Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ziobro skasuje auta pijanym kierowcom

Featured Replies

Napisano

> Głupie i już. Nie przejdzie z bardzo prostej przyczyny: nierówne

> traktowanie obywateli = różna wysokość kary za to samo

> przestępstwo. Trybunał to uwali w 5 minut.

Eee - niekoniecznie! Jazda po pjaku to przestępstwo - a samochód to narzędzie więc ulega konfiskacie. Można to pod to podciągnąć. W którymś kraju (chyba w Luksemburgu?) grozi konfiskata auta za posiadanie antyradaru yikes.gif i wszystko jest legalne.

Napisano

> A swoją drogą w temacie mandatów - uważam że powinny być nakładane w

> wysokości zależnej od zarobków. Dla niektórych 2 czy 3 stówy to

> tyle co splunąć a dla niektórych to naprawdę spory wydatek.

dokladnie sie z Toba zgadzam tak powinno byc tak samo jak podatek liniowy

Napisano

> jak to sie będzie miało do pijanego kieorwcy autobusu turystycznego

> czy miejskiego?

> nierzadko pojazdy te kosztują ponad milion złotych i co wtedy?

> rodzina ma go spłacać przez najbliższe 600 lat? czy dostanie rabat od

> ministra co by tylko trzysta lat mieli go spłacać?

no halo przeciez jak wsada za kolko to jest swiadomy ile jest warty pojazd ktorym jedzie a poza tym skoro wie ze ma jechac autokarem turystycznym w nastepny dzien rano to nie idzie na zakrapiana impreze dzien wczesniej

Napisano

Wnioskować można o WSZYSTKO.

Co ślina na durny jęzor przyniesie.

Można wnioskować o 1 000 000 pln grzywny czy też śmierć przez rozstrzelanie albo rwanie końmi za naplucie na chodnik.

Kwestia, czy sąd to przysądzi.

Na szczęście zero nie ma wciąż wpływu na niezawisłość sądów.

To raz.

Odnośnie zabezpieczenia grzywny - znów, kwestia, czy sąd zarządzi zabezpieczenie kosztów ew. grzywny na majątku oskarżonego.

Jeżeli oskarżony ma majątek, który bezproblemowo pozwoli na ściągnięcie grzywny, to można go cmoknąć w pompkę i zawołać kuku - wpłacam depozyt do sądu i "walcie się na ryj".

Czyli znowu - w plecy będzie ew obywatel bez szmalu.

To dwa

Absolutnie nie oznacza to tego, że sprzęt na dzień dobry/z automatu pójdzie pod młotek, czy że w jakikolwiek sposób zostanie skonfiskowany!!!!.

Na zabezpieczenie wystarczy, że sąd za pośrednictwem komornika zajmie samochód "na papierze" i powierzy opiekę nad nim właścicielowi.

Nie można go wówczas sprzedać/zastawić, natomiast w żaden sposób nie zabrania się normalnego z niego korzystania.

To trzy

Tak samo nie wchodzi w grę licytacja auta, z którego oskarżony żyje - nie można pozbawić go środków do życia/narzędzia pracy.

To cztery

Tak samo cmoknąć w pompę można ludzi, który mają auto stanowiące współwłasność.

Współwłaściciel może wówczas poinformować, że "od... się od MOJEGO auta" a sąd musi natychmiast podwinąć ogon i się odczepić.

To pięć

No i oczywista oczywistość - nie podlega zajeciu auto nie będące własnością tego, który nawywijał.

To sześć.

Czyli de facto równie dobrze zero mogłoby polecić palenie kadzideł albo mszę w ofierze.

Kolejne ględzenie pod publiczkę i tyle.

I wszystko jasne w tym temacie.

Ale - jak widać - ciemny naród (z całym szacunkiem dla przedpiszców) to łyka jak zimne piwko w upalny dzień...

Napisano

> No właśnie w tych wyjątkach upatruję bezsensowności ustawy w tak

> prostych przepisach. Musi być tak skonstruowana żeby nie zrobić

> krzywdy postronnym osobom tylko ukarać winnego.

ale ta ustawa musi byc tak skonstuowana zeby brala pod uwage jakie szkody materialne moralne i psychiczne moze ta osoba wyrzadzic pod wplywen alkoholu zabijajac np stojacych ludzi na przystanku lub powodujac wypadek w ktorym poszkodowani sa bogu ducha winni ludzie

Napisano

> ale ta ustawa musi byc tak skonstuowana zeby brala pod uwage jakie

> szkody materialne moralne i psychiczne moze ta osoba wyrzadzic

> pod wplywen alkoholu zabijajac np stojacych ludzi na przystanku

> lub powodujac wypadek w ktorym poszkodowani sa bogu ducha winni

> ludzie

A czy ja napisałem coś innego ? niewiem.gif

Napisano

> To znaczy że jak jadę na bani malaczem o wartości rynkowej 400 zł to

> tyle zapłacę ?? dobre

kara <10000PLN

Napisano

> Eee - niekoniecznie! Jazda po pjaku to przestępstwo - a samochód to

> narzędzie więc ulega konfiskacie. Można to pod to podciągnąć. W

> którymś kraju (chyba w Luksemburgu?) grozi konfiskata auta za

> posiadanie antyradaru i wszystko jest legalne.

Możliwe - nie czytałem konstytucji Luksemburga. Jednak nie wierzę żeby przeszło w Polsce. A dodatkowo to jest mocno niesprawiedliwe (i nieskuteczne), bo faktycznie nawaleni rolnicy w maluchach za 100zł będą się z tego śmiali. Poza tym przekomplikowane. Duża grzywna równa dla wszystkich załatwiłaby sprawę bez tworzenia całych tomów nowych przepisów.

A na marginesie - to tylko wielki szum medialny i mydlenie oczu. Możemy wprowadzić nawet dożywocie za jazdę po pijanemu - i tak nikt tego nie egzekwuje. IMHO nie trzeba kombinować tylko azabrać się za egzekwowanie istniejących kar.

Napisano

> Ciekawe jak handlowiec ma jeździć bez prawka?

nie bedzie jezdzil -> nie bedzie pracowal -> mogl pomyslec zanim wsiadl za kolko lub zanim sie napil \%/

a tak w ogole to nikt na sile nikoga w pracy dzisiaj nie trzyma na jego miejsce jest 10 kolejnych

Napisano
  • Autor

> Ale to już istnieje! Jak mąż dostanie mandat to płacą ze wspólnej

> kasy. Jak mąż spowoduje wypadek i trzeba z tego tytułu w

> następnym roku zapłacić większą składkę ac to też płacą ze

> wspólnej kasy. Więc o co Ci chodzi bo nie rozumiem? Jak ktoś nie

> chce mieć takiego ryzyka to niech nie bierze ślubu.

Lub spisze intercyzę przed ślubem.

Napisano

> nie bedzie jezdzil -

> a tak w ogole to nikt na sile nikoga w pracy dzisiaj nie trzyma na

> jego miejsce jest 10 kolejnych

Tak jest. Poza tym jak chleje w pracy to podwójne wykroczenie. Zresztą za samo to powinien z roboty wylecieć dyscyplinarnie a tu się ktoś martwi jak on będzie jeździł. Co mnie to obchodzi !

Napisano

> Dobra pilem ale jestem handlowcem to mi nie zabierajcie prawka !

> Co to za argument ?

Chyba się nie rozumiemy. Przecież sam napisałeś

Quote:

Dlaczego wyleja z pracy ? Przeciez jesli nie byl wlascicielem auta

to bedzie pracowal dalej tylko zarobione pieniazki bedzie oddawal .


Chodziło mi o to że wyleją go z tej konkretnej roboty.

Napisano

> Chyba się nie rozumiemy. Przecież sam napisałeś

> Quote:

> Dlaczego wyleja z pracy ? Przeciez jesli nie byl wlascicielem auta

> to bedzie pracowal dalej tylko zarobione pieniazki bedzie oddawal .

> Chodziło mi o to że wyleją go z tej konkretnej roboty.

A z tej konkretnej to oczywiscie , jak najszybciej na zbity pysk .

Co to za handlowiec ktory specjalnie traci prawo jazdy ?

To tak jakby pianista sobie specjalnie obie dlonie polamal

Napisano

> no halo przeciez jak wsada za kolko to jest swiadomy ile jest warty

> pojazd ktorym jedzie a poza tym skoro wie ze ma jechac autokarem

> turystycznym w nastepny dzien rano to nie idzie na zakrapiana

> impreze dzien wczesniej

bardziej od świadomości wartości pojazdu martwiłbym się świadomością przewozu kilkudziesięciu osób...

Napisano

> No, chyba że skarb państwa odda właścicielowi kase za auto, a sam

> będzie ściagał pieniądze od pijanego kierowcy...

nie no panstwo na pewno na cos takiego by nie poszlo hehe.gif

jedyne co firma moze zrobic po stracie auta przez nieodpowiedzialnego kierowce to wytoczyc mu dodatkowo proces z powodztwa cywilnego (chyba) o zwrot rownowartosci pojadu oraz odszkodowanie za straty jakie forma poniosla w zwiazku z utrata pojazdu

Napisano

> Wnioskować można o WSZYSTKO.

> Co ślina na durny jęzor przyniesie.

> Można wnioskować o 1 000 000 pln grzywny czy też śmierć przez

> rozstrzelanie albo rwanie końmi za naplucie na chodnik.

> Kwestia, czy sąd to przysądzi.

> Na szczęście zero nie ma wciąż wpływu na niezawisłość sądów.

> To raz.

> Odnośnie zabezpieczenia grzywny - znów, kwestia, czy sąd zarządzi

> zabezpieczenie kosztów ew. grzywny na majątku oskarżonego.

> Jeżeli oskarżony ma majątek, który bezproblemowo pozwoli na

> ściągnięcie grzywny, to można go cmoknąć w pompkę i zawołać kuku

> - wpłacam depozyt do sądu i "walcie się na ryj".

Jak zaboli, to skutek bedzie zamierzony

> Czyli znowu - w plecy będzie ew obywatel bez szmalu.

Na własna prosbę zresztą

> To dwa

> Absolutnie nie oznacza to tego, że sprzęt na dzień dobry/z automatu

> pójdzie pod młotek, czy że w jakikolwiek sposób zostanie

> skonfiskowany!!!!.

> Na zabezpieczenie wystarczy, że sąd za pośrednictwem komornika zajmie

> samochód "na papierze" i powierzy opiekę nad nim właścicielowi.

> Nie można go wówczas sprzedać/zastawić, natomiast w żaden sposób nie

> zabrania się normalnego z niego korzystania.

Wystarczy aby w takich przyadkach nie było tak robione - wyłączność stosowania takiego rozwiązania

> To trzy

> Tak samo nie wchodzi w grę licytacja auta, z którego oskarżony żyje -

> nie można pozbawić go środków do życia/narzędzia pracy.

Ależ on zrobił to na swoje własne życzenie, jak pójdzie siedzieć, to tez nie będzie zarabiał. Jak złodzieja zamykają za kradzież, to też on i jego rodzina jest pozbawiona środków do życia. Taka kara.

> To cztery

> Tak samo cmoknąć w pompę można ludzi, który mają auto stanowiące

> współwłasność.

> Współwłaściciel może wówczas poinformować, że "od... się od MOJEGO

> auta" a sąd musi natychmiast podwinąć ogon i się odczepić.

W najprostszym wydaniu - kaska za połowe wartości, blokada rachunku etc. Jak jest taka potrzeba, to potrafi to zadziałać

> To pięć

> No i oczywista oczywistość - nie podlega zajeciu auto nie będące

> własnością tego, który nawywijał.

Ta kwestia już została tutaj wyjasniona- auto do właściciela, a delikwent z wyrokiem do płacenia

> To sześć.

> Czyli de facto równie dobrze zero mogłoby polecić palenie kadzideł

> albo mszę w ofierze.

> Kolejne ględzenie pod publiczkę i tyle.

> I wszystko jasne w tym temacie.

> Ale - jak widać - ciemny naród (z całym szacunkiem dla przedpiszców)

> to łyka jak zimne piwko w upalny dzień...

Mamy w kraju problem z pijakami za kółkiem i niestety grożenie paluszkiem nie pomaga, zabieranie prawka i groźba więzienia też nie pomaga. Każdy sposób jest dobry, byle przpisy stworzyć konkretne i bez wyjątku je egzekwować. Do picia nikt nikogo nie zmusza, do zasiadania za kółkiem po spożyciu również. Im większa będzie kara i swiadomośc jej nieuchronności, to tym bardziej poczujemy się bezpieczniej na drodze. IMO kara powinna być jak najsurowsza, nic innego do naszego narodu nie przemawia.

Napisano

> Głupie i już. Nie przejdzie z bardzo prostej przyczyny: nierówne

> traktowanie obywateli = różna wysokość kary za to samo

> przestępstwo. Trybunał to uwali w 5 minut.

a czy wszyscy zarabiaja tyle samo?

Napisano

Chyba zrobiła się dyskusja o nic.

Przy zwalnianiu z pracy/wsadzaniu do kicia nie chodzi o dochody pijanego kierowcy na cos tam (rodzinę, zycie, panienki, alkohol, etc.), tylko konkretnie na spłatę kary/auta.

Tu jest problem, bo auto zabrano właścicielowi, a nie kierowcy. Za błędy kolesia płaci właściciel auta.

No, chyba, że będą zabierać tylko, jak prowadził będzie właściciel.

P.

Napisano

> A czy ja napisałem coś innego ?

no Towja odpowiedz byla raczej przeciwko nakladaniu na ludzi tak wysokich grzywien (trudne slowo -jakkolwiek sie je pisze) i to ze bedzie cierpiec jego niewinna rodzina - jesli zle to odczytalem to sory

Quote:

> jak to sie będzie miało do pijanego kieorwcy autobusu turystycznego

> czy miejskiego?

> nierzadko pojazdy te kosztują ponad milion złotych i co wtedy?

> rodzina ma go spłacać przez najbliższe 600 lat? czy dostanie rabat od

> ministra co by tylko trzysta lat mieli go spłacać?

Autor: master10

No właśnie w tych wyjątkach upatruję bezsensowności ustawy w tak prostych przepisach. Musi być tak skonstruowana żeby nie zrobić krzywdy postronnym osobom tylko ukarać winnego.


Napisano

> Chyba zrobiła się dyskusja o nic.

> Przy zwalnianiu z pracy/wsadzaniu do kicia nie chodzi o dochody

> pijanego kierowcy na cos tam (rodzinę, zycie, panienki, alkohol,

> etc.), tylko konkretnie na spłatę kary/auta.

> Tu jest problem, bo auto zabrano właścicielowi, a nie kierowcy. Za

> błędy kolesia płaci właściciel auta.

> No, chyba, że będą zabierać tylko, jak prowadził będzie właściciel.

> P.

przeciez jest napisane ze jak wlasciciel to biora auto jak nie to rownowartosc auta w pieniadzu

Napisano

> no Towja odpowiedz byla raczej przeciwko nakladaniu na ludzi tak

> wysokich grzywien (trudne slowo -jakkolwiek sie je pisze) i to

> ze bedzie cierpiec jego niewinna rodzina - jesli zle to

> odczytalem to sory

No odczytałeś właściwie dobrze tyle że odpowiadałem na posta mówiącego o tym że trzeba karać winnych i tu jest klucz całej tej dyskusji.

Napisano

> Ciekawe jak handlowiec ma jeździć bez prawka?

niech sie zastanowi zanim wsiadzie po pijaku

Napisano

> Jak zaboli to skutek bedzie zamierzony

Mówię o osobie, która jest w stanie bez problemu wysupłać cash i wpłacić depozyt, o ile - powtórzę - SĄD ZARZĄDZI ZABEZPIECZENIE NA MAJĄTKU.

A zero to se może gadać - sądy są (jeszcze) NIEZALEŻNE.

A jeżeli sytuacja majątkowa pozwanego jednoznacznie wskazuje, że będzie mógł grzywnę zapłacić, to sąd nie przysądzi zabezpieczenia.

Sąd ma UKARAĆ a nie zgnębić osobę.

> Na własna prosbę

Cóż.

Pokaż mi kogoś, kto jest bidny z domu na wlasną prośbę ?

Czytaj mistrzu uważnie.

> Wystarczy aby w takich przyadkach nie było tak robione

Nie "wystarczy", tylko jest to NIEZGODNE Z PRAWEM.

I znów - zero "se może pogadać".

Czysty chwyt pod publiczkę.

> Ależ on zrobił to na swoje własne życzenie, jak pójdzie siedzieć, to

> tez nie będzie zarabiał. Jak złodzieja zamykają za kradzież, to

> też on i jego rodzina jest pozbawiona środków do życia. Taka

> kara.

Nie do końca.

Po prostu - NIE MOŻNA pozbawiać kogoś możliwości zarobkowania.

Nie można krawcowi zlicytować maszyny do szycia, nie można rzeźbiarzowi dłutek zlicytować i tak samo np przedsiębiorcy nie można zabrać auta.

Zauważ, że często w przypadku kierowców zawodowych, jeżeli są po temu racjonalne przesłanki, sąd orzeka "dyby" na lejce oprócz kategorii niezbędnej do życia (czyli jak np przydupią kolesia na lekkim gazie w aucie osobowym a zawodowo jest kierowcą autobusu, to sąd może orzec zawieszenie PJ wszystkich kategorii oprócz D).

OFC mówimy tu o "lekkich" przypadkach, a nie cieżkim nabombieniu.

> W najprostszym wydaniu - kaska za połowe wartości, blokada rachunku

> etc

Misiu kolorowy.

Sprawa jest prosta.

Jeżeli auto/jakikolwiek składnik majątku jest wspólny, to NIE PODLEGA JAKIEMUKOLWIEK ZAJĘCIU na poczet długów jednego ze współwłaścicieli.

I nie ma że "kaska za połowę wartości".

"Odp.dolić się, bo to nie twoje" i koniec.

Za długi sąsiada będziesz odpowiadał ?!

> Mamy w kraju problem z pijakami za kółkiem i niestety grożenie

> paluszkiem nie pomaga, groźba więzienia też nie pomaga. Każdy

> sposób jest dobry, byle przpisy stworzyć konkretne i bez wyjątku

> je egzekwować.

Stary, ale to jest PIERD.LENIE POD PUBLICZKĘ!!!

Równie dobrze możesz se napisać "apel do kierowców" i rozwiesić go na drzewach okolicznych.

Po prostu - MARTWE "zarządzenie" (przypomne, zero nie ma NIC DO GADANIA. Jest NIKIM dla sądu !!!, pomijając, że w ogóle jest nikim, ale to inna para butów).

I tak na dobrą sprawę, to ZTCW to nie chodzi o to, żeby UKARAĆ nabombionego, tylko zgnębić pod publiczkę i żeby ciemny naród myślał, że zero prężnie działa.

A de facto g. robi.

Ale to też inna piłka.

Napisano

> przeciez jest napisane ze jak wlasciciel to biora auto jak nie to

> rownowartosc auta w pieniadzu

Gówno mogą "zabrać" a nie samochód.

Niezgodne z prawem i tyle

A taki "wybytny prawnik" z zera...

No ale publika wyje i falę meksykańską robi :-D

Napisano

> przeciez jest napisane ze jak wlasciciel to biora auto jak nie to

> rownowartosc auta w pieniadzu

I jeszcze się zapytam - jak będzie oceniana "równowartość auta w pieniądzu" ?

Jak rozumiem będzie powoływany biegły, który będzie oceniał powietrze, bo jeżeli ktoś chciałby mój samochód, który byłby w użyciu kierowcy nabombionego wyceniać, to miałby po temu "niejakie trudności" - bo sprzęt właśnie wczoraj wyjechał do Egiptu i wróci najwcześniej za 3 lata.

I kto będzie płacił za biegłego ?

Napisano

> Gówno mogą "zabrać" a nie samochód.

OT ciekawe czy jak ja bym uzywal wulgaryzmow lub slow powszechnie uwazanych za obrazliwe to bym dostal bana od moderatora czy nie?

ale chyba nie bo skoro moderatorzy tak pisza.............to wolno uzywac takich slow smile.gif

Napisano

> I jeszcze się zapytam - jak będzie oceniana "równowartość auta w

> pieniądzu" ?

jakos roznego rodzaju instytucje np TU jakos nie maja z tym problemow

> Jak rozumiem będzie powoływany biegły, który będzie oceniał

> powietrze, bo jeżeli ktoś chciałby mój samochód, który byłby w

> użyciu kierowcy nabombionego wyceniać, to miałby po temu

> "niejakie trudności" - bo sprzęt właśnie wczoraj wyjechał do

> Egiptu i wróci najwcześniej za 3 lata.

> I kto będzie płacił za biegłego ?

nie mam pojecia nie jestem w tym ekspertem i nie zamierzam w to wnikac co jak i dlaczego - wyrazam tylko swoje zdanie jak powinno byc

Napisano

Wszystko ładnie i pieknie, teraz spójrz na to z drugiej strony i poszukaj odpowiedniego bata na pijaczków. IMO bez zmiany przepisów sie nie obejdzie, to co mamy teraz nie działa - zabieranie prawka - śmiech na sali, bo dalej jeżdżą.

W przypadku picia za kierą IMHO nie powinniśmy sie zasłaniac brakiem możliwosci zarobkowania (przypadek kierowcy zawodowego itp), zresztą nie jestem pewien, czy jesli ktos popełnia przestępstwo, to czy jest jakas furtka, aby kara nadal mu umożliwiała w tym przypadku jeżdżenie, przecież to jest potencjalny morderca! Jesli nie uniemożliwi mu się takiego zachowania, to w końcu zabije kogoś, kto tez może pozbawić środków do życia swoją rodzinę.

Jak idzie siedzieć za jazdę po pijaku, to też nie jest aktywny zawodowo, a po części ląduje na naszym utrzymaniu.

Druga sprawa, pisałem że łomot na własna prośbę, powtórzę po raz kolejny nikt nikogo do niczego nie zmusza i czy trafi na bogatego, czy biednego IMO nie powinno być litości. Bieda w tym przypadku nie ma nic do rzeczy, biedny czy bogaty - podstawowa zasada: piłeś nie jedź. Proste? Pewnie, tylko że do naszego społeczeństwa, to nie dociera.

Napisano

> OT ciekawe czy jak ja bym uzywal wulgaryzmow lub slow powszechnie

> uwazanych za obrazliwe to bym dostal bana od moderatora czy nie?

> ale chyba nie bo skoro moderatorzy tak pisza.............to wolno

> uzywac takich slow

Siem czymaj topika ;-D

Napisano

> I jeszcze się zapytam - jak będzie oceniana "równowartość auta w

> pieniądzu" ?

a eurotax?

> Jak rozumiem będzie powoływany biegły, który będzie oceniał

> powietrze, bo jeżeli ktoś chciałby mój samochód, który byłby w

> użyciu kierowcy nabombionego wyceniać, to miałby po temu

> "niejakie trudności" - bo sprzęt właśnie wczoraj wyjechał do

> Egiptu i wróci najwcześniej za 3 lata.

> I kto będzie płacił za biegłego ?

pijany bandyta oczywiscie

Napisano

> Siem czymaj topika ;-D

dobra juz bede sie trzymal waytogo.gif20.GIF

Napisano

BTW odnosze wrażenie, ze bardziej jedziesz po autorze (w każdym wątku chyba) wytycznych i szukasz błędów, zamiast napisać powinno być tak i tak.

zeby nie nyło niejasności, też ich nie trawię, ale każdą próbę zapanowania nad problemem o którym mowa w tym wątku zdecydowanie popieram, nawet jeśli są tam niescisłości - wszsytko da sie zrobic, trzeba tylko chcieć.

Napisano

> Wszystko ładnie i pieknie, teraz spójrz na to z drugiej strony i

> poszukaj odpowiedniego bata na pijaczków. IMO bez zmiany

> przepisów sie nie obejdzie, to co mamy teraz nie działa -

> zabieranie prawka - śmiech na sali, bo dalej jeżdżą.

Nie.

Prawo jest DOBRE, problem jest nie w samym prawie, ale w jego EGZEKWOWANIU.

Popatrz na to ILE CZASU trwa postępowanie w banalnych sprawach.

Na stronach warszawskiej KSP są opublikowane wyroki w sprawach, które jak gil z nosa ciągnęły się po 3-4 LATA (!).

Dodatkowo zauważ, jak niewielu ludzi faktycznie dostało odsiadkę.

Z jednej strony rozumiem sądy, bo jakby nie patrzeć bezwarunkowa odsiadka może komuś nieźle namotać w życiu, a z drugiej gdyby jednak jakąś-tam część kierować na przymusowe wczasy na koszt podatników, to jakiś-tam straszak by byl.

A tak, to możnaby równie dobrze wprowadzić karę śmierci za jazdę po pijaku i g. by to dało.

To nie kara, ale jej NIEUCHRONNOŚĆ jest straszakiem.

> zresztą nie jestem pewien, czy jesli ktos popełnia przestępstwo,

> to czy jest jakas furtka, aby kara nadal mu umożliwiała w tym

> przypadku jeżdżenie, przecież to jest potencjalny morderca!

No masz.

PRZECZYTAJ DOKŁADNIE to co napisałem, jak nie rozumiesz to poproś o wyjaśnienia....

> Jesli nie uniemożliwi mu się takiego zachowania, to w końcu

> zabije kogoś, kto tez może pozbawić środków do życia swoją

> rodzinę.

A nie należałoby "jak leci" kastrować ?

Przecież każdy pod ręką (czasem w ręku) ma narzędzie przestępstwa...

Napisano

> BTW odnosze wrażenie, ze bardziej jedziesz po autorze (w każdym wątku

> chyba) wytycznych i szukasz błędów, zamiast napisać powinno być

> tak i tak.

Powinno być tak jak jest i należy EGZEKWOWAĆ prawo (które jest dobrym prawem), a nie prowadzić działania pod publiczkę.

Przecież wyraźnie to napisałem.

Napisano

Nie wiem czy masz straszna awersje do Ziobry czy tylko do tego pomyslu, ale indyczysz sie przeokropnie. O co te larum? Bronisz pijakow? Jesli nie to moze zatem przedstawisz swoja kontrpropozycje pt. "jak zrobic tak, zeby wszyscy byli piekni, mlodzi i bogaci a nikt stary, brzydki i biedny?"

Pomijajac to, ze za panem Ziobro nie przepadam tutaj przyznaje mu racje - stop pijanym bandytom! Chociazby mieli zesrac sie z glodu to walic ich po kieszeniach bo inaczej sie nie naucza! I niech im zabieraja te samochody - mnie to nie rusza zupelnie! Mnie nie zabiora, bo nie jezdze po pijaku.

Napisano

> a eurotax?

A co to jest ?

Książeczka ?

Bajka dla dzieci ?

Dla sądu jedyną osobą która wycenia jest BIEGŁY SĄDOWY.

Eurotaks dla sądu to papierek do podtarcia tyłka.

Popatrz chociażby na moją sprawę z PZU - sąd ma FIZYCZNIE W RĘKU dokumenty, z których wynika, że auto NIE JEST składakiem, a mimo to MUSI być powołany biegły, który dokładnie to samo orzeknie.

Napisano

> Nie.

> Prawo jest DOBRE, problem jest nie w samym prawie, ale w jego

> EGZEKWOWANIU.

tak tylko ze ono jest tak sformulowane (tzn zapiski artykuly czy jak to sie tam nazywa) ze wszystko zalezy od interpretacji

PS. ale znow chyba odbiegamy od topicu wink.gif

Napisano

> jakos roznego rodzaju instytucje np TU jakos nie maja z tym problemow

Słuchaj, oczywiście, ale dla sądu istnieje TYLKO opinia/wycena BIEGŁEGO.

nie ma, że "bo na rynku stoi tyle".

Biegły ma precyzyjnie, co do złotówki wycenić auto uwzględniając wszelkie poprawki i czynniki.

Inaczej można się 10 lat wozić na zasadzie "nie, bo auto jest warte 5 zł więcej".

Martwy przepis, panie, martwy przepis.

> nie mam pojecia nie jestem w tym ekspertem i nie zamierzam w to

> wnikac co jak i dlaczego - wyrazam tylko swoje zdanie jak

> powinno byc

A ja kontruję jak populizm zera, które twierdzi, że jest prawnikiem a nawet kreuje sie na "wybitnego prawnika" wygląda w starciu z brutalnymi realiami naszego prawa, o którym albo

a) zero nie ma pojęcia

b) dokładnie wie, ale "ciemny lud to kupi".

Napisano

> Nie.

> Prawo jest DOBRE, problem jest nie w samym prawie, ale w jego

> EGZEKWOWANIU.

> Popatrz na to ILE CZASU trwa postępowanie w banalnych sprawach.

> Na stronach warszawskiej KSP są opublikowane wyroki w sprawach, które

> jak gil z nosa ciągnęły się po 3-4 LATA (!).

> Dodatkowo zauważ, jak niewielu ludzi faktycznie dostało odsiadkę.

> Z jednej strony rozumiem sądy, bo jakby nie patrzeć bezwarunkowa

> odsiadka może komuś nieźle namotać w życiu, a z drugiej gdyby

> jednak jakąś-tam część kierować na przymusowe wczasy na koszt

> podatników, to jakiś-tam straszak by byl.

> A tak, to możnaby równie dobrze wprowadzić karę śmierci za jazdę po

> pijaku i g. by to dało.

> To nie kara, ale jej NIEUCHRONNOŚĆ jest straszakiem.

Zgadzam się w 100proc, chyba pisałem o tym w którymś poście

> No masz.

> PRZECZYTAJ DOKŁADNIE to co napisałem, jak nie rozumiesz to poproś o

> wyjaśnienia....

Doczytałem, wczesniej trochę "po łebkach", ale w robo jestem i cały czas robię, a AK jednym okiem grinser006.gif

> A nie należałoby "jak leci" kastrować ?

> Przecież każdy pod ręką (czasem w ręku) ma narzędzie przestępstwa...

Rozmawiamy o jednej kategorii i IMO dla niej powinny być stworzone niestety różne obostrzenia i powinny być egzekwowane

Napisano

> A co to jest ?

> Książeczka ?

> Bajka dla dzieci ?

> Dla sądu jedyną osobą która wycenia jest BIEGŁY SĄDOWY.

> Eurotaks dla sądu to papierek do podtarcia tyłka.

ehhh

jezeli w zycie wejdzie prawo, ktore bedzie stanowic inaczej to bedzie inaczej

koniec, kropka wink.gif

> Popatrz chociażby na moją sprawę z PZU - sąd ma FIZYCZNIE W RĘKU

> dokumenty, z których wynika, że auto NIE JEST składakiem, a mimo

> to MUSI być powołany biegły, który dokładnie to samo orzeknie.

Napisano

> Słuchaj, oczywiście, ale dla sądu istnieje TYLKO opinia/wycena

> BIEGŁEGO.

> nie ma, że "bo na rynku stoi tyle".

> Biegły ma precyzyjnie, co do złotówki wycenić auto uwzględniając

zgadzam sie z Toba w pelni tak tylko podalem przyklad TU

> A ja kontruję jak populizm zera, które twierdzi, że jest prawnikiem a

> nawet kreuje sie na "wybitnego prawnika"

a co niby ze jak sie uwazam za prawnika i/lub znawce tematu prawnego?

Napisano

> tak tylko ze ono jest tak sformulowane (tzn zapiski artykuly czy jak

> to sie tam nazywa) ze wszystko zalezy od interpretacji

Słuchaj, ale każde prawo można do pewnego stopnia interpretować, bo KAŻDY przypadek jest oddzielny.

Taka jest istota prawa.

Posłużę się przykładem z podwórka jazdy po %%:

Inaczej wygląda sprawa, kiedy ktoś miał 0,21 %% i jechał w środku nocy pustą drogą w tempie 40 kmph i to na dokładkę w stanie wyższej konieczności (żona rodziła a karetka nie dojechała przez godzinę), okazuje skruchę, bije czołem o ziemię a jednocześnie jest goły jak święty turecki, a inaczej wygląda kwestia, jak ktoś miał 5,5%%, kierował autobusem pełnym ludzi i wpierniczył się centralnie na inny autobus masarkując jego (i swoją) zawartość, zrobił to w warunkach recydywy i uważa, że wszystkiemu winna PO a "wysoki sąd niech mnie w d... pocałuje".

I sam nawet przyznasz, że potraktowanie OBU tych przypadków tak samo jednak nie jest sprawiedliwością.

Dlatego zawsze kary są z "widełkami", sąd prawie zawsze może zastosować złagodzenie kary (do odstąpienia od jej wymierzania włącznie).

Stąd - obecne prawo jest DOBRE, ale kuleje jego egzekwowanie.

Zresztą zero nie zmienia prawa, tylko brzęczy coś-tam pod nosem.

Równie dobrze mógłby to powiedzieć Korwin-Mikke ;-D

Ale prościej strzelić parę słów pod publiczkę (koszt zerowy, ciemny naród kupi, sondaże w górę - efekt natychmiastowy), niż faktycznie coś zrobić (koszta, czas zanim będzie efekt, sondaże tak szybko nie skoczą)...

Napisano

> Nie wiem czy masz straszna awersje do Ziobry czy tylko do tego

> pomyslu, ale indyczysz sie przeokropnie. O co te larum?

O robienie z ludzi idiotów.

Nic (NIC, dokładnie NIC!) się nie zmieni, ale można odtrąbić sukces.

> Bronisz

> pijakow? Jesli nie to moze zatem przedstawisz swoja

> kontrpropozycje pt. "jak zrobic tak, zeby wszyscy byli piekni,

> mlodzi i bogaci a nikt stary, brzydki i biedny?"

Egzekwować obecnie istniejące prawo, które jest w znacznej części martwe.

> Pomijajac to, ze za panem Ziobro nie przepadam tutaj przyznaje mu

> racje - stop pijanym bandytom! Chociazby mieli zesrac sie z

> glodu to walic ich po kieszeniach bo inaczej sie nie naucza! I

> niech im zabieraja te samochody - mnie to nie rusza zupelnie!

> Mnie nie zabiora, bo nie jezdze po pijaku.

Nikomu nie zabiorą.

Możesz być spokojny.

Znasz takie powiedzenie "psy szczekają, karawana jedzie dalej" ?

Napisano

> ehhh

> jezeli w zycie wejdzie prawo, ktore bedzie stanowic inaczej to bedzie

> inaczej

> koniec, kropka

Wątpię.

Koncepcja z biegłymi jest słuszna.

Niesłuszna jest koncepcja p.t. gnębić.

A zabieranie samochodów jest szczególnie dobre pod polską publiczkę, vide PL fetyszyzm samochodowy.

Napisano
  • Autor

Czyżby?

Odbieranie aut pijanym kierowcom tylko wirtualnie?

Mimo słów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w sprawie odbierania aut pijanym kierowcom wciąż nie ma wytycznych na ten temat. Prokuratura w Świdnicy nie wie, czy złapanego na jeździe pod wpływem alkoholu kierowcę może pozbawić samochodu czy nie. Prowadzący bus mężczyzna miał w wydychanym powietrzu promil alkoholu. Gdy policja zatrzymała go na trasie Lublin – Świdnik, w samochodzie było 8 osób. Zgodnie z zapowiedziami szefa resortu sprawiedliwości prokuratorzy mieli dziś wnioskować o odebranie mu samochodu.

Jednak prokuratura w Świdniku takich wytycznych nie otrzymała. - Sięgnęłam do zasobów na stronie internetowej ministerstwa. Jest to świeży przypadek, będziemy się zastanawiać, co dalej zrobić z taką sytuacją - stwierdziła prokurator rejonowa w Świdniku Beata Wiraszka-Bereza.

http://www.rmf.fm/fakty/?id=101548

Napisano

> Mamy w kraju problem z pijakami za kółkiem

i durnymi politykami u władzy, którzy nie umiejąc wziąć się do rozwiązywania podstawowych problemów, problemy dalszego rzędu wysuwają na czoło i rozdmuchują do fantastycznych rozmiarów, żeby sobie dzioby poopalać telewizyjnymi jupiterami.

Gdzie są inwestycje unijne?

Gdzie są autostrady?

Gdzie są uproszczenia biurokracji i uproszczenie systemu podatkowego dla przedsiębiorców?

Gdzie jest skuteczne zwalczanie bezrobocia?

Gdzie są konkretne reformy nieudacznej administracji publicznej?

Itp., itd.

Bo o gołębiach na dachu to się łatwo gada i podnieca tym żądną krwi i grzysk widownię telewizyjną.

Napisano

> Czyżby?

Tak.

Prokurator nie ma ŻADNEJ mocy odebrać czegokolwiek.

Powtórzę.

Prokurator WNIOSKUJE do sądu o coś - w tym przypadku konfiskatę auta - a sąd decyduje co z tym wnioskiem zrobić. W tym przypadku oddala wniosek, bo nie ma podstaw prawnych do zajęcia auta (w sensie zaholowania na depozytówkę).

No ale makulaturki się naprodukuje, zyskają producenci papieru no i pod publiczkę będzie można powiedzieć, że "koncepcja dobra, a układ w sądach nie chce współpracować.

Zauważ, że nie prokurator aresztuje klienta, ale SĄD.

Policja zatrzymuje (na 48), w tym czasie prokurator WNIOSKUJE o areszt, sąd klepie wniosek albo odrzuca.

W przypadku 1 - klient idzie do ciupy, w przypadku 2 - "przepraszamy-wypuszczamy".

Niestety nie ma w PL prawa, które mogłoby służyć konfiskacie auta.

Jedyny przypadek, to zatrzymanie w depozytówce po wypadku celem oględzin przez biegłych, ale to już jest niezależne od drinkowania.

A jeśli np na miejsce wypadku pofatyguje się ekipa kryminalistyczna, to nie ma nawet podstaw do zatrzymania auta.

Napisano

> Sięgnęłam do zasobów na stronie internetowej ministerstwa. Jest

> to świeży przypadek, będziemy się zastanawiać, co dalej zrobić z

> taką sytuacją - stwierdziła prokurator rejonowa w Świdniku Beata

> Wiraszka-Bereza.

Jak to dobrze, że przez pomyłkę pani prokurator nie zajrzała na Autokącik zlosnik.gif

Dochodzimy do granic idiotyzmu, tyle że dawne ukazowe sterowanie centralne zastąpiono sterowaniem przez WWW.

Napisano

> O robienie z ludzi idiotów.

powoli

> Nic (NIC, dokładnie NIC!) się nie zmieni, ale można odtrąbić sukces.

wiesz, moze to wina upalu, ale ja nie zauwazylem, zeby ktos trabil o sukcesie

> Egzekwować obecnie istniejące prawo, które jest w znacznej części

> martwe.

z tym jest problem w wielu kwestiach

natomiast w przypadku pijakow istniejace kary sa zbyt lagodne

zabranie prawka, nawet kary pierdla nie straszna, bo rzadko wymierzana (brak miejsc w wiezieniach etc)

za to od dawna wiadomo, ze walenie w kieszen jest skuteczne i - co wazne - dziala na wyobraznie

> Nikomu nie zabiorą.

> Możesz być spokojny.

ja jestem bardzo spokojny, mnie nie zabiora hehe.gif

a co do meritum - pozyjemy, zobaczymy, powiedzial slepy palacz.gif

> Znasz takie powiedzenie "psy szczekają, karawana jedzie dalej" ?

znam, ale IMVHO nie pasuje do sytuacji

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.