Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Uszkodzienie fury przez straz pożarną

Featured Replies

Napisano

Qumpel zaparkował w miejscu niedozwolonym, na drodze pożarowej, jego wina niezaprzeczalna.

Jechała straż do pożaru i przeciskając się obok jego wehikułu, popruła mu drzwi.

Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży ??

Bo jeśli nie to w takim razie kierownik ogniowozu może praktycznie bezkarnie rozbijać samochody stojące w świetle drogi ppoż

Bynajmniej nie usprawiedliwiam qumpla - ma za swoje...

Napisano
  • Autor

> mocno go popruli, bo chyba nie tylko drzwi?

-- obydwoje drzwi plus błotnik przedni. naprawa kosztowna, bo to chrys 300

Napisano

> -- obydwoje drzwi plus błotnik przedni. naprawa kosztowna, bo to

> chrys 300

no to bedzie mial teraz nauczke, zeby nie parkowac wiecej w takich miejscach. dodatkowo moze go zabolec, jakby mial jeszcze pokryc koszta naprawy wozu strazackiego.

Napisano

> no to bedzie mial teraz nauczke, zeby nie parkowac wiecej w takich

> miejscach. dodatkowo moze go zabolec, jakby mial jeszcze pokryc

> koszta naprawy wozu strazackiego.

jak dla mnie z jego OC Straż powinna naprawić swój wóz ok.gif

Napisano

> Qumpel zaparkował w miejscu niedozwolonym, na drodze pożarowej, jego

> wina niezaprzeczalna.

> Jechała straż do pożaru i przeciskając się obok jego wehikułu,

> popruła mu drzwi.

> Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy

> w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży

> ??

> Bo jeśli nie to w takim razie kierownik ogniowozu może praktycznie

> bezkarnie rozbijać samochody stojące w świetle drogi ppoż

> Bynajmniej nie usprawiedliwiam qumpla - ma za swoje...

powinien jeszcze zaplacic za naprawe ogniowozu i za utrudnianie akcji gasniczej. crazy.gif

Napisano

> jak dla mnie z jego OC Straż powinna naprawić swój wóz

jest to bardzo prawdopodobne i niedlugo moze dostac wezwanie na Policje, bo jakos mi sie nie wydaje, ze strazacy nic w tej sprawie nie zrobia no chyba, ze przerysowali sobie jedynie orurowanie wozu.

Napisano

Bezkarnie o czym ty mowisz?

Ja bym sie cieszył na jego miejscu ze przejechali!

Napisano

> Bezkarnie o czym ty mowisz?

> Ja bym sie cieszył na jego miejscu ze przejechali!

To tez racja. jezeli go tylko obtarli, to koszty beda mniejsze, niz gdyby mieli go troche przeprkowac swoim wozem z najechaniem na maske/bagaznik.

Napisano

to się nazywa ... edukowanie

przepraszam, ale na miejscu kolegi modliłbym się, żeby to była ostatnia konsekwencja. Ani trochę mi nie jest przykro

Pozdrawiam,

Pi_

Napisano

> To tez racja. jezeli go tylko obtarli, to koszty beda mniejsze, niz

> gdyby mieli go troche przeprkowac swoim wozem z najechaniem na

> maske/bagaznik.

To ze by go przeparkowali to mnie nie rusza, sam sie prosil. Gdyby nie dojechali to powinien beknac.

Napisano

> Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy

> w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży

> ??

jaja sobie robisz z nas wszystkich?? confused.gif

Napisano

> To ze by go przeparkowali to mnie nie rusza, sam sie prosil. Gdyby

> nie dojechali to powinien beknac.

i tak beknie materialnie

Napisano
  • Autor

> Bezkarnie o czym ty mowisz?

> Ja bym sie cieszył na jego miejscu ze przejechali!

-- przeciez go nie usprawiedliwiam, jednakże w naszym chorym kraju ze skłonnościami do nadużyć taka sytuacja mogłaby sie zdarzyć ;-)

Kilka lat temu motorkowy w tramwaju często z premedytacją waił w fure stojącą na torach, bo:

- szynowy zawsze ma pierwszeństwo

- dostawał wolne do końca dnia ( płatne ) w celu złożenia zeznań

- czasami odszkodowanie za stres

powyższe pochodzi od byłego motorkowego

Napisano

> Qumpel zaparkował w miejscu niedozwolonym, na drodze pożarowej, jego

> wina niezaprzeczalna.

> Jechała straż do pożaru i przeciskając się obok jego wehikułu,

> popruła mu drzwi.

> Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy

> w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży

> ??

> Bo jeśli nie to w takim razie kierownik ogniowozu może praktycznie

> bezkarnie rozbijać samochody stojące w świetle drogi ppoż

> Bynajmniej nie usprawiedliwiam qumpla - ma za swoje...

Żeby mu nie przyszło jeszcze wezwanie w sprawie uszkodzenia wozu strażackiego i naprawy z jego OC grinser006.gif

A tak trochę z innej beczki: czy jak na chodniku parkuje samochód i praktycznie dobija do muru budynku nie zostawiając miejsca dla pieszych i zeby go obejść, to trzeba zajść na jezdnie i obejść, to jak mu po prostu przejdę po masce to mi coś grozi? grinser006.gif

Powiem szczerze, że bezmyślność niektórych kierowców przy parkowaniu nie zna granic. Ostatnio właśnie przez tak zaparkowany samochód piesi musieli schodzić na jezdnie, bo imbecyl stanął w poprzek ruchliwego chodnika. I powiem szczerze, że w pierwszym odruchu miałem właśnie ochotę przejść mu po masce wpysk.gif

Napisano
  • Autor

> jaja sobie robisz z nas wszystkich??

-- czytaj ze zrozumieniem clown.gif

Znasz pojęcie : pytanie hipotetyczne ??

Napisano

> jest to bardzo prawdopodobne i niedlugo moze dostac wezwanie na

> Policje, bo jakos mi sie nie wydaje, ze strazacy nic w tej

> sprawie nie zrobia no chyba, ze przerysowali sobie jedynie

> orurowanie wozu.

i jeszcze mandat za nieprawidłowe parkowanie ok.gif

Napisano

> Qumpel zaparkował w miejscu niedozwolonym, na drodze pożarowej, jego

> wina niezaprzeczalna.

Wylacznie parkowania w miejscu niedozwolonym ...

> Jechała straż do pożaru i przeciskając się obok jego wehikułu,

> popruła mu drzwi.

A rzeczywiscie nie mozna bylo przejechac ? Czy jakis buraczek zobaczyl drogie auto i chcial sie zemscic za to, ze nigdy go nie bedzie na takie stac ? crazy.gif

> Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy

> w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży

Wedlug kodeksu drogowego zaparkowany pojazd nie moze byc sprawca zdarzenia drogowego zlosnik.gif

A kodeks cywilny mowi:

Art. 424. Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz (...) w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone.

IMHO - nie ma zastowowania, chyba ze wlasciciel pojazdu byl podpalaczem zlosnik.gif

Art. 438. Kto w celu odwrócenia grożącej drugiemu szkody albo w celu odwrócenia wspólnego niebezpieczeństwa przymusowo lub nawet dobrowolnie poniósł szkodę majątkową, może żądać naprawienia poniesionych strat w odpowiednim stosunku od osób, które z tego odniosły korzyść.

A tu wyglada na to, ze odszkodowania moze domagac sie od wlasciciela tego co sie palilo crazy.gif

IMHO - temat dla prawnika zlosnik.gif A na poczatek do sprawdzenia czy straz mogla przejechac bez uszkadzania samochodu - bo jezeli tak to jest zwyczajne uszkodzenie mienia crazy.gif

M.

Napisano

> Kilka lat temu motorkowy w tramwaju często z premedytacją waił w fure

> stojącą na torach, bo:

> - szynowy zawsze ma pierwszeństwo

> - dostawał wolne do końca dnia ( płatne ) w celu złożenia zeznań

> - czasami odszkodowanie za stres

> powyższe pochodzi od byłego motorkowego

Nie wiem, skąd te krążące opowieści o celowych stłuczkach kierowców czy motorniczych MZK/ZTM... blush.gif

Za czasów pracy mojego taty (do 94 r.), to po jakiejkolwiek słuczce miałby same problemy - dod. badania, ucięta premię, etc., nie mówiąc już o odszkodowaniu... hehe.gif

Napisano

> A tak trochę z innej beczki: czy jak na chodniku parkuje samochód i

w przepisach stoi jak BYK - 1,5 metra ma być chodnika, o ile nie ma zakazu

Napisano

> o ile nie ma zakazu

...i strefy zamieszkania, o czym kierowcy b. często zapominają (w sensie - poza wyznaczonymi miejscami)... sick.gif

Napisano

> -- czytaj ze zrozumieniem

czytam, dlatego mnie zaszokowal twoj pomysl kretactwa smile.gif

> Znasz pojęcie : pytanie hipotetyczne ??

znam smile.gif

Napisano

> Wedlug kodeksu drogowego zaparkowany pojazd nie moze byc sprawca

> zdarzenia drogowego

A hipotetycznie, jesli to z powodu nieprawidłowo zaparkowanego pojazdu ograniczającego widoczność, czy w inny sposób utrudniajacego ruch, dojdzie do wypadku, gdyż samochód jadący przepisowo drogą podporządkowaną nie był wstanie dostrzec pojazdu mającego pierwszeństwo i jadacego równiez przepisowo?

Moim zdaniem, byłby to związek przyczynowo-skutkowy pomiedzy nieprawidłowym zaparkowaniem a kolizją (lub wypadkiem) ale oczywiście wymagałoby to indywidualnego potraktowania aby ocenić jaki miało wpływ nieprawidłowe zaparkowanie na to zdarzenie.

> IMHO - temat dla prawnika A na poczatek do sprawdzenia czy straz

> mogla przejechac bez uszkadzania samochodu - bo jezeli tak to

> jest zwyczajne uszkodzenie mienia

> M.

Oczywiście. Kierowca pojazdu Straży uczestniczy w ruchu drogowym i jak każdy inny ma swoim zachowaniem nie doprowadzać celowo do kolizji. A jesli celowo spowoduje kolizję, to powinien odpowiadać za to.

Napisano

> A hipotetycznie, jesli to z powodu nieprawidłowo zaparkowanego

> pojazdu ograniczającego widoczność, czy w inny sposób

> utrudniajacego ruch, dojdzie do wypadku, gdyż samochód jadący

> przepisowo drogą podporządkowaną nie był wstanie dostrzec

> pojazdu mającego pierwszeństwo i jadacego równiez przepisowo?

> Moim zdaniem, byłby to związek przyczynowo-skutkowy pomiedzy

> nieprawidłowym zaparkowaniem a kolizją (lub wypadkiem) ale

> oczywiście wymagałoby to indywidualnego potraktowania aby ocenić

> jaki miało wpływ nieprawidłowe zaparkowanie na to zdarzenie.

sprawa bardzo podobna (prawnie) klik

Napisano

> w przepisach stoi jak BYK - 1,5 metra ma być chodnika, o ile nie ma

> zakazu

No ja aż taki szeroki i wymagający nie jestem, ale zostawił tyle miejsca, że przejście było całkowicie niemożliwe angryfire.gif

Napisano

> A hipotetycznie, jesli to z powodu nieprawidłowo zaparkowanego

> pojazdu ograniczającego widoczność, czy w inny sposób

> utrudniajacego ruch, dojdzie do wypadku, gdyż samochód jadący

> przepisowo drogą podporządkowaną nie był wstanie dostrzec

> pojazdu mającego pierwszeństwo i jadacego równiez przepisowo?

nie widzisz - nie jedziesz.

> Moim zdaniem, byłby to związek przyczynowo-skutkowy pomiedzy

> nieprawidłowym zaparkowaniem a kolizją (lub wypadkiem) ale

> oczywiście wymagałoby to indywidualnego potraktowania aby ocenić

> jaki miało wpływ nieprawidłowe zaparkowanie na to zdarzenie.

nie ma wplywu. wyjezdzasz majac swiadomosc , ze niewidzisz drogi, wiec ponosisz konsekwecje ...

M.

Napisano

> No ja aż taki szeroki i wymagający nie jestem, ale zostawił tyle

> miejsca, że przejście było całkowicie niemożliwe

to sie biere młotek lub inne ciężkie części i sie wali po reflektorach.

ja tam złośnikiem nie jestem, ale na osiedlach często tak stoją, że wózkiem nie przejedzie, zakup w tasiach trza w górę unosić i jeszcze skakać po jakiś błotach

a w mordę takiemu uzbroj_zlo.gif

Napisano

> No ja aż taki szeroki i wymagający nie jestem, ale zostawił tyle

> miejsca, że przejście było całkowicie niemożliwe

Klaniaja sie zadady wspolzycia spolecznego no.gifsick.gif Mi sie bardzo czesto zdarza zastawic chodnik tak,ze nie zostaje 1.5m (od zawsze jezdze duuuzymi autami - nadrabiam tym inne rozmiary palacz.gif ) Ale ZAWSZE zostawiam tyle miejsca, ze da sie przejsc i przejechac wozkiem dzieciecym czy inwalidzkim. Jezeli nie dam rady zostawic tyle - nie parkuje nono.gif

M.

Napisano

> A tak trochę z innej beczki: czy jak na chodniku parkuje samochód i

> praktycznie dobija do muru budynku nie zostawiając miejsca dla

> pieszych i zeby go obejść, to trzeba zajść na jezdnie i obejść,

> to jak mu po prostu przejdę po masce to mi coś grozi?

> Powiem szczerze, że bezmyślność niektórych kierowców przy parkowaniu

> nie zna granic. Ostatnio właśnie przez tak zaparkowany samochód

> piesi musieli schodzić na jezdnie, bo imbecyl stanął w poprzek

> ruchliwego chodnika. I powiem szczerze, że w pierwszym odruchu

> miałem właśnie ochotę przejść mu po masce

moim zdaniem w sytuacji napotkania tak zaparkowanego samochodu trzeba dzwonić na policje, niech oni sie zajmą taka sprawą. Nie wiem ile w tym prawdy ale chyba w takiej sytuacji policja powinna odholować takie auto na koszt właściciela. Takie edukowanie w postaci przechodzenia po masce może się źle skończyć, bo znajdzie sie jakiś uprzejmy tobie który będzie cię znał, powiadomi o tym właściciela pojazdy ten dalej policje i zaczną sie problemy, a potem nikt nie będzie pytał dlaczego chodziłeś po masce gościowi.

Napisano

> Jechała straż do pożaru i przeciskając się obok jego wehikułu,

> popruła mu drzwi.

> Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy

> w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży

> ??

Raczej likwidacja szkody strazy z jego OC.

> Bo jeśli nie to w takim razie kierownik ogniowozu może praktycznie

> bezkarnie rozbijać samochody stojące w świetle drogi ppoż

A co ma poczekac na lawete? Bo jasnie szanowny kierownik wypasionego 300C mysli,ze jak przytulil super wozek to moze go postawic gdzie chce.

To jest jakas tendencja ,ze 90% zle zaparkowanych samochodow to nie maluchy i lanosy tylko merce.bmw itp kupi sobie taki drogi woz i mysli,ze jest panem na drodze... Teraz ma za swoje proste.

> Bynajmniej nie usprawiedliwiam qumpla - ma za swoje...

waytogo.gif

Napisano

> Qumpel zaparkował w miejscu niedozwolonym, na drodze pożarowej, jego

> wina niezaprzeczalna.

> Jechała straż do pożaru i przeciskając się obok jego wehikułu,

> popruła mu drzwi.

> Pytanie - niby straż działała w stanie wyższej konieczności, ale czy

> w takim wypadku można sie domagać likwidacji szkody z OC straży

> ??

> Bo jeśli nie to w takim razie kierownik ogniowozu może praktycznie

> bezkarnie rozbijać samochody stojące w świetle drogi ppoż

> Bynajmniej nie usprawiedliwiam qumpla - ma za swoje...

imho powinni po nim przejechac i olac zniszczenia a na dodatek potem scignac o utrudnianie akcji i powiekszenie zagrozenia

Napisano

> A hipotetycznie, jesli to z powodu nieprawidłowo zaparkowanego

> pojazdu ograniczającego widoczność, czy w inny sposób

> utrudniajacego ruch, dojdzie do wypadku, gdyż samochód jadący

> przepisowo drogą podporządkowaną nie był wstanie dostrzec

> pojazdu mającego pierwszeństwo i jadacego równiez przepisowo?

to w przepisach jest jasno: jesli nie masz dostatecznej widocznosci to musisz sobei zapewnic pomoc osoby trzeciej...

> Moim zdaniem, byłby to związek przyczynowo-skutkowy pomiedzy

> nieprawidłowym zaparkowaniem a kolizją (lub wypadkiem) ale

> oczywiście wymagałoby to indywidualnego potraktowania aby ocenić

> jaki miało wpływ nieprawidłowe zaparkowanie na to zdarzenie.

> Oczywiście. Kierowca pojazdu Straży uczestniczy w ruchu drogowym i

> jak każdy inny ma swoim zachowaniem nie doprowadzać celowo do

> kolizji. A jesli celowo spowoduje kolizję, to powinien

> odpowiadać za to.

Napisano

koleżanki ojciec jest strażakiem i zwykle zostawiają jakies dane, zeby pozniej to wyjaśnic i ew. do ubezpieczenia - wiec mysle ze powinien zadzwonic do strażakow i sie wszystkiego dowiedziec smile.gif

Napisano

> A co ma poczekac na lawete? Bo jasnie szanowny kierownik wypasionego

> 300C mysli,ze jak przytulil super wozek to moze go postawic

> gdzie chce.

> To jest jakas tendencja ,ze 90% zle zaparkowanych samochodow to nie

> maluchy i lanosy tylko merce.bmw itp kupi sobie taki drogi woz i

> mysli,ze jest panem na drodze... Teraz ma za swoje proste.

I za to Cię lubię hehe.gifok.gif

Napisano

> To jest jakas tendencja ,ze 90% zle zaparkowanych samochodow to nie

> maluchy i lanosy tylko merce.bmw itp kupi sobie taki drogi woz i

> mysli,ze jest panem na drodze...

wypraszam sobie, lanos to dobra fura zlosnik.gif

Napisano

> to w przepisach jest jasno: jesli nie masz dostatecznej widocznosci

> to musisz sobei zapewnic pomoc osoby trzeciej...

> > odpowiadać za to.

Uzupełniając: Zapis o pomocy przez osobe trzecią ma zastosowanie do cofania - patrz art. 23 ust. 3 Ustawy "Prawo o ruchu drogowym" więc rzadko mozna go wykorzystac w przypadku skrzyzowania w praktyce. Zwłaszcza, że aby zapewnic sobie pomoc kogos trzeba przeważnie zatrzymac sie i tego kogos poszukać, a na skrzyzowaniu zatrzymywac sie nie wolno a na niektórych byłoby to w dodatku bardzo niebezpieczne.

Niezaleznie jednak od takiego zapisu albo jest związek przyczynowo-skutkowy pomiedzy czyims czynem jakim jest złamanie przepisów (jak w przykładowym nieprawidłowym parkowaniem) a kolizją, albo nie. A jeżeli ktos sie przyczynił - to odpowiada za to, co nie oznacza, że zawsze jako jedyny ponosi winę.

Błedna ocena odległosci spowodowana gorszą (niekoniecznie jej brakiem) widocznoscią może np. wystapić. Albo zasloniecie znaku okreslającego pierwszeństwo przez źle zaparkowany pojazd. Okolicznosci mogą byc najróżniejsze i tak jak poprzednio napisałem: tego typu przypadki trzeba rozpatrywac indywidualnie i o winie będzie świadczyc to, kto swoim takim a nie innym postepowaniem przyczynił się i w jaki sposób do kolizji lub wypadku.

Napisano

> Uzupełniając: zasloniecie znaku

> okreslającego pierwszeństwo przez źle zaparkowany pojazd.

jest określone innym paragrafem: jeśli pojazd jest na tyle duży, to ma zostawić 15m przed znakiem.

a w sytuacji mocno ograniczonej widoczności przy wyjeździe powoli wysuwam przód auta aż widzę albo aż ktoś zatrąbi albo nawet puści. nie mogę przecież założyć, że nic nie pojedzie...... icon_eek.gif

Napisano

> sprawa bardzo podobna (prawnie) klik

kierownik co wyjeżdżał dał ciała... a jakby tam zamiast pasów wydzielonych z ruchu byłaby ściana to pojazd jadący pierszeństwem też by w nią walił ?

Napisano

> a w sytuacji mocno ograniczonej widoczności przy wyjeździe powoli

> wysuwam przód auta aż widzę albo aż ktoś zatrąbi albo nawet

> puści. nie mogę przecież założyć, że nic nie pojedzie......

Zgoda. I w ten wysuwający sie przód może ktoś przyładować, bo może byc tak, że zanim zobaczymy to połowa przodu juz jest na skrzyzowaniu. A tak by się nie stało gdyby inny kretyn nie zaparkował zaslaniając.

Powtórzę, wszystko zalezy od konkretnej sytuacji, jesli chodzi o to, czyja wina. A wzyciu rózne juz sytuacje miałem i rózne widziałem.

Napisano

> Uzupełniając: Zapis o pomocy przez osobe trzecią ma zastosowanie do

> (...)

> postepowaniem przyczynił się i w jaki sposób do kolizji lub

> wypadku.

w takich przypadkach zazwyczaj, z doswiadczenia z malej miejscowosci mowie, policja orzeka wspolwine...

Napisano

I, qwa, bardzo dobrze mu zrobili. Mogli jeszcze cofnąć. Ma to wyjątkowe korzyści edukacyjne. Nie dość, że burak nauczy się, gdzie nie wolno parkowac, to jeszcze dowie się, ile kosztuje głupota, i to swoja. Niech się cieszy, że nie było w pożarze ofiar smiertelnych z powodu spóźnienia strażaków.

Napisano

ludzie, co wy gadacie ?

wiadomo, kierownik osobówki źle zaparkował, ale dostałby mandat za parkowanie, i/lub za utrudnianie czynności ratowniczych (?), ale straż nie miała prawa go przyrysować. pojazdy uprzywilejowane są w ruchu traktowane z należnymi im honorami i przywilejami (nie wiedziałem jak to napisać 270751858-jezyk.gif), ale w momencie kolizji, wyrządzenia szkody (już po akcji, w trakcie dochodzenia do winy) są traktowane jako normalny pojazd.

Taki przykład. Karetka jedzie na sygnale, wyjeżdza z drogi podporządkowanej, następuje stłuczka z samochodem jadącym drogą z pierwszeństwem - wina kierowcy pojazdu ratowniczego...

Napisano

> ludzie, co wy gadacie ?

> wiadomo, kierownik osobówki źle zaparkował, ale dostałby mandat za

> parkowanie, i/lub za utrudnianie czynności ratowniczych (?), ale

> straż nie miała prawa go przyrysować. pojazdy uprzywilejowane są

> w ruchu traktowane z należnymi im honorami i przywilejami (nie

> wiedziałem jak to napisać ), ale w momencie kolizji, wyrządzenia

> szkody (już po akcji, w trakcie dochodzenia do winy) są

> traktowane jako normalny pojazd.

> Taki przykład. Karetka jedzie na sygnale, wyjeżdza z drogi

> podporządkowanej, następuje stłuczka z samochodem jadącym drogą

> z pierwszeństwem - wina kierowcy pojazdu ratowniczego...

klasyczny przykład klasycznej Polskiej hipokryzji ...

pytanie co być nam napisał jakby to Twoja fura albo mieszkanie sie paliło a strażacy szukali właściciela auta zaparkowanego nieprawidłowo na środku przejazdu żeby go nie zarysować .. rotfl.gif

Napisano

ale ja nie mówie , że zrobili żle - bo nie zrobili, zycie ludzkie jest wazniejsze od jakiegos najlpeszego nawet samochodu. tylko w swietle prawa - kierownik osobowki moze sie domagac odszkodowania od strazy.

Napisano

> ale ja nie mówie , że zrobili żle - bo nie zrobili, zycie ludzkie

> jest wazniejsze od jakiegos najlpeszego nawet samochodu. tylko w

> swietle prawa - kierownik osobowki moze sie domagac

> odszkodowania od strazy.

i to jest jeden z wielu stopni do pokonania w drodze do normalności w naszym kraju , w normalnym kraju po postępowaniu wyjaśniającym czy rzeczywiście zagradzał drogę ,wykluczeniu celowości działania przez strażaka ( tak jak kilka razy słyszałem historie o nawiedzonych tramwajarzach którzy dostawali drgawek jak widzieli auto na torach i bez krępacji walili mimo iż było miejsce na zahamowanie .. bo przecież oni mają pierwszeństwo) to właściciel takiego pojazdu powinien mieć prawo domagać sie od strażaków zdjęcia go z drzewa na które posłałby go rzecznik czy inny prawnik od takich sytuacji.

Napisano

po to sa drogi ppoz zeby w sytuacji zagrozenia zycia ludzkiego strazacy mogli dojechac na miejsce akcji. A baran parkujacy na takiej drodze niech ma swiadomosc ze ryzykuje. Niestety w naszym kraju ludzie parkuja jak debile. Nie wyobrazam sobie zeby mieszkanie sie palilo, w srodku - kij wie sa ludzie czy ich nie ma, a strazacy nie moga dojechac bo jakis cwiercinteligent zostawil swoja "panieniebita" padline na drodze ppoz. bo go nie stac na kupno miejsca w garazu/parkingu

Napisano

> po to sa drogi ppoz zeby w sytuacji zagrozenia zycia ludzkiego

> strazacy mogli dojechac na miejsce akcji. A baran parkujacy na

> takiej drodze niech ma swiadomosc ze ryzykuje. Niestety w naszym

> kraju ludzie parkuja jak debile. Nie wyobrazam sobie zeby

> mieszkanie sie palilo, w srodku - kij wie sa ludzie czy ich nie

> ma, a strazacy nie moga dojechac bo jakis cwiercinteligent

> zostawil swoja "panieniebita" padline na drodze ppoz. bo go nie

> stac na kupno miejsca w garazu/parkingu

masz rację. problem w tym, że jak baranowi się nie napisze "DROGA P.POŻAROWA" to baran nie myśli.

bardzo często jest tak (np. na moim 20-o letnim osiedlu, a więc w miarę nowym) że jest jeden dojazd do bloków i NIE MA takiej tablicy. jak nie ma tablicy, to baran nie myśli, że może być potrzebne miejsce na przejazd pogotowia lub straży.

BTW - żeby napić się piwa nie trzeba kupować całego browaru. po co zaraz kupować garaż/miejsce?? wystarczy mądrze parkować

Napisano

> mówił o tanich furach, a nie o złych

No wuasnie smile.gif zreszta najczesciej i tak te merce to conajmniej 5 letnie "odpady" z niemiec.

Napisano

Quote:

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 4 lipca 1992 roku w sprawie zakresu i trybu korzystania z praw przez kierującego działaniem ratowniczym służby ratownicze w przypadku zagrożenia życia i zdrowia mieszkańców mogą usuwać lub uszkodzić zaparkowane pojazdy, w szczególności gdy usytuowanie mienia utrudnia prowadzenie działania ratowniczego.


ktore to dokladnie rozporządzenia to trzeba by poszukac, w kazdym razie straz ma prawo uszkodzic pojazd w sytuacji zagrozenia życia grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.