Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dziennikarski bełkot o ekologii

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> Ale ja nie kwestionuje jakości wykonania tylko trwałość napędów. 2 litrowy, 60 KM diesel musi być

> trwały. Musieli by się postarać żeby nie był. I jak wytrzymałego mostu potrzebuje?

> Najmocniejszy diesel miał bodajże 125 KM z 3 litrów choć 80 też było. Cóż to za osiągi?

> Porównywanie trwałości takich silników z nowymi, które mają i 100 KM z litra jest troszeczku

> nie fair - nie uważasz?

Maja grubo ponad 100 KM z litra i bynajmniej nie trapią ich problemy wytrzymałościowe. Gdyby w to miejsce wstawić silnik 60 KM to by to jeździło 5 razy dłużej od tych mercedesowych.

A w kwestii spasowania. Fakt, w zabytku techniki to jest niezwykle ważne. Jednak myśle ze dziś takie auta tez sie robi może nie wielkoseryjnie.

Napisano
  • Autor

Już widzę jak idziesz i kupujesz auto za 200-300 tys PLN, które nie jedzie, pali jak smok, ale za to dobrze mu sie drzwi zamykają.

Napisano

> Maja grubo ponad 100 KM z litra i bynajmniej nie trapią ich problemy wytrzymałościowe. Gdyby w to

> miejsce wstawić silnik 60 KM to by to jeździło 5 razy dłużej od tych mercedesowych.

udowodnij, bo to czysta demagogia vs. przypadki z życia wzięte zlosnik.gif

> A w kwestii spasowania. Fakt, w zabytku techniki to jest niezwykle ważne. Jednak myśle ze dziś

> takie auta tez sie robi może nie wielkoseryjnie.

bo zakłada się ich przymusową utylizację, a to mi nie odpowiada zlosnik.gif

kupując auto - wchodzi się w "system" - to mi się właśnie nie podoba zlosnik.gif

Napisano

> alez ja nie oczekuję aby nowy silnik o 100 czy tam 200KM z litra miał trwałość starego 240D -

> chciałbym jedynie, podobnie jak wiele innych osób mieć WYBÓR którego pozbawia mnie dzisiejsza

> tzw. ekologia.

Ale masz takie produkty. Może nie 300D ale znajdziesz. Unia ze swoją ekologią nie jest całym światem. I naprawdę byś chciał jeździć 88 konnym, 3-litrowym dieslem? Sorry ale nie wierzę smile.gif Toż to jeździ gorzej od 3-cylindrowego Mondeo. Z którego tak niedawno się nabijałeś smile.gif

Napisano

> Już widzę jak idziesz i kupujesz auto za 200-300 tys PLN, które nie jedzie, pali jak smok, ale za

> to dobrze mu sie drzwi zamykają.

myślę że sam bym tam nie szedł, troche chętnych by było zlosnik.gif

argument "nie jedzie" IMo jest nietrafiony. Auto jest w zupełności wystarczające do codziennej jazdy - leniwy automacik, leząca pozycja za fajerą i jazda zlosnik.gif W dzisiejszym świecie fotoradarów i korków nie jest xle. Kwestia upodobań smirk.gif

Napisano

> Ale masz takie produkty. Może nie 300D ale znajdziesz. Unia ze swoją ekologią nie jest całym

> światem. I naprawdę byś chciał jeździć 88 konnym, 3-litrowym dieslem? Sorry ale nie wierzę

> Toż to jeździ gorzej od 3-cylindrowego Mondeo. Z którego tak niedawno się nabijałeś

nabijałem się z Mondeo bo ono nie dość że nie jedzie, to w dodatku nie oferuje nic w zamian (ok wiem - spalanie, okupione dźwiękiem odkurzacza Zelmer). Poza tym to inny klimat samochodu - w takim 300D da się zrelaksować, odpocząć, dopasować do tego silnika. Z Mondeo osobiście mam ochotę jak najszybciej wysiąść, więc dobrze żeby było szybkie, żeby szybko dojechać i wysiąść zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> myślę że sam bym tam nie szedł, troche chętnych by było

> argument "nie jedzie" IMo jest nietrafiony. Auto jest w zupełności wystarczające do codziennej

> jazdy - leniwy automacik, leząca pozycja za fajerą i jazda W dzisiejszym świecie fotoradarów

> i korków nie jest xle. Kwestia upodobań

To jest zwykle wydziwianie. Jakby byli chętni to by byli Ci co to produkują. Tak sie składa że wiele firm produkujących solidne rzeczy zbankrutowalo bo nie było na to chętnych. 99,99 procenta ludzi woli kupić coś co kosztuje 5 procent ceny nawet jeśli ma sie zepsuć po pierwszym użyciu. Niektórych rzeczy nawet ani razu nie używają, ale kupują.

Nawet Ty sam przyznajesz, że byś nie kupił. Taki sam jesteś maruda jak Lucyfer. Marudzil ze mu sie po 5 latach kanister zepsuł, ale jak mu dałem linka do solidnego, to mu było za drogo.

Napisano

> To jest zwykle wydziwianie. Jakby byli chętni to by byli Ci co to produkują. Tak sie składa że

> wiele firm produkujących solidne rzeczy zbankrutowalo bo nie było na to chętnych. 99,99

> procenta ludzi woli kupić coś co kosztuje 5 procent ceny nawet jeśli ma sie zepsuć po

> pierwszym użyciu. Niektórych rzeczy nawet ani razu nie używają, ale kupują.

ok, ale w tym momencie mówimy o niczym innym jak głupim, sterowanym marketingiem konsumpcjoniźmie, który z rozsądkiem ma niewiele wspólnego zlosnik.gif

> Nawet Ty sam przyznajesz, że byś nie kupił. Taki sam jesteś maruda jak Lucyfer. Marudzil ze mu sie

> po 5 latach kanister zepsuł, ale jak mu dałem linka do solidnego, to mu było za drogo.

nie zrozumiałeś mnie - "sam bym tam nie szedł", tzn szli by ze mną inni zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> ok, ale w tym momencie mówimy o niczym innym jak głupim, sterowanym marketingiem konsumpcjoniźmie,

> który z rozsądkiem ma niewiele wspólnego

Ale to już nie wina producenta (a jak już to w niewielkim stopniu). Tez muszę jeździć dieslem z powodu polityki. I sie tak nie żale.

> nie zrozumiałeś mnie - "sam bym tam nie szedł", tzn szli by ze mną inni

Za te pieniądze myśle ze znajdziesz kogoś kto Ci zrobi takie auto marzeń. Nowe i z idealnymi drzwiami.

Napisano

> Za te pieniądze myśle ze znajdziesz kogoś kto Ci zrobi takie auto marzeń. Nowe i z idealnymi

> drzwiami.

ale to już zapowiada kłopoty wink.gif

a poza tym myślę że przesadzasz z tymi kosztami - produkcja prostego ale za to dobrze wyprodukowanego auta przy dzisiejszej technologii powinna być jednak tańsza niż 30 lat temu, szczególnie że za projekt już płacić nie trzeba - tak czy siak to raczej nie ma o czym mówić bo to marzenie ściętej głowy. W demokracji rządzi popyt i większość. A niestety od zawsze wiadomo że kupę ludzi łatwo pokierować w stronę niekoniecznie rozsądną, szczególnie jak nie ma wyboru. A z tych maluczkich którym się to nie podoba łatwo zrobić wariatów hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ty jestes nudny, probujac mi wmowic, ze da sie osiagnac srednie spalanie ponizej 4l/100km w 175KM

> aucie. 5.5-6l/100km lykam bez problemu. Ale nie lykam tego, ze w porannym korku przy dojezdzie

> do pracy masz spalanie na poziomie 5l/100km, a przy powrocie do domu bez korka na poziomie

> 3/l100km, zeby Ci srednia 4l/100km wyszla

ok.gif

wychodzi na to że ja jeżdżę ciągle zepsutymi dieslami. Bo średnie spalanie wychodzi mi w okolicach 6 litrów. Na trasie ciężko mi zejść poniżej 5 litrów (w zasadzie niemożliwe) a w mieście muszę się natrudzić żeby osiągnąć spalanie poniżej 7 litrów. Zwłaszcza jeśli jeżdżę na krótkich odcinkach i w korkach.

Nie wiem czy śmiać się z tekstów o spalaniu 4l/100 przez 2-litrowy diesel 175 KM (czy z naiwności autora wątku), czy płakać z powodu mojego kiepskiego diesel-a...

Napisano
  • Autor

> wychodzi na to że ja jeżdżę ciągle zepsutymi dieslami. Bo średnie spalanie wychodzi mi w okolicach

> 6 litrów. Na trasie ciężko mi zejść poniżej 5 litrów (w zasadzie niemożliwe) a w mieście muszę

> się natrudzić żeby osiągnąć spalanie poniżej 7 litrów. Zwłaszcza jeśli jeżdżę na krótkich

> odcinkach i w korkach.

> Nie wiem czy śmiać się z tekstów o spalaniu 4l/100 przez 2-litrowy diesel 175 KM (czy z naiwności

> autora wątku), czy płakać z powodu mojego kiepskiego diesel-a...

Cytuj może i odnoś się do autora wątku, a nie do belkotu tych którzy go nie rozumieją. Btw tez miałem focusa z 1,8 tdci 115KM i tez palił mi ok 6l. Tym silnikiem realnie nie dało się jechać poniżej 2 tys rpm. Może dlatego.

Napisano

> To jest zwykle wydziwianie. Jakby byli chętni to by byli Ci co to produkują. Tak sie składa że

> wiele firm produkujących solidne rzeczy zbankrutowalo bo nie było na to chętnych. 99,99

> procenta ludzi woli kupić coś co kosztuje 5 procent ceny nawet jeśli ma sie zepsuć po

> pierwszym użyciu. Niektórych rzeczy nawet ani razu nie używają, ale kupują.

skąd te dane? Ankieta wśród klientów bazarów z "Ruskimi" ? zlosnik.gif

> Nawet Ty sam przyznajesz, że byś nie kupił. Taki sam jesteś maruda jak Lucyfer. Marudzil ze mu sie

> po 5 latach kanister zepsuł, ale jak mu dałem linka do solidnego, to mu było za drogo.

A ja Go odbieram jako bardzo mądrego i doświadczonego zyciowo człowieka ok.gif

Napisano
  • Autor

> skąd te dane? Ankieta wśród klientów bazarów z "Ruskimi" ?

Z tzw. Dy.

> A ja Go odbieram jako bardzo mądrego i doświadczonego zyciowo człowieka

Nie mam nic przeciwko. Tylko niech będzie konsekwentny w mowie i działaniu. Gdyby wszyscy Ci co tak o jakości gadają kupowali te wysokiej jakości produkty to by ich producenci nie padli.

A ja sobie nie przypominam by przeciętne auto przejeździlo w latach 80 tych choćby 100 tys km bez żadnych napraw.

Napisano

> Z tzw. Dy.

> Nie mam nic przeciwko. Tylko niech będzie konsekwentny w mowie i działaniu. Gdyby wszyscy Ci co tak

> o jakości gadają kupowali te wysokiej jakości produkty to by ich producenci nie padli.

> A ja sobie nie przypominam by przeciętne auto przejeździlo w latach 80 tych choćby 100 tys km bez

> żadnych napraw.

mazda 626 to wystarczajacy przyklad?

kupiona w pewexe za $$$ sluzyla dzielnie (bez awarii) przez 20lat i 480kkm

Napisano

> mazda 626 to wystarczajacy przyklad?

> kupiona w pewexe za $$$ sluzyla dzielnie (bez awarii) przez 20lat i 480kkm

Były jeszcze Toyoty. Gdyby nie rdza to służyły by do dzisiaj.

Napisano
  • Autor

> mazda 626 to wystarczajacy przyklad?

> kupiona w pewexe za $$$ sluzyla dzielnie (bez awarii) przez 20lat i 480kkm

Tu nie chodzi o pojedyncze przykłady tylko codzienne działanie.

Napisano

> Tu nie chodzi o pojedyncze przykłady tylko codzienne działanie.

Te Mazdy tak mają. Tamte Toyoty też.

Napisano
  • Autor

> Te Mazdy tak mają. Tamte Toyoty też.

Miałem na myśli kupowanie przedmiotów trwałych solidnie wykonanych i przez to drogich. Dzisiaj auta tez jeżdżą po milionie km. Tylko licznik wskazuje 200 tys i zaczyna sie psuć.

Napisano

> Te Mazdy tak mają. Tamte Toyoty też.

Suzuki, Audi 80/100, Golfy 2, Passaty B3 i jeszcze sporo innych aut zlosnik.gif

Napisano

> Miałem na myśli kupowanie przedmiotów trwałych solidnie wykonanych i przez to drogich. Dzisiaj auta

> tez jeżdżą po milionie km. Tylko licznik wskazuje 200 tys i zaczyna sie psuć.

Też prawda.

Napisano

> W demokracji rządzi popyt i większość. A niestety od zawsze

> wiadomo że kupę ludzi łatwo pokierować w stronę niekoniecznie rozsądną, szczególnie jak nie ma

> wyboru. A z tych maluczkich którym się to nie podoba łatwo zrobić wariatów

Prawda to większa niż Teksas. ok.gif Ja dodam tylko jedno. Jeśli jakaś dziedzina życia przepoczwarza się z elitarno - ekscentrycznej na popularną, traci całą swoją esencję. Trochę to może pachnie gowinowskimi deregulacjami zawodów, ale zostawmy politykę. wink.gif Za 30 lat może się okazać, że ktoś "wymyśli" skoki spadochronowe dla Kowalskiego i wtedy wolne spadanie będzie równie adrenalinogenne co grillowanie. Bo będzie wymagany spadochron spowalniający do 100 km/h, spadochron właściwy uruchamiany automatycznie, 4 spadochrony zapasowe plus linka do samolotu na wszelki wypadek.

Bo nasza rzeczywistość i podstawowe prawo człowieka to prawo do głupoty, prawo do bezmyślności i prawo do braku wyobraźni. System zadba o to, żebyśmy nie musieli dbać o siebie, a jak coś się stanie to winny będzie rząd Tuska. hehe.gif Pipp, wypad z tą polityką! wpysk.gif

Trzeba sobie jednak z tego zdawać sprawę, że to jest jak na kolejce górskiej. Największe emocje są w pierwszym wagoniku i trzeba być o krok, o wagonik przed innymi, żeby je przeżyć. Dotyczy to techniki, mody i wszystkiego.

Motoryzacja jest już dla każdego i dlatego została tak "zbadziewiona". Śliczne światełka, ładny kolorek i fejsbuczek zamiast temperatury wody. Znaleźli sobie eko modę i szałem jest litrowy silnik z turbo o trzech garach. Tylko dlaczego nikt uczciwie nie powie, że wciąż to jest MEGA prymitywne urządzenie - silnik tłokowy. Żeby koła się kręciły, tłoki muszą się ruszać góra - dół. screwy.gif

Rozwój jest żaden w tej chwili, ale pamiętajmy, że tylko konkurencja, a nie unifikacja napędzają rozwój. W tej chwili ten symboliczny Golf (już VII) rozwija się jak Fiat 125p/FSO 1500 za moich, dziecinnych czasów, a potem Polonez.

Wszystko ma być idealne, syntetyczne, gładkie, czyste, ładne w folii i temu winny jest Kowalski i Nowak. Bo dlaczego musi być, a nie może?

Pozdrawiam!

P.S. Nie wspomniałem w poście o Fiacie 500 i jestem z siebie dumny. zlosnik.gif

Napisano

> Cytuj może i odnoś się do autora wątku, a nie do belkotu tych którzy go nie rozumieją. Btw tez

> miałem focusa z 1,8 tdci 115KM i tez palił mi ok 6l. Tym silnikiem realnie nie dało się jechać

> poniżej 2 tys rpm. Może dlatego.

Pozwolisz, że bede cytował i odnosił się do tych tekstów, do których chcę. I przepraszam jeśli poczujesz się dotknięty ale bełkotem jest dla mnie raczej pisanie o spalaniu 4l/100 dwulitrtowym dieslem 175 KM. Nie piszesz dokładnie jakie to auto ale zakładam, że liliput to nie jest. Nie wiem jak trzeba takim autem jeździć żeby uzyskać średnie spalanie poniżej 5 litrów z dystansu 80 tys. km. O 4 litrach już nie wspominając. Chwilowe spalanie, owszem ale średnie? Chyba że ta osoba 95% dystansu zrobiła na autostradzie z prędkosciami ~100 km/h na 6 biegu. Chyba nierealnie na tak duzym dystansie.

Co do ekologii starych diesli to tu akurat sie z Toba zgadzam. Niedalej jak wczoraj miałem okazję jechać na motocyklu przez jakiś czas za tak na oko 20 letnim passatem z dieslem (nie dało sie wyprzedzić). Kłęby czarnego smrodliwego dymu. Nie bez przyczyny Niemcy pozwalają wjeżdżać do centrum swoim miast dieslom wyprodukowanym dopiero po 1.1.2007

Napisano
  • Autor

> Pozwolisz, że bede cytował i odnosił się do tych tekstów, do których chcę. I przepraszam jeśli

> poczujesz się dotknięty ale bełkotem jest dla mnie raczej pisanie o spalaniu 4l/100

> dwulitrtowym dieslem 175 KM.

Jak miałem focusa to tez wydawało mi sie to niemożliwe. A jednak. Dotknięty mogę sie najwyżej czuć przekrecaniem moich wypowiedzi.

>Nie piszesz dokładnie jakie to auto ale zakładam, że liliput to

> nie jest. Nie wiem jak trzeba takim autem jeździć żeby uzyskać średnie spalanie poniżej 5

> litrów z dystansu 80 tys. km. O 4 litrach już nie wspominając. Chwilowe spalanie, owszem ale

> średnie? Chyba że ta osoba 95% dystansu zrobiła na autostradzie z prędkosciami ~100 km/h na 6

> biegu. Chyba nierealnie na tak duzym dystansie.

Cóż nie mówię że to jazda miejska, choć oczywiście taka tez sie zdarza. Głownie dojazdy do pracy ok 40 km oraz na zajęcia ok 30 km. I tez na początku trzeba sie było nauczyć właściwego stylu jazdy. Nie hamowania przed zakrętami, hamowania silnikiem, jazdy na luzie, płynnego nabierania prędkości nie przyspieszania gdy widać czerwone światło etc. Bywaly miesiące gdzie spalanie było na poziomie 4,5. Tyle ile podaje producent. Wynik poniżej 5 to ciagle 10 procent powyżej tego co deklaruje producent jako spalanie średnie.

Dla nowszej wersji z silnikiem 163 KM dla tego auta producent podaje 3,5 l/100 km w trasie i uważam ze jak w każdym innym tak i w tym wypadku jest to do zrobienia, a nawet poprawienia. Oczywiscie w normalnych warunkach, a nie w niesprzyjajacych. Średnia bliżej 4 litrów niż 5 tez byłaby realna gdyby użytkownikowi się bardziej chciało.

Napisano

Każdym, 4-cylindrowym dieslem spala się jeżdżąc - uwaga, to ważne - normalnie i poprawnie 4-5 l/100 km. Moja wartość, która dziwnie się powtarza w moich pomiarach to 4,4 l/100 km.

A teraz "bełkot" z innej strony. Kiedyś wsiadając do Stilo JTD mojego szefa widziałem wartości na komputerze przekraczające 7 litrów. Myślałem, że komputer "bełkocze" co nie było dziwne w tym jakże "udanym" samochodzie. Sam chciałem sprawdzić ile maksymalnie(!) spali ten samochód z małym założeniem, że jeżdżę zgodnie ze sztuką i kulturą techniczną. Maksymalna wartość miejska to 6,8 l, a trasowa 6,4 l. Nie potrafiłem spalić więcej, a niszczyć(!) cudzego auta nie miałem sumienia.

Także trzeba doszukiwać się błędów w funkcjonowaniu wzroku, rąk i nóg kierowcy (to bardzo zawodne elementy), a nie mówić, że KvM buja w obłokach mówiąc o 4 litrach. Bo ma chłopski rozum. 100 km to jest ledwo z Krakowa do Zakopanego. Naprawdę blisko. I na taki odcinek trzeba...typową bańkę oleju silnikowego. To nie jest naparstek. Więc spoko, norma, żaden łał...

Pozdrawiam.

Napisano

> Każdym, 4-cylindrowym dieslem spala się jeżdżąc - uwaga, to ważne - normalnie i poprawnie 4-5 l/100

> km. Moja wartość, która dziwnie się powtarza w moich pomiarach to 4,4 l/100 km.

> A teraz "bełkot" z innej strony. Kiedyś wsiadając do Stilo JTD mojego szefa widziałem wartości na

> komputerze przekraczające 7 litrów. Myślałem, że komputer "bełkocze" co nie było dziwne w tym

> jakże "udanym" samochodzie. Sam chciałem sprawdzić ile maksymalnie(!) spali ten samochód z

> małym założeniem, że jeżdżę zgodnie ze sztuką i kulturą techniczną. Maksymalna wartość miejska

> to 6,8 l, a trasowa 6,4 l. Nie potrafiłem spalić więcej, a niszczyć(!) cudzego auta nie miałem

> sumienia.

> Także trzeba doszukiwać się błędów w funkcjonowaniu wzroku, rąk i nóg kierowcy (to bardzo zawodne

> elementy), a nie mówić, że KvM buja w obłokach mówiąc o 4 litrach. Bo ma chłopski rozum. 100

> km to jest ledwo z Krakowa do Zakopanego. Naprawdę blisko. I na taki odcinek trzeba...typową

> bańkę oleju silnikowego. To nie jest naparstek. Więc spoko, norma, żaden łał...

> Pozdrawiam.

Właściwie nie wiem czy w ogóle podejmować ta dyskusję... Bo czysto akademicka... Z reguły nikt nikogo nie jest w stanie przekonać a kończy się to zazwyczaj na wzajemnym obrażaniu się. Elementy tego zaczynam już dostrzegać (błedy w funkcjonowaniu mojego wzroku rak i nóg...). Otóż mam dobry wzrok, nie jestem inwalidą, ręce i nogi funkcjonuja wyobraź sobie poprawnie. Co więcej należę raczej do spokojnych kierowców i jesli nie muszę nie wciskam nadmiernie pedału gazu. Rzadko w mieście przekraczam 3 tys. obrotów. Raczej jeżdżę w okolicach 2 tys. W miarę możliwości staram się wykorzystywać skrzynie biegów i silnik do hamowania auta. Klocki hamulcowe wytrzymują mi znacznie dłużej niż przeciętnie. Mimo tego juz drugi diesel nie chce mi w trasie palić mniej niż 5 litrów a w miescie mniej niż 7. I zastanawiam się czy są producenci, którzy posiedli jakąś tajemną wiedzę, która pozwala im produkowac silniki diesla poruszające duże auta i spalające 4-5 litrów średnio, a której to wiedzy nie posiadają inni. Czy te wyniki to bardziej przechwałki właścicieli (tym bardziej pisane na forum które sporo osób czyta): patrzcie jaki ze mnie gość, mam super auto i potrafię nim tak jeździć, że spala mi 4 litry na 100. A mogłoby jeszcze mniej jesli jeździłbym wolniej... Wyniki z reguły naciągane, kapelusznicza jazda za miastem traktowana jest jako jazda miejska, spalanie z trasy podawane jako średnie, itp.

Sądzę, że jednak w grę wchodzi to drugie... Ale to tylko moje zdanei i nie zamierzam nikogo przekonywac

Napisano
  • Autor

Widzisz kolego. Sek w tym że podawalem wyniki nie ze swojej jazdy i nie ze swojego auta. Moje tez pali pomiędzy 5 a 7 a niestety raczej zwykle 7 a nie 5. Ostatnie dwa zbiorniki mam przejechane ze średnia 6.

Napisano

> Widzisz kolego. Sek w tym że podawalem wyniki nie ze swojej jazdy i nie ze swojego auta.

Tyle, że wyniki, które podajesz znasz dużo bardziej z relacji właściciela niż własnego doświadczenia... I raczej w tym jest sęk grinser006.gif

Napisano

> Każdym, 4-cylindrowym dieslem spala się jeżdżąc - uwaga, to ważne - normalnie i poprawnie 4-5 l/100 km.

Dziwne... moje ok. 2-litrowe diesle palą w granicach 9-12 l/100km smile.gif

Napisano

> Dziwne... moje ok. 2-litrowe diesle palą w granicach 9-12 l/100km

Widocznie masz błędy w funkcjonowaniu wzroku, rąk i nóg zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczego tak sądzisz?

To nie ja tak sądzę. Cytat z wypowiedzi kolegi pipp z 12:59:

Quote:

Także trzeba doszukiwać się błędów w funkcjonowaniu wzroku, rąk i nóg kierowcy
(to bardzo zawodne elementy), a nie mówić, że KvM buja w obłokach mówiąc o 4 litrach.


Napisano
  • Autor

> Tyle, że wyniki, które podajesz znasz dużo bardziej z relacji właściciela niż własnego

> doświadczenia... I raczej w tym jest sęk

Nie z relacji tylko z faktu, że opiekuje sie technicznie tym autem i nie raz nim tez jechałem, ponadto miałem okazji zweryfikować wskazania komputera i samemu osiągnąć spalanie w trasie poniżej 4l/100 km.

Napisano

> Z reguły nikt

> nikogo nie jest w stanie przekonać a kończy się to zazwyczaj na wzajemnym obrażaniu się.

Obrażanie to ostatnia rzecz, którą bym chciał zrobić. Ja chcę bardziej podać powód niż przekonać.

Jednak Twoja odpowiedź przypomina twierdzenie, że nie da się przebiec 100m poniżej 10 sekund. No nie da się. Ja nie przebiegnę. Stawiam 5 zł, że Ty też nie. Ale są tacy co biegają...

> Elementy tego zaczynam już dostrzegać (błedy w funkcjonowaniu mojego wzroku rak i nóg...).

Chyba żartujesz. Każdy(!) popełnia błędy przy obserwacji drogi, momentu hamowania i wciskania gazu oraz sprzęgła. A to wpływa na wzrost zużycia paliwa. To nie jest obrażanie tylko bardziej ambitne i grzeczniejsze(!) powiedzenie "pić trza umić".

Jeśli mam pisać wprost i mało ambitnie to proszę: Nie jeździsz poprawnie więc Twój diesel spala więcej niż to o czym pisał KvM. Na Boga tylko się nie obrażaj!

> Otóż mam dobry wzrok, nie jestem inwalidą, ręce i nogi funkcjonuja wyobraź sobie poprawnie.

Wybacz, ale nie ma takich ideałów za kierownicą. Od inwalidy do ideału czy chociaż do dobrego poziomu droga daleka.

> jesli nie muszę nie wciskam nadmiernie pedału

> gazu.

Błąd nr 1.

> Rzadko w mieście przekraczam 3 tys. obrotów.

Ja rzadko przekraczam 2 tys. obrotów. Błąd nr 2.

> Raczej jeżdżę w okolicach 2 tys.

Okolice powinny być 1500. Błąd nr 3.

> W miarę

> możliwości staram się wykorzystywać skrzynie biegów i silnik do hamowania auta.

Bardzo dobrze. ok.gif Trzeba mieć tylko świadomość, że trzeba też UNIKAĆ HAMOWANIA i nieważne czym. Bo nieważne czym zwolnisz = stracisz energię ruchu, będziesz musiał ją odzyskiwać paliwem!

> Mimo tego juz drugi diesel nie chce

> mi w trasie palić mniej niż 5 litrów a w miescie mniej niż 7.

Miej na względzie jeszcze to, że masz - stawiam - tylko 5 biegów, a KvM pisał o czymś nowocześniejszym.

> I zastanawiam się czy są

> producenci, którzy posiedli jakąś tajemną wiedzę, która pozwala im produkowac silniki diesla

> poruszające duże auta i spalające 4-5 litrów średnio, a której to wiedzy nie posiadają inni.

Nie wiem o czym mówisz.

> Czy te wyniki to bardziej przechwałki właścicieli (tym bardziej pisane na forum które sporo

> osób czyta): patrzcie jaki ze mnie gość, mam super auto i potrafię nim tak jeździć, że spala

> mi 4 litry na 100. A mogłoby jeszcze mniej jesli jeździłbym wolniej... Wyniki z reguły

> naciągane, kapelusznicza jazda za miastem traktowana jest jako jazda miejska, spalanie z trasy

> podawane jako średnie, itp.

Goście(!) w rajdach o kropelce spalają nie 4, a okolice 2-2,5 l/100 km.

> Sądzę, że jednak w grę wchodzi to drugie... Ale to tylko moje zdanei i nie zamierzam nikogo

> przekonywac

Na pewno są warunki drogowe (korki) przy których podawanie zużycia na 100 km jest bzdurne i niczego nie powie. Wtedy powinno się podawać jak w maszynach budowlanych/roboczogodzinę.

Pozdrawiam nie obrażam. smile.gif

Napisano

> Dziwne... moje ok. 2-litrowe diesle palą w granicach 9-12 l/100km

Rekord max. w moim stareńkim Audi 1.8 benzyna wynosi 10,8 l/100 km. 12 litrów to poziom spalania samochodów dostawczych lub kempingowych. Można też powiedzieć, że ja na jedzenie wydaję miesięcznie 10 kzł. W czasie obiadu wyrzucam setki przez okno próbując trafić nimi do kosza na osiedlowym boisku. spineyes.gif

Opowiadanie o szeroko pojętym "spalaniu testowym", realnym itp. nie informuje o żadnych cechach, które się nam przydadzą. To czysta ciekawostka do spalanie maksymalne nie jest niczym ograniczone. Może być 10 litrów, 100 lub 1000 l/100 km. Wartościowa informacja to tylko zużycie rekordowo niskie. Tak jak czas do setki. Podaje się 10,2s. I wiem jaki auto ma ciąg. Bo jak powiem, że codziennie przyspieszam w około 19 sekund to co? Mam wolne auto?

Pozdrawiam!

Napisano

> Rekord max. w moim stareńkim Audi 1.8 benzyna wynosi 10,8 l/100 km. 12 litrów to poziom spalania samochodów dostawczych lub kempingowych.

U mnie SUV-ów i dostawczaków smile.gif Wykorzystałem lukę w Twoich postach - pisałeś kategorycznie o silnikach - nie odnosząc się do tego, w jakim aucie są zabudowane smile.gif

> Można też powiedzieć, że ja na jedzenie wydaję miesięcznie 10 kzł. W czasie obiadu wyrzucam setki przez okno próbując trafić nimi do kosza na osiedlowym boisku.

Współczuję smile.gif

> Opowiadanie o szeroko pojętym "spalaniu testowym", realnym itp. nie informuje o żadnych cechach, które się nam przydadzą. To czysta ciekawostka do spalanie maksymalne nie jest niczym ograniczone. Może być 10 litrów, 100 lub 1000 l/100 km. Wartościowa informacja to tylko zużycie rekordowo niskie. Tak jak czas do setki. Podaje się 10,2s. I wiem jaki auto ma ciąg.

No to rekordowo niskie, to niecałe 8 do 10l/100km - również dla takich samych silników smile.gif

> Bo jak powiem, że codziennie przyspieszam w około 19 sekund to co? Mam wolne auto?

Raczej nie korzystasz z możliwości auta smile.gif

Napisano

> Chyba żartujesz. Każdy(!) popełnia błędy przy obserwacji drogi, momentu hamowania i wciskania gazu

> oraz sprzęgła. A to wpływa na wzrost zużycia paliwa. To nie jest obrażanie tylko bardziej

> ambitne i grzeczniejsze(!) powiedzenie "pić trza umić".

> Jeśli mam pisać wprost i mało ambitnie to proszę: Nie jeździsz poprawnie więc Twój diesel spala

> więcej niż to o czym pisał KvM.

Nie wiem kim jesteś, że uzuprujesz sobie prawo pisania kto jeździ poprawnie a kto nie. Instruktorem ekonomicznej jazdy? Instruktorem nauki jazdy?

> Wybacz, ale nie ma takich ideałów za kierownicą. Od inwalidy do ideału czy chociaż do dobrego

> poziomu droga daleka.

> Błąd nr 1.

> Ja rzadko przekraczam 2 tys. obrotów. Błąd nr 2.

> Okolice powinny być 1500. Błąd nr 3.

Błąd nr 1. Jeśli już, powinno się jeździć w zakresie 1500-2000 obrotów. Jazda ze zbyt niskimi obrotami może nie okazać się wcale oszczędna. Zresztą, z obserwacji chwilowego spalania: jazda 60 km/h na piątym biegu wcale nie skutkuje mniejszym spalaniem niż jazda z tą samą prędkością na 4 biegu.

> Bardzo dobrze.

Wielkie dzięki o panie za słowa uznania zlosnik.gif

> Miej na względzie jeszcze to, że masz - stawiam - tylko 5 biegów, a KvM pisał o czymś

> nowocześniejszym.

Bład nr 2. Rzecz tkwi nie w nowoczesności auta tylko w mocy i zestopniowaniu skrzyni biegów. Moje auto jest wystarczająco nowoczesne. Ma jednak 5 biegów ze względu na moc (115 KM). Znam wiele aut starszych wyposażonych w 6 stopniową skrzynię. Tyle że te 6 biegów pozwala oszczędzić paliwo przede wszystkim na autostradzie. W mieście nie ma to znaczenia.

> Nie wiem o czym mówisz.

Mniej więcej o tym o czym napisał KvM. Że niby Focus tdci nie jest w stanie osiągnąć takiego spalania jak jakiś tam bliżej nieokreślony (ale zapewne duży) Mercedes.

> Goście(!) w rajdach o kropelce spalają nie 4, a okolice 2-2,5 l/100 km.

Błąd nr 3. Zdaje się że mowa była o spalaniu średnim z dystanu 80 tys. km. Na którą w normalnych warunkach skłąda się jazda miejska, równiez w korkach, czasem krótkie odcinki, trasa zwykła, trasa autostradowa wolniejsza lub szybsza, czasem dynamiczne wyprzedzanie. Jak ma się do tego jazda o kropelce?

> Pozdrawiam nie obrażam.

Nie obrażasz. Za to pouczasz zlosnik.gif

Pozdrawiam wink.gif

Napisano

Nie dzielac wlosa na czworo fakt jest tez taki ze obnizajac emisje spalin zwiekszono emisje substancji przy produkcji i utylizacji urzadzen.

Efekt podobny do wdrozenia na sile zarowek energooszczednych.

Napisano
  • Autor

> Nie dzielac wlosa na czworo fakt jest tez taki ze obnizajac emisje spalin zwiekszono emisje

> substancji przy produkcji i utylizacji urzadzen.

> Efekt podobny do wdrozenia na sile zarowek energooszczednych.

Zakładając że to prawda.

I o to właśnie chodzi! Niektórym cieżko jest pojąć ze w środowisku jest wiele trujących miejsc. Są naturalne rzeki kwasy siarkowego, pozostałości po naturalnych reaktorach jądrowych tylko tam nie mieszkają ludzie. I na tym to polega. By emisja szkodliwych substancji miała miejsce nie tam gdzie żyją ludzi lecz tam gdzie to im nie zagraża.

Ekologia jest nie po to byśmy wrócili do mieszkania w jaskiniach lecz byśmy się sami nawzajem nie truli własnymi wynalazkami.

Napisano
  • Autor

Jeśli silnik jest w miarę nowoczesny to zalecany przez producenta zakres obrotów to 1200-1800 rpm. Powyżej tego komputer zaleca zmianę biegu na wyższy.

Fakt, że w fordzie silnik źle znosił obroty poniżej 1800 więc z nich nie korzystalem. Pewnie tez i dlatego miałem wysokie spalanie.

Napisano

> Nie wiem kim jesteś, że uzuprujesz sobie prawo pisania kto jeździ poprawnie a kto nie. Instruktorem

> ekonomicznej jazdy? Instruktorem nauki jazdy?

Nie jestem i nic sobie nie uzurpuję. To forum publiczne i mam pełne prawo do oceniania, komentowania, przedstawiania własnych poglądów i dowodzenia co jest poprawne, a co nie. Mam też pełne prawo do wyboru formy prezentowania swoich myśli i w żadnym wypadku nie mam zamiaru kogokolwiek obrazić. Zaznaczam jednak, że nie będę emanował pokorą gdy ktoś pisze, że bełkotem jest mówienie o spalaniu 4 litrów.

Mamy równe prawa oczywiście i możemy polemizować bo o to tutaj chodzi. A wykształcenie mam techniczne - samochodowe.

> Błąd nr 1. Jeśli już, powinno się jeździć w zakresie 1500-2000 obrotów. Jazda ze zbyt niskimi

> obrotami może nie okazać się wcale oszczędna.

Zgadzam się.

> Zresztą, z obserwacji chwilowego spalania: jazda

> 60 km/h na piątym biegu wcale nie skutkuje mniejszym spalaniem niż jazda z tą samą prędkością

> na 4 biegu.

Trzeba więc jechać na V biegu 70 km/h. Jednak jazda ze stałą prędkością nie ma tak zgubnego wpływu na śr. spalanie jak styl przyspieszania.

> Wielkie dzięki o panie za słowa uznania

"Panie" z małej litery? Wypchaj się trocinami. 270751858-jezyk.gif

> Bład nr 2. Rzecz tkwi nie w nowoczesności auta tylko w mocy i zestopniowaniu skrzyni biegów. Moje

> auto jest wystarczająco nowoczesne.

Niech będzie. Focus II 1.8...

> Ma jednak 5 biegów ze względu na moc (115 KM).

Nie wiem czy moc czy jednak koszty. Każde auto, czy ma 80 koni czy 180 będzie lepsze (ekonomiczniejsze) gdy będzie miało więcej przełożeń. Zawsze skrzynia 6 będzie lepsza niż 5. 7 lepsza niż 6, 8 lepsza niż 7.

> Znam wiele

> aut starszych wyposażonych w 6 stopniową skrzynię. Tyle że te 6 biegów pozwala oszczędzić

> paliwo przede wszystkim na autostradzie.

Przede wszystkim nie = tylko. Ogólnie teraz jest "moda" na długie przełożenia i niskie obroty. Stąd niskie spalanie.

> W mieście nie ma to znaczenia.

W korkach, ale są też miasta, w których się jeździ szybciej niż 50 km/h na VI biegu. W Krakowie np. ulice Opolska, Lublańska, Bora, Stella, Nowohucka, Jana Pawła, Aleja Pokoju, Zakopiańska, 29-go listopada, Turowicza, Lipska, Igołomska, Powstańców Śląskich, Kamieńskiego, Klimeckiego, Powstania Warszawskiego, Armii Krajowej i inne. Myślę, że 6-ty bieg da w takim mieście trochę oszczędności.

> Mniej więcej o tym o czym napisał KvM. Że niby Focus tdci nie jest w stanie osiągnąć takiego

> spalania jak jakiś tam bliżej nieokreślony (ale zapewne duży) Mercedes.

No dobrze. Focus II 1.8 TDCi 115 KM nie jest wyznacznikiem ile spalić potrafią samochody większe, nowsze, mocniejsze. Nie może być powodem, żeby powiedzieć, iż 4 l/100 km to bełkot i nie może być powodem, że Ty niby jesteś "noga", a nie kierowca.

> Błąd nr 3. Zdaje się że mowa była o spalaniu średnim z dystanu 80 tys. km.

Nie wiem. Jeśli może być spalanie ze 100 km to może być i z 80 tys. Kto wie jakie jest powielanie tych stu i dlaczego miałoby być wyższe to nie wiem. Normalne spalanie powinno być 4, a od święta 6, a nie normalne 6, a od święta 4.

> Na którą w normalnych

> warunkach skłąda się jazda miejska, równiez w korkach

To zależy. Jeśli ktoś jedzie to pracy na 9 to będzie miał zawsze korki. Ja np. jeżdżę na 6:50 i korków nie ma nigdy! Oczywiście to Kraków.

> trasa autostradowa wolniejsza lub szybsza, czasem dynamiczne wyprzedzanie. Jak ma się do tego

> jazda o kropelce?

Każdy rodzaj jazdy, o których piszesz może być ekonomiczny lub proszejkowy. zlosnik.gif

Chodzi tylko o to, że nie można myśleć, iż eko jazda o kropelce jest ekstremalna i wykończająca psychicznie, a normalna, defaultowa.

> Nie obrażasz. Za to pouczasz

Jeśli to Cię poniża to przepraszam. Nie wiem jak mam się bronić. Najpierw mówisz, że sobie coś uzurpuję, teraz pouczam...i czuję się jak jakiś RM-fan machający lagą. oslabiony.gif

Przyjmijmy, że dzielę się informacjami, wiedzą, opiniami. Jeśli moje słowa to wg Ciebie bełkot jak 4 litry to tylko możesz ignorować wariata (ów).

Pozdrawiam.

Napisano

> pisałeś kategorycznie o

> silnikach - nie odnosząc się do tego, w jakim aucie są zabudowane

Zgadza się, ale każdy wiedział, że chodzi o Yarisy, Focusy, Passaty i E-klasy... wink.gif

> No to rekordowo niskie, to niecałe 8 do 10l/100km - również dla takich samych silników

Wartości z lat 80-tych dla Polonezów, a paliwo to ET94. biglaugh.gif

Ale te dyskusje o spalaniu ciągną się odkąd pamiętam, od dziecka. Temu Maluch pali 7-8 l, a temu Polonez 12-13 l. A ojciec zawsze miał wyregulowany gaźnik, technikę i Maluch palił 5-6 l, a Polonez 8-9 l. crazy.gif

> Raczej nie korzystasz z możliwości auta

No właśnie. Bingo. Więc jeśli komuś diesel 1.8 pali 6 l to nie korzysta z możliwości auta. ok.gif

Napisano

> Zgadza się, ale każdy wiedział, że chodzi o Yarisy, Focusy, Passaty i E-klasy...

Czyli auta, które wrzucam do bagażnika i jadę paląc tyle, ile pisałem wink.gif

> Wartości z lat 80-tych dla Polonezów, a paliwo to ET94.

A tu dwutonowe auta AWD i większe dostawczaki ok.gif

> Ale te dyskusje o spalaniu ciągną się odkąd pamiętam, od dziecka. Temu Maluch pali 7-8 l, a temu Polonez 12-13 l. A ojciec zawsze miał wyregulowany gaźnik, technikę i Maluch palił 5-6 l, a Polonez 8-9 l.

Też mieliśmy malucha i Poldka i tak paliły - 5-6 i 8-9 - przy czym oczywiście w większości jeździło się nimi w trasy. Po mieście na krótkich odcinkach nie istnieje samochód, który tyle będzie palił poza super nowoczesnymi hybrydami.

> No właśnie. Bingo. Więc jeśli komuś diesel 1.8 pali 6 l to nie korzysta z możliwości auta.

Ja też nie korzystam - mógłbym ciągle śmigać trzycyfrowo z dwójką z przodu albo wozić "ile waży tyle na grzbiecie nosi" wink.gif

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Quote:

> Poza tym samochody są coraz cięższe co niestety trzeba wyprodukować.


No niestety, podzielam pogląd, że to wysoka masa jest główną przyczyną wyższego spalania. Tutaj motoblog małe porównanie.

Napisano

Przyjdzie dzien, ze udusisz sie wlasnym dwutlenkiem.

Swoja droga, ton Twojej wypowiedzi wskazuje na to, ze znasz sie nie tylko na samochodach ale rowniez zasady dzialania ekosystemow, dzialow marketingu oraz lobby dziennikarskiego masz w malym palcu.

"Propsy".

Napisano
  • Autor

> Przyjdzie dzien, ze udusisz sie wlasnym dwutlenkiem.

> Swoja droga, ton Twojej wypowiedzi wskazuje na to, ze znasz sie nie tylko na samochodach ale

> rowniez zasady dzialania ekosystemow, dzialow marketingu oraz lobby dziennikarskiego masz w

> malym palcu.

> "Propsy".

Napisałeś dwa posty w odpowiedzi na moje i w obu atakujesz mnie. Nie masz faktycznie nic merytorycznego do powiedzenia?

Napisano

> Quote:

> No niestety, podzielam pogląd, że to wysoka masa jest główną przyczyną wyższego spalania. Tutaj

> motoblog małe porównanie.

Najciekawsze jest to, że gdy w latach 90 zaczęto do samochodów wprowadzać kupę elementów plastikowych, właśnie twierdzono, że to w celu zmniejszenia ich masy, co poprawi osiągi i spalanie zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Najciekawsze jest to, że gdy w latach 90 zaczęto do samochodów wprowadzać kupę elementów

> plastikowych, właśnie twierdzono, że to w celu zmniejszenia ich masy, co poprawi osiągi i

> spalanie

Bo tak sie stało. Jednak równolegle zaczęto wprowadzać kontrolowane strefy zgniotu i coraz wiecej wyposażenia. Sumarycznie masa wzrosła, ale nie dzięki plastikom.

Napisano

> Bo tak sie stało. Jednak równolegle zaczęto wprowadzać kontrolowane strefy zgniotu i coraz wiecej

> wyposażenia. Sumarycznie masa wzrosła, ale nie dzięki plastikom.

Czyli zapowiedź nie została zrealizowana.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.