Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przejścia dla pieszych i zachowania kierowców...

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> Przegięcie w każdą stronę jest złe, dawanie z automatu "pełni praw" pieszym bądź kierowcom nie jest

> dobrym rozwiązaniem tak uważam...

Widzisz...problem w tym, że to pieszy jest na nieporównywalnie gorszej pozycji - ginie podczas gdy kierowca ma w najgorszym wypadku pogniecioną blachę i szybę do wymiany.

Dlatego właśnie kierowcy w miejscach tam, gdzie cywilizacja nie jest jak u nas jedynie teorią, zdają sobie z powyższego sprawę i jeżdżą tak żeby nie dać się zaskoczyć pieszemu.

Jak zwolnisz przed przejściem dla pieszych i zachowasz ostrożność to choćby przydarzyła Ci się awaria hamulców dasz pieszemu możliwość przeżycia. Jak będziesz jechał z gazem w podłodze "bo nikt nie idzie" to zdajesz się na ślepy los.

Napisano
  • Autor

> Także sytuacja jest bardzo trudna. Jak mam dawać przykład? Narażając pieszych? Czy zmuszać ich do

> czekania na przejściu? Co też jest niebezpieczne bo zirytowany oczekiwaniem człowiek wejdzie

> pod nadjeżdżający pojazd no bo "on przecież musi w końcu przejść".

Zdajesz sobie sprawę, że rozpatrywanie sprawy na takiej płaszczyźnie jest chore? Ale niestety masz rację. Czasem strach się zatrzymać bo chwilę potem trzeba gonić pieszych klaksonem.

> Jak np. w Warszawie przy obecnym natężeniu ruchu, wszyscy zaczęli by respektować PoRD czyli

> puszczać zawsze pieszych, przestrzegać prędkości, parkować tylko tam gdzie można, za żółtym

> się zatrzymywać, etc. to jak wyglądałby ruch w mieście?

> Na pewno mielibyśmy więcej obywateli...

Weź np. warszawskie buspasy. Jak okazuje się w praktyce niekorzystanie z nich przez kierowców prowadzi do upłynnienia ruchu (vide ten na Modlińskiej).

Zresztą z problemem korków boryka się praktycznie każde większe miasto świata a mimo tego pieszych się szanuje. Kwestia priorytetów.

Napisano

> Widzisz...problem w tym, że to pieszy jest na nieporównywalnie gorszej pozycji - ginie podczas gdy

> kierowca ma w najgorszym wypadku pogniecioną blachę i szybę do wymiany.

> Dlatego właśnie kierowcy w miejscach tam, gdzie cywilizacja nie jest jak u nas jedynie teorią,

> zdają sobie z powyższego sprawę i jeżdżą tak żeby nie dać się zaskoczyć pieszemu.

> Jak zwolnisz przed przejściem dla pieszych i zachowasz ostrożność to choćby przydarzyła Ci się

> awaria hamulców dasz pieszemu możliwość przeżycia. Jak będziesz jechał z gazem w podłodze "bo

> nikt nie idzie" to zdajesz się na ślepy los.

do jakiej prędkości byś chciał zwalniać ?

znam przejście omawiane w filmiku z pozycji kierowcy i pieszego

tam jest ciągły potok samochodów i pieszych, więc gdyby było jak piszesz - zbliżający się pieszy do przejścia powoduje zatrzymanie pojazdów

to ruch na alejach by stanął icon_rolleyes.gif

tak naprawdę to tam nie powinno być tego przejścia, zwłaszcza że 100m dalej jest sygnalizacja hmm.gif

Napisano
  • Autor

> do jakiej prędkości byś chciał zwalniać ?

Choćby do przepisowej.

> znam przejście omawiane w filmiku z pozycji kierowcy i pieszego

> tam jest ciągły potok samochodów i pieszych, więc gdyby było jak piszesz - zbliżający się pieszy do

> przejścia powoduje zatrzymanie pojazdów

> to ruch na alejach by stanął

To wytłumacz mi jakim cudem w miastach na zachodzie ruch jakoś się odbywa?

> tak naprawdę to tam nie powinno być tego przejścia, zwłaszcza że 100m dalej jest sygnalizacja

Chciałbyś dmuchać dwa razy dziennie 100m do przejścia? icon_rolleyes.gif

Ideałem byłoby żeby wszędzie były kładki i przejścia podziemne.

Napisano

> Choćby do przepisowej.

tam jest 70km/h grinser006.gif

a przy 40 jest już strach przejeżdżać, bo tak jak pisałem, tam w sumie cały czas ktoś stoi przed przejściem i czeka na lukę

dodatkowo często środkowy pas stoi (korek) i nie wiesz czy auto obok się zatrzymało bo korek, czy przepuszcza pieszych

> To wytłumacz mi jakim cudem w miastach na zachodzie ruch jakoś się odbywa?

wiesz, nie widzałem na zachodzie przejść kolizyjnych na 3 pasowych głównych arteriach

to są aleje, jedna z główniejszych ulic w krk icon_rolleyes.gif

do tego rejon jednego z większych targowisk w centrum

> Chciałbyś dmuchać dwa razy dziennie 100m do przejścia?

a wiesz że chodziłem, starałem się unikać tego przejścia, bo raz że jest niebezpieczne, a dwa że czasem się długo czekało

> Ideałem byłoby żeby wszędzie były kładki i przejścia podziemne.

ano, ale puki ich nie ma, to należy eliminować takie miejsca

zresztą to jest chyba już jedyne takie miejsce na alejach hmm.gif

Napisano

> tam jest 70km/h

> a przy 40 jest już strach przejeżdżać, bo tak jak pisałem, tam w sumie cały czas ktoś stoi przed

> przejściem i czeka na lukę

> dodatkowo często środkowy pas stoi (korek) i nie wiesz czy auto obok się zatrzymało bo korek, czy

> przepuszcza pieszych

I tu dochodzimy do sedna.

Jeśli widzisz samochody stojące przed przejściem - nie ważne z jakiego powodu - to twoim OBOWIĄZKIEM jest zatrzymać się przed przejściem. Albo inaczej - zgodnie z prawem nie możesz ani ominąć stojących przed przejściem samochodów (ani ich wyprzedzić jeśli się poruszają) bez wnikania dlaczego się zatrzymały.

A zwykła przyzwoitość i przezornosć nakazuje zwolnić do takiej prędkości, która umożliwi spokojne zatrzymanie się PRZED przejsciem, a nie po przejechaniu pieszego.

I tyle w temacie.

Napisano

gorzej jak trafisz na jakiegos zwyrodnialca, który Ci ręce połamie za takie coś, znam takich ludzi i to że póxniej będzie miał sprawę i jakis wyrok to dla nich nie jest straszak, nie pierwszy i nie ostatni wyrok. a będzie szczęśliwy że zrobił z Ciebie pająka

Napisano
  • Autor

> gorzej jak trafisz na jakiegos zwyrodnialca, który Ci ręce połamie za takie coś, znam takich ludzi

> i to że póxniej będzie miał sprawę i jakis wyrok to dla nich nie jest straszak, nie pierwszy i

> nie ostatni wyrok.

Póki co szczęście w życiu mnie nie opuszcza. zlosnik.gifok.gif

Napisano

> Drugi błąd to Ci którzy się zatrzymują. Bo czasami robią to tak

> bezmyślnie ze jadący pasem obok niema szans na reakcje.

mozesz wyjasnic?

bo jakos nie potrafie sobie tego wyobrazic

Napisano

> Pewnie po części masz rację tylko do czasu zmiany zachowań kierowców trzeba jeszcze wpajać pieszym,

> że samochód jadąc 40-50 km/h nie zatrzyma się na 2 metrach

robisz podstawowy blad. Skoro pieszy jest na tyle blisko przejscia, ze kazdej chwili moze wejsc na jezdnie, to samochod nie powinien jechac 40-50km/h tylko powinien przed tym przejsciem stac i przepuszczac pieszego.

Napisano
  • Autor

> mozesz wyjasnic?

> bo jakos nie potrafie sobie tego wyobrazic

Czego nie rozumiesz? Jedzie książę paczką po mieście a jakiś prostak ośmiela się zatrzymać przed przejściem dla pieszych. Książę nie będzie zużywał hamulców i przede wszystkim wolnego czasu z powodu bezmyślnych zachowań.

Napisano

> Nie na darmo w PoRD jest pojęcie "wtargnięcie na jezdnie".

Moim zdaniem, to jedna z największych pomyłek w polskim ustawodawstwie,

bo de facto zwalnia kierowców z obowiązku zachowania ostrożności, gdy zbliżają się do przejścia dla pieszych.

Napisano

> Widzisz...problem w tym, że to pieszy jest na nieporównywalnie gorszej pozycji

Tym bardziej myślę powinien uważać, a danie mu większych uprawnień w połączeńu z bezmyślnością co poniektórych osobników utwierdzi ich tylko w przekonaniu o własnej nieśmiertelności i tragedia gotowa, myślę że tak jak jest obecnie jest dobrze i nic się w tej kwestii zmieniać nie powinno(w sensie uregulowań prawnych. a nie samej kultury na drodze, bo w tym drugim przypadku zmiany jak najbardziej by się przydały).

> Dlatego właśnie kierowcy w miejscach tam, gdzie cywilizacja nie jest jak u nas jedynie teorią,

> zdają sobie z powyższego sprawę i jeżdżą tak żeby nie dać się zaskoczyć pieszemu.

> Jak zwolnisz przed przejściem dla pieszych i zachowasz ostrożność to choćby przydarzyła Ci się

> awaria hamulców dasz pieszemu możliwość przeżycia. Jak będziesz jechał z gazem w podłodze "bo

> nikt nie idzie" to zdajesz się na ślepy los.

Tylko że to raczej kwestie związane z kulturą i mentalnością prowadzenia pojazdu(co do których się z resztą zgadzamy) a nie z faktem nadania, bądź nie, jakiś szczególnych uprawnień.

Zarówno kierowca jak i pieszy powinni w takiej sytuacji zwiększyć "czujność", więc "ustawowe" zwolnienie kogoś z tego obowiązku nie wydaje mi się najlepszym pomysłem...

Napisano

> Ciekaw jestem jak to by się dalej potoczyło i czy dałoby wymierny efekt

1. Zatrzymałbym auto na sobie bądź nie

2. Zatrzymałbym auto na sobie i moje uderzyłoby w pieszego.

Tylko takie 2 opcje wink.gif

Napisano

> Moim zdaniem, to jedna z największych pomyłek w polskim ustawodawstwie,

> bo de facto zwalnia kierowców z obowiązku zachowania ostrożności, gdy zbliżają się do przejścia dla

> pieszych.

Miałem się nie odzywać bo to najczęściej do niczego dobrego nie prowadzi grinser006.gif ale nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem.

Byłoby może ono prawdziwe w Szwecji, gdzie kultura w społeczeństwie jest o wiele wyższa (było tak przynajmniej jeszcze ze 20-30 lat temu), ale w naszym kraju założenie, że pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo kiedy nie jest jeszcze na przejściu, będzie prowadzić do nadużyć tego prawa.

Nie chcę się tu wdawać w filozofię tego, czy pieszy jest bardziej narażony czy nie jest i ościenne rozważania bo nie uzasadnia to tak radykalnych zmian.

Polskie PoRD jest skonstruowane (biorąc pod uwagę intencje ustawodawcy, a nie być może nieco schrzanione niektóre zapisy), moim zdaniem, przy zachowaniu odpowiedniego consensusu dając obu stronom zarówno prawa, jak i obowiązki.

Napisano

> jakich naduzyc? o co Ci chodzi?

Sądzę, że wiesz co mam na myśli. Jednak ponieważ Twój pogląd na tą sprawę jest, jak widzę w wątku, diametralnie różny od mojego, chyba nie ma sensu, żebym ja Ci udowadniał swoje racje, a Ty mi Twoje.

20.GIF

Napisano

> nie mam pojecia

Pozwól, że zacytuję:

Quote:

robisz podstawowy blad. Skoro pieszy jest na tyle blisko przejscia, ze kazdej chwili moze wejsc na jezdnie, to samochod nie powinien jechac 40-50km/h tylko powinien przed tym przejsciem stac i przepuszczac pieszego


Przyznam, że nie analizowałem dokładnie całej dyskusji, ale w związku z powyższym (jeśli zrozumiałem kryjącą się za tym cytatem sugestię zmiany prawa), czy pieszy powinien odpowiednią ustawą być promowany do, wybacz, że użyję tego kolokwializmu, poziomu "świętej krowy" na drodze?

Żadne prawo nie powinno sankcjonować zwalniania z myślenia, a taki kierunek widzę w powyższym cytacie.

Napisano
  • Autor

> Moim zdaniem, to jedna z największych pomyłek w polskim ustawodawstwie,

> bo de facto zwalnia kierowców z obowiązku zachowania ostrożności, gdy zbliżają się do przejścia dla

> pieszych.

Nie do końca. Weź np. sytuację gdzie pieszy celowo rzuca się pod nadjeżdżające auto (abstrahujmy od przyczyn) wybiegając np. z krzaków czy zza budynku. Kierowca nie ma fizycznej możliwości zahamować choćby nie wiadomo jak ostrożnie i wolno jechał.

W praktyce zdecydowana większość przypadków potrąceń jest rozpatrywana na niekorzyść kierujących. ok.gif

Napisano
  • Autor

> Tym bardziej myślę powinien uważać, a danie mu większych uprawnień w połączeńu z bezmyślnością co

> poniektórych osobników utwierdzi ich tylko w przekonaniu o własnej nieśmiertelności i tragedia

> gotowa, myślę że tak jak jest obecnie jest dobrze i nic się w tej kwestii zmieniać nie

> powinno(w sensie uregulowań prawnych. a nie samej kultury na drodze, bo w tym drugim przypadku

> zmiany jak najbardziej by się przydały).

Kultury ustawą nie zmienimy. Przepisy być może mogłyby być bardziej przejrzyste ale przede wszystkim wyższe powinny być kary za zachowanie jakie widzieliśmy w filmie. Bo prawda jest taka, iż trudno o bardziej niebezpieczne manewry.

Sytuacja z dyskusji przed chwilą. Koleżanka jechała wczoraj z pracy do domu i zatrzymała się żeby przepuścić pieszego. W momencie kiedy gość minął już jej auto i wszedł na drugi mas zobaczyła w lusterku pędzące tymże pasem Audi. Wiesz co zrobił jego kierowca? Nie próbował nawet hamować i ominął pieszego wciskając się pomiędzy niego a auto koleżanki. Wg mnie powinien dożywotnio stracić uprawnienia.

> Zarówno kierowca jak i pieszy powinni w takiej sytuacji zwiększyć "czujność", więc "ustawowe"

> zwolnienie kogoś z tego obowiązku nie wydaje mi się najlepszym pomysłem...

Być może w szaleństwie jest metoda i obdarzenie pieszego absolutnym pierwszeństwem (wyłączenie przypadku wtargnięcia albo bardzo jego zawężenie) przemówiłoby do pustych łbów wielu kierowców.

Napisano

nie wierze w to co czytam tongue.gifnie jestes lepszy niz ci kierowcy

Napisano

> Niestety takich miejsc są dziesiątki w każdym mieście.

akurat w Łodzi jest mało devil.gif

Napisano

> robisz podstawowy blad. Skoro pieszy jest na tyle blisko przejscia, ze kazdej chwili moze wejsc na

> jezdnie, to samochod nie powinien jechac 40-50km/h tylko powinien przed tym przejsciem stac i

> przepuszczac pieszego.

Gdybym robił błąd to pewnie miałbym paru pieszych na sumieniu..nadal będę uważał, że w przypadku TAKICH przejść powinny być instalowane światła i byłoby po problemie...bo gdyby stosowano ściśle zasadę o której piszesz to ruch samochodowy by zamierał przy tym natężeniu ruchu pieszych...

Napisano

> Gdybym robił błąd to pewnie miałbym paru pieszych na sumieniu..

robisz blad w zalozeniach. Sytuacja, ktora opisujesz nie powinna miec miejsca.

> ściśle zasadę o której piszesz to ruch samochodowy by zamierał przy tym natężeniu ruchu

> pieszych...

tam gdzie jest duzy ruch pieszych to swiatla juz raczej sa. Przynajmniej w Lodzi

Napisano

> tam gdzie jest duzy ruch pieszych to swiatla juz raczej sa. Przynajmniej w Lodzi

skrzyżowanie w filmiku od którego się zaczęła dyskusja nie ma, mało tego, 100m dalej jest normalne skrzyżowanie z sygnalizacją

Napisano

> robisz blad w zalozeniach. Sytuacja, ktora opisujesz nie powinna miec miejsca.

jaka sytuacja? - przejeżdżanie przez przejście dla pieszych z prędkością rzędu 40-50 km/h? Mam stać dopóki ostatni pieszy nie wejdzie na przejście!?

Może zadziałać na obrzeżach ale nie w centrum (za duży ruch pieszych)

hm....a może wymalujmy na chodnikach linie określające strefę z której pieszy może wejść na przejście - będzie TO wtedy czytelniejsze dla samochodziarzy?

> tam gdzie jest duzy ruch pieszych to swiatla juz raczej sa. Przynajmniej w Lodzi

znów TA Łódź wink.gif - pozdrawiam miasto byłych tkaczy smile.gif

Napisano

> Było kilka odcinków na ten temat. Na grupie małopolskiej były gorące dyskusje na tematy związane z

> przejściami. Bo o ile omijanie jest naganne, to co do wyprzedzania przed przejściem na drogach

> dwupasowych są różne zdania.

Co to znaczy "różne zdania"? Jak można mieć "różne zdania" jeśli prawo mówi JEDNOZNACZNIE o zakazie wyprzedzania na przejściach lub bezpośrednio przed nimi. Nieważne, czy masz "swój" pas ruchu. Jeśli przejeżdżasz obok jakiegoś auta jadącego wolniej to go wyprzedzasz. Za to należy się mandat.

> A wynikło to z tego, że w jednym z odcinków było urządzone

> "polowanie na czarownice" - na zadupiu gdzie prawie nie ma pieszych a widoczność jest świetna

> łapali kierowców którzy wyprzedzali na przejściu.

"polowanie na czarownice"?

Dojeżdżając do oznakowanego przejścia dla pieszych nie mam prawa wyprzedzić. Nieważne czy jest jeden pas, dwa, czy pięćdziesiąt. Od tego giną ludzie. W tym krótkim, dziesięciominutowym filmiku było mnóstwo potencjalnych zabójców. Codziennie jadąc do pracy przejeżdżam przez kilka takich przejść. Ludzie NIE MYŚLĄ, ostatnio wyprzedził mnie jeden taki artysta kiedy już prawie stałem przed przejściem, całe szczęście piesi (była cała, duża grupa! Jakaś wycieczka czy coś) jeszcze nie zdążyli wejść na jezdnię. Zagapił się? dobra, ma prawo być w gorszej formie. Ale jeśli się tłumaczy w taki sposób jak bohaterowie filmiku:

"na moim pasie nie było pieszych"

"dlaczego nie mogłem omijać?"

To wysyłałbym na powtórny egzamin.

Podstawowa zasada: dojeżdżam do przejścia, zachowuję szczególną ostrożność. Jeśli nie byłem w stanie zatrzymać się tak jak pojazd na sąsiednim pasie ruchu i musiałem go wyprzedzić/ominąć bo jechałem za szybko to znaczy, że nie zachowałem tej ostrożności.

Jestem młodym kierowcą, lubię za...alać, ale NIGDY nie wyprzedzam przed przejściem, na skrzyżowaniach, w miejscach niebezpiecznych. Nawet jeśli jadę dużo szybciej i widzę, że przed przejściem nikt nie stoi to hamuję żeby nie wyprzedzić "sąsiada". Zdążę, a on może widzieć coś, czego ja nie widzę.

Napisano

> jaka sytuacja? - przejeżdżanie przez przejście dla pieszych z prędkością rzędu 40-50 km/h? Mam stać

> dopóki ostatni pieszy nie wejdzie na przejście!?

Przepraszam, będę niekulturalny:

TAK K...!, MASZ STAĆ!!!

> Może zadziałać na obrzeżach ale nie w centrum (za duży ruch pieszych)

Aha.. czyli jak stoisz na skrzyżowaniu, na drodze podporządkowanej to nie czekasz a ż wszystkie pojazdy mające pierwszeństwo przejadą tylko ładujesz się "na oślep" przez to skrzyżowanie "Bo nie będziesz czekał" "Bo ruch za duży i nie masz czasu"?

Przejście dla pieszych można w pewnych warunkach porównać do drogi Z PIERWSZEŃSTWEM. Zrozum to proszę i zrób to dla mnie, bo czasem też chodzę a nie jeżdżę.

> hm....a może wymalujmy na chodnikach linie określające strefę z której pieszy może wejść na

> przejście - będzie TO wtedy czytelniejsze dla samochodziarzy?

Po co?

Pieszy może wejść na przejście tak, żeby się wyrobił na szerokości pasów. Ni mniej ni więcej. i ma przejść prostopadle to jezdni.

Napisano

> Przepraszam, będę niekulturalny:

nie przepraszaj - naturę podobno ciężko zmienić...

> TAK K...!, MASZ STAĆ!!!

bo? facepalm.gif

Zwróć tylko uwagę, iż nie rozpatrujemy przypadku w którym pieszy wchodzi bądź wszedł na przejście...

hm...a z jaką prędkością Ty przejeżdżasz - podziel się wiedzą i doświadczaniem...

> Aha.. czyli jak stoisz na skrzyżowaniu, na drodze podporządkowanej to nie czekasz aż wszystkie pojazdy mające pierwszeństwo przejadą tylko ładujesz się "na oślep" przez to skrzyżowanie "Bo

> nie będziesz czekał" "Bo ruch za duży i nie masz czasu"?

nie - zgodnie z Twoją propozycją czekam aż ostatni samochód będący w zasięgu mojego wzroku przez nie przejedzie...bo przecież mimo, iż jest daleko to znajduje się na drodze z pierwszeństwem...

Popadasz w skrajność - to może wyeliminujmy ruch samochodowy w ogóle i będzie po problemie...

Napisano

z tego co widzę to Koyot odnosił się do wyprzedzania na pasach raczej, a nie do nie przejeżdżania przez pasy kiedy nie ma na nich człowieka 270751858-jezyk.gif

Napisano

> nie przepraszaj - naturę podobno ciężko zmienić...

Również za kółkiem.

> bo?

> Zwróć tylko uwagę, iż nie rozpatrujemy przypadku w którym pieszy wchodzi bądź wszedł na

> przejście...

Nie popadam w skrajności. Mówimy o sytuacji, kiedy pieszy JEST NA PRZEJŚCIU albo stoi przed przejściem i ma poważny zamiar przejść przez jezdnię. Mówimy cały czas o sytuacji z filmu.

> hm...a z jaką prędkością Ty przejeżdżasz - podziel się wiedzą i doświadczaniem...

"Z bezpieczną" Wystarczająca odpowiedź. Ta prędkość zależy od tak wielu rzeczy, że szkoda twojego czasu na czytanie.

> nie - zgodnie z Twoją propozycją czekam aż ostatni samochód będący w zasięgu mojego wzroku przez

> nie przejedzie...bo przecież mimo, iż jest daleko to znajduje się na drodze z

> pierwszeństwem...

Nie. Zgodnie z moją propozycją puszczasz tyle samochodów ile będzie niezbędne do przejechania skrzyżowania bez wymuszania pierwszeństwa. Tak jak przepuszczasz na przejściu tylu pieszych ile będzie niezbędne do niespowodowania zagrożenia. Czyli nieprzejeżdżania przed nosem albo po butach.

> Popadasz w skrajność - to może wyeliminujmy ruch samochodowy w ogóle i będzie po problemie...

Nie wyeliminujemy. można wyeliminować z ruchu kierowców nieznających przepisów PoRD. Sądząc po filmie oznaczałoby to kilka (naście) procent mniej aut na drogach palacz.gif

Napisano

> z tego co widzę to Koyot odnosił się do wyprzedzania na pasach raczej, a nie do nie przejeżdżania

> przez pasy kiedy nie ma na nich człowieka

też mam takie wrażenie - tylko nie wiem dlaczego akurat do mnie napisał..? niewiem.gif

Napisano

> Również za kółkiem.

...to współczuję innym użytkownikom..

> Nie popadam w skrajności. Mówimy o sytuacji, kiedy pieszy JEST NA PRZEJŚCIU

przeczytaj raz jeszcze moje "wypowiedzi" i wtedy może będziesz wiedział o jakiej sytuacji ja pisałem - podpowiadam - nie odnosiłem się zbyt wiążąco do filmu...a wskazywałem na pewną tendencję która mnie jaki kierowcę i pieszego zarazem niepokoi i która w skrócie dotyczy wpjania pieszym, że zawsze mają pierwszeństwo - co jest zgodne z PoRD ale jest tragiczne w skutkach jeśli chodzi o wynik konfrontacji pieszy-samochód

>Mówimy cały czas o sytuacji z filmu.

> "Z bezpieczną" Wystarczająca odpowiedź. Ta prędkość zależy od tak wielu rzeczy, że szkoda twojego

> czasu na czytanie.

to dlaczego nie znając tych wszystkich danych założyłeś, że 40-50 to za szybko? Chyba że dla Ciebie 40-50- to zawsze jest prędkość powyżej bezpiecznej...

> Nie. Zgodnie z moją propozycją puszczasz tyle samochodów ile będzie niezbędne do przejechania

> skrzyżowania bez wymuszania pierwszeństwa. Tak jak przepuszczasz na przejściu tylu pieszych

> ile będzie niezbędne do niespowodowania zagrożenia. Czyli nieprzejeżdżania przed nosem albo po

> butach.

czyli zmieniasz zdanie bądź precyzujesz to co napisałeś wcześniej.. - trzeba było tak od razu a nie byłoby ciśnienia.

Napisano

> ...to współczuję innym użytkownikom..

Skończmy, nie ma sensu.

> przeczytaj raz jeszcze moje "wypowiedzi" i wtedy może będziesz wiedział o jakiej sytuacji ja

> pisałem - podpowiadam - nie odnosiłem się zbyt wiążąco do filmu...a wskazywałem na pewną

> tendencję która mnie jaki kierowcę i pieszego zarazem niepokoi i która w skrócie dotyczy

> wpjania pieszym, że zawsze mają pierwszeństwo - co jest zgodne z PoRD ale jest tragiczne w

> skutkach jeśli chodzi o wynik konfrontacji pieszy-samochód

Odniosłem sie do wypowiedzi o "przepuszczaniu wszystkich pieszych". Zaznaczyłem (przyznam się bez bicia, w wulgarny sposób), że masz obowiązek przepuścić tych pieszych niezależnie czy w mieście czy poza.

Do tego, że piesi są czasem "nieśmiertelni" nie ma co nawiązywać. Filmik pokazuje zupełnie inną sytuację.

> to dlaczego nie znając tych wszystkich danych założyłeś, że 40-50 to za szybko? Chyba że dla Ciebie

> 40-50- to zawsze jest prędkość powyżej bezpiecznej...

Gdzie napisałem, że za szybko?

Nawet i 150 może być prędkością bezpieczną.

> czyli zmieniasz zdanie bądź precyzujesz to co napisałeś wcześniej.. - trzeba było tak od razu a nie

> byłoby ciśnienia.

Precyzuję. Moje zdanie na temat przejść dla pieszych się nie zmieniło tak jak prawo.

Napisano

> Pewnie po części masz rację tylko do czasu zmiany zachowań kierowców trzeba jeszcze wpajać pieszym, (...)

Tylko jest jeszcze jedno "ale" : kierowca to ktoś po kursie i teoretycznie powinien znać te wszystkie przepisy itd, a pieszy to nie tylko "kierowca inaczej" ale też dzieci, osoby starsze i takie, które nigdy nie siedziały w samochodzie za kierownicą i dla nich auto, które jest 30-40 m przed przejściem dla pieszych jest już na tyle daleko, że wchodzą bez zastanowienia na pasy.

Napisano

> Nie chce mi się szukać poprzednich wątków na ten temat z wypowiedziami naszej userii ale wcale nie

> było lepiej...

Oj nie było. Pamiętam.

Zatrważające jest to, że raptem tylko kilka procent kierowców pojmuje o co w tym chodzi.

Napisano

> To wytłumacz mi jakim cudem w miastach na zachodzie ruch jakoś się odbywa?

szybkie/krótkie światła "na guzik" old.gif

a sygnalizator dla pieszych odlicza sekundy

HanYs

Napisano

> szybkie/krótkie światła "na guzik"

> a sygnalizator dla pieszych odlicza sekundy

I nigdzie nie ma przejsc bez swiatel? :-D Bo to o tym tu mowa.

Napisano

> i zbędne dyskusje policjantów

Odwrotnie- chwala im, ze staraja sie tlumaczyc.

Choc jak znam zycie to raczej tak sie nie staraja jak nie ma kamery.

Napisano

> I nigdzie nie ma przejsc bez swiatel? :-D Bo to o tym tu mowa.

w mojej okolicy praktycznie nie ma blush.gif

jak również chodników na poboczach w miasteczku sick.gif

HanYs

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.