Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Atak wściekłej bramy

Featured Replies

Napisano

> Sledzę dyskusję od początku.

> Wpisy Pana Moderatora mają chyba na celu nakręcić temat.

> Bardziej bzdurnych wywodów chyba nigdy nie czytałem

Odniesiesz się merytorycznie czy chciałeś jedynie zaistnieć w tym wątku?

Bo póki co widzę wypowiedzi przynajmniej dwóch kompetentnych osób (noras, norm4n), dysponujących nie tylko wiedzą z gratka.pl ale i praktyką, które zgadzają się z moim stanowiskiem.

Napisano

> brniesz w ślepą uliczkę

> czyżbyś musiał odszczekać?

Już wszyscy, włącznie z nim to wiedzą, kocie. smile.gif

Napisano

> Można też wynająć ruskich, zgwałcić żonę właściciela placu etc.

no właśnie nie można, prawo tego zabrania. Czyżbyś namawiał kogoś do złamania prawa?

Napisano

> Już wszyscy, włącznie z nim to wiedzą, kocie.

Zwróć uwagę, że to Wy twierdzicie iż wina leży po stronie właściciela bramy a mimo tego żaden z Was nie podał argumentów przydatnych przed Sądem. Więc nie wmawiaj mi proszę, że nie jestem pewny swojego stanowiska.

Napisano

> żaden z Was nie podał argumentów przydatnych przed Sądem.

Głośny krzyk, potupywanie, ewentualnie palenie opon i rzucanie śrubami nie może być ?

Napisano

> Zwróć uwagę, że to Wy twierdzicie iż wina leży po stronie właściciela bramy a mimo tego żaden z Was

> nie podał argumentów przydatnych przed Sądem.

To Ty twierdzisz, że nie ma argumentów dla sądu. W mojej opinie takich argumentów padło mnóstwo. Co więcej, IMO, sprawa jest do wygrania bez problemu z jednym zastrzeżeniem. Mianowicie takim, że sąd uzna, że wersja zdarzeń była taka jak była tu opisana a nie, że "był kamień ale ktoś go zabrał 15 min wcześniej"

>Więc nie wmawiaj mi proszę, że nie jestem pewny

> swojego stanowiska.

Luzuj poślady. To tylko całkiem fajna dyskusja.:)

Napisano

> To Ty twierdzisz, że nie ma argumentów dla sądu. W mojej opinie takich argumentów padło mnóstwo.

Nie padł ani jeden numerek art., lub §.

Napisano

Wg. mnie to właściciel terenu (ogólnodostępnego bo jak pisze autor są tam sklepy, apteka) powinien zapłacić ( lub jego ubezpieczyciel).

Bo brama jako ogrodzenie ma być należycie zabezpieczone aby nie stwarzało zagrożenia dla ludzi, zwierząt lub mienia.

Brama może sie zamykać i otwierać ale w sposób kontrolowany a tutaj ewidentnie zamknęła się w sposób niekontrolowany tworząc straty na mieniu.

Nie wiem o co chodzi komuś kto pisze, że kierowca (poszkodowany) sam najechał na brame niewiem.gif przecież miał świadka.

Napisano

> Nie padł ani jeden numerek art., lub §.

Kodeks cywilny

Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Art. 439. Ten, komu wskutek zachowania się innej osoby, w szczególności wskutek braku należytego nadzoru nad ruchem kierowanego przez nią przedsiębiorstwa lub zakładu albo nad stanem posiadanego przez nią budynku lub innego urządzenia, zagraża bezpośrednio szkoda, może żądać, ażeby osoba ta przedsięwzięła środki niezbędne do odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa, a w razie potrzeby także, by dała odpowiednie zabezpieczenie.

Napisano

> Wg. mnie to właściciel terenu (ogólnodostępnego bo jak pisze autor są tam sklepy, apteka) powinien

> zapłacić ( lub jego ubezpieczyciel).

> Bo brama jako ogrodzenie ma być należycie zabezpieczone aby nie stwarzało zagrożenia dla ludzi,

> zwierząt lub mienia.

> Brama może sie zamykać i otwierać ale w sposób kontrolowany a tutaj ewidentnie zamknęła się w

> sposób niekontrolowany tworząc straty na mieniu.

> Nie wiem o co chodzi komuś kto pisze, że kierowca (poszkodowany) sam najechał na brame przecież

> miał świadka.

A podasz jakas norme prawna na poparcie Swojej tezy ? Czy tak ma byc zgodnie z Twoim swiatopogladem ? smile.gif

Napisano

> A podasz jakas norme prawna na poparcie Swojej tezy ? Czy tak ma byc zgodnie z Twoim swiatopogladem

> ?

Przecież napisałem:

Code:


Wg. mnie  

Napisano

> Kodeks cywilny

> Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

> Art. 439. Ten, komu wskutek zachowania się innej osoby, w szczególności wskutek braku należytego

> nadzoru nad ruchem kierowanego przez nią przedsiębiorstwa lub zakładu albo nad stanem

> posiadanego przez nią budynku lub innego urządzenia, zagraża bezpośrednio szkoda, może żądać,

> ażeby osoba ta przedsięwzięła środki niezbędne do odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa, a w

> razie potrzeby także, by dała odpowiednie zabezpieczenie.

No to pojechales ....

art. 415 k.c. to ogolna podstawa odpowiedzialnosci deliktowej na ZASADZIE WINY. Kluczowa przeslanka jest WINA. Nie mam ochoty wywodzic na AK iscie akademickiego dyskursu na temat pojecia WINY na gruncie cywilistycznym, bo to temat na dobry doktorat. Nie mniej jednak, aby przypisac komus WINE to musi zaistniec przekroczenie KONKRETNEJ normy prawnej i okreslony proces decyzyjny/badz jego brak zalezny od woli czlowieka (wina umyslna / nieumyslna - lekkomyslnosc lub niedbalstwo)....

W niniejszym stanie faktycznym, krzykacze twierdzacy, iz odpowiedzialnosc za zaistnialy stan rzeczy ponosi wlasciciel bramy, nie wskazali ani normy prawnej nakazujacej mu zabezpieczenie tej bramy, aby sie nie otwierala, ani nie udowodnili winy....

Co do art. 439 k.c. to przytoczenie jego jest totalnym pudlem smile.gif

Btw: prowadzisz przeciez dzialalnosc z zakresu odzyskiwania odszkodowan. Bierz sprawe kolegi i wykaz sie ekwilibrystyka prawnicza 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Przecież napisałem:

> Code:Wg. mnie

Okeeey, myslalem ze "wedlug mnie" oznacza "wedlug mojego stanu wiedzy, zgodnie z polskim prawem" tudziez "na gruncie polskiego systemu prawnego, odpowiedzialnosc za zainstniale zdarzenie poniesie..."

A Ty po prostu przytaczasz liste zyczen smile.gif

No coz, kazdy ma prawo smile.gif

Napisano

> A Ty po prostu przytaczasz liste zyczen

> No coz, kazdy ma prawo

Nie, ja napisałem jak to powinno wyglądać na "chłopski rozum".

Napisano

> To Ty twierdzisz, że nie ma argumentów dla sądu. W mojej opinie takich argumentów padło mnóstwo. Co

> więcej, IMO, sprawa jest do wygrania bez problemu z jednym zastrzeżeniem.

Bardzo odwazny jestes w ferowaniu wyrokow...

Chociaz kazda doswiadczona "papuga" powie Ci, ze Twoja odwaga przybrala postac glupoty...

Zadna sprawa nie jest "do wygrania bez problemu", ani zadna nie jest z gory przegrana. Niezbadane sa wyroki boskie i sadowe - jak mawia klasyk smile.gif

A wracajac do meritum... Wypowiadasz sie niczym autorytet z danej dziedziny, silac sie na okreslone sady... Jednoczesnie nie jestes w stanie podac zadnej podstawy prawnej na poparcie Swoich twierdzen. Spor nalezy prowadzic na argumenty. W tym momencie na argumenty prawne. Mozemy kombinowac jak tu odpowiednio dokonac subsumpcji, jak dokonac wykladni, jakie orzecznictwo przytoczyc, zeby bylo korzystne... Ale prowadzenie polemiki w sposob: "bo tak", "bo mi sie tak wydaje", "bo tak powinno byc", to strata czasu, bo odchodzimy od gruntu prawnego zagadnienia, a wkraczamy w sfere poboznych zyczen.

Napisano

> Nie, ja napisałem jak to powinno wyglądać na "chłopski rozum".

Niestety, moim zdaniem (bo moooge sie mylic), nie znajduje to odzwierciedlenia na gruncie cywilistycznym frown.gif

Napisano

> Sledzę dyskusję od początku.

> Wpisy Pana Moderatora mają chyba na celu nakręcić temat.

> Bardziej bzdurnych wywodów chyba nigdy nie czytałem

Ja tu nie widze bzdurnych wywodow moderatora...

Widze bzdurne wywody krzykaczy, ktorzy swoje "widzi mi sie" traktuja jako podstawe prawna roszczenia i nie przyjmuja do wiadomosci, ze ich "widzi mi sie" nie ma oparcia w kodeksie cywilnym.

Napisano

> No to pojechales ....

> art. 415 k.c. to ogolna podstawa odpowiedzialnosci deliktowej na ZASADZIE WINY. Kluczowa przeslanka

> jest WINA. Nie mam ochoty wywodzic na AK iscie akademickiego dyskursu na temat pojecia WINY na

> gruncie cywilistycznym, bo to temat na dobry doktorat. Nie mniej jednak, aby przypisac komus

> WINE to musi zaistniec przekroczenie KONKRETNEJ normy prawnej i okreslony proces

> decyzyjny/badz jego brak zalezny od woli czlowieka (wina umyslna / nieumyslna - lekkomyslnosc

> lub niedbalstwo)....

Czy normą prawną jest rozporządzenie ministra infrastruktury ?

Tzn czy wspomniany wcześniej paragraf 41 ust 1 rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ma tu zastosowanie czy twierdzisz, podobnie jak LiWek, że niekontrolowane zamykanie i otwieranie się bramy nie stanowi zagrożenia ?

Napisano

> Czy normą prawną jest rozporządzenie ministra infrastruktury ?

Jest

> Tzn czy wspomniany wcześniej paragraf 41 ust 1 rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie

> warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ma tu zastosowanie

> czy twierdzisz, podobnie jak LiWek, że niekontrolowane zamykanie i otwieranie się bramy nie

> stanowi zagrożenia ?

Twierdze podobnie jak LiWek smile.gif

Gdyby Wasze twierdzenie bylo zgodnie z systemem prawnym, to nie moglyby istniec bramy/bramki otwierane manualnie, bowiem kazda moze sie zamknac, gdy nie zostanie czyms podparta.

Fakt, gdzie ta brama sie znajduje nie ma zadnego znaczenia. Rownie dobrze temat moglby dotyczyc bramy na prywatnym podworku i uszkodzenia auta przyjezdzajacych do Autokacikowicza gosci.

Nasz Autokacikowy Kolega mogl wyjsc z samochodu, podeprzec czyms brame i spokojnie wjechac.

To, ze manualnie otwierana brama moze sie zamknac przy podmuchu wiatru jest sytuacja naturalna i mozliwa do przewidzenia przez kazdego doroslego czlowieka.

Rozwijajac temat cytowanego przez Ciebie przepisu, to nalezaloby jeszcze zerknac do orzecznictwa - niestety nie zostalo podlinkowane do LEX'a frown.gif Chociaz moim zdaniem chodzi o sytuacje, gdy np. podlaczono prad pod ogrodzenie.... A nie o sytuacje, ktora jest konsekwencja normalnej, klasycznej "pracy" bramy smile.gif

Napisano

> Twierdze podobnie jak LiWek

> Gdyby Wasze twierdzenie bylo zgodnie z systemem prawnym, to nie moglyby istniec bramy/bramki

> otwierane manualnie, bowiem kazda moze sie zamknac, gdy nie zostanie czyms podparta.

Może nie widziałem milionów bram niemniej jednak znakomita większość z nich wyposażona była w jakieś urządzenia blokujące, tak by nie mogła się samoistnie otworzyć/zamknąć. Wpisując "brama" w googla i oglądając obrazki cieżko jest znaleźć bramę, która nie jest wyposażona w coś do zabezpieczenia przed zamknięciem.

> To, ze manualnie otwierana brama moze sie zamknac przy podmuchu wiatru jest sytuacja naturalna i

> mozliwa do przewidzenia przez kazdego doroslego czlowieka.

Więc dlaczego nie została zabezpieczona przez własciciela/zarządce terenu ? To pytanie padało kilkukrotnie tu na podobna do Twojej argumentację.

> Rozwijajac temat cytowanego przez Ciebie przepisu, to nalezaloby jeszcze zerknac do orzecznictwa -

> niestety nie zostalo podlinkowane do LEX'a Chociaz moim zdaniem chodzi o sytuacje, gdy np.

> podlaczono prad pod ogrodzenie.... A nie o sytuacje, ktora jest konsekwencja normalnej,

> klasycznej "pracy" bramy

Interesujący dla tego tematu artykuł jest tu -> http://www.ubezpieczenie.com.pl/odpowied...ci/28,8184.html, znalazłem go już wczoraj ale nie linkowałem bo nie widzę w nim tak pożądanych przez prawników paragrafów oraz nie wiem kim z zawodu jest Autor tego artykułu (czy to czasem nie informatyk który sobie "coś napisał" zlosnik.gif )

Napisano

> Odniesiesz się merytorycznie czy chciałeś jedynie zaistnieć w tym wątku?

> Bo póki co widzę wypowiedzi przynajmniej dwóch kompetentnych osób (noras, norm4n), dysponujących

> nie tylko wiedzą z gratka.pl ale i praktyką, które zgadzają się z moim stanowiskiem.

Dobre haha.

Dwie kompetentne osoby które zgadzają się ze mną spineyes.gif

Napisano

> Dobre haha.

> Dwie kompetentne osoby które zgadzają się ze mną

A jakas merytoryka ?

Co prawda nie lubie, jak ktos uzywa mojej osoby do przeforsowania jakiejs tezy, nie mniej jednak jeszcze bardziej nie lubie, gdy ktos chce zaistniec w temacie nie majac zbyt wiele do powiedzenia...

Napisano

> Tu masz rację. Można też wynająć ruskich, zgwałcić żonę właściciela placu etc.

mi moja żona wystarczy ... Michał też ma dziewczynę i nie jest zainteresowany zapłatą w naturze grinser006.gif

chyba że Ty chcesz ???

Napisano

> Interesujący dla tego tematu artykuł jest tu -> http://www.ubezpieczenie.com.pl/odpowied...ci/28,8184.html, znalazłem go już wczoraj ale nie

> linkowałem bo nie widzę w nim tak pożądanych przez prawników paragrafów oraz nie wiem kim z

> zawodu jest Autor tego artykułu (czy to czasem nie informatyk który sobie "coś napisał" )

Moim zdaniem ten artykul jest luzno zwiazany z tematem...

Poza tym jest w nim mowa o samoczynnym OTWORZENIU sie bramy.... Skupmy sie wiec nad takim przypadkiem. Stawiasz sobie pojazd przy ogrodzeniu w dostepnym dla ogolu miejscu. Na skutek podmuchu wiatru brama sie otwiera i uderza w Twoj samochod. W tym wypadku bedzie mozna przypisac odpowiedzialnosc wlascicielowi bramy, bowiem to nie jest normalny stan rzeczy, ze zamknieta brama przelamuje zabezpieczenia i sie otwiera...

Inna jest jednak nasza autokacikowa sytuacja. Brama byla OTWARTA, ale nie zostala niczym przytrzymana i sie ZAMKNELA. To, ze niczym nie przytrzymana brama otwierana/zamykana MANUALNIE sie zamyka na skutek podmuchu wiatru, to wie kazde 5-cio letnie dziecko. Taka po prostu jest jej konstrukcja smile.gif

A co do autora artykulu, to jesli jest to ta sama osoba, co tu to porownanie do informatyka jest bardzo zasadne, bowiem wypowiada sie na tematy "prawnicze" nie majac stosownego wyksztalcenia smile.gif

Napisano

> przeyczytałem wątek i nie wiem czy

<edit>

Okazalo sie ,ze kacikowi spece od prawa czegos nie ogarniaja biglaugh.gif

Zreszta nie ma sie co dziwic ,bo znalezienie prawnika oblatanego w prawie budowlanym graniczy z cudem.

Wiem ,bo szukalem swego czasu smirk.gif

Liwek swoim zwyczajem domagal sie podstawy prawnej to ja dostal. Jednak mimo to nadal nie widzi podstaw do odszkodowania. biglaugh.gif za to kilkakrotnie powtarza ,ze w sadach cywilnych wszystko moze sie zdazyc. Tak jakby ktokolwiek tego nie wiedzial. smirk.gif

Sibui za to z uporem wartym wazniejszej sprawy powtarza ,ze skoro brama nie wyskoczyla niespodziewanie zza rogu i sama nie ugryzla to jest niewinna biglaugh.gif

Podalem przepisy normujace powstanie oraz funkcjonowanie takich malych obiektow budowlanych.

Jestem praktycznie pewien tego ,ze w opisanej tu sytuacji NB dopatrzy sie nieprawidlowosci i korzystna dla poszkodowanego decyzja administracyjna bedzie potem waznym argumentem w sadzie cywilnym.

Chcialbym zobaczyc sedziego ktory calkowicie zignoruje taka decyzje i nie uwzgledni jej przy rozpatrywaniu sprawy.

Moim zdaniem sprawa jest w 100% wygrana w NB i pozniej w 95% w sadzie cywilnym.

Nawet jesli okaze sie ,ze brama funkcjonuje w calkowitej zgodzie ze wszystkimi normami prawa budowlanego to sytuacja wlasciciela terenu nie jest nic lepsza.

Bedzie to swiadczyc o zaniedbaniu i olaniu istniejacych i dzialajacych zabezpieczen.

Tak czy tak poszkodowany gora.

To wszystko z mojej strony w tym temacie. Nie widze sensu dalszego argumentowania czegokolwiek w sytuacji gdy urazona duma tutejszych prawnikow nie pozwala przyznac sie do slabej znajomosci prawa budowlanego.

Tak jakby byl to jakis powod do wstydu niewiem.gif

Napisano

> a doślesz wyrównanie za zwyżkę na przyszły rok ?

> w tym konkretnym przypadku jakieś 3000 zł

smiesz zartowac ? hehe.gif

Napisano

> smiesz zartowac ?

śmiej przeczytać ... powielać wypowiedzi zamiaru nie mam smile.gifsmile.gifsmile.gif

Napisano

> Moim zdaniem ten artykul jest luzno zwiazany z tematem...

Odpowiedzialność cywilna zarządcy i własciciela smile.gif

> Poza tym jest w nim mowa o samoczynnym OTWORZENIU sie bramy.... Skupmy sie wiec nad takim

> przypadkiem. Stawiasz sobie pojazd przy ogrodzeniu w dostepnym dla ogolu miejscu. Na skutek

> podmuchu wiatru brama sie otwiera i uderza w Twoj samochod. W tym wypadku bedzie mozna

> przypisac odpowiedzialnosc wlascicielowi bramy, bowiem to nie jest normalny stan rzeczy, ze

> zamknieta brama przelamuje zabezpieczenia i sie otwiera...

Ale ... jakie zabezpieczenia ? Czy chodzi o te zabezpieczenia z §12 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury określającego warunki montażu i zabezpieczania bram przed czynnikami zewnętrzymi ? wink.gif

> Inna jest jednak nasza autokacikowa sytuacja. Brama byla OTWARTA, ale nie zostala niczym

> przytrzymana i sie ZAMKNELA. To, ze niczym nie przytrzymana brama otwierana/zamykana MANUALNIE

> sie zamyka na skutek podmuchu wiatru, to wie kazde 5-cio letnie dziecko. Taka po prostu jest

> jej konstrukcja

Własnie o to nieprzytrzymanie sprawa się rozbija - skoro była otwarta i niezabezpieczona przed zamknięciem to stanowiła zagrożenie tym samym naruszone zostało prawo.

> A co do autora artykulu, to jesli jest to ta sama osoba, co tu to porownanie do informatyka jest

> bardzo zasadne, bowiem wypowiada sie na tematy "prawnicze" nie majac stosownego wyksztalcenia

Nie mam bladego pojecia - dla mnie pisze z sensem - ale ja nie jestem prawnikiem.

Napisano

> Dobre haha.

> Dwie kompetentne osoby które zgadzają się ze mną

Tak. Dwóch prawników. Dla mnie jest to więcej warte niż tysiąc opinii "bo tak mi się wydaje". Bo oni znają podstawy odpowiedzialności cywilnej w przeciwieństwie do wielu prezentujących stanowisko odmienne. A choćby nie wiem jak absurdalne było prawo, to rozstrzygnięcie Sądu na nim będzie się opierać.

Napisano

> śmiej przeczytać ... powielać wypowiedzi zamiaru nie mam

Wiesz, miałem szkodę przy nowym aucie, wróć, nie miało roku, wartosc w dniu szkody ~40kzł, naprawa 30kzł zrobiona z AC

wiesz ile doliczyli zwyżki ?

380zł

Napisano

> Wiesz, miałem szkodę przy nowym aucie, wróć, nie miało roku, wartosc w dniu szkody ~40kzł, naprawa

> 30kzł zrobiona z AC

> wiesz ile doliczyli zwyżki ?

> 380zł

Juz o to pytalem wyzej...

Jak dla mnie to wyglada, ze ktos "przyoszczedzil" na porzadnym ubezpieczeniu i teraz jest klopot...

Swoja droga, takie gownianie osczczednosci w aucie za grube kilkadziesiat tys sa dla mnie niezrozumiale...

Napisano

> Juz o to pytalem wyzej...

> Jak dla mnie to wyglada, ze ktos "przyoszczedzil" na porzadnym ubezpieczeniu i teraz jest klopot...

> Swoja droga, takie gownianie osczczednosci w aucie za grube kilkadziesiat tys sa dla mnie

> niezrozumiale...

dopisz jeszcze ze tatuś kupił to niech tatuś naprawia ...

PS jak g... wiesz to sie nie odzywaj wink.gif

Napisano

> dopisz jeszcze ze tatuś kupił to niech tatuś naprawia ...

> PS jak g... wiesz to sie nie odzywaj

A Ty kto, adwokat? Co mi za roznica skad autor ma to auto...

Stwierdzam jedynie fakt ze przy normalnym ubezpieczeniu doplata nie bylaby rzedu 3,5kPLN.

Napisano

> Wiesz, miałem szkodę przy nowym aucie, wróć, nie miało roku, wartosc w dniu szkody ~40kzł, naprawa

> 30kzł zrobiona z AC

> wiesz ile doliczyli zwyżki ?

> 380zł

masz jedno auto ... a jak ktoś ... ma kilka aut ...

ale łał pod kątem tego że udało Ci sie uzbroj_zlo.gif

Napisano

> A Ty kto, adwokat? Co mi za roznica skad autor ma to auto...

> Stwierdzam jedynie fakt ze przy normalnym ubezpieczeniu doplata nie bylaby rzedu 3,5kPLN.

a co Cie to kto ja ...

Panie analityk ... myślenie włącz pan ... jedno auto 300 pln ... 10 aut 3000 ...

wolno wolno ... niestety

Napisano

> Juz o to pytalem wyzej...

> Jak dla mnie to wyglada, ze ktos "przyoszczedzil" na porzadnym ubezpieczeniu i teraz jest klopot...

> Swoja droga, takie gownianie osczczednosci w aucie za grube kilkadziesiat tys sa dla mnie

> niezrozumiale...

niestety ale nie czuję się obowiązku rozrysowywać Ci dokładniej OCB

dodam tylko że podstawowym faktem jest że nie ma potrzeby korzystać z AC

auto jest już po wstępnej wycenie , teraz demontaż gratów i kompletowanie kwitów smile.gifsmile.gifsmile.gif

Napisano

> Okazalo sie ,ze kacikowi spece od prawa czegos nie ogarniaja

> Zreszta nie ma sie co dziwic ,bo znalezienie prawnika oblatanego w prawie budowlanym graniczy z

> cudem.

> Wiem ,bo szukalem swego czasu

> Liwek swoim zwyczajem domagal sie podstawy prawnej to ja dostal. Jednak mimo to nadal nie widzi

> podstaw do odszkodowania. za to kilkakrotnie powtarza ,ze w sadach cywilnych wszystko moze

> sie zdazyc. Tak jakby ktokolwiek tego nie wiedzial.

> Sibui za to z uporem wartym wazniejszej sprawy powtarza ,ze skoro brama nie wyskoczyla

> niespodziewanie zza rogu i sama nie ugryzla to jest niewinna

> Podalem przepisy normujace powstanie oraz funkcjonowanie takich malych obiektow budowlanych.

> Jestem praktycznie pewien tego ,ze w opisanej tu sytuacji NB dopatrzy sie nieprawidlowosci i

> korzystna dla poszkodowanego decyzja administracyjna bedzie potem waznym argumentem w sadzie

> cywilnym.

> Chcialbym zobaczyc sedziego ktory calkowicie zignoruje taka decyzje i nie uwzgledni jej przy

> rozpatrywaniu sprawy.

> Moim zdaniem sprawa jest w 100% wygrana w NB i pozniej w 95% w sadzie cywilnym.

> Nawet jesli okaze sie ,ze brama funkcjonuje w calkowitej zgodzie ze wszystkimi normami prawa

> budowlanego to sytuacja wlasciciela terenu nie jest nic lepsza.

> Bedzie to swiadczyc o zaniedbaniu i olaniu istniejacych i dzialajacych zabezpieczen.

> Tak czy tak poszkodowany gora.

> To wszystko z mojej strony w tym temacie. Nie widze sensu dalszego argumentowania czegokolwiek w

> sytuacji gdy urazona duma tutejszych prawnikow nie pozwala przyznac sie do slabej znajomosci

> prawa budowlanego.

> Tak jakby byl to jakis powod do wstydu

A czy ktos z kacikowych prawnikow wypowiadal sie na temat prawa budowlanego ?

Wydaje mi sie, ze wszyscy rozpatrywali cywilistyczne ujecie sprawy.

Nadto, zmienilo sie cos w zakresie kognicji "Nadzoru Budowlanego" do ktorego sie ciagle odwolujesz ? Wladny jest do orzekania w kwestii roszczen cywilnych ?

No i kolejna kwestia, nawet jesli zapadloby jakiekolwiek bzdurne / mniej bzdurne rozstrzygniecie wspomnianego "Nadzoru Budowlanego", to nie jest ono wiazace dla sadu smile.gif

Koncze polemike, bo jest ona bezcelowa...

W tym kraju wszyscy przeciez znaja sie na prawie, medycynie i pilce noznej smile.gif

Autorowi watku zycze powodzenia w kierowaniu sprawy na wokande sadowa i czekam na rozstrzygniecie smile.gif

Napisano

> A czy ktos z kacikowych prawnikow wypowiadal sie na temat prawa budowlanego ?

> Wydaje mi sie, ze wszyscy rozpatrywali cywilistyczne ujecie sprawy.

> Nadto, zmienilo sie cos w zakresie kognicji "Nadzoru Budowlanego" do ktorego sie ciagle odwolujesz

> ? Wladny jest do orzekania w kwestii roszczen cywilnych ?

> No i kolejna kwestia, nawet jesli zapadloby jakiekolwiek bzdurne / mniej bzdurne rozstrzygniecie

> wspomnianego "Nadzoru Budowlanego", to nie jest ono wiazace dla sadu

> Koncze polemike, bo jest ona bezcelowa...

> W tym kraju wszyscy przeciez znaja sie na prawie, medycynie i pilce noznej

> Autorowi watku zycze powodzenia w kierowaniu sprawy na wokande sadowa i czekam na rozstrzygniecie

ja sugerowałem popatrzenie ze strony PB ... wraz z interwencją w PINB ... czytaj dokładnie wątek wink.gif

oczywiście pod katem zbierania papierków i sprawdzenia kwitów a nie orzeczenia o winie ... winę i tak orzeknie sąd

Napisano
  • Autor

> Juz o to pytalem wyzej...

Ja też wyżej pytałem:

Dlaczego ze swojego dobrowolnego ubezpieczenia tracąc na tym mam opłacać czyjeś (czyli osoby na pozór myślącej i odpowiedzialnej) zaniedbanie? AC mam na wypadek uderzenia w zwierze (np szkoda całkowita po zderzeniu z sarną), uszkodzenia czegoś przez zagapienie czy własną głupotę.

Odpowiadając już nie koledze, a na resztę mądrości zawartych w tym wątku:

Tak brama pojawiła się znikąd. Była otwarta zawiał wiatr i znalazła się na moim torze jazdy w odległości 5-10cm tak że jadąc 10km/h nie zdążyłem nawet nacisnąć hamulca. Shit happens jak już ktoś napisał ale to shit happens wynika z czyjegoś zaniedbania. Dzisiaj przejeżdżając obok spojrzałem na tą bramę: owszem ma zabezpieczenie w postaci bolca do podpierania, który dzięki takiemu a nie innemu ukształtowaniu terenu dynda swobodnie 10cm nad ziemią. Jeszcze jakieś pytania? Mam rozumieć, że jest to prawidłowe i wystarczające podparcie bramy.

Odpowiadając na kolejną mądrość życiową:

Rozumiem, że jak koledzy wpadną na auto wymuszające pierwszeństwo lub potrącą kogoś przebiegającego jezdnię to też auto naprawiają z AC? Bo przecież uczestniczycie w ruchu więc mogliście się spodziewać, że ktoś wyjedzie wam prosto pod auto? tak samo jak ja mogłem się spodziewać że brama się zamknie 10cm przed moim autem. Słusznie zauważył ktoś wyżej: czy przed przejazdem kolejowym zatrzymujecie się i sprawdzacie czy szlaban jest w porządku i nie spadnie wam na maske/dach?

Odpowiadając na kolejny temat:

Tak własna brama uderzająca we własne auto to mój problem. Czyjaś brama uderzająca w moje auto to problem tego kogoś. Kiedyś od wiatru zamknęły mi się drzwi od garażu bo źle je podparłem i przydzwoniły w moją megankę. Moja głupota, mój garaż, moje auto, moja strata, moja nauczka żeby następnym razem sekunde dłużej i porządniej podeprzeć drzwi. Ewentualnie moje ubezpieczenie wykupione do takich właśnie rzeczy czyli szkód wynikających z moich błędów. Czyichś błędów i nieodpowiedzialności nie mam zamiaru finansować ze swojego AC. A chamstwo z jakim się wczoraj spotkałem przy próbie dogadania się motywuje do nieolania tematu.

Co do dalszych losów tematu:

Wstępna wycena w ASO: 6-8 tys. Ponadto krótkie i treściwe skargi na pracę policji czynią cuda. Okazało się, że i na spokojnie protokół się da z takiego zdarzenia napisać bez problemu i opisać w nim szkody i przyjąć wniosek o ukaranie zarządcy terenu z tytułu zaniedbania obowiązków, w wyniku którego doszło do uszkodzenia czyjejś własności też się da.

Na koniec dzięki za podpowiedzi z nadzorem budowlanym - jutro zadzwonię i podpytam o możliwość sporządzenia odpowiedniego protokołu z ich strony i w związku ze zdarzeniem może jakąś ewentualną kontrolę by przeprowadzili coby następnym razem nieszczęsna brama nie złamała komuś nogi albo wybiła zębów.

Napisano

> Na koniec dzięki za podpowiedzi z nadzorem budowlanym - jutro zadzwonię i podpytam o możliwość

> sporządzenia odpowiedniego protokołu z ich strony i w związku ze zdarzeniem może jakąś

> ewentualną kontrolę by przeprowadzili coby następnym razem nieszczęsna brama nie złamała komuś

> nogi albo wybiła zębów.

Nie lekcewaz roli NB w tej sprawie. waytogo.gif

W razie koniecznosci zalatwiania tej sprawy przed sadem stanowisko tego pozornie malo znaczacego urzedu moze byc decydujace ok.gif

Wiem co pisze palacz.gif

Powodzenia.

Napisano

> Bardzo odwazny jestes w ferowaniu wyrokow...

> Chociaz kazda doswiadczona "papuga" powie Ci, ze Twoja odwaga przybrala postac glupoty...

Nie feruję wyroków tylko sądy. To różnica. Ale tak, robię to odważnie jak inżynier a nie jakaś papuga. Może dlatego, że inżynieria to opieranie się na faktach a nie na prawie i mniej tu pola do dywagacji.

Co do podstawy prawnej to ktoś już napisał (nie chce mi sie przekopywać całego wątku), że "...nie może powodować zagrożenia dla ludzi i zwierząt...". Brama, której skrzydło porusza się "siłami natury" a nie wtedy gdy ktoś chce je poruszyć celowo (tu dla Liwka: normalne i właściwa działanie bramy jest wtedy gdy ktoś chce ją poruszyć CELOWO. Inne nie jest właściwym działaniem) stwarza zagrożenie. Zresztą ten przepis pochodzący chyba z prawa budowlanego nie jest chyba konieczny. Sam powiedz czy istnieje bardziej ogólny przepis, który mówi, że działanie nawet niezawinione doprowadzające do uszczerbku na zdrowiu lub mieniu jest działaniem bezprawnym. Czy musi być na to przepis? czy to nie jest oczywiste? Może w przypadku terenu zamkniętego albo prywatnego można mieć wątpliwości ale w przypadku terenu na którym prowadzona jest działalności handlowo-usługowa?

I dlatego nie mam wątpliwości, że jeśli sytuacja była taka jak opisano i zabezpieczenie po prostu nie było a nie zostało usunięte i sąd nie będzie miał wątpliwości co do tego to winnym okaże się zarządca.

Napisano

> Poza tym jest w nim mowa o samoczynnym OTWORZENIU sie bramy.... Skupmy sie wiec nad takim

> przypadkiem. Stawiasz sobie pojazd przy ogrodzeniu w dostepnym dla ogolu miejscu. Na skutek

> podmuchu wiatru brama sie otwiera i uderza w Twoj samochod. W tym wypadku bedzie mozna

> przypisac odpowiedzialnosc wlascicielowi bramy, bowiem to nie jest normalny stan rzeczy, ze

> zamknieta brama przelamuje zabezpieczenia i sie otwiera...

No i tu wchodzisz w moją domenę. skrzydło bramy na dwie dozwolone pozycje i w każdej z tych pozycji zabezpieczenie przed jaj zmianą. Z technicznego punktu widzenie nie ma różnicy w tych dwóch położeniach. Jedynie jest różnica w funkcjonalności. I dlatego sytuacja w której zamknięta brama się otworzyła i spowodowała szkodę jest taka sama jak otwarta brama się zamknęła i spowodowała uszkodzenia.

Napisano

> Nie feruję wyroków tylko sądy. To różnica. Ale tak, robię to odważnie jak inżynier a nie jakaś

> papuga. Może dlatego, że inżynieria to opieranie się na faktach a nie na prawie i mniej tu

> pola do dywagacji.

> Co do podstawy prawnej to ktoś już napisał (nie chce mi sie przekopywać całego wątku), że "...nie

> może powodować zagrożenia dla ludzi i zwierząt...". Brama, której skrzydło porusza się "siłami

> natury" a nie wtedy gdy ktoś chce je poruszyć celowo (tu dla Liwka: normalne i właściwa

> działanie bramy jest wtedy gdy ktoś chce ją poruszyć CELOWO. Inne nie jest właściwym

> działaniem) stwarza zagrożenie. Zresztą ten przepis pochodzący chyba z prawa budowlanego nie

> jest chyba konieczny. Sam powiedz czy istnieje bardziej ogólny przepis, który mówi, że

> działanie nawet niezawinione doprowadzające do uszczerbku na zdrowiu lub mieniu jest

> działaniem bezprawnym. Czy musi być na to przepis? czy to nie jest oczywiste? Może w przypadku

> terenu zamkniętego albo prywatnego można mieć wątpliwości ale w przypadku terenu na którym

> prowadzona jest działalności handlowo-usługowa?

> I dlatego nie mam wątpliwości, że jeśli sytuacja była taka jak opisano i zabezpieczenie po prostu

> nie było a nie zostało usunięte i sąd nie będzie miał wątpliwości co do tego to winnym okaże

> się zarządca.

Dla forumowych "prawników" te argumenty i tak będą niewystarczające.

A nawiasem, życzę DZIWNYM ludziom szczęścia i zakupu nowego autka za 100k zł lub więcej, a w czasie wyjazdu z salonu dzwon bramą w wymarzone autko, bo komuś się nie chciało bramy zabezpieczyć.

A następnie proszę się udać do salonu i pokryć szkody za uszkodzenie bramy.

Napisano

> Ale tak, robię to odważnie jak inżynier a nie jakaś papuga.

I tu jest pies pogrzebany.

Ile razy stawałeś przed Sądem ?

Bo dla Ciebie 2+2=4. Dla prawnika będzie to 3 albo 5, 4 jest mniej prawdopodobne.

Napisano

> I tu jest pies pogrzebany.

> Ile razy stawałeś przed Sądem ?

Sorry ale to moja sprawa. Chociaż odpowiem Ci. Stawałem klika razy i wygrałem za każdym włącznie ze sprawą w której pozwana apelowała.

I może Cie zaskoczy ale zdecydowałem się występować sam bo na dobrego prawnika nie miałem kasy a co do tanich to uważałem, że mogą tylko zaszkodzić. I chyba miałem rację, bo w tej sprawie z apelacją prawnik podejrzewam tani nie był ale czytając jego wypociny uznałem, że musi być niespełna rozumu. Zdruzgotanie jego argumentacji zajęło mi jakąś godzinkę (nie pisze tak szybko jak Lucek).

I co teraz?

> Bo dla Ciebie 2+2=4. Dla prawnika będzie to 3 albo 5, 4 jest mniej prawdopodobne.

I Ty o mnie piszesz, że jestem głupi?

Napisano

> Nie feruję wyroków tylko sądy. To różnica. Ale tak, robię to odważnie jak inżynier a nie jakaś

> papuga.

To za prekognicje nadaja juz tytuly inzynierskie ?

Daj namiar do Siebie, sadze, ze kilka kancelarii moze chciec korzystac z Twoich umiejetnosci zeby.GIF

Napisano

> Sorry ale to moja sprawa. Chociaż odpowiem Ci. Stawałem klika razy i wygrałem za każdym włącznie ze

> sprawą w której pozwana apelowała.

> I może Cie zaskoczy ale zdecydowałem się występować sam bo na dobrego prawnika nie miałem kasy a co

> do tanich to uważałem, że mogą tylko zaszkodzić. I chyba miałem rację, bo w tej sprawie z

> apelacją prawnik podejrzewam tani nie był ale czytając jego wypociny uznałem, że musi być

> niespełna rozumu. Zdruzgotanie jego argumentacji zajęło mi jakąś godzinkę (nie pisze tak

> szybko jak Lucek).

> I co teraz?

Bomba, jestem z Ciebie dumny. Zmien profesje, uruchom jakies biuro odszkodowawcze czy cos. Jest szansa, ze wprowadza panstwowe egzeminy prawnicze - jak zdasz to uzyskasz uprawnienia zblizone do radcy prawnego. Trzymam kciuki smile.gif

> I Ty o mnie piszesz, że jestem głupi?

Hmmm, ja mimo wszystko tego okreslenia nie uzyje. Zaden NORMALNY prawnik, w rozmowie z klientem nie zapewni go o wyniku procesu. W sadzie moze zdarzyc sie wszystko. A wiesz dlaczego ? Bo sad to nie jakas maszyna, tylko ludzie. Niestety, inzynierom ciezko to zrozumiec 270751858-jezyk.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.