Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dziadki na drodze...

Featured Replies

Napisano

Przed chwilą byłby świadkiem niezłego wypadku...

dziadekuroda.png

Zielonym autkiem jedzie jakiś dziadek, który chce skręcić w lewo. Czerwonym jedzie gość który ma ograniczenie do 70km/h i jedzie prosto. Wszystko było by ok. Dziadek zaczął skręcać jak jeszcze tego czerwonego nie widział. Niestety dziadek ze swoim refleksem przejeżdżał tą drogę z prędkością ok 3km/h. I jak ten czerwony go zauważył to dziadek stał bokiem na drodze na lewym pasie. Czerwony już nie miał szans wyhamować i zjechał na pas dziadka przejeżdżając jedną stroną po poboczu.

Dlaczego w Polsce nie ma przepisów że po którymś tam roku trzeba testy na refleks robić. Takim ludziom powinno się odbierać prawo jazdy bo zawalają tylko drogę. Oni uważają że jeżdżą bezpiecznie, bo powoli, ale dzisiaj na własne oczy widziałem że taka jazda nie jest bezpieczna.

Napisano

Zaraz przeczytasz, że młody kierowca jest dużo większym zagrożeniem na drodze niż dziadek, który nie dość, że średnio orientuje się odnośnie sytuacji wokół niego, to ma czas reakcji gorszy niż ja po 8 piwach.

Sęk w tym, że młody może nabrać doświadczenia i umiejętności a dziedek z roku na rok będzie mniej sprawny.

Napisano

lewo. Czerwonym jedzie gość który ma

> ograniczenie do 70km/h i jedzie prosto. Wszystko było by ok.

Czerwony miał także wcześniej znak informujący go o skrzyżowaniu.

W związku z czym powinien:

Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność

Czyli nie zapieprzać 70 km/h, ale zwolnić do prędkości umożliwiającej reakcję w sytuacji jeśli się okaże, że ktoś właśnie na skrzyżowaniu jest w trakcie manewru.

Napisano

> lewo. Czerwonym jedzie gość który ma

> Czerwony miał także wcześniej znak informujący go o skrzyżowaniu.

> W związku z czym powinien:

> Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną

> ostrożność

> Czyli nie zapieprzać 70 km/h, ale zwolnić do prędkości umożliwiającej reakcję w sytuacji jeśli się

> okaże, że ktoś właśnie na skrzyżowaniu jest w trakcie manewru.

Może okazać się, że młodemu i sprawnemu "rozkraczył się" z powodu awarii samochód na środku skrzyżowania. Tak też czasem się zdarza.

Ponadto, autor pisał, że czerwony pojazd jedzie mając ograniczenie 70 km/h ale nie wiemy, z jaka prędkością jechał.

Napisano

Ja tam mam uczulenie na dziadków od czasu, jak mnie jeden strzelił w bok swoim pięknym Uno sick.gif

Napisano

> Może okazać się, że młodemu i sprawnemu "rozkraczył się" z powodu awarii samochód na środku

> skrzyżowania. Tak też czasem się zdarza.

> Ponadto, autor pisał, że czerwony pojazd jedzie mając ograniczenie 70 km/h ale nie wiemy, z jaka

> prędkością jechał.

Jeśli mielibyśmy wziąć tak na prawdę serio to co napisałeś, to w mieście maks 30 km/h poza miastem 40 km/h a na autostradzie maks 50 km/h. Bo zawsze coś się może stać niespodziewanego. Raz jadąc tylko 100 km/h na autostradzie cudem uniknąłem poważnej kolizji bo nagle wybiegły mi niemal prosto pod koła 3 wielkie psy. Gdybym nadjechał 1-2 sekundę wcześniej to byłbym bez szans

Napisano

Jeśli ktoś nie umie dostosować prędkości do dynamicznie zmieniających się warunków jazdy i ślepo będzie jeździł maksymalną prędkością dozwoloną przez znaki, to wcześniej czy później się zabije. I oby zabił się sam.

Aktualnie już "dziadek" - Zasada, napisał kiedyś bardzo mądrą książkę - "Szybkość bezpieczna".

Znak wyznacza MAKSYMALNĄ dopuszczalną prędkość na danym odcinku. Prędkość bezpieczna to zupełnie co innego. Czasem będzie wyższa niż znak, czasem będzie niższa. Przekroczenie prędkości maksymalnej może skończyć się mandatem, przekroczenie prędkości bezpiecznej często kończy się gorzej.

Napisano

> Jeśli ktoś nie umie dostosować prędkości do dynamicznie zmieniających się warunków jazdy i ślepo

> będzie jeździł maksymalną prędkością dozwoloną przez znaki, to wcześniej czy później się

> zabije. I oby zabił się sam.

Oczywiście masz rację. Ale nie zmienia to faktu, że facet mający 80 lat na karku może poruszać się po drogach wedle własnej woli i na takich samych zasadach jak ktoś połowę od niego młodszy i po stokroć od niego sprawniejszy.

Pisałem już tu o sąsiedzie, którego obserwowałem przez wiele lat. Miał ogromne problemy z wejściem do swojego auta i wyjechaniem z parkingu, nie mówiąc o tym co wyprawiał na drodze. Potrafił zawiesić się na kilka minut przed skrzyżowaniem.

Zginął w wypadku, który sam spowodował.

Napisano

ja w lutym miałem kolizje, dziadek (70lat - z auta wychodził 7minut przy pomocy 2 innych mężczyzn, taki był sprawny) i oczywiście z mordą na mnie ze pozabijać chciałem, ze zabójcą jestem itp, Przyjechała policja, bez niczego zaproponowali dziadkowi z miejsca 200zł i 6pkt, i co? I do dziś czekam na jakiś list w tej sprawe bo dziadek odmówił przyjęcia mandatu i sprawę kazał kierować do sądu sick.gif

Mam nadzieje ze sąd przyzna racje policji i dziadek zostanie ukarany.

Powinno być prawo które mówi ze po 60-tym roku życia powinny być przeprowadzone jakieś tam badania i tyle...

Napisano

> Powinno być prawo które mówi ze po 60-tym roku życia powinny być przeprowadzone jakieś tam badania

> i tyle...

Prawo jazdy powinno być wydawane na maksimum 10 lat. Potem egzamin ponowny i tyle.

Napisano

> Zaraz przeczytasz, że młody kierowca jest dużo większym zagrożeniem na drodze niż dziadek,

Dokładnie ! Statystycznie mniej jest jeżdżących dziadków niż młodych gniewnych skromny.gif

Napisano

> Pisałem już tu o sąsiedzie, którego obserwowałem przez wiele lat. Miał ogromne problemy z wejściem

> do swojego auta i wyjechaniem z parkingu, nie mówiąc o tym co wyprawiał na drodze.

No cóż - "trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść..."

Odnawianie prawa jazdy w jakimś rytmie czasowym zależnym od wieku nie byłoby złe.

Napisano

> Przed chwilą byłby świadkiem niezłego wypadku...

> Zielonym autkiem jedzie jakiś dziadek, który chce skręcić w lewo. Czerwonym jedzie gość który ma

> ograniczenie do 70km/h i jedzie prosto. Wszystko było by ok. Dziadek zaczął skręcać jak

> jeszcze tego czerwonego nie widział. Niestety dziadek ze swoim refleksem przejeżdżał tą drogę

> z prędkością ok 3km/h. I jak ten czerwony go zauważył to dziadek stał bokiem na drodze na

> lewym pasie. Czerwony już nie miał szans wyhamować i zjechał na pas dziadka przejeżdżając

> jedną stroną po poboczu.

> Dlaczego w Polsce nie ma przepisów że po którymś tam roku trzeba testy na refleks robić. Takim

> ludziom powinno się odbierać prawo jazdy bo zawalają tylko drogę. Oni uważają że jeżdżą

> bezpiecznie, bo powoli, ale dzisiaj na własne oczy widziałem że taka jazda nie jest

> bezpieczna.

Wystarczy stosować sie do zasady ograniczonego zaufania ok.gifskromny.gif

Napisano

> Wystarczy stosować sie do zasady ograniczonego zaufania

kolega a co myślisz o mojej sytuacji: jade przez wioske, jestem na głównej, na podporządkowanej na STOPIE stoi auto, wiec jadę, a on w ostatniej chwili ruszył ze stopu i ja go strzelam...

Stan z 10s i musiał mnie widzieć, tak jakby na mnie czekał....

Na czym ma polegać to zaufanie? Stał na stopie to stoi, miałem wyjść i spyta się, "proszę pana ja jadę to pan będzie dalej stać ok? "

Czy jechać 20km/h i mieć nogę na hamulcu?

Napisano

> kolega a co myślisz o mojej sytuacji: jade przez wioske, jestem na głównej, na podporządkowanej na

> STOPIE stoi auto, wiec jadę, a on w ostatniej chwili ruszył ze stopu i ja go strzelam...

Zwalniam na maxa bo moze wyjechać i ja go strzele ok.gif

> Czy jechać 20km/h i mieć nogę na hamulcu?

ok.gif

To jest tak samo jak by sie tłumaczyl policjantowi że jechałes 20km/h i wpadłes w polizg no.gifzlosnik.gif

Zawsze Ci odpowie że niedostosowałes szybkoci do warunków na drodze ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> Zwalniam na maxa bo moze wyjechać i ja go strzele

> To jest tak samo jak by sie tłumaczyl policjantowi że jechałes 20km/h i wpadłes w polizg

> Zawsze Ci odpowie że niedostosowałes szybkoci do warunków na drodze

pewnie tak, no ale w mojej sytuacji policja niemiała żadnych pytań o prędkość bo uszkodzenia nie były taka mocne wiec wiadomo ze 100km/h nie miałem...

Napisano

> kolega a co myślisz o mojej sytuacji: jade przez wioske, jestem na głównej, na podporządkowanej na

> STOPIE stoi auto, wiec jadę, a on w ostatniej chwili ruszył ze stopu i ja go strzelam...

> Stan z 10s i musiał mnie widzieć, tak jakby na mnie czekał....

> Na czym ma polegać to zaufanie? Stał na stopie to stoi, miałem wyjść i spyta się, "proszę pana ja

> jadę to pan będzie dalej stać ok? "

> Czy jechać 20km/h i mieć nogę na hamulcu?

Mialem dosc podobna sytuacje z udzialem dziadka.

Stal przy wyjezdzie ze stacji benzynowej a ja jechalem autobusem. Jechalem kolo 60km/h i nie zwalnialem bo widzialem ze stoi i patrzy w moja strone.

Nagle w ostatnim momencie wyjechal. Tylko jakims cudem przeskoczylem na sasiedni pas ktory akurat byl wolny i go wyprzedzilem. Wychamowac szans nie bylo.

Poza tym jednym przypadkiem, mam stycznosc z dziadkami na drodze praktycznie nonstop (w takiej okolicy mieszkam) i nigdy z nimi nie mialem zadnych problemow. Owszem czas reakcji maja slaby, jezdza powoli ale sa przewidywalni.

100x wieksz zagrozenie jest ze strony takich, ktorym sie wydaje ze umieja jedzic jak Loeb, ale niestety ich umiejetnosci na to nie wskazuja.

Napisano

A co jeśli w tym miejscu gdzie dziadek skręcał zaczynał się korek w kierunku w którym jedzie ten czerwony? Wjechałby w d..ę i miał pretensje, że stali? Jestem poniekąd doświadczony przez wypadek jaki niedawno mieliśmy, zresztą dopiero zaczyna się postępowanie. W każdym razie młody gniewny w nocy we mgle z widocznością na 30 metrów jechał z taką prędkością, że wjechał w nasz stojący samochód z całym impetem, nawet nie próbując (nie mając czasu) na ominięcie (zarzuca nam, że wystawaliśmy na pas, ślady jednak wskazują inaczej, a nawet jeślibyśmy wystawali te 20 cm, to powinien za wczasu dostrzec na kilkusetmetrowym prostym odcinku oświetlony samochód pod latarnią i go ominąć, dla własnego bezpieczeństwa, nie chodzi tu o rozstrzyganie o winie). A tak to on ma samochód skasowany, my też, wszyscy po pobycie w szpitalu. A jego prędkość (szum opon) w tej mgle (dało się jechać 30, góra 40 km/h z rozmowy z innymi kierowcami) zwróciła nawet uwagę świadków, co za ciężarówka tak rozpędzona jedzie z góry w takich warunkach - a to było po prostu Mondeo. Za kilkanaście sekund po wypadku, mimo, że goście pobiegli jakieś 50 metrów wcześniej wstrzymywać ruch (za pomocą trójkątów ostrzegawczych, machając rękami i komórkami), kolejny orzeł przejechał tak po całym tym rumowisku, że o mało nas nie zabił. Uderzył w leżący na drodze zderzak i pojechał dalej. Prędkość bezpieczna i odległość postrzegania to słowa klucze w prowadzeniu samochodu.

I tu pewne orzeczenie sądu:

Quote:

Na uwagę zasługuje jeszcze jedno orzeczenie SN (wyrok z 16.3.1976 r., VI KRN 22/76, OSNKW Nr 7- -8/1976, poz. 92): “W porze nocnej kierowca powinien prowadzić pojazd mechaniczny z taką szybkością, która umożliwia mu zatrzymanie pojazdu przed nie oświetlonymi przeszkodami, pojawiającymi się w granicach widoczności jezdni, objętej zasięgiem świateł prowadzonego przez niego samochodu. Powyższa zasada oznacza, że zmieniając światła drogowe na mijania kierowca powinien odpowiednio zmniejszyć szybkość pojazdu, aby mógł zatrzymać pojazd przed nie oświetlonymi przeszkodami”.


Napisano

> pewnie tak, no ale w mojej sytuacji policja niemiała żadnych pytań o prędkość bo uszkodzenia nie

> były taka mocne wiec wiadomo ze 100km/h nie miałem...

Nie mogła mieć ,ewidentnie jego wina ok.gif

Tylko szkoda auta nerwów ect ok.gifsmile.gif

Napisano

> Na uwagę zasługuje jeszcze jedno orzeczenie SN (wyrok z 16.3.1976 r., VI KRN 22/76, OSNKW Nr 7-

> -8/1976, poz. 92): “W porze nocnej kierowca powinien prowadzić pojazd mechaniczny z

> taką szybkością, która umożliwia mu zatrzymanie pojazdu przed nie oświetlonymi przeszkodami,

> pojawiającymi się w granicach widoczności jezdni, objętej zasięgiem świateł prowadzonego przez

> niego samochodu. Powyższa zasada oznacza, że zmieniając światła drogowe na mijania kierowca

> powinien odpowiednio zmniejszyć szybkość pojazdu, aby mógł zatrzymać pojazd przed nie

> oświetlonymi przeszkodami”.

No to jest chyba oczywiste

Napisano

I ty kiedyś będziesz dziadkiem ...

Patrząc na jednostronność panujących tu opinii na temat "dziadków" nasuwa się konkluzja, że gdyby dziadki umiały korzystać z Internetu to by tu zrobiły rozróbę w Kąciku. A że tego nie umieją to utwierdzamy się się w mniemaniu że wszyscy się zgadzamy co do "eliminowania dziadków"

Nie jestem dziadkiem, ale szanujmy się nawzajem.

Napisano

> No to jest chyba oczywiste

Dla mnie też jest to oczywiste. Nieraz jak się zapomnę i trochę mocniej przycisnę, wystarczy, że sobie pomyślę - "a co by było gdyby tuż za tym zakrętem coś stało?". Od razu skutkuje. A w przytoczonym przeze mnie przypadku gość uderza (my podejrzewamy zaśnięcie, bo tuż przed uderzeniem widzieliśmy wyraźnie jak skręca w prawo) w oświetlony samochód jadąc z masakryczną prędkością jak na warunki i swoją kondycję o 4 nad ranem (wracał z wesela, ale trzeźwy, a wiadomo jak jest na weselu - od 14-15 kościoły, potem masa żarcia, tańce i o 4 rano człowiek ma prawo być zmęczony i senny).

Napisano

> No cóż - "trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść..."

> Odnawianie prawa jazdy w jakimś rytmie czasowym zależnym od wieku nie byłoby złe.

Póki co takie pomysły widziałem jedynie na forach internetowych. icon_rolleyes.gif

Zresztą znając Polskę i nasze egzekwowanie prawa, szansa realizacji tego pomysłu jest bliska zeru. Bo niby jak?

Ludzie mieli prawa jazdy wydawane bezterminowo. Wprowadzenie weryfikacji uprawnień skutkowałoby albo koniecznością wzywania wszystkich powyżej jakiegoś tam wieku do WORDów (głupota) albo nałożeniem obowiązku stawienia się egzekwowanym podczas kontroli. A zakładając, że większość kierowców nigdy nie ma przyjemności spotkania z funkcjonariuszem drogówki, przepis byłby martwy.

Zresztą zaraz podniesione zostałby argumenty o niekonstytucyjności, sprzeczności z prawem UE w zakresie zakazu dyskryminacji, etc.

Napisano

> Dlaczego w Polsce nie ma przepisów że po którymś tam roku trzeba testy na refleks robić. Takim

> ludziom powinno się odbierać prawo jazdy bo zawalają tylko drogę. Oni uważają że jeżdżą

> bezpiecznie, bo powoli, ale dzisiaj na własne oczy widziałem że taka jazda nie jest

> bezpieczna.

Dziadek czy nie dziadek... po prostu pewni ludzie nie powinni dostawać prawa jazdy - nie ze względu na wiek, tylko na możliwości psychomotoryczne. Uważam, że kierowcy powinni przechodzić okresowo kompleksowe badania włącznie z psychologicznymi - tak ja dzisiaj kierowcy zawodowi.

Napisano

Poczekaj. Za 50 lat będzie się mówiło, że "dziadki" jeżdżą jak wariaci, szybko, niebezpiecznie, z piskiem opon. zlosnik.gif

Napisano

> Patrząc na jednostronność panujących tu opinii na temat "dziadków" nasuwa się konkluzja, że gdyby

> dziadki umiały korzystać z Internetu to by tu zrobiły rozróbę w Kąciku. A że tego nie umieją

> to utwierdzamy się się w mniemaniu że wszyscy się zgadzamy co do "eliminowania dziadków"

> Nie jestem dziadkiem, ale szanujmy się nawzajem.

Ale tu nie chodzi o brak szacunku a o elemetarne zasady rządzące ludzkim organizmem. W pewnym wieku czas reakcji spada drastycznie, ręce na kierownicy i nogi na pedałach nie pracują już tak sprawnie jak wcześniej, człowiek ulega brakowi koncentracji.

Z moją babcią ciężko się rozmawia, mało do niej dociera, trzeba powtarzać po kilka razy, ledwo porusza się po domu. A w świetle prawa może zabrać mi kluczyki od auta i jechać na drugi koniec Polski.

Oczywiście u większości starszych ludzi czy to zdrowie czy rozsądek nie pozwalają na to, ale są również tacy, którzy chcą jeździć za wszelką cenę.

Oczywiście możemy używać argumentów w postaci statystyk wypadków wśród młodych ludzi, ich agresji na drodze czy braku poszanowania przepisów, niedojrzałości emocjonalnej czy problemów z wyobraźnią, ale to jest zupełnie inny problem, który nie wpływa na tematykę tego wątku.

Zresztą w sprawie tego ostatniego na przestrzeni lat są wprowadzane zmiany - a to podniesienie wieku możliwości nabycia uprawnień z 17 do 18 lat, a to obostrzenia odności ilości punktów karnych, które można zgromadzić.

Problemu ludzi starszych niestety prawie nikt nie widzi.

Napisano

> Dziadek czy nie dziadek... po prostu pewni ludzie nie powinni dostawać prawa jazdy - nie ze względu

> na wiek, tylko na możliwości psychomotoryczne. Uważam, że kierowcy powinni przechodzić

> okresowo kompleksowe badania włącznie z psychologicznymi - tak ja dzisiaj kierowcy zawodowi.

I tak i nie. Tak -bo badania psychomotoryczne określają predyspozycje do kierowania autem. Nie-nie w takiej formie jak teraz, gdzie oblać można nie tylko za słaby refleks (starość!) ale i za wade wzroku, która nie dyskwalifikuje w codziennej jezdzie (np słabe widzenie zmierzchowe-utrudnia ocenę odległości w nocy). Gdyby zastosować obecne wymogi obowiązujące kierowców zawodowych dla zwykłych kierowców to pewnie ok 40% musiałoby sie poddać a nie tylko ci starsi.

Napisano

> Bo niby jak?

> Ludzie mieli prawa jazdy wydawane bezterminowo.

Ja też miałem wydane bezterminowo, taką ładną książeczkę. I z mocy ustawy musiałem się stawić w urzędzie celem wymiany na laminowaną karteczkę.

Nawet napisałem do RPO, że to narusza zasadę ochrony praw nabytych i dodatkowo zmusza mnie do zapłacenia za tą karteczkę, mimo, że wcześniej prawomocną decyzją dano mi bezterminowe uprawnienia.

RPO mi odpisał, że wszystko jest OK i nie mam racji.

> Wprowadzenie weryfikacji uprawnień skutkowałoby

> albo koniecznością wzywania wszystkich powyżej jakiegoś tam wieku do WORDów (głupota) a

Nie - kolejna wymiana dokumentów, nowe dokumenty mają ważność uzależnioną od wieku.

Oczywiście że to niezgodne z prawem - bo jest w obrocie decyzja administracyjna dająca mi uprawnienia bezterminowo, ale jak można było to zrobić raz, to można to zrobić i drugi raz.

Zresztą co jakiś czas pojawiają się pomysły UE unifikacji zasad PJ.

Napisano

> I tak i nie. Tak -bo badania psychomotoryczne określają predyspozycje do kierowania autem. Nie-nie

> w takiej formie jak teraz, gdzie oblać można nie tylko za słaby refleks (starość!) ale i za

> wade wzroku, która nie dyskwalifikuje w codziennej jezdzie (np słabe widzenie

> zmierzchowe-utrudnia ocenę odległości w nocy). Gdyby zastosować obecne wymogi obowiązujące

> kierowców zawodowych dla zwykłych kierowców to pewnie ok 40% musiałoby sie poddać a nie tylko

> ci starsi.

Nie, no nie twierdzę, że kryteria mają byc takie same, chodzi mi raczej o zakres badań.

Napisano

> Ja też miałem wydane bezterminowo

Uprawenienia masz bezterminowe, ale sam dokument nie.

Napisano

> Ja też miałem wydane bezterminowo, taką ładną książeczkę. I z mocy ustawy musiałem się stawić w

> urzędzie celem wymiany na laminowaną karteczkę.

Też prawda. zlosnik.gif

> Nawet napisałem do RPO, że to narusza zasadę ochrony praw nabytych i dodatkowo zmusza mnie do

> zapłacenia za tą karteczkę, mimo, że wcześniej prawomocną decyzją dano mi bezterminowe

> uprawnienia.

> RPO mi odpisał, że wszystko jest OK i nie mam racji.

hehe.gif

> Zresztą co jakiś czas pojawiają się pomysły UE unifikacji zasad PJ.

Jeśli teraz jest pomysł, to za 5 lat będzie dyskusja nad dyrektywą, potem wprowadzenie jej w życie, implementacja, etc. zlosnik.gif Jak dobrze pójdzie to my na starość będziemy musieli dymać autobusami. zlosnik.gif

Napisano

> Uprawenienia masz bezterminowe, ale sam dokument nie.

Tak, tak - ten sam bełkot mi wciskał pracownik biura RPO w piśmie.

Tylko po co mi uprawnienia, jeśli brak dokumentu spowoduje, że policjant nałoży na mnie mandat i uniemożliwi dalszą jazdę (bo popełniałbym wykroczenie) ?

Poza tym dokument nie może istnieć bez uprawnień.

Treścią decyzji administracyjnej wydanej naście lat temu było wydanie mi uprawnień do prowadzenia samochodu oraz dokumentu, na którym uprawniony organ napisał "ważne bezterminowo".

Istnieje zasada ochrony praw nabytych - czyli nie można późniejszym aktem generalnym i abstrakcyjnym zmienić wcześniejszych aktów konkretnych indywidualnych. W tym przypadku tę zasadę zgwałcono.

Napisano

> Jak dobrze pójdzie to my na starość będziemy musieli dymać autobusami.

Bo dziadostwo na drodze jest niebezpieczne ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> Tak, tak - ten sam bełkot mi wciskał pracownik biura RPO w piśmie.

To się zastanów - może jednak czegoś nie rozumiesz wink.gif

> Tylko po co mi uprawnienia, jeśli brak dokumentu spowoduje, że policjant nałoży na mnie mandat i

> uniemożliwi dalszą jazdę (bo popełniałbym wykroczenie) ?

Właśnie dlatego musisz mieć dokument (aktualny!), potwierdzający uprawnienia hmm.gif Co w tym trudnego? A same uprawnienia, nawet bez dokumentu, umożliwiają Ci prowadzenie pojazdu, w razie braku dokumentu odpowiadasz tylko za brak dokumentu, a w razie braku uprawnień jest inna rozmowa.

> Poza tym dokument nie może istnieć bez uprawnień.

Oczywiście, że może. Możesz przekroczyć liczbę dopuszczalnych punktów i fizycznie wciąż mieć dokument. Ale nie masz już uprawnień i powinieneś zwrócić dokument do urzędu.

> Treścią decyzji administracyjnej wydanej naście lat temu było wydanie mi uprawnień do prowadzenia

> samochodu oraz dokumentu, na którym uprawniony organ napisał "ważne bezterminowo".

Uprawnienia owszem. Dokument nie.

> Istnieje zasada ochrony praw nabytych - czyli nie można późniejszym aktem generalnym i

> abstrakcyjnym zmienić wcześniejszych aktów konkretnych indywidualnych. W tym przypadku tę

> zasadę zgwałcono.

Mylisz się.

Napisano

> Właśnie dlatego musisz mieć dokument (aktualny!), potwierdzający uprawnienia Co w tym trudnego? A

> same uprawnienia, nawet bez dokumentu, umożliwiają Ci prowadzenie pojazdu

Nie umożliwiają. Za PoRD:

Quote:

Art. 87. 1. Kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków określonych w pkt 1-3:

1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób nie zagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego i nie narażający kogokolwiek na szkodę
oraz wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem,


Czyli jeśli nie masz dokumentu, nie możesz być kierującym a tym samym wyjechać na drogę. I tu nie chodzi o posiadanie w kieszeni, a posiadanie w ogóle. Dokument nieważny jest tyle warty co jego brak.

Napisano

> Czyli jeśli nie masz dokumentu, nie możesz być kierującym a tym samym wyjechać na drogę. I tu nie

> chodzi o posiadanie w kieszeni, a posiadanie w ogóle. Dokument nieważny jest tyle warty co

> jego brak.

No właściwie masz rację, ale konsekwencje za brak dokumentu przy sobie, a za brak dokumentu w ogóle (czyli za brak uprawnień właściwie) są różne. Zwłaszcza przy rozmowach z TU wink.gif A dokument jako taki nie jest własnością obywatela, tylko państwa, i państwo może w każdej chwili go unieważnić. Dokument, nie uprawnienia.

Napisano

> No właściwie masz rację, ale konsekwencje za brak dokumentu przy sobie, a za brak dokumentu w ogóle

> (czyli za brak uprawnień właściwie) są różne.

Oczywiście. Ale konsekwencja płynąca z faktu, iż dokument który masz jest nieważny, jest dokładnie taka sama jak z tego, że uprawnień nigdy nie nabyłeś - nie masz prawa poruszać się po drogach.

> Zwłaszcza przy rozmowach z TU A dokument jako

> taki nie jest własnością obywatela, tylko państwa, i państwo może w każdej chwili go

> unieważnić. Dokument, nie uprawnienia.

W momencie kiedy każdy z nas wyrabiał prawo jazdy, mieliśmy świadomość iż nadaje nam ono uprawnienia do prowadzenia pojazdów i nic nie będzie nas w tym ograniczało.

Równie dobrze można zakazać ruchu po drogach ludziom z niebieskimi oczami. Uprawnień przecież nikt im nie odbiera, a że po drogach publicznych poruszać się nie mogą...

Napisano

> No właściwie masz rację, ale konsekwencje za brak dokumentu przy sobie, a za brak dokumentu w ogóle

> (czyli za brak uprawnień właściwie) są różne.

Ale w sytuacji, gdy policja Cię zatrzyma bez dokumentu, powinna:

- ukarać Cię za prowadzenie pojazdu bez dokumentu,

- zabronić Ci dalszej jazdy samochodem, ponieważ zadaniem policji jest także prewencja, a w tej sytuacji wiedzą o tym, że jadąc dalej popełnisz wykroczenie.

> A dokument jako taki nie jest własnością obywatela, tylko państwa, i państwo może w każdej chwili go

> unieważnić.

To podejście totalitarne.

W państwie prawa organy państwowe są związane swoimi prawomocnymi decyzjami i zmienić je mogą tylko zgodnie z prawem.

Na podstawie przepisów ustawowych (prawo o ruchu drogowym oraz kpa) wydano mi m.in. dokument, którego ważność określono jako "bezterminową".

Nikt nie przeprowadził żadnego postępowania, w którym nastąpiłaby zmiana tej ważności.

Dodatkowo "unieważnienia" tego dokumentu dokonał rozporządzeniem Minister Infrastruktury - z przekroczeniem delegacji ustawowej, która nie upoważniała go do unieważniania wydanych dokumentów.

Pamiętam, że niedługo przed końcem terminu obowiązkowych wymian PJ pojawiło się nowe stanowisko RPO, który ponoć wtedy zaczął rozważać konstytucyjność tej wymiany.

Napisano

> Dlaczego w Polsce nie ma przepisów że po którymś tam roku trzeba testy na refleks robić.

mam nadzieję ,że mówisz w tym momencie o kierowcy czerwonego auta-jak mógł [mając taką widczność ]nie zareagować właściwie? a gdyby to jakiś dzieciak na rowerze tam przejeżdżał-przecież wtedy jest jeszcze gorsza widoczność pojazdu...

a co do dziadków-ciekawe czemu w TU są zwyżki dla młodych kierowców yikes.gifz tego co się orientuję to TU nie lubią dopłacać do interesu hehe.gif

Napisano

> ograniczenie do 70km/h i jedzie prosto. Wszystko było by

70 km/h powiadasz

I nie widział zielonego powiadasz

To chyba ten zakręt ma 180 stopni

Napisano

(...)

> Dlaczego w Polsce nie ma przepisów że po którymś tam roku trzeba testy na refleks robić. Takim

> ludziom powinno się odbierać prawo jazdy bo zawalają tylko drogę. (...)

-- od dawna uważam, że po 60-tym roku życia psychotechnika powinna być obowiązkowa co pół roku dla wszystkich. Od wielu dostałem zYebę, że niby to "poniżam starszych", że "młody gorszy" i inne...

W piątek byłem w ASO Puga. Tuż za mną przykuśtykał onslow. Pomijając już, że głuchy ( sprzedawca musiał 6 raz powtarzać mu każdy szczegół) to poruszanie się po prostej sprawiało mu wyraźną trudność.

Na moje nieszczęście zaparkował przede mną tym samym zmuszając mnie do czekania na swój powrót. Kiedy po 10 min zapakował się do swego 205 i zaczął manewrować na placu, odruchowo chciałem zadzwonić na 997, by sprawdzili go na alkomacie ( 2x praktycznie dotknął moich zderzaków plus 2 obcierki słupków parkingowych). Kiedy ostatecznie wyjechał z terenu ASO ( al. Krakowska w W-wie) zmuszając kilka samochodów do gwałtownego hamowania połączonego z klaksonem, odetchnąłem, bo pojechał w przeciwną stronę.

Napisano

> (...)

> -- od dawna uważam, że po 60-tym roku życia psychotechnika powinna być obowiązkowa co pół roku dla

> wszystkich.

a co dzieje się akurat w 60-tym roku życia,że wtedy właśnie trzeba się zacząć badać?

... Tuż za mną przykuśtykał onslow. Pomijając już, że głuchy ( sprzedawca

> musiał 6 raz powtarzać mu każdy szczegół) to poruszanie się po prostej sprawiało mu wyraźną

> trudność.

czyli co powiesz na ludzi z dysfunkcją nóg,rąk itp którzy jeżdzą autami?

> Na moje nieszczęście zaparkował przede mną tym samym zmuszając mnie do czekania na swój powrót.

czyli o to chodzi-młody gniewny i niecierpliwy hehe.gif

> Kiedy po 10 min zapakował się do swego 205 i zaczął manewrować na placu, odruchowo chciałem

> zadzwonić na 997, by sprawdzili go na alkomacie ( 2x praktycznie dotknął moich zderzaków plus

> 2 obcierki słupków parkingowych). Kiedy ostatecznie wyjechał z terenu ASO ( al. Krakowska w

> W-wie) zmuszając kilka samochodów do gwałtownego hamowania połączonego z klaksonem,

> odetchnąłem, bo pojechał w przeciwną stronę.

to ja opowiem ci inną historyjkę-mój 19-letni sąsiad nabył drogą kupna VW golfa 2 GTI.postanowił pokazać kolegom że hołowczyc może latać mu po zapałki.efekt-po owinięciu się o drzewo jego kolega niestety zmarł a sam też był mocno poturbowany.czy ja wyprowadzam z tego powodu wnioski aby prawko było po np.magicznej cyfrze 21 lat?albo aby sprawdzać czy młodzi mają stałą partnerkę aby mogli w inny sposób odprowadzać swoje że tak powiem nabrzmiałe emocje?

Napisano

> czyli o to chodzi-młody gniewny i niecierpliwy

> to ja opowiem ci inną historyjkę-mój 19-letni sąsiad nabył drogą kupna VW golfa 2 GTI.postanowił

> pokazać kolegom że hołowczyc może latać mu po zapałki.efekt-po owinięciu się o drzewo jego

Temat wałkowany dziesiątki razy i zawsze bez rozstrzygnięcia, bo nikt zdania nie zmieni.

Wszędzie są czarne owce i u młodych i u średnich i u starszych.

Pokazywanie pojedyńczego przypadku i hasło - wszyscy na badania bo ktoś komuś. To nic innego jak szukanie dziury w (wiecie czym).

Była taka sprawa klika lat temu.

Na ósemce był wypadek.

Był sobie zakręt, tuż za zakrętem skrzyżowanie.

Przed łukiem ograniczenie do 70 km/h.

Z podporządkowanej wyjeżdżał TIR i nagle bum, w Tira przywaliło BMW jadące z olbrzymią prędkością.

Policja i później sąd uznał winnym i skazał kierowcę TIRa.

Po odwołaniu i jakiś tam bataliach, sąd uznał winnym kierowcę BMW.

Biegli uznali, że kierowca TIRa jest niewinny, gdyż nie był w stanie zobaczyć samochodu z za łuku (ukształtowanie terenu) jadącego z prędkością w okolicach 200 km/h. (dozwolone 70).

Co do tematu wątku to po raz kolejny powtarzam, że jak ktoś zdrowy, to prawko bezterminowe.

A kiedy nie można już prowadzić, no to samodyscyplina społeczna.

Wszystkiego przepisami nie da się załatwić, mentalnością ludzką więcej.

(przykład pijanych za kierownicą)

Zdrowie można stracić szybciej niż okres między badaniami.

Ci młodzi ach i och niech pamiętają, że będą starzy kiedyś, a patrząc na demografię i politykę ubezpieczeń społecznych to pewnie w czasach waszej starości (obecnie młodzi najmądrzejsi) będzie proponowana powszechnie popierana eutanazja.

Przez młodych oczywiście, bo oni wiedzą lepiej.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.