Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koniec pasa a pierwszenstwo...

Featured Replies

Napisano

Siedzimy we trzech i debatujemy:

sa 2 pasy - jeden sie konczy, sa znaki poziome informujace o tym, dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu zjezdzajacego z konczacego sie pasa. Trzeci twierdzi, ze niekoniecznie - jak to w koncu jest? grinser006.gif

Napisano

> Siedzimy we trzech i debatujemy:

> sa 2 pasy - jeden sie konczy, sa znaki poziome informujace o tym,

> dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem

> sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu

> zjezdzajacego z konczacego sie pasa. Trzeci twierdzi, ze

> niekoniecznie - jak to w koncu jest?

Tir ma zawsze pierszenstwo

Napisano

> Siedzimy we trzech i debatujemy:

> sa 2 pasy - jeden sie konczy, sa znaki poziome informujace o tym,

> dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem

> sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu

> zjezdzajacego z konczacego sie pasa. Trzeci twierdzi, ze

> niekoniecznie - jak to w koncu jest?

co za różnica czy sie koczńczy czy nie.

pierwszeństwo ma jadący pasem. jeśli z prawego i lewego naraz wjeżdżają to prawy ma pierwszeństwo.

jeśli jest zwężenie ale nie ma pasów to pierszeństwo ma ten z prawej mimo braku logiki bo nie można wyprzedzać z prawej.

Napisano

Art. 22.4 PoRD

Quote:

Kierujący pojazdem, zmieniając poza skrzyżowaniem zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.


Napisano

> Siedzimy we trzech i debatujemy:

> sa 2 pasy - jeden sie konczy, sa znaki poziome informujace o tym,

> dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem

> sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu

> zjezdzajacego z konczacego sie pasa. Trzeci twierdzi, ze

> niekoniecznie - jak to w koncu jest?

Obowiązku nie ma, ten jadący ciągłym ma pierwszeństwo, ale poza kodeksem jest też coś takiego jak kultura i odrobina dobrej woli...

Napisano
  • Autor

> Art. 22.4 PoRD

> Quote:

> Kierujący pojazdem, zmieniając poza skrzyżowaniem zajmowany pas

> ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu

> po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz wjeżdżającemu na

> ten pas z prawej strony.

Dzieki ok.gif

Napisano

> Siedzimy we trzech i debatujemy:

> sa 2 pasy - jeden sie konczy, sa znaki poziome informujace o tym,

> dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem

> sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu

> zjezdzajacego z konczacego sie pasa. Trzeci twierdzi, ze

> niekoniecznie - jak to w koncu jest?

Kierujący pojazdem dojeżdżającym do końca swojego pasa jest włączającym się do ruchu - ma obowiązek ustąpić wszystkim.

Napisano

> Kierujący pojazdem dojeżdżającym do końca swojego pasa jest

> włączającym się do ruchu - ma obowiązek ustąpić wszystkim.

No właśnie waytogo.gif

Napisano

> Tir ma zawsze pierszenstwo

drive.gifwink.gifsciana.gif

Napisano

> Kierujący pojazdem dojeżdżającym do końca swojego pasa jest

> włączającym się do ruchu - ma obowiązek ustąpić wszystkim.

właśnie ustąpić dobrze napisane ale nie wszyscy się do tego stosują sciana.gif

Napisano

> Kierujący pojazdem dojeżdżającym do końca swojego pasa jest

> włączającym się do ruchu - ma obowiązek ustąpić wszystkim.

Skad taki pomysl?

Napisano

> Skad taki pomysl?

czysta logika.

Jedziemy po autostradzie, każdy swoim pasem. Naraz ja cisne sie na Twój. To co? Mam pierszeństwo?

Napisano

> Kierujący pojazdem dojeżdżającym do końca swojego pasa jest włączającym się do ruchu

Nieprawda, nie jest wlaczajacym sie do ruchu... skromny.gif Prosze nie wprowadzac w blad innych... skromny.gif

Dla ulatwienia... ok.gif

Quote:

Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:

1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;

2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;

3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;

3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów;

4) pojazdem szynowym - na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.

2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.


Napisano

> czysta logika.

> Jedziemy po autostradzie, każdy swoim pasem. Naraz ja cisne sie na

> Twój. To co? Mam pierszeństwo?

Nie. Nie masz. To chyba otrzywiste.

Zeby rozwiac watpliwosci to rozwine moje poprzednie pytanie.

Skad taki pomysl, ze kierujacy wjezdzajacy z konczacego sie pasa jest wlaczajacym sie do ruchu?

Napisano

> Nie. Nie masz. To chyba otrzywiste.

sciana.gifsciana.gif

> Zeby rozwiac watpliwosci to rozwine moje poprzednie pytanie.

> Skad taki pomysl, ze kierujacy wjezdzajacy z konczacego sie pasa jest

> wlaczajacym sie do ruchu?

tego to juz nie wiem. wink.gif

jasne jest ze ten ktoremu pas sie konczy musi ustapic pierwszenstwa.

pozdro

fosfor

Napisano
  • Autor

> Mialem nie reagowac ale ludzie - pierwszeństwo...

jakos wlasnie czegos mi w tym wyrazie brakowalo oslabiony.gif

Niech usprawiedliwi mnie pospiech i 3 tyskie grinser006.gif

Napisano

> Nie. Nie masz. To chyba otrzywiste.

> Zeby rozwiac watpliwosci to rozwine moje poprzednie pytanie.

> Skad taki pomysl, ze kierujacy wjezdzajacy z konczacego sie pasa jest

> wlaczajacym sie do ruchu?

Bo ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim.

Proste.

Napisano

> Bo ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim.

> Proste.

Sorry Sibui, ale powinieneś sobie yay.gif zaserwować za wprowadzanie ludzi w błąd. zlosnik.gif Konieczność ustąpienia ruchu pozostałym uczestnikom drogi nie oznacza, że ten ktoś się włącza do ruchu. nono.gif On po prostu musi ustąpić pierwszeństwa. Kropka. Proste. zlosnik.gif Włączającym do ruchu byłby według Ciebie kierowca wyjeżdżający z najnormalniejszej na świecie drogi podporządkowanej. zlosnik.gif Każda zmiana pasa ruchu byłaby włączeniem do ruchu. screwy.gif Wiesz ile razy musiałbym się włączać do ruchu jadąc z domu do pracy? yikes.gif Ze 20 co najmniej. zlosnik.gif Definicję włączania do ruchu przytoczył ktoś parę postów wcześniej, więc nie będę powtarzał. wink.gif

Napisano

> Obowiązku nie ma, ten jadący ciągłym ma pierwszeństwo, ale poza

> kodeksem jest też coś takiego jak kultura i odrobina dobrej

> woli...

..a w przeważającej większości przypadków mamy do czynienia z cwaniactwem i chamstwem zapieprzających do końca pasem zanikającym i wpierdzielających się przed wszystkich jadących na tym pasie i na ogół stojących w korku. Nota bene przez tych właśnie, którzy się wpychajązlosnik.gif

Napisano

> Nie. Nie masz. To chyba otrzywiste.

> Zeby rozwiac watpliwosci to rozwine moje poprzednie pytanie.

> Skad taki pomysl, ze kierujacy wjezdzajacy z konczacego sie pasa jest

> wlaczajacym sie do ruchu?

NIe jest włączającym się do ruchu, ale ZMIENIA pas. A kto wtedy ma pierwszeństwo????????

Bo mnie uczono, ze ten, który pozostaje na swoim pasie

Napisano

> Sorry Sibui, ale powinieneś sobie zaserwować za wprowadzanie ludzi

> w błąd.

blush.gif spunktowałeś mnie.

I co ja teraz zrobię ?!

Napisano

> co za różnica czy sie koczńczy czy nie.

> pierwszeństwo ma jadący pasem. jeśli z prawego i lewego naraz

> wjeżdżają to prawy ma pierwszeństwo.

> jeśli jest zwężenie ale nie ma pasów to pierszeństwo ma ten z prawej

> mimo braku logiki bo nie można wyprzedzać z prawej.

od kiedy nie mozna wyprzedzac z prawej?

mowimy oczywiscie o obszarze zabudowanym idea.gif

Napisano

.....zgazdam się z Kolegą. Po drodze do pracy mam 2 takie odciniki. A wczoraj zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Lewy pas się kończy. Na nim znalazł się Star, który nie mogąc zjechać na prawo wolno toczył się po tym kończącym sie pasie blokując cfaniaków. Efekt - prawy pas ruszył i cały czas jechał. Wolno, ale jechał.

Wniosek - jak by cfaniaczki się nie pchali - szybciej byśmy pojechali !! hehe.gif

Oczywiście Star wygrał główną nagrodę - czyli wpuszczenie go przeze mnie na prawo na końcu drogi. Cfaniaków nie puszczam czacha.gif

Napisano

> od kiedy nie mozna wyprzedzac z prawej?

> mowimy oczywiscie o obszarze zabudowanym

Wyprzedzac z prawej mozna jak sa wyznaczone pasy. A w poscie wyzej kolega pisal o przypadku ze jest zwezenie i pasow wyznaczonych nie ma.

Napisano

> A dlaczego? Poza zabudowanym tez mozna.

Chyba ze jest to droga jednojezdzniowa, z tylko 2 pasami w naszym kierunku to wtedy nie mozna poza zabudowanym.

Napisano

> A wczoraj zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Lewy pas się kończy.

> Na nim znalazł się Star, który nie mogąc zjechać na prawo wolno

> toczył się po tym kończącym sie pasie blokując cfaniaków. Efekt

> - prawy pas ruszył i cały czas jechał. Wolno, ale jechał.

> Wniosek - jak by cfaniaczki się nie pchali - szybciej byśmy pojechali

> !!

> Oczywiście Star wygrał główną nagrodę - czyli wpuszczenie go przeze

> mnie na prawo na końcu drogi. Cfaniaków nie puszczam

Tak to się powinno odbywać, ale Twój wniosek jest błędny.

Oba pasy powinny jechać do końca. Ten co jedzie kończącym się pasem to nie powinien być cwaniak, tylko ten co wjeżdża dwa kilometry wcześniej na pas docelowy to burak.

Jak nikt tak nie będzie robił skutek będzie taki sam jakby zastosować gloryfikowanego przez Ciebie kierowcę Stara. Pasy bedą jechać dwa razy wolniej ale jechać, a jak wpuścisz przed siebie JEDNEGO kierowcę tak jak w tym wypadku też się nic nie stanie. Czyż nie? Niestety 90% wjeżdża wcześniej, bo przy naszym poziomie kultury nikt nie jest pewny, że jak będzie na końcu pasa to ktoś go wpuści. A może zostanie zje... jako cwaniak.

Więc pozdrawiam nas - fszystkich pooolaaakuuff.

Bo tylko my mamy ten problem niestety i próbujemy go rozwiązać koniecznie tworząc do wszystkiego nierealny przepis, którego potem nikt nie chce przestrzegać. A to odrobina kultury, pomyśleć i już będzie tak jak na co dzień w Chinach.

Napisano

> dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem

> sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu

> zjezdzajacego z konczacego sie pasa.

Mam nadzieję, że oni nie są praktykującymi kierowcami, choć z drugiej strony często na drogach widuję takie talenty, ale to raczej nie wynika z niewiedzy, tylko z przekonania, że "ja muszę i jestem najważniejszy!" sick.gif

pozdrawiam

Napisano

Taaaa, i Ci, którzy w W-wie na Połczyńskiej jada prosto pasem dla skręcających w prawo, bo wiedzą, że za krzyżówka jest "rozbiegówka" też są w porządku...?

Bo po co maja stać? Przecież kulturalni kierowcy ich wpuszczą, jak się pas skończy.... sick.gif

Ja z tego pasa wpuszczam tylko autobusy - oni musza kombinować, żeby jechac zgodnie z rozkładem. Dla pozostałych zero tolerancji.

Pozdr. P.

Napisano

Jest taki wyjątek... i było o tym kiedyś w "Drogówce".

Była sytuacja w miejscu, gdzie kończy się prawy pas zaraz przed mostem Trzebnickim we Wrocławiu.

Lewy pas "jedzie na wprost" i nie ma żadnych znaków ani poziomych ani pionowych

co do prawego pasa- po prostu jest przewężenie z prawej i pas znika.

Most jest zbyt wąski.

I co wtedy? Ano tak zadecydowali policjanci w "Drogówce" i tak wyszło,

gy dyskutowaliśmy o tym tu na AK, że pierwszeństwo ma ten z prawej,

czyli w tym wypadku- pierwszeństwo ma ten, komu kończy się pas !!!! yikes.gif

Inna sprawa, że za takie rozwiązanie drogowe ktoś powinien pójść siedzieć

bo zdarzają się tam stłuczki tylko i wyłącznie z powodu niewystarczającego oznakowania angryfire.gif

Napisano

Pewnie masz rację.

Nie wszystko jest takie proste jak napisałem.

Ostatnio parę razy pod rząd stałem w korkach o 6-tej w Alejach, żeby wjechać do stolycy. Nie starałem się wcisnąć w każdą dziurę i zauważyłem, że wszyscy, którzy jechali spokojniej, starając się tylko przewidywać co będzie dalej, byli wcześniej niż Ci co "musieli" skakać w każde wolne pół metra, bo a nuż. Jeżeli ktoś po prostu koniecznie musi się wpakować innym przed nos bo mu się wydaje, że przyspieszy o dwa samochody swój wyjazd to to nie podpada pod mój przypadek. Jeżeli dany pas jest do skrętu to jest do skrętu, powinniśmy tego przestrzegać.

Ale tu chyba była mowa o kończeniu się pasa na dwóch równoległych. Nie o łamaniu przepisów przejeżdżając ciągłą linię z pasa do skrętu w pas prosto.

Jeżeli coś przeoczyłem to sorry.

Napisano

> Siedzimy we trzech i debatujemy:

> sa 2 pasy - jeden sie konczy, sa znaki poziome informujace o tym,

> dwoch twierdzi, ze kiedy pas sie konczy to jadacy pasem

> sasiednim (ciaglym) maja obowiazek 'wpuszczenia' pojazdu

> zjezdzajacego z konczacego sie pasa. Trzeci twierdzi, ze

> niekoniecznie - jak to w koncu jest?

jeżeli twój pas się kończy, to musisz ustąpić jako włączający się do ruchu ok.gif

Napisano

> A to odrobina kultury, pomyśleć i już będzie tak jak na co dzień w Chinach.

Polacy odwiedzający mnie w Szwecji nie mogą się nadziwić, jak sprawnie

działa zasada zamka błyskawicznego. Zwłaszcza po dużych imprezach,

gdy kilka tysięcy aut wyjeżdża spod stadionu... nie ma scysji, nie ma sprzeczek,

jedno auto z lewej, jedno z prawej. Nikt tym nie kieruje, wszyscy tak jadą.

Wielka szkoda, że ci sami Polacy o tym zapominają będąc z powrotem w kraju crazy.gif

Napisano

> Jest taki wyjątek... i było o tym kiedyś w "Drogówce".

> Była sytuacja w miejscu, gdzie kończy się prawy pas zaraz przed

> mostem Trzebnickim we Wrocławiu.

> Lewy pas "jedzie na wprost" i nie ma żadnych znaków ani poziomych ani

> pionowych

> co do prawego pasa- po prostu jest przewężenie z prawej i pas znika.

Jak nie ma oznaczeń, to skąd wiadomo, który pas znika...? hmm.gif Przeciez nie każda jezdnia "jedzie na wprost".

> Most jest zbyt wąski.

> I co wtedy? Ano tak zadecydowali policjanci w "Drogówce" i tak

> wyszło,

> gy dyskutowaliśmy o tym tu na AK, że pierwszeństwo ma ten z prawej,

> czyli w tym wypadku- pierwszeństwo ma ten, komu kończy się pas !!!!

J.w. Jak nie ma oznaczonych pasów, to nie można przyjmować, że się komuś kończy albo nie kończy. Po prostu w miejscu zakończenia znaków poziomych jezdnia staje się jednopasmowa i trzeba przepuścić tego z prawej.

> Inna sprawa, że za takie rozwiązanie drogowe ktoś powinien pójść

> siedzieć

> bo zdarzają się tam stłuczki tylko i wyłącznie z powodu

> niewystarczającego oznakowania

A to już inna sprawa... crazy.gif

Napisano

> Lewy pas "jedzie na wprost" i nie ma żadnych znaków ani poziomych ani

> pionowych

Skoro tak, to skąd wiesz, że to nie lewy kończy się?

> co do prawego pasa- po prostu jest przewężenie z prawej i pas znika.

Skoro nie był wyznaczony, to równie dobrze można przyjąć, że ciągle idzie równolegle do krawędzi jezdni i to lewy się kończy.

> gy dyskutowaliśmy o tym tu na AK, że pierwszeństwo ma ten z prawej,

A może kończą się obydwa i zaczyna się jeden nowy?

IMO mówienie, że prawy się kończy, gdy pasy nie są wyznaczone jest mocno naciągane. A w każdej innej sytuacji pierwszeństwo ma jadący z prawej strony (gdy znaki nie stanowią inaczej).

Napisano

> Jak nie ma oznaczeń, to skąd wiadomo, który pas znika...? Przeciez

> nie każda jezdnia "jedzie na wprost".

Czy to co napisałem jest w jakiś sposób niejasne?

"jest przewężenie z prawej i pas znika."

> J.w. Jak nie ma oznaczonych pasów, to nie można przyjmować, że się

> komuś kończy albo nie kończy.

Pasy SĄ oznaczone, aż do tego przewężenia.

Napisano

Również popieram tą zasadę.

> Wielka szkoda, że ci sami Polacy o tym zapominają będąc z powrotem w

> kraju

Nie ma co się im do końca dziwić, jeżeli tej zasady nie przestrzega większość to po prostu ona nie działa...

Wprowadzenie tej zasady w przepisach (jak jest np. w USA) byłoby najlepszym rozwiązaniem, bo na kulturę liczyć u nas za bardzo nie można.

Napisano

> jeżeli twój pas się kończy, to musisz ustąpić jako włączający się do

> ruchu

I znowu musisz - nie musisz. Dlategi właśnie mówią o nas, że u nas jak w Rosji trzeba rządzić batem. Inaczej każdy będzie dążył żeby pokazać jak sprytniejszy jest od innych. Albo żeby działać jako ormowiec - co on tu robi! Ja mam pierwszeństwo! Niech stoi, wciska się - pałą go albo na policję.

Ludzie opanujcie się z tymi przepisami.

Napisano

> jeżeli twój pas się kończy, to musisz ustąpić jako włączający się do

> ruchu

raczej jako zmieniający pas ruchu wink.gif

Napisano

> Czy to co napisałem jest w jakiś sposób niejasne?

> "jest przewężenie z prawej i pas znika."

To w końcu są znaki poziome, czy nie ma?

Jak są i wyznaczony pas się kończy, to sytuacja jest jasna - ten z kończącego się pasa musi ustąpić pierwszeństwa.

Napisano

> jako ormowiec - co on tu robi! Ja mam pierwszeństwo! Niech stoi,

> wciska się - pałą go albo na policję.

Ja się nie dziwię tym, co stoją w koreczku 5 minut a taki w 20 sekund przejeżdża obok takiego korka i się wciska. Patrz np. w Warszawie Wołoska przy szpitalu MSWiA w stronę Galerii Mokotów.

Napisano

> Czy to co napisałem jest w jakiś sposób niejasne?

> "jest przewężenie z prawej i pas znika."

> Pasy SĄ oznaczone, aż do tego przewężenia.

Nie denerwuj się tak od razu... biglaugh.gif

To co napisałeś, właśnie jest niejasne.

Najpierw piszesz, że nie ma znaków, a potem, że do przewężenia jednak są.

Jeżeli jest linia oddzielająca pasy i prawy się zwęża aż do zera, to oczywiście pierwszeństwo jest na lewym pasie.

Najlepiej zrób szkic tej drogi, bo tak to się ciężko dogadac.

Pozdr. P.

Napisano

> Skoro tak, to skąd wiesz, że to nie lewy kończy się?

> Skoro nie był wyznaczony, to równie dobrze można przyjąć, że ciągle

> idzie równolegle do krawędzi jezdni i to lewy się kończy.

> A może kończą się obydwa i zaczyna się jeden nowy?

A może krowa to ptak? 270751858-jezyk.gif

Nie wiesz o jakim miejscu mowa więc nie gdybaj.

Pasy są wyznaczone aż do przewężenia.

Dalej lewy pas jest na wprost, przewężenie jest z prawej i kończy się prawy pas.

Ale przy złej widoczności lub dużym ruchu nie wiadomo czy informacji o

kończącym się pasie tam nie ma, czy jest zasłonięta przez inne auta.

W efekcie - kierowcy nie wiedzą, jak jechać i kto ma pierwszeństwo.

Zle rozwiązanie komunikacyjne, po prostu.

Ale tak czy inaczej- chodziło mi o to, że są sytuacje, ze pierwszeństwo ma

ten, którego pas się kończy (jeśli jest to prawy pas i nie ma oznaczeń)

Inna sprawa, że powinno się zmienić prawo i nałożyć na kierowców

obowiązek ułatwiania zmiany pasa- nie byłoby wtedy dylematów i niebezpiecznych sytuacji.

Napisano

> Wprowadzenie tej zasady w przepisach (jak jest np. w USA)

Jak wygląda taki zapis? Masz trzy pasy - lewy i prawy się kończą. Jak to wprzepisach jest zapisane i jak się trafią trzy autka na raz - po jednym z każdego pasa, to czyja byłaby wina?

Napisano

> Ale tak czy inaczej- chodziło mi o to, że są sytuacje, ze

> pierwszeństwo ma

> ten, którego pas się kończy (jeśli jest to prawy pas i nie ma

> oznaczeń)

Jeszcze raz - skoro pasy są wyznaczone, to zmieniając pas masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na tym pasie. Odpowiednie paragrafy z KD były już w tym wątku cytowane. I żaden program telewizyjny ani opinia generała policji nic tu nie zmieni.

Napisano

> Ja się nie dziwię tym, co stoją w koreczku 5 minut a taki w 20 sekund

> przejeżdża obok takiego korka i się wciska. Patrz np. w

> Warszawie Wołoska przy szpitalu MSWiA w stronę Galerii Mokotów.

ok.gif

Zdanie na temat rycia się w stojący pas w korku do skrzyżowania mam sprecyzowane. no.gif

Niestety w sytuacji opisanej z ciężarówką regulującą ruch, jest inaczej. Tam wjeżdżanie wczesne na pas docelowy dopiero powoduje że ten pas w końcu staje pomimo że mógłby dalej jechać. Nie było mowy o skrzyżowaniu po zwężeniu.

Ja tę odrobinę cierpliwości mam ale nie wystarcza jej kiedy stoję na skrzyżowaniu a inny "musi" być wczesniej niż ja. Bo on albo "ma taką ważną sprawę", albo "jest taki cwaniak, że niech inni spadają" Tu się zgadzamy co do joty.

Napisano

> To w końcu są znaki poziome, czy nie ma?

Czy masz trudności ze zrozumieniem tekstu? hmm.gif

Jest wyznaczony pas, ale nie ma informacji że się kończy,

ani takiej, ani takiej:

f16.gifd-14.gif

Po prostu jest krawężnik, murek i kończy się prawy pas.

A gdy jedziesz lewym, masz ogromne szanse, żeby tego nie zauważyć-

bo zasłaniają ci inne auta.

Napisano

Prawko robiłem w USA, miałem okazję pojeździć tam trochę. Rozwiązali to tak jak w Europie Zachodniej i innych krajach. Gdy dwa pasy przechodzą w jeden obowiązuje tam zasadza zygzaka (jeżeli dwa samochody jadą rónolegle to pierwszeństwo ma ten z prawej, jeżeli któryś jest pierwszy to on ma pierwszeństwo). Pasy kończące się są na takich samych zasadach jak u nas, czyli jak ci się kończy pas to ustępujesz pierwszenstwa, stosuje się to najczęściej gdy jest to pas dodatkowy do wyprzedzania (czasowy). W sytuacji gdy z dwóch pasów trzeba zrobić jeden, to nie robi się tak jak u nas, że jeden się kończy. tylko dwa przechodzą w jeden i obowiązuje zasada zygzaka, która jest określona przepisami. A wygląda to następująco:

276962661-1.JPG

Wiem, kiepski ze mnie rysownik zlosnik.gif

post-20224-14352470998217_thumb.jpg

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.