Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pierwszy dalszy wyjazd za mną - wrażenia

Featured Replies

Napisano

Prawko odebrane jakoś w połowie czerwca. Do sierpnia nakręciłem w koło komina jakieś 1300-1500km i wybrałem się z czterema kumplami na dalszy wyjazd. Motorki mocno mieszane. Moja Draga 1100, Triumph Thunderbird 1700, BMW R 1200, Suzuki V-Strom 650 i HD Sportster 883. Cel - Mikulov pod granicą austriacką, a stamtąd szybki kilkugodzinny skok do Wiednia.

Wyjechaliśmy w piątek o 9:30. Trasa liczyła koło 600km, pogoda dopisała aż nadto, bo upał był niemiłosierny. Termometr w BMW kumpla pokazywał 39,5 C. Jechałem w pełnym rynsztunku więc wymęczyło mnie masakrycznie... Zwłaszcza, że na autostradzie chłopaki przycisnęły i przy GPSowych 140km/h (na liczniku było 155) Draga nie prowadziła się komfortowo ;] Przy tych prędkościach mocno się spinałem, zaczynały poleć łapy i były momenty, że nie wytrzymywałem tego tempa i chopaki zwalniały do moich licznikowych 110-120, bo była to dla mnie prędkość optymalna. W Czechach sporo remontów, ograniczeń więc było już wolniej ale i tak jakieś 150km przed Mikulovem miałem serdecznie dosyć i przeżyłem kilka ciężkich chwil. Chyba jednak jak na pierwszy raz trasa była trochę za długa, no i temperatura zdecydowanie za wysoka...  Trasę zrobiliśmy w jakieś 9h i przed 19:00 byliśmy w Mikulovie. Co 130-150km tankowanie ze względu na malutki zbiornik w HD. Choć nawet gdyby nie było z nami Sportstera to i tak temperatura wymuszała takie postoje bo dłużej nie dało się jechać.

Przyjechałem mokry i zmordowany, ale po szybkim prysznicu poszliśmy w miasto, załapaliśmy się na jakiś festyn wina a koło 23:00 trafiliśmy na zarąbisty koncert w knajpie na świeżym powietrzu. Kapela grała same covery i robili to tak fajnie, że wysiedzieliśmy do samego końca i do pensjonatu zlądowaliśmy koło 3 nad ranem :panic:

Następnego dnia krótki wypad do Wiednia. Powrót o zachodzie słońca i tu spotkała mnie bardzo niemiła niespodzianka :( Generalnie nie lubię jeździć po zmroku bo mam małe problemy z widzeniem, zwłaszcza na nieoświetlonych drogach. O ile w samochodzie jeszcze jakoś daję sobie z tym radę to na motocyklu jechało mi się bardzo niepewnie i to mimo dość mocnych lightbarów. I kurczę jest to dla mnie dość poważny problem :( Po tej nocnej jeździe dostałem nową ksywę - Chicken. Nie wiem co z tym dalej będzie ale jest duża szansa, że z takim widzeniem w czasie nocnych wojaży na motocyklu zrobię sobie krzywdę :(

W drodze powrotnej z Wiednia spotkała nas jeszcze jedna bardzo niemiła przygoda. Mówi się, że takie sytuacje tylko w PL. A tu proszę. Austria niby taki cywilizowany kraj a tam również zdarzają się rolnicy, którzy wyjeżdżają na drogi traktorami z podczepionymi jakimiś bronami wystającymi mocno poza obrys pojazdu i niczym nie oznakowanymi. Kumpel był bardzo blisko spotkania z takimi wystającymi kolcami. Na zakręcie minął je w odległości około metra... :( Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby wziął zakręt bliżej osi jezdni... :ogien:

 

Dziś był powrót. Znowu pełen rynsztunek, znowu upał... Trasa zrobiona w 8,5h. Było tak gorąco, że ostatnie 150km zrobiłem wolniej ale z otwartą szczeną bo w zamkniętym kasku nie dało się wytrzymać i to mimo podniesionej szyby i jazdy tylko z blendą.

 

Generalnie mocno po dupsku dostałem, ale było warto. Nie obyło się bez drobnej awarii. Na 4 i 5 biegu przy mocniejszym odkręceniu manetki motór wyje i nie jedzie :( Luz na lince odpowiedni więc chyba trza będzie wymienić tarcze sprzęgła. Buuuu :(

 

PS. Spotkałem Konczitę i bzyknąłem jakąś Austriaczkę ;)

post-132159-0-41208400-1439137872_thumb.jpg

post-132159-0-50657700-1439138154_thumb.jpg

post-132159-0-79230500-1439138154_thumb.jpg

post-132159-0-68323700-1439138212_thumb.jpg

Napisano

Nie taki z Ciebie Cziken skoro się porwałeś na taką traskę :) ...cziken to ja jestem, bo zaraz jadę swoje pierwsze 1000m w ruchu miejskim, żeby dotrzeć na "plac treningowy" pod Tesco :hehe: Nie powiem, żebym zatwardzenie miała...raczej bliżej mi do mokrych gaci... :mlot: Będzie gorąco... :ksiadz: 

Napisano

Przed Brnem dalej remontują te płyty?

Napisano

Gratulacje ;)

 

 

 

PS napisz jakie masz portki bo wygladaj fajnie - malo motocyklowo a mignal gdzies protektor kolanowy

Napisano

Generalnie nie lubię jeździć po zmroku bo mam małe problemy z widzeniem, zwłaszcza na nieoświetlonych drogach. O ile w samochodzie jeszcze jakoś daję sobie z tym radę to na motocyklu jechało mi się bardzo niepewnie i to mimo dość mocnych lightbarów. I kurczę jest to dla mnie dość poważny problem :( Po tej nocnej jeździe dostałem nową ksywę - Chicken. Nie wiem co z tym dalej będzie ale jest duża szansa, że z takim widzeniem

 

Z takim widzeniem to dostaniesz wpis do PJ: "ważne tylko w porze dziennej" i skończą się nocne wojaże... :hehe: :D

Napisano
  • Autor

Przed Brnem dalej remontują te płyty?

 

Cały czas. Jak jechaliśmy do Mikulova korek miał lekko z 5km. A Pepiki jakoś tak niechętnie miejsce robiły. Więc powoli objechaliśmy korek po lewej stronie pachołków :hush:

 

Gratulacje ;)

 

 

 

PS napisz jakie masz portki bo wygladaj fajnie - malo motocyklowo a mignal gdzies protektor kolanowy

 

Dokładnie takie. Chwalę je sobie bardzo, choć w czasie upałów i tak płynąłem w nich... :(

http://online4-biker.com/pl/p/Spodnie-Jeans-MAX-Blue-kevlar-/798

Napisano
  • Autor

Z takim widzeniem to dostaniesz wpis do PJ: "ważne tylko w porze dziennej" i skończą się nocne wojaże... :hehe: :D

 

No właśnie w samochodzie jakoś mi to tak bardzo nie przeszkadzało. W moto niestety gorzej. Prawej linii bałem się trzymać bo wiadomo. Piesi, jakies śmieci itp... Z kolei blisko osi jezdni też trochę strach jechać. W efekcie musiałem bardzo mocno zwolnić. W sumie to może i dobrze, bo wolniej to w sumie bezpieczniej ;] Ale tempa chłopaków nie potrafiłem utrzymać. Dobrze, że odcinek krótki to chłopaki się nie wkurzali ślimaczym tempem ;)

Napisano

Super. GratulacjE. Przygoda z tych, co to się je pamięta.

Napisano

Kupiłaś 125? :totalszok: Pochwal się ;]

 

Kupiłam, kupiłam - już 2 tygodnie temu - ale z racji kontuzji Kucyk czekał na ujeżdżanie do teraz :)

 

I powiem Ci, że jest wyczepiście :jump: chociaż martwi mnie to, że nadal zaliczam się do tych "co będą leżeli" :ooniee:

Napisano

Gratulacje ;)

 

 

 

PS napisz jakie masz portki bo wygladaj fajnie - malo motocyklowo a mignal gdzies protektor kolanowy

 

portki są bardzo fajne, ostatnio kumpel się zdziwił że to w ogóle motocyklowe ;)

 

ale w ostatnich upałach zacząłem sie rozgladać za czymś z meshu...

Napisano
  • Autor

dragster to słaby motocykl do długich wypadów...

 

Oj tam oj tam. ;] Ale za to ładna jest, zwłaszcza w tym malowaniu ;] Pod Katedrą św. Szczepana w Wiedniu zrobiła prawdziwą furorę ;]. Gdybym brał za każde zrobione jej zdjęcie 1Euro to w trymiga zwróciłby mi się cały wypad ;] Miałem problem z odjazdem bo ciągle ktoś podchodził i prosił o jeszcze jedno zdjęcie :hehe:

Nawet Thunderbird kumpla nie miał takiego wzięcia, a Dragusia przy nim malutka jest ;]

Napisano

No i fajnie,że sie udal wyjazd. Ja z kumplem polecialem na slowacje (Donovaly i Harmanec) i w sumie bylem posrany w paru miejscach, szybkie ślepe zakręty, opony nie pozamykane z powodu braku umiejętności. Kumpel na bmw r1100 (?) ja na xj600 (25kW podobno :-D ) uczepilismy sie jakiegoś słowaka który znał tą trase i byla miazga. Jak narazie najlepsza trasa na winkle jaką jechałem. Na pewno tam wróce. 400km pękło.

Napisano

Gratuluje podróży, duże tempo Ci narzucili, ja tam nie lubię takich zapierniczanek :)

drag tak samo jak auta sportowe w nocy męczą bardziej bo siedzisz niżej i dostajesz po gałach reflektorami

najłatwiej unikać nocnych jazd

Napisano

Gratuluję wyprawy.Będziesz miał co wspominać zimą i za czym tęsknić.
Ps.Kawał kobity z tej Austriaczki...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.