Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Samodzielny montaż LPG a przegląd

Featured Replies

Napisano

Pytanie mam do obytych w aktualnych przepisach. Kolega montujący LPG powiedział mi że obecnie jest jakiś przepis który pozwala "prawie " legalnie założyć w garażu samemu instalację a auto i tak przejdzie przegląd tzn jest to w jakieś grupie usterek "mniej ważnych" i diagnosta daje wynik pozytywny badania i dadatkowy kwit że trzeba usunąć usterkę czyli zalegalizować instalację. Najważniejsze jest że auto dostaje stempel dodowodu rejestracyjnego. I tak można co rok... Diagniosta sprawdza tylko ważność zbiornika

Podobno całkiem niedawno sie tak porobiło. niewiem.gif Jeśli to prawda to będzie jak w Turcji gdzie Ibrahim czy inny Mustafa idzie do osiedlowego marketu , kupuje kit montażowy, składa w garażu i ma legalną instalkę

Może ktoś to potwierdzić lub zaprzeczyć bo krótko mówiąc trochę zgłupiałem słysząc te rewelacje.

Napisano

> Pytanie mam do obytych w aktualnych przepisach. Kolega montujący LPG powiedział mi że obecnie

> jest jakiś przepis który pozwala "prawie " legalnie założyć w garażu samemu instalację a

> auto i tak przejdzie przegląd tzn jest to w jakieś grupie usterek "mniej ważnych" i diagnosta

> daje wynik pozytywny badania i dadatkowy kwit że trzeba usunąć usterkę czyli zalegalizować

> instalację. Najważniejsze jest że auto dostaje stempel dodowodu rejestracyjnego. I tak można

> co rok... Diagniosta sprawdza tylko ważność zbiornika

> Podobno całkiem niedawno sie tak porobiło. Jeśli to prawda to będzie jak w Turcji gdzie Ibrahim

> czy inny Mustafa idzie do osiedlowego marketu , kupuje kit montażowy, składa w garażu i ma

> legalną instalkę

> Może ktoś to potwierdzić lub zaprzeczyć bo krótko mówiąc trochę zgłupiałem słysząc te rewelacje.

Diagnosta nie bada legalności montażu a jedynie dokumenty od zbiornika oraz wpis w dowodzie, że pojazd jest przystosowany do zasilania gazem.

Wpisu dokonuje wydział komunikacji na podstawie m.in. tych dokumentów od warsztatu który instalację montował.

Jeśli ominiesz wydział komunikacji i nie wbijesz gazu w dowód a zaniesiesz diagnoście same papiery od butli to on brak wpisu w dowodzie potraktuje jako usterkę drobną i wystawi wynik badania pozytywny (pozycja 10.5 d) w tabeli usterek).

Tutaj źródło - str. 40

Nigdy tak o tym nie myślałem ale... widocznie Polak znalazł sposób i na to. Pytanie co na brak wpisu powie policjant?

Napisano
  • Autor

> Pytanie co na brak

> wpisu powie policjant?

Puści delikwenta bo po pierwsze wlew pod klapką i ukryty wyłącznik powodują że nie widać LPG, a który policjant zagląda pod maskę?

Po drugie jest chyba jakiś bug w przepisach bo kolega stwierdził że można tak sie wozić z wpisem do dowodu ile sie chce. Tylko patrzeć jak młode łebki w 20 letnich BMW zaczną sobie pod blokiem montować instalki wyciągnięte ze złomu połatane na sznurek bo na drut to już za drogo będzie biglaugh.gif

Napisano

> Puści delikwenta bo po pierwsze wlew pod klapką i ukryty wyłącznik powodują że nie widać LPG, a

> który policjant zagląda pod maskę?

> Po drugie jest chyba jakiś bug w przepisach bo kolega stwierdził że można tak sie wozić z wpisem do

> dowodu ile sie chce.

Po trzecie - "panie władzo wczoraj dopiero mi zamontowali i jeszcze nie zdążyłem wbić do dowodu". O ile się orientuje nie ma obowiązku wożenia ze sobą faktury za montaż i homologacji.

Napisano

> Po trzecie - "panie władzo wczoraj dopiero mi zamontowali i jeszcze nie zdążyłem wbić do dowodu".

A na to władza "Zatrzymuję dowód za niezgodność ze stanem faktycznym - brak LPG w dowodzie". I to Ty masz udowodnić, że władza nie ma racji - czyli kwit z niedawnym montażem.

Napisano

> A na to władza "Zatrzymuję dowód za niezgodność ze stanem faktycznym - brak LPG w dowodzie". I to

> Ty masz udowodnić, że władza nie ma racji - czyli kwit z niedawnym montażem.

Ja też tak to widzę. Przy kontroli drogowej albo wpis w dowodzie, albo jakiś papier na montaż i to nie za stary, bo przecież na uzyskanie wpisu w dowód jest 30 dni od momentu zamontowania instalacji.

Napisano
  • Autor

Taki zabór dowodu przez policial.gif to raczej teoria. Mam prawko z górą 20 lat a nigdy mi służby pod maskę nie zaglądały. Przydała by sie podstawa prawna że trzeba wozić kwity z montażu. Poza tym homologacja na montaż kosztuje jakieś 3 stówki na alledrogo biglaugh.gif a u gazownika co nie ma roboty nawet taniej. A w ostateczności ponowna wizyta u diagnosty i dowód wraca znów do właściciela bo auto przecież przejdzie przegląd.

Napisano

> Taki zabór dowodu przez to raczej teoria. Mam prawko z górą 20 lat a nigdy mi służby pod maskę

> nie zaglądały.

dlatego wydaje mi się - że utrata dowodu to naprawdę skrajna sytuacja smile.gif

> Poza tym

> homologacja na montaż kosztuje jakieś 3 stówki na alledrogo

klik smile.gif

Napisano

> Taki zabór dowodu przez to raczej teoria. Mam prawko z górą 20 lat a nigdy mi służby pod maskę

> nie zaglądały. Przydała by sie podstawa prawna że trzeba wozić kwity z montażu.

A jak ktoś Ci zrobi szkodę na takim aucie? Likwidator zaglądnie pod maskę, bo musi. Natomiast nie musi być bardzo kumaty, żeby zauważyć instalację. Może też załapać, że nie ma odpowiedniego wpisu w dowodzie i co wtedy? Nie wiem, czy tego typu zabawy są opłacalne na dłuższą metę.

Napisano

> A jak ktoś Ci zrobi szkodę na takim aucie? Likwidator zaglądnie pod maskę, bo musi. Natomiast nie

> musi być bardzo kumaty, żeby zauważyć instalację. Może też załapać, że nie ma odpowiedniego

> wpisu w dowodzie i co wtedy? Nie wiem, czy tego typu zabawy są opłacalne na dłuższą metę.

Ja nie wiem czy "opłacalne", "bezpieczne", "rozsądne" itp są tutaj brane pod uwagę... byle do przodu, byle działało, byle dzisiaj zaoszczędzić 20zł a potem.... co będzie, hejaaa - takie jest podejście wielu kierowców.

Wczoraj na SKP przyjechała astra z odłączonym przewodem tylnych hamulców - otwór w pompie zaślepiony.Przyjechało dwóch gości takim autem na przegląd i zdziwieni, że nie przeszedł spineyes.gif

Pęknięte szyby - norma - i każdemu pękła wczoraj hehe.gifhehe.gif, nawet jak widać już piach pod tym pęknięciem i inne oznaki rocznego uszkodzenia to i tak "Panie, wczoraj jadę i bach".

Tak więc taki wpisik w dowodzie... to jest pikuś dla wielu grinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

> Tak więc taki wpisik w dowodzie... to jest pikuś dla wielu

Co racja, to racja...

Aleeee...

Wczoraj urwałem się z pracy by pojechać do mojego WK, zeby wbić do dowodu LPG. I co? I gawno. Bo pani się nie spodobała homologacja sposobu montażu - nie w tych miejscach pieczątki wytwórcy i instalatora... facepalm%5B1%5D.gificon_eek.gifmlot.gifklnie.gifsick.gif

Trudno, drugi raz urlopu specjalnie brać nie zamierzam, będę jeździł bez tego wpisu. Wlew LPG pod klapką, a pod maskę policial.gif raczej nie zaglądają... Sraaam na urzędarskie wymysły... blah.gif

Napisano

> A jak ktoś Ci zrobi szkodę na takim aucie? Likwidator zaglądnie pod maskę, bo musi...

Dokładnie tak miałem - pracownik ubezpieczenia zauważył ...

Tylko, że ja faktycznie świeżo założyłem. Tego samego dnia pojechałem do gaziarzy po papier i zdążyłem do WK wbić pieczątkę.

Napisano
  • Autor

> A jak ktoś Ci zrobi szkodę na takim aucie?

Specjalnie o tym nie pisałem czekając aż ktoś to poruszy. Słyszałem opinię że w razie dzwona posiadacz "legalnej inaczej" instalacji może mieć mocno pod górkę nawet gdyby był poszkodowanym. Bo wtedy kopanie w papierach zaczyna ubezpieczyciel starając sie mocno by nie dać odszkodowania a podstawy po temu sie znajdą. Niesprawne auto, brak homologacji czy cokolwiek innego.

Napisano

Więc chyba nie ma sensu bawić się w ten sposób, bo wartość ewentualnego odszkodowania najczęściej przekroczy oszczędność na samodzielnym montażu instalacji. Wszysko zależy, co kto lubi.

Napisano
  • Autor

> Więc chyba nie ma sensu bawić się w ten sposób, bo wartość ewentualnego odszkodowania najczęściej

> przekroczy oszczędność na samodzielnym montażu instalacji. Wszysko zależy, co kto lubi.

Nasz racje ale dała mi do myślenia sytuacja którą widziłaem u gazownika. Podjechał młody łepek BMW E36 bo mu "gaz nie pokazuje" Gazownik podłączył sprzęt zrobił oczy i zapytał kto go tak skrzywdził gazując ten sprzęt. Łepek na to że kolega ale teraz jest w Niemczech i nie może ustawić. Gazownik poklikał co trzeba odłączył sprzęt a łepek rzucił tylko "dzięki" wsiadł i pojechał. Nawet na symboliczne 2 dychy za usługę go nie było stać a gaz pewnie sam zakładał a nie kolega. Z tego co mówił mi ten gazownik to takich "miszczów" jest wielu a obecne przepisy wprost zachęcają do takich działań. Robi sie druga Turcja. Kupisz w markecie, zamontujesz w garażu i masz legalną instalkę pad.gif Zaraz coś gdzieś wybuchnie, ktoś zginie i będzie że gaz to zło

Napisano

> Więc chyba nie ma sensu bawić się w ten sposób, bo wartość ewentualnego odszkodowania najczęściej

> przekroczy oszczędność na samodzielnym montażu instalacji. Wszysko zależy, co kto lubi.

Mistrzowie oszczędności raczej nie kupują AC. zlosnik.gif

Napisano

> Gdyby chodziło o AC to małe piwo.

Jaką widzisz "furtkę" dla ubezpieczyciela w przypadku OC?

Napisano

> Jaką widzisz "furtkę" dla ubezpieczyciela w przypadku OC?

Art. 11.

[...]

2. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w art. 4 pkt 4, obejmuje również szkody wyrządzone w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność.

3. Zakładowi ubezpieczeń oraz Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, w przypadkach określonych w art. 98 ust. 2 pkt 1, przysługuje prawo dochodzenia od ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność, zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 4, odszkodowania za szkody określone w ust. 2,...

Napisano

>szkody wyrządzone w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczonego

Muszą udowodnić, że niezarejestrowana instalacja LPG spowodowała szkodę. Raczej zły przykład. No chyba, że zdarzenie polegało na rozszczelnieniu instalacji i wybuchu gazu, to co innego.

Twój przepis bardziej pasuje do zamontowanych niehomologowanych światełek, jazdy bez hamulców, na łysych oponach itd. Czasami można część lub całość winy za kolizję zwalić na poszkodowanego, który miał takie nielegalne oświetlenie zamontowane.

Pozdr.

Napisano

> chyba, że zdarzenie polegało na rozszczelnieniu instalacji i wybuchu gazu, to co innego.

Sytuacji, gdzie ubezpieczyciel może się na to powoływać jest wiele. Np. nieważny przegląd - bo po zainstalowaniu gazu był robiony ponad rok wcześniej. Bo auto nie zdążyło wrócić na swój pas - więc może zabrakło mocy na gazie i była czołówka. Bo zwiększyła się masa pojazdu i jego balans co spowodowało wpadnięcie w poślizg. Bo... Fantazja ubezpieczycieli może być przeogromna a klasa ich prawników wysoka - więc jakby absurdalne powiązanie z instalką się nie wydawało nie chciałbym im w sądzie udowadniać, że nie mają racji. Zwłaszcza, gdy gra toczy się o renty i odszkodowania dla poszkodowanych z busa czy autobusu, który ucierpiał w wypadku.

Napisano

> uzyskanie wpisu w dowód jest 30 dni od momentu zamontowania

> instalacji.

a co jeśli przyjdziesz po 10 miesiącach ?

nie wbiją ? wbiją bez problemu smile.gif

może coś przysapią, ale to u nich norma

Napisano

> więc jakby absurdalne powiązanie z instalką się nie wydawało nie chciałbym im w sądzie udowadniać, że nie mają racji.

Twoja wypowiedź jest logiczna, ale nadaje się tylko na akademicką dyskusję, niestety. W sądzie bowiem liczą się dowody i tylko dowody, a nie fantazje i spekulacje zaczynające się od: "może", "mogło", "prawdopodobnie" itd. Chyba przyznasz mi rację, że udowodnienie, że przyczyną nie wrócenia na swój pas z powodu instalacji gazowej, w sytuacji, gdy samochód jest wrakiem, jest bardzo trudne i kosztowne (biegli, rzeczoznawcy)? Równie dobrze możnaby postawić hipotezę, np. że kierowca prowadził boso i doprowadził do tragedii. Gdyby dało się odmawiać wypłat odszkodowania lub ścigać sprawców na podstawie takich fantazji, to po co OC, jeśli każda kolizja kończyłaby się w sądzie po kilku latach?

Na szczęście prawo w Polsce jest oparte na Prawie Rzymskim i zgodnie z zasadą "domniemania niewinności", to oni muszą w sądzie udowodnić związek przyczynowo-skutkowy między naszą niezalegalizowaną instalką LPG, a wypadkiem oraz jeszcze rażące zaniedbanie sprawcy, żeby od niego regresem odsyskać wypłaconą poszkodowanym sumę ubezpieczenia. A to nie takie proste.

Na koniec oświadczam, że nie jestem zwolennikiem takiego druciarstwa, o jakim traktuje ten wątek, a wypowiadam się tylko w kwestiach ewentualnego udowodnienia winy.

Pozdr.

Napisano

Abstrahując od głównego wątku wyławiam szczegół - absurd - dla instalacji LPG nie zmienia się masy pojazdu. Bez sensu ale tak jest - masa zostaje ta sama.

Napisano

> Diagnosta nie bada legalności montażu a jedynie dokumenty od zbiornika oraz wpis w dowodzie, że

> pojazd jest przystosowany do zasilania gazem.

> Wpisu dokonuje wydział komunikacji na podstawie m.in. tych dokumentów od warsztatu który instalację

> montował.

> Jeśli ominiesz wydział komunikacji i nie wbijesz gazu w dowód a zaniesiesz diagnoście same papiery

> od butli to on brak wpisu w dowodzie potraktuje jako usterkę drobną i wystawi wynik badania

> pozytywny (pozycja 10.5 d) w tabeli usterek).

Zgadza się ale potrzebny jest jeszcze jeden kwit - Świadectwo homologacji montażu - a to wystawiają tylko zakłady mające uprawnienia do montażu LPG.

> Tutaj źródło - str. 40

> Nigdy tak o tym nie myślałem ale... widocznie Polak znalazł sposób i na to. Pytanie co na brak

> wpisu powie policjant?

Niezgodność danych zawartych w DR ze stanem faktycznym - zabranie dowodu - ale to musi się trafić służbista.

Dlatego zaleca się do uzyskania wpisu wozić ze sobą papiery z montażu instalacji.

pozdr

Napisano

> Niezgodność danych zawartych w DR ze stanem faktycznym - zabranie dowodu - ale to musi się trafić

> służbista.

Czasami robią sobie akcje, ze sprawdzają wszystko:

Akcja

> Dlatego zaleca się do uzyskania wpisu wozić ze sobą papiery z montażu instalacji.

Dokładnie tak, o ile tylko się je ma. smile.gif

Co do ubezpieczyciela, to podstawowy problem jest taki, że gdy znajdą podstawę, to nie wypłacą odszkodowania. A jak nie wypłacą, to delikwent musi się przed sądem gimnastykować, a nie odwrotnie, bo oni swoją linię mają obraną.

A skoro instalacja jest przynajmniej w jakimś sensie "lewa", to niby czym klient miałby się wykazać?

Pierwsza z brzegu sprawa: w razie czego delikwent będzie musiał wykazać się dokumentami na to, że dokładnie wszystkie elementy instalacji gazowej są nowe. Istnieje bowiem rozporządzenie (Dz.U. 2005 nr 201 poz. 1666), które nie pozwala na powtórny montaż jakiegokolwiek elementu instalacji gazowej do innego wozu, bo może to zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Druga: nie ma kwitu na montaż, to jaka pewność, ze został wykonany zgodnie z homologacją? Tu też można dopatrywać się wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Napisano

> Abstrahując od głównego wątku wyławiam szczegół - absurd - dla instalacji LPG nie zmienia się masy

> pojazdu. Bez sensu ale tak jest - masa zostaje ta sama.

Jakoś klamoty trochę ważą. To jak się masa (rzeczywista) może nie zmienić?

Napisano

> Jakoś klamoty trochę ważą. To jak się masa (rzeczywista) może nie zmienić?

z drugiej strony idąc tym tokiem, to każde auto przed rejestracją powinno się komisyjnie ważyć bo z fabryki wychodzą z różnymi wagami te same modele w zależności od wyposażenia ( a czasem nawet te same wersje wyposażenia ważą różnie). Mówimy tu o kilkunastu, może kilkudziesięciu kilogramach. moim zdaniem kwestia błędu pomiarowego.

Napisano
  • Autor

> z drugiej strony idąc tym tokiem, to każde auto przed rejestracją powinno się komisyjnie ważyć bo z

> fabryki wychodzą z różnymi wagami te same modele w zależności od wyposażenia ( a czasem nawet

> te same wersje wyposażenia ważą różnie). Mówimy tu o kilkunastu, może kilkudziesięciu

> kilogramach. moim zdaniem kwestia błędu pomiarowego.

W Niemcowni jest to rozwiązane bardzo prosto. Jeśli masa po montażu przekracza jakąś tam wartość - nie pytać jaką bo nie wnikałem- to sie wykreśla jedno miejsce dla pasażera z auta i po sprawie. Info od gostka co montował pare lat w Bawarii.

btw

Ale tam to insza inszość bo auta sie gazuje wg regulaminu ONZ 115R a nie jak u nas 67R. I wtedy nie ma że gazownik da Valdemary i Alaskę gdzie chce. Są konkretne homologowane kity i tylko takie można montować.

Napisano

> Są konkretne homologowane kity i tylko

> takie można montować.

czyli nie bać się auta z gazem zza zachodniej granicy?

Napisano
  • Autor

> czyli nie bać się auta z gazem zza zachodniej granicy?

Byłbym ostrożny z takim podejściem do problemu choć jest to niewątpliwie rozsądne załozenie. Niestety instalacja to tylko część sukcesu i to ta mniejsza bo czynnik ludzki jest decydujący a z tym nawet u Niemców bywa różnie.

Napisano

> czyli nie bać się auta z gazem zza zachodniej granicy?

To zalezy co oznacza sie nie bac.

Moje Lacetti mialo instalke Koltec Nicam zalozna w Belgi, z ktora zupelnie nic sie nie dzialo przez 80kkm (przepraszam raz przepalil sie bezpiecznik). Wiesc gminna niesie, ze wtryski nie wytrzymuja naszego LPG.

Jednak w takim Bialymstoku i okolicach zaden z magikow gazowych nie mial aparatury by sie do niej podpiac. Czesc nie chciala slyszec nawet, czesc mowila, ze filtr wymieni i dalej niech sie dzieje co chce.

W efekcie przeglady LPG robilem w ASO Opla i kosztowalo to 300-400zl.

Przy takich kosztach przegladow, chyba bardziej oplacaloby sie przelozyc ja na cos "naszego".

Napisano

> czyli nie bać się auta z gazem zza zachodniej granicy?

Dowiedz się najpierw, co konkretnie trzeba mieć, żeby zarejestrować takie auto u siebie. Niektóre WK robią przy tej okazji straszne szachy. Ja miałem auto z Francji, gdzie był odpowiedni wpis o paliwie gazowym w dowodzie rejestracyjnym i wszystko było ok.gif Znajomy natomiast sprowadził auto z gazem z Niemiec i przez coś pozornie błahego miał problemy z wpisem o LPG do dowodu przy rejestracji. Jak to zakończył, to niestety nie wiem, bo kontakt z Nim mam raczej marny.

Napisano

> z drugiej strony idąc tym tokiem, to każde auto przed rejestracją powinno się komisyjnie ważyć bo z

> fabryki wychodzą z różnymi wagami te same modele w zależności od wyposażenia ( a czasem nawet

> te same wersje wyposażenia ważą różnie). Mówimy tu o kilkunastu, może kilkudziesięciu

> kilogramach. moim zdaniem kwestia błędu pomiarowego.

1. W przypadku Opla, producent w instrukcji podawał, że:

a) wersja CD jest cięższa od GL o ileś tam kg

b) Podawano wagę klimatyzacji, szyberdachu, haka i innych cięższych elementów wyposażenia.

2. W zasadzie każde auto w Polsce z LPG ma błąd w DR.

Ładowność samochodu to jest DMC ustalona przez producenta pomniejszona o masę rzeczywistą auta gotowego do jazdy, a więc ze wszystkimi płynami eksploatacyjnymi w nominalnych ilościach, oraz paliwem niezbędnym do jazdy na 50% stanu. A więc powinno się ważyć auto po montażu LPG. Tyle teoria...

Napisano

> 1. W przypadku Opla, producent w instrukcji podawał, że:

> a) wersja CD jest cięższa od GL o ileś tam kg

> b) Podawano wagę klimatyzacji, szyberdachu, haka i innych cięższych elementów wyposażenia.

> 2. W zasadzie każde auto w Polsce z LPG ma błąd w DR.

> Ładowność samochodu to jest DMC ustalona przez producenta pomniejszona o masę rzeczywistą auta

> gotowego do jazdy, a więc ze wszystkimi płynami eksploatacyjnymi w nominalnych ilościach, oraz

> paliwem niezbędnym do jazdy na 50% stanu. A więc powinno się ważyć auto po montażu LPG. Tyle

> teoria...

Tyle, że przepisy nie przewidują dodatkowego badania po założeniu LPG i zmiany masy.

Generalnie można to uogólnić tak - większość aut z gazem to 5-cio miejscowe "osobówki" a tu instalacja nie spowoduje zmniejszenia do 4 osób więc nie ma sensu komplikować sprawy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.