Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

oznakowanie terenu prywatnego

Featured Replies

Napisano

orientuje się ktoś może czy oznakowanie terenu prywatnego przez zakaz ruchu i ostrzeżenie o odholowaniu pojazdu musi spełniać wymagania takie jak dla znaków drogowych? Droga jest zupełnie prywatna. Jak w ogóle coś takiego najlepiej oznakować żeby była możliwość ewentualnego wezwania straży miejskiej lub egzekwowania tego zakazu ruchu?

Napisano

> zupełnie prywatna. Jak w ogóle coś takiego najlepiej oznakować żeby była możliwość

> ewentualnego wezwania straży miejskiej lub egzekwowania tego zakazu ruchu?

Straż miejska nie ma uprawnień, żeby interweniować na terenie prywatnym. Policja dla odmiany nic nie zrobi, jeśli nie ma zagrożenia (ale w praktyce może pomóc ustalić właściciela przeszkadzającego samochodu i ewentualnie się z nim skontaktować).

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> Straż miejska nie ma uprawnień, żeby interweniować na terenie prywatnym.

Tak może i nie ma ale oni sami o tym nie wiedzą. Ostatnio przyjechali ale powiedzieli że znak jest pomalowany sprejem smile.gif Ja sam nie wzywam ale innym mieszkańcom może taki pomysł wpaść do głowy.

Napisano

> Straż miejska nie ma uprawnień, żeby interweniować na terenie prywatnym. Policja dla odmiany nic

> nie zrobi, jeśli nie ma zagrożenia (ale w praktyce może pomóc ustalić właściciela

> przeszkadzającego samochodu i ewentualnie się z nim skontaktować).

> pozdrawiam,

> bromsky

przyjmijmy, że ktoś zaparkował sobie samochód na mojej prywatnej drodze dojazdowej do domu lub pola z ziemniakami i ten oto samochód przeszkadza mi bo tak. co mogę zrobić? nic?

Napisano

> przyjmijmy, że ktoś zaparkował sobie samochód na mojej prywatnej drodze dojazdowej do domu lub pola

> z ziemniakami i ten oto samochód przeszkadza mi bo tak. co mogę zrobić? nic?

Możesz wezwać lawetę i odwieść auto na jakiś parking, oczywiście na swój koszt, a później dochodzić zwrotu kosztów na drodze prawnej.. alien.gif

Napisano

> Możesz wezwać lawetę i odwieść auto na jakiś parking, oczywiście na swój koszt, a później dochodzić

> zwrotu kosztów na drodze prawnej..

i albo wszystko dokładnie dokumentować nonstop albo się modlić żeby parkujący nie był za cfany w ząbek czesany ... i nie chciał sobie naprawić jakichś rysek na koszt "odholowującego" hehe.gif

Napisano

> Straż miejska nie ma uprawnień, żeby interweniować na terenie prywatnym.

chyba błądzisz ... w wielu przypadkach może - o ile właściciel poprosi ... albo wysle im upowaznienie

przynajmniej raz na 2 tygodnie dzwonie pod SM że mam zastawiony wyjazd ze służbowego garazu ... działka firmy w której pracuje a wiec to teren prywatny tym bardziej że jest oznaczone kopertą zakazem i jeszcze wielkimi wołami "NIE ZASTAWIAĆ"... i tyle ... za kazdym razem delikwent dostaje mandat

Ps tak samo było na terenie kampusów studenckich na których policja nie miała prawa wstępu ... chyba że REKTOR wyraził zgodę ... obecnie są już podpisane porozumienia pomiedzy Policja a uczelniami ale wtedy kiedy ja studiowałem budzono wiele razy rektora grinser006.gif

Napisano

> Możesz wezwać lawetę i odwieść auto na jakiś parking, oczywiście na swój koszt, a później dochodzić

> zwrotu kosztów na drodze prawnej..

I tłumaczyć się przed sądem z bezprawnego zaboru czyjegoś mienia zlosnik.gif Niestety takie mamy prawo.

Napisano

> I tłumaczyć się przed sądem z bezprawnego zaboru czyjegoś mienia Niestety takie mamy prawo.

chore prawo

SM, Policja może a zwykły właściciel drogi nie screwy.gif

a co do pytania autora watku:

oznakować droge jako strefa ruchu hmm.gif

Napisano

> I tłumaczyć się przed sądem z bezprawnego zaboru czyjegoś mienia Niestety takie mamy prawo.

no-trespassing-sign.jpg

spy.gif

Napisano

> I tłumaczyć się przed sądem z bezprawnego zaboru czyjegoś mienia Niestety takie mamy prawo.

dlatego najlepiej spuścić powietrze z kół zlosnik.gif

Napisano

> I tłumaczyć się przed sądem z bezprawnego zaboru czyjegoś mienia Niestety takie mamy prawo.

chwila, skoro ktoś porzuca coś na moim prywatnym terenie, znaczy zostawia to do mojej dyspozycji, powinien liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami.

sytuacja z życia, gościu miał przed sklepem kawałek placu, gdzie ludziska przyjeżdżali i zostawiali samochody. wielokrotnie auta były blokowane na cały dzień, miały przebijane opony itp. nie raz była policja i sm, i nigdy gościu nie miał żadnych problemów. Smiał się ludziom w twarz i musieli czekać aż łaskawca odblokuje im auto.

Napisano

> przyjmijmy, że ktoś zaparkował sobie samochód na mojej prywatnej drodze dojazdowej do domu lub pola

> z ziemniakami i ten oto samochód przeszkadza mi bo tak. co mogę zrobić? nic?

wziąć na linkę i wyciągnąć na pobocze?

Napisano

> przyjmijmy, że ktoś zaparkował sobie samochód na mojej prywatnej drodze dojazdowej do domu lub pola

> z ziemniakami i ten oto samochód przeszkadza mi bo tak. co mogę zrobić? nic?

Opisywałem kiedyś sprawę samochodu, który pojawił się na moim miejscu parkingowym. Policja była bezradna. Jedynie słuszna jest porada elgritone. Ale trzeba to robić tak, żeby się nie narazić na zarzut uszkodzenia auta. Niestety, mamy takie beznadziejne prawo...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Opisywałem kiedyś sprawę samochodu, który pojawił się na moim miejscu parkingowym. Policja była

> bezradna. Jedynie słuszna jest porada elgritone. Ale trzeba to robić tak, żeby się nie narazić

> na zarzut uszkodzenia auta. Niestety, mamy takie beznadziejne prawo...

> pozdrawiam,

> bromsky

a gdybym wytarabanił traktor z szeroką broną i przejeżdżając obok nie zauważył, bo na swojej drodze zawsze się mieszczę moim zestawem to co wtedy? byłem przeca nieświadomy bo nie widziałem bo nic na swoej drodze nie zostawiłem...

przyjmijmy, że świadków zdarzenia nie było...

Napisano

> orientuje się ktoś może czy oznakowanie terenu prywatnego przez zakaz ruchu i ostrzeżenie o

> odholowaniu pojazdu musi spełniać wymagania takie jak dla znaków drogowych? Droga jest

> zupełnie prywatna. Jak w ogóle coś takiego najlepiej oznakować żeby była możliwość

> ewentualnego wezwania straży miejskiej lub egzekwowania tego zakazu ruchu?

Nie wiem jak to prawnie wygląda, ale .. można by postawić tabliczkę "Parking płatny niestrzeżony - 500 zł/h" ściągnąć kase, podatek oczywiście opłacić.

Napisano

> chwila, skoro ktoś porzuca coś na moim prywatnym terenie, znaczy zostawia to do mojej dyspozycji,

> powinien liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami.

Tak samo jak Ty powinieneś się liczyć ze skutkami zabrania czyjejś rzeczy (bez jego zgody i bezprawnie).

To, że jedna strona łamie prawo nie znaczy, że druga też może. Ty możesz dochodzić przed sądem naprawienia szkody (jak np. śmieciarze nie mogli odebrać śmieci i musiałeś za to zapłacić jeszcze raz itp.).

Ale tykać cudzej własności sam nie możesz - mogą to zrobić tylko uprawnione służby a czasami potrzebują do tego wyroku sądowego.

Więc nie doradzaj komuś, proszę, pakowania się w poważne kłopoty.

Przykładowy wyrok:

VI ACa 1124/08

W chwili obecnej uprawnieniem do stosowania blokad na koła pojazdów z pewnością dysponują policja i straż miejska/gminna (art. 130a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku prawo o ruchy drogowym - Dz. U. z 2005r., Nr 108, poz. 908 - j.t.), oraz funkcjonariusze wskazani w w/w rozporządzeniach Rady Ministrów. Żaden zaś przepis nie daje takiego uprawnienia wspólnocie mieszkaniowej czy też innym wynajętym przez nich osobom fizycznym czy prawnym, w szczególności uprawnienia takiego nie daje przepis art. 13 ustawy o własności lokali. Samodzielne przyznanie sobie takiego uprawnienia przez wspólnotę mieszkaniową musi zostać zatem uznane za sprzeczne z prawem, to jest z Konstytucją RP.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że powód

parkując na terenie wspólnoty poza miejscami do tego wyznaczonymi, w sposób utrudniający korzystanie pozostałym współwłaścicielom z nieruchomości wspólnej narusza zasady przewidziane w art. 13 ustawy o własności lokali, nie usprawiedliwia to jednak stosowania wobec niego, czy wobec kogokolwiek innego, tak rażących sankcji.

Co do zasady w tym kontekście odholowanie nie różni się od założenia blokady - tak czy inaczej pozbawia właściciela możliwości korzystania z jego własności. Czyli namawiasz dokładnie do zrobienia tego samego Tobie, co ktoś robi Tobie zastawiając bramę.

Napisano

w myśl tego bzdurnego przepisu gdzie mam zaparkować swoje auto jeśli ktoś zaparkował na moim podjeździe i polazł gdzieś a ja nie mogę wjechać na swoją posesję? czy przepis to reguluje?

Napisano

> w myśl tego bzdurnego przepisu

Który przepis nazywasz bzdurnym?

> gdzie mam zaparkować swoje auto

Niezależnie od tego gdzie zazwyczaj parkujesz i na jakiej zasadzie - możesz parkować tam, gdzie nie jest to zabronione.

Nie rozumiem tej mentalności Kalego - "mi zajumali wjazd, to ja zajumam komuś auto".

Napisano

> Nie rozumiem tej mentalności Kalego - "mi zajumali wjazd, to ja zajumam komuś auto".

Coś pomieszałeś z tą mentalnością Kalego. W niej chodzi o to że ja komuś zastawie wjazd to dobrze, a jak ktoś mi to już źle. To Twoje na upartego można by podciągnąć pod "oko za oko...". Ale to inna książka smile.gif

Napisano

> a gdybym wytarabanił traktor z szeroką broną i przejeżdżając obok nie zauważył, bo na swojej drodze

> zawsze się mieszczę moim zestawem to co wtedy? byłem przeca nieświadomy bo nie widziałem bo

> nic na swoej drodze nie zostawiłem...

> przyjmijmy, że świadków zdarzenia nie było...

Sytuacja podobna jak na prywatnym parkingu przy sklepie. Jeśli gość pójdzie do sądu i udowodni Twoją winę (a zapewne policja będzie oglądała Twoją bronę i szukała na niej odprysków lakieru) to zapłacisz za naprawę szkody.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Coś pomieszałeś z tą mentalnością Kalego. W niej chodzi o to że ja komuś zastawie wjazd to dobrze,

> a jak ktoś mi to już źle.

On dokonuje zaboru Twojego mienia (ziemi) - źle.

Ty dokonujesz zaboru jego mienia (auta) - dobrze.

Napisano

> On dokonuje zaboru Twojego mienia (ziemi) - źle.

> Ty dokonujesz zaboru jego mienia (auta) - dobrze.

Ale zauważ że on to zrobił pierwszy. To co ja zrobię jest tylko odpowiedzią na to co on zrobił. Moralność Kalego by była wtedy, gdy ja bym zabrał jego auto i miałbym do niego pretensje że on zabrał moje. Czyli dokładnie odwrotnie. Ale nieistotne - dlaczego właściwie tak ich bronisz? Przecież w niektórych miejscach to plaga.

Napisano

> Ale zauważ że on to zrobił pierwszy. To co ja zrobię jest tylko odpowiedzią na to co on zrobił.

> Moralność Kalego by była wtedy, gdy ja bym zabrał jego auto i miałbym do niego pretensje że on

> zabrał moje. Czyli dokładnie odwrotnie. Ale nieistotne - dlaczego właściwie tak ich bronisz?

> Przecież w niektórych miejscach to plaga.

nie mamy uregulowanych podstawowych kwestii facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Ale zauważ że on to zrobił pierwszy.

Twierdzisz, że jak ktoś zabije Twoją żonę, to Ty możesz zabić jego brata? Bo on zrobił to pierwszy? I zabicie tego brata już nie jest niczym złym? Można do tego namawiać? To jest dla mnie mentalność Kalego. Mi zabić żonę - źle. Ja zabić brata - dobrze.

On mi zabrać działkę - źle. Ja jemu zabrać auto - dobrze.

Od tego są odpowiednie organy państwa i to państwo zastrzega sobie monopol na wymierzanie sprawiedliwości.

> Ale nieistotne - dlaczego właściwie tak ich bronisz?

Dlaczego bronię osób, którym ktoś zaparkował na ich miejscu? Żeby przez samosąd nie trafiły przed oblicze Temidy? Bo, jakoś tak, sympatyzuję z ofiarami. I wolałbym, żeby nie stały się agresorami i wchodziły w konflikt z prawem (będzie mniej wykroczeń i przestępstw).

Uważam, że jak jedna strona łamie prawo, to nie upoważnia poszkodowanego do wchodzenia w konflikt z prawem. A gdy ktoś do tego namawia - to zupełnie tego nie rozumiem. Chce zaszkodzić poszkodowanemu?

Już jedni tacy zatrzymali i samochód, i prawnika na bramkach A4, jak nie chciał zapłacić haraczu za przejazd wyrobem autostradoNIEpodobnym. A potem się tłumaczyli, że nic podobnego. Że wcale nie był zatrzymany, że robić co chce. Mieli jego dane, wylegitymował się. Mogli dochodzić pieniędzy przed sądem - nie mieli prawa zatrzymać ani jego, ani jego własności. To dosyć podobna sytuacja - KLIK

Napisano

> Twierdzisz, że jak ktoś zabije Twoją żonę, (...)

Nie. Twierdze że nie rozumiesz pojęcia "moralność Kalego". I tylko tyle. Nie dorabiaj do tego teorii z zabijaniem kogokolwiek.

Zdarzyło Ci się kiedyś zawalić coś ważnego bo ktoś postanowił beztrosko zaparkować? Bo mi tak. A z racji tego że był to prywatny teren to nikt nie mógł nic zrobić. Nie mówię żeby cokolwiek niszczyć. Albo nakleić karnego k..a jak najbardziej. Tak żeby nikt nie widział. Większość z tych ludzi robi to z premedytacją. Pozostałym brakuje wyobraźni. Ale to ich nie usprawiedliwia.

Napisano

> Od tego są odpowiednie organy państwa i to państwo zastrzega sobie monopol na wymierzanie

> sprawiedliwości.

no właśnie chyba nie ma, bo ani sm ani policja nie za bardzo pomoże w tym przypadku

Napisano

> przyjmijmy, że ktoś zaparkował sobie samochód na mojej prywatnej drodze dojazdowej do domu lub pola

> z ziemniakami i ten oto samochód przeszkadza mi bo tak. co mogę zrobić? nic?

1-szy raz bym przebolał, 2-gi raz bym spuścił powietrze ze wszystkich kół i ewentualnie przykleił kartkę z informacją "o magicznym miejscu w którym powietrze samo uchodzi z opon" :-) A permanentnemu głupkowi pojechałbym opony nożem. Ot, w końcu by się nauczył :-)

Napisano

> 1-szy raz bym przebolał, 2-gi raz bym spuścił powietrze ze wszystkich kół i ewentualnie przykleił

> kartkę z informacją "o magicznym miejscu w którym powietrze samo uchodzi z opon" :-) A

> permanentnemu głupkowi pojechałbym opony nożem. Ot, w końcu by się nauczył :-)

rozważamy sytuację czysto teoretyczną. Bardziej zależało mi o możliwościach zgodnych z prawem. I jak widać ich nie ma. Można bezkarnie parkować komuś na terenie prywatnym i powiedzieć żeby się odwalił bo mu sie wytoczy proces o niszczenie mienia. Jak dla mnie to chore ale cóż, takie prawo. Osobiste zdanie jest bliższe raczej temu o:

no-trespassing-sign.jpg

niż bezsensownemu straszeniu strażą miejską czy policją, którzy i tak mają to w d... bo nic nie mogą albo niska szkodliwość czynu facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

Zaklej mu przednią szybę karnymi kut...i. Tylko kup takie z dobrym klejem żeby musiał się napocić przy zdrapywaniu. Najlepiej takie pocięte, żeby nie dało się zdrapać w całości. Nawet jak Cię ktoś oskarży to szczerze wątpię czy jakikolwiek sąd Ci wymierzy karę. Zwłaszcza w takich okolicznościach. A wcześniej ustaw wyraźny znak że nie wolno parkować.

Napisano

> orientuje się ktoś może czy oznakowanie terenu prywatnego przez zakaz ruchu i ostrzeżenie o

> odholowaniu pojazdu musi spełniać wymagania takie jak dla znaków drogowych? Droga jest

> zupełnie prywatna. Jak w ogóle coś takiego najlepiej oznakować żeby była możliwość

> ewentualnego wezwania straży miejskiej lub egzekwowania tego zakazu ruchu?

wyjścia dwa:

1. Stawiasz znak B-1 z tabliczką o treści teren prywatny, Nie dotyczy : i tu wymieniasz.

Jak ktos wjedzie to dzwonisz na policje.

2. stawiasz znaki D-52/53 i zaraz z nim B-36 z tabliczką T-24.

Jak ktoś wjedzie i sie zatrzyma dzwonisz na straż miejską.

a najlepiej postawic brame lub jakiś szlaban ok.gif

Napisano

a nie łatwiej:

2866572922_bdafed6dda_o.jpg

i wszystko jasne hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.