Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jak zwalczyc purchel na nadkolu?

Featured Replies

Napisano

Szukam od 2 h na forum lakierowanki.info i tutaj, ale nie moge znalezc nic na czym moglbym sie wzorowac jedni polecaja drogie: jakiś tekst i mowia ze brunox epoxy to syf, inni mowia ze brunox jest super... moze ktos z was szukal ostatnio informacji tego typu i moze pomoc jakas sensowna metode wskazac?

Napisano

> Szukam od 2 h na forum lakierowanki.info i tutaj, ale nie moge znalezc nic na czym moglbym sie

> wzorowac jedni polecaja drogie: jakiś tekst i mowia ze brunox epoxy to syf, inni mowia ze

> brunox jest super... moze ktos z was szukal ostatnio informacji tego typu i moze pomoc jakas

> sensowna metode wskazac?

ja zawsze papier ścierny, na to brunox, na to podkład, na to szpachla, na to lakier

Napisano

> ja zawsze papier ścierny, na to brunox, na to podkład, na to szpachla, na to lakier

I za rok masz jeszcze większą dziurę dookoła miejsca które naprawiałeś zlosnik.gif.

Jak ognisko korozji nie jest duże i rozległe, tylko punktowy dziad, to najlepiej jest wgnieść go do wewnątrz razem ze zdrową blacha naokoło w promieniu 1 cm tworząc krater lub lej, potem całkowicie usunąć zardzewiałą blache rozwiercając ognisko korozji, zaślepić od tyłu i powstały dołek wypełnić szpachlą. Tak zrobiona zaprawka wytrzyma lata, zanim rdza wyjdzie na zewnątrz. Metoda raczej na punktowe wykwity ze względu na pracochłonność i konieczne umiejętności plastyczne zlosnik.gif, ale sprawdza sie tez na dużych powierzchniach typu progi, nadkola w Astrach hehe.gif czy wyjście tylnej wycieraczki w Golfach/Corsach biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> I za rok masz jeszcze większą dziurę dookoła miejsca które naprawiałeś .

> Jak ognisko korozji nie jest duże i rozległe, tylko punktowy dziad, to najlepiej jest wgnieść go do

> wewnątrz razem ze zdrową blacha naokoło w promieniu 1 cm tworząc krater lub lej, potem

> całkowicie usunąć zardzewiałą blache rozwiercając ognisko korozji, zaślepić od tyłu i powstały

> dołek wypełnić szpachlą. Tak zrobiona zaprawka wytrzyma lata, zanim rdza wyjdzie na zewnątrz.

> Metoda raczej na punktowe wykwity ze względu na pracochłonność i konieczne umiejętności

> plastyczne , ale sprawdza sie tez na dużych powierzchniach typu progi, nadkola w Astrach

> czy wyjście tylnej wycieraczki w Golfach/Corsach

za pozno -4x3cm... zlosnik.gif

Napisano

> za pozno -4x3cm...

To też nie problem, tylko po prostu zamiast nakładać cienką warstwę brunoxów, szpachli, podkładów i lakierów spod której i tak zaraz wyjdzie rdza, trzeba to zagłębić wklepując na dwa czy trzy milimetry i zaszpachlować, ale tak żeby naokoło pod szpachla był minimum centymetr zdrowej blachy z fabrycznym lakierem.

Napisano

i dawać szpachle robiona na krzemionce a nie taka zwykłą, zwykła ciągnie wilgoć i za rok lub dwa mamy znowuż rdze

Napisano
  • Autor

> i dawać szpachle robiona na krzemionce a nie taka zwykłą, zwykła ciągnie wilgoć i za rok lub dwa

> mamy znowuż rdze

tzn jaka konkretnie...?

Napisano

> za pozno -4x3cm...

a prześwit już jest? czy nie? jeżeli nie to trzeba to zjechać do "białego mięsa" np. szlifierką listkową

następnie:

- 2 warstwy brunoxu,

- szpachla

- podkład akrylowy

- lakier

jeżeli jest prześwit to należy oczyścić do "zdrowego" , następnie podkleić od spodu taśmą samoprzylepną (papierową) co by nie było "przeciągu" spineyes.gif i całość zaciągnąć szpachlą z włóknem szklanym.

-podkład

-lakier

Najlepiej podjedź do mnie to coś zaradzimy :-)

Napisano

> tzn jaka konkretnie...?

może źle napisałem, nie szpachla a żywica z krzemionką, takie rozwiązanie stosuje się do naprawy jachtów,sam tego nie praktykowałem ale słyszałem że takie rozwiązanie jest lepsze od tradycyjnej szpachli samochodowej,z reszta widziałem efekty na kilku autach zastosowania szpachli samochodowej w rożnych warsztatach i po jakimś czasie korozja się pokazywała ponownie

Napisano

> może źle napisałem, nie szpachla a żywica z krzemionką, takie rozwiązanie stosuje się do naprawy

> jachtów,sam tego nie praktykowałem ale słyszałem że takie rozwiązanie jest lepsze od

> tradycyjnej szpachli samochodowej,z reszta widziałem efekty na kilku autach zastosowania

> szpachli samochodowej w rożnych warsztatach i po jakimś czasie korozja się pokazywała

> ponownie

bo jak nawalili kitu na rdzę to i później wychodzą kwiatki! po to są właśnie podkłady reaktywne (np.brunox , kortanin F) co by się przed takimi niespodziankami zabezpieczyć...

Napisano

> bo jak nawalili kitu na rdzę to i później wychodzą kwiatki! po to są właśnie podkłady reaktywne

> (np.brunox , kortanin F) co by się przed takimi niespodziankami zabezpieczyć...

może i masz racje ale chyba zakład który się zajmuje takimi naprawami to ma jakieś rozeznanie co i jak zastosować bo maźnięcie elementu cortaninem zajmuje chwilkę, a cortanin kładzie się na zardzewiałe elementy a blacharz czyści element naprawiany do żywego, także cortanin nie ma chyba racji bytu w takim przypadku hmm.gif

Napisano

> może i masz racje ale chyba zakład który się zajmuje takimi naprawami to ma jakieś rozeznanie co i

> jak zastosować bo maźnięcie elementu cortaninem zajmuje chwilkę, a cortanin kładzie się na

> zardzewiałe elementy a blacharz czyści element naprawiany do żywego, także cortanin nie ma

> chyba racji bytu w takim przypadku

Z blacharzami różnie to bywa, a Cortanin (czy inne tego typu środki) potrzebują czasu na to żeby zadziałać i aby potem móc na to kłaść szpachlę i lakier, a który z blacharzy ma tyle czasu żeby się tym zajmować...? icon_rolleyes.gif

Napisano

> może i masz racje ale chyba zakład który się zajmuje takimi naprawami to ma jakieś rozeznanie co i

> jak zastosować bo maźnięcie elementu cortaninem zajmuje chwilkę, a cortanin kładzie się na

> zardzewiałe elementy a blacharz czyści element naprawiany do żywego, także cortanin nie ma

> chyba racji bytu w takim przypadku

weź pod uwagę fakt ,ze rdza wnika w strukturę metalu dość głęboko i biorąc pod uwagę grubość naprawianej blachy w 90% przypadków nie pozwala ona na stuprocentowe oczyszczenie powierzchni. Więc zastosowanie takiej powłoki jest jak najbardziej wskazane. W prosty sposób można to sprawdzić nakładając brunox na oczyszczoną powierzchnie. Jeżeli w tym miejscu zmieni on kolor na fioletowy, granatowy.... to oznacza to ,ze zaszła reakcja z tlenkiem metalu (rdza). Powłoka ta hamuje rozprzestrzenianie się starej i zapobiega powstawaniu nowej rdzy (działa zatem prewencyjnie).

Tak się składa ,ze akurat siedzę w tym temacie więc rozeznanie jakieś posiadam.

Napisano

> Z blacharzami różnie to bywa, a Cortanin (czy inne tego typu środki) potrzebują czasu na to żeby

> zadziałać i aby potem móc na to kłaść szpachlę i lakier, a który z blacharzy ma tyle czasu

> żeby się tym zajmować...?

dokładnie tak jest kolego... blacharz to blacharz... wyklepać i pospawać swoje musi tak czy tak... podkładowanie, szpachlowanie i lakierowanie to już jest broszka Lakiernika

Napisano

> dokładnie tak jest kolego... blacharz to blacharz... wyklepać i pospawać swoje musi tak czy tak...

> podkładowanie, szpachlowanie i lakierowanie to już jest broszka Lakiernika

Często blacharz jest również lakiernikiem... Tak czy siak nie widziałem jeszcze żadnego, który miałby czas i ochotę żeby się w takie coś bawić, zwykle robi od razu jedno za drugim (a i to niespecjalnie przykładając się) i potem trudno się dziwić, że Cortanin nie zadziałał, bo po jakimś czasie ruda wyłazi icon_rolleyes.gif

Widziałem też takie fuszerki odwalone przez blacharzy/lakierników, że taniej i lepiej byłoby samemu zainwestować w migomat, sprężarkę i pistolet i samemu to zrobić... crazy.gif

Napisano

Moja maska z samego przodu zaczęła z przodu kwitnąć purchlami na całej swojej szerokości.

Poradziłem sobie z tym w jedno popołudnie, nie licząc lakierowania.

Kupiłem tarczę szlifierską z włókna ściernego KLIK >>> (żadnych papierów ani szczotek do czyszczenia) i wyszlifowałem wszystko bardzo dokładnie do białego, nie przejmując się zbytnio, gdybym nawet miał zrobić dziurę w blasze. Lepsza dziura bez korozji, niż najmniejsze pozostawione ognisko rdzy.

Starym sposobem na moje dolegliwości jest zapomniana metoda - cynowanie.

284266360-foto2.jpg

Dobrze oczyszczoną powierzchnię ocynowałem po całości, robiąc naddatek materiału, abym miał z czego zdjąć dopasowując się do kształtu przedniej linii maski.

284266360-foto1.jpg

Do wyprowadzenia powierzchni użyłem pilnika blacharskiego tzw. raszpli. KLIK >>>

Po opiłowaniu musiałem w dwóch, czy trzech miejscach dolać nieco cyny i opiłować ponownie.

Jeśli zrobi się wszystko z wyczuciem, ilość szpachli potrzebna do wykończenia jest naprawdę symboliczna.

284266360-foto3.jpg

Po wszystkim wyglądało to tak.Gotowe do lakierowania.

Po półtora roku nie ma śladów, że było cokolwiek robione.

post-61095-14352509979228_thumb.jpg

Napisano

graf ,to jest bardzo dobry sposób na naprawę ,pod warunkiem ze nie używamy do tego lutowania kwasu tylko specjalnej pasty lutowniczej

sposób ten jest sprawdzony ale nie praktykowany przez naszych blacharzy, ale do własnoręcznego wykonania jak najbardziej

Napisano

> sposób ten jest sprawdzony ale nie praktykowany przez naszych blacharzy, ale do własnoręcznego

> wykonania jak najbardziej

bo zapomnieli już jak się okular w Syrenie lutowało do błotnika palacz.gif

Napisano
  • Autor

> a prześwit już jest? czy nie? jeżeli nie to trzeba to zjechać do "białego mięsa" np. szlifierką

> listkową

> następnie:

> - 2 warstwy brunoxu,

> - szpachla

> - podkład akrylowy

> - lakier

> jeżeli jest prześwit to należy oczyścić do "zdrowego" , następnie podkleić od spodu taśmą

> samoprzylepną (papierową) co by nie było "przeciągu" i całość zaciągnąć szpachlą z włóknem

> szklanym.

> -podkład

> -lakier

> Najlepiej podjedź do mnie to coś zaradzimy :-)

niestety bywam w Lodzi tylko w so i nd... frown.gif

Napisano
  • Autor

> Widziałem też takie fuszerki odwalone przez blacharzy/lakierników, że taniej i lepiej byłoby samemu

> zainwestować w migomat, sprężarkę i pistolet i samemu to zrobić...

wlasnie o tym mysle... zlosnik.gif pytanie tylko jaki kupic...

Napisano

Dobry sposób i patrzę, że ładnie to wyszło ok.gif Muszę przyznać, że nie znałem tej metody. Czego konkretnie używałeś do cynowania (narzędzia, materiał)? Bo szczerze powiedziawszy zainteresowała mnie ta metoda smile.gif

EDYTA: bo prawdę mówiąc to jeśli chodzi o cynowanie to ta technologia znana mi jest jedynie z elektryki/elektroniki a zwykła lutownica transformatorowa nie sądzę żeby się do tego nadawała hehe.gifok.gif

Napisano

> wlasnie o tym mysle... pytanie tylko jaki kupic...

Jeśli o to chodzi, to nie mam pojęcia niewiem.gif Trzeba byłoby zapytać kogoś kto się tym zajmuje, popytać ludzi o opinie itp. Ale z własnego doświadczenia wiem, że nie warto dawać kasy na najtańszy szajs, tylko zainwestować w nieco lepszy (aczkolwiek nadal amatorski) sprzęt waytogo.gif

Napisano

> Dobry sposób i patrzę, że ładnie to wyszło Muszę przyznać, że nie znałem tej metody. Czego

> konkretnie używałeś do cynowania (narzędzia, materiał)? Bo szczerze powiedziawszy

> zainteresowała mnie ta metoda

Lutownicę widzisz na pierwszym zdjęciu.

Jako spoiwa użyłem stopu cyna-ołów tzw. sześćdziesiątki KLIK >>>

Do przygotowania blachy użyłem płynu lutowniczego do blach stalowych dostępnego w każdym dobrym sklepie z artykułami do lutowania. Można zastosować żel do lutowania blach stalowych.

Ważne

Do zagruntowania trzeba użyć gruntu do blach ocynkowanych (do metali kolorowych) np. takiego KLIK >>>

Dopiero po takim zagruntowaniu można szpachlować i dalej... przygotowanie jak przed zwykłym lakierowaniem, podkład wypełniający i lakierowanie.

Szpachlówkę szlifujemy koniecznie na sucho, bo chłonie wodę, dalej podkład wypełniający lecimy na mokro.

Edit:

Do zmycia powierzchni po lutowaniu użyłem wody z mydłem i natychmiast po tym zabiegu dokładnie wysuszyłem wszystko gorącym powietrzem. Pozostawienie mokrej powierzchni grozi natychmiastową korozją blachy w miejscach nie pokrytych cyną.

Napisano
  • Autor

> Lutownicę widzisz na pierwszym zdjęciu.

mozesz wskazac jakas podobna na allegro?

> Jako spoiwa użyłem stopu cyna-ołów tzw. sześćdziesiątki KLIK Do przygotowania blachy użyłem płynu

> lutowniczego do blach stalowych dostępnego w każdym dobrym sklepie z artykułami do lutowania.

jakas fotka, link?

> Można zastosować żel do lutowania blach stalowych.

j.w.

> Ważne

> Do zagruntowania trzeba użyć gruntu do blach ocynkowanych (do metali kolorowych) np. takiego KLIK

> Dopiero po takim zagruntowaniu można szpachlować i dalej... przygotowanie jak przed zwykłym

tzn jest tez zwykla szpachla?

> lakierowaniem, podkład wypełniający i lakierowanie.

> Szpachlówkę szlifujemy koniecznie na sucho, bo chłonie wodę, dalej podkład wypełniający lecimy na

> mokro.

Napisano

> Lutownicę widzisz na pierwszym zdjęciu.

> Jako spoiwa użyłem stopu cyna-ołów tzw. sześćdziesiątki KLIK Do przygotowania blachy użyłem płynu

> lutowniczego do blach stalowych dostępnego w każdym dobrym sklepie z artykułami do lutowania.

> Można zastosować żel do lutowania blach stalowych.

> Ważne

> Do zagruntowania trzeba użyć gruntu do blach ocynkowanych (do metali kolorowych) np. takiego KLIK

> Dopiero po takim zagruntowaniu można szpachlować i dalej... przygotowanie jak przed zwykłym

> lakierowaniem, podkład wypełniający i lakierowanie.

> Szpachlówkę szlifujemy koniecznie na sucho, bo chłonie wodę, dalej podkład wypełniający lecimy na

> mokro.

> Edit:

> Do zmycia powierzchni po lutowaniu użyłem wody z mydłem i natychmiast po tym zabiegu dokładnie

> wysuszyłem wszystko gorącym powietrzem. Pozostawienie mokrej powierzchni grozi natychmiastową

> korozją blachy w miejscach nie pokrytych cyną.

A ten wytrawiacz do cynowania to przypadkiem nie jest na bazie kwasu fosforowego??? jeżeli tak to istnieje duże prawdopodobieństwo ,ze ruda wyjdzie obok cynowanego miejsca...

Napisano

> A ten wytrawiacz do cynowania to przypadkiem nie jest na bazie kwasu fosforowego??? jeżeli tak to

> istnieje duże prawdopodobieństwo ,ze ruda wyjdzie obok cynowanego miejsca...

Chyba Ci się, Kolego, kwasy pomyliły.......

Napisano

> mozesz wskazac jakas podobna na allegro?

> jakas fotka, link?

> j.w.

...

Z takim podejściem do problemu, zdecydowanie odradzam cynowanie... i każdy samodzielny sposób naprawy.

Sieć pełna jest informacji na temat lutowania i wszystko co na ten temat mógłbym dodać, to powielenie istniejących informacji.

IMO wszystko masz powyżej podane na tacy.

Szczególnie rozwaliła mnie prośba o wskazanie lutownicy.

Jeśli masz bana na Allegro, to i tak nic tam nie zobaczysz. zlosnik.gif

Pewnie jesteś bardzo młody, więc mogę Ci odrobinę podpowiedzieć.

Szukaj lutownicy oporowej 200 - 400 W. Mocniejsza zapewnia większy komfort pracy. Możesz poszukać również dekarskiej lutownicy gazowej.

Swoją lutownicę (tę widoczną na fotografii) kupiłem w czasach kiedy jeszcze nie było Allegro, ...a nawet internetu. old.gif

Napisano

> Chyba Ci się, Kolego, kwasy pomyliły.......

nie pomyliły mi się kwasy kolego bo używałem swojego czasu wytrawiacza o nazwie FOSOL (na bazie 35% kwasu fosforowego) do lutowania igieł do tatuażu (igły są ze stali nierdzewnej). Elegancko wytrawia wszelkie gatunki stali z metalami kolorowymi włącznie. (oczywiście bez aluminium)

Napisano

> niestety bywam w Lodzi tylko w so i nd...

to dzwoń w sobotę to się ustawimy jakoś... ja robię do 13' a później jestem na Starowej....

Napisano

> nie pomyliły mi się kwasy kolego bo używałem swojego czasu wytrawiacza o nazwie FOSOL (na bazie 35%

> kwasu fosforowego) do lutowania igieł do tatuażu (igły są ze stali nierdzewnej). Elegancko

> wytrawia wszelkie gatunki stali z metalami kolorowymi włącznie. (oczywiście bez aluminium)

My o zupie, Ty o dupie.

Ani nie lutujemy igieł, a tym bardziej stali nierdzewnej.

Nic, oprócz zamieszania do wątku nie wniosłeś.

Przepraszam..., pochwaliłeś się znajomością lutowania stali kolorowej.

Nie pamiętam marki auta, które ma błotniki ze stali nierdzewnej, ale tych korozja nie bierze. zlosnik.gif

Napisano

> My o zupie, Ty o dupie.

> Ani nie lutujemy igieł, a tym bardziej stali nierdzewnej.

> Nic, oprócz zamieszania do wątku nie wniosłeś.

> Przepraszam..., pochwaliłeś się znajomością lutowania stali kolorowej.

> Nie pamiętam marki auta, które ma błotniki ze stali nierdzewnej, ale tych korozja nie bierze.

To świadczy tylko o tym ,ze pojęcia nie masz o składzie chemicznym topników do lutowania (cynowania). Jeżeli za pomocą takiego preparatu można polutować stal nierdzewną to można nim też polutować (albo pocynować jak wolisz) zwykłą blachę na aucie matole!!!

Zresztą jak podziałasz na blachę takim kwasowym płynem lutowniczym to za jakiś czas przy odrobinie szczęścia może nie wyjdzie Ci parch obok tego Twojego "ocynowania".

Czytaj ze zrozumieniem

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

> ...

> Z takim podejściem do problemu, zdecydowanie odradzam cynowanie... i każdy samodzielny sposób

> naprawy.

> Sieć pełna jest informacji na temat lutowania i wszystko co na ten temat mógłbym dodać, to

> powielenie istniejących informacji.

> IMO wszystko masz powyżej podane na tacy.

> Szczególnie rozwaliła mnie prośba o wskazanie lutownicy.

> Jeśli masz bana na Allegro, to i tak nic tam nie zobaczysz.

> Pewnie jesteś bardzo młody, więc mogę Ci odrobinę podpowiedzieć.

> Szukaj lutownicy oporowej 200 - 400 W. Mocniejsza zapewnia większy komfort pracy. Możesz poszukać

> również dekarskiej lutownicy gazowej.

> Swoją lutownicę (tę widoczną na fotografii) kupiłem w czasach kiedy jeszcze nie było Allegro, ...a

> nawet internetu.

taka znalazlem na allegro, ale w dziale "akcesoria dekarskie"...

w dziale "blacharstwo lakiernictwo" sa raczej tego typu: jakiś tekst

to ktora lepsza?

Napisano

> taka znalazlem na allegro, ale w dziale "akcesoria dekarskie"...

> w dziale "blacharstwo lakiernictwo" sa raczej tego typu: jakiś tekst

> to ktora lepsza?

zdecydowanie ta pierwsza jesli masz takie do wyboru wink.gif jeden z uzytkownikow na forum cynował przy pomocy opalarki podobno daje rade i to nawet nieźle zlosnik.gif nie zapomnij o jakiejś paście lub kwasie, tylko po kwasie obowiązkowo neutralizacja przy pomocy roztworu ciepłej wody i sody oczyszczonej żeby później ruda nie wychodziła shocked.gif a i poczytaj sobie ten temat CYNOWANIE jak jeszcze nie czytałeś sa w nim zdjęcia artykułu na temat cynowania

Powodzenia 20.GIF

  • 3 miesiące później...
Napisano
  • Autor

> a prześwit już jest? czy nie? jeżeli nie to trzeba to zjechać do "białego mięsa" np. szlifierką

> listkową

> następnie:

> - 2 warstwy brunoxu,

> - szpachla

> - podkład akrylowy

> - lakier

> jeżeli jest prześwit to należy oczyścić do "zdrowego" , następnie podkleić od spodu taśmą

> samoprzylepną (papierową) co by nie było "przeciągu" i całość zaciągnąć szpachlą z włóknem

> szklanym.

> -podkład

> -lakier

> Najlepiej podjedź do mnie to coś zaradzimy :-)

szpachla odrazu na brunox?

Napisano

A ja tak z innej beczki:

czy w perspektywie sprzedaży auta za pół roku, max rok jest sens robić purchla, który pożera coraz więcej błotnika? Czy może lepiej zostawić jak jest, bo kupujący jeszcze powie, że łooo panie, walony jak nic... pewnie połowę auta masz pan w szpachli!

Napisano

> A ja tak z innej beczki:

> czy w perspektywie sprzedaży auta za pół roku, max rok jest sens robić purchla, który pożera coraz

> więcej błotnika? Czy może lepiej zostawić jak jest, bo kupujący jeszcze powie, że łooo panie,

> walony jak nic... pewnie połowę auta masz pan w szpachli!

można zrobić dokumentacje fotograficzną zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> bo jak nawalili kitu na rdzę to i później wychodzą kwiatki! po to są właśnie podkłady reaktywne

> (np.brunox , kortanin F) co by się przed takimi niespodziankami zabezpieczyć...

a czy na brunoxa mozna odrazu dac farbe akrylowa bez podkladu?

Napisano

Oczyścić do gołej blachy tyle ile się da, na to podkład reaktywny, szpachla i dalej normalna procedura. Ale jeśli są purchle to stawiam na korozję perforacyjną, zapewne trzeba będzie ciąć i spawać smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.