Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ludzie są puści :( - Długie

Featured Replies

Napisano

Ostatnio mailem dziwną przygodę na parkingu pod marketem w Łodzi.

Otóż podjechałem sobie na parking, i szukam miejsca, a tu nigdzie nic wolnego nie ma, ludziska się kręcą i też szukają jakiegoś skrawka miejsca. Wszesyko zajęte, nawet te fragmenty niby z ruchu wyłączone (czytaj zakratkowane). Zwolnił się w końcu jeden taki trójkącik, wiec czym prędzej tam stanąłem, wiedząc, ze idę tylko do apteki i za max 10 minut wracam i zmykam. (Niby przepisy złamałem, ale w zaistniałej sytuacji .... no no wiem, zadne usprawiedliwienie). Stanąłem obok nowej Hondy Accord, tak gdzieś między nami było z 75 cm luzu, wiec nikogo nie zastawiłem, zamknąłem drzwi i ide do apteki. kupuje co trzeba, a tu nagle z głośnika: "Kierowca zielonego lanosa nr rej. EL........ proszony pilnie na parking!", No top sprawdza po kieszeniach: radio- jest, dokumenty - są , telefon - brak, został w aucie. Myśle sobie: Pewno miałem szybe, i telefon. Więc czym prędzej idę do autka. Podchodzę tak, a obok mojego Lanosa stoi 2 ochroniarzy, i 2 inne osoby z małym, może 3 letnim dzieckiem. Jak sie okazało byli to wlasciciele stojącej obok Hondy. Podchodze do samochodu, a paniuszia do mnie: "Ja poprosze pana dokumenty i ubezpieczenie." Wiec mówie, że nie ma takiej możliwości, a właściwie to o co chodzi, bo jakoś nie wiem. No to mi pokazała: na lewych dzrzwiach miała zadrapanie wielkości 0,5 na 0,5 cm, i uparcie twierdziła, że to ja jej zrobiłem. Ok, może ja, więc otwieram dzwo swojego auta, przymierzam, nic z tego, nie ta wysokość i nie to miejsce, poza tym nie ten kolor lakieru pozostawiony na Hondzie. Pokazuje jej, a ona na to, że to ją nic nie obchodzi i sugeruje mi, zeby jej odszkodowanie płacić: "Ja to nie jezdze jakimś tam dełu, tylko Hondą Accord. Wie pan ile kosztuje naprawa takiej Hondy accord ??, Ja dbam o samochód a pan to pewno wszystkich specjalnie obija z zazdrości. " No i zaczeła sie pyskówka z jej strony. Po 20 minutach ochrona chce dzwonic na 997 zeby przyjechali i rozstrzygneli spór. Ale paniusia nie chce, no wiec ja za aparat i forki robie, jak auta stoja, jak wyglada zadrapanie i spisuje dane ochrony, co by miec swiadkow, bo chce jechac - w koncu moj czas dla mnie jest cenny. Ale gdzie tam, aparat nawet na rysce ostrości złapać nie może. Ochrona oglada i twierdzi to samo co ja, to nie jest lakier z Lanosa, tamten jest szary, a nie zielony (honda byla srebrna). Więc jednak dzwonimy na 997, zgłasza włascicielka Hondy. Czekamy, czekamy,..... i czekamy. Dziecko w tym czasie jezdzilo autkiem zabawką po szybach, kładło nogi w butach z zagłówkach, skakało na tylnym siedzeniu itp itd, tłustymi łapkami po szybach mazało. Czekałem tylko z aparatem w gotowości, aż zacznie autkiem po karoserii jezdzić, i to by wystarczyło, żebym powiedzieł "żegnam". W pewnym momencie zaczęli sie interesować tym, jak to można mi mandat za parkowanie wlepic, nawet dzwonili w tej sprawie do jakichś znajomków , ale jak sie okazało to teren prywatny i oni to mi mogą nafikać. W pewnym momencie jaśnie szanowne Państwo wsiadło do auta, włączyło silnik i nie mówiąc nic nikomu pojechało w sina dal. Zaskoczylo to mnie, jak i ochroniarzy stojących obok. Zrobilośmy tzw "rybkę". Ochrona kontaktuje sie z biurem i dowiadujemy sie, ze odwolali przyjazd policji. No to ja sie wq....m, i dzwonie na 997 opowiadam sytuacje, i informuje, ze teraz to ja sie nie zgadzam, zeby nie przyjechali. Czekamy godzine i nic, dzwonie jeszcze raz i dowiaduje sie, ze policja sie pogubila: czy maja przyjechac czy nie. Pani z dyzurki powiedziala mi, zeby jechac na najblizszy posterunek i złożyć zawiadomienie, gdyby tamci zaczeli cos kombinowac. Poczekalem 15 minut na chetnego do zanotowania moich opowiesci i napisalismy notatke.

Straciłem na tym całym zdarzeniu 3,5 godziny, troche nerwów i wyjazd na działkę.

"Ludzie są puści" - to najtrafniejszy komentarz przyjmującego zgłoszenie policjanta.

Moja serce.gif , bo te tam bza ye mn, chciala przez CB zwołać naszych rodaków kącikowców, zeby sie pośmiali z Lady Hondy, ale jakoś sobie darowaliśmy.

Oby nikomu sie takie pustaki więcej nie przytrafiały.

Przez 2.5 godziny byłem w TV (przemysłowej) smile.gif - chyba pogadam z ochrona, zeby mi zgrali te występy.

Pozdrawiam.

PK

Napisano

>Ja

> to nie jezdze jakimś tam dełu, tylko Hondą Accord. Wie pan ile

> kosztuje naprawa takiej Hondy accord ??, Ja dbam o samochód a

> pan to pewno wszystkich specjalnie obija z zazdrości. " No i

> zaczeła sie pyskówka z jej strony.

hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

to powinna być pointa dla tej sprawy.

Wiem wiem olać i sie nie przejmować ale gdyby mi taka lalunia z takim tekstem wyjechała to słowo daje z liścia w pysk obskoczyłaby raz dwa....

Napisano
  • Autor

Ty no... Delu parchatym jezdzisz, ludzi z zazdrosci rysujesz zlosnik.gif Ale babka niezla rotfl.gif Na Honde starczylo, ryse sama zrobila, ale juz sie linia kredytowa wyczerpala i na naprawe nie ma hehe.gif

Napisano

żenada, skąd się biorą takie pustaki sick.gif

Napisano

> żenada, skąd się biorą takie pustaki

z hondy panie, Accord na dodatek zlosnik.gif

Napisano

> ale juz sie

> linia kredytowa wyczerpala i na naprawe nie ma

Nie na naprawę, tylko na rate kredytu/leasingu... hahaha.gif

Napisano

> to powinna być pointa dla tej sprawy.

> Wiem wiem olać i sie nie przejmować ale gdyby mi taka lalunia z takim

> tekstem wyjechała to słowo daje z liścia w pysk obskoczyłaby raz

> dwa....

takie wypyszczone babki w niezlych furach sa najlepsze hehe.gifok.gif

Napisano

> z hondy panie, Accord na dodatek

no tak, rzeczywiście zlosnik.gif

Napisano

> takie wypyszczone babki w niezlych furach sa najlepsze

wcale nie musi miec niezlej fury, wcale a wcale... Jak mi kiedys babol jeden z Corolli udowadnial, ze po tym paskowanym obszarze jezdni mozna jechac tak samo jak po pasie... ze ona wjezdzajac z tego obszaru ma pierwszenstwo (nie wiem jak to sie nazywa, takie zapaskowane na bialo). Prawie do zgrzytania blach doszlo zlosnik.gif

Baby sa duzo bardziej bezwzgledne i msciwe od facetow.

Napisano

> takie wypyszczone babki w niezlych furach sa najlepsze

chciałeś napisać wypyszczone czy może wyposzczone? hmm.gifzlosnik.gif

Napisano

> babol jeden z Corolli udowadnial, ze po tym paskowanym obszarze

> jezdni mozna jechac tak samo jak po pasie... ze ona wjezdzajac z

> tego obszaru ma pierwszenstwo (nie wiem jak to sie nazywa, takie

> zapaskowane na bialo). Prawie do zgrzytania blach doszlo

Powierzchnia wyłączona z ruchu biglaugh.gif

Napisano

> Powierzchnia wyłączona z ruchu

O, pewnie wlasnie tak sie to nazywa, babie sie pas skonczyl, zaczela sie ta powierzchnia wylaczona z ruchu, a ona dalej tnie 90km/h po tym, za chwile nastepny zjazd, w ktory ja chcialem zjechac, a babol mnie blokuje...

Napisano

> Powierzchnia wyłączona z ruchu

"obszar wyłączony z ruchu kołowego" grinser006.gif

Napisano

> chciałeś napisać wypyszczone czy może wyposzczone?

wyposzczone hmmm.... hehehe hehe.gif mowiac o wyposzczonych no z ta babka z accorda to bym inaczej zalatwil gdyby nie bylo swiadkow oink.gifrotfl.gifhehe.gifhehe.gifwink.gifwink.gifzakrecony.gif

Napisano

> z hondy panie, Accord na dodatek

Wypraszam sobie... tuk.gif

Napisano

Myślała, że trafiła na frajera i zrobi sobie za friko autko. Bardzo dobrze się zachowałeś ok.gif

Napisano

po jaką cholere z nią dyskutowałeś?

za ten tekst o wyższości jej auta dostała by w pysk az by się nogami nakryła... nawet ochroniarze by jej nie pomogli...

wsiadłbys w auto i olał idiotke... miałbyś 3.5h oszczędzone a nerwy by odeszły jeszcze szybciej...

Napisano

> po jaką cholere z nią dyskutowałeś?

> za ten tekst o wyższości jej auta dostała by w pysk az by się nogami

> nakryła... nawet ochroniarze by jej nie pomogli...

> wsiadłbys w auto i olał idiotke... miałbyś 3.5h oszczędzone a nerwy

> by odeszły jeszcze szybciej...

Wujek Dobra Rada ok.gifhehe.gif

Napisano

> po jaką cholere z nią dyskutowałeś?

> za ten tekst o wyższości jej auta dostała by w pysk az by się nogami

> nakryła... nawet ochroniarze by jej nie pomogli...

> wsiadłbys w auto i olał idiotke... miałbyś 3.5h oszczędzone a nerwy

> by odeszły jeszcze szybciej...

A później wezwanie na Policję i dłuuuuuuuuuuuuuuugie tłumaczenie się. Różne rzeczy już tutaj na forum czytałem.

Ja uważam, że zachował się bardzo rozsądnie.

Napisano

> wcale nie musi miec niezlej fury, wcale a wcale...

No dokładnie! Mnie kiedyś napadła baba, że jej obiłem drzwiami jej prawie nówka... Malucha. Oczywiście wysokość rysy nie pasowała do moich drzwi, ale baba musiała się nagadać...

Napisano

> po jaką cholere z nią dyskutowałeś?

> za ten tekst o wyższości jej auta dostała by w pysk az by się nogami

> nakryła... nawet ochroniarze by jej nie pomogli...

> wsiadłbys w auto i olał idiotke... miałbyś 3.5h oszczędzone a nerwy

> by odeszły jeszcze szybciej...

I mase klopotow pozniej, bo przyjechali by policjanci i uwierzy jej. Wyszloby na to ze uszkodzil cudze auto i uciekl.

Napisano

> Nie na naprawę, tylko na rate kredytu/leasingu...

buhahahahaa głupia ci ........a ztej kobity

Napisano

Wspolczuje sytuacji, ale zazdroszcze wytrwalosci ok.gif

A wiadomo od dawna, ze sa ludzie i taborety...

Napisano

hehe.gif

w takiej sytuacji zyebał bym ją na mokro i pojechał w cholerę...

to zwykłe buractwo, które trzeba tępić tym samym - inaczej do takiego łba nie trafisz - nie ten poziom

ja tam nie mam nerwów na takich kretynów, podziwiam Twoją cierpliwość wink.gif

Napisano

> Wspolczuje sytuacji, ale zazdroszcze wytrwalosci

> A wiadomo od dawna, ze sa ludzie i taborety...

Są jeszcze stołki hahaha.gif

Napisano

> wsiadłbys w auto i olał idiotke... miałbyś 3.5h oszczędzone a nerwy

> by odeszły jeszcze szybciej...

szczerze watpie... mialby stracone pare miesiecy nerwow i wyjasnien.....

bardzo dobrze zrobil ok.gif 3 godziny stracone ale wiele nerwow zaoszczedzone

Napisano

Ręce mi opadły, nie wiem w sumie czy się śmiać z tego czy załamać do końca... sick.gifsick.gifsick.gif Typowa zachowanie ludzi z myśleniem "zastaw sie a postaw sie" czy jak juz wspomniano marnych dorobkiewiczów... Nie przejmuj sie, dobrze to rozegrałeś, wymiękła waytogo.gif

Napisano

hehehe świetne. Współczuję szczerze ale tacy ludzie chodzą po świecie crazy.gif

Ja miałam przypadek odwrotny. Stoje sobie na parkingu pod geantem, podjeżdża facet jakimś Fordem, otwiera drzwi i łup drzwiami w moje auto. Siedziałam w środku to aż zakołysało autkiem. A ten nic, zbiera sie na zakupy z rodzinką. Wyskakuję i mówię mu, że przywalił mi drzwiami a auto a ten że nic nie poczuł (taa akurat) i ma mnie gdzieś spineyes.gif O dziwo nie było zadrapania ani wgniecienia mimo, że przywalił konkretnie. Nie wiem czy to takie dziwne,że jak parkuje obok innego wozu to uważam przy wychodzeniu confused.gif

Napisano

> hehehe świetne. Współczuję szczerze ale tacy ludzie chodzą po świecie

> Ja miałam przypadek odwrotny. Stoje sobie na parkingu pod geantem,

> podjeżdża facet jakimś Fordem, otwiera drzwi i łup drzwiami w

> moje auto. Siedziałam w środku to aż zakołysało autkiem. A ten

> nic, zbiera sie na zakupy z rodzinką. Wyskakuję i mówię mu, że

> przywalił mi drzwiami a auto a ten że nic nie poczuł (taa

> akurat) i ma mnie gdzieś O dziwo nie było zadrapania ani

> wgniecienia mimo, że przywalił konkretnie. Nie wiem czy to takie

> dziwne,że jak parkuje obok innego wozu to uważam przy

> wychodzeniu

Ja robię identycznie. Szczególnie pod hipermarketami smile.gif Wysiadając z samochodu zerkam na drzwi klienta obok, czy czasem nie są porysowane, czy nie ma jakiegoś wgniecenia na wysokości wytłoczenia drzwi w moim autku. Gdyby takie się znalazło to przestawiam inaczej autko smile.gif

I staram się stawiać koło nowszych wozów, bo liczę na to, że właściciele dbają o swoje samochody i przy okazji nie uszkodzą mojego smile.gif

Napisano

> Uwazaj na kratkowozy

nie ma zasady , ale rzeczywiscie kratkowozy to w wiekszosci ignoranci no.gif zalezy od szefostwa ja mialem ze przykladalo do tego uwage czy auto nie jest złachane i walilo kary finansowe za zaniedbanie auta ok.gif

Napisano

> Uwazaj na kratkowozy

Ano fakt... Nie ma to jak śliczna np nówka beemka z... kratką z tyłu smile.gif

Ale o takie samochody to raczej się dba smile.gif

Napisano

> nie ma zasady , ale rzeczywiscie kratkowozy to w wiekszosci ignoranci

> zalezy od szefostwa ja mialem ze przykladalo do tego uwage

> czy auto nie jest złachane i walilo kary finansowe za

> zaniedbanie auta

Eeee, może nie w większości.

Kratkowozy podzieliłbym na dwa rodzaje: kratkowozy handlowe biglaugh.gif (tu króluje sc van) i kratkowozy luksusowe (to wszelkiego rodzaju wypasy z maciupeńkimi krateczkami, coby odliczyć odrobinę vatu... biglaugh.gif).

Te pierwsze jeżdzą w większych firmach i rzeczywiście mało kto o nie dba. Te drugie, to "prywatna inicjatywa" - auta uzywane normalnie, ale figurujące w dz.g. ze względów podatkowych.

Teraz podział na kratkowozy i nie-kratkowozy się zaciera, bo zmieniły sie przepisy o vat i nie trzeba już wozić tej debilnej krateczki...

Pozostaje jeszcze trzecia grupa posiadaczy kratek - to właściciele kombi, którym psy "biegały" po aucie. biglaugh.gif

Taką metalową kratka mozna skutecznie odizolować pieska od części pasażerskiej auta. biglaugh.gif

Pozdr. P.

Napisano

> Eeee, może nie w większości.

> Kratkowozy podzieliłbym na dwa rodzaje: kratkowozy handlowe (tu

> króluje sc van)

a i o vana tez kaza czasami zadbac bo bura klotnia.gif

> i kratkowozy luksusowe (to wszelkiego rodzaju

> wypasy z maciupeńkimi krateczkami, coby odliczyć odrobinę

> vatu... ).

no tak ok.gif

> Te pierwsze jeżdzą w większych firmach i rzeczywiście mało kto o nie

> dba. Te drugie, to "prywatna inicjatywa" - auta uzywane

> normalnie, ale figurujące w dz.g. ze względów podatkowych.

> Teraz podział na kratkowozy i nie-kratkowozy się zaciera, bo zmieniły

> sie przepisy o vat i nie trzeba już wozić tej debilnej

> krateczki...

> Pozostaje jeszcze trzecia grupa posiadaczy kratek - to właściciele

> kombi, którym psy "biegały" po aucie.

> Taką metalową kratka mozna skutecznie odizolować pieska od części

> pasażerskiej auta.

> Pozdr. P.

Napisano

> Wypraszam sobie...

ja mówiłęm konkretrnie bez generalizowania zlosnik.gif

Napisano

Ciekawy jestem, czy można od kogoś takiego wyciągnąć jakieś odszkodowanie za stracony czas i bezpodstawne przetrzymywanie przez kilka godzin. Bezpodstawne - bo kolor lakieru i wysokość rysy nie zgadzały się.

Jeżeli nie odszkodowanie to przynajmniej kara administracyjna ze strony policji - nieuzasadnione wezwanie. Karetki nie wolno wzywać bez uzasadnienia, więc dlaczego policję ma być wolno?

Napisano
  • Autor

> Ciekawy jestem, czy można od kogoś takiego wyciągnąć jakieś

> odszkodowanie za stracony czas i bezpodstawne przetrzymywanie

> przez kilka godzin. Bezpodstawne - bo kolor lakieru i wysokość

> rysy nie zgadzały się.

> Jeżeli nie odszkodowanie to przynajmniej kara administracyjna ze

> strony policji - nieuzasadnione wezwanie. Karetki nie wolno

> wzywać bez uzasadnienia, więc dlaczego policję ma być wolno?

No właśnie sie nad tym zastanawiałem, ale chyba gra nie warta świeczki, bo do użerania się z takimi pustakami trzeba by mieć duuużo czasu.

Napisano

AKAPITY - wie kolega co to są AKAPITY pad.gif

Napisano

Hmm... jakoś tak dziwnie zauważyłem że w Łodzi jeśli spotykam jakiegoś "psychola" za kółkiem to w 9 na 10 przypadków jest to Baba w nowym aucie - dziwny wizerunek "kobiety" sukcesu hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ciekawy jestem, czy można od kogoś takiego wyciągnąć jakieś

> odszkodowanie za stracony czas i bezpodstawne przetrzymywanie

> przez kilka godzin. Bezpodstawne - bo kolor lakieru i wysokość

> rysy nie zgadzały się.

> Jeżeli nie odszkodowanie to przynajmniej kara administracyjna ze

> strony policji - nieuzasadnione wezwanie. Karetki nie wolno

> wzywać bez uzasadnienia, więc dlaczego policję ma być wolno?

kary administracyjnej dać nie wolno bo każdy może sie pomylić, zresztą uzasadnieniem było rysa na drzwiach wiec tu nic nie zdziałasz jedyna mozłiwość to dochodzenie sprawiedliwości na drodze postępowania cywilnego, ale wówczas trzeba udowodnić ze oskarżenie było zupełnie bezpodstawne (np. różnice w kolorze obtarcia , inna wysokość itp.) i stracony czas bezpośrednio wpłynął na naszą niekorzyść i spowodował jakies tam straty.

Napisano
  • Autor

> kary administracyjnej dać nie wolno bo każdy może sie pomylić,

> zresztą uzasadnieniem było rysa na drzwiach wiec tu nic nie

> zdziałasz jedyna mozłiwość to dochodzenie sprawiedliwości na

> drodze postępowania cywilnego, ale wówczas trzeba udowodnić ze

> oskarżenie było zupełnie bezpodstawne (np. różnice w kolorze

> obtarcia , inna wysokość itp.) i stracony czas bezpośrednio

> wpłynął na naszą niekorzyść i spowodował jakies tam straty.

Zyjemy w państwieprawa i sprawiedliwości passed_out.gifangryfire.gifpad.gif

Napisano

> Zyjemy w państwieprawa i sprawiedliwości

Co Ty pieprzysz? Co to ma wspólnego?

mar00ha

Napisano

> Hmm... jakoś tak dziwnie zauważyłem że w Łodzi jeśli spotykam

> jakiegoś "psychola" za kółkiem to w 9 na 10 przypadków jest to

> Baba w nowym aucie - dziwny wizerunek "kobiety" sukcesu

A żebyś wiedział hehe.gif.Do tej pory mi ciśnienie skacze jak sobie przypomnę jedną taką lalkę w grafitowym volvo angryfire.gif,która nie wiedziała do czego lusterko wsteczne służy icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> Co Ty pieprzysz? Co to ma wspólnego?

> mar00ha

ano to, ze kazdy moze kazdemu zmarnowac pol dnia i w zasadzie nic mu za to nie grozi, tak jak w tym przypadku. Chcialem sobie milo wieczor spedzic, a tu taka jedna sie znalazla i caly wieczor zepsula. Czy myslisz, ze bede teraz chcial dochodzic jakiegos odszkodowania?? nie mam zadnych podstaw bo:

1. kazdy sad mnie wysmieje

2. mala szkodliwosc spoleczna

3. brak podstaw prawnych, bo wowczas mialem wolny czas i tyle, wiec nic sie w zasadzie nie stalo, a to ze moglem go inaczej spedzic niz na podziwianiu parkingu, to nikogo nie bedzie obchodzilo.

4. zachowanie baby - no coz, stwierdzila, ze nie ma sprawy i sobie pojechala, nie mowiac ani slowa

i właśnie dlatego to jest nasza sprawiedliwość i nasze prawo (bez aluzji do pis-u, chociaz to tak zabrzmialo)

Napisano

> ano to, ze kazdy moze kazdemu zmarnowac pol dnia i w zasadzie nic mu

> za to nie grozi, tak jak w tym przypadku. Chcialem sobie milo

> wieczor spedzic, a tu taka jedna sie znalazla i caly wieczor

> zepsula. Czy myslisz, ze bede teraz chcial dochodzic jakiegos

> odszkodowania?? nie mam zadnych podstaw bo:

> 1. kazdy sad mnie wysmieje

> 2. mala szkodliwosc spoleczna

> 3. brak podstaw prawnych, bo wowczas mialem wolny czas i tyle, wiec

> nic sie w zasadzie nie stalo, a to ze moglem go inaczej spedzic

> niz na podziwianiu parkingu, to nikogo nie bedzie obchodzilo.

> 4. zachowanie baby - no coz, stwierdzila, ze nie ma sprawy i sobie

> pojechala, nie mowiac ani slowa

> i właśnie dlatego to jest nasza sprawiedliwość i nasze prawo (bez

> aluzji do pis-u, chociaz to tak zabrzmialo)

ale zwróć uwage że jeśli nie miałbys takiej możliwości to ktoś kto by Ci przydzwonił mógłby najzwyczajniej sobie odjechać i nic z tego nie robić. Z dwojga złego lepiej chyba stracic troche czasu, ostatecznie w życiu znajdziesz sporo takich paradoksów jednak większość z nich działa w końcowym etapie na Twoją korzyść jako osoby uczciwej

Napisano

> ano to, ze kazdy moze kazdemu zmarnowac pol dnia i w zasadzie nic mu

> za to nie grozi, tak jak w tym przypadku.

A w jakimś kraju jest zupełnie inaczej?

mar00ha

Napisano
  • Autor

> A w jakimś kraju jest zupełnie inaczej?

> mar00ha

A czy ja cos takiego powiedzialem??

Dlatego dłaśnie pisze o sprawiedliwości i prawie: takim pustakom w 99,9% sie upiecze, bo poszkodowanie nie mają ani czasu ani pieniędzy, żeby z nimi walczyć, bo z góry są przegrani (oczywiście w świetle prawa).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.