Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Duże spalanie benzyny

Featured Replies

Napisano

Jako, że spalanie benzyny wydaje się być ponad normę, chciałbym się dowiedzieć, co powinienem sprawdzić, aby ten fakt doprowadzić do porządku.

Temat ten jest w nawiązaniu do tematu spalania, dogrzewanie silnika na benzynie pożarło 4l/100. (przejechałem 300km, wlałem 12l).

> Przy takim spalaniu to bym się zastanowił czy to LPG się opłaca ?

Moim zdaniem nadal się opłaca, bo w mieście na takich krótkich dystansach 2x dziennie to pewnie zje z 11-12 Pb, stąd też nadal się opłaca, nie mniej jednak wydaje mi się strasznie dużo, myślałem, że będzie gdzieś góra 2l (w porywach) - bo dystanse są bardzo krótkie. 4l jednak totalnie mnie przeraziło (a toż to jeszcze nie zima, strach się bać ile weźmie zimą).

> ja też mam średnio (wynik po 10000 km) niecały 1/100 benz. + 10,57/100 gaz, gaz mi się załącza w okolicach 50C (BRC seq), rano włącza się po 1,5km - samochód nie garażowany.

Widzę, że skoro 50st osiąga po około 1,5km to u mnie coś strasznie długo osiąga te 40 stopni... czyżby jednak termostat, czy może to być coś innego?

Dzisiaj przy 13st C przełączył się po 2km (dla testu temperatura nawiewu na wnętrze ustawiona na minimum). Najniższa do tej pory zaobserwowana temperatura (przy pomocy czujnika temp. zewnętrznej) to 3st, wtedy prawie całą drogę - ok. 4 km jechałem na benie - tutaj z kolei miałem grzanie wnętrza ustawione na max).

Przy tym spalaniu benzyny to zacząłem myśleć nad zainstalowaniem podgrzewacza płynu chłodzącego - jak w niektórych dieslach, coby włączał się na 2-3min i dogrzewał płyn przy pomocy świec żarowych. Spalanie benzynki przez te 2 minuty będzie większe ale szybciej przełączałby się na LPG, no i to ciepełko po chwili. Co o tym myślicie, ktoś próbował?

Napisano

Ten silnik grzeje się cholernie długo, nawet ze sprawnym termostatem. Jak masz jeszcze dość wysoko ustawione przełącznie to jest faktycznie lipa.

> Przy tym spalaniu benzyny to zacząłem myśleć nad zainstalowaniem podgrzewacza płynu chłodzącego -

> jak w niektórych dieslach, coby włączał się na 2-3min i dogrzewał płyn przy pomocy świec

> żarowych.

Ja będę to kupował w przyszłym tygodniu. Jest teraz na allegro wykonany specjalnie pod LPG, bo można się jeszcze bawić w taki z dci, HDi, czy jakiegoś TDCi, ale one są pod węże większej średnicy, niż zwykle są prowadzone do reduktora.

>Spalanie benzynki przez te 2 minuty będzie większe ale szybciej przełączałby się na

> LPG, no i to ciepełko po chwili.

Ze spalaniem w okresie działania tego podgrzewacza dramatu nie będzie, bo to dla silnika maksymalnie 1kW (2 świece+sprawność alternatora) obciążenia dodatkowego, czyli daleko mniej niż np. klima. Co do ciepła w aucie, to za wiele chyba się czymś takim nie ugra, bo urządzenie montujesz tuż przed reduktorem, czyli w "boczniku" nagrzewnicy i działa ono tylko do uzyskania temperatury płynu 50 deg C za podgrzewaczem. Ponowne włączenie termowyłącznika następuje przy spadku temperatury do 35 deg C.

Napisano
  • Autor

> Ten silnik grzeje się cholernie długo

Niestety mam dokładnie to samo odczucie, to jest jeszcze 1.8 w starszym wydaniu (rok auta 2005), czyli chyba dokładnie to samo, co i Ty posiadasz.

> Ja będę to kupował w przyszłym tygodniu. Jest teraz na allegro wykonany specjalnie pod LPG, bo

> można się jeszcze bawić w taki z dci, HDi, czy jakiegoś TDCi, ale one są pod węże większej

> średnicy, niż zwykle są prowadzone do reduktora.

Ja myślałem właśnie o takim z diesla, wtedy one wpinane są właśnie w mały obieg - czyli grzanie zarówno tego, co idzie na reduktor, jak i wnętrza... a także i dogrzewanie silnika poniekąd.

> Ze spalaniem w okresie działania tego podgrzewacza dramatu nie będzie, bo to dla silnika

> maksymalnie 1kW (2 świece+sprawność alternatora) obciążenia dodatkowego, czyli daleko mniej

> niż np. klima.

Czyli będzie to coś takiego:

http://allegro.pl/grzalka-12v-podgrzewacz-np-pod-parownik-lpg-i1893876124.html

Napisano

Może coś takiego ale do tego to trza mieć sieć, ale w zamian masz od razu ciepełko.

jakiś tekst

Napisano

> Może coś takiego ale do tego to trza mieć sieć, ale w zamian masz od razu ciepełko.

> jakiś tekst

Mam taka dedykowana marki DEFA smile.gif to trzeba wlaczyc z godzinke wczesniej.

Napisano
  • Autor

> Mam taka dedykowana marki DEFA to trzeba wlaczyc z godzinke wczesniej.

Jak samochód stoi pod domem/garażem to spoko, bo wstajesz do pracy, włączasz i się szykujesz. Niestety na warunki mieszkania i samochodu pod blokiem niebardzo...

Napisano

> Jak samochód stoi pod domem/garażem to spoko, bo wstajesz do pracy, włączasz i się szykujesz.

> Niestety na warunki mieszkania i samochodu pod blokiem >niebardzo...

Raczej wieczorem podlaczasz do gniazdka z wlacznikiem czasowym w 15 min to Ci raczej nic nie podgrzeje no.gif

Napisano

> Niestety mam dokładnie to samo odczucie, to jest jeszcze 1.8 w starszym wydaniu (rok auta 2005),

> czyli chyba dokładnie to samo, co i Ty posiadasz.

Pewnie tak. T18SED. Z tym nowszym pewnie też nie ma rewelacji. On jest zrobiony na bloku ze starszych 1.6, a to też się długo grzało. Przerabiałem temat w Lanosie.

> Ja myślałem właśnie o takim z diesla, wtedy one wpinane są właśnie w mały obieg - czyli grzanie

> zarówno tego, co idzie na reduktor, jak i wnętrza... a także i dogrzewanie silnika poniekąd.

Ten dedykowany też jak wepniesz, tak będziesz miał, tylko że grzejąc również nagrzewnicę będziesz na pewno jeździł dłużej na benzynie niż grzejąc reduktor.

> Czyli będzie to coś takiego:

> http://allegro.pl/grzalka-12v-podgrzewacz-np-pod-parownik-lpg-i1893876124.html

Dokładnie. Rozmawiałem z tym gościem i na pewno wie, o czym mówi. Wygląda to na wykonane dobrze.

Napisano

> Pewnie tak. T18SED. Z tym nowszym pewnie też nie ma rewelacji. On jest zrobiony na bloku ze

> starszych 1.6, a to też się długo grzało. Przerabiałem temat w Lanosie.

U mnie jest silnik oznaczony jako F18D i na nagrzewanie nie narzekam. Rozgrzewa się dość szybko. W porównaniu do lanosa 1,6 to jest błyskawica.

Napisano

> U mnie jest silnik oznaczony jako F18D i na nagrzewanie nie narzekam. Rozgrzewa się dość szybko. W

> porównaniu do lanosa 1,6 to jest błyskawica.

A no widzisz, to w tym nowszym jednak coś musieli poprawić.

A jak w nim ze spalaniem?

Napisano
  • Autor

> Ten dedykowany też jak wepniesz, tak będziesz miał, tylko że grzejąc również nagrzewnicę będziesz

> na pewno jeździł dłużej na benzynie niż grzejąc reduktor.

Jakby się bardzo uprzeć, to można wstawić 2 (jeden przed reduktor, drugi przed nagrzewnicę), tylko czy aż tak mi zależy na grzaniu? Póki co jeszcze w miarę ciepło to aż tak nie odczuwam, że mi bardzo zimno w środku (jedyne co to mogłoby szybciej szybę odszraniać, bo to już mi się zdarzyło).

Oczywiście wszystko ma swoją cenę, 2 podgrzewacze ciągną 2x więcej prądu.

A skoro rozmawiałeś już z gościem, to czy tą "grzałką" są świece żarowe? Co jeśli się taka przepali? Są łatwo dostępne?

Napisano

> Jakby się bardzo uprzeć, to można wstawić 2 (jeden przed reduktor, drugi przed nagrzewnicę), tylko

> czy aż tak mi zależy na grzaniu? Póki co jeszcze w miarę ciepło to aż tak nie odczuwam, że mi

> bardzo zimno w środku (jedyne co to mogłoby szybciej szybę odszraniać, bo to już mi się

> zdarzyło).

Nawet grzejąc sam reduktor, podgrzewasz też w pewnym stopniu cały płyn, więc i może i będzie dało się to odczuć na nagrzewnicy.

> Oczywiście wszystko ma swoją cenę, 2 podgrzewacze ciągną 2x więcej prądu.

Licząc 2 x po 2 świece otrzymujesz dobrze ponad 100A, nawet jakieś 120, więc trochę za dużo.

> A skoro rozmawiałeś już z gościem, to czy tą "grzałką" są świece żarowe?

Tak.

>Co jeśli się taka przepali? Są łatwo dostępne?

Bez problemu. To są najzwyklejsze krótkie świece z diesli starego typu (z komorą wirową).

Napisano
  • Autor

> Nawet grzejąc sam reduktor, podgrzewasz też w pewnym stopniu cały płyn, więc i może i będzie dało

> się to odczuć na nagrzewnicy.

Trochę pewnie ma wpływ, ale raczej nie jest to aż tak zauważalne, najważniejsze, żeby szybciej przełączał się na gaz bez szkody dla reduktora.

> Licząc 2 x po 2 świece otrzymujesz dobrze ponad 100A, nawet jakieś 120, więc trochę za dużo.

Hmm, miałem wcześniej bravo w dieslu i ono miało alternator 90A... i tam były 4 świece, ale trochę większy akumulator. Tutaj chyba nie powinno być aż takiej różnicy... ale może te świece są jakieś bardziej wydajne albo coś, stąd taki pobór prądu.

> Tak.

> Bez problemu. To są najzwyklejsze krótkie świece z diesli starego typu (z komorą wirową).

No to fajnie, chyba też się zdecyduję, pozostaje mi znaleźć kogoś, kto mi to zrobi, bo cierpię ostatnio na kompletny brak czasu...

Napisano

> Hmm, miałem wcześniej bravo w dieslu i ono miało alternator 90A... i tam były 4 świece, ale trochę

> większy akumulator. Tutaj chyba nie powinno być aż takiej różnicy... ale może te świece są

> jakieś bardziej wydajne albo coś, stąd taki pobór prądu.

Świece w dieslu w kilka sekund rozgrzewają się do wysokich temperatur i wtedy pobierany przez nie prąd spada istotnie (około trzykrotnie). Tutaj są praktycznie cały czas zimne(jeśli rozważamy ich normalne temperatury pracy), więc idą prawie na prądzie maksymalnym.

Napisano

> A no widzisz, to w tym nowszym jednak coś musieli poprawić.

> A jak w nim ze spalaniem?

Spalanie jest na takim samym poziomie.

9-9,5 beny/100

obecnie mając gaz spala około 1l/100 paliwa + 10 gazu/100

Napisano

też to mam od początku posiadania samochodów, wszystkie za dużo palą. I chleb jakiś taki drogi ostatnio. Wstaw do ogrzewanego garażu, gdzieś tak ze 30 stopini C to będzie zawsze ciepło. hmm.gif ?

pozdr

Napisano
  • Autor

> też to mam od początku posiadania samochodów, wszystkie za dużo palą. I chleb jakiś taki drogi

> ostatnio.

Mylisz kolego 2 podejścia do sprawy, ja nie narzekam, że wszystko jest cacy a on za dużo pali.

Wyszło mi teraz 35l LPG + 12l Pb98 za przejechanie 295km. W przeciągu tego było 4 odcinki po 20km i reszta to 2x dziennie około 6km odcinki i kilka razy nieco dłuższe - związane z dojazdem jeszcze do sklepu. Jeżdżę to płacę, wiem o tym, nic w tym dziwnego, jak się chce tyłek wozić.

Ale jeśli mogę spalić mniej i tymbardziej mniej za to zapłacić, bo wynika to z jakiejś niesprawności to dlaczego mam tego nie zrobić? Stąd też w temacie spalania pytałem najpierw, czy to jest normalne i co o tym sądzą inni użytkownicy.

Przyznam szczerze... jeśli ten samochód powinien brać litr benzyny na dogrzewanie silnika to fakt NIE STAĆ MNIE, żeby płacić za 4l, ale wolę coś z tym zrobić, niż wykorzystać opcję nie jeździć smile.gif

Napisano

Sprawa wygląda tak żadne dogrzanie za pomocą jakiś tam świec nie wypali a to dlatego że potrzeba zadużo prądu w krodkim czasie aby był jakiś efekt .Problem jest złożony bo potrzeba ciepła na rozgrzanie reduktora i na ogrzanie kabiny i żeby niepalił benzyny tylko lpg. Ja miałem kilka aut na lpg i rozwiązałem to tak: 1 miałem grzanie reduktora w mały obieg jaknajbliżej głowicy.2 zamontowana kryza na ogrzewanie aby w pierwszym stopniu obieg wymusić na reduktor zmniejszająć obieg na nagrzewnice. Następnie na kompie miałem ustawione aby jaknajszybciej przełanczał na gaz coś na+3C [Gazownicy ustawiają dość wysoko]Układ ten zapewniał mi szybkie przełanczanie na lpg no i powiedzmy małe zużycie pb . Wadą było to że było powolne rozgrzewanie kabiny kosztem szybkiego grzania reduktora,Ale grzanie rozwiązałem tak ; Zakupiłem za 80zł taką mini farelke na gniazdo od zapalniczki po odpaleniu włanczałem tą farelke momentalnie grzaław kabinie. [są takie na allegro]Ogólnie jest tak że miałem kilka aut na lpg i stwierdziłem jednak że ON jest jednak tańszy i niesprawia takich problemów

Napisano

> Sprawa wygląda tak żadne dogrzanie za pomocą jakiś tam świec nie wypali a to dlatego że potrzeba

> zadużo prądu w krodkim czasie aby był jakiś efekt .

Próbowałeś ze świecami żarowymi, że masz tak ugruntowane zdanie na ten temat?

Napisano

Przedewszystkim co chcesz grzać nimi? I czy wiesz ile wat ma taka świeca? i ile masz prądu w aucie?{zbędnego ktory mozesz dać na świece?] Przedewszystkim świece żarowe niemogą być grzane non stop sciana.gif [max kilka sekund] bo się spalą!!!Nawet gdyby nie to Proponuje odrazu w bagażnik małą elektrownie w postaci agregatu biglaugh.gif ...LPG nienadaje się na 6-cio km dojazdy tym bardziej w zimie bo aby silnik przełączył się na LPG musi się rozgrzać a na to w mrozy potrzeba nieraz i z 8km i tak mając LPG lata się na PB mlot.gif

Napisano

> Przedewszystkim co chcesz grzać nimi?

Płyn bezpośrednio przed reduktorem.

>I czy wiesz ile wat ma taka świeca?

Jedna, w stanie takim, jak będzie pracowała w takim podgrzewaczu - około 300W. Będę miał podgrzewacz na 2 więc będzie brał 600W.

>i ile masz prądu w

> aucie?{zbędnego ktory mozesz dać na świece?]

Wystarczy na tyle, co trzeba.

>Przedewszystkim świece żarowe niemogą być grzane

> non stop [max kilka sekund] bo się spalą!!!

Gdyby były w powietrzu to oczywiście tak, ale tu nie pozwoli im się rozgrzać płyn chłodzący, który je omywa.

>Nawet gdyby nie to Proponuje odrazu w bagażnik

> małą elektrownie w postaci agregatu ...LPG nienadaje się na 6-cio km dojazdy tym bardziej w

Nie wiem, czy wiesz, ale tego typu podgrzewacze (na 3 lub 4 świece żarowe) są stosowane fabrycznie w całej masie diesli (TDi, TDCi, HDi, dCi) na wlocie do nagrzewnicy. Układy elektryczne w autach typu clio 1.5 dają radę z trzema świecami żarowymi, więc dlaczego tu problemy miałyby robić dwie? Nie jest to żadne nowatorskie rozwiązanie. Użytkownicy aut zagazowanych też z czymś takim jeżdżą i nie narzekają. Wystarczy zaglądnąć na kącik gazowy.

> zimie bo aby silnik przełączył się na LPG musi się rozgrzać a na to w mrozy potrzeba nieraz i

> z 8km i tak mając LPG lata się na PB

Te 8km to chyba z niesprawnym układem chłodzenia i absurdalnie wysoką temperaturą przełączania. U mnie przełącznie na gaz nie nastąpiło nigdy po odcinku jazdy dłuższym niż 2,5 km.

Napisano
  • Autor

> Płyn bezpośrednio przed reduktorem.

Wydaje mi się, że to ma sens, bo grzejesz tylko przed reduktorem więc reduktor opływa nieco cieplejszy płyn, pośrednio grzejesz w całym małym obiegu, ale płyn bezpośrednio płynący przez reduktor będzie mieć większą temperaturę, co poskutkuje szybszym przełączaniem na LPG.

> Nie wiem, czy wiesz, ale tego typu podgrzewacze (na 3 lub 4 świece żarowe) są stosowane fabrycznie

> w całej masie diesli (TDi, TDCi, HDi, dCi) na wlocie do nagrzewnicy.

Stąd też zacząłem o to pytać, początkowo chciałem dokładnie ten podgrzewacz zastosować, jednak nie przemyślałem kwestii założenia go przed reduktorem tylko (miałem na myśli włożenie go w cały mały obieg, co właściwie jest bez sensu)

>Nie jest to żadne nowatorskie rozwiązanie. Użytkownicy aut zagazowanych też z

> czymś takim jeżdżą i nie narzekają. Wystarczy zaglądnąć na kącik gazowy.

Spotkałem się czasem z opiniami, że ich samochody momentalnie przełączają się na LPG... zawsze wydawało mi się, że to pewnie chodzi o próg obrotów dla zmiany zamiast temperatury, ale pewnie często wykorzystywane są te podgrzewacze.

> Te 8km to chyba z niesprawnym układem chłodzenia i absurdalnie wysoką temperaturą przełączania. U

> mnie przełącznie na gaz nie nastąpiło nigdy po odcinku jazdy dłuższym niż 2,5 km.

Jeszcze zimy nie było ale czasem to i po 3km się przełącza... no ale niestety, minimalna temperatura w LR Omegas to 40st. Nie wiem, czy jest możliwość ale może dzięki jakiejś bogatszej wersji softu jest możliwość zejść poniżej tego progu.

Napisano

Ok te 2 sztuki to prądu styknie ale zamało wiele niepodgrzejesz troche pomorze nie na wiele i tak w mroz bedziesz jechał na pb aż osiągnie właściwą temp .100W na 1l płynu to itak wymaga troche czasu . Ateraz weż pod uwage że jak zapodaż grzanie po odpaleniu [ jest mroz spadek sprawności aka nawet do 50%] jaki będzie wzrost zużycia PB ?Wiadomo jest żą alternator jak jest obciążony bo będzie po częściowym rozładowaniu aka i obciążeniu świecami stawia opór a za tym idzie wzrost zużycia paliwa i powstaje błędne koło yikes.gif to co zaoszczedzisz niby na podgrzaniu to stracisz na doładowaniu aka W ropalach się to stosuje bo ropale mają większą odporność na obciążenie [ duży moment obrotowy ] w pb jest cieńko dlatego do LPG lepiej jest duża pojemność szybciej się nagrzewa i mniejsza strata sprawności na LPG a tym samym stosunkowo mniejsze zużycie lpg jak w małym silniku A co do małego obiegu to on nie jest szczelnie odcięty tylko ograniczony przez termostat a i tak woda ci ucieknie bo jest obieg przez zbiorniczek wyrownawczy tak że grzejesz i tak całą wode. Byś musiał mieć osobny układ wodny w parowniku no powiedzmy 1litr co jest niewykonalne. Zasada jest prosta LPG zakładamy gdy mamy trasy , duży silnik .przy krodkich traskach i małym silniku jest to nieopłacalne nono.gif

Napisano
  • Autor

> mroz bedziesz jechał na pb aż osiągnie właściwą temp .100W na 1l płynu to itak wymaga troche

> czasu .

Ale podgrzewacz możesz dać zaraz przed reduktorem, przez co ogrzeje on np. "szklankę płynu", która pójdzie na reduktor, pytanie jaka różnica temperatur może się pojawić. Ponieważ temperatura płynu który idzie na reduktor jest większa, szybciej grzeje się reduktor i szybciej się przełączy. Sam podgrzewacz sterowany jest przez wyłącznik termiczny. Gdy temperatura przekroczy 50stopni, grzanie się wyłącza, gdy temperatura spada poniżej 35stopni to załącza się spowrotem.

No i jest ważna kwestia, jeśli czujnik temperatury jest gdzieś przy reduktorze to ma to sens, bo jeśli i tak jest gdzieś indziej w małym obiegu to nic to nie da.

Napisano

Mówi ci że lipa z tego wyjdzie szkoda sobie głowe zaprzątać ćwiczyłem już wiele kombinacji Weż sobie jakieś ze 2litry płynu zamróż w zamrażalniku bedzie coś ok-20C wsać jakąś grzałke 100W zobaczysz ile czasu potrzeba aby zagrzać do tych ok 40C.A potem trzeba wziąć poprawke na instalacje żarową i napięcie 12V. W samym reduktorze plus węże jest ok1l płynu dolicz do tego wężę nagrzewnicy , nagrzewnice, pompe i głowice robi sie ze 4l płynu a nie szklanka i to krąży pod ciśnieniem a nie stoi w miejscu!!!! a jeszcze dolicz reszte płynu co przez naczynie wyrównawcze idzie do dużego obiegu bo mały obieg chociaż ma termostat niejest zamknięty na 100% i woda musi troche krążyć po dużym obiegu aby się układ niezapowietrzał

Napisano
  • Autor

> W samym reduktorze plus węże jest ok1l płynu dolicz do

Hmm, ja rozumiem działanie tego podgrzewacza tak, że będąc przed reduktorem, wypływa z niego cieplejszy płyn, też pod ciśnieniem, ale on wpływa do reduktora, oczywiście w międzyczasie też się będzie mieszać i tracić ciepło, ale prawdopodobnie przy samym reduktorze, ponieważ jest grzałka będzie cieplej i właściwie na nim będzie następować oddawanie ciepła i potem za nim.

Pojutrze spróbuję zadzwonić do mojego zaufanego gazownika, czy już to robił, jakie są jego opinie na tego temat, czy ma to wg niego sens.

Napisano

temp wzrośnie o 1C / minute aby był efekt natychmiastowy to trza by pewnie z 5 TYŚ WAT a nie 100WAT tu trza elektrowni sciana.gif

Napisano
  • Autor

> temp wzrośnie o 1C / minute aby był efekt natychmiastowy to trza by pewnie z 5 TYŚ WAT a nie 100WAT

> tu trza elektrowni

Może i masz rację, niestety nie miałem z tym styczności.

Z drugiej jednak strony, ludzie, którzy mają te podgrzewacze wnętrza (przed nagrzewnicą) mówią, że chwila moment i już leci ciepłe powietrze, więc chyba coś w tym jest, bo jeśli by to dogrzewało o 1st/min to nie wiem, czy by tak to się to szybko odczuwało (miałem bravo w dieslu - td100 i wiem, że diesle aż tak szybko się nie dogrzewają) więc to nie grzałka, nie silnik a silnik + grzałka.

Napisano

> temp wzrośnie o 1C / minute aby był efekt natychmiastowy to trza by pewnie z 5 TYŚ WAT a nie 100WAT

> tu trza elektrowni

To jak w końcu? Z jednej strony energii na ogrzanie reduktora będzie zdecydowanie za mało, a z drugiej kolosalnie obciąży to alternator i akumulator. Coś nie tak z tymi przemyśleniami. hahaha.gif

Siejesz jakąś demagogię bez oparcia w faktach i fachowej wiedzy.

Jak wszystko pójdzie tak, jak należy, to podgrzewacz będę miał w aucie w przyszłym tygodniu. Zdam relację, co i jak.

Napisano

przecie to jest wszystko razem powiązane i zależne mamy ograniczoną moc silnika ograniczoną noc alternatora i aka i bardzo bużo zaduże zapotrabowanie na energi elektryczną i cieplną i niema nic za darmo bo to wszystko napędza PB do 40C a potem LPG ciężko to zrozumieć?????? Nie sieje nic bo mam wsio zasiane i po zbiorach poprostu grzebałem w tym kilkadziesiąt lat i tyle . Niejedna instalacje LPG montowałem nawet powietrzem chłodzone co większość gazowników mówi zdecydowanie NIE

Napisano

> przecie to jest wszystko razem powiązane i zależne mamy ograniczoną moc silnika ograniczoną noc

> alternatora i aka i bardzo bużo zaduże zapotrabowanie na energi elektryczną i cieplną i niema

> nic za darmo bo to wszystko napędza PB do 40C a potem LPG ciężko to zrozumieć??????

Tak, jak pisałem wyżej. Widzę, że w tej sytuacji nie ma się co bawić w półteoretyczne gdybanie. W przyszłym tygodniu powienienem mieć to już zmontowane w aucie, a o wrażeniach (zarówno + i -) opowiem, jak chwilę pojeżdżę.

>Nie sieje

>nic bo mam wsio zasiane i po zbiorach poprostu grzebałem w tym kilkadziesiąt lat i tyle .

> Niejedna instalacje LPG montowałem

hmm.gif Ale nie montowałeś takiego podgrzewacza. smile.gif

>nawet powietrzem chłodzone co większość gazowników mówi

>zdecydowanie NIE

Bo to teraz nie jest chyba zgodne z przepisami. smile.gif

Napisano
  • Autor

> Tak, jak pisałem wyżej. Widzę, że w tej sytuacji nie ma się co bawić w półteoretyczne gdybanie. W

> przyszłym tygodniu powienienem mieć to już zmontowane w aucie, a o wrażeniach (zarówno + i -)

> opowiem, jak chwilę pojeżdżę.

Będę wdzięczny za spostrzeżenia smile.gif z czystej ciekawości, bo u mnie to nic nie zmieni.

> Ale nie montowałeś takiego podgrzewacza.

Rozmawiałem o nim ostatnio z moim gaziarzem, stwierdził, że nie montuje się tego już od lat - że kiedyś stosowało się do do pierwszych sekwencji, jednak od 4 lat nie spotkał się z montowaniem tego (mówi, że demontował kilka razy).

Co ciekawe stwierdził, że mam popieprzony układ cieczy (że reduktor był w szeregu ale za nagrzewnicą i że warto by to było poprawić, co też uczyniliśmy). Powinno to poskutkować mniejszą zwłoką przy przejściu na gaz (poza temperaturą wody program landi renzo bierze też pod uwagę temperaturę gazu i w zależności od niej ustawiana jest zwłoka w sekundach przy przejściu na gaz - tu będzie możliwość pokombinowania).

Zmniejszyć temperatury przejścia niestety nie bardzo się da (ponoć jest jeden program który na to pozwala - zmniejszyć jedynie do 25st, ale to by wystarczyło. Jednak problem teraz go znaleźć... - większość dopuszczała minimalnie 40st).

Dowiedziałem się też, że temperatura do przełączania na LPG jest w moim przypadku brana z temperatury cieczy (czujnik temperatury w obiegu cieczy) a nie z reduktora, więc dogrzewanie reduktora skutkować będzie tylko i wyłącznie zmniejszeniem zwłoki przy przejściu na gaz (mniej sekund zwłoki przy cieplejszym gazie), jednak nie będzie to zmieniać min. temperatury przejścia.

Chciałbym też wrócić z pytaniem o termostat, wydawało mi się, ze pracuje dobrze, ale spostrzeżenie, że w mieście. Na trasie, nawet niedługiej (ok. 20km) wskazówka maksymalnie siedzi sobie w tej pozycji, w mieście jest bliżej środka. Jest to normalne w trasie, czy jednak termostat nie trzyma?

bccd4e95c6da26fbm.jpg

Napisano

przecie pisałem że lipa wyjdzie ale niektore mądrale mnie gasili. Jest sposób na obniżenie temp. przełlanczania ja tego nie testowałem bo niemiałem takiej potrzeby natomiast kiedyś kumpel -gazownik wspominał mi że takie coś kombinowali . Jeśli chcesz więcej to pisz na pw bo niechce sie sprzeczać z mądrymi głowami

Napisano
  • Autor

> przecie pisałem że lipa wyjdzie ale niektore mądrale mnie gasili. Jest sposób na obniżenie temp.

> przełlanczania

Jest ich nawet kilka:

1. Przeliczenie i dobranie odpowiedniego rezystora, który można wsadzić równolegle - oszukanie wskazania oryginalnego czujnika.

2. Odcięcie czujnika temperatury.

3. Wsadzenie czujnika temperatury gdzieś w układ spalinowy, przełączy się pewnie momentalnie.

4. Można zakupić trójnik z pomiarem temperatury wody przed reduktorem i wtedy mierzy bezpośrednio to, co idzie z silnika, czyli cieplejszy płyn.

5. Można kombinować w programie LR ze zwłoką w sekundach przy przełączeniu na gaz...

W innych instalkach jak LR Omegas zapewne jest podobnie.

Wszystko to jednak pozwala przełączyć się szybciej, jednak kosztem, że tak czy siak reduktor będzie niedogrzany, bo to tylko półśrodki kosztem czegoś innego.

Gazownik jednak zalecił, aby przerobić układ tak, aby to reduktor grzał się najszybciej (mniejsza zwłoka) i jednak ma to znaczenie czy jest za czy przed nagrzewnicą czyli skoro ciepło idzie od silnika, to jakby był podgrzewacz, to płyn grzejący reduktor byłby jeszcze cieplejszy.

Pozostaje jednak nadal kwestia temperatury wody, trzeba by oszukiwać to tak, żeby grzałka była przed tym czujnikiem, wtedy może przełączyć się szybciej... inaczej niedużo to zmienia, a jednak to nadal oszukiwanie czujników, czyli ryzyko niedogrzania reduktora jest nadal.

Napisano

> przecie pisałem że lipa wyjdzie ale niektore mądrale mnie gasili.

Tyś jest też mądrala, bo sam tego nie montowałeś, a twierdzisz że nie ma to prawa działać. hehe.gif

P.S. Podgrzewacz już mam, pozostaje tylko znaleźć wolny czas. I to może być niestety trudniejsze.

Napisano

> Jest ich nawet kilka:

> 1. Przeliczenie i dobranie odpowiedniego rezystora, który można wsadzić równolegle - oszukanie

> wskazania oryginalnego czujnika.

> 2. Odcięcie czujnika temperatury.

> 3. Wsadzenie czujnika temperatury gdzieś w układ spalinowy, przełączy się pewnie momentalnie.

> 4. Można zakupić trójnik z pomiarem temperatury wody przed reduktorem i wtedy mierzy bezpośrednio

> to, co idzie z silnika, czyli cieplejszy płyn.

> 5. Można kombinować w programie LR ze zwłoką w sekundach przy przełączeniu na gaz...

Sęk w tym, że żaden z tych sposobów nie podgrzeje Ci reduktora, a ani on, ani wtryskiwacze nie lubią pracować na zimno (trwałość). O ile się orientuję, to Landi nie ma ani taniego reduktora, ani tanich wtrysków, więc ewentualne plusy mogą nie przysłonić minusów. Temat pozostawiam pod Twoją rozwagę.

Z tego, co piszesz, to wręcz musowo powinieneś przerobić umiejscowienie reduktora na równoległe względem nagrzewnicy. Nie wiem, co za pacjent wpadł na pomysł, żeby reduktor dać szeregowo za nagrzewnicą. screwy.gif

Do zamontowania podgrzewacza nie namawiam, bo to nie moja sprawa, czy ktoś to sobie założy, czy nie. Wyrażałem tu tylko swoją opinię na ten temat.

Napisano

masz matę podmaską (wyciszenie pokrywy silnika) ?

jeżeli nie to załóż sobie i silnik nagrzeje się szybciej - pozytywny skutek uboczny posiadania maty wygłuszającej. Temat sprawdziłem osobiście w swojej AII.

Napisano
  • Autor

> Sęk w tym, że żaden z tych sposobów nie podgrzeje Ci reduktora, a ani on, ani wtryskiwacze nie

> lubią pracować na zimno (trwałość). O ile się orientuję, to Landi nie ma ani taniego

> reduktora, ani tanich wtrysków, więc ewentualne plusy mogą nie przysłonić minusów. Temat

> pozostawiam pod Twoją rozwagę.

Reduktor do 130KM jest stosunkowo tani (około 230zł), schody zaczynają się powyżej tej mocy (ok. 700zł).

Wtryski mam czarne MEDy, niestety tu koszt około 216zł/szt.

Jeśli chodzi natomiast o fakt różnych rozwiązań to punkt 4. jest akurat najoptymalniejszy, jest to możliwe do rozwiązania oryginalnie, taki czujnik jest też z instalacji landi renzo (można go dokupić jako oryginalny czujnik landi renzo), są też "tańsze", które wpina się w reduktor, ale te niestety mierzą właściwie temperaturę gazu, która będzie niższa niż temperatura wody. Zamiana na ten czujnik z temperaturą wody przed reduktorem to ponoć dobra inwestycja :D

> Z tego, co piszesz, to wręcz musowo powinieneś przerobić umiejscowienie reduktora na równoległe

> względem nagrzewnicy. Nie wiem, co za pacjent wpadł na pomysł, żeby reduktor dać szeregowo za

> nagrzewnicą.

Instalka montowana w niemczech. Być może niemiec zastrzegł sobie, że nie będzie rezygnować z ogrzewania na rzecz 0,5 Euro, które zaoszczędzi na gazie w zimie? Stąd też grzeje wnętrze, a reszta to oszczędność w spalaniu bo już będzie na LPG. W tej chwili mam już szeregowo, najpierw reduktor potem wyjście z reduktora wchodzi do nagrzewnicy. Jest to ponoć najoptymalniejsze rozwiązanie (chyba, że jest równolegle, a ja pomyliłem się oglądając węże smile.gif )

> Do zamontowania podgrzewacza nie namawiam, bo to nie moja sprawa, czy ktoś to sobie założy, czy

> nie. Wyrażałem tu tylko swoją opinię na ten temat.

I słusznie, sam ocenisz, potem będziesz mógł dać rzetelną opinię smile.gif

Napisano
  • Autor

> masz matę podmaską (wyciszenie pokrywy silnika) ?

> jeżeli nie to załóż sobie i silnik nagrzeje się szybciej - pozytywny skutek uboczny posiadania maty

> wygłuszającej. Temat sprawdziłem osobiście w swojej AII.

Mam matę, była chyba od początku.

A jak to jest z tą temperaturą? Ktoś potwierdzi/zaprzeczy? W trasie wyraźnie trzyma się bliżej pierwszej kreski niż drugiej - środkowej. Czy to znaczy, że termos nie trzyma? Czy w tym silniku T18SED termostat trzeba wymieniać cały z obudową czy można sam wkład zmienić?

Napisano

> A jak to jest z tą temperaturą? Ktoś potwierdzi/zaprzeczy? W trasie wyraźnie trzyma się bliżej

> pierwszej kreski niż drugiej - środkowej.

Pierwsza kreska to ok. 70st - silnik niedogrzany. Podłącz się pod kompa i sprawdź czy faktycznie ma taką temperaturę czy wskaźnik tak pokazuje

Napisano
  • Autor

> Pierwsza kreska to ok. 70st - silnik niedogrzany. Podłącz się pod kompa i sprawdź czy faktycznie ma

> taką temperaturę czy wskaźnik tak pokazuje

Ok, to jest słuszna uwaga, wskaźnik zawsze może przekłamać, czujnik, jeśli jest dobry raczej nie powinien w znaczącym stopniu przekłamywać.

Napisano
  • Autor

> Ok, to jest słuszna uwaga, wskaźnik zawsze może przekłamać, czujnik, jeśli jest dobry raczej nie

> powinien w znaczącym stopniu przekłamywać.

No i dzisiaj miałem okazję przejechać się w dłuższej trasie... Chciałem potem sprawdzić temperaturę, bo wskaźnik oczywiście pokazywał to, co zawsze, czyli jedną kreskę. Okazało się, że akurat coś mi się porypało ze sterownikami i komputerem nie sprawdziłem, ale że miałem pod ręką termometr taki do piekarników, to szybko włożyłem go do zbiorniczka wyrównawczego i jak byk 90 stopni pokazał. Stąd też sam samochód raczej nie jest niedogrzany tylko, albo głupieje czujnik albo tablica ze wskaźnikami... Czujnik to niedrogi interes, gorzej ze wskaźnikami.

Co jeszcze mnie zaciekawiło, ostatnio przejechałem przy 1st na zewnątrz ponad 2km -> blisko 3km zanim mi się przełączył... Dzisiaj przy podobnej temperaturze (pokazywał 1,5st) przejechałem jakieś 600m na stację, zgasiłem silnik, zatankowałem odpaliłem i o dziwo przełączył się na gaz... z kolei dziwnie szybko. Stąd też może z tego samego czujnika co idzie na wskaźnik temperatury na tablicy, jest brana informacja do przełączenia na gaz.

Trzeba będzie spróbować. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Napisano

> No i dzisiaj miałem okazję przejechać się w dłuższej trasie... Chciałem potem sprawdzić

> temperaturę, bo wskaźnik oczywiście pokazywał to, co zawsze, czyli jedną kreskę. Okazało się,

> że akurat coś mi się porypało ze sterownikami i komputerem nie sprawdziłem, ale że miałem pod

> ręką termometr taki do piekarników, to szybko włożyłem go do zbiorniczka wyrównawczego i jak

> byk 90 stopni pokazał. Stąd też sam samochód raczej nie jest niedogrzany tylko, albo głupieje

> czujnik albo tablica ze wskaźnikami... Czujnik to niedrogi interes, gorzej ze wskaźnikami.

> Co jeszcze mnie zaciekawiło, ostatnio przejechałem przy 1st na zewnątrz ponad 2km -

> Trzeba będzie spróbować. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Że za bardzo się wczuwasz.

To że po postoju szybciej przełączył się to może być właśnie normalne. Ciepło z silnika przeszło do układu chłodzenia, a samochód stał.

3km to raczej norma w tych temp. zewn. - tak słyszę od kolegów jeżdżących innymi markami.

Napisano

>Stąd też może z tego samego czujnika co idzie na wskaźnik temperatury na tablicy, jest brana informacja do przełączenia na gaz.

Nie jest to za bardzo możliwe.

Napisano
  • Autor

> Że za bardzo się wczuwasz.

Jest to możliwe, ale sami użytkownicy powiedzieli mi, że jedna kreska to temperatura 70st. Skoro pokazywałby poprawnie znaczyłoby to, że jest cały czas niedogrzany bo cały czas puszcza na chłodnicę, gdy nie powinien, przez co też dłużej przełącza się na gaz. Z pomiaru płynu termometrem wynika, że temperatura płynu jest raczej dobra (90stopni po jeździe) a wskazówka na wskaźniku dalej jest na 1 kresce. No nic trzeba jeszcze koniecznie zobaczyć co na to powie komputer, bo jeśli on wskaże 70 stopni to pewnie coś jest nie tak z czujnikiem, a to może powodować inny skład mieszanki i większe spalanie np.

Napisano

> Jest to możliwe, ale sami użytkownicy powiedzieli mi, że jedna kreska to temperatura 70st. Skoro

> pokazywałby poprawnie znaczyłoby to, że jest cały czas niedogrzany bo cały czas puszcza na

> chłodnicę, przez co też dłużej przełącza się na gaz. Z pomiaru płynu termometrem wynika, że

> temperatura płynu jest raczej dobra (90stopni po jeździe) a wskazówka na wskaźniku dalej jest

> na 1 kresce. No nic trzeba jeszcze koniecznie zobaczyć co na to powie komputer.

Najważniejsze by komputer miał prawidłowe dane.

Na razie wiesz, że silnik dogrzewa się ok.gif

Napisano
  • Autor

> Najważniejsze by komputer miał prawidłowe dane.

> Na razie wiesz, że silnik dogrzewa się

No to sprawdziłem dzisiaj. Po 20km temperatura płynu w zbiorniku (jazda niezbyt agresywna) 87stopni. Temperatura pokazywana przez komputer (odczytywana przez program scantool) 71stopni, podobnie też zachowywał się i wskaźnik.

Różnica 16 stopni to chyba zbyt dużo jak na błąd pomiarowy... czyli wynikałoby, że jednak czujnik - czy może być to coś jeszcze?

I pytanie o wymianę tego czujnika, czy da się to zrobić jakoś na tyle ostrożnie, aby nie stracić całego płynu?

Sam czujnik jest jak na zdjęciu mniej więcej?

2b18f42c91a06b93m.jpg

Napisano

Ja bardziej stawiałbym na uwalony termostat i termometr, niż na to, że padły na raz oba czujniki temperatury - "na deskę" i do sterownika są osobno. smile.gif

Pamiętaj jeszcze, że pomiar robisz w różnych miejscach.

U mnie też tak nie chciał się rozgrzewać. Wymieniłem kompletny termostat z obudową i jest ok.gif

Sama wkładka termostatu była sprawna ale aluminiowa obudowa miała już delikatnie wyrobione gniazdo i płyn mógł przeciekać przez nie przed momentem otwarcia termostatu, co przy takich temperaturach miało znaczenie.

U mnie, przy normalnej jeździe komputer pokładowy pokazuje 81-83 deg. W jeżdzie wkorku dochodzi do ok. 92 deg. W lecie po zgaszeniu i ponownym włączeniu zapłonu po kilku minutach może to być nawet 105 deg. C.

EDIT:

Sprawdzałem schematy sterowania silnikiem, bo przymierzam się do montażu tego podgrzewacza i w sumie przez przypadek znalazłem info, że temperatura "na deskę" jest podawana przez sterownik silnika, czyli aktywny jest faktycznie jeden czujnik temperatury. Co ciekawe, zauważyłem, że w głowicy w okolicy EGR (czyli tam, gdzie znaczyłeś na fotce) tkwi niepodpięty do niczego drugi czujnik, który w starszych wozach (Nubira/ Leganza) był podpięty do wskaźnika temperatury. Widocznie w momencie rozpoczęcia produkcji nowszego modelu Daewoo miało na stanie głowice z otworami, które najprościej było zaślepić... czujnikiem. smile.gif

Wychodzi więc na to, że czujnik temperatury w Twoim aucie jednak może mieć defekt.

Napisano
  • Autor

> Ja bardziej stawiałbym na uwalony termostat i termometr, niż na to, że padły na raz oba czujniki

Mogły paść osobno, tylko, że np. tego od komputera nigdy wcześniej nie kontrolowałem i raczej nie sprawdzałem poprawności jego działania. Z jakiś miesiąc, półtora temu, jak zrobiło się nieco chłodniej za to dostrzegłem że coś jest nie tak ze wskazaniem temperatury, stąd też zainteresowałem się czujnikiem. (to zakładając, że są 2-jeden na komputer/drugi sterownik).

> temperatury - "na deskę" i do sterownika są osobno.

Hmm, a to nie było tak, że do komputera/na deskę jest jeden a drugi na chłodnicy odpowiedzialny za włączenie wentylatorów? (tak było w bravo jeśli dobrze teraz kojarzę).

> Pamiętaj jeszcze, że pomiar robisz w różnych miejscach.

Ale to by mogło mieć wpływ na aż 16st różnicy? Jakby było 3-5 to uznałbym, że to może mieć wpływ, ale 16 to chyba trochę dużo.

> U mnie też tak nie chciał się rozgrzewać. Wymieniłem kompletny termostat z obudową i jest

Gdyby mieć pewność, że to termostat, to bym wymienił termostat smile.gif Stąd też staram się zebrać fakty.

> czujnik, który w starszych wozach (Nubira/ Leganza) był podpięty do wskaźnika temperatury.

I tu może być rozwiązanie zagadki. Ja zacząłem się zastanawiać, skąd sterownik Landi renzo zna temperaturę wody. Zacząłem nawet myśleć, że bierze ją w jakiś sposób ze sterownika samochodu albo jest dopięta do jakiegoś oryginalnego czujnika. Problem z ustaleniem czujnika miał też mój gazownik. Do landi renzo z tego co ustaliłem są 2 opcje - albo czujnik w reduktorze - mierzący właściwie temperaturę gazu, albo trójnik przed reduktorem, w którym jest czujnik temperatury. Być może montażyści instalacji wiedzieli o tym, że w tym modelu jest jeden niepodpięty czujnik, który można wykorzystać, bo głowę bym sobie dał uciąć, że widziałem idące do niego przewody (jutro się okaże czy dobrze pamiętam i nie straciłbym głowy smile.gif )

A czy znasz może położenie tego właściwego czujnika, który należałoby wymienić?

Napisano

Te okolice, gdzie znaczyłeś. Obok EGR. Ten drugi niepodpięty czujnik ma doś nietypowy pojedynczy konektor i jest wykonany z mosiądzu.

Zastanawiam się, jak gaziarz mógł go wykorzystać, bo trafić na termistor taki, jak ma być w reduktorze (czy tym trójniku), łatwo raczej nie jest. hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.