Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Link 4 - Kolejny wałek ?

Featured Replies

Napisano

Witajcie

Proszę o pomoc i ewentualne wyprostowanie moich poglądów bo już nie wiem co o nich myśleć.

Sprawa wygląda tak :

Dobry znajomy miał jakiś miesiąc temu stłuczkę (poszkodowany) z autem ubezpieczonym w Link4(sprawca). Krótko mówiąc w terenie zabudowanym Pan mu wymusił pierwszeństwo i było bum. Sprawca czyli Pan z Link4 przyznał się do winy spisali oświadczenie w którym jednoznacznie jest napisane że w/w sprawca wymusił pierwszeństwo i jest w 100% winny kolizji. No to sprawa zgłoszona do Link4, rzeczoznawca robi oględziny itp, kwota która proponuje link4 jako kwota bezsporna jest dla poszkodowanego zadowalająca ale jak przychodzi do przelania odszkodowania na konto kwota przelana jest o 5% niższa niż ta którą proponowali. Jak przyszło do wyjaśniania to uczepili się tego paragrafu : "wobec powyższego zastosowanie ma art.362 kodeksu cywilnego, instytucji przyczynienia jest w pełni uzasadnione w sytuacji gdy, "(...) Poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody(..)". I teraz pytanie : O co im chodzi ?

Reasumując: Oświadczenie spisane na miejscu kolizji, Sprawca się przyznaje w 100% do spowodowania kolizji, wycena naprawy i naprawa we własnym z zakresie za kasę na konto z ubezpieczalni, kwota pomniejszona o 5% wpływa na konto, powołują się na paragraf o przyczynieniu o którym nie było nigdzie mowy (no motyla noga to on jest poszkodowanym a nie sprawcą).

Bardzo proszę o pomoc i próbę jakiegoś logicznego wytłumaczenia tego całego ich postępowania. Może ktoś przerabiał to już z nimi ?

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Zadałbym im to pytanie na piśmie.

no tak ale znając ich odpiszą dokładnie to samo napisałem taki oto wzór odwołania tylko czekam może ktoś z forum podsunie coś jeszcze :

Odwołanie

W nawiązaniu do pisma (tutaj wpisz nr tego co oni ci przysłali teraz) dotyczącego szkody z dnia (tutaj data i nr szkody) nie zgadzam się na potrącenie kwoty 700zł (czy tam ileś tam) z tytułu wypłaty odszkodowania. Przyczynienie na które państwo powołują się w w/w piśmie nie miało miejsca ponieważ :

1. Nie byłem pod wpływem alkoholu ani innych środków odurzających

2. Mój pojazd był w doskonałym stanie technicznym (data badania technicznego i miejsce wykonania przeglądu), posiadał koła zimowe.

3. Prędkość którą poruszałem się była prędkością dozwoloną, i dostosowaną do warunków atmosferycznych panujących na drodze.

4. Sprawca zdarzenia (tutaj dane tego gościa co ci wymusił) w oświadczeniu sporządzonym na miejscu kolizji przyznał się do spowodowania w/w zdarzenia i w oświadczeniu nie ma żadnej wzmianki o prawdopodobnej mojej winie.

Reasumując :

1. Nie mają państwo żadnych podstaw do w/w potrącenia (nie uczestniczyli państwo w kolizji, nie byli świadkami, nie powołali państwo biegłego który mógłby stwierdzić moje przyczynienie).

2. Nie są państwo organem który bez powołania biegłego może stwierdzić czy moje zachowanie nie było odpowiednie w czasie zdarzenia.

W związku z powyższym żądam przelania niesłusznie potrąconej kwoty na moje konto w terminie 14 dni od daty otrzymania w/w pisma.

W przypadku braku pozytywnego rozpatrzenia w/w odwołania sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego.

Z poważaniem

to taki wzór roboczy który stworzyłem analizując to co przeczytałem w liście od nich .

Napisano

tak jak kolega napisał, wszelkie pytania z prośbą o wyjaśnienie tylko i wyłącznie na piśmie za zwrotnym poręczeniem odbioru, nic na gębę albo przez telefon bo to nie ma sensu.

EDIT:

Quote:

Art. 362

Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.


Niech uzasadnią na czym polegał błąd/wina poszkodowanego

Napisano

Błąd.

Piszesz, że w nawiązaniu do pisma nr z dnia wnosisz o podanie okoliczności, które ich zdaniem uzasadniają zastosowanie przez nich art 362.

Nie masz się tłumaczyć. Nie na tym etapie.

Nie należy walić od razu całej amunicji :-)

Napisano

> no tak ale znając ich odpiszą dokładnie to samo napisałem

Nie myśl za nich, myśl za siebie. Żądaj wyjaśnienia na piśmie.

Napisano

Mi sie wydaje, ze to ze sprawca sie przyznal w 100% ze to jego wina, wcale jeszcze nie obliguje jego ubezpieczyciela aby pokryl szkode.

Wyobraz sobie sytuacje, ze sprawca przyznaje sie do winy w sytuacji gdy tak naprawde wina nie lezala by po jego stronie.

Przeciez wtedy jego ubezpieczyciel nie ma obowiazku wyplaty odszkodowania.

Ubezpieczyciel sam moze przeanalizowac sytuacje (np to co zostalo opisane na oswiadczeniu) i sam ocenic czyja jest to wina.

Dlatego zawsze lepiej wzywac policial.gif

Napisano

jak oni ci tak to proponuje dodatkowo walczyć o odszkodowanie za szkody moralne/ zdrowotne ... do wywalczenia kilka tysięcy

Mi pomogli tu: http://www.ter.pl/

Napisano
  • Autor

> Mi sie wydaje, ze to ze sprawca sie przyznal w 100% ze to jego wina, wcale jeszcze nie obliguje

> jego ubezpieczyciela aby pokryl szkode.

> Wyobraz sobie sytuacje, ze sprawca przyznaje sie do winy w sytuacji gdy tak naprawde wina nie

> lezala by po jego stronie.

> Przeciez wtedy jego ubezpieczyciel nie ma obowiazku wyplaty odszkodowania.

> Ubezpieczyciel sam moze przeanalizowac sytuacje (np to co zostalo opisane na oswiadczeniu) i sam

> ocenic czyja jest to wina.

> Dlatego zawsze lepiej wzywac

ale sytuacja byla prosta i logiczna: droga główna którą poruszał się mój znajomy i droga podporządkowana z której z nadmierną prędkością bez sprawdzenia czy może wyjechać poruszał się sprawca kolizji. sprawca napisał w oświadczeniu że:" nie zauważyłem znaku ustąp pierszeństwa przejazdu i wymusiłem pierszeństwo przejazdu nad prawidłowo jadącym samochodem osobowym marki xxx ... całkowitą winę za spowodowanie kolizji ponoszę ja" podpisy itp.

We Wrocławiu w ciągu dnia na policję zgłaszając kolizję czeka się około 3-4h. Sprawcą był poważny gość z którym mój znajomy ma do tej pory kontakt (jakiś lekarz czy cuś takiego) który na wezwanie ubezpieczalni napisał dokładnie to samo co napisał w oświadczeniu na miejscu kolizji że jego wina, jego bardzo wielka wina. Tutaj nie chodzi o oszustwo ze strony kolegi który chciałby wyciągnąć jak najwięcej kasy z OC sprawcy tylko o najzwyklejszą uczciwość w skrócie " dlaczego ja jestem pociągany do jakiejś tam odpowiedzialności skoro to nie ja spowodowałem daną kolizję" ????

Znaleźliśmy z kolegą w papierach postanowienie z którego praktycznie wynika według mnie że każdy ponosi odpowiedzialność za postępowanie innych na drodze czytaj : uważaj jak jeździsz bo jak ktoś wymusi pierwszeństwo to może okazać się że to ty jesteś winny !

283619242-szkoda.JPG

post-20480-14352507429505_thumb.jpg

Napisano

> Znaleźliśmy z kolegą w papierach postanowienie z którego praktycznie wynika według mnie że każdy

> ponosi odpowiedzialność za postępowanie innych na drodze czytaj : uważaj jak jeździsz bo jak

> ktoś wymusi pierwszeństwo to może okazać się że to ty jesteś winny !

Czyli, czego byś nie zrobił, jechał (mogłeś nie jechać), czy tez stał (dlaczego stałeś?), nawet na parkingu (dlaczego akurat na tym parkingu?) zawsze będziesz współwinnym zlosnik.gif

Napisano

> Czyli, czego byś nie zrobił, jechał (mogłeś nie jechać), czy tez stał (dlaczego stałeś?), nawet na

> parkingu (dlaczego akurat na tym parkingu?) zawsze będziesz współwinnym

Ja w tym widze pewien sens.

Mysle ze minimum z 80% wypadkow i kolizji daloby sie uniknac, gdyby ten poszkodowany zamiast jechac na pale poprostu sie rozgladal i przewidywal.

Oczywiscie kazdy przypadek nalezy traktowac osobno i go zbadac, bo rzeczywiscie sie zdazaja sytuacje gdzie juz naprawde nic nie dalo sie zrobic.

Ale jak czesto widzi sie akcje w stylu, ze kierowca jedzie glowna droga, widzi zblizajacy sie pojazd z podporzadkowanej ktory nie hamuje, ale mimo tego kierowca nadal jedzie nawet nie zwalniajac ani troche bo przeciez wie ze ma pierwszenstwo i w razie bum wina nie bedzie jego.

W wielu cywilizowanych krajach przy orzekaniu w sprawie kolizji pierwszenstwo ma drugorzedne znaczenie, a wazniejsze jest to czy oboje zrobili wszystko aby uniknac zderzenia.

Napisano
  • Autor

> Ja w tym widze pewien sens.

> Mysle ze minimum z 80% wypadkow i kolizji daloby sie uniknac, gdyby ten poszkodowany zamiast jechac

> na pale poprostu sie rozgladal i przewidywal.

> Oczywiscie kazdy przypadek nalezy traktowac osobno i go zbadac, bo rzeczywiscie sie zdazaja

> sytuacje gdzie juz naprawde nic nie dalo sie zrobic.

> Ale jak czesto widzi sie akcje w stylu, ze kierowca jedzie glowna droga, widzi zblizajacy sie

> pojazd z podporzadkowanej ktory nie hamuje, ale mimo tego kierowca nadal jedzie nawet nie

> zwalniajac ani troche bo przeciez wie ze ma pierwszenstwo i w razie bum wina nie bedzie jego.

> W wielu cywilizowanych krajach przy orzekaniu w sprawie kolizji pierwszenstwo ma drugorzedne

> znaczenie, a wazniejsze jest to czy oboje zrobili wszystko aby uniknac zderzenia.

no to w tym wypadku mozna powiedziec ze wlasnie tak bylo. unikal kolega tak dokladnie ze wogole nie hamowal bo gosc doslownie pod jego maske wyjechal. prosze o rady jak to ugryzc .

Napisano

> no to w tym wypadku mozna powiedziec ze wlasnie tak bylo. unikal kolega tak dokladnie ze wogole nie

> hamowal bo gosc doslownie pod jego maske wyjechal. prosze o rady jak to ugryzc .

Ja bym napisal oswiadczenie, ze kierowca zrobil wszystko co mozliwe aby uniknac kolizji, a wiec zarazem stosowal sie do wszystkich wymienionych przepisow. Wiec twierdzenie ze poszkodowany przyczynil sie do powstania szkody jest bezpodstawne.

Napisano

> Bardzo proszę o pomoc i próbę jakiegoś logicznego wytłumaczenia tego całego ich postępowania.

Zamiast czytać opinie domorosłych prawników na AK, lepiej aby znajomy wybrał się do prawnika ok.gif

Chyba, że lubi być wodzony za nos przez prawników Link4 i słuchać porad typu "a mnie się wydaje...".

Napisano

> W wielu cywilizowanych krajach przy orzekaniu w sprawie kolizji pierwszenstwo ma drugorzedne

> znaczenie, a wazniejsze jest to czy oboje zrobili wszystko aby uniknac zderzenia.

Rozwiniesz temat? hmm.gifPrzykłady krajów cywilizowanych? hmm.gif Przykłady spraw? hmm.gif

Unikanie kolizji to też ucieczka na krawężnik lub na pas zieleni - a potem szkoda np. opony i felgi nie jest uznawana ponieważ "kierowca zareagował nieadekwatnie do sytuacji" 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ja w tym widze pewien sens.

> Mysle ze minimum z 80% wypadkow i kolizji daloby sie uniknac, gdyby ten poszkodowany zamiast jechac

> na pale poprostu sie rozgladal i przewidywal.

> Oczywiscie kazdy przypadek nalezy traktowac osobno i go zbadac, bo rzeczywiscie sie zdazaja

> sytuacje gdzie juz naprawde nic nie dalo sie zrobic.

> Ale jak czesto widzi sie akcje w stylu, ze kierowca jedzie glowna droga, widzi zblizajacy sie

> pojazd z podporzadkowanej ktory nie hamuje, ale mimo tego kierowca nadal jedzie nawet nie

> zwalniajac ani troche bo przeciez wie ze ma pierwszenstwo i w razie bum wina nie bedzie jego.

> W wielu cywilizowanych krajach przy orzekaniu w sprawie kolizji pierwszenstwo ma drugorzedne

> znaczenie, a wazniejsze jest to czy oboje zrobili wszystko aby uniknac zderzenia.

Nie no, co kolega za głupoty pisze. Kto ma pierwszeństwo ma drugorzędne znaczenie sciana.gif

Rozumiem, że kolega dla bezpieczeństwa zatrzymuje się na każdym skrzyżowaniu screwy.gif

Po to zostały określone przepisy, aby z nich korzystać i ich przestrzegać.

A praktyki link4 w takim zakresie są znane. Liczą na to, że kolega oleje sprawę i xxx zł zostanie im w kieszeni. Jest tam sztab ludzi którzy za to dostają pieniądze. TO ZWYKŁE NACIĄGANIE PRZEPISÓW.

Napisano

> Zamiast czytać opinie domorosłych prawników na AK, lepiej aby znajomy wybrał się do prawnika

Ile kosztuje porada prawnika? hehe.gif

Bo sprawa bodajże o 700 zł. grinser006.gif

Napisano

> Zamiast czytać opinie domorosłych prawników na AK, lepiej aby znajomy wybrał się do prawnika

Z jeden strony cieszy mnie Twoje podejście zlosnik.gif, z drugiej musiałbym naprawdę nie mieć szacunku dla własnej kasy żeby z takimi pierdołami biegać do prawnika. zlosnik.gif

Napisano

> Zamiast czytać opinie domorosłych prawników na AK, lepiej aby znajomy wybrał się do prawnika

> Chyba, że lubi być wodzony za nos przez prawników Link4 i słuchać porad typu "a mnie się

> wydaje...".

Tylko się szybko okaże, że wynagrodzenie prawnika (który wcale super fachowcem być nie musi, bo widziałem opinie prawne, które urągały przyzwoitości, nie mówiąc o stanie prawnym) szybko przekroczy wartość sporu. Niestety, w niektórych sytuacjach, lepiej albo poradzić sobie samemu albo dać spokój..

Napisano
  • Autor

> Tylko się szybko okaże, że wynagrodzenie prawnika (który wcale super fachowcem być nie musi, bo

> widziałem opinie prawne, które urągały przyzwoitości, nie mówiąc o stanie prawnym) szybko

> przekroczy wartość sporu. Niestety, w niektórych sytuacjach, lepiej albo poradzić sobie samemu

> albo dać spokój..

no i o to tu chodzi by przywalic im z grubej rury odrazu a nie wymieniać się listami przez najbliższy rok z góry. Fakt faktem gra rozbija się o nie całe 700zł ale bardziej tu chodzi o zasadę że dlaczego poszkodowany staje się współwinnym , no fakt mógł przecież pojechać inną drogą, wstać 5 minut wcześniej, nie jeść śniadania, nie słuchać radia zet itp itd. Nie widzę w tej całej sytuacji odpowiedzi na jedno proste pytanie : dlaczego? Napisaliśmy odwołanie które jutro wyśle kolega do link 4 za potwierdzeniem odbioru w którym jest napisane :

Odwołanie

W związku ze szkodą z dnia xx.xx.2010r nr(nr szkody) odwołuje się od potrącenia kwoty xxxzł za tzw.przyczynienie się do powstania zaistniałego zdarzenia.

W odpowiedzi na państwa zarzuty odpowiadam iż:

- dot art.3.1. - zachowałem ostrożność, co więcej zachowałem szczególną ostrożność prowadząc pojazd mechaniczny i w miarę moich umiejętności związanych z kierowaniem pojazdu mechanicznego na którego prowadzenie uzyskałem prawo jazdy kategorii B w (tutaj podaj rok kiedy zdałeś prawko) unikałem możliwości narazić kogokolwiek na jakąkolwiek stratę.

-dotyczy Art. 4. - Nie byłem w stanie stwierdzić możliwości przestrzegania zasad ruchu drogowego przez kierującego Mercedesem z powodu braku możliwości obserwacji jazdy w/w pojazdu, ponieważ w momencie gdy go zobaczyłem zostałem zmuszony do gwałtownego hamowania i docelowo kolizji z tym pojazdem (przypominam że to kierujący Mercedesem nie dostosował się do zasad ruchu drogowego wymuszając mi pierwszeństwo przejazdu).

- dotyczy Art.19.1 - Prędkość moja była dostosowana do warunków panujących na drodze i zgodna z prawem o ruchu drogowym. Nad pojazdem panowałem dobrze, nie wpadłem w poślizg, uderzenie w Mercedesa nie było spowodowane brawurą lub nadmierną prędkością tylko jak podkreślam po raz drugi WYMUSZENIEM PIERSZEŃSTWA PRZEJAZDU PRZEZ KIERUJĄCEGO MERCEDESEM.

Reasumując:

Nie zgadzam się na potrącenie w/w kwoty przez Link 4 ponieważ to nie ja byłem sprawcą zdarzenia i nie byłem w stanie uniknąć zderzenia z mercedesem. W związku z powyższym żądam przelania w/w kwoty na moje konto.

zobaczymy co oni na to. ciekawe jaki mają ustawowy czas na odpowiedź.

Napisano

> z drugiej musiałbym naprawdę nie mieć szacunku dla własnej kasy żeby z takimi pierdołami biegać do prawnika.

Skoro lubisz korespondować, szargać sobie nerwy i wydać tyle samo na znaczki, co na prawnika, to czemu nie - wolny kraj i wolno Ci ok.gif

Napisano

> Skoro lubisz korespondować, szargać sobie nerwy i wydać tyle samo na znaczki, co na prawnika, to

> czemu nie - wolny kraj i wolno Ci

List polecony ZZPO kosztuje 6,05zł. Pierwszych kilka kroków w tej sprawie można spokojnie wykonać z pomocą rad zawartych w tym wątku.

Jeśli uważasz, że prawnik* zajmie się taką sprawą za X*6,05 to powodzenia.

* no chyba, że masz na myśli korzystanie z usług ogłaszających się jako "porady prawne za 9,90" hehe.gif

Napisano

> Jeśli uważasz, że prawnik* zajmie się taką sprawą za X*6,05 to powodzenia.

Byłeś u prawnika, zapytałeś ile weźmie za poradę? Nie - ale zakładasz że na pewno będzie drogo. No to dalej żyj z tym przekonaniem i w ramach oszczędności szukaj porad prawnych w "Pani domu".

Napisano

> Byłeś u prawnika, zapytałeś ile weźmie za poradę? Nie - ale zakładasz że na pewno będzie drogo.

Nie zakładam, że będzie drogo a zakładam, że na tym etapie to nie ma sensu.

Ale, jak pisałem, biorąc pod uwagę czym się w życiu zajmuję, bardzo cieszy mnie Twój optymizm. zlosnik.gifok.gif

Napisano

Na drugi raz niech znajomy wzywa policję wink.gif

Znam jedną sytuację w której spisano notatkę, a później osoba która spowodowała wypadek, wypięła się, i powiedziała, że została przymuszona do podpisania zeznania,

sprawa w sądzie po 2 latach nie ma rozstrzygnięcia, ten co został poszkodowany nie naprawi auta bo jest dowód hehe.gif

jak się nie mylę na chwilę obecną auto naprawione z AC sciana.gif

Napisano

LINK4 to żydowska (dosłownie) firma. Tylko w sądzie rurka im mięknie. Zresztą w jakimś artykule na temat planowanych podwyżek na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych pisano, że zwiększa się liczba żądań odszkodowań z tytułu strat moralnych. Są firmy prawnicze, które się w tym specjalizują. Prawnik bierze % od zasądzonej kwoty. Na pewno się opłaci.

Napisano

> Z jakiego tytułu te straty? Stłuczki czy działalności LINK4?

z tytułu wypadku/stłuczki

Napisano
  • Autor

> LINK4 to żydowska (dosłownie) firma. Tylko w sądzie rurka im mięknie. Zresztą w jakimś artykule na

> temat planowanych podwyżek na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych pisano, że zwiększa się liczba

> żądań odszkodowań z tytułu strat moralnych. Są firmy prawnicze, które się w tym specjalizują.

> Prawnik bierze % od zasądzonej kwoty. Na pewno się opłaci.

ale tutaj nie chodzi o szkody moralne i o naciąganie ubezpieczyciela. tu chodzi o prostą uczciwość w stylu ubezpieczamy sprawce i poszkodowanemu dajemy to co dla niego się należy i nie kombinujemy skoro on nie kombinuje. Fakt faktem idąc takim tokiem myślenia można było autem kolegi przydzwonić jeszcze z 4 razy w słup stojący nieopodal miejsca w którym auto stało i czekało na oględziny rzeczoznawcy i może by jakaś extra kasa z tego by była. Ale pytam się po co?

Odwołanie wysłane. Czekamy na odzew z Link4. O postępach poinformuję 270751858-jezyk.gif

Napisano

> ale tutaj nie chodzi o szkody moralne i o naciąganie ubezpieczyciela. tu chodzi o prostą uczciwość

> w stylu ubezpieczamy sprawce i poszkodowanemu dajemy to co dla niego się należy i nie

> kombinujemy skoro on nie kombinuje. Fakt faktem idąc takim tokiem myślenia można było autem

> kolegi przydzwonić jeszcze z 4 razy w słup stojący nieopodal miejsca w którym auto stało i

> czekało na oględziny rzeczoznawcy i może by jakaś extra kasa z tego by była. Ale pytam się po

> co?

> Odwołanie wysłane. Czekamy na odzew z Link4. O postępach poinformuję

ale ten ubezpieczyciel chciał Cię właśnie wydymać na 700pln...a odszkodowanie za szkody moralne itp to nie dymanie ubezpieczyciela...do niego masz prawo old.gif

Napisano

> Byłeś u prawnika, zapytałeś ile weźmie za poradę? Nie - ale zakładasz że na pewno będzie drogo. No

> to dalej żyj z tym przekonaniem i w ramach oszczędności szukaj porad prawnych w "Pani domu".

Odpowiem za Liwka, bo Ty chyba "nie wiesz, z kim tańczysz".

W tym przypadku doprowadzenie do stanięcia pod drzwiami z kartką z wokandą w pierwszej instancji przekroczy 2-3 krotnie wartość sporu.

Na to, że prawnik pierdnie i pozwoli Ci powąchać aromaty za mniej niż "pincet" nie licz.

Napisano

> z tytułu wypadku/stłuczki

Pierwsze praktycznie nie do udowodnienia. Drugie, w przypadku zwykłej stłuczki, na kwotę rzędu kilku tysięcy złotych - również.

Choćbyś się bujał do apelacyjnego to TU nie pozwoli Ci na wygranie precedensowej sprawy i zostaniesz ręką w nocniku pełnym kosztów procesu. Do tego pełnomocnik za prowadzenie durnego powództwa policzy Cię tak, że odechce Ci się w połowie.

Napisano

> Pierwsze praktycznie nie do udowodnienia. Drugie, w przypadku zwykłej stłuczki, na kwotę rzędu

> kilku tysięcy złotych - również.

> Choćbyś się bujał do apelacyjnego to TU nie pozwoli Ci na wygranie precedensowej sprawy i

> zostaniesz ręką w nocniku pełnym kosztów procesu. Do tego pełnomocnik za prowadzenie durnego

> powództwa policzy Cię tak, że odechce Ci się w połowie.

Dlaczego zatem sam nie napisze pozwu? Dlaczego WPIERW nie wezwie do ugody LINK 4 z prosba o wyplacenie calego naleznego odszkodowania zaprzeczajac ROZUMNIE i uprzejmie wszystkim podniesionym artykulom and paragrafom?

Napisano

> Odpowiem za Liwka, bo Ty chyba "nie wiesz, z kim tańczysz".

Rozumiem, że jakieś kółko wzajemnej adoracji?

Nie interesuje mnie, kim jest Liwek - czy aplikantem, czyli niewolnikiem za 1500zł, czy też może posiada abonament na Lexa, czy w ogóle jakimś lokalnym guru.

Dalsza dyskusja jest pozbawiona i tak jakiegokolwiek sensu, bo wiadomo, że prawnicy są drodzy i nie warto się do nich zwracać. Samemu załatwi się wszystko lepiej, bo jako naród pozjadaliśmy wszystkie rozumy i na wszystkim znamy się najlepiej. Ewentualnie pomoże google i Wikipedia. Wolny kraj, każdy robi co chce i jak uważa ok.gif Tylko czemu później tak często słychać głosy oburzenia tych wszystkowiedzących, że prawo jest złe, do kitu i niesprawiedliwe...

Napisano

Nie musisz dawać od razu upustu swojej frustracji :-)

Po prostu tak Liwek, jak i ja zauważyliśmy prostą sprawę - można napieprzać z armaty do komara, ale jest to przerost formy nad treścią.

Skoro można sprawę na etapie wstępnym pociągnąć bezkosztowo, to po co się nakręcać i wydawać bez sensu duże jak na kaliber sprawy pieniądze ?

Paranoja pieniacza jest moją umiłowaną i starannie pielęgnowaną jednostką chorobową, tym niemniej o ile większość moich spraw sądowych była prowadzona "dla zasad", o tyle nie przysłania mi to zimnej kalkulacji opłacalności takich przedsięwzięć.

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

no to lecimy dalej....... kolega dostal odpowiedz od LINK 4 :

"Fakt poruszania się kierującego drogą z pierwszeństem przejazu nie zwalnia go z obowiązku obserwowania drogi, zachowania szczególenej ostrożności podczas zliżania sie do miejsca przecięcia dróg.

Z przekazanego przez Pana szkicu sytuacyjnego wynika jednoznacznie, iż kierujący pojazdem ubezpieczonym w tut. Towarzystwie znajdował się na skrzyżowaniu w momencie w którm Pan dopiero na nie wjeżdżał. Dodatkowo widoczność ograniczona przez pojazdy stojące na pasie do skrętu w lewo powinna skutkować zachowaniem przez Pana dodatkowej ostrożności.

Mając na uwadze powyższe postanowiono jak na wstępie."

"W odpowiedzi na otrzymane odwołanie dotyczące przypisania Panu 5% przyczynienia do zaistniałego zdarzenia LInk4 TU S.A. informuje, iż powyższa decyzja podjęta została poprawnie."

jak to dalej ugryzc?

Napisano

> jak to dalej ugryzc?

Było zgłoszenie sprawy do KNFu i Rzecznika Ubezpieczonych? Bo w sumie chyba tylko tyle można "pokojowo" zrobić, później już tylko sąd.

Napisano

> "W odpowiedzi na otrzymane odwołanie dotyczące przypisania Panu 5% przyczynienia do zaistniałego

> zdarzenia LInk4 TU S.A. informuje, iż powyższa decyzja podjęta została poprawnie."

> jak to dalej ugryzc?

Może zapytać się TU, czy sprawcy kolizji przysługuje 5% z ubezpieczenia kolegi skoro przyczynił się tylko w 95% wink.gif

Pozdr

Napisano
  • Autor

> Było zgłoszenie sprawy do KNFu i Rzecznika Ubezpieczonych? Bo w sumie chyba tylko tyle można

> "pokojowo" zrobić, później już tylko sąd.

Do rzecznika ubezpieczonych sprawa trafi po weekendzie bo to już przechodzi ludzkie pojęcie... nie rozumiem tylko jednego jakim prawem oni mogą decydować o przyczynieniu jakimkolwiek skoro nie uczestniczyli w kolizji? czytałem trochę na temat przyczynienia i zrozumiałbym jeśli poszkodowany w kolizji byłby pod wpływem alkoholu lub innych środków, to by przyjął na klatę i tyle. ale tutaj sprawa dla mnie jest jasna. jest sprawca który spowodował kolizję wymuszając pierwszeństwo i do tego w oświadczeniu się przyznaje to z jakiej paki odpowiadać ma też poszkodowany?

Dochodzę do wniosku że stwierdzenie "jesteś sprawcą kolizji staraj się pisać oświadczenie (unikniesz mandatu), jesteś poszkodowanym w kolizji ZAWSZE wzywaj policję" zacznę stosować osobiście i wszystkim znajomym będę to polecał.

Napisano

wszystko ładnie pięknie a może oni myślą w ten sposób, że

"poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody"

czyt. użyłeś młotka do powiększenia szkody w swoim pojeździe aby wyciągnąć więcej pesos grinser006.gif

Napisano

Z link 4 nigdy nie miałem okazji i przyjemności a raczej nieprzyjemności współpracy ale mialem kiedyś taką sytuacje z firma Hestia.Sprawa dotyczyła motoru R1 i po wszelkich ogledzinach itp propozycja firmy Hestia była wypłata kwoty około 12 tys którą zresztą sami zaproponowali. Oczywiście przyjołem tą propozycje i pojechał do firmy po wypłatę umówionej kwoty.Przy kasie pani sprawdza jakieś papierki i chce mi wyplacić kwote 9700 pplus minus jakieś grosze,zdziwiłem się bardzo i pokazuje pismo od nich z kwotą do wypłaty i jak by nie patrzył różniła się grubo ponad 2 tys od sumy wcześniej podanej.Pani usilnei starała się mnie nakłonic do przyjęcia tej sumy i podpisane potwierdzenia i zapewniała że kwotę pozostałą dostane po jakims tam złożeniu reklamacji.Oczywiście nie przyjołem ani grosza i zgłosiłem się z ta sprawą do miłej pani z DASu której nie zapłaciłem ani grosza a cała kwota którą dostałem na pierwszym pismie pojawiła się na moim koncie niecałe 3 tyg po zgłoszeniu sprawy do niej.Tak więc nie dajcię się walić w 270747800-sex.gif tylko śmiało korzystajcie z usług prawnika bo tak naprawdę uzyska on więcej jednym głupim pisemkiem a do tego wyciągnie wiecej niż jesteście sobie wyobrazić. Jak by komuś było trzeba moge podac numer do prawnika z którego usług aktualnie korzystam i jestem baaaardzo zadowolony z rezultatów jego pracy.

Napisano

> jesteś poszkodowanym w kolizji ZAWSZE wzywaj policję" zacznę stosować

> osobiście i wszystkim znajomym będę to polecał.

Też tak uczyniłem. Powiedziałem do sprawcy, dzwonię po policję bo należy ci się mandat za twoje gapiostwo i moje kłopoty jak psu micha. Przjął to do wiadomości bez mrugnięcia.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.