Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ładowanie akumulatora - rozłączać jeden biegun?

Featured Replies

Napisano

> No to mój chyba jest, bo ma 3 lata i nieraz się podnosił bez problemów.

Przy głębokim rozładowaniu następuje zasiarczenie płyt i gruntowny spadek pojemności, można go potem naładować, ale to nie będzie już ten sam aku.

Napisano

> wydaje mi się, że producent zakłada, że jak nie "przegotujesz" akumulatora, to wody wystarczy na

> całe jego "życie",

Czyli na jakieś 3 lata. Kiedy się wodę dolewało i akus latał i 10 lat. Teraz są bezobsługowe, woda odparuje, dolać nie można, cele są na wierzchu i akus pada jak kawka.

> a jak padnie to nie masz zagladąć do środka tylko kupić nowy, a ten oddać

> do utylizacji

> To są te quasi bezobsługowe akumulatory.

No i o to chodzi ... producentom zlosnik.gif

Napisano

> Aby zmierzyć potencjał podany na elektronikę samochodu przez prostownik w układzie z odpięta klemą

> "-" trzeba by woltomierz podpiąć pod tą elektronikę i nie pod masę (karoserię) tylko pod "-"

> aku.

Nie jestem elektronikiem samochodowym, ale czy masa (minus) elektronicznych układów samochodu przypadkiem nie jest połączony elektrycznie z masą samochodu? Jeżeli tak, to żadna różnica czy różnicę potencjałów będę mierzył do karoserii czy do ścieżki "-" płytki z elektronika. (pomijając jakąś minimalną oporność połączeń)

Jeżeli się mylę to proszę o poprawienie mnie.

PS

Kiedyś instalacja auta była prosta jak drut: zasilanie, przekaźnik, odbiornik i gotowe. Dzisiaj te sterowniki, magistrale komputery... ehh... chyba za stary już jestem, bo nie ogarniam tej kuwety. old.gif

Napisano

> Czyli na jakieś 3 lata. Kiedy się wodę dolewało i akus latał i 10 lat.

Ba..., nawet wymieniano płytki w celkach, zalewano swieżym elektrolitem i na kolejne 10 lat było spoko. No ale teraz mamy ekologicznie sick.gif

Napisano

> Nie jestem elektronikiem samochodowym, ale czy masa (minus) elektronicznych układów samochodu

> przypadkiem nie jest połączony elektrycznie z masą samochodu? Jeżeli tak, to żadna różnica czy

> różnicę potencjałów będę mierzył do karoserii czy do ścieżki "-" płytki z elektronika.

> (pomijając jakąś minimalną oporność połączeń)

> Jeżeli się mylę to proszę o poprawienie mnie.

> PS

> Kiedyś instalacja auta była prosta jak drut: zasilanie, przekaźnik, odbiornik i gotowe. Dzisiaj te

> sterowniki, magistrale komputery... ehh... chyba za stary już jestem, bo nie ogarniam tej

> kuwety.

Dobra, zaczynamy tworzyć stalowego wilka. Mówię troszkę o innym przypadku, ale zasadniczo zgadzam się z Tobą, że woltomierz nic nie pokaże.

Napisano

> Dobra, zaczynamy tworzyć stalowego wilka. Mówię troszkę o innym przypadku, ale zasadniczo zgadzam

> się z Tobą, że woltomierz nic nie pokaże.

To się nazywa consensus 20.GIF

Z tym dociekaniem, nie żartowałem, ja owszem pracuję od wielu lat jako elektryk (bardziej energetyk) i podstawową wiedzę z elektrotechniki posiadam ale dzisiejsze samochody już bardziej pod informatyka podpadają. tongue.gif I czasem trochę wstyd, bo nie wiem co robić. Jak się dowiaduję, że bez komputera w niektórych samochodach klocków nie można wymienić, to mi wszystko opada spineyes.gifpad.gif

Napisano

> Czyli na jakieś 3 lata. Kiedy się wodę dolewało i akus latał i 10 lat. Teraz są bezobsługowe, woda

W moim Seju Centra ponad 2 lata ma. Ostatnio Centra w zasadzie stoi w garażu w dodatniej temperaturze. Otworzyłem z tydzień temu kontrolnie pierwszy raz wszystkie cele i wszędzie elektrolit jest elegancko powyżej płyt. Ta Centra była już kilka razy troszkę rozładowana i zawsze ładowałem bez otwierania cel. Tam są chyba mikrootworki zapobiegające powstaniu ciśnienia podczas ładowania. Skoro po 2 latach elektrolitu jest tyle ile być powinno to raczej nic nie wyparowało więc twoja teoria nie do końca trzyma się kupy.

1771-104410-1.jpg

O taka sobie zwykła Centra. Ponieważ i tak już gwarancja minęła to pozwoliłem sobie zerwać kawałek tej naklejki na górze aku, otworzyć i zajrzeć do cel.

Napisano

> Najlepszy jest zwykły transformator kilkuuzwojeniowy z prostownikiem i układem stabilizującym

> dający w miarę proste napięcie i prąd. Akus się ładnie ładuje a nie gotuje

Niestety w moim doskonale służącym od 40 lat Davenset, właśnie na trafie i jeszcze selenowym prostowniku, w zeszłym roku rozsypał się elektromagnetyczny bezpiecznik prądowy. Ale podrzuciłeś mi pomysł (ponieważ drugi prostownik się przyda), pokombinuję z zastąpieniem go "esem".

Napisano

> Jak się powinno to robić .. rozłączać akumulator podczas ładowania prostownikiem czy zwyczajnie

> ładować na "żywym organizmie" i się nie przejmować?

Hmmm, a jaki jest problem wyjąć akumulator z auta i wygodnie go doładować?

Napisano

> Korki są razem z listwą. Trzeba podważyć, ale fakt, uszkodzić łatwo. Jeśli ładujesz małym prądem

> (długo) to paruje niewiele i odkręcać nie trzeba.

Spotkałem dotąd trzy typy:

- tak jak piszesz, korki w listwie i da się to otworzyć,

- pod listwą zwykłe wykręcane korki

- listwa jest wgrzana i niezdejmowalna bez uszkodzeń.

Poza tym w większości aku, z które mam, z boku pokrywy górnej jest otwór lub króciec umożliwiający podłączenie igielitowej rurki odgazowującej akumulator.

Napisano

> Jak się

> dowiaduję, że bez komputera w niektórych samochodach klocków nie można wymienić, to mi

> wszystko opada

Mnie szczęka opadła gdy się dowiedziałem, że to może nawet grozić kalectwem, bo w którymś przed tą czynnością trzeba w kompie "zrobić blokadę" żeby sam nie wywalił tłoczków yikes.gif

Napisano

> Hmmm, a jaki jest problem wyjąć akumulator z auta i wygodnie go doładować?

Kodowanie radia.

Instalacja serwisowa oprogramowania fabrycznej nawigacji.

Programowanie biegu jałowego.

No i dogrzebanie się do samego akumulatora, który jest poprzykrywany kupą plastiku.

... tyle u mnie.

Dochodzi ryzyko uszkodzenia klem (przekręcenie gwintów).

Napisano

> Mnie szczęka opadła gdy się dowiedziałem, że to może nawet grozić kalectwem, bo w którymś przed tą

> czynnością trzeba w kompie "zrobić blokadę" żeby sam nie wywalił tłoczków

Producenci dążą do totalnego ograniczenia możliwości wykonania w samochodzie czego kolwiek posa aso. Przypomnij sobie pomysł seata z modele bez otwieranej maski silnika. Przy szybie były wyprowadzone tylko korki od sprywskiwacza zdaje się. Wszelkie czynności serwisowe miały byc robione od spodu ... no i oczywiście w aso.

Teraz nie zarabia sie na sprzedaży aut tylko na ich serwisowaniu.

Napisano

> Niestety w moim doskonale służącym od 40 lat Davenset, właśnie na trafie i jeszcze selenowym

> prostowniku, w zeszłym roku rozsypał się elektromagnetyczny bezpiecznik prądowy. Ale

> podrzuciłeś mi pomysł (ponieważ drugi prostownik się przyda), pokombinuję z zastąpieniem go

> "esem".

Wstaw albo esa stałoprądowego, albo zwyczajny topikowy samochodwy jakiś.

Wczoraj znalazłem na allegro prostownik podobny do tego, co masz i tam jest zwykły nożowy samochodwy bezpiecznik na 10A.

Napisano

>Przypomnij sobie pomysł seata z modele bez otwieranej maski silnika.

Który Seat tak miał? hmm.gif

Jedyne auto bez otwieranej maski jakie znam to Audi A2...

Napisano

> Który Seat tak miał?

> Jedyne auto bez otwieranej maski jakie znam to Audi A2...

Ładnych pare lat temu na któryś targach samochowych konceptcara pokazali, coś wielkości ibizy

Napisano

> Czyli na jakieś 3 lata. Kiedy się wodę dolewało i akus latał i 10 lat. Teraz są bezobsługowe, woda

> odparuje, dolać nie można, cele są na wierzchu i akus pada jak kawka.

> No i o to chodzi ... producentom

Bez przesady, po pierwsze to większość ma korki choć często pod naklejkami.

Po drugie to jednak w przypadku akumulatorów z płytami Ca konsumpcja wody jest 10 razy niższa niż w przypadku klasycznych, oczywiście przy sprawnym układzie ładowania.

Są również takie akumulatory, gdzie faktycznie nie da się zajrzeć do środka bez zniszczeń, np delkor czy delphi, ale nie raz były przypadki pracy tych akumulatorów przez 7-10 lat a elektrolit był w nich do końca na właściwym poziomie.

Napisano

> Jedyne auto bez otwieranej maski jakie znam to Audi A2...

tez da sie otworzyć, trzeba "odkliknąć" takie zatrzaski i tyle, ze nie podnosi się jej do góry, a zdejmuje... jest leciutka, ze dziecko da radę ok.gif

Ale fakt! Ten pomysł był po to zeby ograniczyć zaglądanie pod maskę przez zwykłego zjadacza.

Napisano

> Najlepszy jest zwykły transformator kilkuuzwojeniowy z prostownikiem i układem stabilizującym

> dający w miarę proste napięcie i prąd. Akus się ładnie ładuje a nie gotuje

Taki sobie zrobiłem 20 lat temu - trafo z odczepami i obrotowym przełącznikiem 10-cio pozycyjnym i amperomierzem. Podłączam rozładowany akumulator, ustawiam 6A i w zasadzie można zapomnieć, bo akumulator w miarę ładowania sam sobie reguluje prąd, a w razie potrzeby jest ręczna kontrola. Jak trzeba szybko podładować to można dać "kopa". Taki prostownik to najbezpieczniejsze i najpewniejsze źródło ładowania, niestety chyba nikt nigdy nie wpadł na to, żeby takie produkować seryjnie. Może z obawy, że ludzie by tego nie ogarnęli i lepiej im wciskać "automaty"?

Napisano

> Jak trzeba szybko podładować to można dać "kopa". Taki prostownik to najbezpieczniejsze i

> najpewniejsze źródło ładowania, niestety chyba nikt nigdy nie wpadł na to, żeby takie

> produkować seryjnie. Może z obawy, że ludzie by tego nie ogarnęli i lepiej im wciskać

> "automaty"?

A w jaki sposób ograniczane jest maksymalne napięcie?

Napisano
  • Autor

> Hmmm, a jaki jest problem wyjąć akumulator z auta i wygodnie go doładować?

a po co wyjmować? no już bez przesady ... ja się zastanawiam czy odłączać od instalacji samochodu ... ale żeby do jeszcze targać spod maski confused.gif

Napisano

> Taki sobie zrobiłem 20 lat temu - trafo z odczepami i obrotowym przełącznikiem 10-cio pozycyjnym i

> amperomierzem. Podłączam rozładowany akumulator, ustawiam 6A i w zasadzie można zapomnieć, bo

> akumulator w miarę ładowania sam sobie reguluje prąd, a w razie potrzeby jest ręczna kontrola.

> Jak trzeba szybko podładować to można dać "kopa". Taki prostownik to najbezpieczniejsze i

> najpewniejsze źródło ładowania, niestety chyba nikt nigdy nie wpadł na to, żeby takie

> produkować seryjnie. Może z obawy, że ludzie by tego nie ogarnęli i lepiej im wciskać

> "automaty"?

Jak nie produkowano seryjnie, przecież kupiłem taki na allegro w zeszłym tygodniu za 5 dyszek. Oczywiście używany, sowiecki ale sprawny a nawet z amperomierzem do 10 A biglaugh.gif

Napisano

> a po co wyjmować? no już bez przesady ... ja się zastanawiam czy odłączać od instalacji samochodu

> ... ale żeby do jeszcze targać spod maski

ostatnio przez 3 dni ładowałem aku nie odpinany od instalacji i w zimnym garażu z zamkniętymi wieczkami - nic się nie stało ok.gif

dodam, że zawsze tak ładuję i instalacja ok wink.gif

Napisano

> A w jaki sposób ograniczane jest maksymalne napięcie?

Trafo daje max 16V np.

Przepływ pradu regulowany jest napięciem z odczepów trafa, im wyższe napięcie tym większy prąd ładowania.

Napisano

> niestety chyba nikt nigdy nie wpadł na to, żeby takie

> produkować seryjnie. Może z obawy, że ludzie by tego nie ogarnęli i lepiej im wciskać

> "automaty"?

A Ruscy 20 lat temu to uważasz jakie robili, i nasi też.

Napisano

> Bez przesady, po pierwsze to większość ma korki choć często pod naklejkami.

> Po drugie to jednak w przypadku akumulatorów z płytami Ca konsumpcja wody jest 10 razy niższa niż w

> przypadku klasycznych, oczywiście przy sprawnym układzie ładowania.

> Są również takie akumulatory, gdzie faktycznie nie da się zajrzeć do środka bez zniszczeń, np

> delkor czy delphi, ale nie raz były przypadki pracy tych akumulatorów przez 7-10 lat a

> elektrolit był w nich do końca na właściwym poziomie.

strzał w kolano producenta

Napisano

> Wstaw albo esa stałoprądowego, albo zwyczajny topikowy samochodwy jakiś.

> Wczoraj znalazłem na allegro prostownik podobny do tego, co masz i tam jest zwykły nożowy

> samochodwy bezpiecznik na 10A.

Zdecydowanie wolę automat. A zmiennoprądowy nie podejdzie z założeniem jakiegoś przelicznika prądu?

Napisano

> Jak nie produkowano seryjnie, przecież kupiłem taki na allegro w zeszłym tygodniu za 5 dyszek.

> Oczywiście używany, sowiecki ale sprawny a nawet z amperomierzem do 10 A

I z gniazdami 6V 0 i 12V? Takiego używam w warsztacie do pędzenia stuwatowej mikrowietarki wysokoobrotowej, bo mogę nim jej zmniejszać obroty.

Napisano

> I z gniazdami 6V 0 i 12V? Takiego używam w warsztacie do pędzenia stuwatowej mikrowietarki

> wysokoobrotowej, bo mogę nim jej zmniejszać obroty.

Ten jest tylko do akumulatorów 12V, ale dysponując np żarówką samochodową naładujesz i 6 voltowy. Jak by się sprawdzał z taką wiertarką to nie wiem.

Napisano

Ładuj bez odłączania ale włącz przed podłączeniem odbiorniki prądu, najlepiej np. światła pozycyjne lub postojowe jeśli są i tak ładuj.

Unikniesz niewygody odłaczania akumulatora a jednocześnie masz zabezpieczoną elektronikę auta przed prądowymi niespodziankami.

Napisano

> Zdecydowanie wolę automat. A zmiennoprądowy nie podejdzie z założeniem jakiegoś przelicznika prądu?

Obawiam się, ze nie. Inna charakterystyka, brak przejścia przez zero. Może się skleić. nie znam się aż tak na zabezpieczeniach, ale bym nie ryzykował. Zdaje się, że są zabezpieczenia do układów stałoprądowych niskiego napięcia. Biorąc jednak pod uwagę, że ten topikowy kosztuje "złotypindziesiat", a hermetyczne gniazdo jakieś sześć zeta, to nie pakuj się w esy.

Napisano

> Ten jest tylko do akumulatorów 12V, ale dysponując np żarówką samochodową naładujesz i 6 voltowy.

> Jak by się sprawdzał z taką wiertarką to nie wiem.

Ja mam produkcji radzieckiej na 12 i 6V z regulacją skokową do max 5A i nawet amperomierz ma zlosnik.gif . Do akumulatorów samochodowych "świat i ludzie".

Napisano

> Ładuj bez odłączania ale włącz przed podłączeniem odbiorniki prądu, najlepiej np. światła pozycyjne

> lub postojowe jeśli są i tak ładuj.

> Unikniesz niewygody odłaczania akumulatora a jednocześnie masz zabezpieczoną elektronikę auta przed

> prądowymi niespodziankami.

Piki napięciowe kasuje się pojemnością a nie rezystancją. Żarówki nic nie dadzą

Napisano

Jeszcze jedno pytanie.

Czy jest roznica miedzy ladowaniem do pelna za jednym razem,

a ladowaniem na raty, tzn. teraz do 50% a za kilka dni do max?

Napisano

> Jeszcze jedno pytanie.

> Czy jest roznica miedzy ladowaniem do pelna za jednym razem,

> a ladowaniem na raty, tzn. teraz do 50% a za kilka dni do max?

nie

Napisano

> A w jaki sposób ograniczane jest maksymalne napięcie?

Przełącznikiem na odczepie transformatora!

Napisano

> Krzysiu napisał że odłącza minusową, plusowa zostaje i dopiero podpina prostownik (pomijam już tego

> bostera) i jak już podepnie ten prostownik pod aku która ma podłączoną klemę + to nie ma siły

> żeby część elementów nie była pod napięciem, tak więc to taka "pozorna profilaktyka"

Jeżeli odpina skutecznie obwód od któregokolwiek zacisku akumulatora, czyli nie ma połączenia klemy z tym zaciskiem, a potem do tego zacisku (nie do odłączonej klemy) podpina odpowiedni zacisk prostownika, to nie ma przepływu prądu przez obwody auta. Wszystkie obwody auta sobie "wiszą" na potencjale tego podłączonego zacisku, ale pomiędzy klemą + a - nie widać żadnego źródła napięcia.

Gdyby zamiast do odłączonego zacisku aku podłączył prostownik do klemy, zasilałby obwód auta ale w ogóle nie ładował akumulatora, więc takiej ewentualności w ogóle nie brałem pod uwagę.

Napisano

> Jak trzeba szybko podładować to można dać "kopa". Taki prostownik to najbezpieczniejsze i

> najpewniejsze źródło ładowania, niestety chyba nikt nigdy nie wpadł na to, żeby takie

> produkować seryjnie. Może z obawy, że ludzie by tego nie ogarnęli i lepiej im wciskać

> "automaty"?

Transformator z odczepami, robota i kable połączenia z przełącznikiem wielopozycyjnym na duży prąd, sam przełącznik kosztują więcej niż zwykłe trafo, prostownik + elektronika do regulacji.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę...

Napisano

> Trafo daje max 16V np.

> Przepływ pradu regulowany jest napięciem z odczepów trafa, im wyższe napięcie tym większy prąd

> ładowania.

Trafo musi czasem dawać więcej.

Wyobraź sobie połówki sinusoidy dla skutecznego 16V, potem narysuj na tym kreskę 12V, zobaczysz przez jak krótki czas płynie prąd. przez aku (on płynie tylko wtedy, kiedy napięcie sinusoidalne przekracza napięcie na akumulatorze, przez pozostały czas nie płynie). Wartośc średnia, którą widzisz na amperomierzu wynika z bardzo wysokiej wartości maksymalnej w szczycie sinusoidy, np, zeby płynęło 10A, wartość maks prądu tętniącego jest ~30A. Jeżeli chcemy ograniczyć prąd maks tetnień, lepiej jest dać wyższe napiecie i wtrącić w obwód rezystor ograniczajacy prąd. . Takim rezystorem jest równiez uzwojenie transformatora, ale jeżeli ktoś projektuje trafo z zapasem, to zwykle tętnieia pradu są wysokie.

Pod tym kątem stare prostowniki sa dość niezdrowe, bo o ile w aucie tez przez krótki czas rozładowany aku ładuje sie prądem kilkadziesiat amper, to prąd ten szybko maleje, a przy ładowaniu takim prostownikiem tętnienia pradu spadają tylko trochę przy wzroście napięcia ładowanego akumulatora. M. in. własnie z tego powodu podczas ładowania takimi prostownikami akumulatory gazują.

Cudów nie ma - stare zastąpiono nowym , bo jest lepsze...

Najlepsze są prostowniki impulsowe, które ładują stałym prądem, potem takie z różnymi fikuśnymi ograniczeniami, a ten z odczepami jest dla odważnych starych wiarusów, którzy pilnują swych akumulatorów w trakcie ładowania a prostowniki są im potrzebne raz czy dwa w czasie życia akumulatora.

Napisano

> Przełącznikiem na odczepie transformatora!

Tu się mylisz.

Prawidłowa odpowiedź brzmi : wcale.

Jeżeli zapomnisz sie i zostawisz stary prostownik na dłuższym ładowaniu, to napiecie po naładowaniu powędruje sobie w górę i jeżeli zauważysz gazowanie to wyłączysz, a jeżeli nie to go wygotujesz albo w najgorszym przypadku wybuchniesz.

Napięcie maksymalne za mostkiem jest dużo wyższe niż 14.5V, i po naładowaniu akumulatora, taki prostownik cały czas ładuje, a zmniejszanie sie prądu wynika tylko z rosnacego napiecia aku i krótszego czasu kiedy prąd płynie w czasie półokresu sinusoidy.

Więc bez pilnowania - wzrost napięcia do 16V i więcej raczej pewny.

Szczególnie przy nastawionych dużych prądach.

Napisano

> Tu się mylisz.

Zapomniałem dodać - "ręcznie", co jest oczywiste w przypadku opisanego prostownika. Ładując nim akumulator na podłodze w przedpokoju mam go cały czas na oku.

Poza tym masz racje, ale umówmy się że fachowcy o tym wiedzą, a reszta nawet nie wie o czym piszesz grinser006.gif.

Napisano

> Zapomniałem dodać - "ręcznie", co jest oczywiste w przypadku opisanego prostownika. Ładując nim

> akumulator na podłodze w przedpokoju mam go cały czas na oku.

> Poza tym masz racje, ale umówmy się że fachowcy o tym wiedzą, a reszta nawet nie wie o czym piszesz

> .

Musisz sie zdecydować.

Przełącznik w Twoim prostowniku służy do regulacji prądu ładowania. Tak to praktycznie wygląda i sam to napisałeś.

Na pytanie o regulację napięcia nie da się odpowiedzieć , ze tym przełącznikiem, bo nim w żaden sposób nie wpływasz na napięcie akumulatora, chyba , że pozwolisz prostownikowi doładować akumulator do wartości maksymalnej napięcia tętnień.

Napisano

> Zapomniałem dodać - "ręcznie", co jest oczywiste w przypadku opisanego prostownika. Ładując nim

> akumulator na podłodze w przedpokoju mam go cały czas na oku.

> Poza tym masz racje, ale umówmy się że fachowcy o tym wiedzą, a reszta nawet nie wie o czym piszesz

> .

A wystarczy zrobić prosty układ ograniczający maksymalne napięcie ładowania i można spać spokojnie.

Napisano

> Musisz sie zdecydować.

> Przełącznik w Twoim prostowniku służy do regulacji prądu ładowania.

Ten przełącznik służy do regulacji napięcia na wyjściu prostownika, co oczywiście ma konsekwencje w prądzie ładowania, ale pytanie było o napięcie, a ja je kontroluje właśnie tym przełącznikiem i nie dopuszczam do jego przekroczenia na podstawie wskazań amperomierza a i multimetr zdarza mi się z ciekawości też podpiąć na klemy grinser006.gif.

Napisano

> Ten przełącznik służy do regulacji napięcia na wyjściu prostownika, co oczywiście ma konsekwencje w

> prądzie ładowania, ale pytanie było o napięcie, a ja je kontroluje właśnie tym przełącznikiem

> i nie dopuszczam do jego przekroczenia na podstawie wskazań amperomierza a i multimetr zdarza

> mi się z ciekawości też podpiąć na klemy .

Tzn co: zwiększasz czy zmniejszasz napiecie na podstawie wskazań amperomierza? hehe.gif

Bardzo skomplikowanie to sobie wymyśliłeś.

Po 1-e primo: jak Twój akumulator się zestarzeje, będziesz musiał coraz częściej mieszać przełącznikiem. Jak sadzę raczej zwiększasz napięcie utrzymując stały prąd ładowania, bo inaczej zaczynając od 4A kończyłbyś na 2A. Nie widzisz sprzeczności?

Po 2-e secundo: TWoje zdziwienie, jak przypadkiem podepniesz multimetr na klemy na koniec ładowania będzie duże, jak dla takiego starego akumulatora zobaczysz tam 16V albo więcej, pomimo, ze będziesz niby tym przełacznikiem kontrolował "napięcie ładowania".

Napisano

To jakim sposobem można wymusić przepływ prądu o wartości 6-8-10 A nie podnosząc wartości napięcia? niewiem.gif

Napisano

> Ja mam produkcji radzieckiej na 12 i 6V z regulacją skokową do max 5A i nawet amperomierz ma . Do

> akumulatorów samochodowych "świat i ludzie".

O taki?

7a415863.jpg

Napisano

> Po 2-e secundo: TWoje zdziwienie, jak przypadkiem podepniesz multimetr na klemy na koniec ładowania

> będzie duże, jak dla takiego starego akumulatora zobaczysz tam 16V albo więcej, pomimo, ze

> będziesz niby tym przełacznikiem kontrolował "napięcie ładowania".

Przy tym samym prądzie, wyższe napięcie będzie na nowszym akumulatorze ok.gif.

Napisano

> O taki?

Amperomierz minimalnie inny i bezpiecznik nadłamany bo kiedyś gdzieś spadł, ale poza tym ... taki samiuśki zlosnik.gif

Napisano

U mnie w aucie zamontowano koreański aku marki Huyndai. Oto fragment instrukcji ładowania

Quote:

# Charging battery on automobile

● Take off the lead on earth and charge battery because it damages a kind of diode due to a high

voltage, if charge battery on the condition that the lead contacts automobile.


czyli z tej łamanej angielszczyzny wynika, że należy jednak odłączyć ujemny biegun od instalacji samochodu, bo wysokie napięcie może uszkodzić jakąś diodę zlosnik.gif

Akumulator wygląda tak http://www.kia-club.org/gallery/image_page.php?image_id=280 . Za cholerę nie wiadomo, czy tam się zdejmuje jakąs pokrywe aby np. zmierzyć gęstość elektrolitu czy aby go dolać, albo poluzowac korki aby wydzielające się gazy nie rozerwały obudowy. W instrukcji samochodu nie ma nic o tym, napisano tylko że jest to akumulator bezobsługowy na bazie wapnia (szkoda ze nie wapna zlosnik.gif), który można tylko podładowywać - albo niskim prądem (jakim? zlosnik.gif) w czasie 10 ha, albo 20-30A w czasie 2h. Niestety nie mam tak mocnego prostownika zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.