Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Artykul o Mercedesie na Wyborczej

Featured Replies

Napisano

Czytaliscie? Troche mi historia tego goscia przypomina moje perypetie z Saab'em.

W kazdym razie to tylko potwierdza moje zdanie ze od Mercedesow lepiej trzymac sie z daleka.

Napisano

> Czytaliscie? Troche mi historia tego goscia przypomina moje perypetie z Saab'em.

> W kazdym razie to tylko potwierdza moje zdanie ze od Mercedesow lepiej trzymac sie z daleka.

Quote:

Po co mi taki samochód? Chciałem się dowartościować - wzrusza ramionami Listkowski. - Kupić raz nowe auto. Nowy mercedes to było marzenie mojego życia.


Sabem tez chciales sie dowartosciowac?

Napisano

> Czytaliscie? Troche mi historia tego goscia przypomina moje perypetie z Saab'em.

> W kazdym razie to tylko potwierdza moje zdanie ze od Mercedesow lepiej trzymac sie z daleka.

Quote:

Joanna Skulimowska spod Lublina, właścicielka felernego mercedesa o wartości prawie pół miliona złotych, wygrała sprawę w sądzie z potężną firmą motoryzacyjną. Jeśli wyrok się uprawomocni, ma otrzymać nowiutkie auto wolne od wad. To zapowiedź końca gehenny, bo samochód kupiony pod koniec 2001 roku psuł się bardzo często, a dealer, który je sprzedał nie chciał go wymienić na nowy. – To był jeden wielki koszmar – mówi Joanna Skulimowska spod Lublina.

Spór dotyczył eleganckiego mercedesa SL 500. W Polsce nikt wcześ-niej takiego modelu nie posiadał. – Samochody to moja pasja, miałam ich dwadzieścia, ale po raz pierwszy mercedesa — mówi Joanna Skulimowska, z zawodu lekarz stomatolog.

Sprawa trafiła na wokandę kilka miesięcy temu. Jak opowiadają uczestnicy rozpraw, pełnomocnik koncernu Daimler-Chrysler w czasie jednej z nich stwierdził, że w jego karierze tylko dwa auta wymieniono klientom na nowe. Lubelski przypadek, jeśli wyrok się uprawomocni, przejdzie do historii jako trzeci.

Państwo Skulimowscy przez ponad dwa lata zmagali się z maszyną. Psuło się niemal wszystko po kolei. Jak wynika z wyliczeń właścicielki mercedesa, napraw było kilkadziesiąt. – Mam udokumentowane 49 – stwierdza J. Skulimowska. – Najdłuższa trwała 23 dni.

Po niemal trzech latach samochodowej gehenny, dwa dni temu pani Joanna odetchnęła. Sąd wydał wyrok — dealer Mercedesa ma wymienić auto na nowe, wolne od wad, z takim samym wyposażeniem jak to obecne. — Ma to nastąpić siedem dni od uprawomocnienia się wyroku — wyjaśnia Janusz Łomża, adwokat reprezentujący klientkę, która kupiła mercedesa.

Mecenas przyznaje, że sprawa była trudna. – Na szczęście są przepisy kodeksu cywilnego i przepisy o klauzulach niedozwolonych — dodaje J. Łomża. — Jeśli się okaże, że w umowie gwarancyjnej klient ma umniejszone prawa, to można w taką umowę ingerować.

Strona powodowa wykorzystała też orzecznictwo Sądu Najwyższego.

— Sąd stoi na stanowisku, że klient nie może być skazany na niekończącą się ilość napraw — wyjaśnia mecenas J. Łomża. — Jeśli istnieje taki zapis w umowie gwarancyjnej, a w tym przypadku tak było, to musi nastąpić moment, kiedy konsument będzie miał prawo wymiany towaru na wolny od wad. — Jest to kierunek zgodny z unijnym prawodawstwem — dodaje mecenas J. Łomża.

Nie wiadomo jeszcze, czy wyrok się uprawomocni, bo strona przegrana nie podjęła decyzji co dalej.

– Nie wiem, czy będę się odwoływać, muszę to skonsultować z naszą panią prawnik w Warszawie – stwierdził Andrzej Lenartowicz, właściciel salonu Mercedesa w Lublinie. I dodał: – Nie chcę komentować tego wyroku, ale się z nim nie zgadzam – stwierdził krótko.

— Ten wyrok jest ważny dla innych ludzi. Dzięki tej sprawie wielu osobom łatwiej będzie dochodzić swoich praw, bo nabiorą pewności, że można wygrać z dużą firmą. Nie może być tak, że klient jest dobry tylko wtedy, gdy przynosi pieniądze.


Napisano

> Quote:

> Po co mi taki samochód? Chciałem się dowartościować - wzrusza ramionami Listkowski. - Kupić raz

> nowe auto. Nowy mercedes to było marzenie mojego życia.

> Sabem tez chciales sie dowartosciowac?

a nawet jeśli tak to co ? smirk.gif biorąc pod uwagę że u Marka SAAB to raczej klasa średnia ? smirk.gifsmirk.gifsmirk.gif

Napisano

> Czytaliscie? Troche mi historia tego goscia przypomina moje perypetie z Saab'em.

> W kazdym razie to tylko potwierdza moje zdanie ze od Mercedesow lepiej trzymac sie z daleka.

Kolejne potwierdzenie to sasiedni watek "słowo przeciw słowu - idiotyczna stłuczka"

Ja tez utwierdzam w przekonaniu ze od tej marki trzeba trzymac sie z daleka

Napisano
  • Autor

>Jeśli wyrok się uprawomocni,

> ma otrzymać nowiutkie auto wolne od wad.

Ja dziekuje za takie rozwiazanie. Uzerac sie przez kilka lat z gratem tylko po to zeby dostac nastepny egzemplarz tego samego grata?

Napisano

> Ja dziekuje za takie rozwiazanie. Uzerac sie przez kilka lat z gratem tylko po to zeby dostac

> nastepny egzemplarz tego samego grata?

bez demonizowania ... to że się trafiło guano nie znaczy że wszystkie takie są ...

moja przygoda z trafikiem też zaczęła się niewesoło ( 3 wizyty przez pierwsze 10 tyś. km. teraz ma 60 i odpukać nic się więcej nie dzieje )

Napisano

> Ja dziekuje za takie rozwiazanie. Uzerac sie przez kilka lat z gratem tylko po to zeby dostac

> nastepny egzemplarz tego samego grata?

bez przesady to pojedyncze przypadki są... KAŻDA marka miewa raz na jakiś czas taką akcję w gazecie i w sądzie. każdy model ma swoje wady - jedne więcej inne mniej

a publiczne besztanie przez 10 użytkowników forum, Mercedesa raczej nie ruszy smile.gif ani finansowo, ani opinii smile.gif

tak samo jak wszechmocna Toyota - 4 akcje serwisowe w 6 miesięcy - i mają się dobrze smile.gif

Napisano
  • Autor

> jedne więcej inne mniej

No tak, ale czy warto sie pchac w samochod wiedzac ze on ma "wiecej" wad? Ten Mercedes byl pewnie kombinacja jakichstam wad fabrycznych i zlego serwisu. I nie znaczy to ze kazdy bedzie sie tak psul. Ale jednak czytajac te historie az strach kupowac.

Napisano

>Ale jednak czytajac te historie az strach kupowac.

W kazdej marce sa takie przypadki wiec co? nie jezdzic zadnym samochodem? grinser006.gif

Napisano

> No tak, ale czy warto sie pchac w samochod wiedzac ze on ma "wiecej" wad? Ten Mercedes byl pewnie

> kombinacja jakichstam wad fabrycznych i zlego serwisu. I nie znaczy to ze kazdy bedzie sie tak

> psul. Ale jednak czytajac te historie az strach kupowac.

ale jakby tak zebrac te wszystkie historie z np 10 lat i poprzysiąc, że "nie kupisz auta ktore tak obsmarowują".

To zostaną Ci motocykle, tramwaje i rowery smile.gif

Napisano

> Joanna Skulimowska spod Lublina,

akurat o tej Pani to różne zdania słyszałem ... łacznie z tym o dowodzie rejestracyjnym które przytoczyłem w innym wątku

aha i tak samo mocno sie kłóciła nt tego że chce żeby nowy mercedes miał te same indywidualne blachy jak stary ... bo przecież za nie zapłaciła ... nie znam sprawy wad fabrycznych czy innych tego merca ale ... jak dla mnie troche za bardzo pieniła sie wszedzie gdzie sie pojawiła ... sick.gif

Napisano

> Quote:

> Po co mi taki samochód? Chciałem się dowartościować - wzrusza ramionami Listkowski. - Kupić raz

> nowe auto. Nowy mercedes to było marzenie mojego życia.

> Sabem tez chciales sie dowartosciowac?

jest już wątek porsche kontra nissan ... grinser006.gif

Napisano

> No tak, ale czy warto sie pchac w samochod wiedzac ze on ma "wiecej" wad? Ten Mercedes byl pewnie

> kombinacja jakichstam wad fabrycznych i zlego serwisu. I nie znaczy to ze kazdy bedzie sie tak

> psul. Ale jednak czytajac te historie az strach kupowac.

ale te merce to jest kombinacja elektroniki z elektroniką ... a same mechanizmy stanowią dodatek do komputerów czujników i innych bździn sick.gif

Napisano

> innych tego merca ale ... jak dla mnie troche za bardzo pieniła sie wszedzie gdzie sie

> pojawiła ...

nie wiem , za wysokie progi na moje skromne ...

Napisano

Znajomy kupi w 1994 roku S600. Po 20km auto atanelo i wrocilo do ASO na lawecie. Wiecie co sie stalo? Nie bylo oleju w silniku rotfl.gif

Napisano

> W kazdej marce sa takie przypadki wiec co? nie jezdzic zadnym samochodem?

Ale nie każde auto kosztuje 250 (pierwszy przypadek)-500 (drugi przypadek) tys zł!

Napisano
  • Autor

> Ale nie każde auto kosztuje 250 (pierwszy przypadek)-500 (drugi przypadek) tys zł!

A poza tym wszyscy mamy w pamieci opowiesci o tym jak sie serwisuje Rolls-Royce i od drogich samochodow oczekujemy przynajmniej podobnego traktowania smile.gif

Napisano

> Czytaliscie? Troche mi historia tego goscia przypomina moje perypetie z Saab'em.

> W kazdym razie to tylko potwierdza moje zdanie ze od Mercedesow lepiej trzymac sie z daleka.

Obecna C-klasa nieźle wypada w rankingach awaryjności. O modelach z ostatniego 10-lecia faktycznie dużo złego się słyszało...

Napisano

> nie wiem , za wysokie progi na moje skromne ...

... gumowce wink.gif

ja tam nie wiem ale spotyka sie sporo osob które uważają że ... jak jeżdze mercem to tylko mogę sie z merc właścicielami zadawać ... mi sie E-klase podoba ... ale to nie ten etap w życiu póki co megane starczy choć na dniach mi ją wydrą beksa.gifbeksa.gifbeksa.gif dając w zamian amerykancki krażownik ... sciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gif

Napisano

> Czytaliscie? Troche mi historia tego goscia przypomina moje perypetie z Saab'em.

> W kazdym razie to tylko potwierdza moje zdanie ze od Mercedesow lepiej trzymac sie z daleka.

To, że zdarzają się zawodne egzemplarze to nie dziwi. Tyle tylko, że właśnie najbardziej musi wkurzać właściciela fakt, że takie sytuacje zdarzają się z autami renomowanych marek, cieszących się prestiżem i domniemaną "niezawodnością". Co więcej te auto kosztują... i to naprawdę dużo.... więc za takie pieniądze klient chyba ma prawo wymagać najwyższej jakości. Tym bardziej, że producent jednostkowo więcej zarabia (kwestia % marży) na sprzedanym aucie z segmentu premium niż z segmentu np. B.

Sam osobiście znam przypadek, kiedy osoba kupiła w Polsce w salonie nowego Lexusa Rx300 za ok 300 tys. PLN. Samochód przy prędkości powyżej 100 km/h wpadał w drgawki. W salonie kompletnie olewali tę dolegliwość i nic złego w tym nie widzieli. Sprawa znalzała się w sądzie. Biegły rzeczoznawca stwierdził, że jest to wada fabryczna i ma wpływ na bezpieczeństwo podróżnych. Mimo to, salon nie chce dać za wygraną i pewnie będzie walczył do końca.... sprawa jest w toku od 2 lat. Niestety tak wygląda kwestia traktowania klienta przez "prestiżowe" marki.... Nie wiem tylko czy tak jest wyłącznie w Polsce?

Napisano

> Obecna C-klasa nieźle wypada w rankingach awaryjności.

Niemieckiego ADAC - nieprawdaż ??

Napisano

> Niemieckiego ADAC - nieprawdaż ??

Szach i mat rotfl.gif

Napisano

> Znajomy kupi w 1994 roku S600. Po 20km auto atanelo i wrocilo do ASO na lawecie. Wiecie co sie

> stalo? Nie bylo oleju w silniku

To jakieś urban legend... niby ciśnienie oleju było w normie?

Napisano

> To jakieś urban legend... niby ciśnienie oleju było w normie?

smile.gif i pewnie po zalaniu pojechal jak gdyby nigdy nic....

Napisano

Jak dobrze że mnie nie stać na mercedesa rotfl.gif

A historia nie wiem czy tylko mi ale wydaje się mocno koloryzowana.

Napisano

> Niemieckiego ADAC - nieprawdaż ??

Co z tego? Nie tylko niemieckie są w czołówce i nie zawsze Mercedes był w czołówce.

Napisano

> akurat o tej Pani to różne zdania słyszałem ...

Bogata z męża, czy na dłubaniu zebów się można mercesedesa dorobić? hehe.gif

Napisano

> ja tam nie wiem ale spotyka sie sporo osob które uważają że ... jak jeżdze mercem to tylko mogę sie

> z merc właścicielami zadawać ...

Podobnie jak większość (z mojej obserwacji - zaznaczam) właścicieli H-D... hehe.gif

To był jeden z powodów, dlaczego kiedyś nie zdecydowałem się na to moto. hehe.gif

Napisano

> Bogata z męża, czy na dłubaniu zebów się można mercesedesa dorobić?

a i jednego i drugiego ... grinser006.gif

Napisano

> na dłubaniu zebów się można mercesedesa dorobić?

Przy tym zawodzie mercedes za pół dużej bańki jest niemalże drobnym wydatkiem.

Mam koleżankę, która już parę lat temu twierdziła, że nie zna nikogo, kto zarabia mniej niż 10 kpln miesięcznie, bo za mniej to zupełnie nie da się żyć.

Cóż - musiałem ją uświadomić, że ja jestem w tej grupie nędzarzy, której ona nie zna.

Napisano

> Przy tym zawodzie mercedes za pół dużej bańki jest niemalże drobnym wydatkiem.

> Mam koleżankę, która już parę lat temu twierdziła, że nie zna nikogo, kto zarabia mniej niż 10 kpln

> miesięcznie, bo za mniej to zupełnie nie da się żyć.

> Cóż - musiałem ją uświadomić, że ja jestem w tej grupie nędzarzy, której ona nie zna.

yyytam ... ja tam wolę swoje projekty ... mimo iż dopiero co sie rozkręcam i w sumie za jakieś kilka lat chciałbym zastąpić tych co mnie uczą... grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif wtedy taki dentysta to pikuś ... rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

poczytaj sobie o k0rdza to tez gosc ktory walczy z zasada o naprawe jego ML,na parkingu wlasciciela tego k0rdza zapalil sie nastepny ml klienta(przejechane 13 kkm) ale ten drugi wywalczyl wymiane,o sad sie oparlo smile.gif

jeden ze sznurkow smile.gif

pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.