Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przejścia dla pieszych i zachowania kierowców...

Featured Replies

Napisano

> Wiele dyskusji na ten temat miało tu miejsce. Poniżej ciekawy materiał. Poświęćcie 10 minut.

> http://www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jed...ii-2009/1490099

> Niestety takich miejsc są dziesiątki w każdym mieście.

Było kilka odcinków na ten temat. Na grupie małopolskiej były gorące dyskusje na tematy związane z przejściami. Bo o ile omijanie jest naganne, to co do wyprzedzania przed przejściem na drogach dwupasowych są różne zdania. A wynikło to z tego, że w jednym z odcinków było urządzone "polowanie na czarownice" - na zadupiu gdzie prawie nie ma pieszych a widoczność jest świetna łapali kierowców którzy wyprzedzali na przejściu.

Napisano
  • Autor

> Było kilka odcinków na ten temat. Na grupie małopolskiej były gorące dyskusje na tematy związane z

> przejściami.

Nie dziwię się. W poprzedniej dyskusji przeczytałem kilka wypowiedzi, których autorzy twierdzili iż póki pieszy nie wejdzie na przejście to nie ma sensu się zatrzymywać. Gość może poczekać jedno auto czy sto.

Wyprzedzanie czy omijanie przed przejściem jest naganne w każdej sytuacji.

Napisano

> Wiele dyskusji na ten temat miało tu miejsce. Poniżej ciekawy materiał. Poświęćcie 10 minut.

> http://www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jed...ii-2009/1490099

> Niestety takich miejsc są dziesiątki w każdym mieście.

Patrz pan, to w Krakowie takie sytuacje? A niby kulturalna stolica Polski...

Przyznam że z moich obserwacji wynika że w Warszawie jest dużo lepiej... Mimo że dziś mi przejechano po butach grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Patrz pan, to w Krakowie takie sytuacje? A niby kulturalna stolica Polski...

> Przyznam że z moich obserwacji wynika że w Warszawie jest dużo lepiej... Mimo że dziś mi

> przejechano po butach

Patrzysz z punktu widzenia kierowcy czy pieszego?

Napisano

> Nie dziwię się. W poprzedniej dyskusji przeczytałem kilka wypowiedzi, których autorzy twierdzili iż

> póki pieszy nie wejdzie na przejście to nie ma sensu się zatrzymywać. Gość może poczekać jedno

> auto czy sto.

Kiedyś też tak myślałem. A potem zacząłem chodzić na spacery z dziećmi (w między czasie przybyło samochodów) i zobaczyłem z drugiej strony. Nie może być tak, że pieszy stoi, stoi, .... stoi nadal a auta jadą. Miejsc takich jak w reportażu jest pełno. Gorzej, że - mam wrażenie - coraz mniej kierowców patrzy dalej niż za koniec maski. Poziom kierowców rzeczywiście żenujący...

> Wyprzedzanie czy omijanie przed przejściem jest naganne w każdej sytuacji.

claps.gif Za to jest 10pkt - słusznie.

Napisano

> Patrzysz z punktu widzenia kierowcy czy pieszego?

Kierowcy i pieszego (czasem jeżdżę do fabryki samochodem, czasem komunikacją, a latem - rowerem).

Aczkolwiek być może w Wa-wie są takie niebezpieczne miejsca, tylko ja tam nie bywam.

Tak czy inaczej materiał który podlinkowałeś jest przerażający, a tłumaczenia kierowców - jeszcze bardziej.

Napisano
  • Autor

> Kiedyś też tak myślałem. A potem zacząłem chodzić na spacery z dziećmi (w między czasie przybyło

> samochodów) i zobaczyłem z drugiej strony

Jak zacząłem regularnie spacerować do pracy to z początku byłem przerażony. Potem przywykłem i teraz tępię głupotę. Obecnie uwielbiam przyłożyć palantowi, który prawie mnie przejechał, ręką w dach. Podskakują jak oparzeni.

Napisano
  • Autor

> Kierowcy i pieszego (czasem jeżdżę do fabryki samochodem, czasem komunikacją, a latem - rowerem).

> Aczkolwiek być może w Wa-wie są takie niebezpieczne miejsca, tylko ja tam nie bywam.

Zachowanie dokładnie takie jak w materiale widzę codziennie w Kielcach. CODZIENNIE.

Napiszę więcej - praktycznie nie zdarza mi się żeby ktoś zatrzymał się przed przejściem podczas gdy stoję przed pasami.

> Tak czy inaczej materiał który podlinkowałeś jest przerażający, a tłumaczenia kierowców - jeszcze

> bardziej.

Dzisiaj zatrzymałem się przed przejściem żeby puścić pieszych. Kierowca autobusu nawet nie zwolnił. Niestety był za bardzo upieprzony błotem żeby zobaczyć jakikolwiek numer.

Napisano

Obecnie uwielbiam przyłożyć palantowi, który prawie mnie przejechał, ręką

> w dach. Podskakują jak oparzeni.

Też tak robię.

Napisano

> Wiele dyskusji na ten temat miało tu miejsce. Poniżej ciekawy materiał. Poświęćcie 10 minut.

> http://www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jed...ii-2009/1490099

> Niestety takich miejsc są dziesiątki w każdym mieście.

"Aby obejrzeć ten program należy wnieść opłatę techniczną

Opłata wynosi 12 złotych za dostęp na 30 dni lub 120 złotych za dostęp na rok."

screwy.gif

Napisano

> "Aby obejrzeć ten program należy wnieść opłatę techniczną

> Opłata wynosi 12 złotych za dostęp na 30 dni lub 120 złotych za dostęp na rok."

a ja obejrzałem za freeko.

Napisano

> Kiedyś też tak myślałem. A potem zacząłem chodzić na spacery z dziećmi (w między czasie przybyło

> samochodów) i zobaczyłem z drugiej strony. Nie może być tak, że pieszy stoi, stoi, .... stoi

> nadal a auta jadą. Miejsc takich jak w reportażu jest pełno. Gorzej, że - mam wrażenie - coraz

> mniej kierowców patrzy dalej niż za koniec maski. Poziom kierowców rzeczywiście żenujący...

> Za to jest 10pkt - słusznie.

Kiedys zatrzymalem sie przed przejsciem dla pieszych oznaczonym "agatka" przy szkole, ulica z jednym pasem w danym kierunku a jakis inteligent ominal mnie, gdybym nie zatrabil pieknie by zgarnal pieszych z przejscia, na ulicach z kilkoma pasami w jednym kierunku unikam przepuszczania pieszych bo jeden sie zatrzyma a drugi pieknie zgarnie takich pieszych.

Napisano

> a ja obejrzałem za freeko.

Bo Legnica to nie zagranica biglaugh.gif

Napisano

> Pewnie efekt zagranicznego IP.

> Nie ma za co.

Dzięki, dzięki.

Może Sobie przypominasz, jakie dyskusje tu były ładnych kilka lat temu nt. porównania sytuacji pieszych w Szwecji i Polsce.

Mało kto mnie wtedy rozumiał, że przelanie większej odpowiedzialności na kierowców to najlepszy sposób na zwiększenie bezpieczeństwa pieszych na pasach.

I proszę- po latach wreszcie Polscy kierowcy zaczynają dojrzewać do tego ok.gif

A co ważniejsze - wreszcie policja zaczyna to egzekwować claps.gif

Moim zdaniem- powinni zatrzymywać prawo jazdy za niezatrzymanie się na

lewym pasie w sytuacji gdy auto na prawym zatrzymało się przed przejściem dla pieszych.

Bo mało co stwarza większe zagrożenie życia.

Napisano

> "polowanie na czarownice" - na zadupiu gdzie prawie nie ma pieszych a widoczność jest świetna

> łapali kierowców którzy wyprzedzali na przejściu.

Patrz na komentarze naszych userów do tego filmiku - skoro to dla niektórych nie jest niebezpieczne to co się dziwisz.

Napisano

> Obecnie uwielbiam przyłożyć palantowi, który prawie mnie przejechał, ręką

> Też tak robię.

Aha, w takiej samej sytuacji raz tak zrobiłem w kochanej naszej stolicy, z piskiem opon zatrzymał się koleś i wysiadł coś około 195 cm dość barczysty i poszarpał moją w sumie nie dość wątłą osóbką.

KULTURA w WARSZAWIE to Panie była za Piłsudskiego.

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

> Może Sobie przypominasz, jakie dyskusje tu były ładnych kilka lat temu nt. porównania sytuacji

> pieszych w Szwecji i Polsce.

Pamiętam wiele z tych dyskusji. wink.gif

> Mało kto mnie wtedy rozumiał, że przelanie większej odpowiedzialności na kierowców to najlepszy

> sposób na zwiększenie bezpieczeństwa pieszych na pasach.

> I proszę- po latach wreszcie Polscy kierowcy zaczynają dojrzewać do tego

Niestety masz niewiele racji. Zachowania kierowców od lat mało się zmieniły na lepsze. Dzięki telewizji i internetowi jest jedynie większy nacisk na edukację. Żeby to jeszcze trafiało do pustych łbów...

> A co ważniejsze - wreszcie policja zaczyna to ekzekwować

Też nie. W 99% przypadków kierowcy są bezkarni. Wiele razy widziałem takie zachowania na oczach Policji.

> Moim zdaniem- powinni zatrzymywać prawo jazdy za niezatrzymanie się na

> lewym pasie w sytuacji gdy auto na prawym zatrzymało się przed pasami.

> Bo mało co stwarza większe zagrożenie życia.

U nas za to grozi mandat 200zł i 9 pkt karnych. Żałosne.

Napisano

> Pewnie efekt zagranicznego IP.

> Nie ma za co.

Dziękuję smile.gif

Jeżdżąc głównie po Irlandii widzę, że takie sytuacje, jakie sa przedstawione na filmie nie istenieją. Pomimo tego, że w mieście piesi łażą jak święte krowy, to jakoś potrąceń nie ma. Jeśli pieszy natomiast zbliża się do przejścia (czy to ze zwykłą zebrą czy z pomarańczowym światłem ostrzegawczym) kierowcy zwalniają i zarzymują się umożliwiając przejście pieszym. Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na wspomnianych przejściach z pomarańczowym światłem ostrzegawczym.

To, co zrobił kierownik poldolota klasyfikuje się na spory mandat i sporo punktów karnych.

Generalnie w IE w mieście kierowcy jeżdżą dużo wolniej niż w PL. No i do tego dochodzi inna kultura jazdy (a właściwie kultura jazdy, bo w Polsce takie pojęcie nie istnieje, lub jest znane tylko autokącikowiczom zlosnik.gif i niewielkiej ilości kierowcom).

Napisano
  • Autor

> Dziękuję

> Jeżdżąc głównie po Irlandii widzę, że takie sytuacje, jakie sa przedstawione na filmie nie

> istenieją. Pomimo tego, że w mieście piesi łażą jak święte krowy, to jakoś potrąceń nie ma.

Ja po tegorocznych wakacjach byłem tak przyzwyczajony do tego, że podejście do pasów skutkuje błyskawicznych zatrzymaniem jadącego pojazdu, że bałem się co będzie jak wyjdę na nasze ulice...

Napisano

> Patrz na komentarze naszych userów do tego filmiku - skoro to dla niektórych nie jest

> niebezpieczne to co się dziwisz.

Słuchajcie. sprawa jest poważna bo z jednej strony pieszy z drugiej tona blachy i efekt widać na początku filmiku. Z jednej strony brak wyobraźni u kierowców z drugiej u pieszych. Wystarczy ze jednej stronie jej zabraknie i tragedia murowana.

Kierowcy popełniają dwa błędy. Jeden to nie zwracają uwago na to co się dzieje dookoła patrzą tylko przed siebie a to za mało. Drugi błąd to Ci którzy się zatrzymują. Bo czasami robią to tak bezmyślnie ze jadący pasem obok niema szans na reakcje.

Piesi z drugiej strony raz ze wchodzą na pasy na pewniaka nie patrząc a z drugiej strony nie zdają sobie sprawy ze ktoś może ich nie widzieć lub może nie zdążyć wychamować (bo np ślisko itd).

Do puki obie strony nie zaczną myśleć będziemy mieli wypadki.

Napisano

> Niestety masz niewiele racji. Zachowania kierowców od lat mało się zmieniły na lepsze.

Myślę, że ciężej to zauważyć będąc ciągle na miejscu.

Ja jeżdżę do Polski z różną częstotliwością, ostatnio rzadko.

Drogi się bardzo pogorszyły przez ostatni rok-dwa ale kompletnych idiotów jest coraz mniej.

> Też nie. W 99% przypadków kierowcy są bezkarni.

> Wiele razy widziałem takie zachowania na oczach Policji.

No na pewno. A jednak zaczyna się mówić o problemie i sponsorować takie filmiki.

Czyli idzie ku lepszemu - pesymisto 270751858-jezyk.gif

> U nas za to grozi mandat 200zł i 9 pkt karnych. Żałosne.

Ej, chyba nie oglądaliśmy tego samego reportażu.

Mówią w nim pod koniec, że grozić może nawet zatrzymanie uprawnień.

Wystarczy egzekwować prawo.

Napisano

> Dzięki, dzięki.

> Może Sobie przypominasz, jakie dyskusje tu były ładnych kilka lat temu nt. porównania sytuacji

> pieszych w Szwecji i Polsce.

> Mało kto mnie wtedy rozumiał, że przelanie większej odpowiedzialności na kierowców to najlepszy

> sposób na zwiększenie bezpieczeństwa pieszych na pasach.

Pewnie po części masz rację tylko do czasu zmiany zachowań kierowców trzeba jeszcze wpajać pieszym, że samochód jadąc 40-50 km/h nie zatrzyma się na 2 metrach a oni (piesi) nie są chronieni blachą i decydując się wejście na przejście powinni mieć TO na uwadze (bo z moich obserwacji wynika, że pewna grupa z nich nie ma TAKIEJ wyobraźni)... Dla mnie lepszym rozwiązaniem dla tego konkretnie skrzyżowania byłaby sygnalizacja świetlna uruchamiana na żądanie - no chyba, że chcąc czekać aż kierowcy się nauczą - bez oporów poświęci się jeszcze parę osób (pieszych)... Piszę TO zarówno jako pieszy jak i kierowca (kolejność nie jest przypadkowa).

Napisano

> Mało kto mnie wtedy rozumiał, że przelanie większej odpowiedzialności na kierowców to najlepszy

> sposób na zwiększenie bezpieczeństwa pieszych na pasach.

Bez sensu, powinno być dokładnie odwrotnie, to jest uczenie nieodpowiedzialności i później pojawiają się tacy nieśmiertelni jak we fragmencie z Polonezem, który nawet nie patrzy czy coś jedzie tylko włazi na przejście... Takich podstawowych zachowań na ulicy powinno sie uczyć jeszcze w podstawówce żeby nikogo nie omineło.

Jako pieszy staram się nigdy nie włazić jak baran przed jadące auta, nawet czasami zatrzymuję się trochę dalej od przejścia jak widzę że jadą 2-3 auta żeby któryś nie wymyślił żeby mi ustępować w momnencie gdy 2-3sek. później oni już przejadą, z resztą co komu z pierwszeństwa i winy "tamtego" jak np. do końca życia będzie musiał na wózku jeździć.

Z drugiej strony jako kierowca staram się nie komplikować życia pieszym i ustępuję tak często jak sytuacja na to pozwala.

A miejsce z materiału jest dosyć specyficzne, często tamtędy jeżdżę i nie raz się zastanawiałem jakim cudem nie doszło jeszcze tutaj do tragedii, ale mimo wszystko jakoś to funkcjonuje i wbrew temu co jest w materiale piesi i kierowcy jakoś sobie tam radzą.

PS.Policjant z tego materiału(występuje w wielu odcinkach) jest mega irytujący sciana.gif

Napisano

> Ja po tegorocznych wakacjach byłem tak przyzwyczajony do tego, że podejście do pasów skutkuje

> błyskawicznych zatrzymaniem jadącego pojazdu, że bałem się co będzie jak wyjdę na nasze

> ulice...

Ja po ledwie 5-dniowej jeździe po Polsce, a zwłaszcza po Wrocławiu,

mam teraz uraz psychiczny i odruchowo wszędzie szukam wzrokiem wyrw w jezdni hehe.gif

Napisano

> Obecnie uwielbiam przyłożyć palantowi, który prawie mnie przejechał, ręką

> Też tak robię.

Zęby Wam się znudziły?! grinser006.gif

Napisano

> Bez sensu, powinno być dokładnie odwrotnie, to jest uczenie nieodpowiedzialności i później

> pojawiają się tacy nieśmiertelni jak we fragmencie z Polonezem,

O, znalazł się pierwszy w tym temacie "prawdziwy polak" facepalm.gif

(celowo z małej litery)

> który nawet nie patrzy czy coś jedzie tylko włazi na przejście...

A że wtedy już kilka osób szło po pasach z drugiej strony ulicy,

tego oczywiście nie raczysz zauważyć i przemyśleć?!?!?

Sam fakt że auto na prawym pasie STAŁO wystarczy za powód,

żeby kierowcę Poloneza uznać za potencjalnego mordercę.

Normalnie nie wierzę, że można na serio pisać to co napisałeś panic.gif

Karać, karać i jeszcze raz karać takich, innej rady nie ma czerwona.gif

Napisano
  • Autor

> Myślę, że ciężej to zauważyć będąc ciągle na miejscu.

> Ja jeżdżę do Polski z różną częstotliwością, ostatnio rzadko.

> Drogi się bardzo pogorszyły przez ostatni rok-dwa ale kompletnych idiotów jest coraz mniej.

Być może patrzenie na to na co dzień nieco wypacza ocenę. Ale drastycznych zmian nie było i nie zanosi się żeby nastąpiły.

> No na pewno. A jednak zaczyna się mówić o problemie i sponsorować takie filmiki.

> Czyli idzie ku lepszemu - pesymisto

Uwierz mi, że chciałbym napisać iż coś się zmienia, że jako pieszy czuję się bezpieczniej, że i na tej płaszczyźnie wkraczamy do Europy.

Ale różnica pomiędzy tym jak na drodze zachowują się bądź co bądź często głośni, porywczy i temperamentni mieszkańcy zachodu a tym co dzieje się u nas na drogach jest nieprawdopodobna. Z roku na rok taka zmiana nie ma szans się dokonać.

> Ej, chyba nie oglądaliśmy tego samego reportażu.

> Mówią w nim pod koniec, że grozić może nawet zatrzymanie uprawnień.

> Wystarczy egzekwować prawo.

Miałem w życiu zawodowym sporo do czynienia z wykroczeniami i NIGDY nie widziałem żeby kogoś dosięgły takie konsekwencje za podobne zachowania. oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

> Bez sensu, powinno być dokładnie odwrotnie, to jest uczenie nieodpowiedzialności i później

> pojawiają się tacy nieśmiertelni jak we fragmencie z Polonezem, który nawet nie patrzy czy coś

> jedzie tylko włazi na przejście...

Sęk w tym, że w cywilizowanych krajach on nie musi patrzeć bo ma pewność, iż kierowca się zatrzyma.

> PS.Policjant z tego materiału(występuje w wielu odcinkach) jest mega irytujący

Bo ma rację?

Napisano
  • Autor

> Ja po ledwie 5-dniowej jeździe po Polsce, a zwłaszcza po Wrocławiu,

> mam teraz uraz psychiczny i odruchowo wszędzie szukam wzrokiem wyrw w jezdni

Trafiłeś na najgorszy okres w roku - dziury już są a jeszcze nikt ich nie naprawia. hehe.gif

Napisano

Wszystko ładne w twoim piśmie, ale jednej rzeczy bym się przyczepił

> Drugi błąd to Ci którzy się zatrzymują. Bo czasami robią to tak

> bezmyślnie ze jadący pasem obok niema szans na reakcje.

Nie może zaistnieć taka sytuacja, że zbliżając się do przejścia dla pieszych nie możesz awaryjnie się przed nimi zatrzymać. To co jeden uważa na przejście a drugi kierowca nie?

To nie bezmyślność kierowcy co się zatrzymał a brak zachowania szczególnej ostrożności przed przejściem drugiego kierowcy.

Sam jestem kierowcą i na wciąż staram się poprawiać swoje błędy, przyznam wielokrotnie złamałem przepis o którym teraz rozmawiamy.

Ale staram się.

W Warszawie wielu kierowców nie zwraca uwagi na znaki, przykład z dzisiaj jak wjechałem na oznakowane równorzędne skrzyżowanie przed panem z drogi może rzeczywiście mniej ruchliwej, mina zdziwienia i furii tego kierowcy nie do opisania. Więc się zastanawiam skąd przykładowo nawet ten kierowca Poldolota ledwo co się zatrzymał na pasach ma wiedzieć, że ma zachować ostrożność jak pewnie nie zwrócił uwagi na znaki??

PZDR VEN

Napisano

> Zęby Wam się znudziły?!

No właśnie opisałem to wcześniej na własnej skórze, w tej chwili człowiek, który jednak użył przemocy wobec mnie ma sprawę cywilną plus zatrzymanie uprawnień do prowadzenia pojazdu.

Może mały jestem ale zacięty o swoje walczę jak mogę.

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

> Drugi błąd to Ci którzy się zatrzymują. Bo czasami robią to tak

> bezmyślnie ze jadący pasem obok niema szans na reakcje.

I właśnie przez takich jak Ty sytuacja wygląda tak jak w filmie.

Jeśli ktoś obok decyduje się zatrzymać to znaczy, że i Ty powinieneś.

Napisano

Kiedyś znajoma przechodziła przez jezdnię - jeden facet się zatrzymał, drugi niestety nie. Trzepnął ja tak, że cudem uszła z życiem, niestety miesiącami się oleżała w szpitalu, a dolegliwości z tym związane ma do dziś. Ludzie sobie nie zdają sprawy ze swojej niefrasobliwości i braku wyobraźni. Ale to tak jak z pijakami za kierownicą.

Napisano

> Drugi błąd to Ci którzy się zatrzymują. Bo czasami robią to tak

> bezmyślnie ze jadący pasem obok niema szans na reakcje.

> Piesi z drugiej strony raz ze wchodzą na pasy na pewniaka nie patrząc a z drugiej strony nie zdają

> sobie sprawy ze ktoś może ich nie widzieć lub może nie zdążyć wychamować (bo np ślisko itd).

> Do puki obie strony nie zaczną myśleć będziemy mieli wypadki.

Dlatego trzeba na wszelki wypadek zwolnić przed takimi miejscami, bo nie wiadomo co w ostatniej chwili zrobi pieszy/jadący obok.

Niestety, wielu nie patrzy i drze jakby nikogo i niczego nie było w okolicy.

PS. Wszystkiego Najlepszego z Okazji Urodzin 20.GIF

Napisano

> Bo Legnica to nie zagranica

Kiedyś byla "mala Moskwa"... smile.gif

Napisano

> Zęby Wam się znudziły?!

Wiesz - kiedyś stuknąłem w "L" i instruktor wysiadł. Próbował się rzucać, ale jak zapytałem czy wzywamy Policję, to sobie pojechał... biglaugh.gif

Napisano

> Pewnie po części masz rację tylko do czasu zmiany zachowań kierowców trzeba jeszcze wpajać pieszym,

> że samochód jadąc 40-50 km/h nie zatrzyma się na 2 metrach a oni (piesi) nie są chronieni

> blachą i decydując się wejście na przejście powinni mieć TO na uwadze

Nie na darmo w PoRD jest pojęcie "wtargnięcie na jezdnie". Bo wiele osób nie rozumie fizyki i myśli, że samochód staje w miejscu - to jest rzeczywiście problem.

Napisano

> Nie może zaistnieć taka sytuacja, że zbliżając się do przejścia dla pieszych nie możesz awaryjnie

> się przed nimi zatrzymać. To co jeden uważa na przejście a drugi kierowca nie?

> To nie bezmyślność kierowcy co się zatrzymał a brak zachowania szczególnej ostrożności przed

> przejściem drugiego kierowcy.

OK - ale to jest problem. Sam wiele razy przejeżdżałem POWOLI aby pieszy nie wszedl, bo lewym pasem wyprzedzało mnie kilka szybko jadących samochodów. Zawsze mam dylemat - pieszy popatrzy, czy będę widział jak leci...

Chyba wszyscy widzieli na filmie - jakby się mężczyzna nie cofnął, jechałby na masce Poloneza.

Napisano

> Jak zacząłem regularnie spacerować do pracy to z początku byłem przerażony. Potem przywykłem i

> teraz tępię głupotę. Obecnie uwielbiam przyłożyć palantowi, który prawie mnie przejechał, ręką

> w dach. Podskakują jak oparzeni.

Jakoś jeszcze inaczej reagują ? zlosnik.gif Co będzie jak wysiądzie z auta osobnik postury Pudziana ? zlosnik.gif

Napisano

Z perspektywy pieszego-kierowcy patrzę czy nic nie jedzie, nawet jak świeci mi się zielone światło hehe.gifok.gif

A co do walenia łapą w dach - uważaj, bo są wieksze charty od Ciebie grinser006.gif

Napisano

> O, znalazł się pierwszy w tym temacie "prawdziwy polak"

> (celowo z małej litery)

Pozostawię bez komentarza, bo trochę jeszcze za wczesna pora żeby się kłaść facepalm.gif

> A że wtedy już kilka osób szło po pasach z drugiej strony ulicy,

> tego oczywiście nie raczysz zauważyć i przemyśleć?!?!?

A co to zmienia z perspektywy przejechanego?! Myślisz że to sprawi że np. jeżdżąc później do końca życia na wóżku inwalidzkim jakoś lepiej się poczuje?! Bo inni też szli?! Proszę Cię...

Widząc(no właśnie tylko najpierw trzeba w ogóle popatrzeć!) nadjeżdżające szybko auto, trzeba mieć na względzie przede wszystkim swoje życie i zdrowie a to kto tu ma pierszeństwo ma znaczenie "drugoplanowe"..

> Sam fakt że auto na prawym pasie STAŁO wystarczy za powód,

> żeby kierowcę Poloneza uznać za potencjalnego mordercę.

Kwestii kierowcy poloneza i jego zachowania w ogóle nie poruszyłem, z "mordercą" może bym nie szalał, ale "nagroda" od policji jak najbardziej mu się należy i tego nie kwestionuję bo popełnił spory błąd.

> Normalnie nie wierzę, że można na serio pisać to co napisałeś

Zdrowy rozsądek przede wszystkim. Polecam.

Napisano

> Sęk w tym, że w cywilizowanych krajach on nie musi patrzeć bo ma pewność, iż kierowca się zatrzyma.

Nie uważam za właściwe przyzwyczajanie do zachowań przeczących zdrowemu rozsądkowi, jak któregoś pięknego dnia w tym cywilizowanym kraju trafi taki pieszy na mniej cywilizowanego kierowcę, ew. nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, na auto z awarią układu hamulcowego może się to skończyć tragicznie.

Przegięcie w każdą stronę jest złe, dawanie z automatu "pełni praw" pieszym bądź kierowcom nie jest dobrym rozwiązaniem no.gif tak uważam...

> Bo ma rację?

Ze względu na chamski i prostacki sposób bycia, miałem wiele kontroli i z większością policjantów mozna porozmawiać jak z człowiekiem, z tym myślę że miałbym problem pomimo że zawsze podchodzę z sympatią i humorem do stróżów prawa... coż ciężko to wytłumaczyć, po prostu jest irytujący i tyle grinser006.gif

Napisano

> No właśnie opisałem to wcześniej na własnej skórze, w tej chwili człowiek, który jednak użył

> przemocy wobec mnie ma sprawę cywilną plus zatrzymanie uprawnień do prowadzenia pojazdu.

Zatrzymanie uprawnień to zbieg okoliczności czy chcesz mi powiedzieć że zatrzymano mu je ze względu na "starcie" z Tobą?

> Może mały jestem ale zacięty o swoje walczę jak mogę.

I słusznie ok.gif Mój post był z przymrużeniem oka, ale nigdy nie wiadomo na jakiego świra można trafić, a miałem takiego kolegę który wysiadając z auta "na pożegnanie" stukał w dach i wiem że jest to strasznie irytujące zlosnik.gif

Napisano

> OK - ale to jest problem. Sam wiele razy przejeżdżałem POWOLI aby pieszy nie wszedl, bo lewym pasem

> wyprzedzało mnie kilka szybko jadących samochodów. Zawsze mam dylemat - pieszy popatrzy, czy

> będę widział jak leci...

No właśnie. Chcesz przepuścić pieszego a ktoś na Twoich oczach go "zdejmuje". U nas niestety jeszcze za przepuszczenie dziękują zamiast spojrzeć co leci (bo przecież nikt nie jeździ 50) na pasie obok...

Także sytuacja jest bardzo trudna. Jak mam dawać przykład? Narażając pieszych? Czy zmuszać ich do czekania na przejściu? Co też jest niebezpieczne bo zirytowany oczekiwaniem człowiek wejdzie pod nadjeżdżający pojazd no bo "on przecież musi w końcu przejść".

Na tym filmie naprawdę cudem nie doszło do tragedii.

hmm.gif Chodzi mi po głowie jedno i jakoś wyobrazić sobie tego nie mogę.

Jak np. w Warszawie przy obecnym natężeniu ruchu, wszyscy zaczęli by respektować PoRD czyli puszczać zawsze pieszych, przestrzegać prędkości, parkować tylko tam gdzie można, za żółtym się zatrzymywać, etc. to jak wyglądałby ruch w mieście?

Na pewno mielibyśmy więcej obywateli...

Napisano

> No właśnie. Chcesz przepuścić pieszego a ktoś na Twoich oczach go "zdejmuje". U nas niestety

> jeszcze za przepuszczenie dziękują zamiast spojrzeć co leci (bo przecież nikt nie jeździ 50)

> na pasie obok...

Dlatego jak już się zatrzymuje to pilnuje pasa obok (droga z 2 pasami ruchu w jedną str), jak już widzę że piesi na drodze a auto z daleka jeszcze szybciej jedzie, po prostu zajeżdżam drogę, bardziej cenie ludzkie życie niż własne auto, a w gruncie rzeczy jak się człowiek uprze to i tak wygra w sądzie ze świadkami.

Napisano

> Jakoś jeszcze inaczej reagują ? Co będzie jak wysiądzie z auta osobnik postury Pudziana ?

telefon na policial.gif nigdy nie boli, przynajmniej mnie jak jest zagrożone moje życie.

Ostatnio gość przejechał ok. 15-20 cm ode mnie jeszcze trąbiąc. Obiecałem sobie następnym razem że kolejny tego typu akt i zawsze zapamiętuje podejrzanie jadące auto( nr ) i dzwonie, pijak, idiota, każdy może zabić, ja chętnie takiego "wsadzę" za kratki. Wtedy akurat wiedziałem że OPO 4xxx .... a był to golf III, jest ich pełno smirk.gif

Napisano

> Zatrzymanie uprawnień to zbieg okoliczności czy chcesz mi powiedzieć że zatrzymano mu je ze względu

> na "starcie" z Tobą?

Nie wiem, może się zbiegło się z innymi przewinieniami drogowymi, na doświadczonego kierowcę nie wyglądał, wręcz dostał auto od ojca i szaleje.

> I słusznie Mój post był z przymrużeniem oka, ale nigdy nie wiadomo na jakiego świra można trafić,

Oj można, można ...

Napisano

Ciekaw jestem jak to by się dalej potoczyło i czy dałoby wymierny efekt hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.