Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?

Featured Replies

Napisano

> Ba - nasze społeczeństwo jest jednak biedniejsze, niż społeczeństwo krajów zachodnich i wiele

> napraw jest wykonywanych u Heńka lub Zdziśka, wiele nie jest wcale wykonywanych, bo pieniążków

> brak...

Zdziwiłbyś się w tej materii bardzo. W Polsce jak kupuje się samochód, szczególnie nowy, to na lata. Jest to duży wydatek, i raczej się go szanuje.

W większości mi znanych na zachód, kupuje się samochód, jeździ nim - a naprawia jak już nie jedzie lub nie przeszedł badania technicznego.

Napisano

> Ja z Wawy pojechałem do Bialska Białej ~350 km w jedną stronę (po drodze do pracy miałem) a potem

> po 3 dniach jeszcze raz, bo po kupnie i rejestracji musiałem odebrać fant ;-))

> Od oglądnięcia do zakupu ~ poniżej doby. Nie żałuję (póki co).

Dwa razy wybrałem się po kilkaset km w jedną stronę żeby kupić auto. W obu przypadkach kupiłem bez żadnych oględzin. I w obu się opłaciło.

Kiedyś natomiast pojechałem ok. 200km pooglądać Punto, które okazało się ulepem. Auta oczywiście nie kupiłem ale handlarz okazał się bardzo miły i podpowiedział co w okolicy jest warte zwiedzenia. Wyszła z tego fantastyczna wycieczka po Górach Sowich i hitlerowskich budowlach kompleksu "Riese".

ok.gif

Napisano

> Kiedyś natomiast pojechałem ok. 200km pooglądać Punto, które okazało się ulepem. Auta oczywiście

> nie kupiłem ale handlarz okazał się bardzo miły i podpowiedział co w okolicy jest warte

> zwiedzenia. Wyszła z tego fantastyczna wycieczka po Górach Sowich i hitlerowskich budowlach

> kompleksu "Riese".

eee.. ja to bym nie był miły dla takiego handlarza ale widze ty jesteś ostoją spokoju...

a w temacie, sam kiedyś zapytałem jaki mają DOT opony... i usłyszałem że każda ma inny, ale bieżnik mają podobny... - i co? uczciwy sprzedawca, odpuściłem mimo wszystko taki samochód

Napisano

> Zdziwiłbyś się w tej materii bardzo. W Polsce jak kupuje się samochód, szczególnie nowy, to na

> lata. Jest to duży wydatek, i raczej się go szanuje.

Nooo, głównie myje co niedziele.

> W większości mi znanych na zachód, kupuje się samochód, jeździ nim - a naprawia jak już nie jedzie

> lub nie przeszedł badania technicznego.

U nas badanie robi się za flaszkę.

Napisano

> eee.. ja to bym nie był miły dla takiego handlarza ale widze ty jesteś ostoją spokoju...

> a w temacie, sam kiedyś zapytałem jaki mają DOT opony... i usłyszałem że każda ma inny, ale bieżnik

> mają podobny... - i co? uczciwy sprzedawca, odpuściłem mimo wszystko taki samochód

Awanturowanie się nic by nie dało. Wtopionego czasu i kasy na wycieczkę i tak nikt by mi nie zwrócił. Więc go zapytaliśmy co ciekawego może polecić do zwiedzenia. Jak widać warto było.

A auto, które wg ogłoszenia i rozmowy przez telefon miało być autem jego matki-lekarki, jeżdżącej nim tylko od nowości do pracy do szpitala okazało się odpicowaną powypadkową nauką jazdy bez sterownika ABSu pod maską (zanim mu to pokazałem to zarzekał się, że ABS na pewno jest), sprzedawca natomiast prowadził autokomis. Auto faktycznie było rejestrowane na jego matkę, ale na tym kończyły się prawdziwe informacje.

hehe.gif

Napisano

> Nooo, głównie myje co niedziele.

Wodą z płynem do naczyń wink.gif

Napisano

> Bardzo dobrze Oszczędzasz ludziom niepotrzebnych wycieczek

Sobie oszczędzam nerwów. Sprzedaje auto w 100% uczciwie, a taki wariat cos sobie wymyśli i nie wiadomo jak to się skończy. Z takimi ludzmi lepiej się nie zadawać, co już przez telefon straszą.

Napisano

> Zwykle takie są odpowiedzi - i dużo się dowiedziałeś zadając te pytania?

Ja dowiedziałbym się tyle, że szkoda mojego czasu na oglądanie tego auta grinser006.gif

Napisano

> ...czy jest w stanie mi go przywieźć jeśli zwrócę za paliwo. Wtedy im dalej - tym lepiej.

> Najbardziej miarodajny test sprawności wozidła.

Gdyby mi ktoś coś takiego powiedział, to nawet sprzedając nówkę z salonu, to kazałbym mu spadać na drzewo. Nawet jakby wpłacił mi kasę wcześniej na konto, to szkoda mojego czasu, żeby wozić się po Polsce. Poza tym jak miałbym wrócić? Odwiezie mnie? Męczyć się komunikacją publiczną?

Napisano

> W większości mi znanych na zachód, kupuje się samochód, jeździ nim - a naprawia jak już nie jedzie

> lub nie przeszedł badania technicznego.

a kiedy naprawiac niby?

sam tak robie - no moze nie koniecznie do serwisu na lawecie, ale wymieniam dana czesc jak sie popsuje, po co na zapas.

oczywiscie nie dotyczy rozrzadu - to chyba jasne.

a przeglady okresowe tez ograniczam do wymiany oleju i filtrow 'u zenka'.

nie ma co cudowac.

Napisano

> sam tak robie - wymieniam dana czesc jak sie

> popsuje, po co na zapas.

Może trzeba zdefiniować pojęcie "popsuje" i taki np. sworzeń wahacza wymieniasz, kiedy go słychać, ale jeszcze jedzie, czy dopiero wtedy, gdy zwrotnica już wyskoczy na drogę? grinser006.gif

Napisano

> Może trzeba zdefiniować pojęcie "popsuje" i taki np. sworzeń wahacza wymieniasz, kiedy go słychać,

> ale jeszcze jedzie, czy dopiero wtedy, gdy zwrotnica już wyskoczy na drogę?

kiedy go slychac oczywiscie.

Napisano

> Gdyby mi ktoś coś takiego powiedział, to nawet sprzedając nówkę z salonu, to kazałbym mu spadać na

> drzewo. Nawet jakby wpłacił mi kasę wcześniej na konto, to szkoda mojego czasu, żeby wozić się

> po Polsce. Poza tym jak miałbym wrócić? Odwiezie mnie? Męczyć się komunikacją publiczną?

Ja takiemu Panu co chciał, żebym mu dostarczył auto ok 300km powiedziałem, że z miłą chęcią, ale przelewa wcześniej kasę na paliwo dla 2 samochodów, bo nie mam zamiaru wracać pociągiem tylko biorę znajomego, który mnie zabierze spowrotem + kasa za stracony czas jakby się rozmyślił, a jak kupi to kasa "za stracony czas" wliczana jest w cenę auta, po krótkiej kalkulacji stwierdził, że to on przyjedzie w najbliższy weekend, przyjechał i kupił samochód smile.gif

Napisano

> Po takiej akcji powiedział bym panu właścicielowi, żeby sobie resztę też zachował, czyli nadwozie,

> silnik, koła...

E tam, powiedziałem, że nie tak się umawialiśmy i w sumie dobrze samochód kupiłem, bo wszystko co zabrał to dorzucił i jeszcze za niższą cenę niż ustalona była przez telefon. Inna sprawa była, że byłem z nim umówiony i jechałem z Chełma do Białystoku (ok 300km), a na miejscu musiałem jeszcze na niego czekać, bo pojechał sprzedawać samochód na giełdzie... Ale ostatecznie kupuje się samochód a nie sprzedającego grinser006.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.