Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Do korkowych przeciskaczy...

Featured Replies

Napisano

Jako niedoświadczony motocyklista interesuje mnie kwesta przeciskania się w korku:

1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek...

Jedziecie między autami, czy poboczem?

2) Korek do skrętu w lewo...

Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie?

3) Korek na pasie do jazdy prosto, pas do skrętu w prawo / lewo wolny...

Lecicie wolnym pasem i wbijacie się przed kolejkę, czy raczej nie?

3) Korek na pasie, obok wolny pas, ale wyłączony z ruchu pachołkami (żadnych innych utrudnień na nim nie ma)

Podjeżdżacie "wyłączonym pasem", czy grzecznie między samochodami?

4) Korek na drodze, BUSPAS pusty...

Między autami, czy BUSPASEM?

5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce?

6) Jezdnia dwukierunkowa...

Wyprzedzacie "co się da", czy pokornie stoicie w korku?

Jako, że nie lubię chamstwa na drodze to zastanawiam się co za takowe uchodzi, a co jest wyższością moto nad puszkami?

No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą stronę) ?

Czy jak nie zasuwam >120km/h w mieście to przymykają na to oko?

Może dorzucicie jeszcze jakieś swoje doświadczenia z jazdy po mieście....

Napisano

Osobiście w korku przeciskam sie jak mogę:) Ale tylko jak samochody stoją. Jak się wszysko ruszy to zjeżdżam za jakieś auto i czekam aż znowu staną. Jeśli samochody jadą ale lewy albo prawy pas jest wolny i mam duzo miejsca to wyprzedzam. Nigdy nie wciskam się między dwa jadące samochody, nawet jeśli mam miejsce.

Napisano

Tak jak i mój poprzednik miedzy autami w korku jade tylko w momencie gdy korek stoi w miejscu, gdy auta ruszaja staram się schować za najbliższe auto i nie przeciskam się gdy inni uczestnicy ruchu jadą, kwestia bezpieczeństwa. Na trasie zawsze staram się przed wyprzedzeniem np. grupy pojazdów lub cieżarków, pokazać się w lusterku 2-3 razy by wszyscy mnie widzieli, zazwyczaj każdy minimalnie daje znak zjeżdżajac lekko na prawą strone że mnie widzie, dzieki temu unikam jakiś potecjalnych niebezpiecznych sytuacji. Poboczem nigdy nie mijam auta jadacego prosto chyba że ma właczony lewy kierunek i szuka drogi do skretu w lewo.

Moto mam na tyle mocne by mógł bym szalec przeciskajac się, wyprzedzajac na chama itp... ale tego nie robie bo po co mi stres. Swoja uprzejmościa i rozważna jazda, daje powód do tego by inni mnie szanowali na drodze - narazie 95% uczestników ruchu z którymi się spotkałem czy w mieście czy na trasie nie daje mi powodu abym się stresował. Oczywiście głośnośc motocykla robi swoje, ale Ducati tak ma sam z siebie że jest głośny i widoczny.

Napisano

Akurat jeżdżę skuterem a nie motocyklem ale dzięki temu mam więcej

spostrzeżeń z jazdy po mieście.

Jazda w korku między samochodami to zdecydowanie tylko gdy stoję,

jak ruszają to chowam się jak przedmówcy wink.gif

Jeśli chodzi o korzystanie z pasów do skrętu to tak, ale znów - tylko gdy

samochody stoją. Jeśli cały ruch idzie to jadę ze wszystkimi wink.gif

Nigdy nie wjeżdżam na pasy wyłączone z ruchu wink.gif

Buspasem jeżdżę prawie zawsze, jednak gdy jedzie za mną szybsza taksówka

to zjeżdżam i robię jej miejsce...

Napisano

> Jako niedoświadczony motocyklista interesuje mnie kwesta przeciskania się w korku:

> 1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek...

> Jedziecie między autami, czy poboczem?

> 2) Korek do skrętu w lewo...

> Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie?

> 3) Korek na pasie do jazdy prosto, pas do skrętu w prawo / lewo wolny...

> Lecicie wolnym pasem i wbijacie się przed kolejkę, czy raczej nie?

> 3) Korek na pasie, obok wolny pas, ale wyłączony z ruchu pachołkami (żadnych innych utrudnień na

> nim nie ma)

> Podjeżdżacie "wyłączonym pasem", czy grzecznie między samochodami?

> 4) Korek na drodze, BUSPAS pusty...

> Między autami, czy BUSPASEM?

> 5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce?

> 6) Jezdnia dwukierunkowa...

> Wyprzedzacie "co się da", czy pokornie stoicie w korku?

> Jako, że nie lubię chamstwa na drodze to zastanawiam się co za takowe uchodzi, a co jest wyższością

> moto nad puszkami?

> No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą

> stronę) ?

> Czy jak nie zasuwam

> Może dorzucicie jeszcze jakieś swoje doświadczenia z jazdy po mieście....

1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek... - jade poboczem

Jedziecie między autami, czy poboczem?

2) Korek do skrętu w lewo...

Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie? - TNE PRAWYM PASEM

3) Korek na pasie do jazdy prosto, pas do skrętu w prawo / lewo wolny...

Lecicie wolnym pasem i wbijacie się przed kolejkę, czy raczej nie? LECE BOCZNYMI PASAMI jak dlugo jest linie przerywana, potem staram sie jej nie przekraczac

3) Korek na pasie, obok wolny pas, ale wyłączony z ruchu pachołkami (żadnych innych utrudnień na

nim nie ma)

Podjeżdżacie "wyłączonym pasem", czy grzecznie między samochodami? - zalezy od sytuacji

4) Korek na drodze, BUSPAS pusty...

Między autami, czy BUSPASEM? -staram sie nie lamac przepisow i nie jezdze buspasem

5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce? - nie jezdze miedzy jadacymi autami

6) Jezdnia dwukierunkowa...

Wyprzedzacie "co się da", czy pokornie stoicie w korku? - jak jest miejsce miedzy puszkami to jade, jak jest mozliwosc porysowanie, to stije grzecznie ze wszystkimi

Jako, że nie lubię chamstwa na drodze to zastanawiam się co za takowe uchodzi, a co jest wyższością

moto nad puszkami?

No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą

stronę) ? - Jak na razie nie dostalem mandatu, ale staram sie nie lamac przepisow

Czy jak nie zasuwam

mieście....

Napisano

> Jako, że nie lubię chamstwa na drodze to zastanawiam się co za takowe uchodzi, a co jest wyższością

> moto nad puszkami?

Musisz się zachowywać tak jak wszyscy od ciebie oczekują inaczej zaczynają się niepokoić i dziwnie zachowywać. Od motocyklistów oczekuję się, że się przepychają, wciskają oraz gnają na złamanie karku, więc to co można uznać za chamstwo i cwaniactwo jest normalne dla motocykli.

Jeśli próbujesz jechać normalnie i zgodnie z przepisami, kierowcy zaczynają zjeżdżać, nerwowo się zachowują, obserwują cię jak zahipnotyzowani itp.

Zawsze się przeciskam między samochodami, jak stoją i jak jadą. Wskakuję przed sygnalizator przy zakorkowanym lewo i prawoskręcie.

korki wyprzedzam poboczem lub buspasem jeśli jest taka możliwość.

Oczywiście wszystko wraz ze wzrostem umiejętności, podstawa to czujność i zawsze od zapalenia do zgaszenia motocykla dwa palce na hamulcu i sprzęgle. hamowanie tylko przodem.

Napisano

> Jako niedoświadczony motocyklista interesuje mnie kwesta przeciskania się w korku:

> 1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek...

> Jedziecie między autami, czy poboczem?

Jeśli auta stoją i między nimi jest miejsce, to powoli podjeżdżam pomiędzy nimi, a jeśli jadą wolno i jest miejsce, to jadę z prędkością niewiele wyższą od nich, ale tylko przy niewielkich prędkościach. Na pobocze raczej nie zjeżdżam.

> 2) Korek do skrętu w lewo...

> Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie?

Jeśli prawy pas jest wolny to staram się omijać, jeśli prawy też stoi i jest miejsce, to jadę między samochodami.

> 3) Korek na pasie do jazdy prosto, pas do skrętu w prawo / lewo wolny...

> Lecicie wolnym pasem i wbijacie się przed kolejkę, czy raczej nie?

Zdarza się tak pojechać, z zachowaniem zasad wymienionych wyżej.

> 3) Korek na pasie, obok wolny pas, ale wyłączony z ruchu pachołkami (żadnych innych utrudnień na

> nim nie ma)

> Podjeżdżacie "wyłączonym pasem", czy grzecznie między samochodami?

Jeśli korek naprawdę stoi i nie ma innej możliwości przedostania się do przodu, to bywa, że wykorzystuję taki zastawiony pas.

> 4) Korek na drodze, BUSPAS pusty...

> Między autami, czy BUSPASEM?

Nie zdarzyło mi się jechać w takiej sytuacji, ale pewnie najpierw szukałbym miejsca między autami.

> 5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce?

Tak jak powyżej, tylko jeśli ich prędkość jest niewielka i jeśli jest miejsce np. dojeżdżam do świateł i auta zaczynają ruszać... Jak jest miejsce to staram się przejechać między autami.

> 6) Jezdnia dwukierunkowa...

> Wyprzedzacie "co się da", czy pokornie stoicie w korku?

Wszystko zależy od sytuacji... Jak korek jest duży a z przeciwka nic nie jedzie to staram się omijać i wyprzedzać.

> Jako, że nie lubię chamstwa na drodze to zastanawiam się co za takowe uchodzi, a co jest wyższością

> moto nad puszkami?

Myślę, że chamstwem jest uznanie, że jak się jedzie motocyklem to każdy powinien Ci zjeżdżać i umożliwiać przejazd. Jest naprawdę wielu kierowców, którzy ułatwiają motocyklom przejazd, ale należy pamiętać, że to ich dobra wola a nie obowiązek.

> No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą

> stronę) ?

Generalnie trzeba przyjąć zasadę, że te wszystkie manewry to jednak podlegają pod wykroczenia drogowe. Ale wszystko zależy od człowieka i tu chyba jednoznacznie nie da się odpowiedzieć, ostatnio stanąłem za radiowozem w korku i kierujący nim pomachał mi ręką przez okno, żeby sobie przejechał. Omijając ich nie dało się nie wyjechać na sąsiedni pas przez podwójną ciągłą.

Nie da się jednoznacznie określić, że tak a tak to można a inaczej to już nie.

Wpływ na decyzję o wykonaniu jakiegoś manewru ma też sama droga, szerokości pasów i stan nawierzchni.

Napisano

> 1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek...

> Jedziecie między autami, czy poboczem?

Poboczem.

> 2) Korek do skrętu w lewo...

> Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie?

Omijam prawym...

> 3) Korek na pasie do jazdy prosto, pas do skrętu w prawo / lewo wolny...

> Lecicie wolnym pasem i wbijacie się przed kolejkę, czy raczej nie?

Omijam i wbijam.

> 3) Korek na pasie, obok wolny pas, ale wyłączony z ruchu pachołkami (żadnych innych utrudnień na

> nim nie ma)

> Podjeżdżacie "wyłączonym pasem", czy grzecznie między samochodami?

Zależy od konkretnej sytuacji.

> 4) Korek na drodze, BUSPAS pusty...

> Między autami, czy BUSPASEM?

Nie mialem wiele do czynienia z buspasami, ale dopoki przepisy nie zezwolą na jazde buspasem nie bede nim jezdzil.

> 5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce?

Zalezy z jaka predkoscia, w jakiej odleglosci od siebie - raczej tak.

> 6) Jezdnia dwukierunkowa...

> Wyprzedzacie "co się da", czy pokornie stoicie w korku?

Wyprzedzam.

> No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą

> stronę) ?

Jak dotad nie mialem do czynienia z uwagami Panow Policjantow co do mojego stylu jazdy, moze dlatego ze jesli widze radiowoz to "grzecznieje". Zawsze mozna sie "przepychac" w granicach rozsadku i przepisow - nie zmieniac pasow na ciaglej (przed skrzyzowaniem), nie jezdzic prosto z pasa do skretu (tego nie uskuteczniam).

Napisano

> Oczywiście wszystko wraz ze wzrostem umiejętności, podstawa to czujność i zawsze od zapalenia do

> zgaszenia motocykla dwa palce na hamulcu i sprzęgle. hamowanie tylko przodem.

1. Gdy zajdzie naprawde sytuacja w ktorej bedziesz musial hamowac awaryjnie nie bedziesz mial "pelnego" nacisku na hebel.

2. Mozna sobie calkiem fajnie przykleszczyc palce i przez to tez wydluzyc calkowita droge zatrzymania

3. O wyczuciu mozna by dluuuuuugo dyskuowac

wink.gif

Napisano

> 1. Gdy zajdzie naprawde sytuacja w ktorej bedziesz musial hamowac awaryjnie nie bedziesz mial

> "pelnego" nacisku na hebel.

> 2. Mozna sobie calkiem fajnie przykleszczyc palce i przez to tez wydluzyc calkowita droge

> zatrzymania

> 3. O wyczuciu mozna by dluuuuuugo dyskuowac

To dlaczego we wszelkich szkołach "doskonalących" technikę jazdy na motocyklu, zalecają właśnie taki chwyt hamulca? Znam kilka osób, które uczestniczyły w kursach tego typu organizowanych przez różne firmy i mają podobne doświadczenia i spostrzeżenia?

Błąd szkoleniowy? Za małe doświadczenie prowadzących takie szkoły?

Napisano

[ciach]

Jak mam miejsce, jadę grzecznie i proszę głową o puszczenie.

Ale zwykle się nie mieszczę nigdzie wink.gif i stoję w kolejce.

Ot, uroki wielkiego cruisera z gmolami i spacerówkami.

Napisano

> To dlaczego we wszelkich szkołach "doskonalących" technikę jazdy na motocyklu, zalecają właśnie

> taki chwyt hamulca? Znam kilka osób, które uczestniczyły w kursach tego typu organizowanych

> przez różne firmy i mają podobne doświadczenia i spostrzeżenia?

> Błąd szkoleniowy? Za małe doświadczenie prowadzących takie szkoły?

1. Aby szkolic w PL kat A nie trzeba wogole umiec jezdzic na motocyklu

2. Wiesz ile trwa kurs na instruktora doskonelenia techniki jazdy w PL - 3 - 4 weekendy ( W Niemczech 2 - 3 lat ) to teraz mozesz sobie sam reszte dopowiedziec.

wink.gif

Napisano

> 1. Gdy zajdzie naprawde sytuacja w ktorej bedziesz musial hamowac awaryjnie nie bedziesz mial

> "pelnego" nacisku na hebel.

> 2. Mozna sobie calkiem fajnie przykleszczyc palce i przez to tez wydluzyc calkowita droge

> zatrzymania

> 3. O wyczuciu mozna by dluuuuuugo dyskuowac

jakiego pelnego nacisku ? ja mam pelny nacisk w kilka mm, do palcy jest jeszcze hoho. nawet gdy wczoraj na torze hamulce zaczynaly mi sie gotowac i klamka zrobila sie miekka, to jeszcze udalo mi sie przod zablokowac na goracej oponie i doskonalej nawierzchni.

to sa podstawy elementarne, tak trzeba jezdzic. jesli sobie palce przygnieciesz to czym predzej do mechanika bo masz stare przewody albo zapowietrzone heble.

Napisano

> 1. Aby szkolic w PL kat A nie trzeba wogole umiec jezdzic na motocyklu

> 2. Wiesz ile trwa kurs na instruktora doskonelenia techniki jazdy w PL - 3 - 4 weekendy ( W

> Niemczech 2 - 3 lat ) to teraz mozesz sobie sam reszte dopowiedziec.

palce na klamkach to jest wlasnie to czego sie nauczysz w swiecie a nie w Polsce na L-ce.

pelno osob sie wysypuje na miescie przez tylny hamulec i wlasnie szukanie hamulca przedniego i lapanie cala lapa bez wyczucia.

Napisano

> 1. Aby szkolic w PL kat A nie trzeba wogole umiec jezdzic na motocyklu

> 2. Wiesz ile trwa kurs na instruktora doskonelenia techniki jazdy w PL - 3 - 4 weekendy ( W

> Niemczech 2 - 3 lat ) to teraz mozesz sobie sam reszte dopowiedziec.

to według Ciebie jak powinien wyglądać układ prawej ręki na kierownicy motocykla?

bo jak na razie tylko skrytykowałeś fakt gdy 2 palce leżą cały czas na klamce... a nic nie powiedziałeś jak to według Ciebie powinno wyglądać aby było maksymalnie skuteczne i tak aby hamulce awaryjnie zadziałały jak najszybciej bez zwłoki

Napisano

> palce na klamkach to jest wlasnie to czego sie nauczysz w swiecie a nie w Polsce na L-ce.

Mnie tak właśnie uczył instruktor z kilkunastoletnim czynnym stażem na moto - 2 paluchy zawsze na klamce.

Napisano

> 1. Gdy zajdzie naprawde sytuacja w ktorej bedziesz musial hamowac awaryjnie nie bedziesz mial

> "pelnego" nacisku na hebel.

niby masz rację, trzeba mocniej ścisnąć 2 paluchami niż normalnie całą dłonią ale bez przesady, zblokować koło idzie ok.gif

> 2. Mozna sobie calkiem fajnie przykleszczyc palce i przez to tez wydluzyc calkowita droge

> zatrzymania

to chyba sugeruje usterkę w układzie hamulcowym. w żadnym moto którym jeździłem nie było takiej możliwości.

> 3. O wyczuciu mozna by dluuuuuugo dyskuowac

nawet bardzo długo, z własnego doświadczenia - w mieście jeżdżę głównie z 2 palcami na heblu bo....

.....awaryjne hamowanie przy niewielkiej prędkości całą dłonią:

duże niebezpieczeństwo zblokowania koła i w następstwie mało sympatyczna sytuacja. Przy hamowaniu 2 paluchami początkowa faza powoduje że przód nurkuje, zwiększa się docisk opony do podłoża przez co można w następnej fazie docisnąć mocniej i efektywniej oraz bezpieczniej (bez utraty przyczepności) hamować. W międzyczasie wciskam hebel tylny i tak mi się najlepiej/najskuteczniej/najbezpieczniej hamuje ok.gif

Co innego w trasie przy dużych prędkościach, wtedy normalnie całą dłonią cisnę w hebel ok.gif

Napisano

taaa, caly czas 2 palce na przednim hamulcu. A jak jest spore natezenie ruchu w miescie (2-3 pasy) to jeszcze kciuk na klaksonie smile.gif

Napisano

> taaa, caly czas 2 palce na przednim hamulcu. A jak jest spore natezenie ruchu w miescie (2-3 pasy)

> to jeszcze kciuk na klaksonie

używam jedynie ostateczności, od początku sezonu wczoraj pierwszy raz mi sie zdarzyło na rondzie bo mnie dziadek ewidentnie nie widział....

Napisano

> używam jedynie ostateczności, od początku sezonu wczoraj pierwszy raz mi sie zdarzyło na rondzie bo

> mnie dziadek ewidentnie nie widział....

Ja nie wiem co to jest klakson, ratuję się raczej ucieczką. Zanim jakiemuś kapelusznikowi lub panience sygnał z ucha dojdzie do mózgu a potem ten sam przetrawi to na myśl "czy to możliwe, że to na mnie trąbią, czyżbym coś robił źle? rozejrzę się" zazwyczaj jestem już gdzieś indziej...

Napisano

> dwa palce na hamulcu i sprzęgle

Które dwa palce? Mały i ten obok niego? Poważnie pytam.

W sqtku mam ustawione hamulce tak, że tylnym (bębnowy) ciężko zblokować koło, a przód jest sporo mocniejszy. To dobrze, czy niedobrze? Bo może nabieram nieświadomie złych nawyków?

A w temacie wątku: omijam auta jak się da i którędy się da. Zwracam przy tym szczególną uwagę na własne bezpieczeństwo - jazda między autami tylko gdy stoją lub wolno jadą (głównym zagrożeniem są kierowcy zmieniający pas-ich prawo, to ja jestem intruzem).

mar00ha

Napisano

> Jako niedoświadczony motocyklista interesuje mnie kwesta przeciskania się w korku:

Jako nałogowy wojownik o pole position czuję się zobowiązany odpowiedzieć skromny.gif

> 1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek...

> Jedziecie między autami, czy poboczem?

poboczem

> 2) Korek do skrętu w lewo...

> Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie?

omijam, wbijam się

> 3) Korek na pasie do jazdy prosto, pas do skrętu w prawo / lewo wolny...

> Lecicie wolnym pasem i wbijacie się przed kolejkę, czy raczej nie?

omijam, wbijam się

> 3) Korek na pasie, obok wolny pas, ale wyłączony z ruchu pachołkami (żadnych innych utrudnień na

> nim nie ma)

> Podjeżdżacie "wyłączonym pasem", czy grzecznie między samochodami?

jadę wyłączonym

> 4) Korek na drodze, BUSPAS pusty...

> Między autami, czy BUSPASEM?

nie mam w miescie buspasa to nie wiem. Ostatnio byłem w Warszawie to z buspasa skorzystałem

> 5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce?

tak ale tylko w przypadkach korka i ich podjeżdżania

> 6) Jezdnia dwukierunkowa...

> Wyprzedzacie "co się da", czy pokornie stoicie w korku?

nie bardzo rozumiem czy chodzi o wyprzedzanie czy omijanie. Jeśli wyprzedzanie to jadę swoim tempem. Jeśli korek to omijam, po to mam jednoślada

> Jako, że nie lubię chamstwa na drodze to zastanawiam się co za takowe uchodzi, a co jest wyższością

> moto nad puszkami?

> No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą

> stronę) ?

> Czy jak nie zasuwam

> Może dorzucicie jeszcze jakieś swoje doświadczenia z jazdy po mieście....

Na światłach staram się stawać pierwszy by nie plątać się potem między puszkami ale i to nie za wszelką cenę. Zawsze pilnuję by szybko ruszyć nie blokując tym samym kogoś, przed kogo się wciąłem.

Mam świadomość, że jakby chcieć to można mnie wypunktować i dać kwitek kredytowany z siedmiodniowym terminem płatności ale staram się omijać czy wyprzedzać tylko w przypadku korków, tam gdzie gabaryty mojego pojazdu umozliwiają mi dalszą jazdę. W normalnym ruchu jestem normalnym użytkownikiem i nie wygłupiam się.

No i na koniec ważna uwaga, jak jest pasażer to wszelkie manewry omijające w mieście w zasadzie odchodzą w zapomnienie, zupełnie inny środek ciężkości nie pozwala na przeciskanie.

Napisano
  • Autor

Mnie też w Promotorze uczyli, że zawsze dwa palce na klamkach (wskazujący i środkowy). Pozwala to na zaoszczędzenie cennych ułamków sekund na przełożenie palców na klamki.

Nie uważam, że Promotor to jakaś wyrocznia, ale chłopaki latają sportowo i organizują różne kursy doszkalające.

Przyzwyczaiłem się z tymi palcami i tak latam. Nawet przy najmocniejszym nacisku na klamkę mam do pozostałych palców jeszcze prawie 1cm odległości.

Napisano

Czytałem o tych 2 palcach na hamulcu. Też próbowałem, ale nie wiem jak to wszyscy robią, nie potrafię trzymać 2 palców na heblu i jednocześnie operować gazem.

Napisano

> Które dwa palce?

Wskazujący i th_FuckYouSmiley.gif a przynajmniej tak mnie uczą zlosnik.gif

motocyklista_gladius_suzuki_test_2009_b_mg_0015.jpg

Co do pytań z głównego wątku to (na razie to będą luźne przemyślenia bo dopiero na "L"-ce jeżdżę, więc o jakimkolwiek przeciskaniu nie ma mowy)

> 1) Droga za miastem, dwujezdniowa, dwa pasy, pobocze utwardzone ok. 1,5m. linia ciągła, korek...

> Jedziecie między autami, czy poboczem?

Zapewne tędy gdzie będzie miejsce, z niewielką różnicą prędkości, bacząc na wysiadających nagle pasażerów(na kursie opowiadali o takim przypadku gdzie 3 motocykle się wyłożyły i zebrały dwójkę ludzi wyskakujących ze stojącego w korku busa)

> 2) Korek do skrętu w lewo...

> Omijacie go prawym pasem i wbijacie się na początku przed sygnalizator, czy czekacie?

Na początku pewnie będę grzecznie jeździł, bez nadmiernego przepychania się, ale docelowo pewnie tak.(kolejne trzy podpunkty i dodatkowo 6ty - j/w)

> 5) Przeciskacie się między dwoma autami jadącymi po sąsiednich pasach, jeśli jest na to miejsce?

Tego raczej bym unikał, no chyba że powoli toczą się w korku i nie będzie wyglądało że któryś ma ochotę na zmianę pasa.

> No i jak do tego odnosi się policja (najeżdzanie na ciągłą, jazda prosto z pasa do skrętu i w drugą

> stronę) ?

Policja w większości przypadków(no chyba że mają akurat jakąś zorganizowaną akcję) nie zwraca uwagi(jakkolwiek mogą) na inne wykroczenia niż prędkość(no i czasem jeszcze brak pasów - na moto i tak brak), więc trzeba mieć pecha żeby Cię złapali.

Napisano

> Ja nie wiem co to jest klakson, ratuję się raczej ucieczką. Zanim jakiemuś kapelusznikowi lub

> panience sygnał z ucha dojdzie do mózgu a potem ten sam przetrawi to na myśl "czy to możliwe,

> że to na mnie trąbią, czyżbym coś robił źle? rozejrzę się" zazwyczaj jestem już gdzieś

> indziej...

bzdura , chyba że masz na myśli trąbie wiec mam pierwszeństwo i jade dalej bo to jego wina ...

trąbić trąbie zawsze ... co nie blokuje mi innych awaryjnych działań smile.gif

Napisano

> Czytałem o tych 2 palcach na hamulcu. Też próbowałem, ale nie wiem jak to wszyscy robią, nie

> potrafię trzymać 2 palców na heblu i jednocześnie operować gazem.

A ja właśnie wczoraj, w ruchu ulicznym, próbowałem jechać bez dwóch palców na hamulcu i stwierdzam, że w ruchu ulicznym chwyt na dwa palce jest zdecydowani wygodniejszy.

W ubiegłym sezonie uczyłem się tego na siłę, w tym już jest to moim nawykiem i nawet jak wczoraj chciałem przejechać inaczej (z chwytem całą dłonią za manetkę), to musiałem się pilnować...

Napisano

> Ja nie wiem co to jest klakson, ratuję się raczej ucieczką. Zanim jakiemuś kapelusznikowi lub

> panience sygnał z ucha dojdzie do mózgu a potem ten sam przetrawi to na myśl "czy to możliwe,

> że to na mnie trąbią, czyżbym coś robił źle? rozejrzę się" zazwyczaj jestem już gdzieś

> indziej...

wlasnie dlatego jak widze ze samochody zaczynaja sie zageszczac i widac ich nerwowe wężykowanie (w poszukiwaniu szybszego pasa, przyczyny spowolnienia ruchu) to wole byc gotowy do pokazania ze tez jestem na drodze.

Ucieczka swoja droga, choc wolabm do tego nie dopuszczac. Zawsze lepiej jak oba manewry (klakson i odskok) zrobi sie na raz.

Kazdy chyb ma automatyczny odruch, ze jak zaczyna wykonywac jakis manewr a slyszy klakson to momentalnie bezwarunkowo robi "przeciw manewr". No chyba ze audio na full i ma wszystko w 4 literach

Napisano

> Czytałem o tych 2 palcach na hamulcu. Też próbowałem, ale nie wiem jak to wszyscy robią, nie

> potrafię trzymać 2 palców na heblu i jednocześnie operować gazem.

Też kiedyś nie potrafiłem, dziś inaczej nie umiem. to jest coś co ratuje życie i plastiki. Po prostu połóż je na tym heblu i trzymaj cały czas jak trzymasz kierownicę, nauczysz się.

Jak coś zapraszam na imprezę hondy F&S w Lublinie 11 czerwca jeśli są jeszcze miejsca, mogę pokazać co i jak.

p.s. A jak redukujesz biegi hamując dajmy na to do świateł lub zakrętu?

rozumiem że zatrzymujesz się i zbijasz z 5 do 1-ki ? czy redukujesz bez międzygazu ? Jak będziesz chciał się przesiąść na motocykl który mocno hamuje silnikiem jakieś VFR lub dużego sporta, będziesz musiał się tego nauczyć.

Napisano

Ja jak miałem skuterek to naprawdę ostro dawałem czadu jak na 50ccm w Gliwicach na Toszeckiej głownie tam było pole do popisu ale też w stronę Knurowskiej jest duzo korków.

Generalnie jadę wszędzie tam gdzie jest miejsce i często między autami na czerwonym świetle...czasami mm dzielą mnie od puszek ale to jest właśnie coś!...lubię taki dreszczyk emocji i adrelaninę.

Są nawet mądrzy tatusiowie albo z symptomem małego siurka co zastawiają mi drogę żebym jechał razem z nimi ale to nie problem wyprzedzić i zapytać na czerwonym świetle czy dobrze się czuje albo jak tam pracy z reguły patrzę do kogo wbijam ale do większości podbijam tak żeby drzwi nie mógł otworzyć i prowadzę rozmowę...

Było wiele sytuacji gdzie puszkarze mnie chcieli wyprzedzać ale to już sam widziałem, że margines odległości zbyt krótki i musiałem nieco odsunąć się od pobocza bo jak zaczeli by wyprzedzać to musiał bym jechac jak po sznurku nono.gif

Ogólnie raz znajomy miał problem bo puszka nie włączyła kierunkowskazu i musiał hamować awaryjnie więc jeszcze ja podjechałem i od razu gościu się zwinął...

Z reguły mówię, że po to jest motocykl żeby się nie kisić jak Wy w tych samochodach.

Raz u mnie na mieście jakiś tatuś z córką wracał z targu warzywnego i wyjeżdżał z lewej strony na ulicę z placu i nawet nie obchodziło go to, że jechałem tylko ja i musiałem przyhamować z tego powodu więc delikatnie zatrąbiłem a on celowo po hamplach i potem tak jeszcze z 2 razy żebym mu się nie trzymał na zderzaku jak kulturalnie opowiadam co należy zrobić w czasie włączania się do ruchu idea.gif no to jak wspomniałem :, że mamy blisko komisariat i napewno rozwiążemy sprawę to gościu odjechał i już go nie zobaczyłem od tamtej pory. Od taki twardziel do pewnego momentu. Typowe zachowanie Polaka.... panic.gif

Napisano

moj ty bohaterze 001.gif

jak to dobrze, ze mamy takiego umoralniacza w naszych szeregach, od razu sie pewniej poczulem

Napisano

> (...) Typowe zachowanie Polaka...

A czy to na pewno jest z innymi problem... hmm.gif

Napisano

Od 2 miesięcy jeżdżę skutkiem do roboty. Generalnie jazda w korkach - na ile umiejętności mi pozwalają staram się wykorzystać każdy centymetr jezdni, aczkolwiek często robię to z prędkością żółwia, ale i tak szybciej niż samochód.

Jak samochody ruszają grzecznie ustawiam się w koreczku.

Na W-wskiej trasie W-Z jadę "pełnym ogniem" buspasem.

Napisano

> No i na koniec ważna uwaga, jak jest pasażer to wszelkie manewry omijające w mieście w zasadzie

> odchodzą w zapomnienie, zupełnie inny środek ciężkości nie pozwala na przeciskanie.

zupelnie nie rozumiem ......... czy jade sam czy z plecakiem zawsze sie przeciskam, kwestia nauczenia plecaka zachowan

Napisano

> moj ty bohaterze

> jak to dobrze, ze mamy takiego umoralniacza w naszych szeregach, od razu sie pewniej poczulem

Dostosowuję postawę do sytuacji bo widać ewidentnie kiedy ktoś skręca, kiedy jest niezdecydowany i tak raz w te raz w tamte(spoko ) i najdoskonalej widać patrzenie w tylne lusterko i zajeżdżanie drogi...

Trzeba mieć czujkę na takie sytuacje.

Raz poczułem się jak w filmie jak jechałem łeb w łeb z naprzeciwka jadącym samochodem ale no wymiękł gościu palacz.gif(wyjechał na linie ciągłą żeby uniemożliwić mi dalsze wyprzedzanie pojazdów), miałem ochote zawrócić bo synek młody jak i ja zesztą tyle, że kto komu życie utrudnia? A tak dostał by strzała i szacunek napewno zwiększył by się.

Jeśli sam naginam zasady to pewnie i ktoś sie porwie za mną w pościg w celu wyjasnienia sytuacji.

Sam, jestem odporny na takie sytuacje i już powoli znika mi agresor na drodze bo zaczyna mnie to po prostu nudzić. Uważam, że mam jakieś doświadczenie i lepiej nie ryzykować za dużo a wykorzystać pozytywnie nabyte umiejętności do sytuacji awaryjnych.

Ile to razy ja musiałem w czasie awaryjnego hamowania odsunąć się (pójść na rękę bo nie dość, że muszę zapanować nad kontrolowanym hamowaniem to jeszcze mieć na uwadze auto za mną)jeszcze na prawo bo puszkarz zanim się zorientuje w czasie grzebania przy radiu albo gadania przez telefon(czy zestaw słuchawkowy kosztuje fortunę?) to wyhamuje ale mnie już by nie było a co by to było gdyby samochód był zamiast mnie?

nie ukrywam, że mam agresora na drodze mimo, że to ja będe poszkodowany w czasie wypadku ale jakoś nie dociera to do mnie screwy.gif

Napisano

> jakiego pelnego nacisku ? ja mam pelny nacisk w kilka mm, do palcy jest jeszcze hoho. nawet gdy

Oczywiscie zalezy od sprzetu ktorym smigamy oraz od samych hebli ktore mozna ustawic regulujac skala pokretla.

> wczoraj na torze hamulce zaczynaly mi sie gotowac i klamka zrobila sie miekka, to jeszcze

> udalo mi sie przod zablokowac na goracej oponie i doskonalej nawierzchni.

Czyli do zagotowania troch eim brakowalo, to tak na marginesie.

> to sa podstawy elementarne, tak trzeba jezdzic. jesli sobie palce przygnieciesz to czym predzej do

> mechanika bo masz stare przewody albo zapowietrzone heble.

Ze tak trzeba jezdzic to przepraszam, ze pytam powiedzial KTO ? Przewody mam standardowo w stalowym oplpcie, a plyn jektOK, jak cala reszta ukladu hamulcowego – wiec spoko

> palce na klamkach to jest wlasnie to czego sie nauczysz w swiecie a nie w Polsce na L-ce.

No wlasnie jezdze w swiecie, he, he,

> pelno osob sie wysypuje na miescie przez tylny hamulec i wlasnie szukanie hamulca przedniego i

> lapanie cala lapa bez wyczucia.

Jak wiec ma sie tylny haulec do tematu o przednim ? To, ze sie wysypuja poprzez lapanie i sciskanie hebla z tym zgadzam sie calkowicie. Problem lezy bowiem zupelnie gdzie indzej, na pewno nie poprzez szukanie klamki.

wink.gif

Napisano

> Też kiedyś nie potrafiłem, dziś inaczej nie umiem. to jest coś co ratuje życie i plastiki. Po

> prostu połóż je na tym heblu i trzymaj cały czas jak trzymasz kierownicę, nauczysz się.

> Jak coś zapraszam na imprezę hondy F&S w Lublinie 11 czerwca jeśli są jeszcze miejsca, mogę

> pokazać co i jak.

Chętnie, ale troszkę dla mnie za daleko smile.gif

> p.s. A jak redukujesz biegi hamując dajmy na to do świateł lub zakrętu?

> rozumiem że zatrzymujesz się i zbijasz z 5 do 1-ki ? czy redukujesz bez międzygazu ? Jak będziesz

> chciał się przesiąść na motocykl który mocno hamuje silnikiem jakieś VFR lub dużego sporta,

> będziesz musiał się tego nauczyć.

Jak hamuję zawsze staram się to robić przez redukcję (chyba że warunki na drodze na to nie pozwolą). Między-gazu się uczę, ale nie zawsze mi wychodzi.

Napisano

> to według Ciebie jak powinien wyglądać układ prawej ręki na kierownicy motocykla?

> bo jak na razie tylko skrytykowałeś fakt gdy 2 palce leżą cały czas na klamce... a nic nie

> powiedziałeś jak to według Ciebie powinno wyglądać aby było maksymalnie skuteczne i tak aby

> hamulce awaryjnie zadziałały jak najszybciej bez zwłoki

Kierownice trzyma sie cala dlonia czyli wszystkie palce obejmuja manetki. W momencie gdy widzimy, ze cos sie dzieje przeklada sie wszystkie palce na klamke hamulca i sprzela ( nawet gdy ma sie hydrauliczne ). Czasu reakcji nie da sie na tyle skrocic, mnozna go jedynie nieco zmniejszyc, w kazdym razie nie przez to, ze caly czas jezdzimy z dwoma paluchami na klamkach.

wink.gif

Napisano

> niby masz rację, trzeba mocniej ścisnąć 2 paluchami niż normalnie całą dłonią ale bez przesady,

> zblokować koło idzie

Pic w tym aby o nie zablokowac, sprawdz sobie w ktorym przypadku masz wieksze wyczucie – w dwoch palcach czy w calej dloni, neurologi nie zmienisz

> .....awaryjne hamowanie przy niewielkiej prędkości całą dłonią:

> duże niebezpieczeństwo zblokowania koła i w następstwie mało sympatyczna sytuacja. Przy hamowaniu

Czyli na dziendobry nie wykorzystujesz potencjalu ukladu hamulcowego – gdzie tu wiec hamowanie awaryjjne ?

> 2 paluchami początkowa faza powoduje że przód nurkuje, zwiększa się docisk opony do podłoża

> przez co można w następnej fazie docisnąć mocniej i efektywniej oraz bezpieczniej (bez utraty

> przyczepności) hamować.

Czyli zowu tracisz czas reakcji ( na dodatkowe przelozenie palcow ) przez co wydluzasz droge hamowania.

wink.gif

Napisano

> Mnie też w Promotorze uczyli, że zawsze dwa palce na klamkach (wskazujący i środkowy). Pozwala to

> na zaoszczędzenie cennych ułamków sekund na przełożenie palców na klamki.

Jak wyzej co Ci po cennych ulamkach sekund, gdy nie jestes w stanie uzyc wystarczajacego nacisku na klamke ?

> Nie uważam, że Promotor to jakaś wyrocznia, ale chłopaki latają sportowo i organizują różne kursy

> doszkalające.

Pytanie tylko to ich doszkalal ? Ale to juz zupelnie inna budowa. Szkol jest wiele i kazd ybedzie bronl tej swojej.

wink.gif

Napisano

> A ja właśnie wczoraj, w ruchu ulicznym, próbowałem jechać bez dwóch palców na hamulcu i stwierdzam,

> że w ruchu ulicznym chwyt na dwa palce jest zdecydowani wygodniejszy.

Jak kiedys podczas jazdy wpadniesz w jakas dziure i wyrwie Ci kierownice to pogadamy.

wink.gif

Napisano

> Też kiedyś nie potrafiłem, dziś inaczej nie umiem. to jest coś co ratuje życie i plastiki.

Mam na ten temat inne zdanie

Po

> prostu połóż je na tym heblu i trzymaj cały czas jak trzymasz kierownicę, nauczysz się.

Wyjasnij dlaczego ktos ma sie uczyc zlych nawykow ?

> p.s. A jak redukujesz biegi hamując dajmy na to do świateł lub zakrętu?

> rozumiem że zatrzymujesz się i zbijasz z 5 do 1-ki ?

Tu chyba znacznie przesadziles !

czy redukujesz bez międzygazu ? Jak będziesz

> chciał się przesiąść na motocykl który mocno hamuje silnikiem jakieś VFR lub dużego sporta,

> będziesz musiał się tego nauczyć.

Niby w jakim celu ten miedzygaz ? Zaczol bym moze najpierw od tego, ze o fakcie wiekszeo czy mniejszego hamowania silnikiem decyduje rowniez stopien sprezania ale gi uklad cylindrow w pewnym stopniu.

wink.gif

Napisano

> Jak kiedys podczas jazdy wpadniesz w jakas dziure i wyrwie Ci kierownice to pogadamy.

W ruchu ulicznym jednak częściej musimy operować hamulcem niż w trasie i taki chwyt dwoma palcami jest bardzo wygodny. Wydaje mi się, że w sytuacji awaryjnej dołożenie reszty palców na klamkę hamulca nie będzie trwało dłużej, niż chwyt całą ręką gdy do tej pory trzymaliśmy ją na manetce.

Wskaż mi proszę jakąś literaturę na ten temat, chętnie nauczę się poprawnych zachowań. Po prostu podważasz to czego można się nauczyć na kursach ale nie wyjaśniasz zbyt jasno swoich teorii.

Nie dziw się, że trudno się Ciebie odbiera i chociaż można Cię obdarzyć kredytem zaufania, to jednak szkoleniowiec na kursie pokazujący rzeczy praktyczne bardziej trafia do wyobraźni niż zdawkowy wpis na forum.

Osobiście w tej chwili nie wiem jaki chwyt jest poprawny. A może po prostu są dwie szkoły i nie ma co walczyć z czymś tylko dlatego, że jest to inne rozwiązanie...

Póki co, znalazłem tylko takie informacje LINK. Jak widać nie wskazują, że tak jest poprawnie a tak to już nie.

Napisano

> Wyjasnij dlaczego ktos ma sie uczyc zlych nawykow ?

Bo bez tego zawsze będzie jeździł jak ciapa... a jak mu wyjedzie autko z bocznej drogi to się w nie wpakuje zanim przełoży palce. Codziennie pokonuję kilkanaście kilometrów do pracy w najgorszych korkach, gdybym miał przekładać palce z manetki to bym tygodnia nawet nie ujeździł.

Co do wypadającej kierownicy, rozumiem że kierownica gdy hamujesz lub wciskasz sprzęgło trzymająć ją jedynie kciukiem musi ci bardzo często wypadać na nierównościach... sam pomyśl, szczególnie że podczas hamowania zawieszenie przednie jest ściśnięte i bardziej bije.

Napisano

> Pic w tym aby o nie zablokowac, sprawdz sobie w ktorym przypadku masz wieksze wyczucie –

> w dwoch palcach czy w calej dloni, neurologi nie zmienisz

w 2 palcach ok.gif

> Czyli na dziendobry nie wykorzystujesz potencjalu ukladu hamulcowego – gdzie tu wiec

> hamowanie awaryjjne ?

blokując koło muszę odpuścić żeby nie wyglebić - tracę efektywność potencjału układu hamulcowego który cały czas wykorzystuje hamując 2 placami nie tracąc przyczepności ok.gif

> Czyli zowu tracisz czas reakcji ( na dodatkowe przelozenie palcow ) przez co wydluzasz droge

> hamowania.

Jaki czas tracę? cały czas mam 2 palce na hamulcu i hamuje od razu kiedy jest potrzeba, nic nie muszę przekładać

Napisano

> W ruchu ulicznym jednak częściej musimy operować hamulcem niż w trasie i taki chwyt dwoma palcami

> jest bardzo wygodny.

W ruchu ulicznym czy na trasie caly pic polega na plynnym smiganiu czyli nie uzywania hamulca i sprzegla. Nazywa sue to przewidywalnosc.

Wydaje mi się, że w sytuacji awaryjnej dołożenie reszty palców na klamkę

Kosztuje czas i droge hamowania bo nie uzywasz od poczatku do konca odpowiedniej sily nacisku ( kurde znowu sie powtarzam )

> hamulca nie będzie trwało dłużej, niż chwyt całą ręką gdy do tej pory trzymaliśmy ją na

> manetce.

Teraz na spokojnie przeanalizuj, zaczynasz dwoma palcami, stwierdzasz, ze mozna wiecej chcesz docisnac nie naszz n atyle sily dokladasz dodatkowe palce i dopiero potym nasz pelna sile – to trwa – zla technika o proresywnym przebiegu hamowania skracajaca rezerwy. Prawidlowo uzywa sie techniki degresywnej – wieksza sila i odpuszczanie ( zwiekszenie rezerwy ).

> Wskaż mi proszę jakąś literaturę na ten temat, chętnie nauczę się poprawnych zachowań. Po prostu

Literatury w j. Polskim Ci nie wskaze, wszystko co mam jest bobcoijhezyczne ( j.niemiecki )

> podważasz to czego można się nauczyć na kursach ale nie wyjaśniasz zbyt jasno swoich teorii.

> Nie dziw się, że trudno się Ciebie odbiera i chociaż można Cię obdarzyć kredytem zaufania, to

> jednak szkoleniowiec na kursie pokazujący rzeczy praktyczne bardziej trafia do wyobraźni niż

> zdawkowy wpis na forum.

Zgadzam sie z tym. Do tego dochodzi osobista sympatia do szkolacego – tego niestety na forum nieda sie zlamac.

> Osobiście w tej chwili nie wiem jaki chwyt jest poprawny. A może po prostu są dwie szkoły i nie ma

> co walczyć z czymś tylko dlatego, że jest to inne rozwiązanie...

Powiedzmy tak, ADAC zajmuje sie tym zjawiskiem i innymi juz od dziesiatek lat zadaj sobie pytanie jak to wyglada w PL ?

wink.gif

Napisano

> Bo bez tego zawsze będzie jeździł jak ciapa...

Aaaaaa, to juz stwierdziles virtualnie, ze jezdze jak [motyla noga], Chyle czola

>a jak mu wyjedzie autko z bocznej drogi to się w nie

> wpakuje zanim przełoży palce.

Kwestia sytuacji i jej oceny, osobiscie zostalem juz zgarniety, wsztystko kwestia tegojaka bedzie sytuacja i na ile oblatany rider.

>Codziennie pokonuję kilkanaście kilometrów do pracy w

> najgorszych korkach, gdybym miał przekładać palce z manetki to bym tygodnia nawet nie

> ujeździł.

Moze zmien styl jazdy a wogole nie bedzie Ci to potrzebne ?

> Co do wypadającej kierownicy, rozumiem że kierownica gdy hamujesz lub wciskasz sprzęgło trzymająć

> ją jedynie kciukiem musi ci bardzo często wypadać na nierównościach... sam pomyśl, szczególnie

> że podczas hamowania zawieszenie przednie jest ściśnięte i bardziej bije.

Wciskajac obojetnie jaka klamke masz pewny chwyt, w moim przypadku nic nie bije i nic nie telepie

wink.gif

Napisano

> w 2 palcach

To moez teraz ustalmy z jakim negatywnym przyspieszeniem faktycznie hamujesz i czy jest to hamowanie awaryjne cza jedynie krotkie dohamowanie ?

> blokując koło muszę odpuścić żeby nie wyglebić - tracę efektywność potencjału układu hamulcowego

Jezeli blokujeszkolo to raczej nie potrafisz hamowac – oczywiscie dochodzi do tego kwestia przy jekiej predkosci i na jak dlugo to kolo ( przednie ) zablokujesz.

> Jaki czas tracę? cały czas mam 2 palce na hamulcu i hamuje od razu kiedy jest potrzeba, nic nie

> muszę przekładać

Taaaaa, co bedzie gdy jednak zabraknie ci sily ? Oczywiscie zalezy os sprzetu ktorym smigasz

Swoja droga ciekawia mnie opinie z jakim negatywnym przyspieszeniem wykonujecie hamowanie awaryjne ? Jak myslicie ?

wink.gif

Napisano

> Literatury w j. Polskim Ci nie wskaze, wszystko co mam jest bobcoijhezyczne ( j.niemiecki )

No to wskaż w niemieckim.

> Zgadzam sie z tym. Do tego dochodzi osobista sympatia do szkolacego – tego niestety na

> forum nieda sie zlamac.

Sympatia do kogoś, kogo widzisz dzień-dwa? Nie mówmy o sympatii, mówmy o tym, że tego "kogoś" fizycznie widzę na motocyklu, że ten "ktoś" wg mojej oceny potrafi jeździć.

> Powiedzmy tak, ADAC zajmuje sie tym zjawiskiem i innymi juz od dziesiatek lat zadaj sobie pytanie

> jak to wyglada w PL ?

No właśnie zadaję to pytanie Tobie. Myślisz, że artykuły w prasie motoryzacyjnej to wszystko produkty rodzimych redaktorów? Nierzadko są to przekłady właśnie z niemieckojęzycznych czasopism. A to, że w Polsce rynek motocyklowy jeszcze do nie dawna nie istniał lub był nieporównywalnie niski w stosunku do zachodu nie oznacza jeszcze, że system doskonalenia jazdy tworzył się od początku tylko i wyłącznie na bazie własnych doświadczeń. Przecież te szkoły przyszły do nas właśnie z zachodu.

Wskaż proszę choćby jeden przykład, że taki chwyt jest niepoprawny. Przykład a nie ciągłe wałkowanie, że to jest złe. Awaryjne hamowanie mnie jakoś nie przekonuje. Artykuł który podlinkowałem wyraźnie mówi o fazach awaryjnego hamowania z precyzyjnym dozowaniem siły nacisku. Wg tego artykułu, kwestia chwytu to tylko kwestia wygody.

Chętnie bym posłuchał rzeczowych argumentów, ale póki co niestety nie mogę kupić Twoich teorii. Gównie ze względu na zbyt małą ilość konkretnych danych, a co za tym idzie za małą wiarygodność treści. I naprawdę uwierz, że ja chętnie bym skorzystał z takich konkretnych porad.

Napisano

> To moez teraz ustalmy z jakim negatywnym przyspieszeniem faktycznie hamujesz i czy jest to

> hamowanie awaryjne cza jedynie krotkie dohamowanie ?

> Jezeli blokujeszkolo to raczej nie potrafisz hamowac –

wskaż proszę, w którym miejscu napisałem że blokuje ?

> oczywiscie dochodzi do tego

> kwestia przy jekiej predkosci i na jak dlugo to kolo ( przednie ) zablokujesz.

tak jak wcześniej wspomniałem, że mowa jest o jeździe miejskiej z niewielką prędkością, a temat jest o przeciskaniu się w korku więc prędkość sobie wyobraź.

> Taaaaa, co bedzie gdy jednak zabraknie ci sily ? Oczywiscie zalezy os sprzetu ktorym smigasz

jak nie mam siły to nie wsiadam na moto...

sprzęt z podpisu.

> Swoja droga ciekawia mnie opinie z jakim negatywnym przyspieszeniem wykonujecie hamowanie awaryjne

> ? Jak myslicie ?

nie wiem, nie sprawdzałem.

z 2 palcami na klamce przy jeździe w gęstym ruchu miejskim jeździ mi się lepiej/wygodniej/pewniej

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.