Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co zrobić żeby to się w końcu zmieniło ?

Featured Replies

Napisano

Quote:

11 osób zginęło, 153 zostały ranne, w 125 wypadkach - to bilans piątku, pierwszego dnia wydłużonego weekendu świątecznego na polskich drogach.
Policjanci zatrzymali też 411 nietrzeźwych kierowców.

Jak powiedział Robert Horosz z wydziału prasowego KGP, w piątek tłoczniej było m.in. na drogach wyjazdowych z miast i trasach krajowych. - Widać było, że część osób zdecydowało się na wyjazdy do swoich rodzin. Spodziewamy się, że będą wracać pierwszego listopada - dodał.


KLIK

Kiedy się to nie o tyle skończy, co chociaż zmniejszy:

- wielu pijanych ludzi za kierownicą złapanych a jeszcze większa liczba którym to uchodzi płazem

- będą faktycznie zapadały surowe wyroki za takie zachowanie, zamiast mało dających się odczuć sprawcom

- skończy się przyzwolenie rodzin, znajomych, innych, na takie zachowanie - niekiedy przecież jadą jako pasażerowie, wiedząc że prowadzący auto jest po spożyciu alkoholu

Każdego wsiadającego za kierownicę po spożyciu alkoholu traktuję jako potencjalnego zabójcę. Chce się zabić - ok - ale niech to robi tak aby nie zagrażać innym.

Napisano

do pełni wiarygodności informacji o pijakach brakuje jeszcze jednego... ilu kierowców w ogóle kontrolowano, bo jak 1000 - to jest to dramat, a jak 100.000 to jest to kropla w morzu.

Żeby nie było, nie popieram jeżdżenia po pijaku, nie bronię pijaków, wręcz przeciwnie jestem totalnie za tym, żeby ich karać tak surowo jak tylko to mozliwe, ale podawanie statystyk powinno być takie, żeby można było wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski a nie żeby traktować to jak mięso rzucone na pożarcie publice.

Napisano
  • Autor

> do pełni wiarygodności informacji o pijakach brakuje jeszcze jednego... ilu kierowców w ogóle

> kontrolowano, bo jak 1000 - to jest to dramat, a jak 100.000 to jest to kropla w morzu.

> Żeby nie było, nie popieram jeżdżenia po pijaku, nie bronię pijaków, wręcz przeciwnie jestem

> totalnie za tym, żeby ich karać tak surowo jak tylko to mozliwe, ale podawanie statystyk

> powinno być takie, żeby można było wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski a nie żeby traktować

> to jak mięso rzucone na pożarcie publice.

A możesz się wypowiedzieć co do pytania w tytule mojego wątku hmm.gif

Napisano

1. Skąd wiesz ile osób nie złapano?

2. Ciekawe ile "pijanych " osób miało w granicach 0,2 - 0,5 promila?

3. Ilu wśród zatrzymanych jest rowerzystów po "jednym" piwie?

Imho problem pijanych w naszym kraju jest dobrą zasłoną dymną dla prawdziwych przyczyn wypadków.

Napisano
  • Autor

> 1. Skąd wiesz ile osób nie złapano?

> 2. Ciekawe ile "pijanych " osób miało w granicach 0,2 - 0,5 promila?

> 3. Ilu wśród zatrzymanych jest rowerzystów po "jednym" piwie?

> Imho problem pijanych w naszym kraju jest dobrą zasłoną dymną dla prawdziwych przyczyn wypadków.

Odpowiedz najpierw na pytanie, później zadawaj własne.

Napisano

> Odpowiedz najpierw na pytanie, później zadawaj własne.

Imho problem pijanych w naszym kraju jest dobrą zasłoną dymną dla prawdziwych przyczyn wypadków.

Ilość "pijanych" za kółkiem zmniejszyła by się po podniesieniu limitu do np 0,5 promila. Dodając do tego "realne" zaostrzenie kar za jazdę powyżej tego limitu.

Napisano

Co zrobić? Podnieść limit do 0,05 i problem "pijaków" częściowo sam zniknie.

Napisano
  • Autor

> Imho problem pijanych w naszym kraju jest dobrą zasłoną dymną dla prawdziwych przyczyn wypadków.

> Ilość "pijanych" za kółkiem zmniejszyła by się po podniesieniu limitu do np 0,5 promila. Dodając do

> tego "realne" zaostrzenie kar za jazdę powyżej tego limitu.

To co napisałeś na końcu, dotyczące realnego zaostrzenia kar (nakładania ich) mogłoby być sensowne.

Tylko przypomniał mi się materiał TVN24 chyba sprzed około tygodnia, o jakimś wójcie czy burmistrzu, jeżdżącym nawet bez prawa jazdy, które wcześniej stracił właśnie za jazdę po pijaku.

Napisano

zmienić przepisy tak, żeby za jazdę "po pijaku" - niezależnie od zatwierdzonej urzędowo wartości , ale raczej przy przekroczeniu 0,5 promila KONFISKOWAĆ SAMOCHÓD jako narzędzie przestępstwa i tyle

aha musi być to nieuchronne i dotyczyć wszystkich " przyłapanych " kierowców

Napisano

> A możesz się wypowiedzieć co do pytania w tytule mojego wątku

Pozwolę sobie "obronić" kolegę. Jeśli podajemy statystyki to należy podawać jest w taki sposób, aby można było z nich coś wywnioskować.

Podanie konkretnej liczby kierowców, jako "statystyki" sugeruje, że przebadano wszystkich polskich kierowców, bo tylko wtedy taka wartość jest statystyką. Ja skontrolowany nie byłem, więc już widzimy, że spaprano sprawę.

Co do innych zastrzeżeń to co tu dużo mówić. Wszystko zostało powiedziane. Ale i tu pojawia się problem limitów, które nie do końca pokrywają się z rzeczywistym stanem upojenia i stwarzanego zagrożenia.

Jeśli chodzi o moje postępowanie to nie jeżdżę, gdy piłem. Poza tym nie nadużywam alkoholu, więc wieczorne spożycie nie wiąże się u mnie z porannym przekroczeniem limitów promilowych.

Napisano
  • Autor

> Pozwolę sobie "obronić" kolegę. Jeśli podajemy statystyki to należy podawać jest w taki sposób, aby

> można było z nich coś wywnioskować.

Dla mnie nawet jeśli te dane byłyby niższe, to i tak nie chciałbym pozwalać na bezkarność pijanych za kierownicą.

Porozmawiajmy o metodach aby to zmniejszyć tak czy inaczej a nie o statystyce, którą można odpowiednio operując, prezentować podobne tematy w odmienny sposób.

Napisano

> Dla mnie nawet jeśli te dane byłyby niższe, to i tak nie chciałbym pozwalać na bezkarność pijanych

> za kierownicą.

> Porozmawiajmy o metodach aby to zmniejszyć tak czy inaczej a nie o statystyce, którą można

> odpowiednio operując, prezentować podobne tematy w odmienny sposób.

Nie można. Statystyka opisuje rzeczywistość w sposób obiektywny. Dzięki niej uniknąć można emocjonalnej oceny sytuacji - takiej właśnie jak Twoja. zlosnik.gif

Co do pijanych to jak zapewne wiesz w niektórych krajach nasz pijany jest jeszcze całkiem trzeźwiutki, a ilość wypadków wcale nie sugeruje, że jest tam tragicznie w porównaniu z naszymi drogami.

A co do metod to można na przykład zabijać nietrzeźwego na miejscu. Czy taka kara jest wg Ciebie wystarczająca? Czy powinno się jeszcze uwzględnić jego rodzinę? Pozwoliłem sobie na żart, bo nic nowego w tym temacie nie wymyślimy - po co więc męczyć temat po raz tysięczny?

Napisano

> Porozmawiajmy o metodach aby to zmniejszyć tak czy inaczej a nie o statystyce

Wszelkiego rodzaju akcje tak naprawdę na nic się zdają. Powtórzę kolejny raz, że edukację w tym kierunku trzeba zacząć od najmłodszych -już w przedszkolach. Efekty mogą być widoczne za 10-15 lat, jeśli zacząć od razu. Z drugiej strony rośnie nam kolejne pokolenie motoryzacyjne "kopiujące" zachowanie swych "wzorów" - czyt. rodziców,wujków za kółkiem, dla których jest przyzwolenie rodzinne do jazdy "po kielichu" crazy.gif .Trzeba również uświadomić rodzinę ,że puszczając pijanego na drogę sami ponoszą również odpowiedzialność za ewentualne skutki.

Napisano
  • Autor

> Nie można. Statystyka opisuje rzeczywistość w sposób obiektywny. Dzięki niej uniknąć można

> emocjonalnej oceny sytuacji - takiej właśnie jak Twoja.

No patrz. A wykładowca uczący mnie statystki twierdził odwrotnie wink.gif Zdziwiło mnie tym bardziej, że uczono mnie statystyki w ekonomiku, na studiach informatycznych i administracyjno-finansowych i wszędzie powtarzano, jaką siłę ma statystyka w marketingu, gdyż można nią niestety pokazywać te same tematy w sposób odmienny i powodować inne odbieranie ich.

> Co do pijanych to jak zapewne wiesz w niektórych krajach nasz pijany jest jeszcze całkiem

> trzeźwiutki, a ilość wypadków wcale nie sugeruje, że jest tam tragicznie w porównaniu z

> naszymi drogami.

> A co do metod to można na przykład zabijać nietrzeźwego na miejscu. Czy taka kara jest wg Ciebie

> wystarczająca?

Jeśli prowadząc auto po pijaku kogoś zabije, to kara dożywocia nie byłaby czymś niedopuszczalny.

> Czy powinno się jeszcze uwzględnić jego rodzinę?

> Pozwoliłem sobie na żart, bo

> nic nowego w tym temacie nie wymyślimy - po co więc męczyć temat po raz tysięczny?

Może po to, żeby w końcu nie ginęli ludzie przez pijanych kierowców ? Czy taki powód jest wystarczający ?

Napisano

> Kiedy się to nie o tyle skończy, co chociaż zmniejszy:

Wtedy, kiedy ludzie w Polsce sami w końcu uświadomią sobie, że jazda po pijaku jest niebezpieczna nie tyle dla siebie samego, ale dla innych. Jak na razie żadne środki przymusu nie zmienią sytuacji (choć nie twierdzę, że nie należy ich zaostrzyć), bo jak pokazuje doświadczenie pijaki maja to gdzieś (ostatnio czytałem, że faceta w ciągu pół roku kilka razy zatrzymywali po pijaku, za pierwszym razem stracił PJ, ale jego brak nie powstrzymał go od dalszej jazdy, oczywiście po pijaku). Dopóki nie nastąpi przemiana w naszej mentalności będzie tak jak jest. Może za jakieś dwa pokolenia sytuacja się poprawi.

Napisano

> do pełni wiarygodności informacji o pijakach brakuje jeszcze jednego... ilu kierowców

...pod wpływem spowodowało wypadek. clown.gif

Napisano

>(ostatnio czytałem, że faceta w ciągu pół roku kilka razy zatrzymywali

> po pijaku, za pierwszym razem stracił PJ, ale jego brak nie powstrzymał go od dalszej jazdy,

> oczywiście po pijaku). Dopóki nie nastąpi przemiana w naszej mentalności będzie tak jak jest.

Bo widzisz zabrali mu PJ ,ale "umiejętności" zostały frown.gif, niestety jak piszesz pijaki mają gdzieś wszelkie zasady wspólnego korzystania z dróg i myślenia o innych użytkownikach.

Napisano

Co do kar. Ciekawe rozwiązanie w jednym ze stanów w USA(niestety nie pamiętam w którym)

Trzeba przez np rok codziennie meldować na posterunku w celu badania trzeźwości. Oczywiście każde badanie płatne, jak wykryją, że delikwent pijany idzie do aresztu na ileś dni. Areszt też oczywiście płatny.

Napisano
  • Autor

> Co do kar. Ciekawe rozwiązanie w jednym ze stanów w USA(niestety nie pamiętam w którym)

> Trzeba przez np rok codziennie meldować na posterunku w celu badania trzeźwości. Oczywiście każde

> badanie płatne, jak wykryją, że delikwent pijany idzie do aresztu na ileś dni. Areszt też

> oczywiście płatny.

O ciekawe. Pierwszy raz o takim rozwiązaniu słyszę.

Napisano

> Co do kar. Ciekawe rozwiązanie w jednym ze stanów w USA(niestety nie pamiętam w którym)

> Trzeba przez np rok codziennie meldować na posterunku w celu badania trzeźwości. Oczywiście każde

> badanie płatne, jak wykryją, że delikwent pijany idzie do aresztu na ileś dni. Areszt też

> oczywiście płatny.

W Hameryce, kolebce wolności taka kara? icon_eek.gif

Napisano

> zmienić przepisy tak, żeby za jazdę "po pijaku" - niezależnie od zatwierdzonej urzędowo wartości

> , ale raczej przy przekroczeniu 0,5 promila KONFISKOWAĆ SAMOCHÓD jako narzędzie przestępstwa i

> tyle

> aha musi być to nieuchronne i dotyczyć wszystkich " przyłapanych " kierowców

Tak super rozwiązanie w przyadku rodzin z jednym samochodem... jedna osoba zawini, a druga nie ma np narzędzia pracy... to nie takie proste jakby się mogło wydawać...

Napisano

Wyprowadzić się z Polski, znieczulić się do granic możliwości, być takim samym jak inni.

Napisano
  • Autor

> Wyprowadzić się z Polski, znieczulić się do granic możliwości, być takim samym jak inni.

To już skrajność. Gorzej jeśli faktycznie nie widać innych możliwości.

Napisano

> Kiedy się to nie o tyle skończy, co chociaż zmniejszy:

Wtedy, kiedy kierowcy przestaną pić!!!

Wierzysz w to??? spineyes.gif

Napisano

> Tak super rozwiązanie w przyadku rodzin z jednym samochodem... jedna osoba zawini, a druga nie ma

> np narzędzia pracy... to nie takie proste jakby się mogło wydawać...

claps.giftak tak pijanego kierowce nie będziemy karać więzieniem ,bo jest jedynym żywicielem rodziny cfaniaczek.gif

Napisano

> tak tak pijanego kierowce nie będziemy karać więzieniem ,bo jest jedynym żywicielem rodziny

to rodzine tez do wiezienia grinser006.gif

Napisano

> tak tak pijanego kierowce nie będziemy karać więzieniem ,bo jest >jedynym żywicielem rodziny

Jeśli by tak było - oczywiście że nie karać więzieniem... w ogóle instytucja więzienia jest najgorsza ze wszystkich... więźniowie żyją w dużo lepszych warunkach niż nie jedna rodzina, a przy tym nic nie robiąc - za czyje pieniądze? - moje i Twoje i itd... Dlatego ludzie sobie nic nie robią z więzienia - wychodzą i wracają jakby nigdy nic - bo im tak dobrze bez pracy itp.

Dla mnie pijany kierowca powinien pozostać na wolności z zakazem jazdy, gdy ma prace i utrzymuje rodzinę - powinien dalej pracować... ALE po pracy ma zapierniczać w ciężkich pracach fizycznych na rzecz państwa, ale takich żeby to na długo popamiętał... moim zdaniem takie rozwiązanie co niektórych dużo bardziej by odstraszyło przed ponownym wsiadaniem za kółko pod wpływem. Jeśli taki delikwent nie miałby rodziny na utrzymaniu - to ciężkie prace na rzecz państwa przez 12-14 godzin na dobe i nie ma zmiłuj się, tylko tak jak mówię praace takie żeby każdy miesiień odczuł.

Bo co z tego że pijany kierowca który utrzymuje rodzine trafia do więzienia - placimy na jego pobyt oraz jednocześnie płacimy za życie tej jego rodziny (zapomogi itp) - bez sensu.

Napisano

> W Hameryce, kolebce wolności taka kara?

Trochę przesadziłem wink.gif.Jest tak:

Quote:

Meldowanie się na policji dwa razy dziennie po to, by dmuchnąć w alkomat, i tak przez trzy miesiące – to wymogi stawiane w Dakocie Południowej kierowcom złapanym na jeździe po pijanemu.

Osoby, które nie pojawią się przed obliczem stróżów prawa lub, co gorsza, przyjdą na bani, muszą się liczyć z sankcjami, począwszy od natychmiastowego noclegu w areszcie. Już wiadomo, że wdrożony w tym amerykańskim stanie Projekt Trzeźwość 24/7 przynosi efekty. W ciągu dwóch lat liczba zatrzymanych pijanych kierowców zmalała o połowę. Statystyki pokazują też, że udział w programie zniechęca do recydywy.

Teraz podobne rozwiązania wprowadzają kolejne stany: Dakota Północna i Montana. A zachęcona własnymi sukcesami Dakota Południowa idzie o krok dalej, rozszerzając projekt m.in. na pijanych sprawców przemocy domowej. Najciekawsze jest to, że przedsięwzięcie w zasadzie samo się finansuje: skazani płacą dolara za każde dmuchnięcie w alkomat.


żródło

Napisano

> A możesz się wypowiedzieć co do pytania w tytule mojego wątku

mogę, ale z jednej strony jak nie znam skali zdarzenia czyli ilu kierowców było pijanych na ilu zbadanych to odpowiedzi mogą być różne.

Jeśli było to 400 kierowców na 100.000 zbadanych to w zasadzie jesto to margines, który zawsze był jest i będzie, cokolwiek bys nie robił. Jak to było 400 kierowców na 1000 zbadanych to jest to dramat państwa i obywateli i tu należy podjąć drastyczne środki.

Oczywiście powyższe przykłady to lekki żart, bo wiem, że ten problem w PL istnieje od lat i jest to generalnie problem, ale chcę abyś zrozumiał o co mi chodziło, bo z każdej informacji powinno wyławiać się fakty, żeby wiedzieć o czym rozmawiamy, a nie kierować się swobodną tendencyjną twórczością autora.

Ale wracając do problemu: od lat uważam, że limit powinien wynosić 0,00 pomila, podnoszenie limitu to strzal w kolano, bo jesteśmy narodem przekornym do granic mozliwości, skoro wszyscy pijący uważają że do limitu 0,2 promila mogą swobodnie wypić 1 duże piwo i siąść za kólko, to przy limicie 0,5 wywalą 2 duże i 1 mały browar i w ten sposób będziemy mieli tyle samo albo jeszcze więcej pijanych i to znacznie bardziej pijanych niz niektórzy z powyższej statystyki.

Karać z maksymalną surowością, niekoniecznie tylko więzieniem, bo nic mnie tak nie wkurza jak utrzymywanie bandy darmozjadów w więzieniach, którzy nic nie robią, a ich utrzymanie kosztuje miesięcznie więcej niż ja z żoną razem zarabiamy.

Nic tak nie boli jak zabranie czegoś co posiada, gorzej jak nic nie posiada wtedy chyba zostaje tylko wywalenie pod most.

I bez litości dla jedynych żywicieli rodziny, posłów, senatorów sędziów, premierów czy prezydentów.

Napisano

> Co zrobić? Podnieść limit do 0,05 i problem "pijaków" częściowo sam zniknie.

początkowo pewnie tak i statystyki sie genialnie poprawią, ale potem pijacy zaczną pić więcej, bo przecież limit jest większy i kółko się zamknie

Napisano

> No patrz. A wykładowca uczący mnie statystki twierdził odwrotnie Zdziwiło mnie tym bardziej, że

> uczono mnie statystyki w ekonomiku, na studiach informatycznych i administracyjno-finansowych

> i wszędzie powtarzano, jaką siłę ma statystyka w marketingu, gdyż można nią niestety pokazywać

> te same tematy w sposób odmienny i powodować inne odbieranie ich.

Znaczy, że nie uczyli Cię statystyki. A czego to już nie wiem. Albo nie byłeś uważnym studentem lub przyswajałeś wiedzę wybiórczo. Statystyka nie służy żadnym manipulacjom, choć można ją stosować nierzetelnie. Tak samo jak młotek, który przydatny przede wszystkim do wbijania gwoździ, może też być użyty, by dać komuś w głowę. zlosnik.gif Nie dyskredytuje to żadnego z tych narzędzi w ich właściwych zastosowaniach...

> Jeśli prowadząc auto po pijaku kogoś zabije, to kara dożywocia nie byłaby czymś niedopuszczalny.

> Może po to, żeby w końcu nie ginęli ludzie przez pijanych kierowców ? Czy taki powód jest

> wystarczający ?

Myślisz, że AK ma tak wielką siłę prawotwórczą, że natychmiast po tym wątku pojawią się stosowne zmiany w przepisach? smile.gif

Napisano
  • Autor

> Znaczy, że nie uczyli Cię statystyki. A czego to już nie wiem. Albo nie byłeś uważnym studentem lub

> przyswajałeś wiedzę wybiórczo. Statystyka nie służy żadnym manipulacjom, choć można ją

> stosować nierzetelnie.

Wskaż mi proszę gdzie napisałem że statystyka służy manipulacjom ? Jesteś w stanie to wskazać ? Napisałem: "wszędzie powtarzano, jaką siłę ma statystyka w marketingu, gdyż można nią niestety pokazywać te same tematy w sposób odmienny i powodować inne odbieranie ich".

> Myślisz, że AK ma tak wielką siłę prawotwórczą, że natychmiast po tym wątku pojawią się stosowne

> zmiany w przepisach?

Nie. Ciekaw jestem zdania innych, także na AK.

Napisano

> Wskaż mi proszę gdzie napisałem że statystyka służy manipulacjom ? Jesteś w stanie to wskazać ?

> Napisałem: "wszędzie powtarzano, jaką siłę ma statystyka w marketingu, gdyż można nią niestety

> pokazywać te same tematy w sposób odmienny i powodować inne odbieranie ich".

>

To co pogrubiłem można uznać za trafną definicję manipulacji. Sam napisałeś. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> To co pogrubiłem można uznać za trafną definicję manipulacji. Sam napisałeś.

I sam sobie zaprzeczyłeś właśnie, bo poprzednim razem napisałęś: "Znaczy, że nie uczyli Cię statystyki." grinser006.gif

Edit

Kończmy OT. Lepiej porozmawiajmy w temacie.

Napisano

> I sam sobie zaprzeczyłeś właśnie, bo poprzednim razem napisałęś: "Znaczy, że nie uczyli Cię

> statystyki."

> Edit

> Kończmy OT. Lepiej porozmawiajmy w temacie.

OK. Więc sam wybierz:

albo uczyli Cię statystyki, a Ty byłeś nieukiem,

albo uczyli Cię manipulacji.

Przez grzeczność przyjąłem opcję drugą, ale sam drążysz ten kłopotliwy dla Ciebie temat... zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> OK. Więc sam wybierz:

> albo uczyli Cię statystyki, a Ty byłeś nieukiem,

> albo uczyli Cię manipulacji.

> Przez grzeczność przyjąłem opcję drugą, ale sam drążysz ten kłopotliwy dla Ciebie temat...

Dla mnie nie jest kłopotliwy zlosnik.gif Statystykę lubiłem właśnie do czasu gdy zobaczyłem jej inne oblicze.

Metody manipulacji także są w toku nauczania czy to na informatyce czy w administracji finansowej. Zresztą obecnie korzystam z niej na co dzień w pracy.

Napisano

Odpowidając na pytanie:

1 zaprzestać bawić się statystyką, która sama w sobie jest fajna, ale mozna nią manipulować opinię publiczną. Ileż to razy byłem uczestnikiem "trzeźwego poranku" który jest niczym innym jak tylko zabawą statystyczną. Poza utrudnieniami w ruchu nie daje nam nic. Dlaczego nie ma zmasowanych akcji wieczorami, nocą, wtedy gdy ludzie wychodzą z dyskotek, z nocnych klubów? Wiadomo dlaczego - roboty z tym więcej, a statystyka wypadnie gorzej.

2 Surowiej karać za rzeczywiste wykroczenia. Nie tylko za prędkość która w naszym kraju jest demonizowana do rangi śmierci absolutnej. A gdzie jest łamanie pozostałych przepisów ? Czerwone światło, nie używanie kierunkowskazów, montowanie "zenonów" z allegro wedle swego uznania, utrudnianie ruchu (wiele jest sierot na drogach których zachowanie powoduje nerwowość u innych kierowców).

3 Urealnienie ograniczeń. Ileż jest chorych ograniczeń prędkości które powodują znieczulice na faktycznie ważne ograniczenia. Pozwolę sobie wziąć jako przykład Norwegię, gdzie jazda jest czysta przyjemnością pomimo ostrych kar. Tam jak jest ograniczenie do 40 km/h to to MA SENS, a nie dlatego że ktoś kiedyś zginął w tym miejscu. 70 km/h pomimo krętej górskiej drogi na nikim nie robi wrażenia. U nas stawia się 40 km/h ma wszelki wypadek, bo jak się okażę że było zdarzenie drogowe to osoby "odpowiedzialne" są czyste - przecież postawili znak.

4 Wysokie mandaty. Wyobraź sobie że masz za przejazd na czerwonym zapłacić 1000 euro. Dla wielu to koniecznośc wzięcia kredytu. Gwarantuję Ci że spadnie ilość przejeżdżających na czerwonym.

5. Nieuchronność kary. Nawet jak kogoś nie stać na zapłacenie mandatu, nie oznacza że będzie bezkarny. Niech zapitala na rzecz państwa przez miesiąc z łopatą. "Super wykształcony" "warszawianin" z krawatem z łopatą w ręku przy ciężkich pracach społecznych na drugi raz pomyśli zanim zrobi coś głupiego.

Napisano
  • Autor

Świetna odpowiedź. Dziękuję ok.gif Zgadzam się w nią w zupełności.

Bardzo przemawiają do mnie zasady z Norwegii. Kolega pracuje tam od nastu lat i z tego co opowiadał, to samo życie jak i jazda po drogach to inna rzeczywistość, oczywiście na plus.

Napisano

> Dla mnie nie jest kłopotliwy Statystykę lubiłem właśnie do czasu gdy zobaczyłem jej inne oblicze.

Nie ma innego oblicza statystyki. Może być tylko błędnie stosowana (celowo lub nie) - myślałem, że przykład z młotkiem jest wystarczająco dobitny. Tak jakby mogła być zła (czy manipulancka) biologia, czy matematyka. Odsyłam w takim razie do podstaw http://pl.wikipedia.org/wiki/Statystyka Przeczytaj i przestań wierzyć w zabobony. zlosnik.gif

> Metody manipulacji także są w toku nauczania czy to na informatyce czy w administracji finansowej.

Ale co to ma wspólnego ze statystyką?

Napisano
  • Autor

> Nie ma innego oblicza statystyki. Może być tylko błędnie stosowana (celowo lub nie) - myślałem, że

Jak coś to priv, bo bana za off top nie chcę tutaj smile.gif

Napisano

> Świetna odpowiedź. Dziękuję Zgadzam się w nią w zupełności.

> Bardzo przemawiają do mnie zasady z Norwegii. Kolega pracuje tam od nastu lat i z tego co

> opowiadał, to samo życie jak i jazda po drogach to inna rzeczywistość, oczywiście na plus.

Miałem przyjemność jeździć. Pomimo ograniczeń daje to wiele frajdy. Można? Można ok.gif Nie przekonałem się co do wysokości kas na własnej skórze, ale też i nie było powodu do łamania przepisów ok.gif

Ale też jest tam element który od przepisów nie zależy. Zszokowało mnie jak płynnie jeździ się tam przez ronda. Tam nie ma bez sensownego zatrzymywania się. Płynnie, z lekkim wytraceniem prędkości. Rewelacja!!! U nas jedni jeżdżą przez ronda jak "husaria" nie patrząc na boki, inni zaś na wszelki wypadek zatrzymują się pomimo że rondo jest puste.

Napisano

Gdzieś czytałem że szacunki to 150 tys nietrzeźwych kierowców na drodze każdego dnia....

Napisano

> 3 Urealnienie ograniczeń.

Od jakiegos czasu mówię, że mandaty powinny być "wyższe o zero" zlosnik.gif w sensie - nie 500 a 5000 zł (tak np.) zlosnik.gif

Myślę, że to skończyłoby też "filozofowanie" - czy dane ograniczenie jest potrzebne czy nie, czy wytracić prędkość przed czy za znakiem...

Wczoraj miałem "dzień spokoju na drodze" zlosnik.gif

Wiele może i nie jeździłem (koło 120-130 km), ale starałem się jeździc zgodnie z ograniczeniami zlosnik.gif

Fajnie - praktycznie czas przejazdu na większości "tras" się nie zmienił hehe.gif (w stosunku to jazdy mniej przepisowej).

Oczywiście wyprzedzało mnie niemal wszystko zlosnik.gif

Tak czy inaczej - wytrzymałem nawet na ograniczeniu do 40 km/h na nowo-wybudowanym odcinku trasy.

Po dwa pasy w jedną stronę, oddzielone barierami, bezpieczne zjazdy i wjazdy i ograniczenie do 40 km/h zamiast podwyższenie - nie rozumiem tego.

Ale ograniczenie było wiec się stosowałem.

Reasumując:

DA SIĘ JEŹDZIĆ PRZEPISOWO (przynajmniej na tak niewielkim odcinku jaki przejechałem).

Czas jazdy niespecjalnie się zmienia.

2,5l, V6 potrafi spalać koło 5l/100 km hehe.gif

Trzy patrole policji ominąłem zupełnie bezstresowo zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Trochę przesadziłem .Jest tak:

> Quote:

> Meldowanie się na policji dwa razy dziennie po to, by dmuchnąć w alkomat, i tak przez trzy miesiące

> – to wymogi stawiane w Dakocie Południowej kierowcom złapanym na jeździe po

> pijanemu.

> Osoby, które nie pojawią się przed obliczem stróżów prawa lub, co gorsza, przyjdą na bani, muszą

> się liczyć z sankcjami, począwszy od natychmiastowego noclegu w areszcie. Już wiadomo, że

> wdrożony w tym amerykańskim stanie Projekt Trzeźwość 24/7 przynosi efekty. W ciągu dwóch lat

> liczba zatrzymanych pijanych kierowców zmalała o połowę. Statystyki pokazują też, że udział w

> programie zniechęca do recydywy.

> Teraz podobne rozwiązania wprowadzają kolejne stany: Dakota Północna i Montana. A zachęcona

> własnymi sukcesami Dakota Południowa idzie o krok dalej, rozszerzając projekt m.in. na

> pijanych sprawców przemocy domowej. Najciekawsze jest to, że przedsięwzięcie w zasadzie samo

> się finansuje: skazani płacą dolara za każde dmuchnięcie w alkomat.

> żródło

W sumie idiotyczne - dlaczego ktos nie moze napic sie alkoholu tylko dlatego ze raz jechal na bani? Ograniczanie swobod obywatelskich. Chyba ze to lzejsza wersja "wsadzania do pierdla" ... wink.gif

Moim zdaniem powinno sie podniesc dopuszczalna dawke alkoholu w wydychanym powietrzu do sensownej wartosci, a dopiero gdy nastapi zmiana tego przepisu, powinno sie wsadzac do paki pijanych kierowcow bez wnikania w to czy spowodowali kolizje, wypadek czy po prostu mieli pecha i trafili na patrol. Do tego samochody ktorymi poruszaly sie te osoby powinno sie rekwirowac i wystawiac na licytacje.

Tylko czy to cos zmieni? Kiedys ktos uzyl ciekawego porownania - za zabojstwo jest najsurowsza z mozliwych kar, w niektorych krajach jest to nawet kara smierci, ale ludzie i tak sie morduja.. Ale moze chociaz czesc idiotow jezdzacych na bani ma inna mentalnosc niz mordercy i surowa kara zrobila by na nich wrazenie. W koncu decyzje o jezdzie po pijaku podejmuje sie ... po pijaku, czyli w stanie gdy procesy myslowe nie koniecznie przebiegaja tak jak powinny wink.gif

Napisano

Ale wiesz o tym, że u nas wiele ograniczeń (głównie prędkości) jest postawione na wyrost? I tu chodzi o prowadzenie do znieczulicy. Jak widzisz bez sensu 40 km/h raz, drugi, trzeci, dziesiąty to może się zdarzyć że po raz 11 przekroczysz bo "przecież to nie ma sensu", a tym razem okaże się że to miało sens i lądujesz w rowie.

Imho nie wolno bawić się ograniczeniami tylko stawiać je tam gdzie ma to uzasadnienie.

Napisano

OK, tylko że ja chcę zauważyć, że jeśli będziesz miał świadomość, że za 20 km/h więcej zapłacisz kilka tysiaków mandatu (a nie 200 zł) to nie będziesz zastanawiał się czy ograniczenie jest sensowne czy nie - będziesz go przestrzegał i tyle.

Napisano

> OK, tylko że ja chcę zauważyć, że jeśli będziesz miał świadomość, że za 20 km/h więcej zapłacisz

> kilka tysiaków mandatu (a nie 200 zł) to nie będziesz zastanawiał się czy ograniczenie jest

> sensowne czy nie - będziesz go przestrzegał i tyle.

ok.gif To prawda ok.gif

Napisano

> Quote:

> 11 osób zginęło, 153 zostały ranne, w 125 wypadkach - to bilans piątku, pierwszego dnia

> wydłużonego weekendu świątecznego na polskich drogach. Policjanci zatrzymali też 411

> nietrzeźwych kierowców.

> Każdego wsiadającego za kierownicę po spożyciu alkoholu traktuję jako potencjalnego zabójcę. Chce

> się zabić - ok - ale niech to robi tak aby nie zagrażać innym.

Ja tu widze zupelnie inny problem.

Co z tego ze policjanci zatrzymali 411 pijanych, skoro w tym samy czasie 11 zginelo i 153 zostalo ranne.

Czy to ci pijani sa sprawcami takiego stanu rzeczy?

Jesli tak - to malym ulamku.

Problemem jest to, ze wyjezdzajac na droge szansa ze z samochodu wyjma na prosto do trumny jest okolo 2x wieksza niz przecietna na zachodzie Europy.

Ilosc pijanych nie ma tu nic do rzeczy i nie jest az takim problemem.

Wielu z was widze tutaj wypisuje ze pijani za kolkiem to potencjalni mordercy i zasluguja na dozywocie.

A co z tymi ktorzy drastycznie przekraczaja predkosc, wyprzedzaja na ryzykanta, siedza komus na ogonie.

Oni nie sa potencjalnymi mordercami?

Oczywiscie ze sa, tylko ze nikt o nich nie mowi i co najwyzej im grozi to 500zl i 10 punktow.

A jak ktos juz wsiadze po 2 piwach to odrazy by go wszyscy powystrzalali.

Problemem widze jest to, ze ludzie nie widza gdzie naprawde lezy problem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.