie jest "ubezpieczona". A szanse na uzyskanie odszkodowania na drodze sądowej są praktycznie zerowe.

Napisano

> koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła jaka jest

> procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim

> wypadku ?

odszkodowanie za zaistnienie takiej sytuacji egzekwuje się nie od nadleśnictwa ale od koła łowieckiego , które zarządza danym terenem . Jeśli nie było odpowiedniego oznakowania to wydaje mi się , że w takiej sytuacji uzyskanie odszkodowania będzie łatwiejsze . Niemniej ważny jest protoków zdarzenia sporządzony przez policję .

Napisano

> No weź pomyśl chwilę....

> Jedziesz 40 tak jak na znaku. Dziury są tak wielkie że NIE DA SIĘ nie

> wpaść.

> (znam parę takich miejsc na poligonie zwanym Wrocławiem )

> Gniesz felgę. I co- Twoja wina? bo zarządca postawił znak,

> zamiast drogę zamknąć?

Znak ograniczenia prędkości do 40 to najpopularniejszy sposób "naprawy" ulic, a w Białymstoku zrobiono krok naprzód w tej dyscyplinie na jednej zniszczonej jak po ostrzale artyleryjskim ukicy ustawiono znak "uwaga remont drogi" oraz ograniczenie do 30 i miasto stwierdziło, że od ewentualnych roszczeń wobec powyższego umywa ręce.

Napisano

> Znak ograniczenia prędkości do 40 to najpopularniejszy sposób

> "naprawy" ulic, a w Białymstoku zrobiono krok naprzód w tej

> dyscyplinie na jednej zniszczonej jak po ostrzale artyleryjskim

> ukicy ustawiono znak "uwaga remont drogi" oraz ograniczenie do

> 30 i miasto stwierdziło, że od ewentualnych roszczeń wobec

> powyższego umywa ręce.

Bardzo częsta praktyka angryfire.gif

Napisano

> No to jest mniej wiecej tak jak kobita wyciagnela odszkodowanie z

> McDonalda - bo nie bylo nigdzie napisane ze herbata jest goraca,

> a ona sie nia oblala. Dzisiaj w kazdym McD jest takie

> ostrzezenie.

to akurat jest typowo amerykańskie. To odszkodowanie to chyba rekompensata za to, że kobitka jest idiotką i nie wie, ze herbata jest gorąca.

> W przypadku postawienia znaku niestety jest taka

> sama sytuacja - wiedziales, zostales ostrzezony itp

nie inaczej, znacznie łatwiej postawić znak niż wyremontować drogę. frown.gif

Napisano

> to akurat jest typowo amerykańskie. To odszkodowanie to chyba

> rekompensata za to, że kobitka jest idiotką i nie wie, ze

> herbata jest gorąca.

A niby dlaczego np na chemii domowej sa ostrzezenia zeby tego nie pic? hehe.gif Czesc ludzi jest idiotami, to prawda. Czesc jednak jest kuta na cztery nogi o doskonale wie na czym mozna zrobic kase zlosnik.gif

Napisano

> Przerabiałem to dwa lata temu i o ile się nic nie zmieniło, to nie

> będzie żadnego odszkodowania i to niezależnie od tego, czy był

> tam znak, czy nie. A to dlatego, że sarna nie jest zwierzyną

> chronioną i nie jest "ubezpieczona". A szanse na uzyskanie

> odszkodowania na drodze sądowej są praktycznie zerowe.

Tak jest! Wszystko się zgadza, miałem zderzenie z sarną i wszystkie naprawy na własny koszt frown.gif

Napisano

> A niby dlaczego np na chemii domowej sa ostrzezenia zeby tego nie

> pic? Czesc ludzi jest idiotami, to prawda. Czesc jednak jest

> kuta na cztery nogi o doskonale wie na czym mozna zrobic kase

a to tylko wina sądów, które sankcjonując umowny debilizm przykładają ręki do wyłudzenia.

raz tylko gość się naciął. Prawnik, który kupił 12 bardzo drogich cygar i ubezpieczył je od ognia na 1000$ za każde, poczym wypalił i zgłosił się po odszkodowanie. Sąd oczywiście przyznał mu rację, towarzystwo wypołaciło sumę 12 tyś baksów, poczym oskarżyło gościa o umyślne zaprószenie ognia i tym razem sąd przyznał rację towarzystwu i zasądził wypłatę 50 tyś odszkodowania. Prawnik cwaniaczek nie dość ze był ewidentnie statny to jeszcze rada prawnicza wykluczyła go z palestry za nieetyczne zachowania.

Napisano

> No weź pomyśl chwilę....

> Jedziesz 40 tak jak na znaku. Dziury są tak wielkie że NIE DA SIĘ nie

> wpaść.

> (znam parę takich miejsc na poligonie zwanym Wrocławiem )

> Gniesz felgę. I co- Twoja wina? bo zarządca postawił znak,

> zamiast drogę zamknąć?

Jeżeli udowodnisz, że jechałeś 40 kmph i mimo to nastąpiło uszkodzenie, to możesz CZĘŚCIOWO próbować wyrwać coś od zarządcy drogi. Jeżeli było oznaczenie o wybojach, to będzie ciężko.

Co do znaku "uwaga na zwierzęta dzikie".

Znaki te stawia zarządca drogi na wniosek nadleśnictwa.

Jeżeli na obszarze oznaczonym tym znakiem ustrzelisz dziczyznę, to sory - przyroda :-( - pokrywasz z AC

Jeżeli na terenie NIE oznaczonym w/w znakiem ubijesz jakieś dzikie zwierzę, to wówczas odpowiada nadleśnictwo, na którego terenie jest droga. Podobno płacą bez większych problemów - tyle, że są dobrze zabezpieczeni - niewiele jest miejsc, gdzie można nadziać się na zwierzę a które są nieoznaczone.

Napisano
  • Autor

> koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła jaka jest

> procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim

> wypadku ?

Nie ma procedury ani szans na odszkodowanie.

http://www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\813&file=zp_024.xml

http://www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\605&file=605-31.xml

Napisano

> Nie ma procedury ani szans na odszkodowanie.

> http://www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\813&file=zp_024.xml

> http://www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\605&file=605-31.xml

o ile jeśli chodzi o zabranie "łupu" artukuły dają srzeczne stwierdzenia, to w jednym się zgadzają, sprawę można wygrać jedynie w sądzie.

Opinią pani z pzu bym się nie podpierał, bo oni maja to w dupie, jak klient ma AC to mu dadzą 1500zł, a potem złoją zabierając zniżki.

Natomiast jak najbardziej trzeba zgłaszać sprawę do leśników jeśli nie było drogi, zwierzyna OC ne ma, ale oni jakieś mają.

Napisano

> koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła jaka jest

> procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim

> wypadku ?

znajomy przewiozl taka bestie na Audi 100 (cygaro) i sam zrobil i kasy sie nie domagal, druga sprawa, ze w domu stala druga audera i se tylko czescie przelozyl zlosnik.gif

Napisano

> a jakby był to sarnę szybko w auto i jazda tam gdzie nie ma znaku i

> o................sarna mi wybiegła

tylko nie wiez jej do miasta albo na puste pola bo nikt nie uwierzy

hehe.gif chyab ze masz dar przekonywania zlosnik.gif

Napisano

> koles załadował w sarne - troche mu merola uszkodziiła jaka jest

> procedura dochodzenia odszkodowania od nadleśnictwa w takim

> wypadku ?

Moze domagac sie odszkodowania od odpowiedniego okregu lowieckiego.Troche to skomplikowane i niebardzo nastraja optymistycznie crazy.gif bo to dluga droga

Napisano

Ostatniego czasu siostra cioteczna jechala ze znajomym CC obejzec sobie samochod i wlasnie w lesie przywalili w sarne!Wyobrazcie sobie co z samochodem hahaha.gifA ze bylo to w lesie nie ma zasiegu komorka, jedzie policjant nie zatrzymal sie bo nie jest na sluzbie i paru jeszcze innych sie nie zatrzymalo. Zatrzymalo sie 3 kolesi szpanerow, kazdy komora w innej sieci wiec mowia ze pomoga ale niestety znowu brak zasiegu na jakiej kolwiek. Wyjechali za las i zadzwonili gdzie trzeba. Przyjechala busted.gif(jeden z nich to ten co jechal na sluzbe) popatrzyli, pogadali, zadzwonili po lesniczego. Przyjechal troche po 20.GIF i musial dobic ta sarne. Dwa razy nie trafil z odleglosci 4 m! Dopiero za 3 trafil, dobil, zaladowal do bagaznika i pojechal sobie. busted.gif costam napisali i tez pojechali. Jaki z tego wniosek? Nic ci nie zostalo bo nawet sarne zabrali a samochod gosc bedzie musial robic za swoje bo nie mial AC

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.