Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak zweryfikować przebieg autka?

Featured Replies

Napisano

Witajcie

Właśnie zakupiliśmy autko dla żony - Seicento 1.1 z fabrycznym gazem z roku 2002r i zamiast się cieszyć to chodzimy podminowani bo obawiam się, że padłem ofiarą handlarza/picownika. Tu moje pytanie. Jakie oni mają metody zaniżania przebiegu auta? Jak zweryfikować autentyczny przebieg autjka gdy:

- licznik pokazuje 24tys km

- wnętrze nie zniszczone ale kierownica obszyta skórą

- nakładki na pedałach nie zużyte ale również nie nowo wymienione

- absolutnie zero luzów w zawieszeniu (końcówki drążków, tuleje wahaczy) a w czasie jazdy nic nie stuka i nic nie puka

- wydech praktycznie bez rdzy (choć końcówka tłumika wygląda jakby była pociągnięta srebrzanką)

- amortyzatory wykazały 85% sprawności na diagnostyce

- całe podwozie psiknięte jakąś czarną konserwacją

- pod maską wypicowany na maxa że wygląda jakby z lini montażowej zjechał

- karoseria i blacha nie obita, lakier nie porysowany

- biegi lekko "chaczą" ale nie mam pojęcia jak powinny chodzić w SC

Autko nie kopci, pali ok i zbiera się że aż miło zarówno na benzynce jak i na gazie. Jutro jadę na diagnostyke instalacji gazowej - może to coś mi rozjaśni bo póki co to już nie wiem co o tym myśleć.

Wiem, że to tak na odległość nie sposób ocenić ale wydaje Wam się że ten przebieg może być autentyczny (oficjalna wersja z dziadkiem właścicielem co zimą nie jeździł itd itp)?

Help, help.... confused.gif

Napisano

> Witajcie

> Właśnie zakupiliśmy autko dla żony - Seicento 1.1 z fabrycznym gazem

> z roku 2002r i zamiast się cieszyć to chodzimy podminowani bo

> obawiam się, że padłem ofiarą handlarza/picownika. Tu moje

> pytanie. Jakie oni mają metody zaniżania przebiegu auta? Jak

> zweryfikować autentyczny przebieg autjka gdy:

> - licznik pokazuje 24tys km

> - wnętrze nie zniszczone ale kierownica obszyta skórą

> - nakładki na pedałach nie zużyte ale również nie nowo wymienione

> - absolutnie zero luzów w zawieszeniu (końcówki drążków, tuleje

> wahaczy) a w czasie jazdy nic nie stuka i nic nie puka

> - wydech praktycznie bez rdzy (choć końcówka tłumika wygląda jakby

> była pociągnięta srebrzanką)

> - amortyzatory wykazały 85% sprawności na diagnostyce

> - całe podwozie psiknięte jakąś czarną konserwacją

> - pod maską wypicowany na maxa że wygląda jakby z lini montażowej

> zjechał

> - karoseria i blacha nie obita, lakier nie porysowany

> - biegi lekko "chaczą" ale nie mam pojęcia jak powinny chodzić w SC

> Autko nie kopci, pali ok i zbiera się że aż miło zarówno na benzynce

> jak i na gazie. Jutro jadę na diagnostyke instalacji gazowej -

> może to coś mi rozjaśni bo póki co to już nie wiem co o tym

> myśleć.

> Wiem, że to tak na odległość nie sposób ocenić ale wydaje Wam się że

> ten przebieg może być autentyczny (oficjalna wersja z dziadkiem

> właścicielem co zimą nie jeździł itd itp)?

> Help, help....

oponki jaki stan? klocki?fabryka? amorki fabryka?

Napisano
  • Autor

> oponki jaki stan? klocki?fabryka? amorki fabryka?

Opony Debica VIvo - szmelc. Tzn bieżnik jest gruby jak na nowych oponach ale są wypaczone i lewy przód huczy (łożyska luzów nie mają). Guma na oponkach sparciała choć daty z oponek nie zczytywałem. O klockach wiem tyle, że są OK i nie trzeba ich jeszcze wymieniać a czy amorki fabryczne - dobry pomysł aby to sprawdzić - jutro odstawiam go do znajomego na podnośnik to przyjżymy mu się dokładniej.

Jakieś inne pomysły?

Napisano

Ale o co ci chodzi ? Jakoś nie wymieniasz żadnych wad tego samochodu, to czemu szukasz dziury w całym ?

EDIT :

No z opon daty faktycznie możesz odczytać, ale to też niewiele da ... a wysoki bieżnik zaświadcza o niskim przebiegu.

Napisano

> Witajcie

> Właśnie zakupiliśmy autko dla żony - Seicento 1.1 z fabrycznym gazem

> z roku 2002r i zamiast się cieszyć to chodzimy podminowani bo

> obawiam się, że padłem ofiarą handlarza/picownika. Tu moje

> pytanie. Jakie oni mają metody zaniżania przebiegu auta? Jak

> zweryfikować autentyczny przebieg autjka gdy:

> - licznik pokazuje 24tys km

> - wnętrze nie zniszczone ale kierownica obszyta skórą

> - nakładki na pedałach nie zużyte ale również nie nowo wymienione

> - absolutnie zero luzów w zawieszeniu (końcówki drążków, tuleje

> wahaczy) a w czasie jazdy nic nie stuka i nic nie puka

> - wydech praktycznie bez rdzy (choć końcówka tłumika wygląda jakby

> była pociągnięta srebrzanką)

> - amortyzatory wykazały 85% sprawności na diagnostyce

> - całe podwozie psiknięte jakąś czarną konserwacją

> - pod maską wypicowany na maxa że wygląda jakby z lini montażowej

> zjechał

> - karoseria i blacha nie obita, lakier nie porysowany

> - biegi lekko "chaczą" ale nie mam pojęcia jak powinny chodzić w SC

> Autko nie kopci, pali ok i zbiera się że aż miło zarówno na benzynce

> jak i na gazie. Jutro jadę na diagnostyke instalacji gazowej -

> może to coś mi rozjaśni bo póki co to już nie wiem co o tym

> myśleć.

> Wiem, że to tak na odległość nie sposób ocenić ale wydaje Wam się że

> ten przebieg może być autentyczny (oficjalna wersja z dziadkiem

> właścicielem co zimą nie jeździł itd itp)?

> Help, help....

ale czym sie przejmujesz? moja była miala seja z '98 z przebiegiem 30 tys w 2006 roku-auto kupiła od wujka

jak masz fotki to zapodaj- moze po karoserii sie zobaczy czy był bity czy cos wymieniał z karoserii. ja swojego malowałem i tez zajechalem spod bitexem, nie dlatego ze był zniszczony tylko by ładnie wyglądał

Napisano

Roznie bywa z autami, w pracy troche jezdze po warsztach i sklepach i tak np u klijenta mechanika lakiernika instalatora gazu w tomaszowie mazowieckim widzialem seicneto van po wypadku (biale) pogiety dach no konkretne pier... i po 2 miesiacach sej juz byl koloru srebrnego mial kanape z tylu cofniety licznik, no sliczny byl aczkolwiek jak samochod jest robiony na sprzedaz to wszystko jest robione tanio i nie solidnie, wiec moim zdaniem nie kupuje sie aut od handlarzy jesli nawet jest super okazja, bo okazji tak naprawde nie ma poprostu sa w gorszym stanie auta...

Napisano

niewiem czego zes sie nazar ale chyba cos ci szkodzi, w czym widzisz problem maly przebieg auto opisujesz ze wszystko gra wiec nie kumam tego tematu niewiem.gif

Napisano

> ale czym sie przejmujesz? moja była miala seja z '98 z przebiegiem 30

> tys w 2006 roku-auto kupiła od wujka

> jak masz fotki to zapodaj- moze po karoserii sie zobaczy czy był bity

> czy cos wymieniał z karoserii. ja swojego malowałem i tez

> zajechalem spod bitexem, nie dlatego ze był zniszczony tylko by

> ładnie wyglądał

wlasnie fotki zapodaj

Napisano
  • Autor

> Ale o co ci chodzi ? Jakoś nie wymieniasz żadnych wad tego samochodu,

> to czemu szukasz dziury w całym ?

No masz racje - trochę szukamy dziury w całym ale po prostu taki jakiś wypicowane to auto a my martwimy się że daliśmy się nabrać, ale ok.

Moje wątpliwości budzi:

- sterylna czystość pod maską (auta w salonach nawet tak czysto nie mają pod maską)

- świeża konserwacja na podwoziu (tłumik "popsikany" nawet od góry jest troche

- tłumik i cały wydech nie ruszony rdzą (wygląda jakby srebrzanką malowany albo jakiś czas temu wymieniony)

- siedzenia pod pokrowcami już tak świeżo nie wyglądają (nawet zacerowana dziura na jednym z nich jest)

- biegi tak jakoś haczą ale nie wiem jak chodzą w nowym SC - 24 tysiące nie powinny spowodować aby biegi ciężej chodziły

- no i 2002 rok produkcji a 24tys przebiegu

- gaz fabryczny od nowości a 24tys przebiegu

Na razie więcej nie mam...

Napisano

pokrowce to standart u handlarzy,kiedys kumpla tak zamotali ze dopiero jak wracal zobaczyl ze siedzenia sa w tragicznym stanie ...

Napisano
  • Autor

No i lamerskie pytanie ale nie chce sie narażać administratorom...

Te fotki mogę wrzucić tu bezpośrednio w formie załącznika?

Napisano

Może to zbyt odważna teza, ale w sumie ważniejszy chyba stan niż przebieg ?

Źle serwisowane auto może być rzęchem po 40 tysiącach a zadbane po dwu- trzy razy większym przebiegu nadal jest godne zainteresowania ... ważne ile pali, żeby nie rzygał olejem i innymi płynami, nie huczał i nie klekotał bez przyczyny.

Ile był wart z ciekawości ?

Napisano
  • Autor

> zainteresowania ... ważne ile pali, żeby nie rzygał olejem i

> innymi płynami, nie huczał i nie klekotał bez przyczyny.

> Ile był wart z ciekawości ?

Jeszcze za wcześnie aby powiedzieć ile pali (nie działa wskażnik poziomu paliwa) i nic nie widać czy rzyga czy nie bo wszystko wymyte pod maską. Huczy ta opona z przodu (mam nadzieje, że to opona). NO a wydaliśmy 11.5 Wiem, niemało...

No to jak, ile Mb tych fotek mogę tu wrzucić na forum??

Napisano

Faktycznie, w tych pieniądzach już by jakąś full wypas opcję sporting/abarth z tego rocznika kupił ... a ile masz tych zdjęć ? Jak 640x480 to opór, jak 800x600 to może 4-5 pozwoli się przyjrzeć ?

Za ilość nie sekują, za wielkie płachty sam cię pojadę, nie każdy ma łącze służbowe devil.gif

Napisano
  • Autor

> a ile masz tych zdjęć

> ? Jak 640x480 to opór, jak 800x600 to może 4-5 pozwoli się

> przyjrzeć ?

> Za ilość nie sekują, za wielkie płachty sam cię pojadę, nie każdy ma

> łącze służbowe

OK, wrzuciłem kilka fotek tutaj:

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2409x.jpg

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2414x.jpg

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2415x.jpg

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2417x.jpg

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2420x.jpg

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2421x.jpg

NO i co o tym myślicie? Ktoś tu oszukuje czy my jesteśmy przewrażliwieni?

Napisano

ladny, jakby byl to znajomego stwierdzilbym ze przesadnie dba o niego, ja bym podjechal do lakiernika i sprawdzil to auto, grubosc lakieru zreszta fachowiec na oko powie co i jak... aczkolwiek handlarze mogli kupic od jakiegos dziadka ten samochod, a dzadek jedzil tylko w sloneczne dni, bo silnik wyglada jakby byl dopiero co wlozony... i tak sobie myslac nie pasuja mi do calosci te fotele, bo jesli ktos zniszczyl fotele to nie dbal o samochod, a samochod wyglada na zadbany..

Napisano

Autko z zewnatrz niczego sobie, napewno bylo porzadnie myte, smarowane jakimis specyfikami (ale kto choc troche nie picuje auta przed sprzedaza), ja mam z 2004 i pod maska nie mam tak czysto, ale z drugiej strony jak malo jezdzone, garazowane, mysle, ze najlepiej wjechac na kanal, a zreszta wszystko wyjdzie w praniu smile.gif Ja bym sie tam nie martwil na zapas tylko smigal.

Napisano

Jak juz kupiłes to sie ciesz nowym zakupem a nie szukaj co tu jest nie tak smile.gif

Napisano

dobrze jest wiedziec co sie ma... wiec z ciekawosci dokladnie bym sobie na spokojnie autko obejrzal

Napisano
  • Autor

> dobrze jest wiedziec co sie ma... wiec z ciekawosci dokladnie bym

> sobie na spokojnie autko obejrzal

OK, dzięki za Wasze opinie. Jutro biorę go do zaprzyjaźnionego mechanika na podnośnik i będę wiedzieć więcej. Również jutro jestem umówiony z gazownikiem. Czas pokaże i wcześniej czy później wszystko będzie wiadomo.

Chyba przewrażliwiony jestem.... Oby tylko

Napisano

> OK, dzięki za Wasze opinie. Jutro biorę go do zaprzyjaźnionego

> mechanika na podnośnik i będę wiedzieć więcej.

Jak bedziesz po, to daj znac czy cos "znalazles". pozdr

Napisano

> OK, dzięki za Wasze opinie. Jutro biorę go do zaprzyjaźnionego

> mechanika na podnośnik i będę wiedzieć więcej. Również jutro

> jestem umówiony z gazownikiem. Czas pokaże i wcześniej czy

> później wszystko będzie wiadomo.

> Chyba przewrażliwiony jestem.... Oby tylko

Wygląda bardzo ładnie, tylko zastanawia mnie jedno.

Po co komu przy takiej przejechanej ilości km instalacja gazowa ???

Druga sprawa to zabezpieczenie antykorozyjne podwozia ???

W aucie z takim przebiegiem kompletnie mija się z celem konserwacja podwozia.

W zeszłym roku kupiłem Sienę z takim przebiegiem (z roku 1999) i podwozie jest zabezpieczone fabrycznym pokryciem antykorozyjnym. Nie widać nigdzie rdzy.

No, ale mam nadzieję, że się mylę i będziesz wraz z resztą rodziny bardzo zadowolony z autka. Pozdrawiam ok.gif

Będzie dobrze waytogo.gifsmile.gif

Napisano

Wyglada faktycznie OK, jedynie akumulator chyba niestandardowy bo Bosch ale to mial prawo sie rozsypac smile.gif

Pozatym super smile.gif

Napisano

> Wyglada faktycznie OK, jedynie akumulator chyba niestandardowy bo

> Bosch ale to mial prawo sie rozsypac

> Pozatym super

ale odpicowany ok.gif zazdroszcze Ci takiego stanu fury

a masz do niego papiery? książkę serwisową? w ASO (przynajmniej teoretycznie) podczas gwarancji przez pierwsze lata powinny pisać przebieg.

Napisano

> a wysoki bieżnik zaświadcza o niskim przebiegu.

Jakbyś zobaczył Vivo w Cento żony, też byś powiedział ze niski przebieg. A auto dojeżdża powoli do 90 kkm. Fakt - zimą jeżdżone na zimówkach. Vivo nie są żadnym wyznacznikiem przebiegu.

Napisano

> Jakbyś zobaczył Vivo w Cento żony, też byś powiedział ze niski

> przebieg. A auto dojeżdża powoli do 90 kkm. Fakt - zimą jeżdżone

> na zimówkach. Vivo nie są żadnym wyznacznikiem przebiegu.

vivo w cento zony znaczy tyle ze chce sie jej (tzn zony) pozbyc zlosnik.gif...

co do kupionego autka na vivo to jest spora szansa, jesli opona jest z takiego roku co auto to jest to oryginalna opona z jaka autko wyjechalo z fabryli (bo wlasnie wciskali vivo we fiacie) i po jej stanie mozna teoretycznie okreslic przebieg autka lub niezgodnosc przebiegu do licznika...

Napisano

> OK, wrzuciłem kilka fotek tutaj:

> http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2409x.jpg

> http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2414x.jpg

> http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2415x.jpg

> http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2417x.jpg

> http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2420x.jpg

> http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2421x.jpg

> NO i co o tym myślicie? Ktoś tu oszukuje czy my jesteśmy

> przewrażliwieni?

1) Cuda się zdarzają, ale w aucie 5 letnim przebieg 24tys. to wychodzi 5 tys km na rok. Do tego LPG - trochę dziwne

2) Pokrowce jeśli dziadek sobei założył to zrobił to przy zaraz po wyjeździe z salonu, jeśli pod nimi fotel jest nieco zniszczony to znowu dziwne

3) Dziadki nie obszywają raczej skórą kierownicy, szybciej włoży taką tekstylną nakładkę. Możesz rozpruć delikatnie skórkę po szwie i będzie widać co z kierą

4) opony - bez daty nikt nic nie powie, fakt że to opony dość mało ścierające się

5) z drugiej strony samochód wygląda na zadbany, plastiki w środku nie zniszczone, lakier czy oryginał można sprawdzić, jeśli tak - to dalej nie szukać. To jest chyba typowe jeździdełko a nie samochód kolekcjonerski i za wiele nie ma co szukać. Ale ale... dostaleś kartę pojazdu, powinno być wszystko o pierwszym właścicielu, zawsze można zdobyć się na odwagę (no bo co się usłyszy) i zadzwonić... Może tak najprościej spróbować...

No i gratulacje tak ładnego samochodzika bo... no śliczny jest smile.gif

Napisano

> vivo w cento zony znaczy tyle ze chce sie jej (tzn zony) pozbyc ...

wpysk.gifwpysk.gifwpysk.gif

Moja mulher.gif jeździ poza miastem w przedziale 80 -90 km/h a w mieście jak korki pozwalają, dlatego opony wyglądają dosyć świeżo

> co do kupionego autka na vivo to jest spora szansa, jesli opona jest

> z takiego roku co auto to jest to oryginalna opona z jaka autko

> wyjechalo z fabryli (bo wlasnie wciskali vivo we fiacie) i po

> jej stanie mozna teoretycznie okreslic przebieg autka lub

> niezgodnosc przebiegu do licznika...

Wiem, u mnie też są vivo, bo były od nowości ale to ich ostatni sezon mlotek.gif.

Jeżeli chodzi o auto, to zatakowałbym Ganinex... Tendecja jest taka, że ludzie gdzie kupią auto tam i serwisują w czasie trwania gwarancji, więc jest duża szansa można się o nim coś dowiedzieć.

<edit>

http://bartek-rachwal.w.interia.pl/download/IMGP2409x.jpg

boje_sie.gif

Kto mi tak posprząta w autku? frown.gif

</edit>

Napisano

> Jakbyś zobaczył Vivo w Cento żony, też byś powiedział ze niski

> przebieg. A auto dojeżdża powoli do 90 kkm. Fakt - zimą jeżdżone

> na zimówkach. Vivo nie są żadnym wyznacznikiem przebiegu.

Mówię tak w oparciu o własne doświadczenia, jeżdżę codziennie do pracy, na zakupy ze 2-3 razy na tydzień, kilka razy byłem moim SC w Gdańsku i od 2000 roku zrobiłem 100 tyś.

Czyli jakieś 12-14K rocznie ... po pięciu latach VIVO były na śmietnik ...

Jak ktoś ma dwa auta, to spokojnie jeżdżąc tylko na zakupy i do fryzjera może te 5K rocznie nabić ... a że gaz włożony ? Może w momencie zakupu SC mieli inne plany, może wtedy był to jedyny samochód w rodzinie a potem się pozmieniało ?

Napisano

A ja mam opony z 2001 roku ( kiedy zostało auto wyprodukowane ) i mają po 7mm bierzbika , to pewnei auto cały czas stało hehe.gif

A przebieg ponad 100 tyś hehe.gif

Napisano
  • Autor

NO witam...

Dzięki za Wasze opinie i właśnie dlatego tu napisałem bo miałem te same wątpliwości jakie Wy macie. Dziś byłem u gazownika i ten stwierdził, że z gazem wszystko jest OK. Odstawiłem go do znajomego mechanika i ten jutro wyda werdykt.

CO do dokumentów to karta pojazdu jest. A książkę serwisowa miała być dosłana pocztą bo "...zostaweiłem ją gdzieśtam w komisie i doślę Państwu jutro expresem ble ble bla"

Owa przesyłka ciągle nie dotarła a przy telefonicznej próbie upomnienia się jakoś dziwnie nas rozłącza (pewnie "pola nima ;-)" )

Tak więc czas zejść chyba na ziemię bo handlarz uczciwym człowiekiem nie jest a pytanie o to na jaką skalę nas zrobił w balona pozostaje otwarte. Może jutro dowiem się więcej.

Ech..... confused.gif

Napisano

No to zostaje jedna, najrzetelniejsza chyba metoda ... dotarcie do historii ubezpieczenia, tam się co roku przebieg podaje zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Aaa....

I jeszcze jedno.

Nie znacie jakiegoś gazownika w okolicach Dąbrowy Górniczej który byłby w stanie podpiąć się do tej centralki (jakiś LECHO) w celach diagnostycznych? Ten który mi instalację oglądał obsługiwał wszystkie inne tylko nie tą. Diagnozę o stanie instalacji wydał "organoleptycznie" i na podstawie jazd testowych bo nie był w stanie jej podłączyć do PCta

Napisano

Na tylnej szybie masz naklejkę salonu z którym został kupiony, prawdopodobnie też był tam serwisowany.

Wystarczy zadzwonić tam zadzwonić i przedstawić sytuacje, jak trafi się na uprzejmą osobę to poda ci wszystko co było robione i przy jakim przebiegu.

Napisano

No to panie gratulować ze wyrwałeś samochód dopiero dobrze dotarty w tak świetnym stanie.

Pod maską musiało być czyszczone i to gruntownie bo ani trochę kurzu nie widać (dziadek mój ma pande 4 letnią, 6 000 km i jest trochę zakurzone tam).

Stan lakieru i wnętrze świadczyłoby że przebieg jest prawdziwy i ktoś dbał o samochód: pedały widać że prawie jak nówki, kierownica jak nówka, wykładzina koło pedałów wygląda jakby była nie powycierana. (półka przed pasażerem nie porysowana ?). Nie ważny przebieg ważny stan - a ten widać wizualnie jest świetny.

Ja bym się w ogóle zdziwł jakby handlarz zmienił przebieg na tak niski bo aż taki to zawsze będzie podejrzany hmm.gif (wiem bo mam 8 latka z przebiegiem 30 000 i w każdym serwisie i przy przegladzie na przyjęciu, zanim nie przyjrzą się wnętrzu i stanowi technicznemu się pytają czy nie kręcony hehe.gif)

Napisano
  • Autor

> Stan lakieru i wnętrze świadczyłoby że przebieg jest prawdziwy i ktoś

> dbał o samochód: pedały widać że prawie jak nówki, kierownica

> jak nówka, wykładzina koło pedałów wygląda jakby była nie

> powycierana. (półka przed pasażerem nie porysowana ?).

Na półce owszem - jest jedna rysa ;-)

OK, starczy tych domysłów. Będę informował o moim śledztwie w kwesti ustalania stanu faktycznego. Jak się coś dowiem to dam znać - może przyda się komuś jako przestroga/nauczka przy zakupie.

Napisano

I to jest dlaczego warto unikać handlarzy. Sam pół roku temu mogłem kupić przez pośrednika tico z 97 z przebiegiem 35 000. Było "panie dziadek 80 lat jeździł"itd. tylko akurat z kasą było kiepsko to nawet nie byłem oglądać. Ale wydaje mi się że takich dziadków możemy spotkać przede wszystkim w ogłoszeniach czy wieszają karteczki na samochody, a nie korzystają z komisów itp. bo jeśli samochód jest rzeczywiście dobry to albo nikt go nie sprzedaje albo sprzedaje się w ciągu tygodnia bez pośredników. Jak w grudniu sprzedawałem malucha (miałem prawie od nowości) to w przeciągu pół godziny byli chętni zdecydowani ludzie, prawie bez targowania się (zszedłem tylko z tej kosmicznej ceny na karteczce,ale i tak dostałem więcej niż chciałem smile.gif ), podczas gdy komisy oferowaly z łaski połowę tej kwoty... Wniosek jest prosty, że sprzedaż przez pośrednika to duża strata finansowa a czy każdemu się to opłaca?.. ok, koniec filozofii cool.gif

Napisano

>Wniosek jest

> prosty, że sprzedaż przez pośrednika to duża strata finansowa a

> czy każdemu się to opłaca?.. ok, koniec filozofii

Ameryki nie odkryłeś grinser006.gif Pośrednik też człowiek i też chce zarobić wink.gif

Napisano

> Ameryki nie odkryłeś Pośrednik też człowiek i też chce zarobić

WIdzisz... kupując śliczny samochodzik człowiek czasem zapomina że mało prawdopodobne że staruszek jakiś kupił sobie nówkę z salonu bo pięciolatek jemu za stary, a tym bardziej zapomina że ów staruszek szybciej umrze niż odda wóz za pół darmo handlarzowi... i to też żadna ameryka

Napisano
  • Autor

OK, dziś wróciłem z przeglądu od zaprzyjaźnionego mechanika. I ku naszej uciesze stwierdził, że "...no nie ma się tu za bardzo do czego przyczepić" i że ten przebieg to nawet może być autentyczny. Pewności w dalszym ciągu nie mam ale jestem spokojny, że wszystko jest z nim OK. Teraz zrobię mu co potrzeba, czyli wymiany płynów, klocków, rozrząd, opony (przód strasznie huczy) aby już myśleć tylko o tankowaniu i będzie pociecha z autka - mam taką nadzieję.

Choć po co go ktoś pociągnął konserwacją od spodu to już się chyba nie dowiem...

Napisano

wiesz co, zmierz grubosc lakieru. Ale hm...dziwny przypadek...Z jednej strony niesamowicie zadbany. Silnik super czysty, nigdzie grama kurzu, nawet w zakamarkach, zagieciach itd. Az dziwne! Przy pierwszym deszczu sie cala komora chlapie przeciez woda...

Ale z drugiej strony, gdyby to auto mialo pozadnego dzwona (bo lakier na nadkolach nawet od kamyczkow nie przerysowany wiec musialoby byc malowane), i duzy przebieg to nie sadze by komus sie chcialo az tak bardzo auto odpicowywac. Gdyby mialo strzala, to naprawa wyszla by dosc sporo (mi za pogieta maske, zbita lampe, kiernek, chlodnica i wentylator PZU powiedzialo kasacja bo naprawa powyzej 75% wart. pojazdu, a auto ubezpieczone na 9 tys jest - naprawilem za 1800 ale to inna sprawa). Tak samo gdyby samochod mial makabrycznie wielkie przebieg to koszt odpicowania go do takiego stanu bylby rowniez baaardzo wysoki. No bo co, nowe plastiki, wykladziny, pol nowego silnika, bo przeciez juz nie wszystko np. po 200 tys da sie doczyscic, i jeszcze odmalowac. Wiec wg mnie to moglbyc samochod kupiony jako drugi. Tylko na zakupy. A ze moze kasa była, i przesadna dbalosc, i poniewaz auto stalo to zakonserwowali podloge, bo co kilka lat pasuje to zrobic - tak w tv mowia czasem:)

aha, i taka uwaga co do wydechu. jesli auto duzo stoi, to wtedy wydech rdzewieje. jesli samochod sporo jezdzi, dluzsze trasy to po bardzo duzych przebiegach nic sie z wydechem nie dzieje, bo wilgoc jest wypalana i jej nie ma. A gdy samochod stoi, zbiera sie woda i rdzewieje. Przykladem moze byc nasza 307-ka. 240 tys przebiegu a wydech jak nowy (prawie) smile.gif

dobra, koncze bo zagmatwana ta wypowiedz jak stary rachunek w kieszeni wink.gif

Napisano

> OK, dziś wróciłem z przeglądu od zaprzyjaźnionego mechanika. I ku

> naszej uciesze stwierdził, że "...no nie ma się tu za bardzo do

> czego przyczepić" i że ten przebieg to nawet może być

> autentyczny. Pewności w dalszym ciągu nie mam ale jestem

> spokojny, że wszystko jest z nim OK. Teraz zrobię mu co

> potrzeba, czyli wymiany płynów, klocków, rozrząd, opony (przód

> strasznie huczy) aby już myśleć tylko o tankowaniu i będzie

> pociecha z autka - mam taką nadzieję.

> Choć po co go ktoś pociągnął konserwacją od spodu to już się chyba

> nie dowiem...

Więc przestań już tyle myśleć bo głowa zaboli smile.gif Samochodzik jest pierwsza klasa i nie miałbym nic przeciwko żeby osobiście takim pomykać. Widać faktycznie miałeś szczęście. Co więcej, pozostaje pogratulować i może troche pozazdrościć, bo przy odrobinie dbałości przed samochodzikiem pewnie ze 200 tys km jeszcze. Szerokiej drogi! smile.gif

Napisano
  • Autor

> pogratulować i może troche pozazdrościć, bo przy odrobinie

> dbałości przed samochodzikiem pewnie ze 200 tys km jeszcze.

> Szerokiej drogi!

OK, dzięki! :-)

ALe zanim ruszę w drogę to muszę skompletować komplet kluczyków. Owszem, do autka były dołączone 2 kluczyki ale ten drugi jest od zupełnie innego auta!!

W związku z powyższym, jaka jest procedura "zorganizowania" brakującego drugiego kluczyka (immobilizer itd itp)??

Napisano

> OK, dzięki! :-)

> ALe zanim ruszę w drogę to muszę skompletować komplet kluczyków.

> Owszem, do autka były dołączone 2 kluczyki ale ten drugi jest od

> zupełnie innego auta!!

> W związku z powyższym, jaka jest procedura "zorganizowania"

> brakującego drugiego kluczyka (immobilizer itd itp)??

A to już nie wiem czy nie ASO, i diler ale niech to wypowie się ktoś kompetentny bo nigdy takiego kluczyka nie dorabiałem

Napisano

sprawdz jeszcze sruby od licznika i konsoli czy nie ruszane bo najprosiej cofnooc przebieg zmieniajac licznik grinser006.gif

Napisano

> OK, dzięki! :-)

> ALe zanim ruszę w drogę to muszę skompletować komplet kluczyków.

> Owszem, do autka były dołączone 2 kluczyki ale ten drugi jest od

> zupełnie innego auta!!

> W związku z powyższym, jaka jest procedura "zorganizowania"

> brakującego drugiego kluczyka (immobilizer itd itp)??

cały drugi komplet jest od innego samochodu? bo w SC jest inny kluczyk do baku(przynajmniej ja tak mam), czyli dostałem dwa kluczyki do drzwi i stacyjki i dwa do baku

Napisano

> W związku z powyższym, jaka jest procedura "zorganizowania"

> brakującego drugiego kluczyka (immobilizer itd itp)??

jakiś tekst

Napisano
  • Autor

> cały drugi komplet jest od innego samochodu? bo w SC jest inny

> kluczyk do baku(przynajmniej ja tak mam), czyli dostałem dwa

> kluczyki do drzwi i stacyjki i dwa do baku

Nie cały komplet. Dostałem do autka 2 kluczyki i każdy z nich jest do innego auta (kluczyk już na pierwszy rzut oka jest inny). Czyli do mojego mam tylko jeden. I ten jeden jest do wszystkiego - zbiornik paliwa nie jest zamykany u mnie na kluczyk. I tu pytanie...

Wlew paliwa powinien być zamykany na kluczyk?

Napisano

no zdecydowanie tak:) kup sobie w aso za pare złotych orygianal. te inne zamienniki lubia cieknac. Ja mialem jakis nie oryginalny to jak troszke szybciej pokrecilem samochodem to mi sie lalo z boku. i to tak solidnie. A kupilem za kilka zlotych oryginal, z kluczykami i jest cacy.

Zainwestuj w to, zanim sasiad Ci wypompuje paliwko z auta,;)

  • 5 tygodni później...
Napisano

Sam kupiłem Seicento 899 Young po "dziadku". Wozidełko kupiłem w Carserwisie. W książce serwisowej były pieczątki przeglądów w ASO Autorex i Carserwis.

Rozmawiałem z właścicielem - rzeczywiście dziadkiem i to ponad 80-letnim shocked.gif Dziadek kupił sobie nowe Seicento. A ja odjechałem jego poprzednim czteroletnim z przebiegiem 22.650km smile.gif

Same autko w stanie idealnym. Lakier ideał, blachy to samo, tylko przedni zdesio w jednym miejscu u dołu przytarty. Pod maską, silnik i osprzęt tylko lekko zakurzony. Zawieszenie ok, żadnych wycieków. Tapicerka, fotele, kanapa czyściótkie. Kierownica nie wyślizgana, nakładki na pedały tylko lekko zużyte, delikatnie wyślizgany drążek zmiany biegów. Komplet kluczyków, tylko do szczęścia brakowało instrukcji obsługi.

Obecnie już coraz ciężej kupić Seja "po dziadku", za to Pandę bardzo łatwo. Jedyne na co trzeba zwrócić baczną uwagę to czy biegi dobrze wchodzą i czy sprzęgło dobrze zbiera. Po starszych ludziach czasami bywa problem, ale to naprawdę rzadkość wink.gif

Jak mi się kiedyś znudzi Sej to zapoluję na Grande Punto "po dziadku" - choć tu może być problem smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.