Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pomysły na obniżenie spalania.

Featured Replies

Napisano

Jednym z nich jest vwagenowski ACT. Pomysł wyłączenia cylindrow nie jest nowy, ale myśle ze sposób jego realizacji przez VW jest interesujący (dość prosty i nieklopotliwy dla użytkownika). Ciekaw jestem praktycznych korzyści, bo dane katalogowe są b. Zachęcające 140 KM i 4,7 l/100 km średnio w kompakcie i w silniku benzynowym to niedawno były wartości trudne do osiągnięcia nawet dla diesli.

Mi przyszedł do głowy pomysł nieco bardziej zaawansowanej hybrydy. Skoro obecnie standardem staje sie system start/stop dlaczego by nie wyłączać silnika podczas jazdy. Mam na myśli sytuacje gdy jedziemy w trasie na prostej drodze lub lekko z górki. Na odcinku kilkuset metrów silnik mógłby być wyłączony a o utrzymanie prędkości dbała by albo grawitacja albo malutki silnik elektryczny. W razie nadciśniecia gazu, potrzeby przyspieszenia następował by start silnika. Odbywa sie to na tyle szybko, ze byłoby imho bezproblemowe.

Napisano

> Mi przyszedł do głowy pomysł nieco bardziej zaawansowanej hybrydy. Skoro obecnie standardem staje

> sie system start/stop dlaczego by nie wyłączać silnika podczas jazdy.

Toyota robi to od lat. Zobacz mój filmik z jazdy RX 450h

Jakiekolwiek puszczenie gazu powoduje natychmiastowe wyłączenie benzynowca.

Napisano

> Jednym z nich jest vwagenowski ACT. Pomysł wyłączenia cylindrow nie jest nowy, ale myśle ze sposób

> jego realizacji przez VW jest interesujący (dość prosty i nieklopotliwy dla użytkownika).

> Ciekaw jestem praktycznych korzyści, bo dane katalogowe są b. Zachęcające 140 KM i 4,7 l/100

> km średnio w kompakcie i w silniku benzynowym to niedawno były wartości trudne do osiągnięcia

> nawet dla diesli.

> Mi przyszedł do głowy pomysł nieco bardziej zaawansowanej hybrydy. Skoro obecnie standardem staje

> sie system start/stop dlaczego by nie wyłączać silnika podczas jazdy. Mam na myśli sytuacje

> gdy jedziemy w trasie na prostej drodze lub lekko z górki. Na odcinku kilkuset metrów silnik

> mógłby być wyłączony a o utrzymanie prędkości dbała by albo grawitacja albo malutki silnik

> elektryczny. W razie nadciśniecia gazu, potrzeby przyspieszenia następował by start silnika.

> Odbywa sie to na tyle szybko, ze byłoby imho bezproblemowe.

Kolego, ale gdy zdejmiesz nogę z gazu lub elektronika wykryje, że do utrzymania zadanej prędkości nie jest potrzebny silnik (zjazd z góry) paliwo jest odcinane.

Tzw cut-off jest znany i stosowany w niemal wszystkich układach wtrysku paliwa od początku lat '80 oraz w niektórych gaźnikach.

Napisano
  • Autor

> Kolego, ale gdy zdejmiesz nogę z gazu lub elektronika wykryje, że do utrzymania zadanej prędkości

> nie jest potrzebny silnik (zjazd z góry) paliwo jest odcinane.

> Tzw cut-off jest znany i stosowany w niemal wszystkich układach wtrysku paliwa od początku lat '80

> oraz w niektórych gaźnikach.

Ale w tym momencie auto zwalnia bo hamuje silnikiem. Chodzi o to by rozlaczyc napęd i sie toczyć na luzie, ale bez zasilania silnika paliwem co przy 80kmh kosztuje ok 1-1,5l/100 km.

Napisano

> Ale w tym momencie auto zwalnia bo hamuje silnikiem. Chodzi o to by rozlaczyc napęd i sie toczyć na

> luzie, ale bez zasilania silnika paliwem co przy 80kmh kosztuje ok 1-1,5l/100 km.

To zależy które auto. W przypadku mojego Civica i jazdy z włączonym tempomatem paliwo jest odcinane a przepustnica otwierana aby zminimalizować opory.

Napisano
  • Autor

> To zależy które auto. W przypadku mojego Civica i jazdy z włączonym tempomatem paliwo jest odcinane

> a przepustnica otwierana aby zminimalizować opory.

Ale opory dalej są. Auto zwalnia dużo szybciej niż na luzie, prawda?

Napisano

> Ale opory dalej są. Auto zwalnia dużo szybciej niż na luzie, prawda?

Nie wiem czy zwalnia dużo szybciej niż na luzie bo z zasady nigdy nie jeżdżę na luzie i nie zamierzam. Dodatkowo jeśli nie mam włączonego tempomatu to zdejmując nogę z gazu robię to właśnie po to aby hamować silnikiem.

Napisano

> Ale w tym momencie auto zwalnia bo hamuje silnikiem. Chodzi o to by rozlaczyc napęd i sie toczyć na

> luzie, ale bez zasilania silnika paliwem co przy 80kmh kosztuje ok 1-1,5l/100 km.

A co z hamulcami ?

Kiedyś był program o zawodach w oszczędnej jeździe i właśnie mówili że najlepsze osiągi mają Ci którzy w odpowiednim momencie gaszą silnik i jadą z wyłączonym smile.gif

Napisano

> Ale opory dalej są. Auto zwalnia dużo szybciej niż na luzie, prawda?

pewno tak

odkąd pamiętam zawsze mi mówili, żeby autem na biegu jałowym nie jeździć....

na luzie ok.gif można wypić flachę z kumplami w sobonie po południe....

> Na odcinku kilkuset metrów silnik mógłby być wyłączony a o utrzymanie prędkości dbała by albo grawitacja albo malutki silnik elektryczny

Grawitacja??? NIE - trzeba rozwiązać problem wspomagania w aucie, hamulców, klimy, innych odbiorników itp

Mały silnik elektryczny??? TAK - ale musiałby zapewnić utrzymywanie w/w odbiorników na odcinku nawet do 1,5 km lub w przypadku gór nawet po 2-10 km

Teraz III sprawa i najważniejsza - weż pod uwagę ilu "oszczędnych" debili zjeżdżałoby z Salmopolu lub z wzniesień alpejskich i jak by się to skończyło.... podpowiem: zapalenie okładzin hamulcowych...

Napisano
  • Autor

> pewno tak

> odkąd pamiętam zawsze mi mówili, żeby autem na biegu jałowym nie jeździć....

> na luzie można wypić flachę z kumplami w sobonie po południe....

Niestety niektórzy nie rozumieją że czasem to ma sens.

> Grawitacja??? NIE - trzeba rozwiązać problem wspomagania w aucie, hamulców, klimy, innych

> odbiorników itp

Większość jest już i tak elektryczna.

> Mały silnik elektryczny??? TAK - ale musiałby zapewnić utrzymywanie w/w odbiorników na odcinku

> nawet do 1,5 km lub w przypadku gór nawet po 2-10 km

Myśle że nie ma potrzeby robić systemu ktory obejmował by 100 procent zdarzeń, bo to znacznie większe koszty a zysk niewielki.

> Teraz III sprawa i najważniejsza - weż pod uwagę ilu "oszczędnych" debili zjeżdżałoby z Salmopolu

> lub z wzniesień alpejskich i jak by się to skończyło.... podpowiem: zapalenie okładzin

> hamulcowych...

Widzisz ten mały silnik elektryczny mógłby wspomagać hamowanie. Lekkie nadciśniecie hamulca to hamowanie silnikiem elektrycznym, ktory dzięki temu ląduje akumulator. Chyba nawet tak to działa obecnie w hybrydach.

Napisano

> Ale w tym momencie auto zwalnia bo hamuje silnikiem. Chodzi o to by rozlaczyc napęd i sie toczyć na

> luzie, ale bez zasilania silnika paliwem co przy 80kmh kosztuje ok 1-1,5l/100 km.

Po pierwsze hamowanie silnikiem na najwyższym biegu przy niskich obrotach jest minimalne...

Po drugie, mistrzowie eko jazdy najlepsze wyniki osiągają jadąc nierównomiernie, przyśpieszając do 90km/h, potem na hamowaniu silnikiem schodzą kilkanaście kilometrów w dół z prędkości i znowu przyspieszanie do 90km/h na 2/3-3/4 pedału...

Napisano

> Niestety niektórzy nie rozumieją że czasem to ma sens.

Nie ma to sensu, To, że Ty to wymyśliłeś, nie znaczy że jest to dobre... zlosnik.gif

Napisano

> Po drugie, mistrzowie eko jazdy najlepsze wyniki osiągają jadąc nierównomiernie, przyśpieszając do

> 90km/h, potem na hamowaniu silnikiem schodzą kilkanaście kilometrów w dół z prędkości i znowu

> przyspieszanie do 90km/h na 2/3-3/4 pedału...

ty cos juz piles?

Napisano
  • Autor

> Po pierwsze hamowanie silnikiem na najwyższym biegu przy niskich obrotach jest minimalne...

Ale jest.

> Po drugie, mistrzowie eko jazdy najlepsze wyniki osiągają jadąc nierównomiernie, przyśpieszając do

> 90km/h, potem na hamowaniu silnikiem schodzą kilkanaście kilometrów w dół z prędkości i znowu

> przyspieszanie do 90km/h na 2/3-3/4 pedału...

Tu nie trzeba by wytracać prędkości. Zamiast przyspieszania byłoby ładowanie akumulatorów z ekwiwalentem 2/3-3/4 pedału (obciążeniem silnika tak by pracował w maksimum sprawności )

Napisano

> mistrzowie eko jazdy najlepsze wyniki osiągają jadąc nierównomiernie, przyśpieszając do

> 90km/h, potem na hamowaniu silnikiem schodzą kilkanaście kilometrów w dół z prędkości i znowu

> przyspieszanie do 90km/h

Ciekawa teoria, szkoda, że nieprawdziwa. O takiej jeździe też słyszałem, z tym, że: rozpędzanie-wybieg (na luzie)-rozpędzanie-wybieg-rozpędzanie... itd.

Zresztą kto Ci broni zrobić sobie test: zobacz, ile przejedziesz na luzie, a ile z tej samej V hamując silnikiem.

Napisano
  • Autor

> Ciekawa teoria, szkoda, że nieprawdziwa. O takiej jeździe też słyszałem, z tym, że:

> rozpędzanie-wybieg (na luzie)-rozpędzanie-wybieg-rozpędzanie... itd.

Ewentualnie z gaszeniem silnika (ręcznie ) bo niestety hamowanie silnikiem nawet na najwyższym biegu to strata energii. Jak sie dojeżdża do skrzyżowania to oczywiscie hamujemy silnikiem, ale przy jeździe z górki nie ma to sensu.

Napisano

> Ewentualnie z gaszeniem silnika (ręcznie )

świetna rada .Wyłącz silnik ręcznie kluczykiem i niech będzie jakaś przeszkoda na drodze wypadek murowany,bo jak się kiera zablokuje to nie wrócisz na swój pas.

Co do autora wątku jak sobie wyobrażasz zimę?

Osobiście nie zaryzykował bym wyłączenia silnika,przełączania na luz jadąc z górki po śniegu.

Napisano
  • Autor

> świetna rada .Wyłącz silnik ręcznie kluczykiem i niech będzie jakaś przeszkoda na drodze wypadek

> murowany,bo jak się kiera zablokuje to nie wrócisz na swój pas.

> Co do autora wątku jak sobie wyobrażasz zimę?

> Osobiście nie zaryzykował bym wyłączenia silnika,przełączania na luz jadąc z górki po śniegu.

Nie w każdym aucie jest kluczyk to po pierwsze, a po drugie to nie rada tylko opis.

Napisano

> świetna rada .Wyłącz silnik ręcznie kluczykiem i niech będzie jakaś przeszkoda na drodze wypadek

> murowany,bo jak się kiera zablokuje to nie wrócisz na swój pas.

W jednych autach kiera blokuje się już w momencie wyłączenia silnika, w innych dopiero w momencie wyciągnięcia klucza ze stacyjki. Nie ma reguły.

> Co do autora wątku jak sobie wyobrażasz zimę?

> Osobiście nie zaryzykował bym wyłączenia silnika,przełączania na luz jadąc z górki po śniegu.

Sądzę, że zima jako taka to nie jest najlepszy czas na bicie rekordów spalania, więc stosowanie technik ku temu dedykowanych nie jest (nie będzie) obligatoryjne. Są warunki - czemu nie, jest źle - no cóż - troszkę więcej spalimy, trudno.

Napisano

> Nic takiego tu nie widać.

Pewnie za dużo gazowałem, ale jadąc z górki silnik się wyłącza, jadąc na równym gdy batera jest pełna, silnik się wyłącza i jedziemy tylko na elektrycznym.

Napisano

> Jednym z nich jest vwagenowski ACT. Pomysł wyłączenia cylindrow nie jest nowy, ale myśle ze sposób

> jego realizacji przez VW jest interesujący (dość prosty i nieklopotliwy dla użytkownika).

> Ciekaw jestem praktycznych korzyści, bo dane katalogowe są b. Zachęcające 140 KM i 4,7 l/100

> km średnio w kompakcie i w silniku benzynowym to niedawno były wartości trudne do osiągnięcia

> nawet dla diesli.

> Mi przyszedł do głowy pomysł nieco bardziej zaawansowanej hybrydy.

(...)

> Na odcinku kilkuset metrów silnik

> mógłby być wyłączony a o utrzymanie prędkości dbała by albo grawitacja albo malutki silnik

> elektryczny. W razie nadciśniecia gazu, potrzeby przyspieszenia następował by start silnika.

> Odbywa sie to na tyle szybko, ze byłoby imho bezproblemowe.

Paaanie.

Hamryke żeś pan odkrył.

Co prawda HSD Toyoty na tej zasadzie działa od -nastu lat, ale śśśśśś... Może nikt się nie jorgnie.

Aha, i w Toyocie to tak jechać auto potrafi przez dobrych kilka km (przy względnie niedużych prędkościach - do ok 70 km/h)

Napisano

> jadąc z górki silnik się wyłącza, jadąc na równym gdy batera jest

> pełna, silnik się wyłącza i jedziemy tylko na elektrycznym.

Potwierdzam.

Napisano

> Ciekawa teoria, szkoda, że nieprawdziwa. O takiej jeździe też słyszałem, z tym, że:

> rozpędzanie-wybieg (na luzie)-rozpędzanie-wybieg-rozpędzanie... itd.

> Zresztą kto Ci broni zrobić sobie test: zobacz, ile przejedziesz na luzie, a ile z tej samej V

> hamując silnikiem.

Tyle, że wybieg na luzie to spalanie paliwa na biegu jałowym. A hamowanie silnikiem = spalanie zero...

Napisano

> Jak sie dojeżdża do skrzyżowania to oczywiscie hamujemy silnikiem,

No nie dla wszystkich jest to takie oczywiste, ileż to razy ktoś jedzie do "samego końca", czyli skrzyżowania i potem hamuje, choć z daleka widać czerwone... ale to temat na osobny wątek.

> ale przy jeździe z górki nie ma to sensu.

Ktoś już tu pisał, że jazda na luzie jest beee... ale się z nim nie mogę zgodzić.

Jak zwykle wszystko zależy od okoliczności i w przypadku jazdy z górki też ma sens hamowanie silnikiem. Już wyjaśniam: w moim "rejonie operacyjnym" mam takie wzniesienia, z których auto na V biegu bez gazu zjeżdża ze stałą V i ma to sens, bo: jest to "odcinek pomiarowy" sraczy wiejskiej, nie używam hamulca i nie zużywam paliwa. Ale są też takie wzgórki oink.gif, gdy auto hamowane jak wyżej, rzeczywiście hamuje, a puszczone luzem jedzie sobie równo, napędzane grawitacją. Tutaj jadąc na luzie zużywam minimalne ilości paliwa, zapięty bieg skutkował by większym uchyleniem przepustnicy.

Napisano

> świetna rada .Wyłącz silnik ręcznie kluczykiem i niech będzie jakaś przeszkoda na drodze wypadek

> murowany,bo jak się kiera zablokuje to nie wrócisz na swój pas.

> Co do autora wątku jak sobie wyobrażasz zimę?

> Osobiście nie zaryzykował bym wyłączenia silnika,przełączania na luz jadąc z górki po śniegu.

Wielokrotnie sprawdzałem i wyłączałem silnik w trakcie jazdy, pozostawiając kluczyk w stacyjce na pozycji "I"...

Nawet w zimę. Jazda jest identyczna, nie ma różnic w oporach stawianych przez silnik w pozycji "I" i "II".

Jedyna różnica to taka, że w pozycji "II reaguje na gaz...

Napisano

> Tyle, że wybieg na luzie to spalanie paliwa na biegu jałowym. A hamowanie silnikiem = spalanie

> zero...

Tyle, że na luzie przejadę +- 10x tyle metrów, jaką mam prędkość w momencie rozłączenia napędu (bardzo subiektywna ocena - absolutnie bez dokładnych danych pomiarowych), czyli np. z V=60 przejeżdżam 600m, a hamując silnikiem będzie to przykładowo tylko 200m i muszę albo wrzucić luz, albo zduszę silnik.

Naprawdę polecam zrobić test: z dowolnej V wrzuć luz, a następnie w drugim przejeździe tylko zdejmij nogę z gazu. Sam zobaczysz różnicę.

Hamowanie - celowe wytracanie energii i jej rozpraszanie w układzie hamulcowym, zamiana na ciepło. W przypadku hamowania silnikiem zgromadzoną energię (w postaci rozpędzonego auta) marnujesz na bezproduktywne sprężanie powietrza w cylindrach (niekiedy potrzebne, pożądane i wykorzystywane). W jeździe wybiegiem ową energię wykorzystujesz na pokonanie oporów toczenia, powietrza, czyli na pokonanie konkretnego odcinka.

Napisano

> Tyle, że na luzie przejadę +- 10x tyle metrów, jaką mam prędkość w momencie rozłączenia napędu

> (bardzo subiektywna ocena - absolutnie bez dokładnych danych pomiarowych), czyli np. z V=60

> przejeżdżam 600m, a hamując silnikiem będzie to przykładowo tylko 200m i muszę albo wrzucić

> luz, albo zduszę silnik.

> Naprawdę polecam zrobić test: z dowolnej V wrzuć luz, a następnie w drugim przejeździe tylko

> zdejmij nogę z gazu. Sam zobaczysz różnicę.

> Hamowanie - celowe wytracanie energii i jej rozpraszanie w układzie hamulcowym, zamiana na ciepło.

> W przypadku hamowania silnikiem zgromadzoną energię (w postaci rozpędzonego auta) marnujesz na

> bezproduktywne sprężanie powietrza w cylindrach (niekiedy potrzebne, pożądane i

> wykorzystywane). W jeździe wybiegiem ową energię wykorzystujesz na pokonanie oporów toczenia,

> powietrza, czyli na pokonanie konkretnego odcinka.

Miałoby to sens, gdybyś silnik na luzie wyłączał. Niestety, on nadal pracuje spalając paliwo.

Napisano

> Miałoby to sens, gdybyś silnik na luzie wyłączał. Niestety, on nadal pracuje spalając paliwo.

Nigdy nie toczyłeś się na luzie? Chyba się nie zrozumiemy...

Napisano

> Miałoby to sens, gdybyś silnik na luzie wyłączał. Niestety, on nadal pracuje spalając paliwo.

czemu ty uparles sie z tym dogmatem spalania na luzie.nie wiem jak w nowoczesnych jednostkach,ale w archaicznej skodzie 120 spalanie na luzie wynosilo 0,6l/h.zauwaz ze jadac na luzie 60km/h spalasz na 100km caly litr paliwa.a teraz zrob sobie test z przemiennym przyspieszaniem i hamowaniem silnikiem.jak wyjdzie ci nawet 2x tyle to kupuje ci bak paliwa zlosnik.gif

Napisano

> A hamowanie silnikiem = spalanie

> zero...

a gdyby dla pewności przkręcić kluczyk w stacyjce ?

Napisano

> a gdyby dla pewności przkręcić kluczyk w stacyjce ?

To nie odczujesz różnicy... Normalnie podczas jazdy kluczyk jest w pozycji "II", gdy cofniemy go do "I", to stawiany opór będzie identyczny...

Napisano

> To nie odczujesz różnicy... Normalnie podczas jazdy kluczyk jest w pozycji "II", gdy cofniemy go do

> "I", to stawiany opór będzie identyczny...

Ja sobie wyobrażam to tak; pozostawiając auto na biegu i odcinając zapłon na świecy, gdy bezwład auta musi pokonać kompresje w cylindrach i pojazd zatrzyma sie po kilku/nastu metrach z kluczykiem w pozycji II raczej dalej

Napisano

Do tego jest nowy Prius który ze 20 km jedzie wyłącznie na elektrycznym zanim mu sie spalinowy włączy. O Volcie nie wspominam, bo KvM chyba zapomniał ze istnieje. A Tesli to nawet nie będę wspominał, bo tam zupełnie zapomnieli założyć spalinowy.

Napisano

> Do tego jest nowy Prius który ze 20 km jedzie wyłącznie na elektrycznym zanim mu sie spalinowy

> włączy. O Volcie nie wspominam, bo KvM chyba zapomniał ze istnieje. A Tesli to nawet nie będę

> wspominał, bo tam zupełnie zapomnieli założyć spalinowy.

Ale spokojnie, bo już galopujesz na tym swoim koniku, a tu o czym innym mowa.

Mówimy o sytuacji rekuperacji energii i pracy silnika w efektywniejszym zakresie pracy - ergo: oszczędzaniu paliwa.

Napisano

> Ale spokojnie, bo już galopujesz na tym swoim koniku, a tu o czym innym mowa.

> Mówimy o sytuacji rekuperacji energii i pracy silnika w efektywniejszym zakresie pracy - ergo:

> oszczędzaniu paliwa.

Volt jest idelem tego, bo spalinowy zawsze pracuje na stałych obrotach - takich przy których efektywność jest najwieksza.

Napisano
  • Autor

> Ale spokojnie, bo już galopujesz na tym swoim koniku, a tu o czym innym mowa.

> Mówimy o sytuacji rekuperacji energii i pracy silnika w efektywniejszym zakresie pracy - ergo:

> oszczędzaniu paliwa.

No właśnie. I system który zaproponowałem raczej nie ma sensu na drodze elektrycznej. Jest sens wykorzystywać energię która i tak się straci tzn energię hamowania. Jednak ze względu na słaba efektywność akumulatorów wykorzystywanie tylko wyższej sprawności spalinowki się nie kalkuluje. Wzrost efektywności jest mniejszy niż straty.

Opłaciło by się naśladować ekodriverow, ale to nie przejdzie z powodów mentalnych.

Napisano

> No właśnie. I system który zaproponowałem raczej nie ma sensu na drodze elektrycznej. Jest sens

> wykorzystywać energię która i tak się straci tzn energię hamowania. Jednak ze względu na słaba

> efektywność akumulatorów wykorzystywanie tylko wyższej sprawności spalinowki się nie

> kalkuluje. Wzrost efektywności jest mniejszy niż straty.

Skoro samochód tak właśnie robi, to ja odważnie zakładam, że parę tęższych łbów wyliczyło, że to się OPŁACA (przez pryzmat zużycia paliwa).

> Opłaciło by się naśladować ekodriverow, ale to nie przejdzie z powodów mentalnych.

to właśnie +/- coś w ten deseń.

Napisano
  • Autor

> Skoro samochód tak właśnie robi, to ja odważnie zakładam, że parę tęższych łbów wyliczyło, że to

> się OPŁACA (przez pryzmat zużycia paliwa).

Nie robi. Zobacz filmik marka. Gdyby tak robił to przy jeździe ze stała prędkością minutę jechał by na pradzie minutę na spalinowce. Tu przelacza się na elektryczny tylko co jakiś czas jak akumulator jest podladowany dzięki np. hamowaniu.

> to właśnie +/- coś w ten deseń.

Napisano

> Volt jest idelem tego, bo spalinowy zawsze pracuje na stałych obrotach - takich przy których

> efektywność jest najwieksza.

Mówisz...

Wot tiochika...

Polacy opanowali już ponad pół wieku temu...

klik

Napisano

> Nie robi. Zobacz filmik marka. Gdyby tak robił to przy jeździe ze stała prędkością minutę jechał by

> na pradzie minutę na spalinowce. Tu przelacza się na elektryczny tylko co jakiś czas jak

> akumulator jest podladowany dzięki np. hamowaniu.

> > to właśnie +/- coś w ten deseń.

Patrz na usta.

Uważnie.

Jeździłem takim samochodem.

WIEM jak się zachowuje.

Przy jeździe ze stałą prędkością, o ile akumulatory są naładowane (a ładują się RÓWNIEŻ jak jedziesz na silniku ze stałą prędkością) samochód przełącza się (sam!!!) na napęd wyłącznie elektryczny.

Warunek - prędkość nie za duża (mi działało przy ok 50 km/h)

Napisano
  • Autor

> Patrz na usta.

> Uważnie.

> Jeździłem takim samochodem.

> WIEM jak się zachowuje.

> Przy jeździe ze stałą prędkością, o ile akumulatory są naładowane (a ładują się RÓWNIEŻ jak

> jedziesz na silniku ze stałą prędkością) samochód przełącza się (sam!!!) na napęd wyłącznie

> elektryczny.

> Warunek - prędkość nie za duża (mi działało przy ok 50 km/h)

Patrz na litery, uważnie.

To co opisujesz to ciagle nie to o co mi chodzi. Hybrydy głownie działają w mieście. Ja mówię o oszczędnościach w trasie przy prędkościach rzędu 80-100 km/h. Przede wszystkim o tym by silnik był wyłączony gdy auto może korzystać z grawitacji. Czy hybrydy wyłączają silniki spalinowy zawsze gdy jadą z górki ?

Napisano

Przy prekosci 100km/h i wiecej - jazda z gorki, cut-off - predkosc sie wytraci znaczie szybciej niz przy predkosci 80k/h - tylko juz wtedy bedziesz wyprzedzany przez tiry 270751858-jezyk.gif

Przy nizszych predkosciach moze dojsc nawet do minimalnego rozpedzenia pojazdu hehe.gif (zalezy jaki stosunek predkosci i pochylenia terenu).

Napisano

> Patrz na litery, uważnie.

> To co opisujesz to ciagle nie to o co mi chodzi. Hybrydy głownie działają w mieście. Ja mówię o

> oszczędnościach w trasie przy prędkościach rzędu 80-100 km/h. Przede wszystkim o tym by silnik

> był wyłączony gdy auto może korzystać z grawitacji. Czy hybrydy wyłączają silniki spalinowy

> zawsze gdy jadą z górki ?

A autobusach miejskich hybrydowych poszli o krok dalej i komp "uczy" sie trasy przejazdu auta i na jej podstawie dobiera optymalne momenty na prace silnika spalinowego prace samego elektyka czy prace rownolegla.

Audi np czytajac dane z gps efektywniej zarzadza praca skrzyni automatycznej

Napisano

> Wielokrotnie sprawdzałem i wyłączałem silnik w trakcie jazdy, pozostawiając kluczyk w stacyjce na

> pozycji "I"...

> Nawet w zimę. Jazda jest identyczna, nie ma różnic w oporach stawianych przez silnik w pozycji "I"

> i "II".

> Jedyna różnica to taka, że w pozycji "II reaguje na gaz...

a wspomaganie ? hamulce, kiera ?

tak ostatnio wjechał by gościowi w zad, zgasiłem silnik na wahadle, po ruszeniu toczyłem się z górki

pierwsze hamowanie - ok, przy kolejnym blush.gif myślałem że pedał złamie (plastikowy grinser006.gif)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.