Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zastawione auto na parkingu

Featured Replies

Napisano

Witam, jest taka sytuacja jak na foto, czerwone stoją w zatoce, prostopadle do jezdni, zielone blokują tych czerwonych

sytuacja że tak powiem codzienna frown.gif, ale przeważnie ktoś siedzi w aucie, albo zostawia kartkę z tel lub gdzie go szukać

3a0201812784c7b1med.jpg

wczoraj jednak trafił się cfaniak dostawczakiem, zastawił mnie i gościa obok, zero info gdzie pacana szukać

przyszedł po 15-20min i jeszcze zaczął cwaniakować, o co nam chodzi, że on jest w pracy itd

gość obok zrobił fotkę jak parkuje, to tamten postanowił że nie odjedzie, lekko się angryfire.gif

i teraz pytanie, czy taka fota i zeznanie wysłane na polcję/straż miejską coś podziała ?

czy panowie zleją icon_rolleyes.gif, widomo że dzwonić nie ma co, bo zanim przyjadą to pajac odjedzie frown.gif

nie jestem pieniaczem, często zastawia mnie tam babeczka z salonu, ale jest info gdzie jej szukać i pani przeprasza i odjeżdża, trwa to kilka min, więc luzik ok.gif

ale wczoraj się wkurzyłem, nie dość że tracę przez gościa swój czas, to jeszcze się dziad stawia screwy.gif

i następnym razem pierwsze co to cykam foty i wysyłam palacz.gif

czy ktoś miał podobną sytuację, zgłosił i sprawa miała ciąg dalszy ?

tak mnie natknęło do zapytania, po ostatnich wątkach na HP z filmowaniem itp wink.gif

Napisano

> przyszedł po 15-20min i jeszcze zaczął cwaniakować, o co nam chodzi, że on jest w pracy itd

> gość obok zrobił fotkę jak parkuje, to tamten postanowił że nie odjedzie, lekko się

Trzeba bylo dzwonic odrazu na Policje.

Juz pomijam fakt ze bym goscia tuk.gif

Napisano
  • Autor

> Trzeba bylo dzwonic odrazu na Policje.

gość by się ulotnił zanim policja przyjedzie, może jakbym od razu zadzwonił hmm.gif

ale tak jak pisałem, wiem że sytuacja z parkowaniem jest tam ciężka i jestem w stanie zrozumieć

jakby gość przyszedł i powiedział, przepraszam panowie, nie było by tematu

> Juz pomijam fakt ze bym goscia

było ich 2 albo trzech, wiesz goście od przeprowadzek, więc nie wiem czy to najlepsze wyjście hehe.gif

Napisano

> wczoraj jednak trafił się cfaniak dostawczakiem, zastawił mnie i gościa obok, zero info gdzie

> pacana szukać

> przyszedł po 15-20min i jeszcze zaczął cwaniakować, o co nam chodzi, że on jest w pracy itd

> gość obok zrobił fotkę jak parkuje, to tamten postanowił że nie odjedzie

Ja bym pacjenta podpuścił, żeby faktycznie auto zostawił i poszedł, potem zrobić zdjęcia i zadzwonić po busted.gif

Mandat + koszty lawety na pewno by go czegoś nauczyły. Sam miałem kilka razy przeboje z kierowcami dostawczaków (i to w wymiarze XS jak na dostawczaka), którzy twierdzili, że nie da się inaczej zaparkować, bo się nie zmieści auto... Akurat jeżdżę "ciut" większymi samochodami i jakoś ta argumentacja do mnie nie przemawiała.

Napisano
  • Autor

> Ja bym pacjenta podpuścił, żeby faktycznie auto zostawił i poszedł, potem zrobić zdjęcia i

> zadzwonić po

gość się zmył zaraz po tym jak powiedziałem, że ja też robię fotkę i wysyłam na policial.gif

więc tak jak pisałem, ile policja potrzebuje żeby przyjechać do takiego wezwania ?

skoro do kolizji jadą 2h oslabiony.gif

więc zostaje tylko foto i donosik palacz.gif

pytanie czy to podziała icon_rolleyes.gif

Napisano

> gość by się ulotnił zanim policja przyjedzie, może jakbym od razu zadzwonił

> ale tak jak pisałem, wiem że sytuacja z parkowaniem jest tam ciężka i jestem w stanie zrozumieć

> jakby gość przyszedł i powiedział, przepraszam panowie, nie było by tematu

> było ich 2 albo trzech, wiesz goście od przeprowadzek, więc nie wiem czy to najlepsze wyjście

Ja bym zwalczył cwaniaka cwaniactwem. Zagrozić, że jak nie poczeka na Policję, to zeznacie obaj, że jednego z Was potrącił i uciekł.

A w ogóle, to co to za zwyczaje? Nie zastawia się i koniec! Jak nie ma miejsca do zaparkowania, to jedzie się dalej i szuka. A jak nie ma, to się płaci na strzeżonym. Takie życie. Zastawianie OK - ale tylko jak siedzę w aucie i mogę w każdej chwili odjechać.

Napisano

> ile policja potrzebuje żeby przyjechać do takiego wezwania ?

Zależy, jak daleko jest patrol, może do tego i prewencja przyjechać, drogówka niepotrzebna.

Napisano

> A w ogóle, to co to za zwyczaje? Nie zastawia się i koniec! Jak nie ma miejsca do zaparkowania, to

> jedzie się dalej i szuka. A jak nie ma, to się płaci na strzeżonym. Takie życie. Zastawianie

> OK - ale tylko jak siedzę w aucie i mogę w każdej chwili odjechać.

no dokladnie - nie ma miejsca szukam do skutku ok.gif

tlumaczenia w stylu "panie, nie bylo miejsc to gdize mialem stanac?" screwy.gif

Napisano
  • Autor

> no dokladnie - nie ma miejsca szukam do skutku

> tlumaczenia w stylu "panie, nie bylo miejsc to gdize mialem stanac?"

krk stare miasto, możesz jeździć i pół godziny, wiem bo sam czasem tak jeżdżę i szukam,

więc jestem w stanie zrozumieć że gość ma paczkę/mebel pod dany adres dostarczyć i tak stanie palacz.gif

zwłaszcza że zatoka jest na tyle duża, iż nie utrudnia bardzo przejazdu na ulicy

tylko niech robi to z głową i niech się cap potem umie zachować grinser006.gif

Napisano

> Ja bym zwalczył cwaniaka cwaniactwem. Zagrozić, że jak nie poczeka na Policję, to zeznacie obaj, że

> jednego z Was potrącił i uciekł.

> A w ogóle, to co to za zwyczaje? Nie zastawia się i koniec! Jak nie ma miejsca do zaparkowania, to

> jedzie się dalej i szuka. A jak nie ma, to się płaci na strzeżonym. Takie życie. Zastawianie

> OK - ale tylko jak siedzę w aucie i mogę w każdej chwili odjechać.

No to jesteśmy jednymi z nielicznych myślących kierowców,u mnie jest sytuacja dość częsta taka że na wąskiej uliczce osiedlowej(ślepa) ,gdzie po jednej parkują auta,a druga służy do poruszania się ,stają idioci na tej do poruszania i czekają ,albo na kogoś ,albo coś ładują do auta ,mimo że część do parkowania jest wolna dwa auta dalej.

Ale nie bo on musi dokładnie pod klatka schodową stanąć,a jak ich pospieszysz to robi jakieś aluzje i dziwnie zaczynają się zachowywać.

Napisano

Ja bym na Twoim miejscu zgłosił to na policję niech się gość trochę napoci i przyjdzie tam i wytłumaczy nawet bez mandatu. Powinno mu się zmienić podejście.

Napisano

Rób foto i do straży miejskiej. W Słupsku tak gościu "odblokował" parking tylko dla klientów LIDLa do 1 godz. Ochrona robiła fotki i wysyłała do straży miejskiej.Znajomy dostał wezwanie, ale skończyło się na pouczeniu.

Napisano

Z 2 m-ce temu zastawił mnie młody łebek pod blokiem. Godzina 22, ja chcę wracać do domu, a tu zonk, za mną chamsko stoi jakaś cytryna. Na następny dzień do roboty na rano, więc nie miałem ochoty czekać na dziada nie wiadomo ile. Potrąbiłem z 10 min i nic. W końcu tel na straż miejską - oni nic nie mogą zrobić (darmozjady). Wk****ny dzwonie na policje. Przyjechali po 20 min. Okazało się że droga osiedlowa i nic nie mogą zrobić, a na dodatek nie mogą na miejscu sprawdzić czyj samochód mnie zastawił bo z innego miasta był. Na szczęście, policja na osiedlu to oczywiście sensacja i pełno moherów w oknach. Jedna z babeczek powiedziała nam do kogo koleś przyjechał. Poszliśmy z policjantem do nich. Okazało się, że synek przyjechał do laski na bara bara i w du**e miał co się dzieje pod blokiem. Jak zobaczył policję to język wpadł mu do żołądka i ani słowa nie umiał wykrztusić. Dostał mandat (mimo drogi osiedlowej:D), nawet się nie kłócił.

Napisano
  • Autor

> Dostał mandat (mimo drogi osiedlowej:D), nawet się nie kłócił.

waytogo.gif

jaki na to jest paragraf hmm.gif

bo tu ulica jest gminna, więc palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Art. 49 pkt 2.2. K.D.

Quote:

w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego pojazdu lub wyjazd tego pojazdu;


dzięki ok.gif

Napisano

> Z 2 m-ce temu zastawił mnie młody łebek pod blokiem. Godzina 22, ja chcę wracać do domu, a tu zonk,

> za mną chamsko stoi jakaś cytryna. Na następny dzień do roboty na rano, więc nie miałem ochoty

> czekać na dziada nie wiadomo ile. Potrąbiłem z 10 min i nic. W końcu tel na straż miejską -

> oni nic nie mogą zrobić (darmozjady). Wk****ny dzwonie na policje. Przyjechali po 20 min.

> Okazało się że droga osiedlowa i nic nie mogą zrobić, a na dodatek nie mogą na miejscu

> sprawdzić czyj samochód mnie zastawił bo z innego miasta był. Na szczęście, policja na osiedlu

> to oczywiście sensacja i pełno moherów w oknach. Jedna z babeczek powiedziała nam do kogo

> koleś przyjechał. Poszliśmy z policjantem do nich. Okazało się, że synek przyjechał do laski

> na bara bara i w du**e miał co się dzieje pod blokiem. Jak zobaczył policję to język wpadł mu

> do żołądka i ani słowa nie umiał wykrztusić. Dostał mandat (mimo drogi osiedlowej:D), nawet

> się nie kłócił.

Niech zgadne... To bylo BMW czy Mercedes?

Napisano

> Mandat + koszty lawety na pewno by go czegoś nauczyły.

Na jakiej podstawie można zażądać w takiej sytuacji lawety i odholowania? Akurat mam podobną sytuację u siebie pod blokiem - często zablokowany jest wyjazd z całego parkingu, niestety lokalna policja twierdzi, że w przypadku takiego zablokowania nie ma podstaw do usuwania blokującego samochodu.

Napisano

> Niech zgadne... To bylo BMW czy Mercedes?

Citroen jakiś. Od tatusia pożyczył. smile.gif

Napisano

> Niech zgadne... To bylo BMW czy Mercedes?

Chevrolet ...

Napisano

> Citroen jakiś. Od tatusia pożyczył.

Wiec sorensen. Zwracam honor synalkom w BMW i Mercedesikach.

Napisano

> Chevrolet ...

Niemozliwe.

Napisano

> Niech zgadne... To bylo BMW czy Mercedes?

jesteś uprzedzony zlosnik.gif

Napisano

> jesteś uprzedzony

Troche, bo takie zazwyczaj widze na parkingach w centrach handlowych - zastaw ale byle blizej wejscia.

Napisano

Skoro już taki temat się pojawił, to się dopytam - jak wygląda sprawa odszkodowania w takiej sytuacji? Może ktoś się w to bawił i podzieli się doświadczeniami. Mieszkam w centrum warszawy, w pobliżu bazarku, więc sytuacje z blokowaniem pojedynczych samochodów lub wyjazdu z całego parkingu/garaży są coraz częstsze. A ponieważ są to często te same samochody, właściciele od dawna nie reagują na zwracane im uwagi, to może najwyższa pora użyć argumentów większego kalibru. Pytanie tylko czy warto sobie tym głowę zawracać. Niestety, o ile wiem w naszym prawie, nie można sobie wystąpić o wielotysięczne odszkodowanie, za "Straty moralne", tylko trzeba samemu wyliczyć wysokość strat i jeszcze udowodnić, że te straty były spowodowane bezpośrednio przez fakt zablokowania samochodu w określonym czasie. Dobrze kombinuję? Teoretycznie trzeba by udowodnić, że nie można było pojechać innym środkiem transportu, itp.

Ale może nie jest to bardzo skomplikowana procedura, i warto spróbować. Jak myślicie?

Napisano

> Niedawno się zmieniły przepisy o interwencji na drogach wewnętrznych i osiedlowych, więc chyba

> jakaś podstawa jest?

Ale coś kojarzę, że taka strefa musi być specjalnie oznaczona, i chyba jeszcze nie ma rozporządzenia określającego szczegóły (m.in. format znaku). Ale mogę się mylić, więc mam nadzieję, że ktoś bardziej obeznany rzuci konkretnymi paragrafami albo procedurami.

Napisano

dzisiaj sam gościa zastawiłem i zrobiłbym to jeszcze raz

akcja: wjeżdżam na parking koło banku za bordowym vw. okazuje się, że szczęśliwie są 2 wolne miejsca, gorzej że jedno obok drugiego

gość rzuca fauweja na obu, pod skosem, wysiada zbiera manatki i idzie rzucając mi głupawe spojrzenie jakby nie wiedział po cholere stoję za nim z wrzuconym kierunkowskazem.

więc wyrównałem i idę załatwić co moje

gość leci z powrotem i "halo, halo jak to tak! i wgl, ze on tylko do bankomatu", wiec mu powiedziałem, ze tylko na kawe z kolezanka i bede juz za 30 minut, wiec bedzie mial czas przemyslec sobie dlaczego zajmowanie normalnym autem jedynych 2 wolnych miejsc w okolocy jest niewskazane

oczywiscie zluzowalem i nie kazalem mu czekac tych 30 minut, ale gdybym mial jakiegos trupa, ktoremu kopniak, czy gwozdz nie zaszkodzi, to bym pewnie poszedl 270751858-jezyk.gif

tak się chciałem pożalić na świat a szkoda zakładać osobny wątek zeby.GIF

Napisano

Nie mam pojęcia jakby się skończyła sprawa. Czy fotka może być dowodem.

To jest jego słowo przeciw Twojemu/Waszemu.

Ja trafiłem kiedyś na prostaka który chciał się z miejsca bić.

Przyszedłem do auta zaparkowanego jak na fotce i byłem zastawiony przez inne auto.

Poczekałem kilka minut, po czym spróbowałem auto zastawiające przepchnąć.

Jak tylko dotknąłem tyłu auta, nagle pojawił się jego właściciel. Właściwie to lepiej go było słychac niż widać, bo z daleka leciały w moim kierunku ch.., k...y i inne ciepłe słowa no.gif

Już pacan startował z łapami nawet.

Napisano
  • Autor

> Nie mam pojęcia jakby się skończyła sprawa. Czy fotka może być dowodem.

> To jest jego słowo przeciw Twojemu/Waszemu.

nas było dwóch (o ile ten drugi chciałby podać swoje dane)

plus fotka

ich było dwóch albo trzech, ale z jednej firmy

> Już pacan startował z łapami nawet.

tu też gość sprawiał wrażenie, że go łapy swędzą po noszeniu mebli grinser006.gif

dlatego mnie angryfire.gif, nie dość że robi źle i zastawia innych, to jeszcze ma jakieś ale oslabiony.gif

gdyby przyszedł i powiedział sory panowie, nie było by tematu

a teraz już wiem - pierw robię fotki, a potem szukam właściciela

jak będzie burak, to wysyłam na policję i straż miejską palacz.gif

Napisano

> Nie mam pojęcia jakby się skończyła sprawa. Czy fotka może być dowodem.

> To jest jego słowo przeciw Twojemu/Waszemu.

> Ja trafiłem kiedyś na prostaka który chciał się z miejsca bić.

> Przyszedłem do auta zaparkowanego jak na fotce i byłem zastawiony przez inne auto.

> Poczekałem kilka minut, po czym spróbowałem auto zastawiające przepchnąć.

> Jak tylko dotknąłem tyłu auta, nagle pojawił się jego właściciel. Właściwie to lepiej go było

> słychac niż widać, bo z daleka leciały w moim kierunku ch.., k...y i inne ciepłe słowa

> Już pacan startował z łapami nawet.

Wiesz... Ja raz wyjechałem, przepychając swoim bolidem Seicento paniusi, która mi powiedziała, że teraz nie odjedzie, bo "spieszy się na mszę - ale zaraz po mszy mnie odblokuje" sciana.gif W takich sytuacjach bardzo cieszą mnie czarne zderzaki i (mimo remontu blacharskiego 2 lata temu) dość poobijany (dziękujemy Wam geniusze parkowania) wygląd auta wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.