Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ładowanie akumulatora - rozłączać jeden biegun?

Featured Replies

Napisano

Mam prostownik i raz na 2 miesiące podładowuje sobie akumulator. Zawsze zdejmowałem zacisk z klemy minusowej - w sumie nie wiem do końca dlaczego. Oczywiście ustawienia radia i "mały przebieg" szły do piachu po takim zabiegu. Prostownik EINHELL, który sam sobie dobiera prąd ładowania (zazwyczaj zaczyna od 5-6A .. i schodzi do 1A)

Jak się powinno to robić .. rozłączać akumulator podczas ładowania prostownikiem czy zwyczajnie ładować na "żywym organizmie" i się nie przejmować?

Napisano

Ja zawsze laduje nie rozlaczajac klemy. Czy to zgodne z zaleceniami tego nie wiem ale skoro nigdy nic sie nie stalo wink.gif

Napisano

> Jak się powinno to robić .. rozłączać akumulator podczas ładowania prostownikiem czy zwyczajnie

> ładować na "żywym organizmie" i się nie przejmować?

Nie rozłączać i nie przejmować, szkoda klem.

Napisano

o ile ładowarka jest elektroniczna i oganicza napięcie do 14,5V, to nie ma żadnego powodu, by ściągać klemy.

Napisano

Ja bym radził jednak odlączać. Czytałem w necie, że były przypadki uszkodzenia elektroniki auta

Napisano

Prostownik Elsin Polska - automat z ograniczeniem napięcia łoadowania.

Nigdy nie rozłączam akumulatora.

Auta dalej jeżdżą.

Stilo nawet błedów nie wypluwa zlosnik.gif

Napisano

Jeżeli akumulator masz kompletnie rozładowany, to odłączać. Jeżeli to tylko doładowywanie, nie ma co się przejmować, bo on wytłumia ewentualne "szpilki" napięcia.

Napisano

> Czytałem w necie, że były przypadki uszkodzenia elektroniki auta

Ja czytalem w necie ze porywano dzieci w marketach...

Napisano

> Ja czytalem w necie ze porywano dzieci w marketach...

Jeżeli aku jest całkiem zdechły, to niestety tak może być, bo nie tłumi "szpilek" z prostownika. Mam prosty dowód - gdy podpinam do Audicy prostownik przy całkiem wyładowanym aku, to przez pierwsze kilkanaście minut brzęczy syrena alarmowa, z częstotliwością 100 Hz. Gdy tylko aku się trochę podładuje, wygładza szpilki i buczenie zanika.

Napisano

Jesli padl do zera to lepiej odlaczyc i ladowac w plusowych temperaturach. To bzyczenie moze swiadczyc o 50Hz z sieci ktore nie sa filtrowane przez prostownik bo i po co. Zapodaj duzy elektrolit za mostkiem i pewnie tetnienie zniknie smile.gif

Napisano

> Jesli padl do zera to lepiej odlaczyc i ladowac w plusowych temperaturach.

Do zera nie padł ale wymaga podładowania bo słabo kręci i magiczne oczko zielone nie jest.

Czyli tak jak dziś /mróz/ ładowanie od rana pod oknem odpada? Trza go zabrać do domu?

Napisano

> Do zera nie padł ale wymaga podładowania bo słabo kręci i magiczne oczko zielone nie jest.

> Czyli tak jak dziś /mróz/ ładowanie od rana pod oknem odpada? Trza go zabrać do domu?

ładuj pod oknem, nie kombinuj.

do domu, to byś go mógł wziąć, gdyby był całkiem pusty i chciłbyś go uratować przed zamarznięciem.

Napisano

> Jesli padl do zera to lepiej odlaczyc i ladowac w plusowych temperaturach.

W garażu rzadko mi spada poniżej -2, w tej chwili jest +2.

> To bzyczenie moze

> swiadczyc o 50Hz z sieci ktore nie sa filtrowane przez prostownik bo i po co.

Oczywiście.

> Zapodaj duzy

> elektrolit za mostkiem i pewnie tetnienie zniknie

Nie ma sensu, bo ono występuje przez pierwsze 15-20 sekund. Alarm jest na nie odporny (wielokrotnie wytestowany), zaś w moim modelu Audi cała elektronika jest odpinana od instalacji przekaźnikiem obwodu X po wyłączeniu zapłonu.

Napisano

Kiedyś nie rozpinałem (starego typu auta bez elektroniki), teraz (jak pisał Lucyfer) nie trzeba by było przy podładowywaniu ale ja odpinam minusową klemę. Używam małego boostera do podtrzymania zasilania w samochodzie (nic się nie rozprogramuje), można też użyć małego akumulatorka żelowego z krokodylkami. Wolę poświęcić kilkdziesiąt sekund niż ryzykować delikatna elektroniką za kupę kasy. We Fiacie 500 na ujemnym biegunie jest taka fajna, zaciskana mimośrodowo klema, że odpięcie to "klik" i po zawodach (nawet na dużym mrozie nie stanowi problemu). Widziałem takie klemy do kupienia w sklepie z akumulatorami, polecam rozwiązanie. ok.gif

Napisano

Szczerze, to ja bym się bardziej bał tego boostera niż ładowania aq z podłączonymi klemami

Napisano

> Mam prostownik i raz na 2 miesiące podładowuje sobie akumulator. Zawsze zdejmowałem zacisk z klemy

> minusowej - w sumie nie wiem do końca dlaczego. Oczywiście ustawienia radia i "mały przebieg"

> szły do piachu po takim zabiegu. Prostownik EINHELL, który sam sobie dobiera prąd ładowania

> (zazwyczaj zaczyna od 5-6A .. i schodzi do 1A)

> Jak się powinno to robić .. rozłączać akumulator podczas ładowania prostownikiem czy zwyczajnie

> ładować na "żywym organizmie" i się nie przejmować?

dziś ładowałem jakimś wynalazkiem u szwagra - nic sie nie stało bez rozłączania

Napisano

> Jeżeli aku jest całkiem zdechły, to niestety tak może być, bo nie tłumi "szpilek" z prostownika.

> Mam prosty dowód - gdy podpinam do Audicy prostownik przy całkiem wyładowanym aku, to przez

> pierwsze kilkanaście minut brzęczy syrena alarmowa, z częstotliwością 100 Hz. Gdy tylko aku

> się trochę podładuje, wygładza szpilki i buczenie zanika.

1. Dlaczego dopuszczasz do całkowitego rozładowania akumulatora ?

2. Jakim prostownikiem ładujesz?

Napisano

> Jeżeli aku jest całkiem zdechły, to niestety tak może być, bo nie tłumi "szpilek" z prostownika.

> Mam prosty dowód - gdy podpinam do Audicy prostownik przy całkiem wyładowanym aku, to przez

> pierwsze kilkanaście minut brzęczy syrena alarmowa, z częstotliwością 100 Hz. Gdy tylko aku

> się trochę podładuje, wygładza szpilki i buczenie zanika.

Wystarczy zastosować prostownik stabilizowany i problem pików znika

Napisano

> Kiedyś nie rozpinałem (starego typu auta bez elektroniki), teraz (jak pisał Lucyfer) nie trzeba by

> było przy podładowywaniu ale ja odpinam minusową klemę. Używam małego boostera do podtrzymania

> zasilania w samochodzie (nic się nie rozprogramuje), można też użyć małego akumulatorka

> żelowego z krokodylkami. Wolę poświęcić kilkdziesiąt sekund niż ryzykować delikatna

> elektroniką za kupę kasy. We Fiacie 500 na ujemnym biegunie jest taka fajna, zaciskana

> mimośrodowo klema, że odpięcie to "klik" i po zawodach (nawet na dużym mrozie nie stanowi

> problemu). Widziałem takie klemy do kupienia w sklepie z akumulatorami, polecam rozwiązanie.

No to teraz się zastanów co tak naprawdę zabezpieczyłeś, bo IMO nic.

Odpinasz Minusową klemę która jednym końcem jest przykręcona do masy auta (nadwozia) a drugi kabel (jeżeli są 2) jest albo wspólną masą albo przykręcony gdzieś do silnika jako dodatkowa masa (w różnych autach różnie jest to zrobione)

Natomiast zostawiasz podłączony + a część elektroniki czy też podzespołów ma "swoją" masę gdzieś blisko swojego miejsca zamocowania i w momencie podłączenia napięcia Twoim sposobem urządzenia są zasilane

Napisano

> Mam prostownik i raz na 2 miesiące podładowuje sobie akumulator. Zawsze zdejmowałem zacisk z klemy

> minusowej - w sumie nie wiem do końca dlaczego. Oczywiście ustawienia radia i "mały przebieg"

> szły do piachu po takim zabiegu. Prostownik EINHELL, który sam sobie dobiera prąd ładowania

> (zazwyczaj zaczyna od 5-6A .. i schodzi do 1A)

> Jak się powinno to robić .. rozłączać akumulator podczas ładowania prostownikiem czy zwyczajnie

> ładować na "żywym organizmie" i się nie przejmować?

A to nie jest tak, że większość wrażliwej elektroniki jak nie cała jest zasilana z przekaźników sterowanych stacyjką?

Nie ma włączonej stacyjki to te obwody są odpięte i bezpieczne.

Napisano

> No to teraz się zastanów co tak naprawdę zabezpieczyłeś, bo IMO nic.

> Odpinasz Minusową klemę która jednym końcem jest przykręcona do masy auta (nadwozia) a drugi kabel

> (jeżeli są 2) jest albo wspólną masą albo przykręcony gdzieś do silnika jako dodatkowa masa (w

> różnych autach różnie jest to zrobione)

> Natomiast zostawiasz podłączony + a część elektroniki czy też podzespołów ma "swoją" masę gdzieś

> blisko swojego miejsca zamocowania i w momencie podłączenia napięcia Twoim sposobem urządzenia

> są zasilane

Jak mówi że odłącza klemę, tzn odłącza jej połączenie z zaciskiem aku.

Jeżeli wtedy dołącza zasilacz do ujemnego zacisku aku, to nic, oprócz tego aku, nie jest podłaczone do prostownika niestety.

Napisano

> No to teraz się zastanów co tak naprawdę zabezpieczyłeś, bo IMO nic.

> Odpinasz Minusową klemę która jednym końcem jest przykręcona do masy auta (nadwozia) a drugi kabel

> (jeżeli są 2) jest albo wspólną masą albo przykręcony gdzieś do silnika jako dodatkowa masa (w

> różnych autach różnie jest to zrobione)

> Natomiast zostawiasz podłączony + a część elektroniki czy też podzespołów ma "swoją" masę gdzieś

> blisko swojego miejsca zamocowania i w momencie podłączenia napięcia Twoim sposobem urządzenia

> są zasilane

Zasilane, ale nie z prostownika.

Napisano

> Jak mówi że odłącza klemę, tzn odłącza jej połączenie z zaciskiem aku.

> Jeżeli wtedy dołącza zasilacz do ujemnego zacisku aku, to nic, oprócz tego aku, nie jest podłaczone

> do prostownika niestety.

Krzysiu napisał że odłącza minusową, plusowa zostaje i dopiero podpina prostownik (pomijam już tego bostera) i jak już podepnie ten prostownik pod aku która ma podłączoną klemę + to nie ma siły żeby część elementów nie była pod napięciem, tak więc to taka "pozorna profilaktyka"

Napisano

> Zasilane, ale nie z prostownika.

a z czego ??

Napisano

> Krzysiu napisał że odłącza minusową, plusowa zostaje i dopiero podpina prostownik (pomijam już tego

> bostera) i jak już podepnie ten prostownik pod aku która ma podłączoną klemę + to nie ma siły

> żeby część elementów nie była pod napięciem, tak więc to taka "pozorna profilaktyka"

Ale buda auta czyli masa jest odłączona od aku więc i urzadzenia w aucie nie mają masy.

Napisano

> a z czego ??

Z bustera, albo z dodatkowego żelaka. Obwód głównego aku z prostownikiem jest od tego odseparowany

Napisano

> Ja czytalem w necie ze porywano dzieci w marketach...

no to uwazaj na big sklep meblowy na I w gdansku

bo moi znajomi to przerobili na wlasnej skorze

Napisano

> Z bustera, albo z dodatkowego żelaka. Obwód głównego aku z prostownikiem jest od tego odseparowany

Dokładnie! waytogo.gif Co może się stać jak podłącze sam "+" z prostownika do instalacji? Otwarty obwód i tyle!

Ufff... a już myślałem, że 25lat roboty jako elektryk psu w d... panic.gif

PS nie trzeba tego dodatkowego podtrzymania podłączać ale wtedy często są problemy z kodowaniem radia albo alarmem (wykrywa spadki napięć i świruje)

Napisano

> 1. Dlaczego dopuszczasz do całkowitego rozładowania akumulatora ?

> 2. Jakim prostownikiem ładujesz?

Tak na prawdę to rozładownie tzw. głębokie, zabija akumulator (może się nie podnieść już do pracy), chyba że jet to aq odporny na takowe rozładownia. Jest wtedy oznaczony, takie akumulatory stosuje sie głównie do wózków inwalidzkich lub zasilania awaryjnego. Dowiedziałem się trochę o tym ,bo ostatnio taki kupiłem, bo miałem problem z prądem w garażu i organizowałem sobie oświetlenie zastępcze.

Napisano

> dziś ładowałem jakimś wynalazkiem u szwagra - nic sie nie stało bez rozłączania

Sto razy nic się nie stanie ale jakby za stopierwszym coś się stało to człowiek sam się po genitaliach kąsa, że leniwy był i paru ruchów kluczem nie zrobił! kara.gif

Napisano

> Sto razy nic się nie stanie ale jakby za stopierwszym coś się stało to człowiek sam się po

> genitaliach kąsa, że leniwy był i paru ruchów kluczem nie zrobił!

dobra, ale nadal nie napisałeś, dlaczego to coś ma się stać?

Jakie reakcje mogą zajść przy doładowywaniu aq prostownikiem z ograniczeniem napięcia, by w ich konsekwencji cokolwiek miało się w aucie zepsuć? Wyjaśnij to proszę krok po kroku, bo ja nic wyobrazić sobie nie potrafię.

Równie dobrze możesz zalecać, by wcale nie jeździć autem, bo 1000 razy dojedziesz do celu, a za 1001 ktoś cię może uderzyć etc.

Napisano

> Dokładnie! Co może się stać jak podłącze sam "+" z prostownika do instalacji? Otwarty obwód i

> tyle!

> Ufff... a już myślałem, że 25lat roboty jako elektryk psu w d...

> PS nie trzeba tego dodatkowego podtrzymania podłączać ale wtedy często są problemy z kodowaniem

> radia albo alarmem (wykrywa spadki napięć i świruje)

U mnie dodatkowo blokuje się nawigacja

Napisano

> dobra, ale nadal nie napisałeś, dlaczego to coś ma się stać?

> Jakie reakcje mogą zajść przy doładowywaniu aq prostownikiem z ograniczeniem napięcia, by w ich

> konsekwencji cokolwiek miało się w aucie zepsuć? Wyjaśnij to proszę krok po kroku, bo ja nic

> wyobrazić sobie nie potrafię.

> Równie dobrze możesz zalecać, by wcale nie jeździć autem, bo 1000 razy dojedziesz do celu, a za

> 1001 ktoś cię może uderzyć etc.

awaria prostownika i podanie wyższego napięcia ?

kiedyś czytałem o takim przydpaku, akurat było to na łodzi, goście ładowali aku w nocy i zabiły ich opary z przeładowanego aku, prawdopodobnie zawiódł prostownik który ugotował aku niewiem.gif

w takim wypadku oprócz ugotowanego aku masz ugotowaną elektronikę w aucie ?

ja też nie odłączam i nie odłączałem zarówno przy starych tradycyjnych prostownikach, jak i przy tych procesorowych

głównie z lenistwa - programowanie radia, szyb, itd

Napisano

> Krzysiu napisał że odłącza minusową, plusowa zostaje i dopiero podpina prostownik (pomijam już tego

> bostera) i jak już podepnie ten prostownik pod aku która ma podłączoną klemę + to nie ma siły

> żeby część elementów nie była pod napięciem, tak więc to taka "pozorna profilaktyka"

Wg definicji "napięcie" to różnica potencjałów. Jeśli jest podpięta tylko jednak klema (+) to skąd tu różnica potencjałów i napięcie??

Napisano

> Wg definicji "napięcie" to różnica potencjałów. Jeśli jest podpięta tylko jednak klema (+) to skąd

> tu różnica potencjałów i napięcie??

Z akademickiego punktu widzenia różnica potencjałów jest jak najbardziej. Na masie jest totalne zero bo klema ujemna jest odpięta i po podłęczeniu do + prostownika przewody podpięte do tego plusa mają napięcie prostownika.

Ale ... urządzenia zabija przepływ prądu a nie przyłożone napięcie. Dopóki nie ma możliwości przepływu prądu (przebicia izolacji urządzenia, wymuszenia przepływu większego prądu niż dopuszczalny) to nic się nie stanie. A brak klemy ujemnej podpiętej do aku oraz izolacja oponami do podłoża stanowi właśnie brak mozżiwości przepływu prądu niszczącego.

Napisano

> Wystarczy zastosować prostownik stabilizowany i problem pików znika

Tiaa? Teoretycznie stabilizowany elektronicznie zlosnik.gif

Napisano

> Ja czytalem w necie ze porywano dzieci w marketach...

Porywano - wiem, że krąży to w necie jako urban legend, ja jednak wiem swoje, bo to przeżyłem w katowickiej Silesii.

Napisano

> 1. Dlaczego dopuszczasz do całkowitego rozładowania akumulatora ?

Bo jeżdżę głównie Unem i o tym zapominam.

> 2. Jakim prostownikiem ładujesz?

PHE 831

Napisano

> Tak na prawdę to rozładownie tzw. głębokie, zabija akumulator (może się nie podnieść już do pracy),

> chyba że jet to aq odporny na takowe rozładownia.

No to mój chyba jest, bo ma 3 lata i nieraz się podnosił bez problemów.

Napisano

> Tiaa? Teoretycznie stabilizowany elektronicznie

Te małe g... marketowe to się nadają do przyciskania papierów. Nie ma tam transformatora tylko układ impulsowy 0-1 obniżający napięcie do 15-16V. Sieje toto takie synchroniczne, że strach podłączać do małego aku bo nie wytłumi.

Najlepszy jest zwykły transformator kilkuuzwojeniowy z prostownikiem i układem stabilizującym dający w miarę proste napięcie i prąd. Akus się ładnie ładuje a nie gotuje

Napisano

Podlacze sie z nieco innym pytaniem.

Zaleca sie podczas ladowania aku odkrecic korki.

A co zrobic w aku, gdzie korkow brak?

Jest jakas listwa ale za cholere nie chce zejsc..

Wyglada to mniej wiecej tak:

1300982002_180630342_1-Zdjecia--AKUMULATOR-12-V-BATERIA-12V-70Ah-640A-EN-70-Ah-640-A.jpg

Z tym, ze u mnie to aku od Varty.

Napisano

bo w takim pewnie są korki wciskane razem z tą listwą, bardzo łatwe do uszkodzenia

Napisano

> bo w takim pewnie są korki wciskane razem z tą listwą, bardzo łatwe do uszkodzenia

Zatem, jak bezpiecznie ladowac prostownikiem?

Napisano

Korki są razem z listwą. Trzeba podważyć, ale fakt, uszkodzić łatwo. Jeśli ładujesz małym prądem (długo) to paruje niewiele i odkręcać nie trzeba.

Napisano

> izolacja

> oponami do podłoża stanowi właśnie brak mozżiwości przepływu prądu niszczącego.

Nawet jakbyś karoserię z rynną połączył przy pomocy łańcucha, to i tak przepływ prądu nie nastąpi. Obwód "niskiej" strony prostownika jest odseparowany od obwodu instalacji. Podłączenie jednego bieguna nic nie zrobi, bo "interesująca nas" różnica potencjałów występuje tylka pomiędzy "+" a klemą "-" akumulatora, która jest odłaczona od instalacji auta przez zdjęcie klemy "-". Gdybyś przyłożył końcówki pomiarowe voltomierza do plusa (spiętego z instalacją i prostownikiem) i "masy" auta, to nie pokaże napięcia (różnicy potencjałów).

Napisano

> Zatem, jak bezpiecznie ladowac prostownikiem?

Bez szaleństwa z prądem! W tej listwie cele mają odpowietrzenie, problem będzie gdyby się któreś zatkało. Mnie nigdy nic takiego nie spotkało. W firmie ładuję 110Ah akumulator pradem 6-8A i korków nie odkręcam. Gazowanie jest nieznaczne.

Napisano

> Zatem, jak bezpiecznie ladowac prostownikiem?

małym prądem, ale jak bym pokombinował i jednak spróbował otworzyć i ewentualnie uzupełnić wodę

Napisano

> No to mój chyba jest, bo ma 3 lata i nieraz się podnosił bez problemów.

Według faceta, który od ok. 30 lat zajmuje się akumulatorami (kiedyś nawet produkował), to jest loteria. Pewność "podniesienia" się daje tylko specjalny akumulator. Co nie oznacza, że "popularny" akumulator się nie podniesie. Tylko pytanie, za którym razem klęknie na amen?

PS.

ten tak zwany, specjalny akumulator nie różni się od zwykłego (może trochę niższy prąd rozruchowy: 80Ah ma 400A), cena też w normie: ok. 300pln, wymiary też odpowiadające tej pojemności hmm.gif

Napisano

> Nawet jakbyś karoserię z rynną połączył przy pomocy łańcucha, to i tak przepływ prądu nie nastąpi.

Oj oj, tu bym polemizował. Wielkość przepływającego prądu zależeć będzie tylko od rezystancji uziemienia czyli tej rynny i łańcucha.

> Obwód "niskiej" strony prostownika jest odseparowany od obwodu instalacji. Podłączenie jednego

> bieguna nic nie zrobi, bo "interesująca nas" różnica potencjałów występuje tylka pomiędzy "+"

> a klemą "-" akumulatora, która jest odłaczona od instalacji auta przez zdjęcie klemy "-".

Kolego, a co ja napisałem?

Chyba dokładnie to samo, nie?

> Gdybyś przyłożył końcówki pomiarowe voltomierza do plusa (spiętego z instalacją i

> prostownikiem) i "masy" auta, to nie pokaże napięcia (różnicy potencjałów).

Nie pokaże wartości napięcia ponieważ nie ma przepływu prądu. Potencjał natomiast jest dokładnie taki sam jak na ładowanym akumulatorze.

Woltomierz pokazuje wartość napięcia źródła lub spadek napięcia na elemencie, ale przez który płynie prąd. Jak pewnie wiesz woltomierze podłącza się równoległe do elementu a pomiar jest tym dokładniejszy im większa jest rezystancja wewnętrzna woltomierza.

Aby zmierzyć potencjał podany na elektronikę samochodu przez prostownik w układzie z odpięta klemą "-" trzeba by woltomierz podpiąć pod tą elektronikę i nie pod masę (karoserię) tylko pod "-" aku.

Napisano

> małym prądem, ale jak bym pokombinował i jednak spróbował otworzyć i ewentualnie uzupełnić wodę

wydaje mi się, że producent zakłada, że jak nie "przegotujesz" akumulatora, to wody wystarczy na całe jego "życie", a jak padnie to nie masz zagladąć do środka tylko kupić nowy, a ten oddać do utylizacji palacz.gif

To są te quasi bezobsługowe akumulatory. crazy.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.