Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Atak wściekłej bramy

Featured Replies

Napisano

> Mam dla Ciebie propozycję. Napisz pozew na podstawie takiej piętrowej konstrukcji i wnieś go do

> Sądu - wtedy najlepiej się przekonasz co ta konstrukcja jest warta.

> Nie mówię, że nie masz szans tego wygrać, ale też nikt nie mówi, że nie masz szans na 6 w lotto.

> Osobiście jakbym miał do wyboru inwestować w taki proces lub losy lotto, wybieram losy lotto.

Jaki pozew do jakiego sadu smirk.gif

W takich sprawach decyduje nadzor budowlany. Dopiero na decyzje nadzoru mozna wniesc skarge do SA.

Pisalem juz chyba z 8 skarg. Do tej pory zawsze wygrywam palacz.gif

Wlasnie sa rozpatrywane kolejne dwie moje skargi.

Taka konfliktowa dzialalnosc biglaugh.gif

Napisano

> Jaki pozew do jakiego sadu

> W takich sprawach decyduje nadzor budowlany.

Cywilnych o odszkodowanie ? Wczoraj zmienili właściwość ? Może i wydziały cywilne polikwidowali ??

Napisano

> Dobrzeby bylo nagrac takiego policjanta i narobic mu gnoju.

I to jest właśnie to co pierw powinien zrobić.

Strażnika miejskiego udało mi się udupić, to policjant ma jakieś większe prawa za olewanie swoich obowiązków?

Tępić głupotę!!!

Napisano

> Cywilnych o odszkodowanie ? Wczoraj zmienili właściwość ? Może i wydziały cywilne polikwidowali ??

Odszkodowanie to inna sprawa.

Ja pisze o zagrozeniu powodowanym przez obiekt "malej architektury" biglaugh.gif

Po uzyskaniu nakazu doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem budowlanym lub ewentualnie zakazu uzytkowania obiektu, uzyskanie odszkodowania bedzie duzo latwiejsze ok.gif

Jedno pismo wystarczy by byc strona w postepowaniu administracyjnym w tej sprawie i moc potem wykorzystac decyzje w sadzie cywilnym. ok.gif

Napisano

> Podstawa prawna: Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 roku, Nr 156, poz.

> 1118);

> Ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 z

> późn. zm.);

> Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim

> powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.).

> Jak cos podlega zgloszeniu to podlega tez nadzorowi. Jesli brama jest uszkodzona w stopniu

> uniemozliwiajacym jej bezpieczne uzytkowanie to dalej sam sobie dopowiedz .......

.....i temat umarł, kącikowe papugi zamilkły hmm.gifzlosnik.gif

Napisano

> .....i temat umarł, kącikowe papugi zamilkły

Liwek przecież chyba dość wyraźnie zapytał, czy to że brama się otwiera w Waszej opinii oznacza że jest uszkodzona.

Bo jak dla mnie to oznaka jej sprawności.

Napisano

> ale ... nie nie chodzi o otwarcie bramy ... chodzi o zaczepienie bramy tak by nie miała prawa się

> "sama " zamknąć podczas wyjeżdżania

Skoro autor wątku nie zabezpieczył bramy, to dlaczego pretensje ma do kogoś innego, niż do siebie? Rozumiem, że jest to brama otwierana ręcznie - dlaczego spodziewa się, że ktoś będzie przed nim bramę otwierał?

Dlaczego chciał przejechać nie upewniając się, że jest to bezpieczne?

To, że teren jest ogrodzony dla mnie ewidentnie dowodzi, że nie jest ogólnodostępny. W końcu po to się ogradza, żeby dostęp ograniczyć. A to, że ktoś mnie zamknął za sobą bramy nie oznacza, że staje się ogólnodostępny.

Czyli ktoś, bez mojej zgody wjechał na mój teren i ma pretensje, że brama którą on (albo ktoś inny) otworzył i nie zabezpieczył nie zachowała się tak, jak on chciałby? Ma pretensje, że nie zatrudniłem dla niego odźwiernego?

Napisano

> Liwek przecież chyba dość wyraźnie zapytał, czy to że brama się otwiera w Waszej opinii oznacza że

> jest uszkodzona.

> Bo jak dla mnie to oznaka jej sprawności.

Problem z toyotami i ich pedałami gazu też był urojony. Przecież fakt, że samochód przyspiesza jest oznaką jego sprawności (co z tego, że sam przyspiesza, w tym przypadku brama też zamykała się sama).

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Skoro autor wątku nie zabezpieczył bramy, to dlaczego pretensje ma do kogoś innego, niż do siebie?

Dlaczego powinien przypuszczać, że brama się zamknie ?

> Rozumiem, że jest to brama otwierana ręcznie - dlaczego spodziewa się, że ktoś będzie przed

> nim bramę otwierał?

Przecież była otwarta ...

> Dlaczego chciał przejechać nie upewniając się, że jest to bezpieczne?

Jak przejżdzasz przez przejazd kolejowy z zaprami to wysiadasz i sprawdzasz czy aby przypadkiem te zapory nie opuszczą sie samoistnie na samochód ?

> To, że teren jest ogrodzony dla mnie ewidentnie dowodzi, że nie jest ogólnodostępny. W końcu po to

> się ogradza, żeby dostęp ograniczyć. A to, że ktoś mnie zamknął za sobą bramy nie oznacza, że

> staje się ogólnodostępny.

Jeżeli są na terenie obiekty handlowe i inne ogólnodostępne obiekty to ciężko mówić o tym, że teren nie był ogólnodostepny.

Zastanawiam się czy czytałes pierwszy post w tym temacie ...

Napisano

> Problem z toyotami i ich pedałami gazu też był urojony.

Był urojony. Śledztwo wykazało że poszkodowani pomylili pedał gazu z pedałem hamulca. No chyba że uważasz że taka możliwość pomyłki to jest wina producenta.

Napisano

> Liwek przecież chyba dość wyraźnie zapytał, czy to że brama się otwiera w Waszej opinii oznacza że

> jest uszkodzona.

> Bo jak dla mnie to oznaka jej sprawności.

To ja wyraźnie spytam, czy to, że brama otwiera się w sposób niekontrolowany, oznacza, że jest sprawna?

Napisano

> Dlaczego powinien przypuszczać, że brama się zamknie ?

Hmmm... Myślę że nie trzeba być specjalnie inteligentny żeby wyobrazić sobie że na wietrze brama może się zamknąć. Chyba że ja się nie znam.

Napisano

> Wchodzisz jutro rano na pocztę i drzwi pchnięte przez wiatr łamią Ci nos. Masz pomysł na podstawę

> roszczenia?

Czy to oznacza, ze pod pozorem wiatru można dowolnie obijać inne samochody na parkingu swoimi drzwiami?

Napisano

> brniesz w ślepą uliczkę

> czyżbyś musiał odszczekać?

prędzej doprowadzi do jakiejś w jego ocenie niewłaściwej wypowiedzi i rozda bany oraz zamknie wątek ...

dla mnie dyskusja z nim nie ma najmniejszego sensu

twierdzi że wyrok sądu nic nie zmieni

za to sam bez wyroku twierdzi coś o 180 stopni odmiennego ...

spineyes.gifspineyes.gif

Napisano

> z podstawowej odpowiedzialnosci za szkody. w lutym placilismy z naszego oc za naprawe szyby

> stłuczonej przez oderwaną rynnę. rynna spadła na ciężarówkę stojącą przy rampie w czasie

> wyładunku.

Chrum, ale ja dam Ci inny przykład:

Szlaban z kolczatką.

Przypadek pierwszy - człowiek jechał przez szlaban, zatrzymał się podczas przejazdu, nie zadziałało zabezpieczenie (bariera podczerwieni) i szlaban opuścił mu się "nałeb" + wylazła kolczatka i zrobiła chrup po oponkach.

Firma zapłaciła z OC.

Przypadek drugi - pacjent jechał na "doczepkę" i szlaban zamknął mu się przed nosem - maska zmieściła się pod szlabanem i samochód zatrzymał się oponami na kolczatkach, a szlaban został złamany po oparciu się o szybę pojazdu.

Pacjent zapłacił za nowy szlaban z OC.

Ja w przypadku opisywanym w tym wątku widzę dużo bardziej pkt 2 niż pkt 1

Napisano

> Hmmm... Myślę że nie trzeba być specjalnie inteligentny żeby wyobrazić sobie że na wietrze brama

> może się zamknąć. Chyba że ja się nie znam.

Otóż to. Dlatego moge załozyć, że właściciel/zarządca nieruchomości przewidział to i zabezpieczył odpowiednio bramę tak by nie latała jak żyd po pustym sklepie przy byle podmuchu. A jak nie zabezpieczył to czemu ma nie naprawić powstałej w związku z tym szkody ?

Napisano

> Ja w przypadku opisywanym w tym wątku widzę dużo bardziej pkt 2 niż pkt 1

Aaaa - że niby brama zamyka się w omawianym wątku automatycznie ? I kierowca widząc, że oznakowana odpowiednio brama sie zaczyna zamykać dał gazu i się nie zmieścił ? Czy może jakis inny tok rozumowania masz ?

Napisano

> Aaaa - że niby brama zamyka się w omawianym wątku automatycznie ? I kierowca widząc, że oznakowana

> odpowiednio brama sie zaczyna zamykać dał gazu i się nie zmieścił ? Czy może jakis inny tok

> rozumowania masz ?

Taki, że kierowca nie zachował ostrożności i przygrzał w bramę.

Powtórzę - nie wybiegła ona nagle zza rogu...

Napisano

> Aaaa - że niby brama zamyka się w omawianym wątku automatycznie ? I kierowca widząc, że oznakowana

> odpowiednio brama sie zaczyna zamykać dał gazu i się nie zmieścił ? Czy może jakis inny tok

> rozumowania masz ?

Chodzi o to, ze bedzie musial pewnie udowodnic, ze nie walnal w ta brame jak juz byla przez wiatr owarta do polowy klika minut temu...

Tym sposobem bym sobie w sumie mogl fundowac nowe lampy na kazdej niedomknietej bramie...

Jezeli tam byl monitoring to IMHO sprawa jest czysta.

Jak nie bylo to mzoe sie bujac po sadach doscy dlugo...

Napisano

> Naprawde sadzisz ,ze mozliwosc bezwladnego "machania" skrzydlem bramy przez wiatr swiadczy o jej

> sprawnosci .........

Ale to Ty starasz się dowieść, że świadczy o niesprawności. Dlaczego uważasz, że jest niesprawna? Otwiera się, zamyka. Chyba o to chodzi?

Napisano

> Przecież już dostałeś odpowiedź: Quote:

> § 41. 1. Ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt.

A jakie zagrożenie stwarza prawidłowo działająca brama?

> Czy uważasz, że w tym przypadku niezabezpieczona brama nie stanowiła zagrożenia dla bezpieczeństwa

> ludzi? Przecież gdyby on nie jechał samochodem tylko szedł to by całkiem solidnie dostał...

Idąc tym tokiem rozumowania dojdziemy do amerykańskich precedensów. Czy niedomknięty kubek z kawą jest podstawą roszczenia jeśli się nią poparzysz?

Napisano

> Taki, że kierowca nie zachował ostrożności i przygrzał w bramę.

Ale widzisz różnicę pomiędzy automatycznie zamykającym się czymś, oznaczonym jakoś a czyms co nie zamyka się automatycznie i skoro jest otwarte to mogę przypuszczać że się nie zamknie samo tuz przed moim nosem lub skoro jest zamknięte to nie otworzy się samo ?

> Powtórzę - nie wybiegła ona nagle zza rogu...

Brama ? Oczywiście że mogła się dosyć szybko zamykać. Jeszcze jak miała gdzieś jakies blachy pomocowane to nie widzę powodów żeby nie majtnęło nią szybko.

Samochody wpadają w dziury króre nie powstają w ciągu sekundy a zarządcy dróg płaca odszkodowania za uszkodzenia tak powstające

Napisano

> A jakie zagrożenie stwarza prawidłowo działająca brama?

Brama, która lata w tą i spowrotem na wietrze nie jest prawidłowo działającą bramą.

> Idąc tym tokiem rozumowania dojdziemy do amerykańskich precedensów. Czy niedomknięty kubek z kawą

> jest podstawą roszczenia jeśli się nią poparzysz?

Zgadza się, gdybyś poszedł do restauracji po czym właściciel postawił by na półce nad Twoją głową kubek z gorącą kawą i tek kubek spadł by na Ciebie po podmuchu wiatru, to jak najbardziej domagał byś się odszkodowania (lub pokrycia strat).

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> No to teoretycznie można by mówić, że skoro dach był w dobrym stanie to właściciel nie odpowiada.

Odchodzimy od głównego tematu. Punktem zaczepienia miało być niezabezpieczenie bramy przez właściciela nieruchomości.

Oczywiście można starać się dowodzić stopnia niesprawności, nierzetelnego montażu czy innych (pisał o tym jetbang). Ale to już materiał na długi proces z udziałem biegłych. Ja bym się w to nie pakował.

> Tylko zawsze powstaje pytanie - co to znaczy że był "utrzymany w należytym stanie"? Zapewne

> gdyby był w należytym stanie to by się nie oderwało (z innych budynków się nie odrywało - co

> może mieć przy dochodzeniu roszczeń duże znaczenie - gdyż klęska żywiołowa jest związana z

> masowym występowaniem uszkodzeń)

W przypadku zawalenia/oderwania części budowli mamy do czynienia z zupełnie innym rodzajem odpowiedzialności, takim jak w przypadku auta. Samoistny posiadacz również odpowiada na zasadzie ryzyka i w razie wyrządzenia szkody to on musi się bronić dowodząc, że nastąpiła jedna z przesłanek egzoneracyjnych (np. zdarzenie miało miejsce z wyłącznej winy poszkodowanego).

Otworzone przez wiatr skrzydło bramy nie jest powyższym.

Napisano

> i całe Te Twoje wywody na temat KC być moze są słuszne ale budynki i budowle i cały ten majdan

> podlega pod PB i niestety jest dość jasno napisane kto i za co odpowiada

Ale samo stwierdzenie przez nadzór budowlany, iż brama nie była sprawna, nie gwarantuje w zasadzie nic. Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzialności cywilnoprawnej, czego dochodzić trzeba przed Sądem na drodze cywilnej. Więc może być tak, że brama rzeczywiście powstała z naruszeniem przepisów budowlanych ale trzeba przede wszystkim szukać związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy tą wadą a uszkodzeniem auta oraz winy właściciela.

Napisano

> Ale to już materiał na długi proces z udziałem biegłych. Ja bym się w to nie pakował.

Człowieku małej wiary, nie czytałeś w tym wątku, że są jeszcze sądy poza RP ?

Nie wiesz, że sprawiedliwy wyrok to tylko w Strasburgu ?

Napisano

> Brama, która lata w tą i spowrotem na wietrze nie jest prawidłowo działającą bramą.

Strasznie dużo sobie dopowiadasz. Nie wiemy czy ta brama latała w tę i z powrotem na wietrze. To nie jest kartka papieru.

Wiemy, iż zamknęła się przed jadącym autem. A może to kierujący nie zachował należytej ostrożności widząc iż brama się zamyka? Przecież powinien rozglądać się na boki, patrzyć w lusterka itd.

Powtarzam - każda sprawa, również ta, jest do wygrania. Ale koszty procesu, w przypadku przegranej (a ta niestety jest baaaardzo prawdopodobna), znacznie przekroczą ewentualną zwyżkę AC.

Napisano

> Człowieku małej wiary, nie czytałeś w tym wątku, że są jeszcze sądy poza RP ?

> Nie wiesz, że sprawiedliwy wyrok to tylko w Strasburgu ?

grinser006.gif

Z przyjemnością będę przyglądał się tej sprawie przechodzącej przez kolejne instancje. zlosnik.gif

Napisano

> Ale samo stwierdzenie przez nadzór budowlany, iż brama nie była sprawna, nie gwarantuje w zasadzie

> nic. Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzialności cywilnoprawnej, czego dochodzić trzeba przed

> Sądem na drodze cywilnej. Więc może być tak, że brama rzeczywiście powstała z naruszeniem

> przepisów budowlanych ale trzeba przede wszystkim szukać związku przyczynowo-skutkowego

> pomiędzy tą wadą a uszkodzeniem auta oraz winy właściciela.

ok ale nikt nie mówi że trzeba iść do sądu ... generalnie chodzi o kase (jak zwykle) w momencie znalezienia 1 punktu zaczepienia adm może olać temat i ryzykować sprawę sądową lub to że poszkodowanemu nie bedzie sie chciało ... natomiast jak bedzie 5 punktów czy 10 zaczepienia to ryzyko przegranej czy oberwania odłamkami (kosztownymi) bedzie skłaniało do ugody i albo wypłacenia odszkodowania albo podania numeru polisy i ubezpieczyciela ... grinser006.gif

brak książki obiektu a wraz z nią protokołów przegladu obiektów (wykonanych przez uprawnione osoby) wnosi moim zdaniem sporo do sprawy ... gdyż nadzór budowlany wypisuje mandaty bez zbędnych skrupułów ... dodatkowo bedzie miał pacjenta już na oku i kolejne samoistne kontrole utrzymania obiektów są czymś naturalnym ... i ryzyko tysiaka w plecy co kwartał jest dość sporym straszakiem ...

Napisano

> Ale widzisz różnicę pomiędzy automatycznie zamykającym się czymś, oznaczonym jakoś a czyms co nie

> zamyka się automatycznie i skoro jest otwarte to mogę przypuszczać że się nie zamknie samo tuz

> przed moim nosem lub skoro jest zamknięte to nie otworzy się samo ?

No JA właśnie widzę - przedpiszczy (w tym i Ty) nie.

Nie chce mi się tego po raz kolejny tłumaczyć.

> Brama ? Oczywiście że mogła się dosyć szybko zamykać. Jeszcze jak miała gdzieś jakies blachy

> pomocowane to nie widzę powodów żeby nie majtnęło nią szybko.

> Samochody wpadają w dziury króre nie powstają w ciągu sekundy a zarządcy dróg płaca odszkodowania

> za uszkodzenia tak powstające

Ale już nie w sytuacji, gdy np drzewo zwali się nałeb a było właściwie utrzymane.

Operując językiem prawniczym mamy tu do czynienia z "umową staranności wykonania", a nie "skutku".

Stąd - podkreślam po raz kolejny - sąd RACZEJ orzekłby winę kierującego pojazdem, powołując się na powyższe.

Napisano

> Przepraszam, że jestem w pracy i priorytetem są obowiązki a nie motokącik.

oddaj szmatę! zlosnik.gif

Napisano

> Otóż to. Dlatego moge załozyć, że właściciel/zarządca nieruchomości przewidział to i zabezpieczył

> odpowiednio bramę tak by nie latała jak żyd po pustym sklepie przy byle podmuchu.

A jak autor widział że jest niezabezpieczona to po co tam parkował? Bo o to zapyta Sąd.

Napisano

Sledzę dyskusję od początku.

Wpisy Pana Moderatora mają chyba na celu nakręcić temat.

Bardziej bzdurnych wywodów chyba nigdy nie czytałem brawo.gif

Napisano

przeyczytałem wątek i nie wiem hehe.gif czy buu.gif

brama lata sobie luźno, może zrobić komuś krzywdę i nie ma winnego ?

co ciekawe miałem kiedyś podobną sytuację, z tym że brama otworzyła się na jezdnie icon_eek.gif

ledwo ją ominąłem, ale rozumiem że w takim wypadku też wszystko było OK i miałby wielkie problemy z odszkodowaniem hmm.gif

w końcu wobec niektórych AK działała prawidłowo - otwierała się i zamykała spineyes.gif

ja bramę na swoim podwórku podpieram kamieniem, druga brama ma dwie linie fotokomórek

właśnie żeby nie uszkodzić sobie auta, czy kogoś ze znajomych

tu teren jakby nie patrzeć publiczny, bo dojazd do sklepów ... i nie ma mądrego co by bramę zabezpieczył ?

pewnie każdy z Was wjeżdża na tereny różnych firm i mija takie bramy, na prawdę wychodzicie z auta i sprawdzacie czy jest podparta i nie lata luźno ?

czy jednak zakładacie że ktoś nie był ignorantem i nie zostawił luźno latającej bramy hmm.gif

mam nadzieje że Kolega uzyska odszkodowanie i że jednak w PL jest normalnie ok.gif

Napisano

> A jak autor widział że jest niezabezpieczona to po co tam parkował? Bo o to zapyta Sąd.

a skąd miał to wiedzieć ?

już tu ktoś pisał, sprawdzasz każdy szlaban pod którym przejeżdżasz czy jest zabezpieczony ?

czy jednak zakładasz że nawet jak wieje to nie spadnie ?

Napisano

> czy jednak zakładasz że nawet jak wieje to nie spadnie ?

Zakładam że jak mocno wieje to może spaść smile.gif Dlatego też przy dużym wietrze nie parkuje pod drzewami.

Napisano

> co ciekawe miałem kiedyś podobną sytuację, z tym że brama otworzyła się na jezdnie

> ledwo ją ominąłem, ale rozumiem że w takim wypadku też wszystko było OK i miałby wielkie problemy z

> odszkodowaniem

To jest troszku inna sytuacja - jechałeś i nie mogłeś tego przewidzieć.

Napisano

> Jest taka sprawa (długie uprzedzam):

Na miejscu właściciela terenu bronił bym się "działaniem siły wyższej":

"Nie mogłem przewidzieć, że tak mocno wiatr dmuchnie, normalnie to ta brama nieruchomo stoi i to nawet przy dużym wietrze"

Jednakże sprawa nie jest jednoznaczna i może zakończyć się zarówno na twoja korzyść jak i niekorzyść.

Napisano

> Nie obrażaj mnie, to po pierwsze, za nazwanie mnie komuchem na tym forum możesz mieć spore

> nieprzyjemności i konsekwencje, także finansowe. Jednak potraktuje to jako twoją

> nietaktowność. Sam mam kilka obiektów handlowo-usługowych i wiem za co odpowiadam i z jakimi

> roszczeniami mogę się spotkać. Sytuacja opisana przez poszkodowanego jest typowym przykładem

> naszej polskiej niefrasobliwości, bezmyślności i chamstwa. Na całe szczęście nawet nasze sądy

> powoli zaczynają inaczej patrzeć na te sprawy i co najważniejsze mamy możliwość odwołania się

> do Strasburga, gdzie większość wyroków jest korzystna dla poszkodowanych i miażdży wyroki

> naszych "niezawisłych" sadów. Zupełnie zasadne są roszczenia klientów, którzy pośliznęli się

> na podłodze w moim sklepie lu nawet takie, które wynikają ze zniszczenia produktu w sklepie i

> pobrudzeniu odzieży, teoretycznie z winy klienta. Sytuacja o której rozmawiamy jest ewidentnym

> i karygodnym zaniedbaniem zarządcy terenu, w wielu cywilizowanych krajach roszczenie byłoby

> zasadne nawet w przypadku kolizji z zamkniętą i niewłaściwie oznakowaną bramą! Na koniec

> chciałem zauważyć, że wypowiedzi kolegi coraz bardziej przekonują mnie, że raczej pełni

> funkcje dozorcze, na parkingu, w komisie lub innej firmie a nie koniecznie jest kimś

> odpowiedzialnym za funkcjonowanie floty samochodowej.

Dziekuje Ci kolego, po przeczytaniu Twoich [motyla noga], bardzo mi sie poprawil humor na dalsza czesc dnia zeby.GIF

Podaj tylko prosze podstawe prawna odpowiedzialnosci wlasciciela bramy smile.gif Bo ja nie jestem w stanie doszukac sie zadnej sensownej ...., a jechanie z ogolnego 415 k.c. moze byc baaaaaaaaardzo ryzykowne smile.gif (przeslanka winy - wiec winy w czym ? )

Napisano

> Czy nie ma tu przypadku odpowiedzialności kontraktowej? Zarządca terenu udostępnił miejsca

> parkingowe i ponosi za nie odpowiedzialność, nie dopilnował zabezpieczenia bramy i doszło do

> zdarzenia...

> art. 471 kodeksu cywilnego

> Quote:

> Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania

> zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności,

> za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

> pozdrawiam,

> bromsky

A gdzie tu masz kontrakt ? 270751858-jezyk.gif

Zawarty per facta concludentia ? - bylo gdzies zaproszenie do wjazdu ?

Poza tym znowu przeslanka WINY - gdzie tu wina ?

Napisano

> Na miejscu właściciela terenu bronił bym się "działaniem siły wyższej":

> "Nie mogłem przewidzieć, że tak mocno wiatr dmuchnie, normalnie to ta brama nieruchomo stoi i to

> nawet przy dużym wietrze"

> Jednakże sprawa nie jest jednoznaczna i może zakończyć się zarówno na twoja korzyść jak i

> niekorzyść.

A gdyby tak dziecko szło przez te bramę z mamą do apteki i ta brama by uderzyła go? Wg mnie sprawa jest do wygrania ponieważ brama była źle zabezpieczona i uszkodziła auto.

Takiej wersji bym się trzymał i nie odpuścił.

Napisano

> A gdyby tak dziecko szło przez te bramę z mamą do apteki i ta brama by uderzyła go? Wg mnie sprawa

> jest do wygrania ponieważ brama była źle zabezpieczona i uszkodziła auto.

> Takiej wersji bym się trzymał i nie odpuścił.

Po co matka z dzieckiem tam szla ?

Kto kazal jej tam wchodzic ?

Z jakiej podstawy prawnej wynika obowiazek TRZYMANIA bramy, zeby sie nie otwierala ?

A nawet jesli juz ktos sie doszuka podstawy prawnej, co moim zdaniem jest trudne (przynajmniej ja nie mam zadnego pomyslu), to jaka pewnosc, ze nie nastapilo przyczynienie sie poszkodowanego, albo szkoda nie nastapila na skutek dzialania osoby trzeciej (Paaanie, zawsze stal kamien co brame trzymal.... na ta okolicznosc przedstawie 15 swiadkow .... a ktos widac ten kamien zabral .... no musialo to byc 15 minut przed przyjazdem tego pana, bo Staszek wjezdzal do firmy i kamien stal ... )

No i najwazniejsze, odpowiedzialnosc na zasadzie winy, ryzyka czy slusznosci ? zeby.GIF

Napisano

> Takiej wersji bym się trzymał i nie odpuścił.

Jak burza wyrwie drzewo z korzeniami (była swego czasu taka w Krakowie) i upuści na samochód (albo na matkę z dzieckiem) to czyja to jest wina? Zarządcy że nie zabezpieczył drzewa? Namawiacie chłopaka do pójścia do sądu. Wykosztuje się i g... z tego będzie miał. Zwrócicie mu koszty?

Napisano

> A gdyby tak dziecko szło przez te bramę z mamą do apteki i ta brama by uderzyła go? Wg mnie sprawa

> jest do wygrania ponieważ brama była źle zabezpieczona i uszkodziła auto.

> Takiej wersji bym się trzymał i nie odpuścił.

Ja rozumiem, że człowiek, że dziecko - ale wykazanie działania siły wyższej również w tym przypadku wyłączyłoby odpowiedzialność.

Napisano

> Jeśli jest to teren ogólnodostępny, znajdują się na jego terenie firmy/instytucje, [ciach]

> tylko Sąd(jak rozumiem nie da się sprawy załatwić ugodowo), ale spokojnie pozwałbym zarządcę

kropka. ok.gif

Napisano

> Na miejscu właściciela terenu bronił bym się "działaniem siły wyższej":

> "Nie mogłem przewidzieć, że tak mocno wiatr dmuchnie, normalnie to ta brama nieruchomo stoi i to

> nawet przy dużym wietrze"

bez jaj. nie mówimy o tsunami, huraganie albo innym niezwykłym zjawisku. mówimy o najzwyklejszym w tej strefie geograficznej wiosennym wietrze!

Napisano

> ok ale nikt nie mówi że trzeba iść do sądu ... generalnie chodzi o kase (jak zwykle) w momencie

> znalezienia 1 punktu zaczepienia adm może olać temat i ryzykować sprawę sądową lub to że

> poszkodowanemu nie bedzie sie chciało ...

Tu masz rację. Można też wynająć ruskich, zgwałcić żonę właściciela placu etc. zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.