Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Astra F szkoda całkowita? doradźcie

Featured Replies

Napisano

Koledzy,

Wczoraj w moją asterkę 1995r stojącą na parkingu wcofała sprawczyni. Hakiem uderzyła w przód. Poleciał zderzak, lampa, kierunkowskaz, rejestracja, pogięta belka pod zderzakiem i maska zagięty rożek.

OC kobita ma w Warcie, spisalismy oswiadczenie. Zgłosilem dzis szkode. W pon pewnie bedzie rzeczoznawca.

Jak w takkiej sytuacji najlepiej wyjsc? Szkoda calkowita czy jak?

Doradźcie bo nie miałem takiej sytuacji. Autko z 1995 z LPG, w kiepskim stanie raczej. Wartość to 2500-3000 PLN...

Jak policzą szkode całkowitą w takim wypadku?

Napisano

> Koledzy,

> Wczoraj w moją asterkę 1995r stojącą na parkingu wcofała sprawczyni. Hakiem uderzyła w przód.

> Poleciał zderzak, lampa, kierunkowskaz, rejestracja, pogięta belka pod zderzakiem i maska

> zagięty rożek.

> OC kobita ma w Warcie, spisalismy oswiadczenie. Zgłosilem dzis szkode. W pon pewnie bedzie

> rzeczoznawca.

> Jak w takkiej sytuacji najlepiej wyjsc? Szkoda calkowita czy jak?

> Doradźcie bo nie miałem takiej sytuacji. Autko z 1995 z LPG, w kiepskim stanie raczej. Wartość to

> 2500-3000 PLN...

> Jak policzą szkode całkowitą w takim wypadku?

Kolego jak piszesz że autko raczej w kiepskim stanie to nie licz na wartość 2500zł tylko bardziej w okolice 1000zł bo tyle takie auta kosztują ok.gif, a co do całki to poczekaj do wyceny i wtedy zobaczysz jakie kroki podjąć , lecz ja myślę że jeśli tak jak piszesz że autko w kiepskim stanie to przyjąłbym ile dają i kupił drugie takie samo oczywiście w lepszym stanie a obecne zostawił na klamoty zastępcze jeśli jest coś warte ok.gif

Napisano

> Kolego jak piszesz że autko raczej w kiepskim stanie to nie licz na wartość 2500zł tylko bardziej

> w okolice 1000zł bo tyle takie auta kosztują , a co do całki to poczekaj do wyceny i wtedy

> zobaczysz jakie kroki podjąć , lecz ja myślę że jeśli tak jak piszesz że autko w kiepskim

> stanie to przyjąłbym ile dają i kupił drugie takie samo oczywiście w lepszym stanie a obecne

> zostawił na klamoty zastępcze jeśli jest coś warte

o to to to

tylko trzeba jedną ważną rzecz zapamiętać ,że wycena szkody całkowitej nie podlega odwołaniu i i uj na uju staje więcej nie dostanie. Chyba ,że znajdzie warsztat który bezgotówkowo weźmie i naprawi autko ,a ile ściągnie z ubezpieczalni to inna kwestia ok.gif

Napisano
  • Autor

> o to to to

> tylko trzeba jedną ważną rzecz zapamiętać ,że wycena szkody całkowitej nie podlega odwołaniu i i uj

> na uju staje więcej nie dostanie. Chyba ,że znajdzie warsztat który bezgotówkowo weźmie i

> naprawi autko ,a ile ściągnie z ubezpieczalni to inna kwestia

dobra to jak to teraz najlepiej rozegrac?

Mysle ze wartosc auta to ok 3 tys bo jest z gazem.

Przebieg 130 tys.

Ile mi policza za zderzak lampe kierunkowskaz maske?

Jesli szkoda calkowita to jak to beda liczyc? Wartosc przed szkoda czyli 3 tys minus wartosc po szkodzie czyli ile 3 minus części + robota). Czli np 3000 (przed szkoda) - 700(po szkodzie) = 2300?

Dobrze mysle?

Jesli szkoda calkowita to musze zlomowac czy moge jezdzic dalej jak naprawie?

Napisano

> dobra to jak to teraz najlepiej rozegrac?

> Mysle ze wartosc auta to ok 3 tys bo jest z gazem.

> Przebieg 130 tys.

> Ile mi policza za zderzak lampe kierunkowskaz maske?

> Jesli szkoda calkowita to jak to beda liczyc? Wartosc przed szkoda czyli 3 tys minus wartosc po

> szkodzie czyli ile 3 minus części + robota). Czli np 3000 (przed szkoda) - 700(po szkodzie) =

> 2300?

> Dobrze mysle?

> Jesli szkoda calkowita to musze zlomowac czy moge jezdzic dalej jak naprawie?

Kolego to że auto jest z LPG to wcale nie oznacza że jest warte 3tyś i jeśli wierzysz że masz realny przebieg 130tyś w 18to letnim aucie to podziwiam cię hehe.gif

Jeśli auto naprawisz po całce będziesz mógł jeździć ok.gif,a kalkulacje + - dobrze sobie wyliczyłeś

Napisano

> wycena szkody całkowitej nie podlega odwołaniu i i uj na uju staje więcej nie dostanie.

od kiedy nie podlega odwołaniu? coś się zmieniło?

Napisano

właśnie ja się też podpisuję pod zapytaniem kolegi, bo zawsze gdzieś zasłyszałem że jak policzą całkę to trzeba zezłomować, że niby nie można już dalej jeździć?

Jak to jest, są na to jakieś przepisy/rozporządzenia czy to tylko zależy od widzimisię ubezpieczalni?

Pytam, bo nie wiem czy dalej inwestować w autko, bo jak ktoś mi przydzwoni i jeszcze każą mi go zezłomować (bo np. zegnie się podłużnica) a powiedzmy że miesiąc przd włożę w autko 1500zł.

Napisano

Nikt nie każe złomować. Dostajesz kasę i wraka. Jak Ci opłaca się naprawiać - naprawiasz i jeździsz. Ubezpieczyciel nie zgłasza do żadnych organów że auto nie nadaje się do dalszej eksploatacji. Przykład z autopsji.

Napisano

> zasłyszałem że jak policzą

> całkę to trzeba zezłomować,

Szkoda całkowita to pojęcie ubezpieczalni jeśli wartość naprawy jest wyższa od wartości auta. IMHO dostaniesz całkę. Wartość auta to przykładowe 3 tyś. Wartość wraku czyli tego co masz to powiedzmy 2 tyś Dostaniesz wiec tysiaka odszkodowania i wrak czyli to co masz w tej chwili . Lub znajdź warsztat który zrobi naprawę za choćby 5 zł mniej niż wartość auta . Wtedy ubezpieczalnia pokrywa naprawę. Zgłoś sie po auto zastępcze. Przysługuje Ci z OC sprawcy. To potrafi dość istotnie przyśpieszyć procedurę.

Popytaj tu: http://autozastepcze.pl

Napisano
  • Autor

> Szkoda całkowita to pojęcie ubezpieczalni jeśli wartość naprawy jest wyższa od wartości auta. IMHO

> dostaniesz całkę. Wartość auta to przykładowe 3 tyś. Wartość wraku czyli tego co masz to

> powiedzmy 2 tyś Dostaniesz wiec tysiaka odszkodowania i wrak czyli to co masz w tej chwili .

> Lub znajdź warsztat który zrobi naprawę za choćby 5 zł mniej niż wartość auta . Wtedy

> ubezpieczalnia pokrywa naprawę. Zgłoś sie po auto zastępcze. Przysługuje Ci z OC sprawcy. To

> potrafi dość istotnie przyśpieszyć procedurę.

> Popytaj tu: http://autozastepcze.pl

Kurcze ale za tysiaka to tego nie zrobie... Nowy zderzak, nowa lampa, malowanie to już dużo więcej niż tysiak...

Dlaczego wyliczyłeś że wartośc auta po szkodzie to 2 tys?

Moim zdaniem wartość auta po szkodzie jest liczona tak:

Wartość auta przed szkodą (3 tys) minus wartość auta po szkodzie czyli 3tys-koszty części i naprawa. Załóżmy że naprawa na nowych oryginalnych częściach kosztuje 2,5tys. Więc:

3000 - (3000-2500) = 2,5tyś.

Czy jest to możliwe?

Napisano

To nie jest przypadkiem tak, że szkoda całkowita jest orzekana jeżeli wartość naprawy przekracza 70% wartości samochodu przed wypadkiem?

W tym przypadku byłoby to >2100zł. Wydaje mi się, że tak było kiedyś, a w dodatku jeżeli ktoś się decydował naprawiać z własnego AC to do 100% wartości auta miałeś prawo żądać odszkodowania.

Nie mam pewności dlatego warto żeby ktoś to potwierdził, bo nie chciałbym Cię wprowadzić w błąd.

Napisano

> Załóżmy że naprawa na nowych oryginalnych częściach kosztuje 2,5tys.

Nowe oryginalne części w 20 letnim aucie? Weź i ochłoń biglaugh.gif Ale jak sobie chcesz. Nowy oryginalny zagruntowany zderzak do Fki to w ASO 1400zł , maska to 1300, lampa 400 zł Tylko po tych częściach przekraczasz wartośc auta wiec będzie całka. Wartosć wraku to jest tyle ile dają za niego handlarze na platformie licytacyjnej ubezpieczalni.

Jeśłi chcesz sobie wyliczyć mniej wiecej wartosć częsci które będą w wycenie to znajdź najtańsze zamieniki na stronie bhmd.pl

Mi za tylną lampę do Astry H policzyli w Hestii 120 zł biglaugh.gif Wycena gdzie wymianie podlegała lampa , ogrzewane lusterko lewe i lakierowanie 1 błotnika metalikiem była na 640 zł.

Poczekaj na wycenę bo narazie to tylko teoretyczne rozwazania

Napisano

> Koledzy,

> Wczoraj w moją asterkę 1995r stojącą na parkingu wcofała sprawczyni. Hakiem uderzyła w przód.

> Poleciał zderzak, lampa, kierunkowskaz, rejestracja, pogięta belka pod zderzakiem i maska

> zagięty rożek.

> OC kobita ma w Warcie, spisalismy oswiadczenie. Zgłosilem dzis szkode. W pon pewnie bedzie

> rzeczoznawca.

> Jak w takkiej sytuacji najlepiej wyjsc? Szkoda calkowita czy jak?

> Doradźcie bo nie miałem takiej sytuacji. Autko z 1995 z LPG, w kiepskim stanie raczej. Wartość to

> 2500-3000 PLN...

> Jak policzą szkode całkowitą w takim wypadku?

Miałem podobną sytuację, jeśli chodzi o szkody w aucie (zderzak, błotnik, lampa z kierunkowskazem i maska), ale pod względem mechanicznym to moje autko było w nienagannym stanie. Orzeczono szkodę całkowitą. Zaproponowali mi jakąś niewielką kwotę. Poszedłem do taniego blacharza/lakiernika na wsi i jakoś udało się w niewiele większych pieniądzach przywrócić asterce wygląd. Napisałem jednak do ubezpieczyciela odwołanie od ich wyceny, że nie zgadzam się, że auto mimo rocznika ('97) było w bdb stanie technicznym (auto na bieżąco serwisowane - w tym w ASO i że za proponowaną przez nich kwotę nie jestem w stanie doprowadzić samochodu do używalności i ogólnie, że ich wycena jest dla mnie krzywdząca.

Po jakimś czasie dostałem korektę kalkulacji i dopłatę paru złociszy na konto, tak, że ostatecznie nie dopłaciłem do tego interesu złotówki a nawet wyszedłem na tym do przodu o 150 zł.

W sprawie wycen zawsze warto korespondować z ubezpieczycielem sprawcy. Ostatnio naprawiałem błotnik. Proponowali mi kwotę za jaką nie byłem w stanie kupić dobrej używki. Napisałem, że mój model jest "w wersji poliftingowej" i błotnik ma fabryczny otwór na migacz - nie jak te stare i nieco tańsze elementy do poprzednich wersji. I dopłacili. 30 zł , ale dopłacili... smile.gif

Napisano
  • Autor

> Miałem podobną sytuację, jeśli chodzi o szkody w aucie (zderzak, błotnik, lampa z kierunkowskazem i

> maska), ale pod względem mechanicznym to moje autko było w nienagannym stanie. Orzeczono

> szkodę całkowitą. Zaproponowali mi jakąś niewielką kwotę. Poszedłem do taniego

> blacharza/lakiernika na wsi i jakoś udało się w niewiele większych pieniądzach przywrócić

> asterce wygląd. Napisałem jednak do ubezpieczyciela odwołanie od ich wyceny, że nie zgadzam

> się, że auto mimo rocznika ('97) było w bdb stanie technicznym (auto na bieżąco serwisowane -

> w tym w ASO i że za proponowaną przez nich kwotę nie jestem w stanie doprowadzić samochodu do

> używalności i ogólnie, że ich wycena jest dla mnie krzywdząca.

> Po jakimś czasie dostałem korektę kalkulacji i dopłatę paru złociszy na konto, tak, że ostatecznie

> nie dopłaciłem do tego interesu złotówki a nawet wyszedłem na tym do przodu o 150 zł.

> W sprawie wycen zawsze warto korespondować z ubezpieczycielem sprawcy. Ostatnio naprawiałem

> błotnik. Proponowali mi kwotę za jaką nie byłem w stanie kupić dobrej używki. Napisałem, że

> mój model jest "w wersji poliftingowej" i błotnik ma fabryczny otwór na migacz - nie jak te

> stare i nieco tańsze elementy do poprzednich wersji. I dopłacili. 30 zł , ale dopłacili...

orzekli szkodę całkowitą i ile Ci wypłacili?

jak to liczyli ?

Napisano

> Wartość auta przed szkodą (3 tys) minus wartość auta po szkodzie czyli 3tys-koszty części i naprawa.

Z tej logiki wynika, że "wartość auta po szkodzie" to wartość części i naprawa. Skąd taki pomysł? Wartość po szkodzie, to kwota jaką możesz dostać za wrak, czyli ile jest warte to, co teraz stoi w Twoim garażu. W Twoim przypadku będzie to około 500 -700 zł

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Z tej logiki wynika, że "wartość auta po szkodzie" to wartość części i naprawa. Skąd taki pomysł?

> Wartość po szkodzie, to kwota jaką możesz dostać za wrak, czyli ile jest warte to, co teraz

> stoi w Twoim garażu. W Twoim przypadku będzie to około 500 -700 zł

l> Pozdroofka

NOO aj ka napisalem?

Wartosc auta po szkodzie = 3tys - 2500 (części+naprawa) = 500

Czyli wyliczając szkode calkowita 3000 - 500 = 2500.

Wiec powinni mi wyplacic 2500 - tak ?

Napisano

> Wartosc auta po szkodzie = 3tys - 2500 (części+naprawa) = 500

Nie mieszaj tu wartości naprawy. To 500 zł to nie jakieś wyliczenia, tylko kwota jaką można uzyskać jeśli ubezpieczalnia sprzedawałaby wrak. I to będzie jakieś 500 - 700 zł

> Czyli wyliczając szkode calkowita 3000 - 500 = 2500.

Jeżeli ubezpieczalnia określi wartość auta na 3000, to tak będzie.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Nie mieszaj tu wartości naprawy. To 500 zł to nie jakieś wyliczenia, tylko kwota jaką można uzyskać

> jeśli ubezpieczalnia sprzedawałaby wrak. I to będzie jakieś 500 - 700 zł

> Jeżeli ubezpieczalnia określi wartość auta na 3000, to tak będzie.

> Pozdroofka

wycenili

"W zwiazku z powyzszym Towarzystwo Ubezpieczeniowe jako zobowiazane do

swiadczenia pienieznego odpowiadajacego uszczerbkowi w majatku poszkodowanego wynikłemu wskutek zaistnienia szkody,

ustaliło wysokosc szkody metoda róznicowa"

3200 przed

1700 po.

1500 do wyplaty. Troche malo bo nie jestem w stanie za to naprawic auta do stanu z przed szkody.

Co Koledzy na to? Musze to przyjac, odwolac sie - jak moge cos wiecej dostać?

Napisano

> Co Koledzy na to? Musze to przyjac, odwolac sie - jak moge cos wiecej dostać?

A może naprawa bezgotówkowa? W Twoim wypadku będzie to chyba najlepsze rozwiązanie.

Napisano
  • Autor

> A może naprawa bezgotówkowa? W Twoim wypadku będzie to chyba najlepsze rozwiązanie.

Czyli mogę się na to nie zgodzić, i pojechać do dowolnego warsztatu gdzie wystawią mi fakture np, na 2400 i oni mi za to zwrócą?

Czy muszę jechać do warsztatu, który oni mi wskażą?

Napisano

> Czyli mogę się na to nie zgodzić, i pojechać do dowolnego warsztatu gdzie wystawią mi fakture np,

> na 2400 i oni mi za to zwrócą?

> Czy muszę jechać do warsztatu, który oni mi wskażą?

Nie w przypadku tak leciwego samochodu i szkody całkowitej.

W zasadzie to nie masz wyboru.

Przyjmij te 1500 zł i szukaj najtańszego blacharza. Na prowincji, czy na wioskach powinno być najtaniej. Zalicz kilka warsztatów i potem zdecyduj. Mam na myśli małe, często jedoosobowe działalności. Bywa, że pracownicy większych warsztatów dorabiają sobie po godzinach w swoich garażach. Przecież przy takim samochodzie, nie ma co robić napraw na poziomie ASO. Moim zdaniem jest szansa na naprawienie auta w tej kwocie. To, że przyjmiesz proponowaną kwotę nie zmienia faktu, że możesz prosić o dopłatę paru złotych. Jak skreślisz sensowne pismo to jest realna szansa że coś dorzucą.

Napisano

> Musze to przyjac, odwolac sie - jak moge cos wiecej dostać?

Moim zdaniem zawsze powinno się odwołać, ubezpieczyciel nie dał Ci kasy najwięcej ile mógł, ale najmniej jak tylko mógł.

Więc powinieneś się odwołać, w piśmie, argumentując, że może samochód nie jest najpiękniejszy na świecie, ale napewno sprawny technicznie, kolizja dyskwalifikuje go z ruchu drogowego, a samochodem odwozisz dziecko do przedszkola i dojeżdżasz do pracy. Otrzymane odszkodowanie i ewentualny uzysk ze sprzedaży wraku nie starcza na kupno innego samochodu spełniającego wcześniejsze wymagania ani dorównującego stanowi technicznemu do twojego wcześniejszego auta, a brak samochodu generuje dodatkowe koszty w twoim codziennym życiu.

Możesz się podeprzeć przykładowymi cenami części zamiennych z allegro czy z podanej wcześniej strony.

Napewno coś dołożą, ale nie nastawiaj się że zrobisz i Ci zostanie, takie machlojki to można kombinować przy nowych autach.

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

no wlasnie.. troche w ciula przygrali..

za 1500 zl to ja nie jestem w stanie kupic nowego zderzaka...

dlaczego mam kupowac zamiennik albo uzywke? to nie moja wina ze powstala szkoda..

jak to oficjalnie powinienem zalatwic ? pismo odwolawcze wystarczy?

Napisano

Zobacz: wycenili wrak na 1700zł. Tobie proponują wypłatę 1500zł. No to zostaw im wrak i bierz 1700, zawsze to 200 zł więcej.

Ich problem polega na tym, że nikt na świecie nie da im 1700 za 20-letnią, rozbitą Astrę smile.gif Jak masz jakiś znajomych handlarzy, to popytaj o ceny. 500 - 700 zł to max co można dostać.

Zadzwoń do ubezpieczyciela i zasugeruj, że chciałbyś zostawić im wrak, zobaczysz jak szybko będą się wycofywać rakiem smile.gif

Pozdroofka

Napisano

Auto było i auta nima zlosnik.gif beznadzieja, to wymieniajac jedno lampe mam miec depo i valeo? shocked.gif JA chce zrobic te auto do takiego stanu jakie było przed wypadkiem. Niech biora ten wrak i szukaja warsztatu gdzie go zrobia za 1500zł.Albo dołozyc se skarpety 1500zł i zrobić grinser006.gif

Napisano
  • Autor

dobra napisalem ze sie nie zgadzam na te 1500.

Znalazlem warsztat gdzie mi zrobia za 2800. Pytanie czy beda musieli mi to pokryc jak wycenili inaczej?

Napisano

Pokryją 1500, a różnice wyrównasz sam. Nie ma innej opcji. Poszkodowany jestes nie tylko w momenice zdarzenia, ale i później.

Napisano
  • Autor

> Pokryją 1500, a różnice wyrównasz sam. Nie ma innej opcji. Poszkodowany jestes nie tylko w momenice

> zdarzenia, ale i później.

no a nie mają obowiązki pokryć mi szkody jeśli wartość naprawy nie będzie wyższa od auta ???

Napisano

> no a nie mają obowiązki pokryć mi szkody jeśli wartość naprawy nie będzie wyższa od auta ???

muszą pokryć do 100% wartości auta przed szkodą

Napisano

> No to zostaw im wrak i bierz 1700

I tu będzie problem, bo TU wcale nie chca wraku samochodu. Oni wystawiają na te swoje stronki z gielda i jezeli ktos się zainteresuje, to proponują włascicielowi sprzedaż, a jezeli nie to wrak zostaje w rękach własciciela.

Napisano

> Znalazlem warsztat gdzie mi zrobia za 2800. Pytanie czy beda musieli mi to pokryc jak wycenili

> inaczej?

No to wstaw do warsztatu i niech on się kopie z TU. Koszt naprawy może wynieść wartość auta z dnia szkody minus 0,01zł ale bezpieczniej minus 1zł.

Napisano

> Znalazlem warsztat gdzie mi zrobia za 2800. Pytanie czy beda musieli mi to pokryc jak wycenili

Wycenili auto na 3200. Naprawa szkody jak mówisz to 2800 wiec TU nie ma wyjścia. Ale tylko jeśli kosztorys przedstawiony przez ten warsztat zostanie zakceptowany przez TU. I to na nowych czesciach a nie używkach.

Napisano
  • Autor

> Wycenili auto na 3200. Naprawa szkody jak mówisz to 2800 wiec TU nie ma wyjścia. Ale tylko jeśli

> kosztorys przedstawiony przez ten warsztat zostanie zakceptowany przez TU. I to na nowych

> czesciach a nie używkach.

no napisałem im kosztory ale w nim były czesci zamienniki oraz naprawa blotnika i naprawa wzmocnienia.

powiedzieli mi ze musi byc w autodacie albo euro cos tam...

pytanie:

czy nie wystarczy jak przedstawie im fakture po naprawie?

Napisano

> no napisałem im kosztory

To nie Ty masz zrobić kosztorys tylko warsztat. Skoro warsztat zrobi to za mniej niż 3200 to niech w Infoexpercie albo innym Audatexie to wyliczy tak by sie w kwocie 3199zł zmieścić. Przedstawiasz to do akceptacji w TU i jeśli wycena nie zostanie podważona to naprawiasz auto. Najlepiej jakby warsztat sam sie tym zajął.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.