Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Atak wściekłej bramy

Featured Replies

Napisano

Jest taka sprawa (długie uprzedzam):

Wjeżdżam przez otwartą bramę na jakiś teren (jaki nie wiem bo nie ma żadnych znaków to regulujących). Uważam go za teren ogólnodostępny ponieważ na terenie znajdują się m.in.: Apteka, warsztat samochodowy, komisja wojskowa, LOK itd.). Idę do apteki robie zakupy i zadowolony odjeżdżam. Niestety w momencie wjeżdżania w bramę (jak się okazuje niczym nie zabepzieczoną) zawiewa wiatr i ową bramę ustawia w pozycji kantem do frontu mojego autka. Mimo prędkości rzędu 10km/h atak bramy jest na tyle zaskakujący, że wbija się w moje autko ze skutkiem jak niżej:

a1.jpg

Sprawę bym olał gdyby nie to że auto młode, ładne i choć dla mnie jest narzędziem pracy to czasem od święta za flaszke ma kogoś np zawieźć przed ołtarz, więc musi ładnie wyglądać to raz, a dwa chamstwo z którym się dalej spotkałem powoduje, że odpuścić nie moge.

Więc do rzeczy: odnajduję zarządce terenu i pytam czy poczuwa się do winy, że brama nieodpowiednio zabezpieczona. Ten wykazując polską gościnność rzuca wiązke epitetów kwitując stwierdzeniem jak ja śmiałem dać się zaatakować jego bramie i w ogóle to teren prywatny i co ja tu robie? (przypominam żadnych znaków to sugerujących nie ma).

Ok dzwonię na policję. Pan policjant z niechęcią przyjeżdża po kilku minutach i rozpoczyna konwersację od pytania: wlepić panu 500 za nieuzasadnione wezwanie? facepalm.gif No nic tłumacze co i jak po czym Pan policjant stwierdza, że to nie kolizja i on nic nie będzie robił... A jak chce odszkodowanie to mam iść do sądu cywilnego. Pytam na jakiej podstawie skoro żadnego protokołu z policji mieć nie będe skoro on nie chce wykonać czynności żadnych, a znając polskie realia jutro pojawią się tam odpowiednie znaki brama zostanie naprawiona, odmalowana i należycie zabezpieczona. Przy okazji Pan policjant o mało nie aresztuje kolegi, który stanął po mojej stronie i próbował przetłumaczyć panu policjantowi że jednak chyba powinien sporządzić jakąś notatkę protokół itp. Pan policjant wyraźnie zbulwersowany spisuje moje i kolegi dane obiecując wykonać odpowiednią notatkę.

Na horyzoncie pojawia się kosnerwator z pytaniem kto mu naprawi bramę? Ku zaskoczeniu Pan Policjant stwierdza: "ja panu naprawie". Pan konserwator notuje numery radiowozu i obiecuje dopilnować obietnicy rotfl.gif.

Na koniec pan policjant informuje że zarówno ja mogę pozwać do sądu zarządce terenu o odszkodowanie za auto, jak również zarządca może pozwać mnie za to że rozjechałem jego bramę facepalm.gif. Przy okazji informuje nas z uśmiechem, że w razie gdyby sprawa wylądowała w sądzie i sąd by poprosił go na sprawę wówczas on w majestacie prawa będzie olewał wszelkie wezwania tak długo jak będzie mógł bo mu się po prostu nie chce.

Ostatnia próba polubownego załatwienia sprawy z zarządcą kończy się tym samym co pierwsza.

Pytanie co, gdzie i jak załatwiać po kolei, żeby dostać to co mi się należy, a przy okazji chociaż spróbować wyciągnąć konsekwencję wobec arogancji z jaką się spotkaliśmy. Obfocone mam wszystko, namiar na pana policjanta też jest. A może ktoś już miał taką sytuację i jakieś doświadczenia podpowie?

Napisano

Arturo ma racje waytogo.gif

Swoją droga to zastanawiam sie czy nie przeszło ci czasem przez myśl by odszukac i pozwać wiatr który był sprawcą ? zlosnik.gif

Napisano

Dobrzeby bylo nagrac takiego policjanta i narobic mu gnoju.

Napisano

Znam podobna sprawę. Na parking w wiejskim sklepie wjechała moja rodzicielka. Parking na podwórku, brama otwarta. Wiaterek i brama się zamyka. Błotnik i drzwi do klepania i malowania. Szkoda zlikwidowana z OC właściciela sklepu, chociaż łatwo nie było.

Sprawa była o tyle prostsza, ze tylko jeden lokal (sklep).

Z tego co się orientuje, zarządca jest zobowiązany do zlikwidowania szkody. Gdyby ta brama złamała nogę dzieciakowi, albo cegła (śnieg) spadła z dachu to sprawa wygląda identycznie.

Jeżeli chcesz to załatwić szybko i bez większych problemów - AC.

Pozdrawiam - powodzenia.

Napisano

Słyszałem o przypadku w USA, gdzie ktoś pozwał o coś Boga. Tu też możesz próbować, możesz poszukać jakiegoś boga wiatru.

Klasyczny przypadek "shit happens" - zrób z AC i przestań się mazać, zdarza się, po to jest AC.

Napisano
a jakbym nie mial ac?
Napisano

złośliwość rzeczy martwych - napraw z AC - po to jest

Napisano

> a jakbym nie mial ac?

To byś zapłacił MasterCard grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Klasyczny przypadek "shit happens" - zrób z AC i przestań się mazać, zdarza się, po to jest AC.

A jakby Ci przez takie samo niedopilnowanie porządku, wychodząc od nich cegła na głowe spadła to rozumiem, że też byś się nie mazał i przeszedł na porządek dzienny nad tym, albo ta brama przydzwoniła nie w auto tylko w Ciebie i połamała nogę czy coś?

Ktoś czegoś niedopilnował i tyle i nie mam zamiaru za to płacić moim AC. Może w ogóle powinienem wziąć pędzel farbe i pójść jutro odmalować im tą bramę i postawić flaszkę?

AC jest według mnie po to żeby zlikwidować szkodę zrobioną przez własną głupotę lub głupotę istoty niemyślącej (np sarna która kiedyś wpadła mi pod auto). Czyjejś głupoty i nieodpowiedzialności ze swojego AC nie bardzo mam ochotę finansować.

Wiem mała szkodliwość ale po nitce do kłębka. Jeden nie podeprze bramy drugi nie odśnieży dachu w hali.

Pozostają wątki poboczne jak zachowanie pana misiaka.

Napisano

> wychodząc od nich cegła na głowe spadła to

To na to jest przepis - art. 433 kc.

Na działanie wiatru przepisu nie ma.

Rozumiem, że jakby na ich terenie spadł na Twoje auto meteoryt, to też byś się domagał od nich odszkodowania ?

> Może w ogóle powinienem wziąć pędzel farbe i pójść jutro odmalować im tą bramę i postawić flaszkę?

Kto wie ? Oni mogą powiedzieć, że gdyby Twoje auto tam nie stało, to oni mieliby nieuszkodzoną bramę.

Napisano

> zrobic szkode z ac i sie nie stresowac

Dlaczego ? Wlasciciel objektu powinien miec ubezpieczenie i z tego ubezpieczenia regulowana powinna byc szkoda, zarowno wlasciciela pojazdu jak i bramy. Pozostaje patanie czy wlasciciel byl ubezpieczony, jezeli nie to po prostu ma pecha i bedzie musial pokryc uszkodzenie pojazdu.

wink.gif

Napisano

> Dlaczego ? Wlasciciel objektu powinien miec ubezpieczenie

Ale ubezpieczenie "od czego" ?

Innymi słowy - znajdź mi w polskim kodeksie cywilnym podstawę jego odpowiedzialności.

Napisano
  • Autor

Dobra doprecyzuję:

- Wiał wiatr i niezabezpieczona na dachu cegła spadła Ci na głowę (oderwał się źle położony tynk itp zdarza się).

- Wiał wiatr i niezabezpieczona brama przydzwoniła w auto lub złamała Ci nogę.

Ja nie widzę różnicy i jedno i drugie nie wynika z tego że wiał wiatr (i nie wiatr jest winny) tylko z tego, że ktoś jest nieodpowiedzialny i czegoś nie dopilnował lub źle coś wykonał. Zdarza się rozumiem i nie mam żalu o to, bo tak jak piszesz "shit happens". Tematem przewodnim jest to że ktoś kto za to odpowiada nie chce ponieść konsekwencji swojej nieodpowiedzialności czy to przez podanie numeru polisy czy też wypłacenie gotówki z własnej kieszeni jak nie widzi konieczności ubezpieczenia swojej działalności.

I dalej nie rozumiem dlaczego mam korzystać z własnego dobrowolnego ubezpieczenia aby pokryć straty czyjejś nieodpowiedzialności?

Napisano

> AC jest według mnie po to żeby zlikwidować szkodę zrobioną przez własną głupotę lub głupotę istoty

> niemyślącej (np sarna która kiedyś wpadła mi pod auto). Czyjejś głupoty i nieodpowiedzialności

> ze swojego AC nie bardzo mam ochotę finansować.

Dobrze gadasz walcz piesc.gif bo twoja racja ma uzasadnienie waytogo.gif,ci co mają wątpliwości to podam przypadek podobny wjeżdżasz na teren prywatny nie oznakowany ,pod zadaszenie które się zawala nie masz AC i co ? wytargasz złom spod zadaszenia i OK bez pretensji ,jeśli tak myślicie to teraz wiem dlaczego nasze państwo wszystkich nas chce 270747800-sex.gif bo nikt się nie odezwie.Kolega ma racje i powinien walczyc należy mu się odszkodowanie jak psu żarcie. waytogo.gif

Napisano

> Pytanie co, gdzie i jak załatwiać po kolei, żeby dostać to co mi się należy, a przy okazji chociaż

> spróbować wyciągnąć konsekwencję wobec arogancji z jaką się spotkaliśmy. Obfocone mam

> wszystko, namiar na pana policjanta też jest. A może ktoś już miał taką sytuację i jakieś

> doświadczenia podpowie?

Nic Ci się nie należy.

Nie zachowałeś ostrożności, skutkiem czego uderzyłeś w bramę - nie wyrosła ona w 0,01 sek, co KAŻDY biegły potwierdzi.

Roszczenie do Ciebie - w pełni zasadne! - może mieć zarządca terenu.

Ot, taka przykrość...

Napisano

Gdyby spadly dachowki czy inne sople, przewrocilo sie drzewo, wpadlbys w dziure i noge zlamal.... itd....itp.. to za to wszystko odpowiada wlasciciel terenu.

Teren jest wykorzystywany w prowadzeniu dzialalnosci gospodarczej i ogolnodostepny.

Napisz pismo z zadaniem naprawienia szkody lub ewentualnego wskazania ubezpieczyciela ktory to zrobi. Jesli odmowia napraw z AC po maksymalnie wysokich kosztach (serwis biglaugh.gif ) i niech sobie sciagaja regresem lub idz po zwrot do sadu.

Jak beda musieli zaplacic w sumie z 10k to nastepnym razem brama bedzie przymocowana lancuchem okretowym i pomalowana na oczojebny roz biglaugh.gif

Glupich tekstow o pretensjach do sil nadprzyrodzonych nie sluchaj. smirk.gif

Dostalem odszkodowanie od GDDKiA za szybe ktora zbil kawalek lodu spadajacy z drzewa rosnacego przy drodze ktora wlasnie oni zarzadzaja.

Wezwany policjant robil icon_eek.gif jak mowilem ,ze wystapie o odszkodowanie. ok.gif

Jak mi urzedas cwaniakowal ,ze "co oni moga z tym lodem zrobic" to mu tlumaczylem ,zeby pojechali i kijami drzewa obijali biglaugh.gif

Albo niech wytna drzewa jak nie sa w stanie sie nimi zajmowac skromny.gif

Prawo jest po to zeby z niego korzystac ok.gif

Warta za szybe wyplacila bez szemrania ok.gif

Napisano

> a jakbym nie mial ac?

To robisz na koszcie rzeczywistym i cieszysz się, bo masz z czego - przecież zaoszczędziłeś na AC.

Napisano

> Ja nie widzę różnicy

Na spadnięcie cegły jest przepis.

Ja przepisu na bramę nie widzę.

Żeby domagać się od kogoś czegoś, trzeba na to mieć podstawę mocniejszą niż "ja chcę", "mi się należy" - chyba że się jest małym dzieckiem i ma nieodpornych rodziców, albo się jest górnikiem i ma kolegów, którzy chcą tego samego.

Napisano

> Nic Ci się nie należy.

> Nie zachowałeś ostrożności, skutkiem czego uderzyłeś w bramę - nie wyrosła ona w 0,01 sek, co KAŻDY

> biegły potwierdzi.

> Roszczenie do Ciebie - w pełni zasadne! - może mieć zarządca terenu.

> Ot, taka przykrość...

Jezu..... facepalm.gif

Jak sie na czyms nie znasz to nie doradzaj. Wodolejstwo i ludowe bajania nie pomoga smirk.gif

To ,ze TY myslisz ze nic sie nie nalezy nie znaczy ,ze tak jest smirk.gif

Napisano

> Dlaczego ? Wlasciciel objektu powinien miec ubezpieczenie i z tego ubezpieczenia regulowana powinna

> byc szkoda, zarowno wlasciciela pojazdu jak i bramy. Pozostaje patanie czy wlasciciel byl

> ubezpieczony, jezeli nie to po prostu ma pecha i bedzie musial pokryc uszkodzenie pojazdu.

Ubezpieczenie nie ma tu nic do rzeczy. Przez zaniedbanie właściciela terenu doszło do szkody i właściciel musi ją naprawić. Jeśli ma ubezpieczenie to może z niego skorzystać ale jak nie ma to nie zwalnia go to z odpowiedzialności.

Co to radzących robić z AC. To z was mazgaje bo nie potraficie walczyć o swoje. Dlaczego ktokolwiek ma płacić za zaniedbania innych? Przez takich jak Wy trudno egzekwować swoje prawa.

Napisano

> Ale ubezpieczenie "od czego" ?

> Innymi słowy - znajdź mi w polskim kodeksie cywilnym podstawę jego odpowiedzialności.

"Brama nie miała koncepcji którędy uciekać, więc w nią przy...."

Napisano

> Nic Ci się nie należy.

> Nie zachowałeś ostrożności, skutkiem czego uderzyłeś w bramę - nie wyrosła ona w 0,01 sek, co KAŻDY

> biegły potwierdzi.

> Roszczenie do Ciebie - w pełni zasadne! - może mieć zarządca terenu.

> Ot, taka przykrość...

Co ty facet 270747800-sex.gif ,jak brama nie była zabezpieczona, jak będziesz jechał autem a ja wyjdę na ulice i wbiegnę na dach twojego auta to też nie zachowałeś należytej ostrożności.Bo przecież mnie widziałeś

Napisano

> Jezu.....

> Jak sie na czyms nie znasz to nie doradzaj. Wodolejstwo i ludowe bajania nie pomoga

> To ,ze TY myslisz ze nic sie nie nalezy nie znaczy ,ze tak jest

Wskaż mi jakąkolwiek sensowną podstawę prawną.

Bo gdyby brama urwała się i spadła na samochód, to zero dyskusji.

Koleś przyp.... w bramę i uważa, że wina bramy, że nie uciekła - proszę cię...

Napisano

> Co ty facet ,jak brama nie była zabezpieczona, jak będziesz jechał autem a ja wyjdę na ulice i

> wbiegnę na dach twojego auta to też nie zachowałeś należytej ostrożności.Bo przecież mnie

> widziałeś

Powołaj biegłego, niech stwierdzi czyja wina.

Ja uważam, że kierującego, o czym świadczą chociażby uszkodzenia.

Och, jak ja wielbię tych, co to "wszyscy wokół winni a nie ja" :-)

Jak policja łapie Cię za 100/50 to winna jest jak rozumiem policja? :-)

Napisano

> "Brama nie miała koncepcji którędy uciekać, więc w nią przy...."

No tak, w sumie głupi jestem. Powinienem powiedzieć że niech idzie do adwokata/radcy prawnego (koniecznie najdroższego bo przecież poważna sprawa) i domaga się przed Sądem wymiany samochodu na nowy (bo ten to już powypadkowy wrak) i 1 mln zł tytułem zadośćuczynienia, bo z tym autem był uczuciowo związany.

Przynajmniej jakiś prawnik by się ucieszył z tego że trochę zarobi.

Napisano

> Ubezpieczenie nie ma tu nic do rzeczy. Przez zaniedbanie właściciela terenu doszło do szkody i

> właściciel musi ją naprawić.

Wchodzisz jutro rano na pocztę i drzwi pchnięte przez wiatr łamią Ci nos. Masz pomysł na podstawę roszczenia?

Napisano

> Ubezpieczenie nie ma tu nic do rzeczy. Przez zaniedbanie właściciela terenu doszło do szkody i

> właściciel musi ją naprawić. Jeśli ma ubezpieczenie to może z niego skorzystać ale jak nie ma

> to nie zwalnia go to z odpowiedzialności.

Ale kto, poza "poszkodowanym" i mu przyklaskującymi twierdzi, że zawinił właściciel terenu?

Bo z tego co widać, to nawet policja stwierdziła, że nie ma podstaw do orzeczenia winy właściciela terenu.

Akurat praktykę w likwidacji szkód z OC działalności gospodarczej MAM, no ale tu są mądrzejsi ode mnie radzacze, co to "odważni" są...

Napisano

> Powołaj biegłego, niech stwierdzi czyja wina.

> Ja uważam, że kierującego, o czym świadczą chociażby uszkodzenia.

> Och, jak ja wielbię tych, co to "wszyscy wokół winni a nie ja" :-)

> Jak policja łapie Cię za 100/50 to winna jest jak rozumiem policja? :-)

kuźwa facet ma zdjęcia że niezabezpieczona była brama facepalm.gif

Napisano

> No tak, w sumie głupi jestem. Powinienem powiedzieć że niech idzie do adwokata/radcy prawnego

> (koniecznie najdroższego bo przecież poważna sprawa) i domaga się przed Sądem wymiany

> samochodu na nowy (bo ten to już powypadkowy wrak) i 1 mln zł tytułem zadośćuczynienia, bo z

> tym autem był uczuciowo związany.

> Przynajmniej jakiś prawnik by się ucieszył z tego że trochę zarobi.

Chłopaku, ale tu NAPRAWDĘ brak sensownego pktu zaczepienia.

Oczywiście, próbować można, sądy niezawisłe są i mają prawo swobodnej oceny dowodów, tyle, że prawdopodobieństwo sukcesu oceniam niezmiernie nisko.

Ale skoro jesteś hop-do-przodu to pisz do kolegi na priv i bierz sprawę - czekamy na wyrok :-)

Napisano

> Powołaj biegłego, niech stwierdzi czyja wina.

> Ja uważam, że kierującego, o czym świadczą chociażby uszkodzenia.

> Och, jak ja wielbię tych, co to "wszyscy wokół winni a nie ja" :-)

> Jak policja łapie Cię za 100/50 to winna jest jak rozumiem policja? :-)

Pewnie to ze wcześniej były korki i trzeba nadrobić rotfl.gif

Napisano

> kuźwa facet ma zdjęcia że niezabezpieczona była brama

Wskaż normy zabezpieczania bram, których owa brama NIE spełniła.

Bo wiesz, jeżeli się okaże, że jednak brama takowe normy spełniała, bądź też ich - uwaga - nie ma, no to... Rozumiemy się?

Przykład podany przez Liwka jest akurat BARDZO dobry, bo to inne copy-paste sytuacji.

Napisano

radzacze

icon_eek.gif kto to taki rotfl.gif

czyżby chodziło ci o doradców hmm.gif

Napisano

> Pewnie to ze wcześniej były korki i trzeba nadrobić

"Bo ja się spieszę".

Wytłumaczenie uniwersalne no.1 :->

Napisano

> radzacze

> kto to taki

> czyżby chodziło ci o doradców

Koniec argumentów, to się frazeologii czepiamy...

Podpowiem - następnym etapem jest błoto.

Napisano

> Wskaż mi jakąkolwiek sensowną podstawę prawną.

Za wszystko co sie dzieje na prywatnym terenie odpowiada wlasciciel. Przy wykorzystywaniu terenu do DG i udostepnianiu go ludziom odpowiedzalnosc jest duzo wieksza. Niezabezpieczona brama ,smietnik ,rusztowanie,reklama, oswietlenie, drzwi w kiblu itd.... itp..... o to wszystko trzeba dbac lub wykupic ubezpieczenie OC.

Chcesz przepisow to poszukaj tych o udostepnianiu prywatnego terenu dla klientow.

> Bo gdyby brama urwała się i spadła na samochód, to zero dyskusji.

Moze sie urwala bo byla przywiazana sznurowadlem smirk.gif

> Koleś przyp.... w bramę i uważa, że wina bramy, że nie uciekła - proszę cię...

Nie. Wina wlasciciela bo nie zabezpieczyl tej bramy.

Wyobraz sobie ,ze silny podmuch zamyka brame trafiajac kogos po drodze w leb tak ,ze klient odjezdza karawanem.

Nie chcialbys byc walscicielem tej bramy i czekac na przyjazd prokuratora smirk.gif

Napisano

> Chłopaku, ale tu NAPRAWDĘ brak sensownego pktu zaczepienia.

Ironii nie zauważyłbyś nawet jakby stanęła za tobą i kopnęła Cię w d.... ?

Przecież wcześniej mu napisałem, że zostanie skutecznie skierowany na drzewo.

Napisano

> Za wszystko co sie dzieje na prywatnym terenie odpowiada wlasciciel.

Interesujące.

Jeżeli ktoś wejdzie na mój teren zimą, a teren ten jest właściwie odśnieżony, a mimo to delikwent zaplącze się we własne nogi i miłość do gleby pchnie go w jej objęcia na tyle skutecznie, że sobie zęby przerzedzi, to odpowadam ja jako właściciel?

Uzasadnij mi proszę twierdzącą odpowiedź.

Analogicznie - jeżeli ktoś wjedzie na mój teren i przyp... w mój samochód to również winien jestem ja?

Również uzasadnij odpowiedź.

Przy wykorzystywaniu terenu do

> DG i udostepnianiu go ludziom odpowiedzalnosc jest duzo wieksza. Niezabezpieczona brama

> ,smietnik ,rusztowanie,reklama, oswietlenie, drzwi w kiblu itd.... itp..... o to wszystko

> trzeba dbac lub wykupic ubezpieczenie OC.

> Chcesz przepisow to poszukaj tych o udostepnianiu prywatnego terenu dla klientow.

A jednak poproszę, abyś to Ty podał mi podstawę prawną dla 2 powyższych przypadków.

> Moze sie urwala bo byla przywiazana sznurowadlem

A musiała być przywiązana?!

Znów - odpowiedź twierdzącą uzasadnij.

> Nie. Wina wlasciciela bo nie zabezpieczyl tej bramy.

> Wyobraz sobie ,ze silny podmuch zamyka brame trafiajac kogos po drodze w leb tak ,ze klient

> odjezdza karawanem.

> Nie chcialbys byc walscicielem tej bramy i czekac na przyjazd prokuratora

Jeżeli pomimo właściwej konstrukcji na skutek działania - uwaga - siły wyższej dojdzie do takiego zdarzenia, to... ?

Napisano

> Słyszałem o przypadku w USA, gdzie ktoś pozwał o coś Boga. Tu też możesz próbować, możesz poszukać

> jakiegoś boga wiatru.

> Klasyczny przypadek "shit happens" - zrób z AC i przestań się mazać, zdarza się, po to jest AC.

a doślesz wyrównanie za zwyżkę na przyszły rok ?

w tym konkretnym przypadku jakieś 3000 zł icon_rolleyes.gif

Napisano

> Ironii nie zauważyłbyś nawet jakby stanęła za tobą i kopnęła Cię w d.... ?

> Przecież wcześniej mu napisałem, że zostanie skutecznie skierowany na drzewo.

Za mało wyraźnie jak na możliwości starszego pana napisałeś :-)

Napisano

> Nic Ci się nie należy.

> Nie zachowałeś ostrożności, skutkiem czego uderzyłeś w bramę - nie wyrosła ona w 0,01 sek, co KAŻDY

> biegły potwierdzi.

> Roszczenie do Ciebie - w pełni zasadne! - może mieć zarządca terenu.

> Ot, taka przykrość...

jak zwykle nieomylny ekspert ...

odszczekasz ? jak będzie papier ? smile.gif

Napisano

> a doślesz wyrównanie za zwyżkę na przyszły rok ?

> w tym konkretnym przypadku jakieś 3000 zł

Roczne ubezpieczenie tego auta kosztuje jakies 30kPLN? grinser006.gif

Wybacz ale najpierw to on bedzie musial udowodnic, ze na walnal w ta brame ja byla do polowy otwarta...

Napisano

> jak zwykle nieomylny ekspert ...

> odszczekasz ? jak będzie papier ?

Jasne.

Napisano

> Ale kto, poza "poszkodowanym" i mu przyklaskującymi twierdzi, że zawinił właściciel terenu?

> Bo z tego co widać, to nawet policja stwierdziła, że nie ma podstaw do orzeczenia winy właściciela

> terenu.

> Akurat praktykę w likwidacji szkód z OC działalności gospodarczej MAM, no ale tu są mądrzejsi ode

> mnie radzacze, co to "odważni" są...

jak już coś przytaczasz to z sensem

Policja ... w postaci jednego niedowartościowanego mundurowego stwierdziła że w.w. zdarzenie nie podlega ich kompetencjom smirk.gif

a to lekka różnica ... ale nie mam zamiaru silić się na jej tłumaczenie skromny.gif

Napisano

> Koniec argumentów, to się frazeologii czepiamy...

> Podpowiem - następnym etapem jest błoto.

sic jest bardzo śliska granica ... ty ciśniesz na jednastronę inni na drugą ...

ja ci powiem o jednej prostej sprawie ... ostatnio prawnicy poradzili sprawę przekazać do zakładowego ubezpieczyciela i nie ryzykować sprawy .. .pic polegała na tym iż właz do komory / studni wystawał 2 cm nad powierzchnie "chodnika" gdzie chodnik i studnia sa dwóch rożnych podmiotów a o rzeczone wystawanie 2 cm babka sie wywaliła podarła rajstopy i ubrudziła rękę (o ile wogóle sie sie tam wywaliła) + jakieś tam picowanie gorsetem i usztywnieniem kręgosłupa i wogóle ... 3 lewych świadków ... i śmieszne pieniadze za to chciała coś z 1500 pln ...

generalnie temat do obalenia z każdej strony ale sądy są w sprawach tego rodzaju dość trudne do przewidzenia ...

w tym przypadku (wściekłej bramy) mogła by być orzeczona współwina ... ????

Napisano

> Roczne ubezpieczenie tego auta kosztuje jakies 30kPLN?

> Wybacz ale najpierw to on bedzie musial udowodnic, ze na walnal w ta brame ja byla do polowy

> otwarta...

nie , roczne ubezpieczenie kosztuje około 3500 ale ... auto jest ubezpieczone w dość specyficznej promocji ... która przestaje obowiązywać po zgłoszeniu szkody skromny.gif

ps. to auto z mojego profilu , Michał jest jego nowym szczęśliwym do dziś właścicielem

Napisano

> Wchodzisz jutro rano na pocztę i drzwi pchnięte przez wiatr łamią Ci nos. Masz pomysł na podstawę

> roszczenia?

Jadę sobie spokojnie, wieje wiatr, spada na samochód konar z drzewa - również nie ma podstaw do roszczeń od zarządcy drogi ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.