Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Chyba nie potrafia wyprzedzac.

Featured Replies

Napisano

W sobote jechalem z lodzi do torunia i spowrotem. Poza obszarem zabudowanym jest 90 km/h, niestety zauwazylem, ze wiekszosc kierowcow albo nie potrafi albo boi sie wyprzedzac. Czemu przy wolnym pasie z naprzeciwka ludzie wloka sie za ciezarowka 60 km/h??? I najgorsze jest to, ze jada w zderzak w zderzak, zeby czasami ktos ich nie wyprzedzil. I zamiast jednej ciezarowki trzeba wyprzedzac cala kolumne samochodow. pad.gif

Najlepszy byl facet w biales skodzie roomster, chyba wszedlem mu na ambicje, bo zaczal przyspieszac jak zaczalem go wyprzedzac.

Napisano

Najgorsze jest jak jedziesz za kims kto postanawia jechac sobie 60-70 poza miastem i ni chu chu nie mozna go wyprzedzic (bo zakrety, podwojna ciagla, a jak juz by mozna bylo to jedzie cos z naprzeciwka). Dodam ze czesto nie jest to dziadek w 30-letnim maluchu tylko calkiem niezle samochody i kierowcy w srednim wieku.

Oczywiscie, zaraz autokacikowi moralizatorzy powiedza, ze taki gosc ma pelne prawo, owszem, ma! Co nie zmienia faktu ze jazda za takim jest mocno meczaca. A juz nie daj boze jak sie trafi taki, ktory co jakis czas profilaktycznie "dohamowuje" zeby sie za bardzo nie rozpedzic...

Napisano

> W sobote jechalem z lodzi do torunia i spowrotem. Poza obszarem

> zabudowanym jest 90 km/h, niestety zauwazylem, ze wiekszosc

> kierowcow albo nie potrafi albo boi sie wyprzedzac. Czemu przy

> wolnym pasie z naprzeciwka ludzie wloka sie za ciezarowka 60

> km/h??? I najgorsze jest to, ze jada w zderzak w zderzak, zeby

> czasami ktos ich nie wyprzedzil. I zamiast jednej ciezarowki

> trzeba wyprzedzac cala kolumne samochodow.

> Najlepszy byl facet w biales skodzie roomster, chyba wszedlem mu na

> ambicje, bo zaczal przyspieszac jak zaczalem go wyprzedzac.

wyżej opisane zachowanie jest dla mnie kretyństwem bo:

1. Jest to bardzo niebezpieczne, nie mam gdzie sie schować bo jakiś dureń przyspiesza (celowo nie wpuszczając mnie)

2. Przepisy mówią, ze jeśli ktoś Cię wyprzedza to trzeba jechać ze stala predkośćią, czasem zwolnic, ale nie wolno przyspieszać.

3. Wychodze z założenia, ze jesli chce ktoś jechać szybciej - prosze niech jedzie, co mnie to obchodzi. tego samego wymagam od innych, jeśli chce jechać szybciej niech mi to umozliwią.

Swoją drogą jest też częsć kierowców, którzy nie czuja sie pewnie za kieronica i mają do tego prawo. Boją sie się wyprzedzać, wcale nie muszą.

Napisano

> Oczywiscie, zaraz autokacikowi moralizatorzy powiedza, ze taki gosc

> ma pelne prawo, owszem, ma! Co nie zmienia faktu ze jazda za

> takim jest mocno meczaca. A juz nie daj boze jak sie trafi taki,

> ktory co jakis czas profilaktycznie "dohamowuje" zeby sie za

> bardzo nie rozpedzic...

Jeśli męczy Cię jazda 70 km/h to nie powinieneś w ogóle jeżdzić. Nie jesteś na wyścigach a droga to nie tor. Więcej luzu smile.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Najgorsze jest jak jedziesz za kims kto postanawia jechac sobie 60-70

> poza miastem i ni chu chu nie mozna go wyprzedzic (bo zakrety,

> podwojna ciagla, a jak juz by mozna bylo to jedzie cos z

> naprzeciwka). Dodam ze czesto nie jest to dziadek w 30-letnim

> maluchu tylko calkiem niezle samochody i kierowcy w srednim

> wieku.

> Oczywiscie, zaraz autokacikowi moralizatorzy powiedza, ze taki gosc

> ma pelne prawo, owszem, ma! Co nie zmienia faktu ze jazda za

> takim jest mocno meczaca. A juz nie daj boze jak sie trafi taki,

> ktory co jakis czas profilaktycznie "dohamowuje" zeby sie za

> bardzo nie rozpedzic...

tez sie z tym czesto spotykam,szczegolnie ze dosc czesto jezdze taka droga,ze nie ma tam za bardzo gdzie wyprzedzic a trafi sie ze 2 czy 3 takich maruderow a za nimi tworzy sie korek paru samochodow na trasie.ja nie zaluje nikomu jezdzic wolno ale czasem trzeba tez pomyslec o innych a nie jechac 50-60 km w trasie w miejscu,gdzie nie ma jak cie wyprzedzic a za toba wlecze sie sznur samochodow...

Napisano
  • Autor

> Oczywiscie, zaraz autokacikowi moralizatorzy powiedza, ze taki gosc

> ma pelne prawo, owszem, ma! Co nie zmienia faktu ze jazda za

> takim jest mocno meczaca. A juz nie daj boze jak sie trafi taki,

> ktory co jakis czas profilaktycznie "dohamowuje" zeby sie za

> bardzo nie rozpedzic...

Oczywiscie, ze ma prawo. Ale jezeli jedzie wolniej i boi sie wyprzedzac, na dodoatek porusza sie w kolumnie samochodow. Czemu nei zostawi wiekszego odstepu??? Skoro on nie wyprzedza to inni nie moga??? O wiele bezpieczniej jest wyprzedzac jeden samochod niz kilka. Poza tym jak juz zostawia odstep i ich wyprzedze to najczesciej mrugaja dlugimi albo trabia pad.gif Nie wiem moze to jakis dziwny jestem

Napisano

Zluzuj. Droga to nie tor wyscigowy, a auto to nie przedluzenie Wacka (no moze dla niektorych jest...). Jezeli jestes frustratem ktory chce byc PIERWSZY, a nie jechac za jakimis zawalidrogami - prosze bardzo, idz na prywatny tor i szalej tam ile wlezie. Minie pare lat i zrozumiesz, ze chodzi o to by DOJECHAC, a nie o to, bo dojechac najszybciej (szybciej o 5 min?) Obejrzyj Lost Highway - tam jest pokazane jak trzeba traktowac kierownikow siedzacych na ogonie i powodujacych zagrozenie waytogo.gif

Sa ludzie ktorzy boja sie wyprzedzac - albo uwazaja ze akurat w tym momencie to nie byloby bezpieczne. To ze jada za blisko w sznurku wynika z tego, ze kupa cwaniaczkow wyprzedza na zlamany kark i potem probuje sie wepchnac przed maske, co powoduje ze caly czas "odsuwasz sie" coraz dalej w kolejce do wyprzedzenia). Skoro jestes madrzejszy od nich (mowie bez kozery!) - prosze bardzo, wyprzedzaj. Nie rozumiem natomiast po co wylewac swoje zale tutaj? niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> 3. Wychodze z założenia, ze jesli chce ktoś jechać szybciej - prosze

> niech jedzie, co mnie to obchodzi. tego samego wymagam od

> innych, jeśli chce jechać szybciej niech mi to umozliwią.

Ja tez, ale widac nie wszyscy sa tego samego zdania. A policja wogole nie reaguje!!! Na calej trasie byli w dwoch miescach. W krzakach za krosniewicami i we włocławku.

Napisano
  • Autor

> Jeśli męczy Cię jazda 70 km/h to nie powinieneś w ogóle jeżdzić. Nie

> jesteś na wyścigach a droga to nie tor. Więcej luzu

> pozdrawiam,

> bromsky

Chodzi mi tylko o zachowanie wiekszej kultury jazdy. O zostawianie wiekszego odstepu i nie przyspieszanie podczas wyprzedzania.

Napisano

> Chodzi mi tylko o zachowanie wiekszej kultury jazdy. O zostawianie

> wiekszego odstepu i nie przyspieszanie podczas wyprzedzania.

Przyspieszanie podczas wyprzedzania to faktycznie czerwona.gif Ale jakos spotkalem sie z tym tylko pare razy tak naprawde (a wyprzedzam duzo). Moze robiles mu z tylu "dyskoteke", siedziales na ogonie i koles mial Cie lekko dosc? cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Zluzuj. Droga to nie tor wyscigowy, a auto to nie przedluzenie Wacka

> (no moze dla niektorych jest...). Jezeli jestes frustratem ktory

> chce byc PIERWSZY, a nie jechac za jakimis zawalidrogami -

> prosze bardzo, idz na prywatny tor i szalej tam ile wlezie.

Tu nie chodzi o szalencza jazde, nie mam odpowiedniego samochodu do szalenstw grinser006.gif Chodzi mi o plynna jazde bez umyslnego utrudniania wykonywania manewru.

> Minie pare lat i zrozumiesz, ze chodzi o to by DOJECHAC, a nie o

> to, bo dojechac najszybciej (szybciej o 5 min?) Obejrzyj Lost

> Highway - tam jest pokazane jak trzeba traktowac kierownikow

> siedzacych na ogonie i powodujacych zagrozenie

Tu nie chodzi o to zeby dojechac szybciej. Tylko bezpieczniej i sprawniej.

>To ze jada za blisko w

> sznurku wynika z tego, ze kupa cwaniaczkow wyprzedza na zlamany

> kark i potem probuje sie wepchnac przed maske, co powoduje ze

> caly czas "odsuwasz sie" coraz dalej w kolejce do wyprzedzenia).

Ludzie ale to nie oznacza, ze jadacych prawidolow tez tak nalezy traktowac.

> Skoro jestes madrzejszy od nich (mowie bez kozery!) - prosze

> bardzo, wyprzedzaj. Nie rozumiem natomiast po co wylewac swoje

> zale tutaj?

Poddaje sie pad.gif

Napisano

> wyżej opisane zachowanie jest dla mnie kretyństwem bo:

> 1. Jest to bardzo niebezpieczne, nie mam gdzie sie schować bo jakiś

> dureń przyspiesza (celowo nie wpuszczając mnie)

> 2. Przepisy mówią, ze jeśli ktoś Cię wyprzedza to trzeba jechać ze

> stala predkośćią, czasem zwolnic, ale nie wolno przyspieszać.

> 3. Wychodze z założenia, ze jesli chce ktoś jechać szybciej - prosze

> niech jedzie, co mnie to obchodzi. tego samego wymagam od

> innych, jeśli chce jechać szybciej niech mi to umozliwią.

> Swoją drogą jest też częsć kierowców, którzy nie czuja sie pewnie za

> kieronica i mają do tego prawo. Boją sie się wyprzedzać, wcale

> nie muszą.

ostatnio wyprzedzalam transita frown.gif pusty pas z przeciwka, jeden pas na jeden, idiota.... zobaczyl, ze go baba wyprzedza, zaczal przyspieszac, z przodu z bocznej drogi w przeciwnym kierunku wyjechal jakis samochod, a ten baran ciagle przyspieszal crazy.gif w ostatniej chwili zjechalam crazy.gif

nienawidze takich burakow i najchetniej bym rozstrzela screwy.gifuzbroj_zlo.gifrant.gif

Napisano
  • Autor

> Przyspieszanie podczas wyprzedzania to faktycznie Ale jakos

> spotkalem sie z tym tylko pare razy tak naprawde (a wyprzedzam

> duzo). Moze robiles mu z tylu "dyskoteke", siedziales na ogonie

> i koles mial Cie lekko dosc?

Jechalem za busem, najpierw on go wyprzedzil pozniej ja.

Napisano

> Tu nie chodzi o szalencza jazde, nie mam odpowiedniego samochodu do

> szalenstw Chodzi mi o plynna jazde bez umyslnego utrudniania

> wykonywania manewru.

Tak, ale zauwaz ze zaklocasz tez plynna jazde innym.

> Tu nie chodzi o to zeby dojechac szybciej. Tylko bezpieczniej i

> sprawniej.

Bezpieczniej! Tu sie zgodze. Jednak trudno nazwac wyprzedzanie bezpieczniejszym manewrem od jazdy za kims 60/h.

> Ludzie ale to nie oznacza, ze jadacych prawidolow tez tak nalezy

> traktowac.

Taaaaak, Ty jestes miszcz, a ONI zawalidrogi cfaniaczek.gif

> Poddaje sie

Nie no spoko jest grinser006.gif20.GIF

Napisano

> Jechalem za busem, najpierw on go wyprzedzil pozniej ja.

To mogl Cie po prostu nie widziec. Ale nie bronie go - sa ludzie i taborety. Bardzo mozliwe ze to byl akurat taboret - czemu mam nie wierzyc Tobie ok.gif

Napisano

> Na calej trasie byli w dwoch miescach. W krzakach

> za krosniewicami i we włocławku.

Niestety policja u nas wyznaje statyczny sposób pełnienia służby, jako uzupełnienie stojących wszędzie fotoradarów. Ja rozumiem, że brak pieniędzy, brak sprzętu itp itd. Niestety dopiero dynamiczne patrole, znajdujące się w normalnym ruchu są w stanie wychwycić właśnie takie rzeczy (patrole a nie magnetowidy na kółkach).

I chwała tu wrocławkiej drogówce, gdzie patrol wracający z autostrady ściągnął pana jadącego lewym pasem 60km/h (to jeszcze nie jest teren zabudowany) od Bielan w kierunku Wrocławia na pobocze w celu, mam nadzieję pouczającej, rozmowy.

Napisano

> Jeśli męczy Cię jazda 70 km/h to nie powinieneś w ogóle jeżdzić. Nie

> jesteś na wyścigach a droga to nie tor. Więcej luzu

> pozdrawiam,

> bromsky

chyba sie odezwał jeden z moralizatorów, ciekaw jestem czy byłbyś tak cierpliwy jakbyś jechał np. nad moze 600-800km już powiedzmy poł dnia jesteś w drodze i trafiasz na kierowce który w zakrętach gdzie wyprzedzać nie można jedzie 50-60km/h gdzie można jechać bezpiecznie powiedzmy te 90km/h a na prostych w mgnieniu oka przyspiesza do 100-110km/h bo ma samochód sporo przeszło 100KM.

Nie masz pojęcia ja taka jazda jest mecząca dla pozostałych uczestników ruchu, nie mówiąc ze niebezpieczna też bo tworzy się spory korek i zaczynają się tasowania na trzeciego.

pzdr.

Napisano

> Ja tez, ale widac nie wszyscy sa tego samego zdania. A policja wogole

> nie reaguje!!! Na calej trasie byli w dwoch miescach. W krzakach

> za krosniewicami i we włocławku.

Zapytam - jak wyobrażasz sobie interwencję stojącego patrolu w stosunku do tych "wolno" jadących? hmm.gif

Napisano

> Zapytam - jak wyobrażasz sobie interwencję stojącego patrolu w

> stosunku do tych "wolno" jadących?

dokładnie, tym bardziej, że większość kierowców, którzy mnie wyprzedzili przed zakrętem ze znaczna prędkością jak jechałem 100km/h tuż za zakrętem ja ich wyprzedzam bo jadę 80km/h bo takie ograniczenie, miski w krzakach stoją, a ci sportowcy wtedy jada 50km/h.

Czyli jak patrol stoi to za wolną jazdę musieli by ścigać wszystkich tych, których akurat nie złapali.

pzdr.

Napisano

> chyba sie odezwał jeden z moralizatorów, ciekaw jestem czy byłbyś tak

> cierpliwy jakbyś jechał np. nad moze 600-800km już powiedzmy poł

> dnia jesteś w drodze i trafiasz na kierowce który w zakrętach

> gdzie wyprzedzać nie można jedzie 50-60km/h gdzie można jechać

> bezpiecznie powiedzmy te 90km/h a na prostych w mgnieniu oka

> przyspiesza do 100-110km/h bo ma samochód sporo przeszło 100KM.

> Nie masz pojęcia ja taka jazda jest mecząca dla pozostałych

> uczestników ruchu, nie mówiąc ze niebezpieczna też bo tworzy się

> spory korek i zaczynają się tasowania na trzeciego.

> pzdr.

To jest wlasnie dramat polskich drog... Pamietam jak szlag mnie trafial jak jechalem z Krakowa nad morze (Baltyk). CALY DZIEN jakies 500 km!! (co normalnie zajmuje jakies 3.5h) Oczywiscie ze ludzie glupieja i robia czesto niebezpieczne rzeczy!

Napisano

> jakies 500 km!! (co normalnie zajmuje jakies 3.5h)

icon_eek.gif średnia 142,86 km/h...? icon_eek.gif

Napisano
  • Autor

> Zapytam - jak wyobrażasz sobie interwencję stojącego patrolu w

> stosunku do tych "wolno" jadących?

Wyobrazam sobie wiecej nieoznakowanych patroli i wylapujacych takie zachowanie a nie tylko polujacych na przekraczajacych predkosc.

Napisano

> Wyobrazam sobie wiecej nieoznakowanych patroli i wylapujacych takie

> zachowanie a nie tylko polujacych na przekraczajacych predkosc.

Tu pisałes o stojących patrolach... icon_rolleyes.gif

Napisano

> średnia 142,86 km/h...?

Bez problemu na autostradach w Niemczech. Zdarzalo mi sie miec podobne wyniki wlasnie na trasach rzedu 500km (stala predkosc, bez przerw, 3.5h mija jak z bicza trzasnal). W UK niestety duzo wolniej frown.gif

Napisano

A ja mysle, ze u polskich kierowcow sporo wiekszym problemem jest zbyt duza odwaga przy wyprzedzaniu.

Tzn duzo kierowcow wyprzedza, mimo ze nie ma 100% pewnosci czy nie wyskoczy cos z naprzeciwka. Oczywiscie nie mowie, ze wszyscy tak robia, ale jest to calkiem spora grupa. I wlasnie przez takich ludzi smiertelnosc na naszych drogach jest jaka jest.

Owszem takich o ktorych pisales, co wyprzedzac nie umieja lub sie boja tez pewnie jest sporo.

Ale jednak no drodze zdecydowanie wiekszym zagrozeniem sa ci pierwsi.

Druga sprawa o ktorej pisales, to brak zachowania nalezytego odstepu. To jest rownie naganne jak bezmyslne wyprzedzanie.

I co najgorsze jak jeszcze wprawdzie bezmysle wyprzedzanie mozna zrozumiec, ze ktos to robi z pospiechu (zrozumiec, a nie akceptowac), to brak zachowywania odstepu jest kompletnym idiotyzmem. Poprostu nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego tylu kierowcow jezdzi innym na zdezaku.

Ani w ten sposob nie jada szybciej, powoduja ogromne zagrozenie, niepotrzebnie stresuja kierowce z przodu. Nawet jesli chca kogos wyprzedzac, to zdecydowanie trudniej jest to zrobic siedzac temu komus na zderzaku. Dodatkowo jeszcze o czym pisales, utrudniaja wyprzedzanie innym. Poprostu niema ani jednego poztywnego aspektu, a sa same minusy.

Dlatego poprostu nie potrafie zrozumiec, dlaczego jezdzac po polskich drogach, co chwile sie znajdzie ktos, kto jedzie ten metr lub kilka za mna przy predkosciach rzedu 90km/h.

Napisano

> Bez problemu na autostradach w Niemczech.

Napisałeś "normalnie" - chyba tylko w Niemczech, bo nawet w innych państwach UE (poprawcie, jeżeli się mylę) sa ograniczenia na autostradach...

Więc nie jest to takie "normalne". wink.gif

> Zdarzalo mi sie miec

> podobne wyniki wlasnie na trasach rzedu 500km (stala predkosc,

> bez przerw, 3.5h mija jak z bicza trzasnal). W UK niestety duzo

> wolniej

Widzisz, nawet w "normalnym" UK nie jest to możliwe, a co dopiero w Polsce... biglaugh.gif

Napisano

> Napisałeś "normalnie" - chyba tylko w Niemczech, bo nawet w innych

> państwach UE (poprawcie, jeżeli się mylę) sa ograniczenia na

> autostradach...

No dobra, troche naduzylem wyrazu "normalnie". Rzecz w tym, ze dosyc czesto przemierzam D i uwazam, ze wlasnie tak powinno sie jezdzic autostradami - bez ograniczenia predkosci waytogo.gif

> Więc nie jest to takie "normalne".

Gdzie indziej jest nienormalnie, a tam jest wlasnie tak jak powinno wink.gif

> Widzisz, nawet w "normalnym" UK nie jest to możliwe, a co dopiero w

> Polsce...

W UK srednia predkosc przelotowa ostatnio z Glasgow do Manchester (noca co prawda) wyniosla mnie 115km/h. Dozwolone jest co prawda 112 screwy.gif, ale TomTom z mapa kamer sie sprawdza wink.gif Zreszta sa ludzie ktorzy pruja ponad 200 i sa tacy co nigdy nie przekraczaja 50. I prosze bardzo - tocza sie powoli swoim lewym pasem i nikomu nie wadza waytogo.gif. Zreszta trwaja debaty czy podwyzszyc V na autostradach.

Tak czy owak ma sie to kompletnie nijak do drogi z Krakowa do powiedzmy Gdanska albo z Krakowa do Suwalk. Prawie doba jazdy icon_eek.gif glupie 500km icon_eek.gif

Nie zmienia to jednak faktu, ze wyprzedzanie jest najbardziej niebezpiecznym manewrem i trzeba unikac wyprzedzania gdy tylko jest to mozliwe. Nie jestes pewien na 100% - nie wyprzedzaj.

Napisano
  • Autor

> Tu pisałes o stojących patrolach...

Napisalem, ze stali tylko w 2 miejscach i lapali za przekroczenie predkosci nci wiecej.

Napisano

> tez sie z tym czesto spotykam,szczegolnie ze dosc czesto jezdze taka

> droga,ze nie ma tam za bardzo gdzie wyprzedzic a trafi sie ze 2

> czy 3 takich maruderow a za nimi tworzy sie korek paru

> samochodow na trasie.ja nie zaluje nikomu jezdzic wolno ale

> czasem trzeba tez pomyslec o innych a nie jechac 50-60 km w

> trasie w miejscu,gdzie nie ma jak cie wyprzedzic a za toba

> wlecze sie sznur samochodow...

Albo zjechać na bok i przepuścić... takie sytuacje zdarzają się (np: w ciągnikami rolniczymi), ale w Polsce jeszcze tego nie widziałem. We Francji - tak.

Napisano

> Albo zjechać na bok i przepuścić... takie sytuacje zdarzają się (np:

> w ciągnikami rolniczymi), ale w Polsce jeszcze tego nie

> widziałem. We Francji - tak.

Masz na mysli "zjechac na pobocze"? To jest razace lamanie przepisow nono.gif

Napisano

> Albo zjechać na bok i przepuścić... takie sytuacje zdarzają się (np:

> w ciągnikami rolniczymi), ale w Polsce jeszcze tego nie

> widziałem. We Francji - tak.

takich co jadą 50-60km/h wyprzedzisz bez problemu

gorzej jak jedziesz 90-100 a za soba masz 4 przestawicieli h. i 5 narwanych młodzieńców którzy mrygaja światłami.

Ja w dzień czasem zjadę na margines, ale to czasem,

Zaliczyłem juz tak jakis łańcuch i deskę leżące na marginesie z tego co pamiętam, poza tym przepisy zabraniają.

W nocy nie zjeżdzam na margines.

Nie ma takiego obowiązku.

Jak kamus się spieszy a stać go na samochód za 100-300tys to niech jeszcze poskłada i kupi helikopter,

Napisano

> wolnym pasie z naprzeciwka ludzie wloka sie za ciezarowka 60

> km/h??? I najgorsze jest to, ze jada w zderzak w zderzak, zeby

> czasami ktos ich nie wyprzedzil. I zamiast jednej ciezarowki

> trzeba wyprzedzac cala kolumne samochodow.

skoro jest wolny pas wiec jaki masz problem z wyprzedzeniem ciężarówki i auta za nią jadącego, bo ja to widuje w szczególności osłów którzy wychodzą z założenia "zesrać sie a nie dać" i chodź gościu jedzie jakąś stara drezyna to za wszelka cenę chce wszystko i wszystkich wyprzedzać na chama.

Napisano
  • Autor

> skoro jest wolny pas wiec jaki masz problem z wyprzedzeniem

> ciężarówki i auta za nią jadącego, bo ja to widuje w

> szczególności osłów którzy wychodzą z założenia "zesrać sie a

> nie dać" i chodź gościu jedzie jakąś stara drezyna to za wszelka

> cenę chce wszystko i wszystkich wyprzedzać na chama.

Jestem zdziwiony taka sytucja. Bo pozniej moze nie byc wolnego pasa i robie sie dluga kolumna aut.

Napisano

> Masz na mysli "zjechac na pobocze"? To jest razace lamanie przepisow

Mówię o zjechaniu i zatrzymaniu się, żeby przepuścić kolumnę kilkunastu aut.

Napisano

> Mówię o zjechaniu i zatrzymaniu się, żeby przepuścić kolumnę

> kilkunastu aut.

Aaaa to ok.gif Spotkalem sie z tym pare razy w UK i wiele razy w Holandii. To faktycznie jest zachowanie godne nasladowania! Tylko ze tu na drogach widzialem pare razy specjalne "zatoczki" na drogach gdzie czesto jezdza ciagniki, kombajny i inne fajne rzeczy. W Polsce obawiam sie ze nie byloby po prostu miejsca na taki manewr - no chyba ze do rowu...

Napisano

Jeśli ktoś nie umie wyprzedzać lub się boi lepiej niech tego nie robi, wolałbyś żeby taki kiepski kierowca wpadł w poślizg i łupnął w Ciebie jak będziesz jechał z naprzeciwka?

A co do odstępów to wczoraj droga Toruń-Poznań wyglądała właśnie tak, ze 35 aut jadących blisko siebie i bojących się wyprzedzić. Można było ich bezpiecznie wyprzedzać po 5 i było okej - to był plus!

Rzecz jasna znalazł się ludek który musiał wyprzedzić ich 6 jadąc bez pomysłu i słabowitym autem - miałby ze 3 czołówki.

Napisano

> tez sie z tym czesto spotykam,szczegolnie ze dosc czesto jezdze taka

> droga,ze nie ma tam za bardzo gdzie wyprzedzic a trafi sie ze 2

> czy 3 takich maruderow a za nimi tworzy sie korek paru

> samochodow na trasie.ja nie zaluje nikomu jezdzic wolno ale

> czasem trzeba tez pomyslec o innych a nie jechac 50-60 km w

> trasie w miejscu,gdzie nie ma jak cie wyprzedzic a za toba

> wlecze sie sznur samochodow...

hahaha.gif

Najlepiej to od razu im zabierac PJ

Napisano
  • Autor

> takich co jadą 50-60km/h wyprzedzisz bez problemu

> gorzej jak jedziesz 90-100 a za soba masz 4 przestawicieli h. i 5

> narwanych młodzieńców którzy mrygaja światłami.

Neistety i tacy sie zdarzaja.

> Ja w dzień czasem zjadę na margines, ale to czasem,

W dzien jak widze w lusterku, ze kots za mna jedzie szybciej i mam dobra widocznosc i jestem pewien , ze na poboczu nikogo nie ma to ustapuje zanim sie do mnie zblizy. Nawet jak nie ma pobocza to staram sie jechac jak najblizej krawedzi i zwolnic zeby bezpiecznie mnei wyprzedzil.

Napisano
  • Autor

> Jeśli ktoś nie umie wyprzedzać lub się boi lepiej niech tego nie

> robi, wolałbyś żeby taki kiepski kierowca wpadł w poślizg i

> łupnął w Ciebie jak będziesz jechał z naprzeciwka?

Oczywiscie niech nie wyprzedza. Tylko zastanawiam sie czy wiekszosc jedzie zgodnie z zasada: skoro ja nie wyprzedzam reszta niech jedzie za mna bo miejsca nie zostawie.

Napisano

> Napisałeś "normalnie" - chyba tylko w Niemczech, bo nawet w innych

> państwach UE (poprawcie, jeżeli się mylę) sa ograniczenia na

> autostradach...

> Więc nie jest to takie "normalne".

> Widzisz, nawet w "normalnym" UK nie jest to możliwe, a co dopiero w

> Polsce...

Nie ma szans... W Niemczech też co rusz masz ograniczenie do 120-130, a na obwodnicach nawet do 80ciu. Nie jesteś też sam na autostradzie, co chwilę trzeba do tych 130 przyhamować. Suma summarum nie jesteś w stanie zrobić średniej >130 kph.

Napisano

> Nie ma szans... W Niemczech też co rusz masz ograniczenie do 120-130,

> a na obwodnicach nawet do 80ciu. Nie jesteś też sam na

> autostradzie, co chwilę trzeba do tych 130 przyhamować. Suma

> summarum nie jesteś w stanie zrobić średniej >130 kph.

Eee zalezy gdzie. Srednie mi pare razy wychodzily w okolicach 140-145. Droga granica PL-Dresden-Berlin i z powrotem ostatnio jest przejezdna bez remontow. Ograniczenie co jakis czas sa do 130, ale rzadko i wtedy zwalniasz tak kontrolnie do 145 licznikowo wink.gif

Napisano

> Oczywiscie niech nie wyprzedza. Tylko zastanawiam sie czy wiekszosc

> jedzie zgodnie z zasada: skoro ja nie wyprzedzam reszta niech

> jedzie za mna bo miejsca nie zostawie.

Właśnie dlatego jeśli mogę to nie wyprzedzam po jednym ale po 2-3, czasem 5.

Gazowanie i mocne hamowanie dopiero jest niebezpieczne. Lepiej przeczekać troszkę dłużej na lepsze warunki i takich przyklejonych do siebie wziąć na jeden lub dwa razy.

Napisano
  • Autor

> Właśnie dlatego jeśli mogę to nie wyprzedzam po jednym ale po 2-3,

> czasem 5.

> Gazowanie i mocne hamowanie dopiero jest niebezpieczne. Lepiej

> przeczekać troszkę dłużej na lepsze warunki i takich

> przyklejonych do siebie wziąć na jeden lub dwa razy.

Ja tez tak czasmi robie grinser006.gif Ale spalanie wzrasta i to sporo. Jak mam wyprzedzac od 60km/h to zostawiam odstep zrzucam do 2 rozpedzam sie do odciecia zapinam 3 i zaczynam wyprzedzac.

Zauwazylem, ze wiekszosc kierowcow rozpedza sie dopiero jak zacznie wyprzedzac. IMHO duzo sprawniej i bezpieczniej jest najpierw zaczac sie rozpedzac i dopiero rozpoczynac manewr wyprzedzania.

Napisano

> Czemu

> nei zostawi wiekszego odstepu??? Skoro on nie wyprzedza to inni

> nie moga??? O wiele bezpieczniej jest wyprzedzac jeden samochod

> niz kilka.

Jestem kierowcą kapeluszniczym.

Więc jak jest kolumna emerytów 70km/h to też sie miło wlekę. Nie wyprzedzam bo się mi nie śpieszy.

Nie zostawiam przed sobą luk. Za dużo kretynów by się wpychało zmuszając mnie do hamowania.

Jeżeli komuś się spieszy, niech jeździ autostradami hehe.gif A że ich nie ma to nie moja sprawa hehe.gif

Jeżeli pobocze na to pozwala to usuwam sie na pas awaryjny na kilka sekund.

Napisano
  • Autor

> Jestem kierowcą kapeluszniczym.

> Więc jak jest kolumna emerytów 70km/h to też sie miło wlekę. Nie

> wyprzedzam bo się mi nie śpieszy.

ok.gif

> Nie zostawiam przed sobą luk. Za dużo kretynów by się wpychało

> zmuszając mnie do hamowania.

Moze jestem za malointeligenty zeby to pojac. Ale wogole tego nie rozumiem pad.gif

Skoro Ty jedziesz swoim tempem to ok. Ale czemu nie pozwalasz siebie wyprzedzic???

sowja droga jestem ciekaw czy w kodeksie drogowym nie ma zapisu, ze samochody jadace w kolumnie powinny zostawiac odstep hmm.gif

Napisano

> Moze jestem za malointeligenty zeby to pojac. Ale wogole tego nie

> rozumiem

> Skoro Ty jedziesz swoim tempem to ok. Ale czemu nie pozwalasz siebie

> wyprzedzic???

> sowja droga jestem ciekaw czy w kodeksie drogowym nie ma zapisu, ze

> samochody jadace w kolumnie powinny zostawiac odstep

A ciekawe czy nie ma takiego zapisu aby nie zajezdzac drogi i zmuszac do ostrego hamowania, bo wczoraj wracalem z Wladyslawowa do Sochaczewa, to jak zostawialem przerwe 15-20 metrow to juz to bylo niedopuszczalne i zaraz ktos musiał sie wpieprzyc jak dzika swinia w pomidory i zmuszal tym do ostrego hamowania, a najbardziej wkurzajace jest to ze taki wyprzedzi a za jakies 100 metrow wlacza kierunek i skreca w jakas boczna uliczke ,stacje paliw. Nie wiem nie znam sie ale jak juz kogos wyprzedzam to nie hamuje mu przed zderzakiem.

Napisano
  • Autor

> A ciekawe czy nie ma takiego zapisu aby nie zajezdzac drogi i zmuszac

> do ostrego hamowania, bo wczoraj wracalem z Wladyslawowa do

> Sochaczewa, to jak zostawialem przerwe 15-20 metrow to juz to

> bylo niedopuszczalne i zaraz ktos musiał sie wpieprzyc jak

> dzika swinia w pomidory i zmuszal tym do ostrego hamowania, a

> najbardziej wkurzajace jest to ze taki wyprzedzi a za jakies 100

> metrow wlacza kierunek i skreca w jakas boczna uliczke ,stacje

> paliw. Nie wiem nie znam sie ale jak juz kogos wyprzedzam to

> nie hamuje mu przed zderzakiem.

Jezeli masz 20 metrow odstep i ktos wyprzedza i laduje przed Toba i nadal jedzie z ta sama predkoscia to musisz gwaltownie hamowac???

Napisano

> Jezeli masz 20 metrow odstep i ktos wyprzedza i laduje przed Toba i

> nadal jedzie z ta sama predkoscia to musisz gwaltownie

> hamowac???

Oczywiscie - zeby zachowac ten sam odstep wynoszacy 20 metrow.

Napisano
  • Autor

> Oczywiscie - zeby zachowac ten sam odstep wynoszacy 20 metrow.

Ale zeby gwaltownie??? To nie hamowac i odstep zmniejszy sie do 8 metrow a pozniej odposcic gaz i znowu 20 metrow, czesto tak robie.

Napisano

> Ale zeby gwaltownie??? To nie hamowac i odstep zmniejszy sie do 8

> metrow a pozniej odposcic gaz i znowu 20 metrow, czesto tak

> robie.

Jezeli ktos ci wjezdza w luke gwaltownie to niestety trzeba gwaltownie hamowac by zachowac bezpieczny odstep. I po jakims czasie masz z przodu kilkanascie takich idiotow ktorzy wepchneli ci sie w bezpieczna odleglosc. Typwa sytuacja. Jedziesz za TIRem. Trzymasz bezpieczna odleglosc by widziec dobrze droge i miec miejsce na rozpedzenie sie. Nie jestes pewien (gorka, zakret) wiec czekasz. I tu jakis idiota na tym zakrecie wyprzedza Ciebie, ale TIRa sie juz boi i pakuje sie miedzy Ciebie a TIRa. OK, znowu robisz bezpieczna odleglosc i tym razem masz juz do wyprzedzenia dwoch. I tak w kolo Macieju... Oczywiscie cwaniaczki ktorych liczba za TIRem rosnie boja sie wyprzedzac z racji znikomych mocy strucli (niestety tacy najczesciej kozakuja). Dlatego lepiej trzymac dystans duzo mniejszy, by cwaniaczek nie pchal ci sie przed maske, tylko wyprzedzal od razu TIRa tez, jezeli bardzo chce wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.