Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolizja na parkingu a brak oswiadczenia sprawcy zdarzenia

Featured Replies

Napisano

Mam pytanko. Uwierzylem facetowi na slowo i teraz zaluje. Nie piszcie o mojej glupocie bo wiem o niej. 4.11.2011r. na parkingu znanego marketu na K facet przedemna cofajac najechal na mnie. Straty to porysowany zderzak, cofniety delikatnie blotnik i uszkodzona pokrywa spryskiwacza. Spisalem sobie jego dane, pojechalem do mechanika i wycenil na ok 600zl naprawe. Zadzwonilem do faceta i mu mowie co i jak i juz zaczal sie wykrecac, ze tak drogo, ze moze taniej itp. Potem mielismy podpisac porozumienie w sprawie tej kolizji bo pieniazkow nie mial itp, ale ciagle przekladal. Potem napisal smsa, ze przelal mi 300zl a drugie przeleje pod koniec grudnia (w co nie wierze). Jak radzicie teraz postapic ?? Mam jego dane z polisy OC dzieki UFG i mam najszczersza ochote teraz zglosic to do jego ubezpieczyciela, bo nie mam zamiaru doplacac do uszkodzenia wlasnego auta. Tylko jest problem gdyz nie mam oswiadczenia, jedynym swiadkiem jest moja dziewczyna ktora jechala ze mna w czasie kolizji. Czy mam szanse uzyskac odszkodowanie od ubezpieczyciela czy odrazu mnie oleja pomimo swiadka. Oczywiscie poinformuje sprawce, ze sprawe zglaszam do ubezpieczyciela i pieniazki mu zwroce po zakonczonym procesie likwidacyjnym szkody. Czy pozostaje mi tylko droga sadowa ??

Pozdrawiam

Napisano

> Mam pytanko. Uwierzylem facetowi na slowo i teraz zaluje. Nie piszcie o mojej glupocie bo wiem o

...

> likwidacyjnym szkody. Czy pozostaje mi tylko droga sadowa ??

> Pozdrawiam

nie łam się. co do oświadczenia, to jak się sprawca uprze - to taki papierek podpisany przez niego na miejscu wypadku nie ma ŻADNEGO znaczenia w sprawie i jest banalny do skasowania/podważenia w sądzie. poprostu większość ludzi tego nie wie, i się ten pomysł przyjął coby policji nie fatygować za bardzo. także z oświadczeniem czy bez - sprawa identyczna.

co do możliwości egzekucji - pewnie są jakieś, bo zapewne ma ślad u siebie na aucie? ale tutaj niech się bardziej doświadczeni w załatwianiu takich spraw wypowiedzą.

jak już chcesz się rozliczać gotówkowo - to TYLKO od razu (zwłaszcza że kwota przystępna). w innym wypadku zawsze wzywaj mundurowych.

Napisano

Zasadnicza kwestia - jaki wpisał tytuł przelewając kapuchę?

Jeśli cokolwiek w stylu "odszkodowanie" - jest ugotowany, bo de facto się przyznał.

Patrząc na "materiał dowodowy" ja uważam, że sprawa jest do popchnięcia przez ubezpieczyciela.

IMO zacząłbym od zgłoszenia sprawy na policję, chociaż mogą się migać

Ja szedłbym w to, że zgłaszasz KOLIZJĘ, a nie to, że gość miga się od płacenia, bo kolizję przyjąć muszą, a miganie się od płacenia to sprawa dla sądu cywilnego i policja nic do tego nie ma.

Jak masz metkę, że przyjęli zgłoszenie kolizji, to wystąp do ubezpieczyciela podpierając się metką o zgłoszeniu kolizji (nie będzie orzeczenia o winie tamtej strony), dołącz jako dowód ksero wyciągu, dołącz oświadczenie pasażerki i atakuj.

Napisano

A przelał czy tylko napisał ??

Ja bym się nie zastanawiał tylko jak masz jego dane to wal na komendę i zgłoś, wezwą go na przesłuchanie i inaczej będzie gadał

Napisano
  • Autor

> Zasadnicza kwestia - jaki wpisał tytuł przelewając kapuchę?

> Jeśli cokolwiek w stylu "odszkodowanie" - jest ugotowany, bo de facto się przyznał.

> Patrząc na "materiał dowodowy" ja uważam, że sprawa jest do popchnięcia przez ubezpieczyciela.

> IMO zacząłbym od zgłoszenia sprawy na policję, chociaż mogą się migać

> Ja szedłbym w to, że zgłaszasz KOLIZJĘ, a nie to, że gość miga się od płacenia, bo kolizję przyjąć

> muszą, a miganie się od płacenia to sprawa dla sądu cywilnego i policja nic do tego nie ma.

> Jak masz metkę, że przyjęli zgłoszenie kolizji, to wystąp do ubezpieczyciela podpierając się metką

> o zgłoszeniu kolizji (nie będzie orzeczenia o winie tamtej strony), dołącz jako dowód ksero

> wyciągu, dołącz oświadczenie pasażerki i atakuj.

Z policja pewnie bedzie problem bo to jest teren prywatny - parking i pewnie nie beda tego chcieli przyjac, bo nie jest to droga publiczna...

Przelewajac pieniazki wpisal "przelew". Zglosze to do jego ubezpieczalni a jemu napisze tak jak mowilem i zobaczymy smile.gif

Napisano

> na miejscu wypadku nie ma ŻADNEGO znaczenia w sprawie

Oj, ktoś Cię mocno oszukał.

> i jest banalny do skasowania/podważenia w sądzie.

Musi być też mocno przekonany o swoich umiejętnościach.

> fatygować za bardzo. także z oświadczeniem czy bez - sprawa identyczna.

Jest 'papier'- jest dokument w formie pisemnej.

A więc przed sądem trzeba prowadzić dowód przeciwko osnowie dokumentu.

Napisano

> Z policja pewnie bedzie problem bo to jest teren prywatny - parking i pewnie nie beda tego chcieli

> przyjac, bo nie jest to droga publiczna...

Droga publiczna to raczej nie jest zgodnie z definicją GUS:

Quote:

Drogi publiczne

Public roads

Definicja

Drogi, z których może korzystać każdy zgodnie z ich przeznaczeniem, posiadające odpowiednią kategorię ustaloną zgodnie z przepisami ustawy o drogach publicznych. Ze względu na funkcje w sieci drogowej, dzielą się na następujące kategorie:

1) drogi krajowe,

2) drogi wojewódzkie,

3) drogi powiatowe,

4) drogi gminne.

[...]

Dodatkowe wyjaśnienia metodologiczne

Drogi wewnętrzne są to drogi nie zaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do obiektów użytkowanych przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą, place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami.

Źródło definicji

Ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych

Miejsce publikacji Dz. U. 2007 r. Nr 19 poz. 115

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 16 lutego 2005 r. w sprawie trybu sporządzania informacji oraz gromadzenia i udostępniania danych o sieci dróg publicznych, obiektach mostowych, tunelach oraz promach

Miejsce publikacji Dz. U. Nr 67 poz. 583

Dziedzina pojęcia

Działalność transportowa, łączność


Jednak może można spróbować z art. 98 Kodeksu Wykroczeń

Quote:

Art. 98. (115) Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób, lub nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów podlega karze grzywny albo karze nagany.


Czyli policja chyba nie może się za bardzo wymigać hmm.gif

-- edit --

Chociaż nie bardzo rozumiem pogrubienie. "Drogi wewnętrzne są to drogi nie zaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych". Czyli że nie zaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych ale jednak droga publiczna? Czy nie zaliczone do żadnej kategorii więc nie droga publiczna?

Napisano

> Czyli policja chyba nie może się za bardzo wymigać

Mi sie ostatnio wymigali, napisali że nie widzą znamion wykroczenia , czy cos w tym stylu hahaha.gif

Komedia normalnie komedia.

Napisano

> Mi sie ostatnio wymigali, napisali że nie widzą znamion wykroczenia , czy cos w tym stylu

Cofał i nie patrzył. Uderzył w auto więc nie zachował ostrożności i zagroził bezpieczeństwu innych osób...

> Komedia normalnie komedia.

...a gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości... zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Cofał i nie patrzył. Uderzył w auto więc nie zachował ostrożności i zagroził bezpieczeństwu innych

> osób...

> ...a gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości...

No to u mnie wpadł na podwórko (obok bawią sie dzieci) gdzie jest zakaz (nie dotyczy mieszkańców) rozwalil auto uciekł z miejsca wypadku. Został po nim tylko zderzak z tablicą i świadkowie. Policja umyła ręce. Ale dostali pismo i zobaczymy co odpiszą.

Napisano
  • Autor

Droga wewnetrzna ktora opisuje Ustawa o drogach publicznych jest to droga, bedaca w zarzadzie miejskim lub jednostki powolanej do sprawowania zarzadu nad drogami miejskimi.

Ale kodeks wykroczen chetnie wykorzystam smile.gif dzieki

Napisano

> Droga wewnetrzna ktora opisuje Ustawa o drogach publicznych jest to droga, bedaca w zarzadzie

> miejskim lub jednostki powolanej do sprawowania zarzadu nad drogami miejskimi.

Ja bez tych definicji bym rozumiał że publiczna to że wszyscy mogą po niej jeździć (np. właśnie parking pod sklepem - każdy ma prawo wjechać). Niepubliczna to może moje podwórko gdzie już nie każdy może wjechać.

Napisano

> No to u mnie wpadł na podwórko (obok bawią sie dzieci) gdzie jest zakaz (nie dotyczy mieszkańców)

> rozwalil auto uciekł z miejsca wypadku. Został po nim tylko zderzak z tablicą i świadkowie.

> Policja umyła ręce. Ale dostali pismo i zobaczymy co odpiszą.

No ciekawe... Przecież zagroził bezpieczeństwu. Żeby zagrozić nie trzeba od razu rozjechać hmm.gif

Napisano

> Z policja pewnie bedzie problem bo to jest teren prywatny - parking i pewnie nie beda tego chcieli

> przyjac, bo nie jest to droga publiczna...

Uszkodzenie to uszkodzenie.

Różnica jest taka, że jeśli jest to poza drogą publiczną, to temat ogarnia nie drogówka, tylko prewencja.

Napisano

> Uszkodzenie to uszkodzenie.

> Różnica jest taka, że jeśli jest to poza drogą publiczną, to temat ogarnia nie drogówka, tylko

> prewencja.

Napisane, że rzecz działa się "na terenie znanego marketu". W takich miejscach zwykle jest strefa ruchu.

Napisano

> Napisane, że rzecz działa się "na terenie znanego marketu". W takich miejscach zwykle jest strefa

> ruchu.

Jak zwał, tak zwał.

W tym przypadku jest dużo lepiej, że prewencja -> jedzie do KRP i tam suszy jajca aż do skutku.

Napisano

Poinformuj Pana o pomysle z policją, może sie troche wystraszy,albo przynajmnjej dla swietego spokoju doplaci resztę.

Moim zdaniem jakiekolwiek dochodzenie prawne bedzie niemiarodajne do strat,zmarnujesz kupe czsu ,pieniedzy i nie wiadomo co z tego wyjdzie.

Napisano

> Oj, ktoś Cię mocno oszukał.

> Musi być też mocno przekonany o swoich umiejętnościach.

podstawa na jakiej tak mocno wierzysz? jednostronnemu świstkowi papieru?

> Jest 'papier'- jest dokument w formie pisemnej.

i to Cie przekonuje? widać, ktoś Cie mocno oszukał kiedys smile.gif

> A więc przed sądem trzeba prowadzić dowód przeciwko osnowie dokumentu.

oświadczenie jest DOPUSZCZALNĄ formą akceptowaną przez TU. Ale policja ma je gdzies.

podpisuje oświadczenie na miejscu wypadku. po czym zmieniam wersję wydarzeń i spisuje kolejne - inne oświadczenie. a mogę bo przecież jestem autorem. motywy zmiany sam sobie wymysl - znajdzie sie 1000. Takze jak sie wyprzesz, TU nie ma podstaw do wyplaty odszkodowania i zapraszamy na drogę sądową. gdzie oswiadczenie będzie tylko jednym z czynników do uwzględnienia.

mnie to przekonuje i znam akcje gdzie się takie coś wydarzyło i sprawiało dużo problemów, ale prawnikiem nie jestem. takze chętnie posłucham uzasadnienia.

Napisano

> Poinformuj Pana o pomysle z policją, może sie troche wystraszy,albo przynajmnjej dla swietego

> spokoju doplaci resztę.

Czyli propozycja odstąpienia od zawiadomienia organów państwowych o spostrzeżonym wykroczeniu w zamian za odpowiednią kwotę pieniędzy.... ?

hmmm

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.