Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dostalem mandat od SM - slusznie?

Featured Replies

Napisano

Witam,

zatrzymalem sie na ulicy po prawej stronie na czyms co bylo kiedys trawnikiem ale obecnie sladu trawy nie ma - sa za to slady duzej ilosci opon. Przychodze po godzinie a tu zalozona blokada SM yikes.gif No to dzwonie na podany numer a nastepnie czekajac na przyjazd smutnych panow zastanawiam sie ossochoziiii.

- stoje poza obrebem jezdni, na niby-trawniku

- droga jest dwukierunkowa, stoje po prawej stronie jezdni

- zakazu zatrzymywania i postoju nie widac

- na bramie nieopodal jest tabliczka zakaz postoju blabla ale to zrozumiale poza tym w zaden sposob wyjazdu nie zastawiam

- tam gdzie stoje jest sklep, zamkniety

- przede mna jest znak przejscie dla pieszych i przejscie z 10m dalej, potem tory i ulica

- uliczka jest pol osiedlowa (nie wiem jak to lepiej wytlumaczyc, bloki i inne zabudowania po obu stronach, mnostwo drzew i generalnie trawniki miedzy nimi przy drodze, jedyne miejsce gdzie nie ma trawy to to gdzie stanalem facepalm%5B1%5D.gif.

Mysle, mysle, mysle ... no i nie wiem w dalszym ciagu w czym zawinilem. W koncu podjechal bolid SM i dowiedzialem sie ze stoi zakaz zatrzymywania z 500m wczesniej, tuz po skrecie w ulice. Na odcinku od znaku jest przynajmniej jedna droga (osiedlowa) odchodzaca w prawo od ulicy - czy to nie kasuje ww. znaku??

Mandat przyjalem bo moj czas jest drozszy niz 100 zl - ale czy byl on sluszny ??

Napisano

> Mandat przyjalem bo moj czas jest drozszy niz 100 zl - ale czy byl on sluszny ??

To po co teraz tracisz swój czas? Przyjmując mandat uznałeś jego słuszność i po sprawie.

Napisano
  • Autor

> To po co teraz tracisz swój czas?

zapytac chyba mozna - moze na przyszlosc sie przyda

> Przyjmując mandat uznałeś jego słuszność i po sprawie.

wiem, ale nie o tym dyskutujemy

Napisano

> Mandat przyjalem bo moj czas jest drozszy niz 100 zl - ale czy byl on sluszny ??

Ciesz się, że tylko 100 za parkowanie na zakazie, bo za niszczenie zieleni można dostać do 5 tysięcy jak by panowie nie byli tacy łaskawi biglaugh.gif.

Napisano

> zapytac chyba mozna - moze na przyszlosc sie przyda

> wiem, ale nie o tym dyskutujemy

Jeśli był znak zakazu, nie było odwołania ani skrzyżowania to IMO słusznie. Znak zakazuje zatrzymywania i postoju na drodze, a pobocze czy chodnik jest częścią drogi.

Napisano

> Jeśli był znak zakazu, nie było odwołania ani skrzyżowania to IMO słusznie. Znak zakazuje

> zatrzymywania i postoju na drodze, a pobocze czy chodnik jest częścią drogi.

przecież napisał, że było skrzyżowanie

Napisano

> przecież napisał, że było skrzyżowanie

to po co przyjmował mandat,

chwila rozmowy, prośba o podparcie przepisami sugestii mandatu i kilka razy w podobnych sytuacjach nawet przepraszali

Napisano

> przecież napisał, że było skrzyżowanie

Z drogą osiedlową.

Napisano

> To po co teraz tracisz swój czas? Przyjmując mandat uznałeś jego słuszność i po sprawie.

mandat można anulować jeżeli został wystawiony za coś co nie jest wykroczeniem.

ergo jeżeli w miejscu parkowania nie obowiązuje już zakaz to mandat jest nieważny.

Napisano

> Na

> odcinku od znaku jest przynajmniej jedna droga (osiedlowa) odchodzaca w prawo od ulicy - czy

> to nie kasuje ww. znaku??

znak kasuje skrzyżowanie, więc jeżeli jest na owej drodze tabliczka informująca o wewnętrznym charakterze drogi to znak obowiązywał, w przeciwnym razie nie.

Napisano

> znak kasuje skrzyżowanie, więc jeżeli jest na owej drodze tabliczka informująca o wewnętrznym

> charakterze drogi to znak obowiązywał, w przeciwnym razie nie.

Jak już, to skrzyżowanie kasuje znak.

Napisano

> przecież napisał, że było skrzyżowanie

Nie, napisał o drodze osiedlowej. Zakładam, że to nie było skrzyżowanie tylko wjazd na drogę wewnętrzną.

Napisano

> mandat można anulować jeżeli został wystawiony za coś co nie jest wykroczeniem.

> ergo jeżeli w miejscu parkowania nie obowiązuje już zakaz to mandat jest nieważny.

Tylko, że na mandacie jest napisane tylko o złamaniu konkretnego paragrafu (przeważnie), niekoniecznie musi być podane miejsce.

Napisano

> Tylko, że na mandacie jest napisane tylko o złamaniu konkretnego paragrafu (przeważnie),

> niekoniecznie musi być podane miejsce.

nie szkodzi, każdy mandat musi być odnotowany w dzienniku służby danego policmajstra z opisem sytuacji więc dość łatwo można sprawdzić gdzie i za co dokładnie został wystawiony wink.gif

Napisano

> nie szkodzi, każdy mandat musi być odnotowany w dzienniku służby danego policmajstra z opisem

> sytuacji więc dość łatwo można sprawdzić gdzie i za co dokładnie został wystawiony

Znaczy jest nadzieja. Trzeba wtedy napisać pismo i z tego co pamiętam komendant może anulować mandat jeśli był wystawiony za czyn niezabroniony.

Napisano

> Znaczy jest nadzieja. Trzeba wtedy napisać pismo i z tego co pamiętam komendant może anulować

> mandat jeśli był wystawiony za czyn niezabroniony.

Nie wiem tylko, czy to będzie tak hop-siup. W sumie parkowanie na zakazie jest czynem zabronionym, a że mandat został podpisany przez petenta...

Był tu już wątek, gdy kolega dostał pokutę za zawracanie na skrzyżowaniu mimo tego, że mógł tam zawracać i chyba nic nie wskórał (ktoś pamięta, kto to był?).

Co innego, gdyby dostał mandat np. za jazdę z otwartą szybą boczną podczas deszczu, ale tutaj? Obym się mylił.

Napisano

> czy byl on sluszny ??

Nie znam sytuacji, więc się nie wypowiem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną drobną sprawę. Chodzi o to, że w praktyce jest milion miejsc, gdzie zatrzymywać się nie wolno i zdaje się, że to właśnie nasza proobywatelska Straż Miejska zna je wszystkie na pamięć. Pytanie więc brzmi. Po co naciągać prawo i narażać się na oskarżenie o przekroczenie uprawnień za bezpodstawne nakładanie mandatu, zakładanie blokad itp, skoro parę metrów dalej można to zrobić zupełnie legalnie i bez komplikacji? Pewnie się mylę, ale nie zdziwiłbym się, gdyby parę prawomocnych wyroków Sądu mieli na swoim koncie dla tych, co chcieli w tym samym miejscu udowadniać swoje racje.

Napisano

> Nie znam sytuacji, więc się nie wypowiem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną drobną sprawę.

> Chodzi o to, że w praktyce jest milion miejsc, gdzie zatrzymywać się nie wolno i zdaje się,

> że to właśnie nasza proobywatelska Straż Miejska zna je wszystkie na pamięć. Pytanie więc

> brzmi. Po co naciągać prawo i narażać się na oskarżenie o przekroczenie uprawnień za

> bezpodstawne nakładanie mandatu, zakładanie blokad itp, skoro parę metrów dalej można to

> zrobić zupełnie legalnie i bez komplikacji? Pewnie się mylę, ale nie zdziwiłbym się, gdyby

> parę prawomocnych wyroków Sądu mieli na swoim koncie dla tych, co chcieli w tym samym miejscu

> udowadniać swoje racje.

problem w tym, że strażnicy miejscy zajmujący się ruchem drogowym nie znają przepisów, a wystawiają mandaty za ich przekroczenie.

Jak ktoś stoi ewidentnie na zakazie to problemu nie ma, ale jak sytuacja robi się skomplikowana to oni nie potrafią jej poprawnie zinterpretować.

Tak z własnego doświadczenia;

strażnik nie znał różnicy między jezdnią a drogą... nie potrafił zrozumieć różnicy i chciał wystawić mandat za parkowanie na OZNACZONYM parkingu, na którym inny artysta z farbą wymalował przejście (parking był przyległy do jezdni)

Napisano

> Nie wiem tylko, czy to będzie tak hop-siup. W sumie parkowanie na zakazie jest czynem zabronionym,

> a że mandat został podpisany przez petenta...

sęk w tym czy ten zakaz tam obowiązywał wink.gif

Bo jak wytłumaczysz mandat za parkowanie na zakazie gdzie zakazu niema? zlosnik.gif

Napisano

> Mysle, mysle, mysle ... no i nie wiem w dalszym ciagu w czym zawinilem. W koncu podjechal bolid SM

> i dowiedzialem sie ze stoi zakaz zatrzymywania z 500m wczesniej, tuz po skrecie w ulice.

Sprawdź jeszcze czy ta uliczka to nie jest wyjazd uliczki jednokierunkowej, bo wtedy takie skrzyżowanie nie kasuje zakazu zatrzymywania się.

Na

> odcinku od znaku jest przynajmniej jedna droga (osiedlowa) odchodzaca w prawo od ulicy - czy

> to nie kasuje ww. znaku??

> Mandat przyjalem bo moj czas jest drozszy niz 100 zl - ale czy byl on sluszny ??

Napisano

> Sprawdź jeszcze czy ta uliczka to nie jest wyjazd uliczki jednokierunkowej, bo wtedy takie

> skrzyżowanie nie kasuje zakazu zatrzymywania się.

To ciekawe, co piszesz, ale chyba nie do końca prawdziwe, bowiem w PoRD czytamy, że:

10)15) skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;

A w Rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych czytamy, ze:

Jeżeli zakaz wyrażony przez znaki B-25, B-26, B-29, B-33, B-35, B-36 , B-37 i B-38 nie jest uprzednio odwołany znakiem oznaczającym koniec zakazu, to obowiązuje on do najbliższego skrzyżowania; nie dotyczy to skrzyżowania na drodze dwujezdniowej, na którym wlot drogi poprzecznej znajduje się tylko z lewej strony i nie ma połączenia z prawą jezdnią.

Teraz Ty wskaż przepis mówiący o wylocie drogi jednokierunkowej. Ja nie znalazłem, może źle szukam?

Napisano

>

> zatrzymalem sie

> - zakazu zatrzymywania i postoju nie widac

>

> - uliczka jest pol osiedlowa (nie wiem jak to lepiej wytlumaczyc, bloki i inne zabudowania po obu

> stronach, mnostwo drzew i generalnie trawniki miedzy nimi przy drodze, jedyne miejsce gdzie

> nie ma trawy to to gdzie stanalem .

>stoi zakaz zatrzymywania z 500m wczesniej,

> od znaku jest przynajmniej jedna droga (osiedlowa) odchodzaca w prawo od ulicy

To może konkrety? Miejscowość, ulica, miejsce, mapa. Bo ja widzę to tak.

Zatrzymałem się, bo zakaz zatrzymywania był pół kilometra wcześniej i już go nie widać, a poza tym myślałem, że mijane dojazdy do posesji to drogi.

Przepraszam. Uliczki półosiedlowe z trawnikami porośniętymi zielskiem i z wyżartą trawą. zlosnik.gifzlosnik.gif Litości.

Napisano

> mandat można anulować jeżeli został wystawiony za coś co nie jest wykroczeniem.

> ergo jeżeli w miejscu parkowania nie obowiązuje już zakaz to mandat jest nieważny.

Chyba nie. Mandat jest wystawiony za czyn będący wykroczeniem (zatrzymanie na zakazie). I nawet jak zakazu nie było to nie da się uchylić mandatu.

Quote:

Poprzednio obowiązujący Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia stanowił, że uchylenie prawomocnego mandatu karnego mogło nastąpić, gdy grzywnę nałożono za czyn niebędący wykroczeniem (por. art. 67a § 13).

Obecnie kwestię tę reguluje art. 101 KPW, który stanowi:

Art. 101. § 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu,
jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.
Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.

[...]

Stanowisko prezentowane przez autorów komentarzy na gruncie obecnie obowiązującej regulacji oznacza więc, że
żądanie uchylenia mandatu karnego przez osobę ukaraną przykładowo za niezastosowanie się do znaku drogowego (art. 92 § 1 Kodeksu wykroczeń), która po chwili refleksji uznała, że jednak jechała zgodnie z przepisami, a przyjęła mandat jedynie na skutek swojej pochopnej decyzji, nie zostanie uwzględnione. Sąd będzie bowiem badał jedynie to, czy grzywnę nałożono za takie zachowanie, które wypełnia bądź nie wypełnia znamiona pospolitego wykroczenia określone w materialnym prawie wykroczeń.


zrodlo

Czyli anulować możesz jeżeli dostaniesz mandat za jazdę w czerwonych stringach (czyn nie wypełnia znamiona pospolitego wykroczenia w prawie wykroczeń). Jeżeli dostaniesz za przejazd na czerwonym a było zielone to nie możesz anulować bo przejazd na czerwonym (chociaż nie przejechałeś na czerwonym) jest wykroczeniem.

Na tym w każdym razie stanęła sprawa znajomego który próbował ugryźć podobny temat.

Oczywiście sąd może pewnie zinterpretować art 101 par 1 KPW inaczej zlosnik.gif

Napisano

> zwróć uwagę na datę tego tekstu

No ale chyba art 101 obowiązuje do tej pory.

> no i http://bit.ly/18POkX9

Ale w tym wypadku dostał mandat za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych z działającą sygnalizacją (ruch kierowany) a taki czyn nie jest wykroczeniem. I dlatego mandat został uchylony.

Quote:

Rzeczywiście, wyprzedziliśmy samochód, jadąc drogą dwupasmową, rzeczywiście, było tam przejście dla pieszych, tyle tylko, że ruch na przejściu dla pieszych był sterowany działającą sygnalizacją świetlną. Co to zmienia?

Artykuł 26, ustęp 3, pkt 1 prawa o ruchu drogowym mówi, że zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruchu jest kierowany!

Mandat został jednak przyjęty, a od tej decyzji odwołania nie ma. Pozostała jednak furtka. Jeśli grzywnę nałożono za czyn niebędący wykroczeniem można zwrócić się do sądu rejonowego (właściwego ze względu na miejsce zdarzenia, a nie miejsca zamieszkania) z wnioskiem o uchylenie mandatu (mówi o tym art. 101, paragraf 1 kodeksu wykroczeń - KPW).
Sąd rozpatruje wówczas tylko jedną kwestię, czy czyn, za który nałożono mandat, jest wykroczeniem czy nie. Jeśli jest, wniosek zostaje odrzucony, a mandat jest ważny, jeśli nie jest wykroczeniem, mandat zostaje uchylony.


Nie ma tu mowy czy był popełniony czy nie. Jest tylko kwestia czy czyn za który nałożono mandat jest wykroczeniem czy nie.

Nie chcę się za mocno spierać bo to nie moja działka. Piszę z doświadczenia kumpla. Tak mu to zostało zinterpretowane.

Napisano

> Nie ma tu mowy czy był popełniony czy nie. Jest tylko kwestia czy czyn za który nałożono mandat

> jest wykroczeniem czy nie.

> Nie chcę się za mocno spierać bo to nie moja działka. Piszę z doświadczenia kumpla. Tak mu to

> zostało zinterpretowane.

zbyt spłycasz sprawę IMVHO.

popatrz przez analogię na obie;

wyprzedzanie na przejściu - zabronione - ale na tym przejściu była sygnalizacja - czyli przejście ''istnieje'' tylko gdy jest zielone dla pieszych

parkowanie na zakazie - zabronione - ale ten zakaz stał przed skrzyżowaniem (pomijam fakt typu dróg bo nie wiemy jak to faktycznie wygląda - zakładam, że było to normalne skrzyżowanie i znak został odwołany) - czyli ten znak już ''nie istnieje'' bo został odwołany

ergo oba mandaty zostały wystawione za czyn będący wykroczeniem, ale w tej sytuacji zakaz nie istniał ze względu na czynniki zewnętrzne (światła/skrzyżowanie)

Napisano

> zbyt spłycasz sprawę IMVHO.

> popatrz przez analogię na obie;

> wyprzedzanie na przejściu - zabronione - ale na tym przejściu była sygnalizacja - czyli przejście

> ''istnieje'' tylko gdy jest zielone dla pieszych

IMO jeżeli dostał mandat za 'wyprzedzanie na przejściu' to nie powinien być uchylony. Jeżeli dostał mandat za 'wyprzedzanie na przejściu z ruchem kierowanym' to powinien być uchylony.

Bo to pierwsze jest wykroczeniem a to drugie nie.

Zupełnie niezależnie od tego czy w ogóle ktokolwiek kogokolwiek gdziekolwiek wyprzedzał i czy w ogóle było jakiekolwiek przejście dla pieszych.

> parkowanie na zakazie - zabronione - ale ten zakaz stał przed skrzyżowaniem

Ale dostał mandat za 'parkowanie na zakazie' i niezależnie od tego czy zakaz jest czy nie ma i czy parkował czy nie nie powinien być uchylony. Bo parkowanie na zakazie jest wykroczeniem.

> (pomijam fakt typu dróg

> bo nie wiemy jak to faktycznie wygląda - zakładam, że było to normalne skrzyżowanie i znak

> został odwołany) - czyli ten znak już ''nie istnieje'' bo został odwołany

To wiadomo.

W sumie to mówię że to co piszę jest na przykładzie jednego kumpla i przekopanego internetu zlosnik.gif

Kumplowi sąd odpisał że czyn za który dostał mandat należy do katalogu wykroczeń w rozumieniu kodeksu (chyba) wykroczeń i tylko to może wziąć pod uwagę. Niezależnie od tego czy popełnił to wykroczenie czy nie. Mandatu nie uchylił.

Tak czy inaczej niech autor wątku próbuje. Napisanie pisma do sądu jest za darmo zlosnik.gif

Napisano

> Ale dostał mandat za 'parkowanie na zakazie' i niezależnie od tego czy zakaz jest czy nie ma i czy

> parkował czy nie nie powinien być uchylony. Bo parkowanie na zakazie jest wykroczeniem.

Idąc Twoim tokiem rozumowania, każdemu, wszędzie można wypisać mandat za parkowanie na zakazie, bo to czyn zabroniony i nie ważne czy ten zakaz tam obowiązuje.

Napisano

> Idąc Twoim tokiem rozumowania, każdemu, wszędzie można wypisać mandat za parkowanie na zakazie, bo

> to czyn zabroniony i nie ważne czy ten zakaz tam obowiązuje.

Tak. Warunkiem jest to że przyjmiesz mandat. Możesz nie przyjąć.

Napisano

> Tak. Warunkiem jest to że przyjmiesz mandat. Możesz nie przyjąć.

czyli sam fakt wykroczenia jest nieważny, ważne tylko podpisanie druczku - genialne facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> czyli sam fakt wykroczenia jest nieważny, ważne tylko podpisanie druczku - genialne

No właśnie tak. Jak już przyjmiesz mandat a na nim jest napisany artykuł kodeksu który złamałeś to po ptakach zlosnik.gif

Może się jakiś AKowy prawnik wypowie bo może się okazać że wprowadzam ludzi w błąd gdyż piszę tak z doświadczenia jednego człowieka. A wyroki sądów...

Napisano

> http://goo.gl/maps/xnzeg

> widac?

> stalem dokladnie przed znakami tramwaj i ustap pierwszenstwa.

Czyli tutaj?

dcb4bfa4be6ff78e.jpg

Parkowałeś na terenie zielonym, chociaż tego zielonego jak na lekarstwo rotfl.gif

Wydaje mi się, że mandat (niestety) w zgodzie z prawem.

Napisano

>

> widac?

>

Jeżeli na wjeździe z Lutomierskiej stoi znak zakaz zatrzymywania, to mandat prawidłowy, bo zgodnie z tym co widzę na mapie, te wszystkie skrzyżowania, to dojazd do posesji, więc niczego nie odwołują.

Napisano

> Jeżeli na wjeździe z Lutomierskiej stoi znak zakaz zatrzymywania, to mandat prawidłowy, bo zgodnie

> z tym co widzę na mapie, te wszystkie skrzyżowania, to dojazd do posesji, więc niczego nie

> odwołują.

A ja pomiędzy Lutomierską a miejscem postoju na wydeptanej trawie widzę jakąś ulicę - co prawda ślepą - ale jednak normalną ulicę. Czyli zakaz obowiązuje na Mokrej od Lutomierskiej do tego slepaka a dalej już nie. smile.gif

Napisano

> A ja pomiędzy Lutomierską a miejscem postoju na wydeptanej trawie widzę jakąś ulicę - co prawda

> ślepą - ale jednak normalną ulicę. Czyli zakaz obowiązuje na Mokrej od Lutomierskiej do tego

> slepaka a dalej już nie.

Ale ta ulica to dojazd do obiektu - bloku. Chyba. zlosnik.gif

A wg definicji to nie skrzyżowanie.

skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną

Chociaż oczywiście ta droga może dalej jechać i nie być tylko dojazdem do obiektu. Tylko skąd to wiedzieć przejeżdżając tylko zlosnik.gif

Napisano

> Ale ta ulica to dojazd do obiektu - bloku. Chyba.

> A wg definicji to nie skrzyżowanie.

> skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub

> rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub

> rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z

> drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą

> wewnętrzną

> Chociaż oczywiście ta droga może dalej jechać i nie być tylko dojazdem do obiektu. Tylko skąd to

> wiedzieć przejeżdżając tylko

No właśnie. Jak była tabliczka np. droga wewnętrzna to OK - nie kasuje zakazu. Jak nie było takiej tabliczki i nie było np. znaku "ustąp" czy "stop" na tej drodze to skąd wiadomo, że jadąc od Lutomierskiej mamy ustąpić temu co wyjeżdża z tego ślepaka (róworzędne - skrzyżowanie - kasuje), czy nie ustępować (bo to dojazd/wewnętrzna/gruntowa) - skoro nie widać dalszego ciągu tego ślepaka ?????? confused.gif

Napisano

> No właśnie. Jak była tabliczka np. droga wewnętrzna to OK - nie kasuje zakazu. Jak nie było takiej

> tabliczki i nie było np. znaku "ustąp" czy "stop" na tej drodze to skąd wiadomo, że jadąc od

> Lutomierskiej mamy ustąpić temu co wyjeżdża z tego ślepaka (róworzędne - skrzyżowanie -

> kasuje), czy nie ustępować (bo to dojazd/wewnętrzna/gruntowa) - skoro nie widać dalszego ciągu

> tego ślepaka ??????

Wiem. Jest cały wątek o tym: jakiś tekst

zlosnik.gifzlosnik.gif

Konkluzja z niego jest - jak nie wiesz to ustępujesz na wszelki wypadek. Ok. Ale skrzyżowanie dotyczy też innych spraw niż tylko pierwszeństwo przejazdu. Na przykład takich jak w tym wątku. Nic nie poradzisz.

Napisano
  • Autor

> Czyli tutaj?

tutaj

> Parkowałeś na terenie zielonym, chociaż tego zielonego jak na lekarstwo

tak, na tym co bylo kiedys trawnikiem a obecnie jest ubita ziemia, miedzy Golfem a znakiem.

Napisano

> tutaj

> tak, na tym co bylo kiedys trawnikiem a obecnie jest ubita ziemia, miedzy Golfem a znakiem.

Było więcej jak 10m od przejścia dla pieszych palacz.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.