Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"...Młodzi giną przez tylny napęd?"

Featured Replies

Napisano

Quote:

Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.


artykuł na Interii

Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

Nie, nie sądzę. Moim zdaniem przyczyna leży w trochę innym miejscu.

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

coś jest również w tej anegdocie z małpą i brzytwą

giną przez głupotę ... a nie przez rodzaj napędu skromny.gif

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

no coś w tym jest napewno....

Napisano

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

W tym srebrnym E 30 z artukułu to chyba ktoś z AK zginął, coś mi się kojarzy.

Co do samego artykułu - nie uważam, że tylny napęd jest tylko na tor. Jak ktoś nie umie jeździć to i na przednim się przejedzie, nie ma reguły.

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

nie wiem jak sie do tego ustosunkowac zlosnik.gif

nie jezdze wolno (nawet po mokrym zlosnik.gif ), a sytuacji, w ktorych mi tylek zarzucilo mialem moze ze 2 (na starych oponach, wiec moze tu jest klucz?), zima natomiast... nie ma co mowic, trzeba o wiele bardziej uwazac (oprocz ABSu nie mam innych systemow zlosnik.gif ), ale chyba latwiej wyjsc z poslizgu hmm.gif

wazne, zeby poznac jak samochod sie zachowuje (pusty, duzy plac i jazda bokiem- to nie tylko zabawa czy wyglupy, ale tez nauka cool.gif )

Napisano

Quote:

To, że potrafimy jeździć "pełnymi bokami" na szerokim parkingu pod hipermarketem nie ma nic wspólnego z niespodziewanym poślizgiem na wąskiej, ruchliwej i dziurawej drodze.


Imho sedno sprawy.

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

Zgadzam sie, w przypadku moim (Duzy Fiat) i zony (Polonez), jezdzilo nam sie tymi samochodami srednio, natomiast przesiadka do przednionapedowego Trabanta zaowocowala, wieksza przyjemnoscia z prowadzenia autka 270751858-jezyk.gifwink.gif, potem Skoda Felicia, Ford Escort, Mazda 121 a teraz Opel Astra - poza tym ostatnim, ktorego dopiero rejestrujemy i nie mielismy jeszcze okazji zzyc sie z nim bardziej, jezdzilo nam sie o wiele przyjemniej niz tylnonapedowkami 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Ja wiem, ze zaraz pojawia sie glowy, ze nei mozna Kanciaka czy Poldka, porownywac do nowoczesnego BMW, tylko ile nowoczesnych BMW jezdzi po naszych drogach, zwlaszcza w posiadaniu mlodych i gniewnych? 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Chyba IMHO bardziej te, bardzo czesto jezdzace "sztrucle" zlosnik.gif, mozna porownac do naszego Escorta z 92 roku, czy Mazdy 121 z 93, niz do nowoczesnych konstrukcji z konca lat 10-tych 21 wieku zlosnik.gif

Czesto gesto IMHO nie maja one prawie zadnej ochrony biernej a jak juz maja to najczesciej niesprawna 270751858-jezyk.gif

PS To mi przypomnialo, ze musze zaraz po rejestacji, pojechac do serwisu i podlaczyc nasza Asterke pod kompa, czy wszystko z ABS-em i poduchami w porzadku grinser006.gif

Napisano

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

A wg. mnie niewiele. To, ze gina mlodzi jest wypadkowa ogolnego przeginania (niewazne jakim napedem) plus z reguly sztruclowatym stanem auta, ktorym jada. Ale czy to Golf czy E30 to nie robi wiekszej roznicy.

Dla mnie przesiadka po wielu FWD, a potem takim jednym ostrym, japonskim 4x4 do RWD byla najlepsza decyzja w zyciu...wreszcie prawdziwa przyjemnosc z jazdy. Jakichkolwiek systemow poza ABS w nim nie stwierdzono grinser006.gif

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

Przypadku sliskiej nawierzchni mozna powiedziec ze tyl naped nie wybacza bledow i nie toleruje debili. Ja bym osobiscie poszukal bym przyczyn wypadkow w glupocie.

Napisano

> Przypadku sliskiej nawierzchni mozna powiedziec ze tyl naped nie wybacza bledow i nie toleruje

> debili. Ja bym osobiscie poszukal bym przyczyn wypadkow w glupocie.

ok.gifok.gifok.gif

Napisano

> Ja wiem, ze zaraz pojawia sie glowy, ze nei mozna Kanciaka czy Poldka, porownywac do nowoczesnego

> BMW, tylko ile nowoczesnych BMW jezdzi po naszych drogach, zwlaszcza w posiadaniu mlodych i

> gniewnych?

W porownaniu do Poloneza czy kanciaka to nawet e30 jest samochodem nowczesnym. I pisze to bez ironii. Porownujac zawieszenia w tych autach latwo zauwazyc, ze rodzime samochody sa dosc daleko w tyle...

Napisano

> W porownaniu do Poloneza czy kanciaka to nawet e30 jest samochodem nowczesnym. I pisze to bez

> ironii. Porownujac zawieszenia w tych autach latwo zauwazyc, ze rodzime samochody sa dosc

> daleko w tyle...

Zgoda, tylko zobacz kto nimi jezdzi i jak jezdzi zlosnik.gif I jakie samochody najczesciej laduja na latarni zlosnik.gif

W sumie najbardziej zgadzam sie z tym postem matadoraRS:

"Przypadku sliskiej nawierzchni mozna powiedziec ze tyl naped nie wybacza bledow i nie toleruje debili. Ja bym osobiscie poszukal bym przyczyn wypadkow w glupocie." zlosnik.gif

Napisano

> Quote:

> Praca dziennikarza motoryzacyjnego ma wiele zalet, ale wiąże się z nią również kilka przykrych

> obowiązków. Jednym z nich jest publikowanie informacji o wypadkach drogowych.

> artykuł na Interii

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

Tu jest podana dokladna odpowiedz na pytanie o zrodlo problemu:

Quote:

Niestety - za co winę ponosi m.in. system szkolenia - wielu młodych kierowców nie dorasta swoimi umiejętnościami do możliwości ich samochodów, czego efekty codziennie widzimy w policyjnych statystykach.


To, ze mlodzi gniewni wybioeraja BMW jest naturalna konsekwencja tego, ze sa samochody oferujace najlepsze osiagi w stosunku do kosztow.

A czy sa trudne do opanowania? Gdyby dac niedoswiadczonemu kierowcy 200 konne FWD pozbawione wszystkiego poza ABS to bardzo szybko mozna by sie przekonac, ze przedni naped ma cala mase wad i potrafi byc bardzo trudny w opanowaniu.

Napisano

Wiele osób które już kupiły swoje upragnione tylno napędowe auto, nie przykłada uwagi np do stanu ogumienia, zawieszenia, hamulców - ogólnego stanu technicznego pojazdu.

To że nie myślą o innych użytkownikach drogi albo o sobie, to już inny temat. Przecież te auta z artykułu same nie jeżdżą wink.gif

Jeszcze inna sprawą jest brak miejsc do nauki jazdy w niebezpiecznych warunkach pogodowych, czy choćby takich, w których można się "wyszaleć".

Składając to wszystko w całość, jest niezbyt miły efekt, czasami widoczny na drogach.

Napisano

> Zgoda, tylko zobacz kto nimi jezdzi i jak jezdzi I jakie samochody najczesciej laduja na latarni

Wyobraz sobie, ze masz 20 tys zl i szukasz auta o osiagach lepszych niz przecietne. Przegladnij ogloszenia - szybko zauwazysz, ze wybor jest bardzo maly i tak naprawde masz do wyboru 3-4 auta. Sa to e30, e36, s13... i tyle?

Szybkiej oski za ta kase nie kupisz, tym bardziej, ze wiekszosc z nich nie ma wiecej niz circa 150KM. Szybkiego AWD tez za to nie kupisz.

BMW jest naturalna konsekwencja tego, ze laczy przyzwoite osiagi z niewygorowana cena zakupu i utrzymania oraz duza niezawodnoscia.

> W sumie najbardziej zgadzam sie z tym postem matadoraRS:

> "Przypadku sliskiej nawierzchni mozna powiedziec ze tyl naped nie wybacza bledow i nie toleruje

> debili. Ja bym osobiscie poszukal bym przyczyn wypadkow w glupocie."

W przypadku sliskiej nawierzchni przodf wybacza tak samo malo bledow. Tak naprawde nie gra roli czy wytniesz bokiekm w drzewo (bo tyl poplynal) czy przodem (bo auto pojechalo na wprost). Mocna przednionapedowka pozbawiona elektroniki to tez nie jest autko ktore opanuje kazdy. tyle, ze mocnych przednionapedowek jest malo.

Napisano

Witam.

Prawda jest smutna. Zbyt wielu z nas, ma się za mistrzów kierownicy. Nie jest ważne ile masz "szmocy" pod maską. Na rondzie, przy mokrej nawierzchni równie dobrze można się rozbić SC mając założone np. Dębica Vivo przy 30km/h, jak i BMW e36 czy innym bolidem tylno napędowym gdzie opony pamiętają jeszcze czasy świetności tego samochodu, amory dawno już zapomniały czym jest olej, a przerdzewiała na wylot podłoga nie zapewnia już takiej sztywności jak kiedyś. Ważne jest kto siedzi za kółkiem i czy zdaje sobie sprawę z swoich ograniczeń i ograniczeń auta, które najczęściej wynikają z "braku funduszy" na doprowadzenie auta do stanu używalności ok.gif Można też spojrzeć z drugiej strony, gdzie zamiast dedykowanych amorów, sprężyn zakłada się jakiś "chłam" obniżający za 400zł, czy super "gwint" za 1200 zł. Prowadzenie auta potrafi zmienić się o 180 st.

Napisano

Z dwojga złego, "bezpieczniej" uderzyć przodem, jak bokiem. Troszkę więcej "blachy" do "amortyzacji" .

Napisano

> Można też spojrzeć z drugiej strony, gdzie zamiast dedykowanych amorów, sprężyn zakłada się

> jakiś "chłam" obniżający za 400zł, czy super "gwint" za 1200 zł. Prowadzenie auta potrafi

> zmienić się o 180 st.

Prawda. jak ostatnio to tlumaczylem znajomemu to mi powiedzial, ze trwonie kase. Bo ja wydaje na jakies "wyczynowe" czesc, tkrych mozliwosci i tak nigdy nie wykorzystam. On tak trwonic nie zamierza. Woli kupic tani zamiennik bo jest wystarczajaco dobry.

Napisano

> Z dwojga złego, "bezpieczniej" uderzyć przodem, jak bokiem. Troszkę więcej "blachy" do

> "amortyzacji" .

Z dwojga zlego w ogole nie uderzyc.

Prawda jest taka, ze mit latwosci opanowania przedniego napedu jest bardzo silny i bardzo mylacy. Opowiesci o przednim napedzie, ktory "wyciagnie" z poislizgu to bzdura. Upraszczanie, ze odejmiemy na moment gazu i auto znow zrobi sie sterowne to uproszczenie tak proste ze niemal prostackie.

O ile tylny naped wymaga w pierwszej fazie poslizgu refleksu (zalozenie kontry) to przedni wymaga nie tylko refleksu ale i trzezwego myslenia (odpuszcenie gazu i wyprostowanie do punktu zlapania przyczepnosci) a o to baaardzo trudno w sytuacji podbramkowej gdy mimo skreconych kol samochod leci na drzewo czy innego uzytkownika ruchu.

Napisano

> Wyobraz sobie, ze masz 20 tys zl i szukasz auta o osiagach lepszych niz przecietne. Przegladnij

> ogloszenia - szybko zauwazysz, ze wybor jest bardzo maly i tak naprawde masz do wyboru 3-4

> auta. Sa to e30, e36, s13... i tyle?

> Szybkiej oski za ta kase nie kupisz, tym bardziej, ze wiekszosc z nich nie ma wiecej niz circa

> 150KM. Szybkiego AWD tez za to nie kupisz.

Wybacz, ale jak jestem niedoswiadczonym kierowca to nie kupuje Ferrari na pierwszy samochod do nauki jazdy zlosnik.gif

> BMW jest naturalna konsekwencja tego, ze laczy przyzwoite osiagi z niewygorowana cena zakupu i

> utrzymania oraz duza niezawodnoscia.

> W przypadku sliskiej nawierzchni przodf wybacza tak samo malo bledow. Tak naprawde nie gra roli czy

> wytniesz bokiekm w drzewo (bo tyl poplynal) czy przodem (bo auto pojechalo na wprost). Mocna

> przednionapedowka pozbawiona elektroniki to tez nie jest autko ktore opanuje kazdy. tyle, ze

> mocnych przednionapedowek jest malo.

Zgoda, tylko po pierwsze patrz odpowiedz wyzej, a po drugie moim zdaniem, jak i zdaniem kilku kolegow tylnonapedowka jest jednak bardziej niebezpieczna na sliskim. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Wybacz, ale jak jestem niedoswiadczonym kierowca to nie kupuje Ferrari na pierwszy samochod do

> nauki jazdy

I tu dotykasz zrodla problemu. Ty pownienes sie nauczyc jezdzic na kursie jazdy. Tym czasem na kursie jazdy uczysz sie jak zdac egzamin. Nauke jazdy zaczynasz pozniej, przewaznie sam i bez wsparcia jakiegokolwiek instruktora. fatalny poziom szkolenia pokazuja statystki wypadkow.

W przypadku motocykli jest to widoczne jeszcze bardziej. Tam fatalne wszkolenie zbiera o wiele wieksze zniwo.

> Zgoda, tylko po pierwsze patrz odpowiedz wyzej, a po drugie moim zdaniem, jak i zdaniem kilku

> kolegow tylnonapedowka jest jednak bardziej niebezpieczna na sliskim.

Moim zdaniem nie, jesli osoba jadaca zna chociazby podstawy zasad rzadzacych autem w czasie jazdy. Olbrzymia ilosc niekontrolowanych sytuacji jest spwodowana podstawowymi bledami kierwocy. Tyle, ze o tym czego trzeba unikac czy nie prowokowac nikt ich nie uczy. Wazniejsze jest "jak slupek bedzie na srodku szyby to odbijesz caly w prawo i wjezdzasz do zatoczki".

Napisano

> Z dwojga zlego w ogole nie uderzyc.

> Prawda jest taka, ze mit latwosci opanowania przedniego napedu jest bardzo silny i bardzo mylacy.

> Opowiesci o przednim napedzie, ktory "wyciagnie" z poislizgu to bzdura. Upraszczanie, ze

> odejmiemy na moment gazu i auto znow zrobi sie sterowne to uproszczenie tak proste ze niemal

> prostackie.

> O ile tylny naped wymaga w pierwszej fazie poslizgu refleksu (zalozenie kontry) to przedni wymaga

> nie tylko refleksu ale i trzezwego myslenia (odpuszcenie gazu i wyprostowanie do punktu

> zlapania przyczepnosci) a o to baaardzo trudno w sytuacji podbramkowej gdy mimo skreconych kol

> samochod leci na drzewo czy innego uzytkownika ruchu.

A ja uwazam ze to tylko teoria i przy komputerze wszystko wydaje sie proste.

sztuka jest tak jechac aby w poslizg nie wpasc, bo najczesciej jest juz za pozno na reakcje a drzewa za blisko. Stad tyle tragedii na drodze bo kazdy wie co zrobic w teorii a w praktyce brakuje doswiadczenia i czasu.

Napisano

> A ja uwazam ze to tylko teoria i przy komputerze wszystko wydaje sie proste.

> sztuka jest tak jechac aby w poslizg nie wpasc, bo najczesciej jest juz za pozno na reakcje a

> drzewa za blisko. Stad tyle tragedii na drodze bo kazdy wie co zrobic w teorii a w praktyce

> brakuje doswiadczenia i czasu.

Dlatego tez uwazam ze na kursach na L powinny byc obowiazkowe jazdy na "rolkach" i nauka zachowan pojazdu w poslizgu.

Napisano

> Dlatego tez uwazam ze na kursach na L powinny byc obowiazkowe jazdy na "rolkach" i nauka zachowan

> pojazdu w poslizgu.

Jasne:) ale aby swiat byl idelany duzo osob jeszcze zginie skromny.gif

Napisano

> A ja uwazam ze to tylko teoria i przy komputerze wszystko wydaje sie proste.

> sztuka jest tak jechac aby w poslizg nie wpasc, bo najczesciej jest juz za pozno na reakcje a

> drzewa za blisko. Stad tyle tragedii na drodze bo kazdy wie co zrobic w teorii a w praktyce

> brakuje doswiadczenia i czasu.

Dlatego napisalem . Sytuacje podbramkowe sa w wiekszosci wypadkow nieswiadomie sprowokowane przez kierowce. Na kursie jazdy pownien sie o tym uczyc i wiedziec, ze np jadac po sniegu i gwlatownie zmieniajac obciazenie doprowadzi do poslizgu. A ze poziom szkolenia jest taki jaki jest to statystyki sa jakie sa.

Napisano

> Dlatego tez uwazam ze na kursach na L powinny byc obowiazkowe jazdy na "rolkach" i nauka zachowan

> pojazdu w poslizgu.

I duzo wiecej teorii i praktyki na temat zasad jakie rzadza pojazdem w ruchu.

Napisano

> I duzo wiecej teorii i praktyki na temat zasad jakie rzadza pojazdem w ruchu.

Ale fizyka jest w szkole grinser006.gif

Napisano

> Ale fizyka jest w szkole

No i? Moj mistrz oprowadzajac mnie pierwszy raz po warsztacie powiedzil:

-"Spojrz, znajdziesz tu kazde narzedzie jakie moze byc Ci potrzebne. Znajdziesz tez sporo instrukcji i informacji na papierze... Ale tak dlugo jak nie bedziesz umial tego zastosowac do rozwiazania konkretnego problemu, tak dlugo to wszystko bedzie calkowicie bezuzyteczne."

Odniesc to do tego co jest wykladane w szkole a potem popros kogos kto ma 5 z fizyki aby wytlumaczyl Ci dlaczego gwaltowne ujecie gazu w zakreci zakonczy sie poslizgiem.

Napisano

> I tu dotykasz zrodla problemu. Ty pownienes sie nauczyc jezdzic na kursie jazdy. Tym czasem na

> kursie jazdy uczysz sie jak zdac egzamin. Nauke jazdy zaczynasz pozniej, przewaznie sam i bez

> wsparcia jakiegokolwiek instruktora. fatalny poziom szkolenia pokazuja statystki wypadkow.

> W przypadku motocykli jest to widoczne jeszcze bardziej. Tam fatalne wszkolenie zbiera o wiele

> wieksze zniwo.

Dokladnie tak samo mysle i juz nie raz o tym pisalem, ze na kursie uczy sie parkowania a nie jazdy samochodem, nie umiejac parkowac poobcieram swoj i cudzy samochod, nie umiejac jezdzic zabije siebie i/lub innych.

> Moim zdaniem nie, jesli osoba jadaca zna chociazby podstawy zasad rzadzacych autem w czasie jazdy.

> Olbrzymia ilosc niekontrolowanych sytuacji jest spwodowana podstawowymi bledami kierwocy.

> Tyle, ze o tym czego trzeba unikac czy nie prowokowac nikt ich nie uczy. Wazniejsze jest "jak

> slupek bedzie na srodku szyby to odbijesz caly w prawo i wjezdzasz do zatoczki".

Ano wlasnie, jak dla mnie to kurs prawa jazdy powinien objac zarowno rozne warunki atmosferyczne w roznych porach roku, jak i nauke jazdy zarowno w miescie (ronda, tramwaaje, wiele pasow) jak i poza miastem (bezpieczna i plynna, stosunowo szybka jazda)

Napisano

> O ile tylny naped wymaga w pierwszej fazie poslizgu refleksu (zalozenie kontry) to przedni wymaga

> nie tylko refleksu ale i trzezwego myslenia (odpuszcenie gazu i wyprostowanie do punktu

> zlapania przyczepnosci) a o to baaardzo trudno w sytuacji podbramkowej gdy mimo skreconych kol

> samochod leci na drzewo czy innego uzytkownika ruchu.

Zgadzam się. Zwłaszcza "odkręcenie kółka" w FWD przy poślizgu, w sytuacji kryzysowej, jest wyczynem ok.gif Większość ludzi skręci koła do oporu i zacznie "płożyć" ok.gif

Napisano

> Zgadzam się. Zwłaszcza "odkręcenie kółka" w FWD przy poślizgu, w sytuacji kryzysowej, jest wyczynem

> Większość ludzi skręci koła do oporu i zacznie "płożyć"

coz... jedyna pocieszajaca rzecz - coraz mniejszy % aut nie ma ESP (i odpowiedników). innej drogi nie ma.

nie wierze w realność zmiany systemu edukacji, w sposób taki aby zapobiegac głupocie podczas sytuacji kryzysowych

1. nie każdy ma predyspozycje do jazdy wogole - ludzie robia po dodatkowe 30 godzin na ulicy i ledwo jezdza. a wez teraz naucz ich prowadzic auto bokiem - zaczna sie zawaly w Lkach smile.gif

2. jak sprawdzisz i wielokrotnie powtorzysz scenariusz, gdzie reagujesz na zdarzenie na ktore nie jestes przygotowany pod wplywem stresu? na placu? na przygotwanej nawierzchni - to nie to samo.

Napisano

> coz... jedyna pocieszajaca rzecz - coraz mniejszy % aut nie ma ESP (i odpowiedników). innej drogi

> nie ma.

> nie wierze w realność zmiany systemu edukacji, w sposób taki aby zapobiegac głupocie podczas

> sytuacji kryzysowych

> 1. nie każdy ma predyspozycje do jazdy wogole - ludzie robia po dodatkowe 30 godzin na ulicy i

> ledwo jezdza. a wez teraz naucz ich prowadzic auto bokiem - zaczna sie zawaly w Lkach

> 2. jak sprawdzisz i wielokrotnie powtorzysz scenariusz, gdzie reagujesz na zdarzenie na ktore nie

> jestes przygotowany pod wplywem stresu? na placu? na przygotwanej nawierzchni - to nie to

> samo.

Kluczem jest uczenie jakie sytuacje inicjuja poslizg. Nie zrobisz z kazdego kierowcy mistrza prowadzacego bokiem. Mimo to wazne jest uczenie jak unikac bo tak naprawde lwia czesc poslizgow jest do unikniecia.

Pomysl - olbrzymia ilosc osob nie ma rpedyspozycji do gotowania ale sie w kuchni nie parzy wrzatkiem. Sa nauczeni czego unikac wink.gif

Napisano

Ja powiem tylko tyle, ze mam prawo jazdy juz dosc dlugo. Przejechalem wiele kilometrow i nie czuje sie na silach aby uczyc kogos jezdzic.

A nauke jazdy prowadzi moja sasiadka, ktora pojecie o samochodach ma jak niedzwiedz na gwiazdach. Jak ktos taki moze ksztalcic kierowcow.

Wiec czego wymagac, bedzie jak bedzie miemjmy tylko nadzieje, ze teoria ewolucji zrobi swoje i usuna sie ze spoleczenstwa bez postronnych ofiar.

Napisano

> Ja powiem tylko tyle, ze mam prawo jazdy juz dosc dlugo. Przejechalem wiele kilometrow i nie czuje

> sie na silach aby uczyc kogos jezdzic.

> A nauke jazdy prowadzi moja sasiadka, ktora pojecie o samochodach ma jak niedzwiedz na gwiazdach.

> Jak ktos taki moze ksztalcic kierowcow.

> Wiec czego wymagac, bedzie jak bedzie miemjmy tylko nadzieje, ze teoria ewolucji zrobi swoje i

> usuna sie ze spoleczenstwa bez postronnych ofiar.

Wiem, bylem uczony przez osobe o podobynch kwalifikacjych sciana.gif

Napisano

> Kluczem jest uczenie jakie sytuacje inicjuja poslizg. Nie zrobisz z kazdego kierowcy mistrza

> prowadzacego bokiem. Mimo to wazne jest uczenie jak unikac bo tak naprawde lwia czesc

> poslizgow jest do unikniecia.

moim zdanie to walka z wiatrakami... łatwo powiedzieć "uczenie" - a teraz wyobraź sobie jak realne jest wprowadzenie systemu szkolenia ktory na to pozwoli... pamietaj - ma byc tanio, szybko i dostosowanie do poziomu ogółu... popyt na kursy jest duzy...

a teraz wyobraz sobie sytuacje ze wszystkie szkoly maja infrastrukture (troleje, przygotowane tory z matami poslizgowymi itp) i samochody FWD, RWD i AWD do nauki... ile godzin musialbys z jezdzic? ile by Cie to kosztowało?

do tego jaki raban by sie podniosl wsrod ludzi ktorzy kupia matiza i nie obchodzi ich kwestia AWD i RWD na sniegu, i nie chca za to placic...

podzielic bardziej typy prawa jazdy (na rodzaj napedu)? itp itd.

awykonalne w rozsądnej postaci...

> Pomysl - olbrzymia ilosc osob nie ma rpedyspozycji do gotowania ale sie w kuchni nie parzy

> wrzatkiem. Sa nauczeni czego unikac

aha... i rozumiem ze w kuchni nagle wypada Ci dziecko przed kuchenke jak idziesz z wrzątkiem, do tego idziesz po oblodzonym i w papciach i umiesz tak wymanewrowac garnek, zeby siebie i jego nie oblac? tam masz pawie 100% kontrole nad otoczeniem a i tak zdarzaja sie wypadki.

na ulicy - sory... tir jedzie, jest zima, masz ok 2 sekund na reakcje...

Napisano

> Wg mnie coś prawdy w tym jest. Nie sądzicie?

ok.gif

Przecenianie swoich umiejętności+tylny napęd = nie wróży zbyt wiele swieca.gif

Przykłady z mojej okolicy...

jakiś tekst

jakiś tekst

jakiś tekst

Nie jestem przeciwnikiem RWD ale trzeba wiedzieć jak tym należy jeździć i jak takie auto się zachowuje.

Napisano

>

> Ano wlasnie, jak dla mnie to kurs prawa jazdy powinien objac zarowno rozne warunki atmosferyczne w

> roznych porach roku, jak i nauke jazdy zarowno w miescie (ronda, tramwaaje, wiele pasow) jak i

> poza miastem (bezpieczna i plynna, stosunowo szybka jazda)

Zastanów się ile taki kurs by kosztował i kogo było by wtedy stać na prawo jazdy.

Napisano

> moim zdanie to walka z wiatrakami... łatwo powiedzieć "uczenie" - a teraz wyobraź sobie jak realne

> jest wprowadzenie systemu szkolenia ktory na to pozwoli... pamietaj - ma byc tanio, szybko i

> dostosowanie do poziomu ogółu... popyt na kursy jest duzy...

> a teraz wyobraz sobie sytuacje ze wszystkie szkoly maja infrastrukture (troleje, przygotowane tory

> z matami poslizgowymi itp) i samochody FWD, RWD i AWD do nauki... ile godzin musialbys z

> jezdzic? ile by Cie to kosztowało?

> do tego jaki raban by sie podniosl wsrod ludzi ktorzy kupia matiza i nie obchodzi ich kwestia AWD i

> RWD na sniegu, i nie chca za to placic...

> podzielic bardziej typy prawa jazdy (na rodzaj napedu)? itp itd.

> awykonalne w rozsądnej postaci...

> aha... i rozumiem ze w kuchni nagle wypada Ci dziecko przed kuchenke jak idziesz z wrzątkiem, do

> tego idziesz po oblodzonym i w papciach i umiesz tak wymanewrowac garnek, zeby siebie i jego

> nie oblac? tam masz pawie 100% kontrole nad otoczeniem a i tak zdarzaja sie wypadki.

> na ulicy - sory... tir jedzie, jest zima, masz ok 2 sekund na reakcje...

Wiesz zer dorabiasz niepotrzebne problemy? Niemiecki system uczenia nie ma mat poslizgowych ani torow czy aut o roznyvch zrodlach anpedu a mimo to wypadki wsrod zielonych sa sporo rzadsze. Jak widac mozna i da sie.

Napisano

> Przypadku sliskiej nawierzchni mozna powiedziec ze tyl naped nie wybacza bledow i nie toleruje

> debili. Ja bym osobiscie poszukal bym przyczyn wypadkow w glupocie.

ok.gif

Napisano

> Zastanów się ile taki kurs by kosztował i kogo było by wtedy stać na prawo jazdy.

No wlasnie nie wiem, ale slyszalem, ploty, ze ponoc w Arabii Saudyjskiej albo umiesz jezdzic bardzo dobzre albo wcale nie jezdzisz zlosnik.gif

Dlaczego wszystko co dotyczy naszego bezpieczenstwa musi sie krecic wokol pieniedzy? A na na nowe fotoradary pieniadze sie znalazly? ITD ITP Moze zamiast z uporem maniaka, oszoloma i fanatyka, rzucac ludziom kamienie pod nogi, zwiekszac w nieskonczonosc podatki i roznorakie oplaty dla kierowcow, rowniez z ceny paliwa (akcyza i podatek drogowy) zainwestowac wreszcie w drogi, dofinansowac kursy na prawa jazdy, zainwestowac w porzadne szkolenie policjantow, zmienic prawo - ponoc jestesmy w Unii, to skoro nasze barany z rzadu, IMHO w przewazajacej czesci, oderwane granatem od pluga, nie umieja tego zrobic, to moze niech podpytaja w innych krajach Unii, tam gdzie jest to zrobione dobrze, co sie przedklada na wymierne efekty - jak to trzeba zrobic? grinser006.gif

Napisano

> Wiesz zer dorabiasz niepotrzebne problemy?

nieprawda...

podaj statystyki - chetnie poczytam... tylko takie gdzie jest wyrazna korelacja z typem napedu auta, jego wiekiem...

takie same poprosze dla polski...

> Niemiecki system uczenia nie ma mat poslizgowych ani

> torow czy aut o roznyvch zrodlach anpedu a mimo to wypadki wsrod zielonych sa sporo rzadsze.

> Jak widac mozna i da sie.

a pewnie nie ma to nic do rzeczy ze:

1. tam pewnie sredni wiek auta to 50% naszego

2. maja lepsze drogi?

3. kultura na drodze w polsce jest troche blizej tej wloskiej i portugalskiej niz niemieckiej - tego nie zmienisz, to taka cecha narodowa

czyli wg powyzszego (zwłaszcza 3) - system szkolenia raczej niewiele ma tu do rzeczy.

Napisano

> No wlasnie nie wiem, ale slyszalem, ploty, ze ponoc w Arabii Saudyjskiej albo umiesz jezdzic bardzo

> dobzre albo wcale nie jezdzisz

> Dlaczego wszystko co dotyczy naszego bezpieczenstwa musi sie krecic wokol pieniedzy? A na na nowe

> fotoradary pieniadze sie znalazly? ITD ITP Moze zamiast z uporem maniaka, oszoloma i fanatyka,

> rzucac ludziom kamienie pod nogi, zwiekszac w nieskonczonosc podatki i roznorakie oplaty dla

> kierowcow, rowniez z ceny paliwa (akcyza i podatek drogowy) zainwestowac wreszcie w drogi,

> dofinansowac kursy na prawa jazdy, zainwestowac w porzadne szkolenie policjantow, zmienic

> prawo - ponoc jestesmy w Unii, to skoro nasze barany z rzadu, IMHO w przewazajacej czesci,

> oderwane granatem od pluga, nie umieja tego zrobic, to moze niech podpytaja w innych krajach

> Unii, tam gdzie jest to zrobione dobrze, co sie przedklada na wymierne efekty - jak to trzeba

> zrobic?

na Utopie w polsce pewnie trzeba jeszcze ze 20 lat poczekać zeby.GIF ale Tusk juz na tym pracuje smile.gif

Napisano

> Wiesz zer dorabiasz niepotrzebne problemy? Niemiecki system uczenia nie ma mat poslizgowych ani

> torow czy aut o roznyvch zrodlach anpedu a mimo to wypadki wsrod zielonych sa sporo rzadsze.

> Jak widac mozna i da sie.

A czasem nie ma w niemczech ostrzejszych mandatow i restrykcji jezeli ktos nagminnie lamie przepisy?

Napisano

> na Utopie w polsce pewnie trzeba jeszcze ze 20 lat poczekać ale Tusk juz na tym pracuje

Powiedz mi dlaczego w innych krajach europejskich sie da, tylko u nas sie nigdy nic nie oplaca? sciana.gif

Napisano

> podaj statystyki - chetnie poczytam... tylko takie gdzie jest wyrazna korelacja z typem napedu

> auta, jego wiekiem...

> takie same poprosze dla polski...

Powiem szczerze, ze nie chce mi sie szukac. Cala noc bylem w pracy - upraszam zrozumienia. mimo to uwazam, ze naped nie ma nic do rzeczy w tym wypadku. Mlodym po prostu brakuje umiejetnosci i doswiadczenia. W inynch krajach jezdzi po drgoach tak smao duzo BMW jak w PL.

> a pewnie nie ma to nic do rzeczy ze:

> 1. tam pewnie sredni wiek auta to 50% naszego

To przyjdzie z czasem

> 2. maja lepsze drogi?

To rowniez

> 3. kultura na drodze w polsce jest troche blizej tej wloskiej i portugalskiej niz niemieckiej -

> tego nie zmienisz, to taka cecha narodowa

> czyli wg powyzszego (zwłaszcza 3) - system szkolenia raczej niewiele ma tu do rzeczy.

Kultura jazdy wynika miedzy innymi ze szkolenia.

Napisano

> Powiedz mi dlaczego w innych krajach europejskich sie da, tylko u nas sie nigdy nic nie oplaca?

co masz teraz na mysli?

Napisano

> A czasem nie ma w niemczech ostrzejszych mandatow i restrykcji jezeli ktos nagminnie lamie

> przepisy?

Sa.

Napisano

> co masz teraz na mysli?

Napisalem dluzszy wywod, a Ty skomentowales to nawiazujac do Utopii zlosnik.gif To sie zapytowuje - czemu tak jest? zlosnik.gif

Napisano

> Powiem szczerze, ze nie chce mi sie szukac. Cala noc bylem w pracy - upraszam zrozumienia. mimo to

> uwazam, ze naped nie ma nic do rzeczy w tym wypadku. Mlodym po prostu brakuje umiejetnosci i

> doswiadczenia. W inynch krajach jezdzi po drgoach tak smao duzo BMW jak w PL.

ok.gifok.gif tak po zastanowieniu - to ze mlodzi powoduja wypadki to jest norma - niezaleznie od kraju (hormony itp) - najlepiej widac to po stawkach ubezpieczen smile.gif nie wazne jaki kraj i system szkolenia - maja kilkukrotnie wyzsze stawki...

szkolenie szkoleniem - kurs trwa 20 godzin... jak juz masz prawko: to 20 godizn w samochodzie zrobisz sobie w 2 tygodnie... pojezdzisz rok - doswiadczenie rosnie...

doszkalanie w szkole jazdy - twoj wybor, są odpowiednie miejsca i firmy.

kultura i szacunek dla przepisow jest tu kluczem...

> To przyjdzie z czasem

> To rowniez

oby smile.gif

> Kultura jazdy wynika miedzy innymi ze szkolenia.

moim zdaniem nie bardzo... na szkoleniu nie przekraczasz predkosci, jezdzisz grzecznie - natomiast jak tylko wsiadasz do swojego/czyjegos auta - przepisy przestaja istniec... bo taka jest nasza mentalnosc... pewnie kilku pokolen, dobrze pokierowanych by trzeba zeby to zmienic...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.