Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Studzenie czy wytracanie prędkości turbiny?

Featured Replies

Napisano

> o Panie.. ostro

> a mam kumpla, który ma do pracy z 5Km.. nigdy auta nie upala, jedzie

> spokojnie zgodnie z ograniczeniem. A i tak ZAWSZE jak odpali

> auto to z minutę mu pracuje, i jak wyłącza to analogicznie

> "żeby się turbina schłodziła" jak nawet jej rozgrzać nie zdążył

Trza go uświadomić, że w ten sposób dogrzewa silnik, nie studzi zlosnik.gif

A jadąc delikatnie w mieście nie trzeba praktycznie studzić na koniec smile.gif

Napisano

> O takie cuś. Tu minuta raczej nie wystarczy

widziałem takie coś u naszego lokalnego rajdowca , Pawła Dytki , w Lancerze evoX podczas testów , niesamowity widok wink.gif

Napisano

> O takie cuś. Tu minuta raczej nie wystarczy

Nooo nieźle... Ciekawy jestem, jak to tam w środku wszystko działa przy takiej wysokiej temperaturze. Jak tamtędy przepływa olej nie spalając się? No i czy po takim czymś nie wyginają się łopatki turbiny czy też inne rzeczy w środku.

Napisano

> Czytając wątek o turbo timerze zastanawiam się dlaczego tak naprawdę

> jest zalecana minutowa (dłuższa lub krótsza) praca silnika na

> wolnych obrotach po zakończeniu jazdy?

> Oczywiście chodzi o silniki turbodoładowane.

> Wielu ludzi mówi tutaj o "chłodzeniu" turbiny. Dlaczego więc ją

> chłodzimy skoro jest przystosowana do pracy w bardzo wysokich

> temperaturach? Jest to urządzenie napędzane spalinami więc siłą

> rzeczy musi być gorące.

> Czy tak naprawdę nie chodzi tutaj tylko o wytracenie dużej prędkości

> turbiny? Załóżmy, że piłuję ostro silnik po czym naglę go gaszę.

> W wyniku takiej operacji pompa oleju przestaje pracować, olej

> wraca do miski olejowej i turbina jest pozbawiona smarowania co

> grozi zatarciem wałka, jego pęknięciem itp. Turbina obraca się z

> prędkością kilkudziesięciu tysięcy obrotów na minutę więc zanim

> się zatrzyma to sama straci temperaturę bo już nie jest pędzona

> spalinami.

> Tak więc co jest przyczyną zaleceń producenta? Temperatura czy brak

> smarowania?

przyczyna jest dość prosta - ponieważ turbina nagrzewa się do czerwoności nawet, wyłączając ją w tym stanie , gwarantujemy sobie gotowanie się oleju i powstawanie nagaru i spieczonego oleju na łożyskowaniach, co na dłuższą metę prowadzi do spadku smarowania i turbina mówi papa.

O ile pompki elektryczne wody (dla turbin chłodzonych też wodą, bo nie wszystkie są!) niweluje to zjawisko, to jednak zaleca się minutę schłodzenia turbosprężarki do bezpieczniejszych temperatur.

Napisano

Ja wiem jedynie że brak choćby podstawowej dbałości o turbinę tj. "niepałowanie" na zimno tudzież "chłodzenie" po zakończonej jeździe ZAWSZE owocuje padem turbiny po niskim przebiegu.

Potwierdziły to przypadki wielu znajomych - posiadaczy wielu marek samochodów.

I nie miało znaczenia czy był to Saab, Ford, Toyota czy wyklęty Renault - scenariusz zawsze był ten sam : "nie uważasz - płacisz".

O dziwo turbiny do samochodów "drogich" wcale nie były droższe a czasem nawet sporo tańsze od ich odpowiedników do aut "popularnych".

Napisano

Sprawa z turbiną jest prosta ale niewiele osób przestrzega reguł. Turbina w aucie osobowym kręci się nawet do 100k obr/min. Przed wyłączeinem silnika wskazana jest kilkudziesięciosekundowa praca na jałowym aby obroty turbiny spadły do minimum. Po wyłączeniu silnika ciśnienie w układzie smarującym spada do zera, czas ten zależy od wielu czynników, między innymi od stanu technicznego silnika. Rozpędzona turbina kręci się jeszcze długo po wyłączeniu silnika a smarowanie gwałtownie zanika. Efekt takiej zabawy jest gwarantowany i kosztowny. Jeśli przestrzegana jest zasada tej kilkudziesięciosekundowej pracy na biegu jałowym to turbina zatrzymuje się po kilku sekundach a żywotność łożyski ślizgowych nie jest gwałtownie skracana.

Napisano

> Sprawa z turbiną jest prosta ale niewiele osób przestrzega reguł.

> Turbina w aucie osobowym kręci się nawet do 100k obr/min. Przed

> wyłączeinem silnika wskazana jest kilkudziesięciosekundowa praca

> na jałowym aby obroty turbiny spadły do minimum. Po wyłączeniu

> silnika ciśnienie w układzie smarującym spada do zera, czas ten

> zależy od wielu czynników, między innymi od stanu technicznego

> silnika. Rozpędzona turbina kręci się jeszcze długo po

> wyłączeniu silnika a smarowanie gwałtownie zanika. Efekt takiej

> zabawy jest gwarantowany i kosztowny. Jeśli przestrzegana jest

> zasada tej kilkudziesięciosekundowej pracy na biegu jałowym to

> turbina zatrzymuje się po kilku sekundach a żywotność łożyski

> ślizgowych nie jest gwałtownie skracana.

A ile razy ci sie zdarzylo W SRODKU OSTREGO UPALANIA wylaczyc silnik i zatrzymac w miejscu?

Proponuje ci zrobic szybki eksperyment (dla diesla moga byc inne wartosci obrotow):

1. 2krpm

2. but w podloge

3. przy 3krpm sprzeglo i noga z gazu

4. policz do 3, sprzeglo i but w podloge

Jak nie doswiadczysz turbo laga nawet po kilkunastu sekundach, to znaczy ze twoja turbina faktycznie sie tyle czasu zatrzymuje ;-)

p.s. jakby sie turbina tak dlugo zatrzymywala, to by w eNkach i wurcach nie montowano anti-laga, a ludzie nie jezdziliby z miedzygazem biglaugh.gif

Napisano

> A nie maszeruje, bo Turbo Timer w swietle polskich i europejskich

> przepisow nie moze byc stosowany (zakaz postoju z wlaczonym

> silnikiem powyzej zdaje sie minuty?).

Mówię o rozwiązaniu np przez zastosowanie dodatkowej, np elektrycznej pompy, która podawałaby olej na łożyska turbosprężarki także po zatrzymaniu silnika.

Turbotimer to de facto proteza.

Napisano

> Bez przesady - nie obraca sie wszak w absolutnej prozni. Opor gazow w

> wydechu ja skutecznie i dosc szybko wyhamuje i nie trwa to 5 min

Nie mówię o pracy w prędkościach roboczych, bo w takim przypadku turbosprężarka pozbawiona smarowania zatrze się momentalnie i baaaardzo spektakularnie.

Wystarczy parę krpm - zatrzymać się z takich obrotów to nie parę sekund, a smarowania niet...

Napisano

> Nie mówię o pracy w prędkościach roboczych, bo w takim przypadku

> turbosprężarka pozbawiona smarowania zatrze się momentalnie i

> baaaardzo spektakularnie.

> Wystarczy parę krpm - zatrzymać się z takich obrotów to nie parę

> sekund, a smarowania niet...

Jasne, ale jak juz pytalem innego rozmowce - zatrzymujesz silnik w srodku upalania przy predkosci obrotowej 6krpm?

Z koksowaniem oleju w kanalikach smarujacych calkowicie sie zgadzam, z naprezeniami nierownomiernie schladzajacej sie turbiny rowniez, ale to z zatrzymywaniem sie rozpedzonej turbiny przez kilka minut, to juz ktos ma zbyt bujna wyobraznie biglaugh.gif

Napisano

> Jasne, ale jak juz pytalem innego rozmowce - zatrzymujesz silnik w

> srodku upalania przy predkosci obrotowej 6krpm?

Czasem tak.

Ale wtedy ma robotę ubezpieczalnia :-)

> Z koksowaniem oleju w kanalikach smarujacych calkowicie sie zgadzam,

> z naprezeniami nierownomiernie schladzajacej sie turbiny

> rowniez, ale to z zatrzymywaniem sie rozpedzonej turbiny przez

> kilka minut, to juz ktos ma zbyt bujna wyobraznie

Kilka minut - pojęcie szerokie.

Powtórzę - w 2,0 HDi turbosprężarka zatrzymuje się dość głośno, więc słyszę ile czasu upływa do chwili jej zatrzymania - jest to od 30 sekund do 2 minut (zdążę po zgaszeniu pozbierać klamoty, wyjść, trzasnąć drzwiami i przejść przez pół garażu podziemnego).

Mowa o sytuacji, gdzie turbosprężarka jest już mocno wychłodzona i spowolniona - dojazd do 2-3 minuty wolnego wtaczania się + manewrowanie celem wpasowania się w miejscówkę - wszystko na wolnych obrotach.

Napisano

> Powtórzę - w 2,0 HDi turbosprężarka zatrzymuje się dość głośno, więc

> słyszę ile czasu upływa do chwili jej zatrzymania - jest to od

> 30 sekund do 2 minut (zdążę po zgaszeniu pozbierać klamoty,

> wyjść, trzasnąć drzwiami i przejść przez pół garażu

> podziemnego).

> Mowa o sytuacji, gdzie turbosprężarka jest już mocno wychłodzona i

> spowolniona - dojazd do 2-3 minuty wolnego wtaczania się +

> manewrowanie celem wpasowania się w miejscówkę - wszystko na

> wolnych obrotach.

No to fest wage musi miec ta twoja turbosprezarka, bo ja w Foresterze jeszcze ani razu nie slyszalem turbiny po zgaszeniu silnika... Ale dzis specjalnie dla ciebie wezme kawal kija, przyloze do slimaka i kaze komus zgasic silnik. Poslucham, jak to u mnie jest.

p.s. moze ty slyszysz cos innego u siebie? Wentylator chlodnicy na ten przyklad? biglaugh.gif

Napisano

> p.s. moze ty slyszysz cos innego u siebie? Wentylator chlodnicy na

> ten przyklad?

Nie, na 100% jest to zatrzymująca się turbosprężarka.

Baaardzo długo kombinowałem co to może być i jest to właśnie to.

W innych autach nie jest to słyszalne, chyba, że wywalona jest turbosprężarka, ale w tym właśnie 2.0 HDi jest taki a nie inny urok tego urządzenia - brzęczy przy stopie i tyle.

Sprawdzone na duuuuużej ilości tych sprzętów z nalotami od 20 km (dwudziestu kilometrów) po sprzęty z nalotem 230+ kkm.

Napisano

Chcialem to sprawdzic u siebie, ale na sluch nic nie dawalo znaku zycia po zatrzymaniu samochodu i zgaszeniu silnika, a jak chcialem posluchac przez improwizowany stetoskop, to mnie kurna jakis wadliwy kabel WN pokopal yikes.gif

Kurna, a mam prawie nowe - z 8kkm dopiero nalatalem. Musze obadac w czym rzecz.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.