Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zakup pojazdu-porada prawna?

Featured Replies

Napisano

Brat chce kupić motocykl. Chce go sprawdzić w serwisie ale sprzedający nie ma czasu/nie chce mu się przyjechać 50 km. Zgadza się na udostepnienie motocykla w zastaw za 100% kasy.

Jak to zrobić żeby w razie czego odzyskać kasę po wizycie w serwisie?

Wiem,że obowiązuje jakiś okres odstąpienia od umowy ale chcielibyśmy uniknąć ciągania się po sądach.

Czy jest jakiś inny cywilizowany sposób?

Napisano
  • Autor

> dziwne to trochę, chce sprzedać albo nie?

Niby chce,troche Go rozumiem bo też bym nie miał czasu ganiać i pokazywać motocykla kolejnym fachowcom,

> osobiście bałbym się dać 100% kasy, bo jeżeli moto okaże się porażką,a gość kasy nie będzie chciał

> oddać?

Własnie się tego boję.

Napisano

Odpuścić i szukać dalej, jak by gościu nie miał nic do ukrycia to trochę czasu by znalazł żeby podjechać do mechanika, ewentualnie można mu zaproponować zwrot kosztów za dojazd, albo szukać mechanika w bliższej odległości od sprzedającego lub przyjechać do niego ze swoim fachowcem

Napisano

Dokładnie olać. Skoro komuś nie zależy na sprzedaży to znaczy że albo się boi że to szrot albo nie chce go sprzedać (raczej to pierwsze). W obu przypadkach należy zacząć szukać innego sprzętu.

Napisano

> Dokładnie olać. Skoro komuś nie zależy na sprzedaży to znaczy że albo się boi że to szrot albo nie

> chce go sprzedać (raczej to pierwsze). W obu przypadkach należy zacząć szukać innego sprzętu.

Nie generalizowałbym...przypadki są różne, przecież człowiekowi pracującemu nie zawsze pasuje jechać 50km, a nawet ciężko to zgrać czasowo. Z jednym klientem nie mogliśmy się przez 2 tyg zgrać na oględziny, w końcu mnie poprosił bym podjechał tu i tu do mechanika, kilkanaście km dalej od miejsca zamieszkania-nie robię tego zazwyczaj, bo już miałem oglądaczy-pewniaków, co ściągnęli mnie 200km na oględziny (wcześniej oglądali i mieli podjąć decyzję, potem drugi telefon, że przyjadą jeszcze raz,wezmą na serwis i ewentualnie zabiorą)-ugadaliśmy się-nie przyjechali, dzień i 150zł w plecy-życie w sumie, ale życie uczy, dlatego teraz na wyjazdy się nie umawiam...W tym przypadku jednak zgodziłem się, bo wiem, że klient zabiegał o spotkanie kilka razy, ale nie udało nam się spotkać. Zajechałem pod wskazany adres, klient czekał, mechanik też-oględziny, mechanik stwierdził co jest do wymiany (auto miało cenę niższą niż średnia z ogłoszeń ze względu na usterki)-auto sprzedane.

W przypadku tego motocykla-zabezpieczenie finansowe nie jest niczym szczególnym, nie wiem czy kupowaliście kilka motocykli, ale przy mocnych maszynach zasada jest zawsze taka-chcesz się przejechać, proszę bardzo-kasa na stół i jedziesz, w razie gdy się wysypiesz, właściciel moto jest zabezpieczony, tu widzę podobną praktykę, skoro wprost mówi, że mu nie pasuje, ale daje konkretne powody i nie widzi problemu z zabraniem auta na serwis, to wg mnie nie znaczy że chce w wała robić, ot może ma powody. Czasami warto się chwilę zastanowić co i dlaczego.

W tym wypadku jak zależy Ci na moto, zabierz go sam na serwis, płacąc kasę za niego, ale nie podpisujcie umowy KS tylko umowę na to, co konkretnie chcesz zrobić czyli zabrania motocykla do serwisu z zabezpieczeniem 100% wartości i zobowiązanie sprzedawcy do oddania zabezpieczenia po powrocie z serwisu. Spisać stan moto sprzed wyjazdu (jakieś głębsze rysy czy niedomagania).

Poza tym co to za praktyka by sprzedający jechał we wskazane miejsce?Już widzę jak sprzedajecie samochód i dla każdego dzwoniącego ganialibyście po 50km bo on chce sprawdzić...Logiki trochę. TO KUPUJĄCY przyjeżdża do sprzedawcy, i to zalecałbym w tym przypadku. Pojechać, rozmówić się, obejrzeć moto samodzielnie i na żywo z pewnością da się coś sensownego ustalić.

Napisano

> W przypadku tego motocykla-zabezpieczenie finansowe nie jest niczym szczególnym,

Tak? Wracam z tym moto, mówię, że nie biorę, oddaję dokumenty i kluczyki i mówię: kasa. A gość: jaka kasa?

I pozamiatane!

Napisano

> Brat chce kupić motocykl. Chce go sprawdzić w serwisie ale sprzedający nie ma czasu/nie chce

> mu się przyjechać 50 km. Zgadza się na udostepnienie motocykla w zastaw za 100% kasy.

> Jak to zrobić żeby w razie czego odzyskać kasę po wizycie w serwisie?

Konrad, śmierdząca sprawa.

Postaw się w roli sprzedającego - tracisz motor z oczu np. na jeden dzień.

Następnego dnia przyjeżdża człowiek żeby ci go oddać. Oddasz kasę?

Skąd wiesz w jakim stanie oddaje motocykl?

Napisano

Zawsze, jak sprzedaje moto, to biore 100% kasy do lapki przed przejazdzka, przy swiadkach, bo nikt nie przyjezdza moto kupic sam. Jak kupowalem moto to samo.

Co do serwisu, to znajdzcie blizej niego, mi tez nie chcialo by sie jechac 50km, bo nawet jak moto ok, to nie ma gwarancji, ze dogadacie sie co do ceny. Serwisow jest tyle, ze na pewno bedzie cos blizej.

Napisano

> Tak? Wracam z tym moto, mówię, że nie biorę, oddaję dokumenty i kluczyki i mówię: kasa. A gość:

> jaka kasa?

> I pozamiatane!

Przeczytałeś ze zrozumieniem?Zastanów się co Ty byś zrobił...Poza tym, tak jak napisałem, jechać , obejrzeć i na żywo rozmawiać, bo wydaje mi się, że rozmowa była tylko telefoniczna, stąd też opór sprzedającego.

Napisano

> Konrad, śmierdząca sprawa.

> Postaw się w roli sprzedającego - tracisz motor z oczu np. na jeden dzień.

Nie ma takiej opcji. 50km to godz jazdy, godz powrót i godz na serwisie, nikt o zdrowych zmysłach nie da moto na cały dzień czy dzień-noc.

> Następnego dnia przyjeżdża człowiek żeby ci go oddać. Oddasz kasę?

> Skąd wiesz w jakim stanie oddaje motocykl?

JW.

Napisano

> Zawsze, jak sprzedaje moto, to biore 100% kasy do lapki przed przejazdzka, przy swiadkach, bo nikt

> nie przyjezdza moto kupic sam. Jak kupowalem moto to samo.

> Co do serwisu, to znajdzcie blizej niego, mi tez nie chcialo by sie jechac 50km, bo nawet jak moto

> ok, to nie ma gwarancji, ze dogadacie sie co do ceny. Serwisow jest tyle, ze na pewno bedzie

> cos blizej.

No właśnie, czyli potwierdza się to co napisałem-po prostu jest to logiczne.

Napisano

> Przeczytałeś ze zrozumieniem?

Tak. Przeczytałem ze zrozumieniem.

> Zastanów się co Ty byś zrobił...

Nie narażałbym się na straty. Tysiące ludzi wtopiło kasę przez różnych cwaniaków. Pożyjesz, zrozumiesz.

Napisano

Ilekroć kupowałem, byłem przy zakupie motocykla, czy sprzedaży w/w

normalnym była zasada

"Jazda próbna po wyłożeniu kasy na stół. Całej kasy"

Nie ma kasy - nie ma jazdy.

Mogę wtedy co najwyżej odpalić motocykl i niech potencjalny kupujacy osłuchuje pracę na ciepło czy na zimno.

Owszem oferuję moto do sprzedania, ale nie zamierzam włazić w cztery litery kupującemu - nie kupi ten to kupi inny.

Pomysł z oddaniem kasy na drugi dzień poroniony.

Jako sprzedający czy kupujący nigdy bym się na coś takiego nie zgodził.

Przez te kilkanaście godzin z motocyklem mogłoby się stać wszystko.

Napisano

Może ja jestem dziwny ale jak dzwoni do mnie klient ze chce ogladnąc auto u mechanika to nigdy nie robie problemów i umawiam się z nim u konkretnego mechanika.

A co do zostawiania kasy w zastaw tez nie widze problemu pod warunkiem ze nie wygląda to tak jak w wspomnianym poście. Czy zostaw kasę i jedź gdzie chcesz.

Napisano

> Nie narażałbym się na straty. Tysiące ludzi wtopiło kasę przez różnych cwaniaków. Pożyjesz,

> zrozumiesz.

rotfl.gif (cieszę się, że Ty już na tyle pożyłeś że zrozumiałeś, ale mam prośbę-nie oceniaj z góry skoro nie znasz.) Na straty narażasz się zawsze, takie życie. Straty można sobie zdywersyfikować i o tym piszemy. Żyjemy w dzikim kraju, ale jak odpowiednio się poukłada pewne rzeczy to może być zadowolony każdy. Zauważ, że wątpliwe jest by chciał ktoś załadować w bambuko skoro wprost mówi, że nie może tam pojechać ale może udostępnić pojazd. Z resztą jeszcze raz napiszę-wydaje mi się, że póki co dywagujemy tylko na podst rozmowy telefonicznej...

Napisano

> Może ja jestem dziwny ale jak dzwoni do mnie klient ze chce ogladnąc auto u mechanika to nigdy nie

> robie problemów i umawiam się z nim u konkretnego mechanika.

Zauważ, że jest to 50km, zrobił byś kilka razy wyjazdy do klientów-kosmitów wierz mi szybko zmieniłbyś zdanie.

Oczywiście jak ktoś przyjeżdża osobiście i chce zabrać auto do mechanika-informuję-dowolny specjalista, na koszt zainteresowanego. Jedziemy, przeglądają,płacą-zazwyczaj się decydują. I to jest wg mnie normalna droga. Ludziom co telefonicznie chcą by się spotkać tu czy tam-zapraszam najpierw na oględziny lub dziękuję serdecznie, nie jestem organizacją charytatywną, by dojeżdżać gdzieś bo ktoś ma widzi mi się, zainteresowany-przyjeżdża, ogląda i decydujemy co dalej.

> A co do zostawiania kasy w zastaw tez nie widze problemu pod warunkiem ze nie wygląda to tak jak w

> wspomnianym poście. Czy zostaw kasę i jedź gdzie chcesz.

Wg mnie powinno to wyglądać nast. Przyjeżdża zainteresowany, ogląda, jest ok, chce zabrać na serwis, dzwoni, serwis ma czas za godz-kładzie kasę, spisują kwit co i jak, bierze moto na 3 godz na lawetkę i po 3h wraca, decyduje się-spisanie umowy KS, nie decyduje się-zwrot kasy, stan licznika oczywiście również należy spisać. (dotyczy syt gdy sprzedający nie może pojechać i ufa na tyle by moto udostępnić) w innych przypadkach sprzedający powinien być razem z towarem.

Napisano

> Ilekroć kupowałem, byłem przy zakupie motocykla, czy sprzedaży w/w

> normalnym była zasada

> "Jazda próbna po wyłożeniu kasy na stół. Całej kasy"

> Nie ma kasy - nie ma jazdy.

> Mogę wtedy co najwyżej odpalić motocykl i niech potencjalny kupujacy osłuchuje pracę na ciepło czy

> na zimno.

> Owszem oferuję moto do sprzedania, ale nie zamierzam włazić w cztery litery kupującemu - nie kupi

> ten to kupi inny.

> Pomysł z oddaniem kasy na drugi dzień poroniony.

> Jako sprzedający czy kupujący nigdy bym się na coś takiego nie zgodził.

> Przez te kilkanaście godzin z motocyklem mogłoby się stać wszystko.

Kolejne potwierdzenie, że jeśli chodzi o motocykle jest to normalne postępowanie i nie ma co się doszukiwać złodzieja w każdym, niejako obie strony są zobowiązane wtedy.

Napisano

> Zauważ, że jest to 50km, zrobił byś kilka razy wyjazdy do klientów-kosmitów wierz mi szybko

> zmieniłbyś zdanie.

Zawsze możesz powiedzieć że ok ale przelewają 200zł na Twoje konto najpierw, a jeśli kupią to ewentualnie możesz odliczyć to od ceny, jak nie to to zapłata za Twój czas i paliwo biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Zawsze możesz powiedzieć że ok ale przelewają 200zł na Twoje konto najpierw, a jeśli kupią to

> ewentualnie możesz odliczyć to od ceny, jak nie to to zapłata za Twój czas i paliwo

Taka propozycja z naszej strony padła,wiadomo,że paliwo i czas kosztuje.

Napisano

> Taka propozycja z naszej strony padła,wiadomo,że paliwo i czas kosztuje.

Wtedy bym podjechał.Lubię jasne i proste zasady, a w caritas się nie bawię, z resztą nikt się nie bawi...

Jeśli dalej nie chce-podjedźcie na żywca pogadać, dowiesz się więcej niż na AK, przez telefon to nie rozmowa, tym bardziej jak gościowi truło już kilkanaście osób, a wierz mi ludziska potrafią mieć różne pomysły i po kilkunastu telefonach w stylu "głupie" człowiek zaczyna się mechanicznie uodparniać. Jak klient traci swój czas na przyjazd i rozmowę w 4 oczy to znaczy, że mu zależy, a niektórzy dzwonią czasami mam wrażenie, że po to by sobie pogadać, bo mają zbyt dużo minut...(w stylu-Panie, ale ten kolor to nie bardzo...no i jak tu z takim rozmawiać, jak dzwoni z ogłoszenia gdzie zdjęcia są, nie pasuje kolor to po co zawraca komuś głowę? niewiem.gif takich nazywam właśnie kosmitami zlosnik.gif )

Napisano

> Może ja jestem dziwny ale jak dzwoni do mnie klient ze chce ogladnąc auto u mechanika to nigdy nie

> robie problemów i umawiam się z nim u konkretnego mechanika.

hehe.gif Jasne, klient Cie poprosi zebys pojechal 2x50km do konkretnego mechanika, Ty stracisz paliwo i czas, on powie ze jednak nie kupuje, i... tak chętnie się na to zgodzisz?

Napisano

> Brat chce kupić motocykl. Chce go sprawdzić w serwisie ale sprzedający nie ma czasu/nie chce

> mu się przyjechać 50 km. Zgadza się na udostepnienie motocykla w zastaw za 100% kasy.

> Jak to zrobić żeby w razie czego odzyskać kasę po wizycie w serwisie?

> Wiem,że obowiązuje jakiś okres odstąpienia od umowy ale chcielibyśmy uniknąć ciągania się po

> sądach.

> Czy jest jakiś inny cywilizowany sposób?

Zgadzam się z tym sprzedawcą i ja bym postąpił tak samo jak on. Dajesz 100% kasy to możemy rozmawiać, a jezdzic 50km (x2) tam gdzie Ty chcesz to ja nie mam czasu.

Napisano

> Dokładnie olać. Skoro komuś nie zależy na sprzedaży to znaczy że albo się boi że to szrot albo nie

> chce go sprzedać (raczej to pierwsze).

IMHO to po prostu normalny mądry sprzedający. Nie idzie na jakies układy z klientami - i bardzo dobrze.

Napisano

> Odpuścić i szukać dalej, jak by gościu nie miał nic do ukrycia to trochę czasu by znalazł żeby

> podjechać do mechanika,

A Ty bys znalazł czas i chęci jakby klient Cie poprosil zebys dla niego zrobil 100km? A potem by powiedział ze jednak nie kupuje i do widzenia hehe.gif

> ewentualnie można mu zaproponować zwrot kosztów za dojazd, albo szukać

> mechanika w bliższej odległości od sprzedającego lub przyjechać do niego ze swoim fachowcem

ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.