Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Awaryjnośc francowatych

Featured Replies

Napisano

o której krążą legendy. zlosnik.gif

Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych? Chodzi raczej o samochody klasy np C5 ok.gif

Napisano

> o której krążą legendy.

mit

Napisano

> o której krążą legendy.

> Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych? Chodzi

> raczej o samochody klasy np C5

Psują się tak samo jak wszystkie.

Napisano

> o której krążą legendy.

> Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych? Chodzi

> raczej o samochody klasy np C5

moze troche inaczej, z pewnoscia mniej rdzewieja niz samochody niemieskie wink.gif

Napisano

Ja jestem zadowolony z niezawodności mojego 406 (inna sprawa że skrzynie biegów w Peugeocie mogliby robić precyzyjniejsze wink.gif ).

Im prostsze auto tym lepiej.

Pamiętaj, że 406 2.0 16V z klimą ma bardzo mało bajerów i nie ma się co psuć, im bardziej bajeranckie i wypasione auto tym większe prawdopodobieństwo że coś padnie.

Napisano

> moze troche inaczej, z pewnoscia mniej rdzewieja niz samochody

> niemieskie

Potwierdzam, i nie mówię tutaj o sztandarowym przykładzie na O... smile.gif

Napisano

> Psują się tak samo jak wszystkie.

Zależy jak się jeździ i jak się dba - jak we wszystkich markach.

Napisano

> o której krążą legendy.

> Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych? Chodzi

> raczej o samochody klasy np C5

W/g niemieckich statystyk ADAC i DEKRA wygląda to tak:

Citroen -> Peugeot -> Renault

Jednak są to niemieckie statystyki więc ... wink.gif

Najmniej awaryjnym modelem francuskim jest Citroen Xantia.

Swego czasu znajdował się na 11 pozycji wśród aut 3 letnich i 16 5 letnich (na około 100 pozycji) deklasując Passaty, Mondeo i inne takie).

Nikt jednak oczywiście zbytnio tego nie rozgłaszał smile.gif

Tak naprawdę jeśli nie kupujesz nówki to wszystko zależy od poprzedniego właściciela palacz.gif

Napisano

> Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych?

Panie daj se spokój, wpakujesz sie jak my wszyscy.

Wszyscy ciągle jeżdzimy do warsztatów a to na wymiane rozrządku, a to na wymiene klocków, a to na wymiane tarcz..ciągle co 15-20 tys wymieniamy olej...ech, szkoda gadac.. wink.gif

Napisano

> Zależy jak się jeździ i jak się dba - jak we wszystkich markach.

Dokładnie, chodziło mi o to że nie odbiegają od innych marek. Ja przez 140 kkm nie mogłem złego słowa powiedzieć ok.gif

Napisano

> Potwierdzam, i nie mówię tutaj o sztandarowym przykładzie na O...

albo na F grinser006.gif

Napisano

> polemizowałbym.

> po 10latach garażowany samochód tak nie powinien wyglądać

> co nie zmienia faktu, ze uważam awaryjność renówek za przeciętną/

> normalną.

oczywiscie stary samochod zawsze sie bedzie psul bez wzgledu na kraj pochodzenia

to ze zdjecia to meganka ? wyglada strasznie blush.gif

Napisano

> W/g niemieckich statystyk ADAC i DEKRA wygląda to tak:

> Citroen -

> Jednak są to niemieckie statystyki więc ...

> Najmniej awaryjnym modelem francuskim jest Citroen Xantia.

> Swego czasu znajdował się na 11 pozycji wśród aut 3 letnich i 16 5

> letnich (na około 100 pozycji) deklasując Passaty, Mondeo i inne

> takie).

> Nikt jednak oczywiście zbytnio tego nie rozgłaszał

> Tak naprawdę jeśli nie kupujesz nówki to wszystko zależy od

> poprzedniego właściciela

brat ma xantie i faktycznie poza awaria pompy lhm ktora miala juz 15 lat nic wiecej sie nie zepsulo.

Napisano
  • Autor

> W/g niemieckich statystyk ADAC i DEKRA wygląda to tak:

> Citroen -

Zawsze mi sie wydawało ze to najbardziej awaryjna marka. Patrząc choćby na VTSa Dana

Napisano

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&a...e#Post281109929

przypadek, kolega ma 306 z 98 roku, jest 3 wlascicielem i nic tylko jezdzi.

Belke robil w tym tygodniu, ale remont jak remont.... za sprezyny i amory po 10 latach tez trzebaby zaplacic w innej marce.

Kolega ma 406 z przebiegiem 160tys takze 10 lat i bez problemow.

Napisano

> przypadek, kolega ma 306 z 98 roku, jest 3 wlascicielem i nic tylko

> jezdzi.

> Belke robil w tym tygodniu, ale remont jak remont.... za sprezyny i

> amory po 10 latach tez trzebaby zaplacic w innej marce.

> Kolega ma 406 z przebiegiem 160tys takze 10 lat i bez problemow.

No ale u mnie mały przebieg iwszystko sie sypie. O auta dbam, wszystkie czesci tylko oryginalne - nie uważam zamienników (ale nie montowane w ASO).

No i opisywany przyklad z pracy + dodatkowo zlosnik2.gif (wlasnie przyszła diagnoza z salonu citroena do naszego kolejnego Berlingo co juz tydzień u nich stoi - silnik do wymiany wpysk.gifboje_sie.gif se pojeżdzilo Berlingo niecałe 2 lata i 60 kkm przebiegu hahaha.gif)

Jak dla mnie troche za dużo tych przypadków i nikt mnie nie przekona 001.gif

Napisano

> No ale u mnie mały przebieg iwszystko sie sypie. O auta dbam,

> wszystkie czesci tylko oryginalne - nie uważam zamienników (ale

> nie montowane w ASO).

> No i opisywany przyklad z pracy + dodatkowo (wlasnie przyszła

> diagnoza z salonu citroena do naszego kolejnego Berlingo co juz

> tydzień u nich stoi - silnik do wymiany se pojeżdzilo

> Berlingo niecałe 2 lata i 60 kkm przebiegu )

> Jak dla mnie troche za dużo tych przypadków i nikt mnie nie przekona

Faktycznie... dziwne aby silnik po 60tys sie wysypał, chyba musialo nie być oleju yikes.gif

Napisano

> Faktycznie... dziwne aby silnik po 60tys sie wysypał, chyba musialo

> nie być oleju

Olej był na pewno. Po ostatniej wymianie oleju (syntetyk) w stacji obsługi i przejechaniu 1000 km (tydzień) standardowe sprawdzanie sobotnie płynów ustrojowych a tam bagnet prawie suchy. Dolanie litra - tydzień i to samo.

Powrót na stacje oględziny i nic nie cieknie - diagnoza to nie wina stacji - silnik suchy, uszczelniacze zaworów lub silnik sie sypie. Rada przejsc na półsyntetyk lub minerał - chwilowo pomogło. Pewnie sie nagar zrobil i sie uszczelniło. Tak czy siak porażka, wrrr.gif

Maluchem zrobiłem 150 kkm bez remontu silnika yay.gif

Jak sie dba to sie ma - ale nie w tym przypadku angryfire.gif

Napisano

> Olej był na pewno. Po ostatniej wymianie oleju (syntetyk) w stacji

> obsługi i przejechaniu 1000 km (tydzień) standardowe sprawdzanie

> sobotnie płynów ustrojowych a tam bagnet prawie suchy.

skoro do tej wymiany byo wszystko ok, znaczy wleli jakiegoś szitu a nie oleju.

Napisano

> skoro do tej wymiany byo wszystko ok, znaczy wleli jakiegoś szitu a

> nie oleju.

no raczej ciężko - porządna dbająca o siebie stacja.

Na wymiane oleju to sie trza dzień wczesniej ustawiać, tylko olej wymieniaja i auta myją - nic więcej, zadnej mechaniki.

Zawsze u nich wymieniam

Napisano

> Jak dla mnie troche za dużo tych przypadków i nikt mnie nie przekona

partnerek 250 kkm picasso 120 kkm smile.gif bez remontow silnikowi innych pierdow smile.gif eksploatacja...

pozdr.

M.

Napisano

picasso 120 kkm bez remontow silnikow>

tyle to i maluch wytrzymywal,wiec nie ma co tego podawac jako argument...

Napisano

> picasso 120 kkm bez remontow silnikowtyle to i maluch

> wytrzymywal,wiec nie ma co tego podawac jako argument...

No to ja dodam, że jeden z samochodów jeżdżących w mojej firmie czyli Citroen Jumper ma ponad 400 tys.km i w silniku nic nie było robione, a życia nie ma lekkiego, bo jeździ jako karetka. Jedyna większa awaria tego auta do tej pory, to naprawa skrzyni biegów po jakichś 300 tys.km, ale tak to bywa, gdy jeździ 20 kierowców. sick.gif

Napisano

> Panie daj se spokój, wpakujesz sie jak my wszyscy.

> Wszyscy ciągle jeżdzimy do warsztatów a to na wymiane rozrządku, a to

> na wymiene klocków, a to na wymiane tarcz..ciągle co 15-20 tys

> wymieniamy olej...ech, szkoda gadac..

ok.gifzlosnik.gif

też się własnie na francuzach zawiodłem, normalnie strasznie się zawiodłem.

No bo ten olej to strasznie awaryjny jest, no jakim prawem tak często się psuje i go trzeba wymianiać? zlosnik.gif O klockach, amortyzatorach czy filtrach to nawet nie wspominam, ekologicznie by było gdyby się nie psuły i zyły wiecznie jak w "lepszych" samochodach;] masakra zlosnik.gif

Napisano

> też się własnie na francuzach zawiodłem, normalnie strasznie się

> zawiodłem.

> No bo ten olej to strasznie awaryjny jest, no jakim prawem tak często

> się psuje i go trzeba wymianiać?

olej jak olej,ale jezdzac peugeotem 106 normalnie co dwa tygodnie psula mi sie kontrolka od stanu paliwa-nie wiadomo dlaczego sie zapalala hmm.gifpomagaly wizyty na stacji benzynowej-ale kosztowne niestety byly.sprzedalem wiec zloma kolezance-teraz ja to autko 270747800-sex.gif

Napisano

> niestety byly.sprzedalem wiec zloma kolezance-teraz ja to autko 270747800-sex.gif

A koleżankę też??? biglaugh.gif

Napisano

> A koleżankę też???

to moze w kaciku matrymonialno-towarzyskim offtopic.gifmulher.gif

Napisano

> picasso 120 kkm bez remontow silnikowtyle to i maluch

> wytrzymywal,wiec nie ma co tego podawac jako argument...

jakos partnerka raczyles nie zauwazyc... tyle to i ja wiem o maluchu kilka roznych aut mialem w swojej historii akurat malucha nie... tylko robilem na nim prawko i bylo to pierwsze samodzielnie przeze mnie prowadzone wozidlo... wiec wiem co to jest raptem 120 kkm smile.gif ale wg definicji to jako francowaty zlom to powinien srednio co 5kkm ladowac na lawecie... a tak nie jest... auto zasuwa od przegladu do przegladu i absolutnie nic sie nie dzieje...z reszta jestem posiadaczem lacznie 4 francowatego zlomu a po rodzinie jezdzi ich jeszze kilka i razej nie sprawiaja wiekszych klopotow...

pozdr.

M.

Napisano

ok.gifzlosnik.gifzlosnik.gifgrinser006.gif

Jeszcze w Sieradzu "serwisuje" od kilku lat w tym samym miejscu i juz mnie znają dobrze : Pan kierownik i Pan Krystian i ciągle tylko te klocki, tarcze, olej, filtry i przeglądy z któych nic nie wynika grinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

A najnowszym "Motorze" jest art o francuzkich używanych.

Dość mocno tam jadą po nich ... jest przyrównanie awaryjności (układ kierowniczy, zawieszenie, elektryka) do średniej dla wszystkich aut i są znacznie powyżej (poza Cytryną C5).

No ale to niemiecki wydawca więc co ma pisać ... pisze co Polacy chcą przeczytać. A trafia u nas na podatny grunt wink.gif

Napisano

> A najnowszym "Motorze" jest art o francuzkich używanych.

Obiektywizm...Ja prosty bogaty człowiek mam swój rozum którego źródłem jest mój portfel i koszty utrzymania Reni grinser006.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Aby mój mechanik nie zapomniał mnie planuje w sierpniu wymienic klocki plus tarcze . Niech Pan Krystian też zarobi na wakacje grinser006.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> też się własnie na francuzach zawiodłem, normalnie strasznie się

> zawiodłem.

> No bo ten olej to strasznie awaryjny jest, no jakim prawem tak często

> się psuje i go trzeba wymianiać? O klockach, amortyzatorach czy

> filtrach to nawet nie wspominam, ekologicznie by było gdyby się

> nie psuły i zyły wiecznie jak w "lepszych" samochodach;] masakra

lubie taki intelektualny błysk ok.gif

a konkretniej jaki samochod, jaki przebieg ? zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> o której krążą legendy.

> Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych? Chodzi

> raczej o samochody klasy np C5

mam nie śmiałą prośbę. Pytałem o większe auta . Jakość np berlingo mnie średnio obchodzi ok.gif

Napisano

> No ale u mnie mały przebieg iwszystko sie sypie. O auta dbam,

> wszystkie czesci tylko oryginalne - nie uważam zamienników (ale

> nie montowane w ASO).

> No i opisywany przyklad z pracy + dodatkowo (wlasnie przyszła

> diagnoza z salonu citroena do naszego kolejnego Berlingo co juz

> tydzień u nich stoi - silnik do wymiany se pojeżdzilo

> Berlingo niecałe 2 lata i 60 kkm przebiegu )

> Jak dla mnie troche za dużo tych przypadków i nikt mnie nie przekona

nie sugeruj się tym co ASO mówi - często kłamią, oszukują, nabijają ludzi w butelkę, byly tylko w prostacki i chamski sposób zarobić. LIczą, że na barana trafili. Przy takiej awarii i kosztach zawsze sprawdziłbym jeszcze w innymmiejscu.

Napisano

> skoro do tej wymiany byo wszystko ok, znaczy wleli jakiegoś szitu a

> nie oleju.

Niestety cos w tych silnikach nie działa. W moim 2,5 rocznym Clio 2 1,2 8V przy przebiegu 35 kkm zaczeło ubywac oleju 0,5/ 1000 km!!! Silnik suchy!!!! Olej Elf 5w40.

Napisano

Patrz na podpis - a powiem że jeszcze miałem 605, XM i BX. Wszystkie były super.

Jakby były złe to bym nie kupił więcej tej marki - no nie smile.gif?

Napisano

> Patrz na podpis - a powiem że jeszcze miałem 605, XM i BX. Wszystkie

> były super.

> Jakby były złe to bym nie kupił więcej tej marki - no nie ?

Nie pisze że twoje auta były złe. To że mój bierze olej pomimo młodego wieku i przebiegu też jest jednak prawdą. Zreszta ktos w tym watku opisał podobny problem do mojego. Wniosek taki że francuzy albo maja chwilowe problemy z jakością albo to początek dłuższego trendu. A na pewno nie sa to TERAZ niezawodne auta. Porównując moje stareńkie Punto kiedy było w przebiegu do Clio 2 to jednak Fiat był ogólnie troche lepszy a silnikowo zdecydowanie lepszy.

Napisano

> lubie taki intelektualny błysk

alien.gif bom ci ja naukowiec więc naturalnie intelektualista hehe.gif

> a konkretniej jaki samochod, jaki przebieg ?

d7f w clioII czyli 1,2 8V. Kupiłem go w 2002 roku, w dwa lata zrobiłem jakieś 35kkm, potem urodziła się córka i kupiłem kombi. Cliówka była dopieszczona więc została dla matki, nie dla żony, ta wolała wieksze auto. Od 2004 miałem już dwa kolejne auta i oba chciałem zostawić zamiast cliówki, matka się nie zgodziła, tak jest do tego auta przyzwyczjona. Dla mnie to doskonała sytuacja bo mi głowy nie zawraca. Dość mam zabawy ze swoim obecnym samochodem i autem żony zlosnik.gif Auto poza olejemi filtrami nie wymaga uwagi. Owszem gumki sa wymienione w zawieszeniu i oczywiście rozrząd. Poza tym auto bezawaryjne.

Napisano

> bom ci ja naukowiec więc naturalnie intelektualista

> d7f w clioII czyli 1,2 8V. Kupiłem go w 2002 roku, w dwa lata

> zrobiłem jakieś 35kkm, potem urodziła się córka i kupiłem kombi.

> Cliówka była dopieszczona więc została dla matki, nie dla żony,

> ta wolała wieksze auto. Od 2004 miałem już dwa kolejne auta i

> oba chciałem zostawić zamiast cliówki, matka się nie zgodziła,

> tak jest do tego auta przyzwyczjona. Dla mnie to doskonała

> sytuacja bo mi głowy nie zawraca. Dość mam zabawy ze swoim

> obecnym samochodem i autem żony Auto poza olejemi filtrami nie

> wymaga uwagi. Owszem gumki sa wymienione w zawieszeniu i

> oczywiście rozrząd. Poza tym auto bezawaryjne.

Generalnie 8 zawrowe silniki z fabryki Renault są uważane za najbardziej udane jednostki (1,2 1,4 1,6), jednakże zawsze zdażają się jakieś "perełki" które sprawiają wiecej klopotów niż inne....

Napisano

Poza tym auto bezawaryjne.

Nic dodac nic ując. Pkrywa się to moją wiedzą nt aut z silnikami 8 zaworowymi w rodziny Reno, tak jak wspomniał o tym kolega poniżej.

Napisano

zawsze twierdziłem że nad awaryjność aut francuskich to mit do momentu w którym kupiłem Picasso a kolega w tym samym czasie zanabył lagune Dci , miałem różne autka z których najlepiej wspominam Lanosa ( naj mniej awaryjny ) Teraz mam Citroena i 19 letnią Suzuke vitare którą katuje w terenie ( prawie zero awarii ) a Picasso co jakiś czas odwiedza serwis, nie wspominając o Lagunie kolegi, bo ta więcej stoi w serisie , ale mimo tych wszystkich wad autka francuskie są bardzo wygodne ( fajne zawieszenie ) i na pewno wygodniejsze od wszystkich niemieckich pancerwagonów ( miałem Pasata ) cool.gif

Napisano

> o której krążą legendy.

> Która z marek francuskich ma opinie najmniej awaryjnych? Chodzi

> raczej o samochody klasy np C5

nie wiem jak najmniej, ale bardzo dobre opinie mam o Pugu 406 i 407 - zakładając, że chodzi o segment D.

Fatalne natomiast o Renault Lagunie (ale tej nowszej) i o C5 - tu zresztą przypadki nawet z AK.

Napisano

> Panie daj se spokój, wpakujesz sie jak my wszyscy.

> Wszyscy ciągle jeżdzimy do warsztatów a to na wymiane rozrządku, a to

> na wymiene klocków, a to na wymiane tarcz..ciągle co 15-20 tys

> wymieniamy olej...ech, szkoda gadac..

no coś w tym jest - Pug to pierwsze auto, w którym fabryczne tarcze kwalifikowały się do wymiany po 40 kkm. W poprzednich autach tarcze były dobre nawet przez 120-150 kkm. A w Felici do samego jej końca - ponad 200 kkm.

Napisano

Tfuuuuu na f,,,

espace

Pół roku:

alternator

turbina

hamulce(wyciek płynu)

spalona instalacja elektryczna

połamane klami

urwana rączka od maski

podświetlenie tablicy wariuje

itp

tfuuuuu

Ps.

Miałem fiuta i był lepszy jak słowo daje

Mam starą hondę i leje i jeżdze i nic !!!!!

Jak ktoś nie jeździł dobrymi samochodoami to może chwalić te na f !!!!!!!!!

Napisano

> Jak ktoś nie jeździł dobrymi samochodoami to może chwalić te na f

> !!!!!!!!!

a jakie sa dobre ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.