Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak działa handlowanie autami

Featured Replies

Napisano
8 godzin temu, kox napisał(a):

Jeśli ktoś na pytanie czy było coś robione odpowiada "my nic nie robiliśmy" to śmiem twierdzić, że mówi prawdę bo mało który handlarz jest jednocześnie blacharzem i lakiernikiem, więc robił to kto inny.

 

No. Sprzedając powypadkowego ulepa właściciel ma mówić "ja nie miałem wypadku" bo akurat prowadziła żona oraz "ja nic nie naprawiałem" bo rozsypaną skrzynię biegów motodoktorem zalał mechanik. Tak samo handlarze zawsze mówią najszczerszą prawdę!

:skromny:

 

 

Napisano
4 godziny temu, rwIcIk napisał(a):

Trudno o auto bez przygód, nawet młode. Kwestie, jakie to przygody. Obcierki, czy coś poważniejszego.

 

Stawiam dolary przeciw orzechom, że warsztaty prowadzone przez Turków w Niemczech potrafią stosunkowo tanio naprawić obcierki. Przynajmniej na tyle tanio żeby nie opłacało się takiego auta przywozić do Polski, naprawiać tutaj, ponosić wszystkie koszty związane ze sprowadzeniem i jeszcze na tym zarobić.

:skromny:

 

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Stawiam dolary przeciw orzechom, że warsztaty prowadzone przez Turków w Niemczech potrafią stosunkowo tanio naprawić obcierki. Przynajmniej na tyle tanio żeby nie opłacało się takiego auta przywozić do Polski, naprawiać tutaj, ponosić wszystkie koszty związane ze sprowadzeniem i jeszcze na tym zarobić.

Podobnie ja w Polsce :)

 

Napisano
2 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Podobnie ja w Polsce :)

 

 

Owszem. To nie był argument przeciw naprawianym tylko przeciw sprowadzonym. Auta w sensownym stanie zwykle się nie opłaca sprowadzać z kraju, w którym auta w sensownym stanie są droższe niż u nas. Owszem, mogą się zdarzyć wyjątki ale nikt mi nie wmówi, że komis "Mirek i spółka" od pięciu czy tam dziesięciu lat żyje wyłącznie z wyjątków. Bo ludzie z takim szczęściem powinni raczej pływać jachtem kupionym za kasę wygraną w kasynie.

;l

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
19 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Stawiam dolary przeciw orzechom, że warsztaty prowadzone przez Turków w Niemczech potrafią stosunkowo tanio naprawić obcierki. Przynajmniej na tyle tanio żeby nie opłacało się takiego auta przywozić do Polski, naprawiać tutaj, ponosić wszystkie koszty związane ze sprowadzeniem i jeszcze na tym zarobić.

:skromny:

 

 

oj nie potrafią, mój szwagier pracuje przy ASO, przygotowuje samochody do wydania klientom- kosmetyka.

Pomalowanie elementu w tej chwili kosztuje 600e a jakość jest taka, że szkoda gadać. 

Druga sprawa, są portale gdzie byle kto nie wejdzie, musisz mieć firmę ileś tam lat, wysyłasz dokumenty firmowe, faktury itd. Pełna weryfikacja. Na jednym portalu 3 tygodnie walczyłem. Musiałem nawet zdjęcia placu wysłać, za co mi odrzucono rejestrację bo zdjęcia placu nie pokrywały się z google street view i Niemiec uznał, że to jakiś wał. Musiałem srogo tłumaczyć, że to podnajmowany plac by parkować auta, wysyłałem umowę najmu z przysięgłym tłumaczeniem. 

Za dostęp do takich portali płaci się kilkaset euro plus dodatkowo spore opłaty za każdy samochód.

 

Ale przykładowo kupujesz wg mnie okazję, samochód odzyskany po kradzieży, gdzie ukradzione było radio, straty wg rzeczoznawcy oszacowane na 6531e brutto.

Mój koszt naprawy:

Radio 1000zł

Nawiewy 200 zł

Listwa dekoracyjna 200 zł

komplet wkładek z kluczykami 250 zł

kodowanie kluczyków 250 zł

stacyjka 170 zł

2 opony 900 zł

+ jakieś 4 moje roboczogodziny

 

Pewnie i tak się znajdzie ktoś kto napisze, że naprawa przeprowadzona niezgodnie ze sztukOM ale ja mam dwóch zainteresowanych samochodem i czekam na twardy dowód rejestracyjny by umówić się na sprzedaż. Auto poniżej

 

https://www.facebook.com/HadamAuto/videos/1769942707152418

 

EDIT po całej "mojej" naprawie nie zlikwiduję rys na desce, myślę, że nie wpływają one na użytkowanie skoro są tylko na małym kawałku nad lewym nawiewem, oraz nie wymienię lewych drzwi ze względu na wgniotkę powstałą przy włamaniu- ja ją usunę techniką PDR.

Edytowane przez kox

Napisano
W dniu 31.12.2024 o 09:06, bob96 napisał(a):

 
 Pamiętam reportaż z 15 lat temu albo i więcej jak sprowadzali rozbitki z Niemiec na lawecie. W Polsce je naprawiali i ponownie  wywozili je za granice. Tam delikatnie dochodziło do obtarcia zderzaka i błotnika. Robili zdjęcia i auto było wystawianie na sprzedaż. Kupujący widząc małe uszkodzenia kupował w ciemno i dalej tematu nie drążył.  
 

 

czy to prawdziwa historia ?

komu by sie chcialo tak utrudniac proces jak mozna sprzedac nastepnemu kupujacemu ktory nie sprawdza wszystkiego ?

Napisano

Tak to prawdziwa historia, okolice koło Szczecina.  

Napisano
W dniu 30.12.2024 o 21:52, Sono223x napisał(a):

Mógłby mi ktoś wytłumaczyć jak działają Ci co "sprowadzają" auta i je sprzedają potem? Bo oglądałem z 5 z ciekawości w zeszłym tygodniu no i to wszystko tak elegancko wygląda, nie uświadczysz tam nawet okruszka tak te auta wylizane, lakier wypolerowany, niby sprawdzam miernikiem wszędzie jest ok, przebieg ci też pokazują z pieczątkami serwisu ASO, to na czym oni zarabiają?

Te auta z Niemiec kuszą wyposażeniem, tam zazwyczaj jest full opcja. Niby silnik chodzi bez zarzutu, jak to wgl działa?

 

PS. Oglądałem auta z 3-5 letnie z przebiegami do 100 tysięcy. Nie rozumiem jak to działa i dlaczego te ceny są takie niskie? Tam sprzedają za pół darmo? Wytłumaczcie laikowi. 

 

Na pewno musi być jakiś haczyk bo w 90% ogłoszeń aut sprowadznych zamiast VINu jest coś w stylu: "XXXXXXXXX". Pytasz gościa czy coś w aucie było robione, lakierowane, a on "my nic nie robiliśmy". I niby też nie widać żeby coś robili. No najwyżej w niektóych wspomną że "zderzak był coś pomalowany, lekko obtarty". 

 

Wolę sprzedać młode auto do Polski przez handlarza, niż za 20% mniej w rozliczeniu do dilera. 

Napisano
8 minut temu, grogi napisał(a):

 

Wolę sprzedać młode auto do Polski przez handlarza, niż za 20% mniej w rozliczeniu do dilera. 

A to już zależy jak sprzedajesz za 30k to tak ale jak coś za 130k to lepiej zostawić w rozliczeniu.

Napisano

A co myślicie o handlarzach tego typu? Gość zawsze pokazuje co sprowadził, mierzy mierniczkiem, pokazuje podwozie i naprawy które porobił tak że klient wszystko wie i już ma porobione co trzeba.

 

 

Napisano
33 minuty temu, bielaPL napisał(a):

A co myślicie o handlarzach tego typu? Gość zawsze pokazuje co sprowadził, mierzy mierniczkiem, pokazuje podwozie i naprawy które porobił tak że klient wszystko wie i już ma porobione co trzeba.

 

 

Ciężko powiedzieć, ja swojego Citroena C5 kupiłem w Radomiu z komisu, stały akurat 3 sztuki C5 i wybrałem najlepszą, tak że nie ma zasady ,ale trzeba wszędzie być czujnym i sprawdzać 

Napisano

Nie ma żadnej reguły.

Kupowałem bardzo fajne auta u typowego Mirka, kupowałem słabsze od właściciela. I na odwrót. 

Dla mnie nie ma znaczenia kto sprzedaje-jak auto się podoba to kupię.

Napisano
4 godziny temu, bielaPL napisał(a):

A co myślicie o handlarzach tego typu? Gość zawsze pokazuje co sprowadził, mierzy mierniczkiem, pokazuje podwozie i naprawy które porobił tak że klient wszystko wie i już ma porobione co trzeba.

 

 

Gość znany, autohandel idzie właśnie w tym kierunku, pełnej transparentności bo opinie o autohandlu były budowane latami...

 

Od siebie dodam, że możesz nagrać 10 filmów, przejechać 1000km przed sprzedażą ale najważniejsze jest to, że klient musi mieć świadomość, że kupuje używany samochód, który choćbyś nie wiem co robił MOŻE się zepsuć w każdej chwili. I do momentu, kiedy klient to rozumie, to jest ok, bo można się dogadać czyli po sprzedaży partycypować w kosztach czy wziąć je całe na klatę, ale jeśli klient mimo wszystko zakłada, że mimo pełnej transparentności na pewno go chciałeś i udało Ci się go oszukać to już jest słabo i ciężko się z takim człowiekiem dogadać. Chyba w weekend, co mam w zwyczaju w niedzielę, opiszę kilka takich sytuacji, które miałem i udało się je ogarnąć bo klient nie czuł się oszukany i opiszę sytuacje, kiedy klient mimo, że z auta jest zadowolony i tak ciągle szuka zaczepki sugerując, że coś jest nie tak...

Napisano
6 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

 

czy to prawdziwa historia ?

komu by sie chcialo tak utrudniac proces jak mozna sprzedac nastepnemu kupujacemu ktory nie sprawdza wszystkiego ?

 

W Niemczech nie ma aż tylu zboczeńców którzy kupując używane auto, oczekują nowego. :oki: 

Napisano
1 godzinę temu, swienty napisał(a):

 

W Niemczech nie ma aż tylu zboczeńców którzy kupując używane auto, oczekują nowego. :oki: 

wysłałem z powrotem, po naprawie do Niemiec chyba 3 czy 4 samochody. U nas nie sprzedawalne, bo ze względu na niski przebieg i ich stan ceniłem je stosunkowo wysoko. Szwagier je sprzedawał w kilka dni, za lepszą kasę niż chciałem w Polsce. Więc doliczając lawetę w drogę powrotną i tak miało to sens...

Napisano
W dniu 30.12.2024 o 21:52, Sono223x napisał(a):

Mógłby mi ktoś wytłumaczyć jak działają Ci co "sprowadzają" auta i je sprzedają potem?

 

Mnie bardziej zastanawia jak działają ci którzy je sprowadzają i nie sprzedają :)

W każdej wsi przez którą się przejeżdża są place zasrane samochodami. Nawet jeśli mówimy tańszych egzemplarzach, to są setki tysięcy zamrożonego kapitału, który traci na wartości.

Pytanie to nie tylko "skond pinionszki", ale czy te auta w ogóle schodzą; jeśli nie to gdzie jest haczyk takiego modelu biznesowego.

Napisano
3 minuty temu, camel00 napisał(a):

Pytanie to nie tylko "skond pinionszki", ale czy te auta w ogóle schodzą; jeśli nie to gdzie jest haczyk takiego modelu biznesowego.

 

Ciężko powiedzieć o co chodzi. Znam komis z okolicy w którym auta mają ceny wywalone w kosmow i stoją rok-dwa ;l Obserwuję jedną ciężarówkę która wystawiana jest na otomoto od 2 lat (!!!!!!!!!!!), sprowadzona z Francji i nie zarejestrowana jeszcze w Polsce. Zdjęcia są stare, ale cena co jakiś czas jest aktualizowana w górę ;]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.