Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Współczesne diesle za x lat?

Featured Replies

Napisano

> Wydaje mi sie, ze to jest raczej wyjatek potwierdzajacy regule...

> Jaki jest sens kupowania diesle'a przy takich przebiegach?

> Chyba, ze te 120 tys, nie stanowi dla niego jakiejs oszalamiajacej

> kwoty...

> Pozdrawiam,

> Maciej

np. kaprys lub chęć posiadania takiego właśnie silnika. Też mam diesla i nie

zanosi się na razie na wieksze przebiegi niż 20 kkm rocznie ok.gif

Napisano

> Nawet mar00ha nie zagwarantuje Ci dobrego stanu W piątek wszedłem w

> posiadanie 4,5 letniego klekota ze średnim rocznym przebiegiem

> 22,5tys. Narazie auto wydaje się ok. ale w myśl zasady, że nikt

> nie sprzedaje auta które nie sprawia kłopotu mam wrażenie, że

> zaraz wyskoczy jakaś niespodzianka

nie przesadzaj ja sprzedałem auto które od nowości nalatało u mnie niecałe

18 kkm i tak mi się znudziło że je sprzedałem. Miało jakieś 3 lata...

Napisano

> Zagwarantuje. Serwisuję auto tylko w ASO-najlepszym w okolicy. Moje

> paranoiczne dbanie o auto objawia się tym, że do serwisu, na

> przegląd, potrafię pojechać 50 km, zostawiając po drodze 5

> innych ASO, które subiektywnie oceniam gorzej.

> mar00ha

tak paranoja na punkcie auta to choroba i patrząc po sobie - nieuleczalna zlosnik.gif

Napisano

> turbodieslem, smiem twierdzic, ze jazda turbobenzyna jest jeszcze

> fajniejsza

ja bym powiedział że inna - frajdę zapewne sprawiają obydwa ok.gif

Napisano

> (...) ale w myśl zasady, że nikt

> nie sprzedaje auta które nie sprawia kłopotu (...)

Koniec leasingu czy amortyzacji uznajemy za "sprawienie kłopotu"...? biglaugh.gif

Napisano

> Koniec leasingu czy amortyzacji uznajemy za "sprawienie kłopotu"...?

no wiesz, ja bym takie auto dał synowi, córce, sprzedał wujowi, kuzynowi czy bratu zlosnik.gif

Napisano

> no wiesz, ja bym takie auto dał synowi, córce, sprzedał wujowi,

> kuzynowi czy bratu

A ja nie dam. Sprzedam, kasę ze sprzedaży wpłacę jako opłatę wstępną i wezmę następny leasing na inne auto.

Napisano

> A ja nie dam. Sprzedam, kasę ze sprzedaży wpłacę jako opłatę wstępną

> i wezmę następny leasing na inne auto.

Nie od dziś wiadomo, że dobre auta rozchodzą się po rodzinie, znajomych itp. Ja miałem to szczęście, że poprzedni właściciel nie był biedny i wszyscy w rodzinie mieli już samochody. Poza tym nie szczędził pieniędzy na auto, np. rozrząd wymienił w ASO przy 86tys. (wg. serwisu przy 120tys.) Widać, że używał (plastiki w bagażniku trochę pokiereszowane) i jednocześnie dbał o auto. Gdy mówił, że auto przeszło akcje serwisową i miało wymieniane wtedy koło dwumasowe to mówił prawdę choć nie miał nic na potwierdzenie.

Ale tak jak pisałem, nie mam pewności, czy zaraz coś nie wyskoczy... Może jestem przewrażliwiony po poprzednim samochodzie zlosnik.gif

Napisano

> Nie od dziś wiadomo, że dobre auta rozchodzą się po rodzinie,

> znajomych itp. Ja miałem to szczęście, że poprzedni właściciel

> nie był biedny i wszyscy w rodzinie mieli już samochody. Poza

> tym nie szczędził pieniędzy na auto, np. rozrząd wymienił w ASO

> przy 86tys. (wg. serwisu przy 120tys.) Widać, że używał

> (plastiki w bagażniku trochę pokiereszowane) i jednocześnie dbał

> o auto.

Czasem trafiają jednak po prostu do sprzedaży - tak jak Twój właśnie. Ale trafienie takiego to jak szóstka w totka. Kupiłem w życiu parę używanych samochodów. Udało mi się dobrze trafić, ale ten stres i miesiące poszukiwań skutecznie zniechęcają do kupowania w Polsce jakiegokolwiek używanego samochodu.

Używanego diesla bałbym się tak samo jak każdego innego używanego samochodu, niezależnie od silnika. Moim zdaniem największym zagrożeniem jest wypadkowa przeszłość aut, nie ewentualne awarie.

Napisano

> Czasem trafiają jednak po prostu do sprzedaży - tak jak Twój właśnie.

> Ale trafienie takiego to jak szóstka w totka.

no właśnie, ja nic nigdy nie wygrałem a teraz czuję się jakbym chwycił Pana Boga za nogi i dlatego nie mogę uwierzyć, że jednak trafiłem tą szóstkę zlosnik.gifwink.gif

Kupiłem w życiu

> parę używanych samochodów. Udało mi się dobrze trafić, ale ten

> stres i miesiące poszukiwań skutecznie zniechęcają do kupowania

> w Polsce jakiegokolwiek używanego samochodu.

> Używanego diesla bałbym się tak samo jak każdego innego używanego

> samochodu, niezależnie od silnika. Moim zdaniem największym

> zagrożeniem jest wypadkowa przeszłość aut, nie ewentualne

> awarie.

dobrze prawisz ok.gif kiedyś nie miałem nic przeciwko powypadkowym samochodom ale po doświadczeniu z dwoma takimi powiedziałem sobie dość.

Napisano

> Nie od dziś wiadomo, że dobre auta rozchodzą się po rodzinie,

> znajomych itp.

Pod warunkiem, że np. rodzinkę czy znajomych stac na Twoje auto...

Napisano

> Pod warunkiem, że np. rodzinkę czy znajomych stac na Twoje auto...

Z rodzina to sie najlepiej wychodzi na zdjeciach, a nie w interesach. Mowa o tej troche dalszej niz matka/ojciec/brat/siostra.

Napisano

> wiem jak można przypiłowąć benzynke, ba nawet LPG ino wtedy auto juz

> wyje jak oszalałe

> ....... nie wspominająć o wachlowaniu biegami (fakt częsta i szybka

> zmiana biegów jest fajna, ale tylko na chwile)

I z tego tez powodu mam benzynke 3.2 w automacie i na zadne TDI, CDTI i inne DI sie nie zamienilbym zlosnik.gif

Napisano

> wiem jak można przypiłowąć benzynke, ba nawet LPG ino wtedy auto juz

> wyje jak oszalałe

> ....... nie wspominająć o wachlowaniu biegami (fakt częsta i szybka

> zmiana biegów jest fajna, ale tylko na chwile)

Nie wiem jak ma się to że np u mnie autko na benzynie jedzie od 2000 do 8000 obr. tj w zakresie 6000 obr, A taki np elastyczny niby M-jet w zakresie od 2000 do 3500 obr. no może w porywach do 4000 obr. tj w zakresie 2000 obr. więc nie wiem jak to jest z tą elastycznością. Ja w zakresie prędkości od 25 km/h do 170 km/h nie muszę zmieniać biegów (3 bieg). Więc o co chodzi z tym wachlowaniem????

Napisano

> Nie wiem jak ma się to że np u mnie autko na benzynie jedzie od 2000

> do 8000 obr. tj w zakresie 6000 obr, A taki np elastyczny niby

> M-jet w zakresie od 2000 do 3500 obr. no może w porywach do 4000

> obr. tj w zakresie 2000 obr. więc nie wiem jak to jest z tą

> elastycznością. Ja w zakresie prędkości od 25 km/h do 170 km/h

> nie muszę zmieniać biegów (3 bieg). Więc o co chodzi z tym

> wachlowaniem????

zrob to na 6 biegu zlosnik.gif

Napisano

Niektore marki mialy dobre diesle a nieciekawe benzynowki (np nieadekwatne do wielkosci auta, albo zwyczajnie konstrukcje byly niedopracowane).

I jak ktos juz chcial kupic dana marke, to byl w pewien sposob skazany na diesla.

Napisano

> Ja w zakresie prędkości od 25 km/h do 170 km/h

> nie muszę zmieniać biegów (3 bieg). Więc o co chodzi z tym

> wachlowaniem????

To ja mogę od 60 do 180-190 na 5. biegu - na dodatek w dieslu, bez wachlowania wink.gif

Napisano

> Zagwarantujesz, że 1000km po sprzedaży nie padnie turbina albo wtryskiwacz?

Oczywiście, że nie. Jednak robię wszystko co możliwe, aby tak się nie stało. I jestem w stanie to wykazać. ok.gif

> bierzesz wtedy wolne w pracy czy wracasz rowerem?

W soboty nie pracuję, więc mam czas. smile.gif

mar00ha

Napisano

> tak paranoja na punkcie auta to choroba i patrząc po sobie - nieuleczalna

Racja. zlosnik.gif

Tyle, że ja staram się sobie uzasadnić to w ten sposób, że robię to wszystko przede wszystkim dla siebie: nie chcę stanąś gdzieś w polu jak sierota z powodu awarii.

mar00ha

Napisano

> no wiesz, ja bym takie auto dał synowi, córce, sprzedał wujowi, kuzynowi czy bratu

Sprzedaż w rodzinie, to najgorsze co sobie mogę wyobrazić. crazy.gif

mar00ha

Napisano

> np. rozrząd wymienił w ASO przy 86tys. (wg. serwisu przy 120tys.)

Ja też rozrząd wymieniłem przed czasem. Przy 83kkm zamiast 90.

Olej zmieniam też co ok.12 kkm zamiast co 15. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Zagwarantuje. Serwisuję auto tylko w ASO-najlepszym w okolicy. Moje

> paranoiczne dbanie o auto objawia się tym, że do serwisu, na

> przegląd, potrafię pojechać 50 km, zostawiając po drodze 5

> innych ASO, które subiektywnie oceniam gorzej.

> mar00ha

Jak trafisz na zlodzieja to nawet w najlepszym ASO zamiast Mobila wleja Lotosa, chyba ze patrzysz im na rece. grinser006.gif

Napisano

> Jak trafisz na zlodzieja to nawet w najlepszym ASO zamiast Mobila

> wleja Lotosa, chyba ze patrzysz im na rece.

Jestem jeszcze lepszy. zlosnik.gif

Olej wożę swój! skromny.gif

mar00ha

Napisano

> Sprzedaż w rodzinie, to najgorsze co sobie mogę wyobrazić.

> mar00ha

albo masz kiepską wyobraźnie albo z Twoim autem jednak nie wszystko jest ok. zlosnik.gif

Napisano

> Nie wiem jak ma się to że np u mnie autko na benzynie jedzie od 2000

> do 8000 obr. tj w zakresie 6000 obr, A taki np elastyczny niby

> M-jet w zakresie od 2000 do 3500 obr. no może w porywach do 4000

> obr. tj w zakresie 2000 obr. więc nie wiem jak to jest z tą

> elastycznością. Ja w zakresie prędkości od 25 km/h do 170 km/h

> nie muszę zmieniać biegów (3 bieg). Więc o co chodzi z tym

> wachlowaniem????

co ty masz za auto ze na 3 biegu robisz 170km/h

jesli CC o którym mysle to chyba ci mocno licznik kłamie ........

a jesli chcesz sie licytowac taką elastycznośćią to moim tdi na 5 biegu pojade od 45-200km/h (wg GPS) zlosnik.gif i smiem twierdzic ze zrobie to szybciej niz ty owe 25-170km/h na 3jce w CC

wiem ze cento 1,2 moga byc prędkie, ale jedynie przy dobrej krótkiej skrzyce, i odpowiednim wachlowaniu biegami

Napisano

> albo masz kiepską wyobraźnie albo z Twoim autem jednak nie wszystko jest ok.

To nie to. Po prostu ponad wszysko cenię sobie święty spokój. smile.gif

mar00ha

Napisano

> Sprzedaż w rodzinie, to najgorsze co sobie mogę wyobrazić.

> mar00ha

To zdanie każdy właściciel auta powinien znać na pamięć. ok.gif

Napisano

> Nie wiem jak ma się to że np u mnie autko na benzynie jedzie od 2000

> do 8000 obr. tj w zakresie 6000 obr, A taki np elastyczny niby

> M-jet w zakresie od 2000 do 3500 obr. no może w porywach do 4000

> obr. tj w zakresie 2000 obr. więc nie wiem jak to jest z tą

> elastycznością.

Tak to jest, że nie uwzględniłeś całkowitego przełożenia. Prędkość obrotową silnika można by porównywać, ale przy tych samych przełożeniach skrzynki i przekładni gł.

Napisano

> To nie to. Po prostu ponad wszysko cenię sobie święty spokój.

> mar00ha

a jeśli ktoś z rodziny dowiedziałby się, ze chcesz sprzedać auto i chciałby je kupić, nie dałbyś? zlosnik.gif

Napisano

> ja bym powiedział że inna - frajdę zapewne sprawiają obydwa

tylko ze frajda jest tansza (z km) w klekocie zlosnik.gif

Napisano

> a jeśli ktoś z rodziny dowiedziałby się, ze chcesz sprzedać auto i chciałby je kupić, nie dałbyś?

Naprawdę wolałbym sprzedać taniej, ale komuś spoza rodziny.

mar00ha

Napisano

> tylko ze frajda jest tansza (z km) w klekocie

tutaj widać wyraźną różnicę - w zakupie nie była aż tak wyraźna zlosnik.gif

Napisano

> Naprawdę wolałbym sprzedać taniej, ale komuś spoza rodziny.

> mar00ha

Czyli LiWek też nie kupi bo wszyscy na Ak to jedna rodzina zlosnik.gifgrinser006.gif

Napisano

> zrob to na 6 biegu

A po co ? Czy ty jeżdzisz ciągle na 6 tym biegu?

Napisano

> A po co ? Czy ty jeżdzisz ciągle na 6 tym biegu?

no to jest wlasnie elastycznosc, wciskam gaz i jade bez zbednego redukowania

Napisano

> zrob to na 6 biegu

M i na 6 biegu jedzie od 40 do V-max.

Sprzedałem 3 letniego diesla z przebiegiem 80 tys bo zwyczajnie obawiałem się kosztów napraw (TDCi), nie wspominając o tym, że miałem dość wachlowania biegami. Diesel to słaba elastyczność (krótkie biegi, na 5tce poniżej 70 km/h się nie dało jechać), długie nagrzewanie, hałas i ogólnie same wady z wyjątkiem niższego spalania.

Ale jest moda więc wszyscy kupują. Często właśnie robią krótkie odcinki w mieście, średnio 10-20 tys rocznie. Benzyną ok 6 miesięcy zrobiłem 20kkm i zapowiada się że średnio te 30-40 kkm rocznie będę robił. Ale spokojnie mogę te 2 litry więcej na 100km poświęcić w imię wyższego komfortu, tym bardziej, że na starcie dostałem ładnych parę tysięcy na paliwo z tytułu różnicy w cenie.

Diesla bym kupił gdybym nie musiał nim jeździć, albo byłby to diesel w aucie klasy premium (audi BMW), ale tylko nowy na gwarancji i pod warunkiem że byłby tańszy niż benzyna w zakupie.

Napisano

> M i na 6 biegu jedzie od 40 do V-max.

> Sprzedałem 3 letniego diesla z przebiegiem 80 tys bo zwyczajnie

> obawiałem się kosztów napraw (TDCi), nie wspominając o tym, że

> miałem dość wachlowania biegami. Diesel to słaba elastyczność

> (krótkie biegi, na 5tce poniżej 70 km/h się nie dało jechać),

> długie nagrzewanie, hałas i ogólnie same wady z wyjątkiem

> niższego spalania.

> Ale jest moda więc wszyscy kupują. Często właśnie robią krótkie

> odcinki w mieście, średnio 10-20 tys rocznie. Benzyną ok 6

> miesięcy zrobiłem 20kkm i zapowiada się że średnio te 30-40 kkm

> rocznie będę robił. Ale spokojnie mogę te 2 litry więcej na

> 100km poświęcić w imię wyższego komfortu, tym bardziej, że na

> starcie dostałem ładnych parę tysięcy na paliwo z tytułu różnicy

> w cenie.

> Diesla bym kupił gdybym nie musiał nim jeździć, albo byłby to diesel

> w aucie klasy premium (audi BMW), ale tylko nowy na gwarancji i

> pod warunkiem że byłby tańszy niż benzyna w zakupie.

wszystko to prawda...

tylko... jak masz silnik utrzymany w zakresie obotów użytecznych, to jedzie z nich jak torpeda, nieważen czy to będzie 2000, czy 3000

co do spalania... w moim aucie, gdybym miał silnik 1,8T to pewnie musiałbym się liczyć ze spalaniem min 10 l..

czli 3-3,5l więcej... według mnie, to jest masakra. koszty napraw... dyskusyjne VW TDI nie ruinuje portfela naprawami. może dokonałeś złego wyboru jeśli chodzi o markę grinser006.gif

Napisano

> Jestem jeszcze lepszy.

> Olej wożę swój!

> mar00ha

Tym bardziej im wygodniej zapierdzielic cala banieczke i wlac lotosa zlosnik.gif

Napisano

> wszystko to prawda...

> tylko... jak masz silnik utrzymany w zakresie obotów użytecznych, to

> jedzie z nich jak torpeda, nieważen czy to będzie 2000, czy 3000

> co do spalania... w moim aucie, gdybym miał silnik 1,8T to pewnie

> musiałbym się liczyć ze spalaniem min 10 l..

> czli 3-3,5l więcej... według mnie, to jest masakra. koszty napraw...

> dyskusyjne VW TDI nie ruinuje portfela naprawami. może dokonałeś

> złego wyboru jeśli chodzi o markę

No jedzie jak torpeda, ale przez ile 2 tys obr? a potem zmiana biegu. Za aktualne auto dałem tyle co za poprzednie (focus I 1,8 TDCI 115 KM). Użyteczny zakres obrotów w obu zaczyna się od ok 2 tys, tyle że we Fiacie nie kończy się w okolicach 3,5 tys. Przyspieszenie i dynamika jest kompletnie nieporównywalna z dieslem. Spokojnie łykam większość dwulitrowych diesli. Przyspieszanie z 80km/h na 6stym biegu jest co najmniej porównywalne z przyspieszaniem na 5tce w dieslu. Raczej tego nie robię, bo za często zdarza mi się że wyprzedzany kierownik zaczyna przyspieszać. O wiele prościej zrobić to na trójce, tak, że ten wyprzedzany nie zdąży nawet zareagować. Natomiast często zdarza mi się gdy jadę spokojnie jechać nawet kilkadziesiąt km bez zmiany biegu (na 6tce). Przyspieszanie od 50 km/h nie jest żadnym problemem, a jak trzeba to i od 40 km/h da radę (1000 obr/m). Jakby ktoś się bardzo uparł to przyspiesz i od obrotów jałowych (ok 30 km/h) Oczywiście nie ma to sensu i jest niezbyt korzystne dla silnika. Tak więc na upartego w ramach eksperymentu spokojnie można osiągnąć prędkość maksymalną (ok 220km/h) korzystając wyłącznie z dwóch biegów (1 i 6) bez ślizgania się na sprzęgle. To jest właśnie elastyczności i to wszystko w dość ciężkim aucie (ok 1300 kg) z silnikiem 1,4.

TDI nie chciałem, bo po pierwsze nie bardzo widziałem budę od VW dla siebie, a po drugie hałas tych silników jest dla mnie całkowicie nieakceptowalny. Już miałem tego dość z TDCi którym się wszyscy zachwycają że jest cichy. Ale po paru godzinach jazdy ma się dość tej "cichości". Przy benzynie wystarczy jechać z przepisową prędkością i jest na prawdę cicho.

Tak jak pisałem wcześniej diesla jestem w stanie zaakceptować ale w np. takim bmw, gdzie hałas został ograniczony do poziomu już nie tak bardzo odbiegającego od tego co dostajemy w silniku benzynowym i przeciętnej marce.

Napisano

> No jedzie jak torpeda, ale przez ile 2 tys obr? a potem zmiana biegu.

> Za aktualne auto dałem tyle co za poprzednie (focus I 1,8 TDCI

> 115 KM). Użyteczny zakres obrotów w obu zaczyna się od ok 2 tys,

> tyle że we Fiacie nie kończy się w okolicach 3,5 tys.

w TDI kończy się ok 4300

> Przyspieszenie i dynamika jest kompletnie nieporównywalna z

> dieslem. Spokojnie łykam większość dwulitrowych diesli.

devil.gif

> Przyspieszanie z 80km/h na 6stym biegu jest co najmniej

> porównywalne z przyspieszaniem na 5tce w dieslu. Raczej tego nie

> robię, bo za często zdarza mi się że wyprzedzany kierownik

> zaczyna przyspieszać. O wiele prościej zrobić to na trójce, tak,

> że ten wyprzedzany nie zdąży nawet zareagować.

jak zacznę na czwórce, to bardzo mało kto jest w stanie dotrzymać mi kroku wink.gif

Natomiast często

> zdarza mi się gdy jadę spokojnie jechać nawet kilkadziesiąt km

> bez zmiany biegu (na 6tce). Przyspieszanie od 50 km/h nie jest

> żadnym problemem, a jak trzeba to i od 40 km/h da radę (1000

> obr/m). Jakby ktoś się bardzo uparł to przyspiesz i od obrotów

> jałowych (ok 30 km/h) Oczywiście nie ma to sensu i jest niezbyt

> korzystne dla silnika. Tak więc na upartego w ramach

> eksperymentu spokojnie można osiągnąć prędkość maksymalną (ok

> 220km/h) korzystając wyłącznie z dwóch biegów (1 i 6) bez

> ślizgania się na sprzęgle. To jest właśnie elastyczności i to

> wszystko w dość ciężkim aucie (ok 1300 kg) z silnikiem 1,4.

> TDI nie chciałem, bo po pierwsze nie bardzo widziałem budę od VW dla

> siebie, a po drugie hałas tych silników jest dla mnie całkowicie

> nieakceptowalny. Już miałem tego dość z TDCi którym się wszyscy

> zachwycają że jest cichy.

mój brat ma Focusa z tym silnikiem, mam wrażenie że jest głośniejszy od mojej Fabii

Ale po paru godzinach jazdy ma się

> dość tej "cichości". Przy benzynie wystarczy jechać z przepisową

> prędkością i jest na prawdę cicho.

> Tak jak pisałem wcześniej diesla jestem w stanie zaakceptować ale w

> np. takim bmw, gdzie hałas został ograniczony do poziomu już nie

> tak bardzo odbiegającego od tego co dostajemy w silniku

> benzynowym i przeciętnej marce.

a na koniec z mojej strony: też bym wolał charakterystykę T-Jeta

tylko chyba nie stać mnie na przejeżdzanie 35kkm rocznie benzynowym autem, a poza tym jakoś obawiam się trwałości tych silników, być może bezzasadnie

Napisano

a poza tym jakoś obawiam się trwałości tych silników, być

> może bezzasadnie

no właśnie na razie wiemy o trwałosci tych silników tyle co nic

Napisano

> a na koniec z mojej strony: też bym wolał charakterystykę T-Jeta

> tylko chyba nie stać mnie na przejeżdzanie 35kkm rocznie benzynowym

> autem, a poza tym jakoś obawiam się trwałości tych silników, być

> może bezzasadnie

Fiat daje na nie 1 milion km gwarancji. za ok 1200zł można wykupić gwarancję na dodatkowe 2 lata (w sumie 4). A nawet gdyby się zepsuł - to jest silnik prosty jak budowa cepa (w porównaniu ze współczesnym dieslem). Co innego te od VW, tam siedzi więcej technologii.

Napisano

> Fiat daje na nie 1 milion km gwarancji. za ok 1200zł można wykupić

> gwarancję na dodatkowe 2 lata (w sumie 4). A nawet gdyby się

> zepsuł - to jest silnik prosty jak budowa cepa (w porównaniu ze

> współczesnym dieslem).

T-Jet?? prosty jak konstrukcja cepa?

Co innego te od VW, tam siedzi więcej

> technologii.

która się specjalnie nie psuje i wytrzymuje duże przebiegi bez zmrużenia tłoka zlosnik.gif

Napisano

> M i na 6 biegu jedzie od 40 do V-max.

T-jet to inna bajka, swietny motor ok.gif wiadomo nie od dzis ze doladowane benzynki sa lepsiejsze od turbosmoluchow

> Sprzedałem 3 letniego diesla z przebiegiem 80 tys bo zwyczajnie

> obawiałem się kosztów napraw (TDCi), nie wspominając o tym, że

> miałem dość wachlowania biegami. Diesel to słaba elastyczność

> (krótkie biegi, na 5tce poniżej 70 km/h się nie dało jechać),

> długie nagrzewanie, hałas i ogólnie same wady z wyjątkiem

> niższego spalania.

> Ale jest moda więc wszyscy kupują. Często właśnie robią krótkie

> odcinki w mieście, średnio 10-20 tys rocznie. Benzyną ok 6

> miesięcy zrobiłem 20kkm i zapowiada się że średnio te 30-40 kkm

> rocznie będę robił. Ale spokojnie mogę te 2 litry więcej na

> 100km poświęcić w imię wyższego komfortu, tym bardziej, że na

> starcie dostałem ładnych parę tysięcy na paliwo z tytułu różnicy

> w cenie.

> Diesla bym kupił gdybym nie musiał nim jeździć, albo byłby to diesel

> w aucie klasy premium (audi BMW), ale tylko nowy na gwarancji i

> pod warunkiem że byłby tańszy niż benzyna w zakupie.

na moje jtd m-jet narazie nie narzekam, po czipie jezdzi naprawde szybko i wcale nie musze wajchowac biegami z uwagi na duzo niutkow zlosnik.gif

no coz ale i tak wole dobra benzyne do upalania asfaltu ok.gif

Napisano

> T-Jet?? prosty jak konstrukcja cepa?

> Co innego te od VW, tam siedzi więcej

> która się specjalnie nie psuje i wytrzymuje duże przebiegi bez

> zmrużenia tłoka

A T-jet się psuje? Nie słyszałem by komuś się zepsuł. Na prawdę nie widzisz różnicy między t-jet a TFsi? Nie ma sprężarki, nie ma wtryskiwaczy. Nie ma takich obciążeń (w VW 1250 obr to już potężny moment obr.) A skoro VW się nie psuje to tym bardziej dużo prostszy fiat nie powinien. Zresztą fiat daje (dawał) milion km gwarancji.

Napisano

> T-jet to inna bajka, swietny motor wiadomo nie od dzis ze

> doladowane benzynki sa lepsiejsze od turbosmoluchow

Zwykłe też są tylko trzeba nimi umieć jeździć, a nie korzystać z przedziału obrotów do 4 tys.

Napisano

Zresztą fiat daje (dawał)

> milion km gwarancji.

Gwarancja tyczy się wszystkich silników z oferty NB a nie tylko Tjet.

Uważam więc, że średnio mówi nam coś o tym konkretnie silniku. ok.gif

Napisano

> Zresztą fiat daje (dawał)

> Gwarancja tyczy się wszystkich silników z oferty NB a nie tylko Tjet.

> Uważam więc, że średnio mówi nam coś o tym konkretnie silniku.

A ja uważam, że mówi, bo jakby mieli jakieś wątpliwości, toby ją ograniczyli. Zresztą dobrze wiesz, że się jeszcze nikt na awarię t-jeta nie poskarżył a są na rynku już prawie rok. Zwykle jednak jest tak, że więcej kilometrów robią auta z mocniejszymi silnikami. Mój ma nastukane dopiero 20 tys w ok 6 mies więc jest szansa że w perspektywie względnie niedużego czasu można coś będzie powiedzieć.

Napisano

> A ja uważam, że mówi, bo jakby mieli jakieś wątpliwości, toby ją

> ograniczyli.

Kiepsko kombinujesz... biglaugh.gif

Księgowi już przeliczyli, czy się opłaca dawać taką gwarancję - policz, ile kasy zostawiłbyś w ASO, gdybyś chciał skorzystac choć z 20/30% tego "gwarantowanego miliona"... hehe.gif

Oczywiście, abstrahując zupełnie od jakości tego motoru, bo na ten temat nic nie wiem. ok.gif

Napisano

> A T-jet się psuje? Nie słyszałem by komuś się zepsuł. Na prawdę nie

> widzisz różnicy między t-jet a TFsi?

widzę zasadniczą róznicę zlosnik.gif

Nie ma sprężarki,

kompresora nie ma, turbospręzarkę posiada

nie ma

> wtryskiwaczy.

zapewniam Cię, że jakieś wtryskiwacze ma zlosnik.gif

Nie ma takich obciążeń (w VW 1250 obr to już

> potężny moment obr.) A skoro VW się nie psuje to tym bardziej

> dużo prostszy fiat nie powinien.

nadal nie jestem przekonany o prostocie cepa konstrukcji turbodołaowanej benzyny o małej pojemności i sporej mocy wink.gif

Fiatowski silniczek też jest skomplikowany, wysilony i jakoś mnie nie przekonuje, podobnie jak TSI. oczywiście pracą tych silników jestem zachwycony, tylko pytanie jak będzie po 150kkm. z drugiej strony, chyba mnie to nie powinno obchodzić, następny właściciel będzie się martwił palacz.gif

Zresztą fiat daje (dawał)

> milion km gwarancji.

z których nikt nigdy nie skorzysta. to chwyt marketingowy

btw. pisałem o VW TDI 130, fakt nie zaznaczyłem tego, ale rozmawialiśmy o porównaniu TDI i Twojego T-jeta. umknęło mi, że pisałeś o porównaniu do VW TSI. ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.