Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Egzaminy na PJ - czas oczekiwania

Featured Replies

Napisano

Witam.

W Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 27.10.2005 jest napisane, że egzamin praktyczny powinien być przeprowadzony w ciągu miesiąca od złożenia dokumentów. Jednocześnie "okres przydatności" egzaminu praktycznego określono na 6 miesięcy. czyli teoretycznie powinno mieć się możliwośc zdawania 6 praktycznych na jedne teoretyczny.

Praktyka, przynajmniej na Odlewniczej w Warszawie jest nieco inna. Czas oczekiwania na egzamin praktyczny to jakieś 2 miesiące.

Owszem, jest rozporządzenie dyrektora WORD, że czas oczekiwania na pierwszy egzamin to rzeczywiścei 30 dni, na kolejne - w miarę wolnych miejsc.

Chyba coś jest nie tak jeśli dyrektor WORD swoim zarządzeniem zmienia rozporządzenie ministra. Jakiś porządek aktów prawnych chyba obowiązuje?

Takie postępowanie, oprócz długiego oczekiwania na egzamin naraża zdających niepotrzebne zdawanie egzaminów teoretycznych.

Co o tym sądzicie?

Napisano

> Witam.

> W Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 27.10.2005 jest napisane,

> że egzamin praktyczny powinien być przeprowadzony w ciągu

> miesiąca od złożenia dokumentów. Jednocześnie "okres

> przydatności" egzaminu praktycznego określono na 6 miesięcy.

> czyli teoretycznie powinno mieć się możliwośc zdawania 6

> praktycznych na jedne teoretyczny.

> Praktyka, przynajmniej na Odlewniczej w Warszawie jest nieco inna.

> Czas oczekiwania na egzamin praktyczny to jakieś 2 miesiące.

> Owszem, jest rozporządzenie dyrektora WORD, że czas oczekiwania na

> pierwszy egzamin to rzeczywiścei 30 dni, na kolejne - w miarę

> wolnych miejsc.

> Chyba coś jest nie tak jeśli dyrektor WORD swoim zarządzeniem zmienia

> rozporządzenie ministra. Jakiś porządek aktów prawnych chyba

> obowiązuje?

> Takie postępowanie, oprócz długiego oczekiwania na egzamin naraża

> zdających niepotrzebne zdawanie egzaminów teoretycznych.

> Co o tym sądzicie?

a jaki problem zdac za pierwszym razem?

Napisano

Jesli to cos wniesie do sprawy, to ja w styczniu czekalem na egzamin 4 dni od zlozenia dokumentow.

Napisano
  • Autor

Jak jest napisane: sprawa dotyczy ośrodka egzaminowania na Odlewniczej w Warszawie.

Informuję też, że zdałem za 1. razem, w 1994 roku :-) Nie straicłem go, nie muszę raz jeszcze zdawać (i niech tak zostanie) :-)

Napisano

> Jak jest napisane: sprawa dotyczy ośrodka egzaminowania na

> Odlewniczej w Warszawie.

> Informuję też, że zdałem za 1. razem, w 1994 roku :-) Nie straicłem

> go, nie muszę raz jeszcze zdawać (i niech tak zostanie) :-)

alez ja nie pisze do Ciebie konkretnie tylko do osob ktore maja zdawac, bo o takich piszesz - wystarczy dobrze sie nauczyc i zdac. a jak ktos idzie na egzamin mimo tego ze sam sie nie czuje lub/i instruktor nie wrozy zdania to co sie dziwic ze nie zdaje - jakby wszyscy szli na egzamin dopiero wtedy kiedy naprawde umieja to by nie bylo takiego sztucznego tloku.

Napisano
  • Autor

> alez ja nie pisze do Ciebie konkretnie tylko do osob ktore maja

> zdawac, bo o takich piszesz - wystarczy dobrze sie nauczyc i

> zdac. a jak ktos idzie na egzamin mimo tego ze sam sie nie czuje

> lub/i instruktor nie wrozy zdania to co sie dziwic ze nie zdaje

> - jakby wszyscy szli na egzamin dopiero wtedy kiedy naprawde

> umieja to by nie bylo takiego sztucznego tloku.

Wiem, że nie do mnie i dlatego pisząc to uśmiechałem się o tak: ":-)" ;-)

O systemie szkolenia i egzaminowania można pisać długo i namiętnie, ale nie o tym miał być ten wątek :-)

Napisano

> - jakby wszyscy szli na egzamin dopiero wtedy kiedy naprawde

> umieja to by nie bylo takiego sztucznego tloku.

Był by i będzie dalej, bo zdawalność egzaminów nie zależy od umiejętności zdających, albo inaczej (żeby było sprawiedliwiej) oblewalność nie zależy od ilości popełnianych błędów. Powinieneś o tym wiedzieć grinser006.gif. A swoją drogą pretensje właśnie do ustawodawcy są jak najbardziej słuszne grinser006.gif

Napisano

No niewiem... Wydaje mi sie ze ty jako instruktor nauka jazdy powinienes najlepiej wiedziec o tym, ze mimo nawet najlepszych umiejetnosci zawsze egzaminu mozna nie zdac.

Napisano

> No niewiem... Wydaje mi sie ze ty jako instruktor nauka jazdy

> powinienes najlepiej wiedziec o tym, ze mimo nawet najlepszych

> umiejetnosci zawsze egzaminu mozna nie zdac.

wiem, ale to powinno byc 30% przypadkow a nie 70! ja naprawde widze co ludzie umieja jak przychodza po 3 czy nawet 1 niezdanym egzaminie od innego instruktora/szkoly - umieja tyle ze ja bym sie nie podpisal pod zaswiadczeniem o ukonczeniu kursu dla nich.

Napisano

> Był by i będzie dalej, bo zdawalność egzaminów nie zależy od

> umiejętności zdających, albo inaczej (żeby było sprawiedliwiej)

> oblewalność nie zależy od ilości popełnianych błędów. Powinieneś

> o tym wiedzieć . A swoją drogą pretensje właśnie do ustawodawcy

> są jak najbardziej słuszne

a od czego? icon_eek.gifconfused.gif

Napisano

duzo zalezy od humoru pana instruktora i od tego ktora noga dzisiaj wstal 270751858-jezyk.gif ja na szczescie trafilem na jakiegos normalnego i zdalem za 1 razem w Łodzi, ale niektorzy moi znajomi na prawde byli oblewani za idiotyczne rzeczy....Jeden qmpel oblal dlatego, ze samochod stojacy na chodniku mial tak skrecone kola ze jedno z nich wystawalo na jezdnie i zgodnie z interpretacja pana instruktora moj qmpel zblizajac sie do tego samochodu powinien wlaczyc migacz i podjac manerw omijania,a ze go nie wlaczyl migacza to papa biglaugh.gif:]

Napisano

> duzo zalezy od humoru pana instruktora i od tego ktora noga dzisiaj

> wstal ja na szczescie trafilem na jakiegos normalnego i zdalem

> za 1 razem w Łodzi, ale niektorzy moi znajomi na prawde byli

> oblewani za idiotyczne rzeczy....Jeden qmpel oblal dlatego, ze

> samochod stojacy na chodniku mial tak skrecone kola ze jedno z

> nich wystawalo na jezdnie i zgodnie z interpretacja pana

> instruktora moj qmpel zblizajac sie do tego samochodu powinien

> wlaczyc migacz i podjac manerw omijania,a ze go nie wlaczyl

> migacza to papa biglaugh.gif

a jak ktos nie umie sie odezwac to co mozna na to poradzic. Mialem kilku kursantow co odezwali sie na egzaminie jak chcial ich oblac i nie oblal.

Napisano

> wiem, ale to powinno byc 30% przypadkow a nie 70! ja naprawde widze

> co ludzie umieja jak przychodza po 3 czy nawet 1 niezdanym

> egzaminie od innego instruktora/szkoly - umieja tyle ze ja bym

> sie nie podpisal pod zaswiadczeniem o ukonczeniu kursu dla nich.

tylko ze wedle tego toku myslenia nauka powinna trwac 10 lat i co najmniej 50 tys km na liczniku, bo w inny sposob nie jest nikt w stanie sie nauczyc czegokolwiek.

egzmainy zdaja 2 typy osob:

-które dobrze wyryły na blache "mechanicznie i krok po kroku powtarzaja nauka Pana instruktora przy którym słupku maja zaczac skrecac kierownice na placyku" aby zdac placyk,

-osoby które poprostu trafiaja na "normalniejszego" instruktora.

na miescie wieksze prawdopodobienstwo zdania ma 2 typ osob.

niestety ani jedni ani drudzy nie potrafia jezdzic, bo tego kierowca dopiero uczy sie jezdzac samemu.

jestes instruktorem i dobrze wiesz jak w 90% szkół wyglada nauka jazdy (niezlaeznie czy bedzie to kumajacy uczen czy nie), uczy sie ludzi poprostu pod egzamin, kiedy maja skrecic aby "zrobic łuk" itd.

co do meritum, tez jestem ciekaw jak sie ma cała sytuacja oczekiwania na egzamin do uwarunkowac prawnych, bo z tego co wiem w Gliwicach jest podobna sytuacja, i powiem wiecej nie wiem dlaczego ale najwieksza zdawalnosc ludzi jest w obrebie 2 3 terminu.

Napisano

> Witam.

> W Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 27.10.2005 jest napisane,

> że egzamin praktyczny powinien być przeprowadzony w ciągu

> miesiąca od złożenia dokumentów. Jednocześnie "okres

> przydatności" egzaminu praktycznego określono na 6 miesięcy.

> czyli teoretycznie powinno mieć się możliwośc zdawania 6

> praktycznych na jedne teoretyczny.

> Praktyka, przynajmniej na Odlewniczej w Warszawie jest nieco inna.

> Czas oczekiwania na egzamin praktyczny to jakieś 2 miesiące.

> Owszem, jest rozporządzenie dyrektora WORD, że czas oczekiwania na

> pierwszy egzamin to rzeczywiścei 30 dni, na kolejne - w miarę

> wolnych miejsc.

> Chyba coś jest nie tak jeśli dyrektor WORD swoim zarządzeniem zmienia

> rozporządzenie ministra. Jakiś porządek aktów prawnych chyba

> obowiązuje?

> Takie postępowanie, oprócz długiego oczekiwania na egzamin naraża

> zdających niepotrzebne zdawanie egzaminów teoretycznych.

> Co o tym sądzicie?

No to nic tylko się cieszyć, że pierwszy egzamin jest w ciągu 30 dni. W Piotrkowie niestety takiego luksusu nie ma. Zapisałem się na egzamin dla kategorii A 6 maja, a termin otrzymałem na 8 lipca więc dokładnie 63 dni :/

Napisano

> U mnie niestety tez się czeka dwa miesiące:/

podobnie u mnie frown.gif jak ja zdawalem pierwszy raz to czekalem miesiac potem poltora miesiaca a potem 2, teraz czeka sie 3

Napisano

U mnie czas oczekiwania to 4-5 tygodni (tyle żona czekała).

Napisano

> a jaki problem zdac za pierwszym razem?

Teraz jak zdasz za pierwszym razem to krążą o tobie legendy na mieście.

Napisano

> a jak ktos nie umie sie odezwac to co mozna na to poradzic. Mialem

> kilku kursantow co odezwali sie na egzaminie jak chcial ich

> oblac i nie oblal.

A to podstawa, żeby sensownie się bronić przy zarzutach.

Napisano

Niestety ale to jest wręcz śmieszne sick.gif

W Bielsku-Białej dodatkowo kazali przy zapisywaniu się na egzamin podpisać że nie wnosi się roszczeń z powodu tego że egzamin będzie dalej niż za miesiąc...

Napisano

> wiem, ale to powinno byc 30% przypadkow a nie 70! ja naprawde widze

> co ludzie umieja jak przychodza po 3 czy nawet 1 niezdanym

> egzaminie od innego instruktora/szkoly - umieja tyle ze ja bym

> sie nie podpisal pod zaswiadczeniem o ukonczeniu kursu dla nich.

Uważasz, że po 20 czy 30 godzinach jazdy człowiek nauczy się jeździć? On sie nauczy prowadzić samochód i jako tako zachowywać na ulicy. Żeby nauczył się jeździć to musi przejechać co najmniej 20-30 tys. km. A egzaminatorzy chcą, żeby taki kursant był alfą i omegą. Takie zresztą jest również podejście naszych decydentów. Ciągłe zwiększanie godzin jazdy na kursach, wprowadzanie dodatkowych restrykcji dla kursantów itp. To do niczego nie prowadzi. Gdyby nawet było i 60 godzin jazdy na kursie to lepiej jeździć nie nauczy. Potrzebna jest praktyka, praktyka, praktyka ....

Napisano

> egzmainy zdaja 2 typy osob:

> -które dobrze wyryły na blache "mechanicznie i krok po kroku

> powtarzaja nauka Pana instruktora przy którym słupku maja zaczac

> skrecac kierownice na placyku" aby zdac placyk,

> -osoby które poprostu trafiaja na "normalniejszego" instruktora.

> na miescie wieksze prawdopodobienstwo zdania ma 2 typ osob.

zdaje mi sie ze powinienes napisac 3 typy

a ten trzeci typ to osobniki ktore maja "dryg" do kierownicy oraz naumieli sie przepisow smile.gif

i tacy zdaja za 1 razem grinser006.gif

Napisano

> zdaje mi sie ze powinienes napisac 3 typy

> a ten trzeci typ to osobniki ktore maja "dryg" do kierownicy

> oraz naumieli sie przepisow

> i tacy zdaja za 1 razem

choc tez nie zawsze icon_rolleyes.gifzlosnik.gif

Napisano

> choc tez nie zawsze

no niby zlosnik.gif

ale przyklad z mojego egzaminu zlosnik.gif

8 osob wychodzi na placyk

przy 3 osobach egzaminator stara sie jak moze nie widziec bledow,

jeden przejezdza placyk bez poprawek grinser006.gif

i tylko jeden wyjezdza z placyku ( wrocilem moze po 10 minutach hehe.gif tylko to troche lat temu bylo )

Napisano

> zdaje mi sie ze powinienes napisac 3 typy

> a ten trzeci typ to osobniki ktore maja "dryg" do kierownicy

> oraz naumieli sie przepisow

> i tacy zdaja za 1 razem

nie zgodze sie.

przepisy zaryje na beton nawet człowiek z mozgiem dzdzownicy, zda.

jezeli bedzie miał szczescie zda praktyke a kierowca nie bedzie.

zdałem za 1 razem juz troszke temu, gdy robiło sie cały placyk, na miescie gdyby nie "normalny" egzaminator pewnie bym oblał bo jak stwierdził najechałem przy skrecie w lewo tylnim kołem na linie rozdzielajaca pasy, wiec widzisz gdyby chciał juz bym oblał.

kolejna sprawa drygu do kierownicy nabiera sie po kilku latach jazdy a nie 30 h z czego połowe jezdzisz do przodu i tyłu na placyku.

Napisano

> bo z tego co wiem w

> Gliwicach jest podobna sytuacja, i powiem wiecej nie wiem

> dlaczego ale najwieksza zdawalnosc ludzi jest w obrebie 2 3

> terminu.

W Gliwicach do obkuwania teorii na blachę doszła jeszcze nauka trasy egzaminacyjnej, bo egzaminatorzy mają je dwie albo trzy stałe i w szkołach są już oferowane "specjalne" jazdy przygotowawcze do egzaminu hehe.gifbiglaugh.gif. Są tacy, co po zdaniu egzaminu potrafią jeździć tylko Corsą w obrębie ściśle określonych ulic w mieście rotfl.gif

Napisano

> W Gliwicach do obkuwania teorii na blachę doszła jeszcze nauka trasy

> egzaminacyjnej, bo egzaminatorzy mają je dwie albo trzy stałe i

> w szkołach są już oferowane "specjalne" jazdy przygotowawcze do

> egzaminu . Są tacy, co po zdaniu egzaminu potrafią jeździć

> tylko Corsą w obrębie ściśle określonych ulic w mieście

Tyczy sie to chyba Tylko kat A nie ?:D

Jak zdawałem 2 lata temu(placyk juz na miescie, na placu tylko łuk i wzniesienie) To Nic Mi moj instruktor( Krzysiek Lisek(chytrusek hehe) )O stałych trasach nie mowił.

Wiadomo że pajak w gliwicach i scianka płaczu to standart, bo tam leci 50% kierowców co to z recznego ruszyc nie potrafią czy tez na wiekszym skrzyzowaniu sie gubią.

Zdałem za 1wszym zarówno A jak i B, poszedłem bez stresu i na pewniaka. Nawet intruktor mnei zapewniał ze nei moge obląc.(ach ta skromnosc)

Dlatego tak jak tutaj czytam, wiele moich kolezanek zdało za 2 czy tez 3cim razem. Za 1wszym zjadał ich głównie stres.

Faktem jest ze z dwoma kolezankami co to niby zdały za 2 gim razem(a na 1wszym nei wyjechały nawet z placu bo sie o mało co ze stresu nei rozpłakały) bałbym sie jezdzic no ale coz. Podobno tylko ryby nie biorą wink.gif

Napisano

> Uważasz, że po 20 czy 30 godzinach jazdy człowiek nauczy się jeździć?

> On sie nauczy prowadzić samochód i jako tako zachowywać na

> ulicy. Żeby nauczył się jeździć to musi przejechać co najmniej

> 20-30 tys. km. A egzaminatorzy chcą, żeby taki kursant był alfą

> i omegą. Takie zresztą jest również podejście naszych

> decydentów. Ciągłe zwiększanie godzin jazdy na kursach,

> wprowadzanie dodatkowych restrykcji dla kursantów itp. To do

> niczego nie prowadzi. Gdyby nawet było i 60 godzin jazdy na

> kursie to lepiej jeździć nie nauczy. Potrzebna jest praktyka,

> praktyka, praktyka ....

jestes instruktorem/egzaminatorem i znasz temat z praktyki czy z opowiadan?

Napisano

> jestes instruktorem/egzaminatorem i znasz temat z praktyki czy z

> opowiadan?

Chyba Ty kolego znasz temat zdawania z opowiadań

innych instruktorów, co to by TIRem z luźna naczepą w koperte dla osobówki wjechali smile.gif

Egzaminator jest w stanie uwalić niemal każdego zdającego jeśli ma tylko taką wolę, a ośrodek egzaminacyjny jest w stanie z tego się sprytnie wyłgać, mówiąc, że utracił film z egzaminu (sprawdzone organoleptycznie)

Po za tym egazaminu niezdołoby zapewne liczne grono kierowców z prawem jazdy. Testów na 100 %

Następna kwestia egzaminatorzy cały czas biorą kasę za egzaminy. Trudniej jest ale da się to załatwić. Przecież w Polsce żyjemy zeby.GIF

Nie z opowiadań kolego to wiem !!!!!!!

Napisano

> jestes instruktorem/egzaminatorem i znasz temat z praktyki czy z

> opowiadan?

Z własnego doświadczenia kierowcy. Wiem ile trzeba przejechać, żeby nauczyć się jeździć. A prawo jazdy mam od 30 lat. Kilka miesięcy temu mój syn zdawał prawo jazdy i wiem jak zdawał i co od niego wymagano.

Napisano

z mojej grupy tylko ja wyszedlem z placu - mialem wielkie oczy jak ludzie jezdzili po placu icon_eek.gif kompletne zero umiejetnosci icon_rolleyes.gif skoro ludzie wychodza ze zdanym egzaminem po takich kursach, jakie sa w tej chwili, to wole zeby egzaminy byly takie jak w stanach - jedziesz swoim autem i udajesz ze umiesz prowadzic - prawko w ciagu godziny i po sprawie. nie udajemy, ze uczymy ludzi przynajmniej icon_rolleyes.gif

Napisano

> z mojej grupy tylko ja wyszedlem z placu - mialem wielkie oczy jak

> ludzie jezdzili po placu kompletne zero umiejetnosci skoro

> ludzie wychodza ze zdanym egzaminem po takich kursach, jakie sa

> w tej chwili, to wole zeby egzaminy byly takie jak w stanach -

> jedziesz swoim autem i udajesz ze umiesz prowadzic - prawko w

> ciagu godziny i po sprawie. nie udajemy, ze uczymy ludzi

> przynajmniej

w tej chwili nie ma kursow, sa szkolenia pod egzamin panstwowy, ot co.

Napisano

> ..czyli wielka kicha

Nie straszcie - właśnie żonka zapisała się na kurs zlosnik.gif . Oj będzie się działo hehe.gif .

Potem napiszę , jak to było u niej . Mam nadzieję , że obędzie się bez angryfire.gifhehe.gif .

Napisano

> Nie straszcie - właśnie żonka zapisała się na kurs . Oj będzie się

> działo .

> Potem napiszę , jak to było u niej . Mam nadzieję , że obędzie się

> bez .

tiaaaa zobaczysz jak wygladaja manewry na placyku, 3/4 obrotu przy któryms tam słupku hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.