Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co zrobić żeby to się w końcu zmieniło ?

Featured Replies

Napisano

Co do tytułowego pytania - będę uporczywie wracał do mojego pomysłu krótkich bezwzględnych kar pozbawienia wolności.

Czyli jedzie Józek na bani, policja łapie Józka, Józek wydmuchuje powiedzmy 0,8 i w tym momencie Policjanci mówią "Pan z nami" i pakują Józka na tydzień za kraty. Tak jak stoi - z drogi.

Genialne dla prewencji indywidualnej - Józek będzie miał traumatyczne przeżycie. Dla prewencji generalnej też niezłe - rodzina rozmawia "a Józek to będzie ?" "Nie, policja go zgarnęła za wódkę, będzie siedział do niedzieli" "O, cholera, to ja się nie napiję, bo by mnie z roboty wywalili, jakbym nie przyszedł".

Napisano

> Ja tu widze zupelnie inny problem.

> Co z tego ze policjanci zatrzymali 411 pijanych, skoro w tym samy czasie 11 zginelo i 153 zostalo

> ranne.

> Czy to ci pijani sa sprawcami takiego stanu rzeczy?

> Jesli tak - to malym ulamku.

> Problemem jest to, ze wyjezdzajac na droge szansa ze z samochodu wyjma na prosto do trumny jest

> okolo 2x wieksza niz przecietna na zachodzie Europy.

> Ilosc pijanych nie ma tu nic do rzeczy i nie jest az takim problemem.

> Wielu z was widze tutaj wypisuje ze pijani za kolkiem to potencjalni mordercy i zasluguja na

> dozywocie.

> A co z tymi ktorzy drastycznie przekraczaja predkosc, wyprzedzaja na ryzykanta, siedza komus na

> ogonie.

> Oni nie sa potencjalnymi mordercami?

> Oczywiscie ze sa, tylko ze nikt o nich nie mowi i co najwyzej im grozi to 500zl i 10 punktow.

> A jak ktos juz wsiadze po 2 piwach to odrazy by go wszyscy powystrzalali.

> Problemem widze jest to, ze ludzie nie widza gdzie naprawde lezy problem.

claps.gif

Święte słowa

Poza tym ja bardzo chciałbym zobaczyć rozbicie tych statystyk pijanych kierowców na to jakie były ilości alkoholu w wydychanym przez nich powietrzu.

Czy jest tak, że 90% z nich ma 0,2 promila czy wręcz przeciwnie, większość jest mocno pijanych.

Wie ktoś może czy są gdzieś dostępne takie statystyki? Czy w ogóle istnieją?

Poza tym zastanawiam się czemu UE jeszcze nie ujednoliciła tych przepisów. Jak to jest, że będąc w jednym kraju i mając 0,2 promila jestem normalnym kierowcą, natomiast w innym już pijakiem mordercą, którego należy najlepiej spalić na stosie.

Napisano

> Każdego wsiadającego za kierownicę po spożyciu alkoholu traktuję jako potencjalnego zabójcę. Chce

> się zabić - ok - ale niech to robi tak aby nie zagrażać innym.

Musi wymrzeć minimum jedno pokolenie.

Zauważ, że tu też są ludzie, którzy za normalkę uważają jazdę na bańce ("bo ja TYLKO wczorajszy jestem").

Napisano

> Tak czy inaczej - wytrzymałem nawet na ograniczeniu do 40 km/h na nowo-wybudowanym odcinku trasy.

> Po dwa pasy w jedną stronę, oddzielone barierami, bezpieczne zjazdy i wjazdy i ograniczenie do 40

> km/h zamiast podwyższenie - nie rozumiem tego.

Prawdopodobnie droga nie ma jeszcze odbioru technicznego i/lub pozwolenia na użytkowanie, więc wbrew temu co Ci się wydawało jechałeś po placu budowy.

Napisano

> Problemem widze jest to, ze ludzie nie widza gdzie naprawde lezy problem.

Ależ wiedzą doskonale. Problemem jest to, że mimo tej wiedzy dalej się prowadzi głównie działania pozorowane by rosły statystyki i premie.

Napisano

> Co do tytułowego pytania - będę uporczywie wracał do mojego pomysłu krótkich bezwzględnych kar

> pozbawienia wolności.

> Czyli jedzie Józek na bani, policja łapie Józka, Józek wydmuchuje powiedzmy 0,8 i w tym momencie

> Policjanci mówią "Pan z nami" i pakują Józka na tydzień za kraty. Tak jak stoi - z drogi.

> Genialne dla prewencji indywidualnej - Józek będzie miał traumatyczne przeżycie. Dla prewencji

> generalnej też niezłe - rodzina rozmawia "a Józek to będzie ?" "Nie, policja go zgarnęła za

> wódkę, będzie siedział do niedzieli" "O, cholera, to ja się nie napiję, bo by mnie z roboty

> wywalili, jakbym nie przyszedł".

Tylko do tego Józek powinien dostać dużą karę pieniężną, a podczas odsiadki wykonywać prace w publicznych miejscach w kamizelce z napisem " Jeździłem pijany".

Napisano

edukowac, wymagac i czekac.

Musi sie zmienic mentalnosc wiec musi przeminac przynajmniej jedno pokolenie.

poza tym przejechalem wczoraj 350km przepisowo. Zwalnialem na kazdym ograniczeniu. JEDNO auto jechalo moim tempem. Z reszty jakies 30 % jechalo szybciej ale raczej z sensem a jakies na oko 10-20% ma sklonnosci samobojcze icon_rolleyes.gif (oczywiscie liczone pi razy oko ale mniej wiecej oddaje proporcje)

watpie zeby wszycy z tych 10-20% byli nietrzezwi. Wiec na bezpieczenstwo ma wplyw zarowno wylapywanie pijusow jak i tych szalencow.

Ale tu pole do popisu ma pomiar predkosci sredniej i auta z videorejestratorami.

Napisano

> Ależ wiedzą doskonale. Problemem jest to, że mimo tej wiedzy dalej się prowadzi głównie działania

> pozorowane by rosły statystyki i premie.

Czytajac od lat wypowiedzi na autokaciku, smiem twierdzi, ze nie masz racji. Wiekszosc ludzi nie widzi gdzie jest problem.

A prowadzenie dzialan pozorowych - na pokaz - to oczywiscie.

Najlepszy przyklad to wlasnie akcje w stylu jaka to dobra mamy policje - ile pijakow wylapala. I co z tego, skoro pewnie wiekszosc z tych pijakow miesci sie w zakresie 0.2 - 0.5 i zagrozenie ktore stanowia na drodze (o ile stanowia) zdeycodwanie nie wynika z tego co wypili, tylko raczej z tego jak jada.

Najgorsze jest to, ze wladze nie chca wprowadzic drastycznych zmian - niewiedziec czemu.

Ktos to tu na kaciku kiedys pisal, ze we Francji przeciez ludzie kpili sobie z ogrniczen predkosci, zasad rozsadku podczas wyprzedzania, itp. No i wprowadzono surowe kary za takie przewinienia (o ile wiem za wieksze przekrocznie predkosci konczy sie podroz na miejscu a prawko idzie w ostawke). I jakos podzialalo. Ile razy jechalem przez Francje, nigdy nie widzialem zeby ktos jakos specjalnie szalal. Czy ludziom sie podobalo wprowdzenie drastycznych zmian i kar - nie. A czy efekt jest i czy ludzie generalnie sa teraz zadowoleni - tak.

Podobnie Irlandia.

Jeszcze 10 lat temu Irlandzkie drogi byly jednymi z najniebezpiecznejszych w Europie.

Ale wlasnie wtedy rzad wzial sie za to, i wprowadzil pelno zmian, z ktorych ludzie na poczatku raczej zadowoleni nie byli.

Wprowadzono badania techniczne samochodow, wprowadzono kontrole trzezwosci za pomoca alkomatow a nie na oko, zaczeto edukowac pieszych i rowerzystow aby uzywali kamielek odblaskowych, wprowdzono kontrole predkosci za pomoca radarow (a nie jak dotad na oko), wprowadzono infolinie gdzie mozna dzwonic jak ktos jedzie niebezpiecznie, i niedawno wprowdzono przepisy ktory przynajmniej czesciowo zabraniaja ludziom jezdzic bez prawa jazdy - co wczesniej bylo na dobra sprawa kompletnie dozwolone. Teraz mysla nad zmniejszeniem limitu alkoholu we krwi. Oraz od listopada rusza nowy ogolnokrajowy system fotoradarow (bo jak dotad nie bylo wogole). Oraz od przyszlego roku wprowadzaja obowizokowe lekcje z instruktorem przed egzaminem na PJ.

Ogolnie wszystkie te zmiany ludziom sie nie podobaly.

Ale ilosc ofiar na drogach w ciagu 10 lat udalo sie zmniejszyc ponad 2x. I w koncu ludzie sa zadowoleni bo moga czuc sie bezpieczniej na drogach.

I mysle ze tez potrzebujemy takiej terapii wstrzasowej w Polsce.

Zabieraja PJ za przekrocznie predkosci o wiecej niz 40km/h wcale nie byloby glupim pomyslem. Ogolnie wprowadzenie pojecia takiego jak "niebezpieczna jazda" i bardzo surowe karanie za cos takiego.

Bo jak dotad, co by ktos nie zrobil na drodze w Polsce, o ile nie jest w to zamieszany alkohol, ani nie zabije nikogo, to ogolnie nic nikomu nie grozi.

Za jazde 200km/h przez centrum miasta - 500zl 10 punktow.

Za wyprzdzanie wszystiego jak leci zpychajac wszystkich innych z drogi - tez jakistam niski mandat.

To jest przeciez smiech na sali.

Napisano

> edukowac, wymagac i czekac.

> Musi sie zmienic mentalnosc wiec musi przeminac przynajmniej jedno pokolenie.

Ewentualnie drastycznie podnieść cenę alkoholu,ale rząd nie będzie happy ,bo spadną wpływy do budżetu.

Napisano

> Ewentualnie drastycznie podnieść cenę alkoholu,ale rząd nie będzie happy ,bo spadną wpływy do

> budżetu.

pomysł rodem z naszego sejmu senatu i reszty grajdołku ...

bez sensu smirk.gif

dla jednego flaszka za 100 juz jest poza zasięgiem a dla drugiego wypicie do obiadu winka za 500 nie jest kłopotem

ps. poza tym wróciłby do łask " home made " ...

Napisano

> ps. poza tym wróciłby do łask " home made " ...

Nie musi wracać - są miejsca gdzie głównie własne "wynalazki" stoją na półce w domu.

Napisano

> Nie musi wracać - są miejsca gdzie głównie własne "wynalazki" stoją na półce w domu.

w środowisku w którym ja żyję / się obracam takie produkty są spotykane jako " ciekawostki " nie z chęci oszczędności a raczej " posmakowania "

wydanie nie 30 zł a 100 zł na butelkę nie będzie dla mnie dalej kłopotem ... ale jeśli będzie kosztowała 500 to wtedy będzie poszukiwanie alternatywy skromny.gif

Napisano

> Czytajac od lat wypowiedzi na autokaciku, smiem twierdzi, ze nie masz racji. Wiekszosc ludzi nie

> widzi gdzie jest problem.

Ja się odnosiłem do decydentów, nie użytkowników dróg.

Natomiast co do użytkowników dróg, to nie jest tak, że nie widzą. Oni doskonale widzą, co potwierdza fakt, że widząc policję nagle stają się potulni, a gdy jej nie ma, znowu szaleją. Tylko po prostu tej policji widzi się tak mało, że głównie szaleją.

> Najgorsze jest to, ze wladze nie chca wprowadzic drastycznych zmian - niewiedziec czemu.

Proste. Nie są z tego w żaden sposób rozliczane.

> Ktos to tu na kaciku kiedys pisal, ze we Francji przeciez ludzie kpili sobie z ogrniczen predkosci,

> zasad rozsadku podczas wyprzedzania, itp. No i wprowadzono surowe kary za takie przewinienia

> (o ile wiem za wieksze przekrocznie predkosci konczy sie podroz na miejscu a prawko idzie w

> ostawke).

Nawet chyba to ja pisałem.

> Ogolnie wprowadzenie pojecia takiego jak "niebezpieczna jazda" i bardzo surowe karanie za cos

> takiego.

Jest przed tym bardzo duży opór w kręgach decydenckich, które twierdzą, że ponieważ nie da się tego zdefiniować ani wzorem matematycznym, ani zerojedynkowo, to ponieważ dawałoby to decyzyjność policjantom, nie wolno tego robić. Bo dla nich ważniejsze jest "złamanie konkretnego paragrafu" niż stworzenie zagrożenia na drodze.

> Bo jak dotad, co by ktos nie zrobil na drodze w Polsce, o ile nie jest w to zamieszany alkohol, ani

> nie zabije nikogo, to ogolnie nic nikomu nie grozi.

> Za jazde 200km/h przez centrum miasta - 500zl 10 punktow.

> Za wyprzdzanie wszystiego jak leci zpychajac wszystkich innych z drogi - tez jakistam niski mandat.

> To jest przeciez smiech na sali.

Jest. Ale w Polsce bardzo wiele działań publicznych, w odróżnieniu od innych krajów, jest prowadzone pod kątem jak ma na tym zarobić określone towarzystwo, a nie pod kątem jakiegoś skutku społecznego. Jeżeli da się pod to podpiąć, to fajnie, ale jeżeli nie znaleziono jeszcze sposobu jak na tym mnietki mają zarobić, to się nie będzie wprowadzać, bo "po co".

Polskie opowieści o bezpieczeństwie drogowym to gonienie króliczka żeby go nie złapać. Są duże pieniądze z grantów do podzielenia na "badania", które potem nic nie dają, bo nie są w żaden sposób wykorzystywane w praktyce. A tam gdzie by można wprowadzić gotowe rozwiązania z zachodu nie ma mowy, one muszą zostać w Polsce "przebadane i zaopiniowane" żeby znowu ktoś na tym zarobił. A ponieważ jednorazowy zarobek to mało, to się ta zabawa ciągnie w nieskończoność. A skutków nie ma, bo nikt ze skutków nie rozlicza. Za to wciąż płacą "za starania". I póki tak będzie, nic się nie poprawi.

Napisano

> Bo jak dotad, co by ktos nie zrobil na drodze w Polsce, o ile nie jest w to zamieszany alkohol, ani nie zabije nikogo, to ogolnie nic nikomu nie grozi.

Na potwierdzenie wypadek pod wpływem.I co z tego,że opisują takie zdarzenia skoro na nikim nie wywierają one żadnych refleksji - następny wypije i wsiądzie za kółko crazy.gif.

Napisano

ja dzisiaj rozkminialem sobie ten temat i ciekawi mnie jedna rzecz:

czy jakby z polek na stacjach benzynowych zniknal alkohol, to czy liczba nietrzezwych kierowcow by spadla? hmm.gif

Napisano

> ja dzisiaj rozkminialem sobie ten temat i ciekawi mnie jedna rzecz:

> czy jakby z polek na stacjach benzynowych zniknal alkohol, to czy liczba nietrzezwych kierowcow by

> spadla?

Za komuny alk był średnio dostępny a nawalonych było co nie miara.

Sądzisz że coś by to zmieniło? Przecież wystarczy pierwszy lepszy spożywczy, monopolowy czy market jakiś. Ktoś kto MUSI się napić nawet jak prowadzi zdobędzie alkohol bez przeszkód. Ot po prostu zatankuje w jednym miejscu i "zatankuje" w drugim.

Napisano

> czy jakby z polek na stacjach benzynowych zniknal alkohol, to czy liczba nietrzezwych kierowcow by

> spadla?

A sądzisz, że pijani kierowcy upijają się alkoholem ze stacji benzynowych? Chyba tylko w dni takie jak jutrzejsze święto, kiedy wszystkie inne sklepy są pozamykane. To nie jest kwestia dostępności alkoholu na stacjach. W krajach Europy Zachodniej też alkohol jest powszechnie dostępny, ale nie ma tylu pijaków za kierownicą. I to nie jest tez kwestia dozwolonego promilażu, bo gdyby u nas go podnieść to też byłby przekraczany.

To takie trochę podobne do aborcji i prawa antyaborcyjnego. W Holandii, gdzie to prawo jest chyba najbardziej liberalne aborcji jest najmniej w przeliczeniu. To jest kwestia stanu świadomości a nie przepisów prawnych. I na ten stan przyjdzie nam poczekać.

Napisano

> ja dzisiaj rozkminialem sobie ten temat i ciekawi mnie jedna rzecz:

> czy jakby z polek na stacjach benzynowych zniknal alkohol, to czy liczba nietrzezwych kierowcow by

> spadla?

Myślisz, że na zapytanie kasjera czy coś jeszcze, proszą o ćwiartkę na miejscu?

Napisano

> Tak super rozwiązanie w przyadku rodzin z jednym samochodem... jedna osoba zawini, a druga nie ma

> np narzędzia pracy... to nie takie proste jakby się mogło wydawać...

ta druga -której narzędziem pracy jest samochód - powinna pilnować i dbać o swoje narzędzie pracy i nie pozwalać aby tego narzędzia używał ktoś nieuprawniony....pijany

Napisano

> ta druga -której narzędziem pracy jest samochód - powinna pilnować i dbać o swoje narzędzie pracy i

> nie pozwalać aby tego narzędzia używał ktoś nieuprawniony....pijany

czysty populizm...

nieuprawniony a pijany to dwie różne kategorie niemające ze sobą nic wspólnego...

może ktoś być uprawniony do jazdy i nagle się okaże, że dmuchnie ponad 0,5 promila, bo wypił wcześniej jedno-dwa piwa i nikomu się nie przyznał albo zwyczajnie był wczorajszy, ale nic nie było po nim widać... Jak chcesz temu zaradzić? Łatwo prawić takie morały, ale życie to nie film...

Napisano

> Polskie opowieści o bezpieczeństwie drogowym to gonienie króliczka ...

Trochę odejdę od głównego tematu - niestety w PL pijany ma większe prawa niż zwykły(trzeźwy) człowiek. Przykład: byłem wczoraj w szpitalu na izbie przyjęć, ludzi tłum. Przeciętny człowiek czeka na swoją kolejkę kilka godzin a tymczasem ... patrol przyprowadza kompletnie zalanego delikwenta z pokiereszowanym "czajnikiem" i ów delikwent zostaje przyjęty bez kolejki angryfire.gif

Napisano

> To nie jest kwestia

> dostępności alkoholu na stacjach. W krajach Europy Zachodniej też alkohol jest powszechnie

> dostępny, ale nie ma tylu pijaków za kierownicą.

A co definiujesz jako kraje Europy Zachodniej?

Masz jakies statystyki na potwiedzenie tego ze pijakow za kierownica jest mniej - bo jakos mi sie nie wydaje.

Powiem wiecej. W Irlandii np alkohol nie jest powszechnie dostepny na stacjach benzynowych. Od 22 do 10 rano handel alkoholem w sklepach jest niedozwolony wogole. W barach alkohol serwuje sie do 23:30 a w weekendy do 0:30.

I co? Myslisz ze to cos zmienia? Nawalonych jezdzi sporo weicej niz w Polsce.

Napisano

> Na potwierdzenie wypadek pod wpływem.I co z tego,że opisują takie zdarzenia skoro na nikim nie

> wywierają one żadnych refleksji - następny wypije i wsiądzie za kółko .

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że spora część ludzi nie czyta, a z tych co czytają znaczna część nie rozumie tego co czyta...

Napisano

> Trochę odejdę od głównego tematu - niestety w PL pijany ma większe prawa niż zwykły(trzeźwy)

> człowiek. Przykład: byłem wczoraj w szpitalu na izbie przyjęć, ludzi tłum. Przeciętny człowiek

> czeka na swoją kolejkę kilka godzin a tymczasem ... patrol przyprowadza kompletnie zalanego

> delikwenta z pokiereszowanym "czajnikiem" i ów delikwent zostaje przyjęty bez kolejki

Czyli pijany z "pokiereszowanym czajnikiem" powinien czekać w kolejce aż się wykrwawi.

Napisano

0.8 promila u wiekszosci ludzi powoduje ze sa w stanie jechac znacznie ebzpieczniej niz osoba z 0.0 promila i komorka w rece.

Napisano

> 0.8 promila u wiekszosci ludzi powoduje ze sa w stanie jechac znacznie ebzpieczniej niz osoba z 0.0

> promila i komorka w rece.

W hameryce jest już ujednolicony we wszystkich stanach poziom dozwolonego upojenie za kółkiem?

Napisano

> W hameryce jest już ujednolicony we wszystkich stanach poziom dozwolonego upojenie za kółkiem?

Nie. Ale w mojej okolicy jest 0.8 promila. Twierdze ze jezdze znacznie ostrozniej po 3 duzych piwach niz rozmawiajac przez komorke z zona. Zreszta po 3 duzych jade szczegolnie ostroznie bo zdaje sobie sprawe z ograniczenia mozliwosci.

Napisano

> A co definiujesz jako kraje Europy Zachodniej?

Tu nie muszę definiować, są to kraje położone na zachód od nas. I statystyki dotyczące pijaków za kierownicą są trochę lepsze niż u nas.

A Irlandia... no ma to coś wspólnego z Polską. Dominują też Katolicy, którzy też piją zlosnik.gif

Napisano

> Nie. Ale w mojej okolicy jest 0.8 promila. Twierdze ze jezdze znacznie ostrozniej po 3 duzych

> piwach niz rozmawiajac przez komorke z zona. Zreszta po 3 duzych jade szczegolnie ostroznie bo

> zdaje sobie sprawe z ograniczenia mozliwosci.

Jejuniu, po 3 dużych piwach to ja się do jazdy nie nadaję z całą pewnością spineyes.gifzlosnik.gif

Jak rozumiem, browar macie tam słabszy?

Napisano

> Jejuniu, po 3 dużych piwach to ja się do jazdy nie nadaję z całą pewnością

> Jak rozumiem, browar macie tam słabszy?

Pewnie mają normalne piwo, takie jak w PL ze 25-30 lat temu.

Mam wrażenie, że u nas obecnie szuka się wódy w piwie, stąd ciężko trafić normalne, dobre piwo o zawartości alkoholu rzędu 2-3.5%.

Większość, to mózgotrzepy o byle jakim smaku i zawartości alkoholu im większej, tym lepiej, bo piwo zwykle się pije, aby nas sponiewierało...

W takiej np. Szwecji, jeśli piwo ma powyżej 3.5% to wisi specjalne tabliczka o tym ostrzegająca.

Co kraj, to obyczaj.

Napisano

> W takiej np. Szwecji, jeśli piwo ma powyżej 3.5% to wisi specjalne tabliczka o tym ostrzegająca.

> Co kraj, to obyczaj.

Takiego piwa nie da się kupić w Szwecji w zwykłym sklepie, a jedynie w monopolowym (kontrolowanym przez państwo - tam jest zdaje się tylko jedna sieć monopolowych).

Dlatego sporo marek tam sprzedających swoje produkty robi różne wersje - 2.5, 3.5 i więcej procent. Z czego tylko te do 3.5 są dostępne w zwykłych sklepach. Nawiasem mówiąc piwo o obniżonej zawartości alkoholu jest moim zdaniem mniej smaczne.

Nie wiem prawdę mówiąc ile ma naturalnie fermentowane piwo, ale drożdże piwowarskie spokojnie znoszą alkohol w stężeniach 5-7%, winiarskie znacznie więcej, więc piwo z 4-6% alkoholu nie musi być wcale "mózgowstrząsem", jak piszesz. zlosnik.gif

A to, że wszystko się degeneruje, by przypaść do gustu przeciętnemu ciemniakowi to już inna sprawa. Coraz mniej też jest smacznych piw.

Napisano

> Nawiasem mówiąc piwo o obniżonej

> zawartości alkoholu jest moim zdaniem mniej smaczne.

Pewnie nie wiesz jak bardzo się mylisz. Świadczy o tym fraza "piwo o obniżonej zawartości alkoholu".

Poczytaj odrobinę o piwie.

Napisano

> Pewnie nie wiesz jak bardzo się mylisz. Świadczy o tym fraza "piwo o obniżonej zawartości

> alkoholu".

> Poczytaj odrobinę o piwie.

Poczytaj ale co?

To oczywista oczywistość że piwo o mniejszej zawartości alkoholu smakuje gorzej.

Jeśli uważasz inaczej, to albo nie pijasz piwa, albo masz jakiś problem z kubełkami smakowymi.

(nie mylić z piwem o podwyższonej zawartości alkoholu, wszelkie polskie wersje "mocne" albo "strong" które smakują gorzej niż jakiekolwiek inne piwo.

Ale to też żaden dowód, bo porządnie zrobione mocne piwo np. belgijskie piwo trapistów ma po 10 i więcej % alkoholu, a tego nie czuć = smakuje wspaniale)

Napisano

> Pewnie mają normalne piwo, takie jak w PL ze 25-30 lat temu.

> Mam wrażenie, że u nas obecnie szuka się wódy w piwie, stąd ciężko trafić normalne, dobre piwo o

> zawartości alkoholu rzędu 2-3.5%.

> Większość, to mózgotrzepy o byle jakim smaku i zawartości alkoholu im większej, tym lepiej, bo piwo

> zwykle się pije, aby nas sponiewierało...

Troszkę źle wyjaśniasz bo nie wspominasz nic o ekstrakcie. Według mnie ważniejszy wskaźnik od %, bo piwo może mieć 6,7,8 i więcej %, jednocześnie nie będąc mózgotrzepem. Tylko, że teraz fabryki piwa (nie mylić z browarami) często ukrywają informację o ekstrakcie oraz jakie słody zostały użyte, pzdr.

Napisano

> Czyli pijany z "pokiereszowanym czajnikiem" powinien czekać w kolejce aż się wykrwawi.

A myślisz screwy.gif ,że inni pacjenci byli na izbie przyjęć dla przyjemności. Zastanów się co piszesz człowieku.

Napisano

> ciężko trafić normalne, dobre piwo o zawartości alkoholu rzędu 2-3.5%.

Bo dobre piwo o tak niskiej zawartości alkoholu nie istnieje.

Uwierz mi, że ZAWSZE po smaku odróżnisz piwo słabsze bo po prostu smakuje dużo gorzej.

Piszę Ci to z kraju, gdzie piwo 3,5% kupisz w każdym sklepie.

> W takiej np. Szwecji, jeśli piwo ma powyżej 3.5% to wisi specjalne tabliczka o tym ostrzegająca.

No nie bardzo, bo jeśli piwo ma powyżej 3,5% to nie kupisz go w normalnym sklepie,

a jedynie w państwowym monopolowym.

Tabliczki owszem są, ale informacyjne i prócz alkoholu mówią też o składzie smaku, pochodzeniu itd.

Napisano

> Pewnie nie wiesz jak bardzo się mylisz. Świadczy o tym fraza "piwo o obniżonej zawartości

> alkoholu".

> Poczytaj odrobinę o piwie.

Wnioskowałem na podstawie tolerancji drożdży na zawartość alkoholu w środowisku. Zdaję sobie sprawę, że produkcja przemysłowa tanich piw może nie w pełni bazować na naturalnych zdolnościach fermentacyjnych drożdży, a piwo może być wzbogacane etanolem.

Napisano

> Jejuniu, po 3 dużych piwach to ja się do jazdy nie nadaję z całą pewnością

Bo jesteś kosmitą.

Napisano

> Bo jesteś kosmitą.

Nie, to chyba raczej Ty jesteś.

NIKT po trzech piwach nie nadaje się do jazdy. Może mu się najwyżej WYDAWAĆ że się nadaje nono.gif

Napisano

> Nie, to chyba raczej Ty jesteś.

> NIKT po trzech piwach nie nadaje się do jazdy. Może mu się najwyżej WYDAWAĆ że się nadaje

Dokładnie. Już tu kiedyś pisałem, jak robiliśmy testy na refleks po 1 piwie. Większość osób coś tam czuje w takich warunkach, ale wielu się wydaje, że są nadal w pełni sprawni. W naszym przypadku były to testy sprawności w walce wręcz i po 1 piwku polegliśmy jak dzieci. zlosnik.gif

Napisano

> Co do tytułowego pytania - będę uporczywie wracał do mojego pomysłu

Jestem za.... od 0,5 to jest przestępstwo więc za banned.gif

Załóż partię - PTIS -> Polska Trzeźwa I Sprawiedliwa ... ja sie zapiszę ok.gif

PS.... muszę jakiś alkomat kupić, bo sam nie wiem ile godzin po kieliszku mam jeszcze 0,001 zlosnik.gif

Napisano

> Jestem za.... od 0,5 to jest przestępstwo więc za

> Załóż partię - PTIS -

> PS.... muszę jakiś alkomat kupić, bo sam nie wiem ile godzin po kieliszku mam jeszcze 0,001

Zanim się wypowie taką opinię, warto spojrzeć na to w pewnej perspektywie:

Polska ze swoją granicą 0,2 promili i 0,5 jako "przestępstwo" jest w absolutnej mniejszości w UE.

Zdecydowana większość krajów UE ma właśnie 0,5 promila jako granicę dopuszczalnego poziomu alkoholu.

Moim zdaniem dziesięciolecia komunizmu sprawiły, że łatwo w Polsce się sięga po ostre kary.

Ale to działanie typowo populistyczne, bo czy taka kara na cokolwiek wpłynie- to już nikogo nie obchodzi.

Moim zdaniem, gdyby od jutra wprowadzili 0,0 promila,

to ilość pijanych kierowców spadłaby i tak tylko nieznacznie,

bo większość z nich ma w poważaniu jakiekolwiek granice.

Napisano

> Troszkę źle wyjaśniasz bo nie wspominasz nic o ekstrakcie. Według mnie ważniejszy wskaźnik od %, bo

> piwo może mieć 6,7,8 i więcej %, jednocześnie nie będąc mózgotrzepem. Tylko, że teraz fabryki

> piwa (nie mylić z browarami) często ukrywają informację o ekstrakcie oraz jakie słody zostały

> użyte, pzdr.

ok.gif

To nie wątek na temat piwa, więc się powstrzymałem. W 100% masz rację.

W dzisiejszych czasach klient decyduje co chce pić i za ile. Jak chce tanio i mocne, to ma.

Koncerny muszą zarabiać i kreują sposób picia piwa.

... Dębowe mocne, długo warzone...

Napisano

> Jak rozumiem, browar macie tam słabszy?

5.5-6.5% Ale pewnie "litry" mamy mniejsze - pinta to chyba 0.9L a nie 1L.

Napisano

> Nie, to chyba raczej Ty jesteś.

> NIKT po trzech piwach nie nadaje się do jazdy. Może mu się najwyżej WYDAWAĆ że się nadaje

Kolega LISEH ma status "KOSMITA" pod nickiem i o to mi chodziło, spodziewałem się takiej odpowiedzi kogoś sprawiedliwego.

Napisano

> Koncerny muszą zarabiać i kreują sposób picia piwa.

> ... Dębowe mocne, długo warzone...

Po tym jak sie dowiedziałem, ze w Polsce nie daje się chmielu do piwa tylko żółć bydlęcą to juz nigdy .... 20.GIFfaint.gif

Sprawdziłem to u znajomych którzy pracują w browarnictwie ... i to w tych największych browarach ... faint.gif

Napisano

Re: Co zrobić żeby to się w końcu zmieniło ?

Coś co będzie bardzo trudne w naszym społeczeństwie -zmienić mentalność ludzi. Może ktoś zrozumie że ten jeden kieliszek

lub to jedno piwko może zniszczyć komuś życie.

Podejście że raz się udało to uda się i drugi, nie dosyć że większość ludzi jeździ starymi samochodami to jeszcze bijemy

tragiczne rekordy w liczbie złapanych pijanych kierowców. Strach pomyśleć ilu pijanych kierowców nie udało się złapać ...

Napisano

> Quote:

> 11 osób zginęło, 153 zostały ranne, w 125 wypadkach - to bilans piątku, pierwszego dnia

> wydłużonego weekendu świątecznego na polskich drogach. Policjanci zatrzymali też 411

> nietrzeźwych kierowców.

> Jak powiedział Robert Horosz z wydziału prasowego KGP, w piątek tłoczniej było m.in. na drogach

> wyjazdowych z miast i trasach krajowych. - Widać było, że część osób zdecydowało się na

> wyjazdy do swoich rodzin. Spodziewamy się, że będą wracać pierwszego listopada - dodał.

> KLIK

> (...)

Wynika z tego jedynie, że policjanci marnowali czas zatrzymując tabuny kierowców i każąc im dmuchać w alkomaty żeby złapać tych 411 nietrzeźwych zamiast zapobiec 125 wypadkom.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.