Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pekniecie deski - mozliwosc naprawy

Featured Replies

Napisano

Czy naprawa takiego uszkodzenia jest mozliwa ? Bede sprzedawal to auto i niezbyt ladnie wyglada. Pekl material na desce w okolicy poduszki pasazera.

 

f56001dc4e2ff58c7f00f9d3ecc5929b.jpg

 

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
19 minut temu, bergerac napisał:

 

Czy naprawa takiego uszkodzenia jest mozliwa ? Bede sprzedawal to auto i niezbyt ladnie wyglada. Pekl material na desce w okolicy poduszki pasazera.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Ciezki temat bo peklo na tym slabszym miejscu gdzie poducha wylazi. Tam chyba technologicznie jest to ciensze.

Albo szukaj magikow od klejenia desek po strzalach albo nowa uzywana deska z allegro.

Nie wiem czy skleisz to bez sladu. Na krawedzi daloby sie spokojnie ale tutaj ten material pewnie prezy.

Napisano

naprawiają deski po strzale poduszki wiec cos takiego pewnie takze. Oglądałem kiedys naprawiona deskę od opla astry i gdybym nie wiedział to bym nie domyśli sie. Owszem gdy mi pokazano tu laczenie jest dostrzegłem. Tylko nie znam kosztów zabiegu. I czy kupujący Twoje nie bedzie spostrzegawczy nie zauważy naprawy? Moze taniej/szybciej/lepiej kupc deske i wymienić. Albo opuścić pare zl i pchnąć jak jest.

Edytowane przez Kondi

Napisano

Chyba w Kedzienie Kozlu jest firma od naprawy poduszek I desek poszukaj na googlach.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
5 godzin temu, bergerac napisał:

 

Czy naprawa takiego uszkodzenia jest mozliwa ?

 

 

 

Wyślij fote uszkodzenia do tego kolesia  http://kokpity.pl/ i zapytaj czy jest w stanie naprawić to bez demontażu deski i jaki koszt.

 

Naprawa konsoli po wystrzale poduchy od ok 350zł, do tego dolicz koszt montażu i demontażu. Taniej chyba wyjdzie opuścić z ceny.

Napisano
  • Autor
6 minut temu, 51cent napisał:

 

 

Wyślij fote uszkodzenia do tego kolesia  http://kokpity.pl/ i zapytaj czy jest w stanie naprawić to bez demontażu deski i jaki koszt.

 

Naprawa konsoli po wystrzale poduchy od ok 350zł, do tego dolicz koszt montażu i demontażu. Taniej chyba wyjdzie opuścić z ceny.

zecydowanie lepiej opuścić z ceny :ok: jeśli nie można tego łatwo podkleić to się nawet nie zabieram. Dzięki.

Napisano
52 minuty temu, bergerac napisał:

zecydowanie lepiej opuścić z ceny :ok: jeśli nie można tego łatwo podkleić to się nawet nie zabieram. Dzięki.

 

@bergerac Nie bądź takim pesymistą ;) Podjedź do zakładu typu Smart Repair, w Toruniu (pierwszy z brzeg więc nie wiem jak z jakością taka naprawa może wyjść grosze, czyli 100-200zł a nie będziesz słuchał marud i opuszczał po 1000zł na duperele. Takie zakłady fajnie usuwają różne niedociągnięcia, przepalenia po papierosie itp, myślę, że sobie poradzą. Wycena nie kosztuje nic.

Napisano
  • Autor
38 minut temu, AkuQ napisał:

 

@bergerac Nie bądź takim pesymistą ;) Podjedź do zakładu typu Smart Repair, w Toruniu (pierwszy z brzeg więc nie wiem jak z jakością taka naprawa może wyjść grosze, czyli 100-200zł a nie będziesz słuchał marud i opuszczał po 1000zł na duperele. Takie zakłady fajnie usuwają różne niedociągnięcia, przepalenia po papierosie itp, myślę, że sobie poradzą. Wycena nie kosztuje nic.

dzięki, wysłałem do nich zapytanie mailowe.

Napisano

A to tak z ciekawości - to na czym polega naprawa pękniętej deski, żeby nie było widać? Na naklejeniu jakiegoś materiału od zewnątrz?

Z 8 lat temu dużo się najeździłem po kraju szukając dobrej 1-2 letniej używki. Pamiętam że jeden fajny egzemplarz odpadł, bo choć teoretycznie był bezwypadkowy, to miały naklejony na kokpit jakiś materiał nieudolnie imitujący oryginalną fakturę kokpitu. To że coś było kombinowane zdradzało niechlujne wykończenie wokół nawiewów - (ten materiał ponacicnany i niechlujnie wepchnięty pomiędzy kratki nawiewu) i fałdy po bokach kokpitu widoczne po otwarciu drzwi. To tak to się robi?

Napisano

Teraz to sie robi tak, ze nie widać. Trzeba się dobrze znać, mieć oko aby dostrzec różnice, często chodzi o szczegóły jak wypalony napis airbag czy wykończenie w mniej widocznych miejscach.

 

Cały czas naprawia się deseki po strzale , zreszta jak poduszki, napinacze i pasy bezpieczeństwa.

Napisano
2 godziny temu, Lato8 napisał:

Teraz to sie robi tak, ze nie widać. Trzeba się dobrze znać, mieć oko aby dostrzec różnice, często chodzi o szczegóły jak wypalony napis airbag czy wykończenie w mniej widocznych miejscach.

 

Cały czas naprawia się deseki po strzale , zreszta jak poduszki, napinacze i pasy bezpieczeństwa.

Poduszki po strzale chyba nie da sie naprawic tak jak napinaczy. Strzelilo i tyle. Czy teraz magicy znad chlodnicy tez to potrafia?

Napisano

Potrafia... wsadza się inne naboje, przewija pasy, musi tylko byc caly worek reszte zrobią.

Napisano
7 minut temu, Lato8 napisał:

Potrafia... wsadza się inne naboje, przewija pasy, musi tylko byc caly worek reszte zrobią.

8]

I to będzie działać, czy tylko nie będzie błędów wywalać?

Napisano

Bledow nie bedzie bo te elementy maja ok 2 ohm opornosci i podlaczajac nawet poduszke z golfa 3 do bmw f10 kontrolka zgaśnie. Jak podlaczysz kable tez nie ma znaczenia dla sterownika , opornosc elementu jest taka sama w obie strony.

Napisano
13 minut temu, Lato8 napisał:

Potrafia... wsadza się inne naboje, przewija pasy, musi tylko byc caly worek reszte zrobią.

Wow. Dla beki mogliby pierzem nabijac. 

Napisano
40 minut temu, Lato8 napisał:

Potrafia... wsadza się inne naboje, przewija pasy, musi tylko byc caly worek reszte zrobią.

A są gdzieś części do tego zamienne czy naprawa polega na dopasowaniu czegoś podobnego używanego.

W takich pasach oprócz samego napinacza jest tez ogranicznik napięcia czyli pas może się nieco wydłużyć by zamortyzować nieco ciało w trakcie bum. Ciekawie czy po tej naprawie będzie miał takie same parametry...

Napisano

Pracowalem w pewnej firmie gdzie byly wstawiane do naprawianych aut tylko takie poduszki,pasy napinacze, kurtyny itp. Samochody od 50 tysiecy w gore po takie warte ponad 100tys.

 

Zaslepki sa jak oryginaly, nie do odroznienia, naboje rozne ze zdartymi szlifierka numerami seryjnymi, rozna wielkosc, dopasowane z reguly do oryginalu.

 

Pasy sie przewija na nowo tzn stara tasma, przeklada sie te kulki co blokuja pas, i daja nowy naboj jak pas z napinaczem.

 

Same napinacze cofa sie na sile i wsadza naboj, ktory pewnie nie zadziala, ale system widzi wszystko jak trzeba.

 

Same poduszki ciężko odróżnić od oryginalu jak sie widzi pierwszy raz ,roznia sie szczegolami.

Pasow nie odróżnisz jedynie po śladach rozbierania jak są zatrzaski, jak śruby to nie widać.

 

 

Napisano
Godzinę temu, Lato8 napisał:

Pracowalem w pewnej firmie gdzie byly wstawiane do naprawianych aut tylko takie poduszki,pasy napinacze, kurtyny itp. Samochody od 50 tysiecy w gore po takie warte ponad 100tys.

 

Zaslepki sa jak oryginaly, nie do odroznienia, naboje rozne ze zdartymi szlifierka numerami seryjnymi, rozna wielkosc, dopasowane z reguly do oryginalu.

 

Pasy sie przewija na nowo tzn stara tasma, przeklada sie te kulki co blokuja pas, i daja nowy naboj jak pas z napinaczem.

 

Same napinacze cofa sie na sile i wsadza naboj, ktory pewnie nie zadziala, ale system widzi wszystko jak trzeba.

 

Same poduszki ciężko odróżnić od oryginalu jak sie widzi pierwszy raz ,roznia sie szczegolami.

Pasow nie odróżnisz jedynie po śladach rozbierania jak są zatrzaski, jak śruby to nie widać.

 

 

Oby nie zadzialalo bo poduszka urwie ci glowe a pas obetnie ponizej tylka. 

Niezle. Myslalem ze w czasach allegro ida w ruch uzywki a nie ze reanimuje sie takie rzeczy

Napisano

Do wielu aut szczegolnie nowych nie ma uzywek,  albo auta pochodza z rynku US gdzie te elementy sa inne i ich nie kupisz. 

 

Zobacz na allegro ile jest firm pod haslem regeneracja poduszek. 

Napisano
16 minut temu, Lato8 napisał:

Do wielu aut szczegolnie nowych nie ma uzywek,  albo auta pochodza z rynku US gdzie te elementy sa inne i ich nie kupisz. 

 

Zobacz na allegro ile jest firm pod haslem regeneracja poduszek. 

Potrzeba matka wynalazku ale tego absolutnie nie wolno robic. Nie widze tutaj zadnego usprawiedliwienia. Albo uzywka albo aso. Tyle. 

Napisano

Chęć zarobienia kasy jest silniejsza, kupisz w aso nie zarobisz nic , koszt jednej to ok 1000-1500zł , pasy podobnie.

Napisano
2 godziny temu, Lato8 napisał:

Pracowalem w pewnej firmie gdzie byly wstawiane do naprawianych aut tylko takie poduszki,pasy napinacze, kurtyny itp. Samochody od 50 tysiecy w gore po takie warte ponad 100tys.

 

Zaslepki sa jak oryginaly, nie do odroznienia, naboje rozne ze zdartymi szlifierka numerami seryjnymi, rozna wielkosc, dopasowane z reguly do oryginalu.

 

Pasy sie przewija na nowo tzn stara tasma, przeklada sie te kulki co blokuja pas, i daja nowy naboj jak pas z napinaczem.

 

Same napinacze cofa sie na sile i wsadza naboj, ktory pewnie nie zadziala, ale system widzi wszystko jak trzeba.

 

Same poduszki ciężko odróżnić od oryginalu jak sie widzi pierwszy raz ,roznia sie szczegolami.

Pasow nie odróżnisz jedynie po śladach rozbierania jak są zatrzaski, jak śruby to nie widać.

 

 

Strach kupować używany samochód 8] 

Napisano
Strach kupować używany samochód 8] 
Bez oryginalnego komputera nie podchodz... mi przy zakupie clipem znajomy wszystko ogarnal i powiedzial brac :) dobre uzywki maja swoja cene, ale i tak trzeba sprawdzac bo rozne rzeczy widzialem :(

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
50 minut temu, slawek_l_83 napisał:

Bez oryginalnego komputera nie podchodz... mi przy zakupie clipem znajomy wszystko ogarnal i powiedzial brac :) dobre uzywki maja swoja cene, ale i tak trzeba sprawdzac bo rozne rzeczy widzialem :(

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 

 

W przypadku takich przeróbek/napraw jak wyżej to komputer, nawet najoryginalniejszy nie pomoże:(

Napisano
10 godzin temu, Manx napisał:

Strach kupować używany samochód 8] 

Kolega sprowadza luksusowe auta z USA. I tak np do BMW X3 za okolo 1-1,5k masz cala deske po naprawie razem z poduchami i pasami jak pisali wyzej. Jest jeden minus w razie wypadku nie wystrzeli. Na YT sa nawet filmy, ktore porownuja jak dziala taka poducha w poklejonej desce. Jak pytalem o auto dla siebie to powiedzial zeby wstawiac uzywke z innego auta. Ale to juz loteria bo do nowych modeli moze nie byc deski uzywanej z poduchami. Wtedy jest plug and play. Co do postu powyzej komputer nie pokaze nic. Wszystko sie bedzie zgadzac a idealna "nowa deska" bedzie wisienka na torcie. I teraz wiadomo dlaczego Mazdy gina. Wiekszosc idzie do naprawy rozbitkow z USA.. Wstawiaja orginalna deske i smiga.

Napisano
8 godzin temu, slawek_l_83 napisał:

Bez oryginalnego komputera nie podchodz... mi przy zakupie clipem znajomy wszystko ogarnal i powiedzial brac :) dobre uzywki maja swoja cene, ale i tak trzeba sprawdzac bo rozne rzeczy widzialem :(

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 

Nic nie zobaczysz nawet super clipem. Jak jest dobrze zrobione to bedziesz jezdzil lalka i nawet nie bedziesz wiedzial, ze cos bylo zrobione.

Napisano
8 godzin temu, slawek_l_83 napisał:

Bez oryginalnego komputera nie podchodz... mi przy zakupie clipem znajomy wszystko ogarnal i powiedzial brac :) dobre uzywki maja swoja cene, ale i tak trzeba sprawdzac bo rozne rzeczy widzialem :(

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 

Nie raz słyszałem, że Mirki są tak sprytne, że oryginalny komputer też nie wyłapie czy masz tam poduszki oryginalne, poduszki regenerowane czy zwykłe oporniki. Nawet dla niepoznaki mogą Mirki cenę podnieść, żeby nie było tanio i podejrzanie. Jest tyle kombinacji dziś, że trzeba mieć mega szczęście żeby się na nic nie naciąć.

 

W tym roku moja :piekna: myślała o wymianie swojego samochodu. 1-2 letni uczciwy egzemplarz upatrzonego modelu wychodził raptem kilka tysięcy mniej niż po rabatach mająca gwarancję nówka w salonie. Jak się patrzyło na trochę tańsze, no to już 100% sprowadzane z Niemiec, Francji, Szwajcarii, Belgii - krajów gdzie taki sam egzemplarz jest droższy.

Napisano
10 godzin temu, Manx napisał:

Strach kupować używany samochód 8] 

Dlatego, gdy nachodzi mnie zmiana, myślę może coś używanego wyszukać fajnego, po czym wracam na ziemie i kupuje nowy ;(

Napisano

U znajomego blacharza- lakiernika stalo Audi A5 to handlarz zaszywał fotele i podsufitke ( walniete bokiem), a zamiast poduszek oporniki, a autko kilku letnie.

 

Kupujesz auto za kilkadziesiąt tysięcy , masz wypadek i nie ma Cie co ochronić.

Napisano
7 godzin temu, Lato8 napisał:

U znajomego blacharza- lakiernika stalo Audi A5 to handlarz zaszywał fotele i podsufitke ( walniete bokiem), a zamiast poduszek oporniki, a autko kilku letnie.

 

Kupujesz auto za kilkadziesiąt tysięcy , masz wypadek i nie ma Cie co ochronić.

Aż słabo się czlowiekowi robi...

Napisano
1 godzinę temu, wlad napisał:

Aż słabo się czlowiekowi robi...

Dlaczego? Kto zmienia kilku letnie Audi? Moze dostal sluzbowe, moze musi sprzedac. Moze leasing sie skonczyl? Ile jest takich przypadkow? A jak juz sie trafi to idzie do znajomych, rodziny w rozliczeniu do ASO a nie do handlarza na zwirku. A tatko kupi naprawi i lalka jest.

Napisano
13 godzin temu, wujekcybul napisał:

Dlaczego? Kto zmienia kilku letnie Audi? Moze dostal sluzbowe, moze musi sprzedac. Moze leasing sie skonczyl? Ile jest takich przypadkow? A jak juz sie trafi to idzie do znajomych, rodziny w rozliczeniu do ASO a nie do handlarza na zwirku. A tatko kupi naprawi i lalka jest.

Generalizujesz i to mocno. Do handlarza na żwirku trafia dużo aut poleasingowych w dobrym udokumentowanym stanie, wielu z nich się tym trudni, wykupując całe floty z firm, tylko o tym nawet nie wiesz.

Druga grupa to ściągacze z zagranicy, co również ściągają dobre auta, wyczyszczą, naprawią jakieś drobne pierdółki albo i nie-sprzedają.

Trzecia to ściągacze, cofacze, picerzy, ewentualnie wałkowicze VATu-tu wiadomo, wszystko ma polską normę PN180000

Czwarta to właśnie handlujący ulepami (ćwiartki, połówki, i ćwiartki i połówki, poduszki spalenia itd itd)-i to w sumie najgroźniejsza dla kupujących grupa sprzedawców, ale najbardziej kusi, bo oni produkują ceny.

Napisano

między trzecią i czwartą grupą ja specjalnej różnicy nie widzę ale to oni maja największe grono zwolenników igiełek i perełek.

Napisano
10 godzin temu, Dareek napisał:

między trzecią i czwartą grupą ja specjalnej różnicy nie widzę ale to oni maja największe grono zwolenników igiełek i perełek.

Różnica w bezpieczeństwie dla kupującego, bo o ile samo cofnięcie licznika na bezpieczeństwo specjalnie nie ma wpływu (o ile był naprawiany na bieżąco) to spawanie z ćwiartek/połówek, wspawywanie dachów itp zagrania mają przy wypadku opłakane skutki. Bo z całym szacunkiem do pracy majstra takie auto jest po prostu ulepem, które nie wiadomo jak się zachowa przy podobnej stłuczce jak pierwszym razem:

 

Napisano
Dnia 4.10.2017 o 09:51, AkuQ napisał:

Generalizujesz i to mocno. Do handlarza na żwirku trafia dużo aut poleasingowych w dobrym udokumentowanym stanie, wielu z nich się tym trudni, wykupując całe floty z firm, tylko o tym nawet nie wiesz.

Druga grupa to ściągacze z zagranicy, co również ściągają dobre auta, wyczyszczą, naprawią jakieś drobne pierdółki albo i nie-sprzedają.

Trzecia to ściągacze, cofacze, picerzy, ewentualnie wałkowicze VATu-tu wiadomo, wszystko ma polską normę PN180000

Czwarta to właśnie handlujący ulepami (ćwiartki, połówki, i ćwiartki i połówki, poduszki spalenia itd itd)-i to w sumie najgroźniejsza dla kupujących grupa sprzedawców, ale najbardziej kusi, bo oni produkują ceny.

Tak ale to sa duze poleasingowe place. I najczesciej to sa popierdulki w stylu clio dci czy inne fiesty. Sam bym takie kupil ale wez znajdz Audi A6 na takich aukcjach sa ale ile w skali kraju? W serwisie kily na Zeraniu wlasciciel tagral uszkodzone z zagranicy naprawial i sprzedawal. Widzialem pare sztuk i wcale nie byly jakos mocno trafione ale to nadal nie jest plac ze zwirkiem. Sa uczciwi ale ile takich jest? Osobiscie uzywazam, ze kupic dobra uzywke to bardzo trudne zadanie.

Napisano
11 godzin temu, AkuQ napisał:

Różnica w bezpieczeństwie dla kupującego, bo o ile samo cofnięcie licznika na bezpieczeństwo specjalnie nie ma wpływu (o ile był naprawiany na bieżąco) to spawanie z ćwiartek/połówek, wspawywanie dachów itp zagrania mają przy wypadku opłakane skutki. Bo z całym szacunkiem do pracy majstra takie auto jest po prostu ulepem, które nie wiadomo jak się zachowa przy podobnej stłuczce jak pierwszym razem:

 

Ja mowie o normalnych naprawach. Czy takie auto jest zle? ja bym kupil.

 

Napisano
25 minut temu, wujekcybul napisał:

Tak ale to sa duze poleasingowe place. I najczesciej to sa popierdulki w stylu clio dci czy inne fiesty. Sam bym takie kupil ale wez znajdz Audi A6 na takich aukcjach sa ale ile w skali kraju?

No właśnie wypowiadasz się a nie masz rozeznania...wcale nie duże place. Ja brałem sobie na aukcjach poleasingowych dla dealerów ile chciałem 1-5szt czy więcej...sam decydowałem. I mylisz się BARDZO jeśli chodzi o klasę auta, bo do flot trafiają zarówno po handlowcach klasy B-C jak i po kierownikach czy menadżerach klasy D, czy SUVy, i spokojnie można powiedzieć że stosunek to jest 60/40 gdzie 40 to auta D klasy i wszelakiej luxury po kadrze wyższych szczebli. Duże place są dużych firm, co mają zasobniejsze portfele i albo same są leasingodawcami albo po prostu więcej kupują.

26 minut temu, wujekcybul napisał:

Ja mowie o normalnych naprawach.

No właśnie, tylko na poziomie Mirka lepiacza ciężko odróżnić czy było lekko czy dach i ćwiartki/połówki poszły w ruch, gdzie ćwiartka chyba najbezpieczniejsza, bo przewalą z całą podłużnicą i jak porządnie zespawają to może jakoś to będzie, natomiast spawańców w pół czy z nowym dachem niestety również nie brakuje.

Napisano
Dnia ‎2017‎-‎10‎-‎03 o 11:08, Lato8 napisał:

U znajomego blacharza- lakiernika stalo Audi A5 to handlarz zaszywał fotele i podsufitke ( walniete bokiem), a zamiast poduszek oporniki, a autko kilku letnie.

 

Kupujesz auto za kilkadziesiąt tysięcy , masz wypadek i nie ma Cie co ochronić.

nie ma możliwości naprawić tego tak, aby poduchy i napinacze zadziałały?

Czy ASO naprawia takie rzeczy?

Napisano
1 godzinę temu, Passio napisał:

nie ma możliwości naprawić tego tak, aby poduchy i napinacze zadziałały?

Czy ASO naprawia takie rzeczy?

To jest sklejone wiec jest duza szansa, ze nie peknie jak poduszka strzeli. W ASO to deche nowa wstawiaja.

Napisano

Brać się za naprawę takiej octavii wygiętej w banan, to trza mieć nasrane w dyni groźnie.

Oczywiście nasrane musiał mieć zlecający naprawę tego strzaskanego kibla, jak i majster co się tego zadania podjął i to gówno wyrzeźbił.

Chyba żeby to byłi dwaj "ziomy" z nadmiarem wolnego czasu i zrobiliby to w tydzień, tylko na potrzeby jutuba, to bym zrozumiał.

Napisano

Dopóki ubezpieczyciele nie będą mieli obowiązku odbioru wraków w celu zezłomowania, to wszystkiego się można spodziewać :facepalm:

Napisano
2 godziny temu, Passio napisał:

nie ma możliwości naprawić tego tak, aby poduchy i napinacze zadziałały?

Czy ASO naprawia takie rzeczy?

W ASO naprawią - wstawią nowy kokpit, nowe poduszki, nowe napinacze, nowy sterownik. Jest to bardzo drogie, dlatego handlarze tak kombinują. Myślę, że w przeciętnym samochodzie taka naprawa to około 10 000 zł. Może jest tu ktoś kto pracuje w ASO i będzie w stanie potwierdzic że niewiele się mylę

Napisano
6 godzin temu, Manx napisał:

W ASO naprawią - wstawią nowy kokpit, nowe poduszki, nowe napinacze, nowy sterownik. Jest to bardzo drogie, dlatego handlarze tak kombinują. Myślę, że w przeciętnym samochodzie taka naprawa to około 10 000 zł. Może jest tu ktoś kto pracuje w ASO i będzie w stanie potwierdzic że niewiele się mylę

Stąd w ASO często wyceniają niby proste naprawy w cenie szkody całkowitej.

A w warsztacie kupią taki wrak, naprawią i jeszcze zarobią ;]

 

Napisano
11 godzin temu, Passio napisał:

nie ma możliwości naprawić tego tak, aby poduchy i napinacze zadziałały?

Czy ASO naprawia takie rzeczy?

 

Jest możliwość, ale jest droższa, Ci co kupują wraka chcą zarobić jak najwięcej i ich nie interesuje jak to będzie naprawione byleby  ładnie wyglądało, bo chcą jak najwięcej zarobić.

Napisano
5 godzin temu, rwIcIk napisał:

Stąd w ASO często wyceniają niby proste naprawy w cenie szkody całkowitej.

A w warsztacie kupią taki wrak, naprawią i jeszcze zarobią ;]

Chęć zarobienia sama w sobie nie jest zła, ale powinno być jeszcze miejsce na uczciwość i etykę. OK - naprawa wnętrza po wystrzale poduch jest w ASO bardzo droga, bo nowe części są drogie (kilka lat temu chciałem kupić nowy samochód po stłuczce, to sam kokpit do mazdy kosztował w ASO ok 3k, poducha kierowcy bodajże 2k, pasażera podobnie, do tego sterownik, napinacze, robocizna i wychodziło prawie 10 k). Przyzwoitość nakazywałaby jednak, żeby tam wsadzić choćby część z demontażu, która ma szanse zadziałać, ale jest tańsza no i oczywiscie jeśli samochód bity, to informować. Oporniki i regenerowanie to dla mnie zwykłe chamstwo i oszustwo.

Współpracowałem kiedyś ze środowiskiem handlarzy i mając pewne informacje miałem potem niesmak patrząc na twarze niektórych handlarzy. 

Napisano
14 godzin temu, sebaM25 napisał:

Brać się za naprawę takiej octavii wygiętej w banan, to trza mieć nasrane w dyni groźnie.

A to już zależy...Bo jak potraktujesz to w ramach kowalstwa artystycznego, 2 osoby zrobią taką naprawę w 2-3 tyg i zarobią na takim ulepie +10k to wierz lub nie zainteresowanych nie będzie brakowało do wzięcia się za naprawę. Kiedyś znajomy lakiernik powiedział mi tak, jak patrzyłem co składa-on za 3 tyg roboty ma 10 tys (sam), przywożą mu rozebrany wrak (goła blacha) on naprawia (ma ramę), i tak z angola wstawiał ćwiartkę przód, ćwiartkę tył i dach 8] do rocznego auta. Potem piaskowanie, nowy lakier i samochód przechodzi badanie miernikiem, przeglądy w ASO itd. Handlarz kupuje rozbitka za 20 tys, 10 naprawa, 10 części, 3 rozłożenie i poskładanie, cena rynkowa auta 110-120k, handlarz wystawia za 85 do negocjacji. Sam sobie odpowiedz czy oprócz klienta końcowego nie jest to intratny interes dla każdego z nich...Oczywiście można mówić o sumieniu, zasadach itd. Ale wiadomo, że sumienie ma swoją wartość wyrażoną w odpowiedniej ilości gotówki.

Napisano
1 godzinę temu, AkuQ napisał:

A to już zależy...Bo jak potraktujesz to w ramach kowalstwa artystycznego

Przecież w fabryce też z jednego kawałka blachy całego samochodu nie robią. To, ze zamiast spawania migomatem używa się raczej zgrzewania czy spawania laserowego nie znaczy, że to rzemiosło zaraz się rozleci. Raczej z czasem może zacząć trzeszczeć oraz bardziej korodować i tyle;]

W sumie jak by potencjalny klient mógł sobie obejrzeć film z naprawy tego konkretnego auta,które chce kupić,to mogło by to być jakimś rozwiązaniem:phi:

Napisano
7 minut temu, volf6 napisał:

Przecież w fabryce też z jednego kawałka blachy całego samochodu nie robią. To, ze zamiast spawania migomatem używa się raczej zgrzewania czy spawania laserowego nie znaczy, że to rzemiosło zaraz się rozleci. Raczej z czasem może zacząć trzeszczeć oraz bardziej korodować i tyle;]

W sumie jak by potencjalny klient mógł sobie obejrzeć film z naprawy tego konkretnego auta,które chce kupić,to mogło by to być jakimś rozwiązaniem:phi:

Tu nie chodzi o samą pracę, tylko bardziej o dostosowanie do wymagającego klienta, czyli...szlifowanie spawów (przez co się osłabiają), spawanie w nietechnologicznych punktach, przez co cała konstrukcja jest słabsza itd.

Napisano

No właśnie to miałem na myśli.

Dać komuś zarobić 10kzł, kupić części za 5kzł, pomalować za 5kzł. Czyli wsadzić do auta wartego ze 25kzł jakieś 15 czy 20 koła, to trzeba mieć nasrane.

Z drugiej strony, żeby to się jakoś mogło opłacać, to magikom trzeby by zapłacić góra z 5kzł, części naruchać za 2 koła i pomalować najlepiej za 1000 na odpirdziel, tylko to co wspawane i dziękuję.

Więc magicy też musieliby mieć nasrane, żeby za 5 koła się tak przy tym przez miesiąc narobić.

 

Ja tam wiem, że wspawanie głupich 2 progów do starego parcha kosztuje koło 1000zł bez żadnego malowania, więc domyślam się że jezdżąc z taką Octą na lawecie po blacharniach, z nikim bym się nie dogadał.

Chyba że u ruskich, albo u jakiegoś rajmunda z zapizdowa, co robi tylko po pijaku i tylko w weekendy.

Czekałbym na to z póltora roku i na pewno nie byłoby tak zrobione jak na filmie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.