Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Piracka nauka jazdy

Featured Replies

Napisano

Zobligowalem sie, ze naucze jezdzic kolezanke. Umowilismy sie na sobote. Mam wyczajony taki plac na targowisko miejskie. Plac jest prawie pusty oprocz kilku kioskow wiec bedzie sie chyba nadawal. Moje obawy wzbudza raczej zagrozenie ze strony tej kolezanki i jej umiejetnosci sick.gif.

Czy hamowanie recznym zda egzamin? Czy moge ewentualnie wypchnac bieg bez sprzegla podczas jazdy? Ma ktos podobne awaryjne doswiadczenia jak zatrzymac takiego zielonego kierowce? grinser006.gif

Napisano

Jako syn instruktora powiem tak:

- nie ucz jej niczego skomplikowanego - włączania sie do ruchu itp, jedyne co to obycie z autem - typu - niech łapie za lewarek w samochodzie a nie za twój wink.gif, niech nauczy sie koordynacji reka - noga, oko, ogolnei zeby zaczela sie czuc pewniej w autku - pozniej jak zacznie kurs na prawo jazdy, to te etapy bedzie mogla pominąc, albo bardzo skrócic i od razu zacznie jeździc po miescie smile.gif

- bron boże nie pozwól jej się rozpędzać - tak mzoesz wypchnąć bieg i zaciagnac reczny.

- wyznacz punkty do omiania i róbcie rózne slalomy miedzy nimi - nic bardziej skomplikowanego

- pod żadnym pozorem nie wyjeżdżac na publiczne drogi.

- placyk powinien byc pusty i duuuuży - kobiety lubią przywalic w choćby jedyny sterczacy słupek w promieniu 500m smile.gif

Napisano

Moze po prostu niech na poczatku jezdzi bez wciskania gazu. Tak z I na II niech sobie zmienia i kreci kiera. Tak uczylem 12 letniego smyka , nie rozpedzal sie zbytnio a wyczucie zlapal. ok.gif

Napisano

> Czy hamowanie recznym zda egzamin?

Prędzej bicie po głowie grinser006.gif

> Czy moge ewentualnie wypchnac bieg

> bez sprzegla podczas jazdy?

To jest dobry sposób! ok.gif Tylko żeby jak wypchasz 2-kę nie weszła Ci jedynka biglaugh.gif

> Ma ktos podobne awaryjne

> doswiadczenia jak zatrzymac takiego zielonego kierowce?

Czasem uczę tak jazdy. Zupełnie legalnie- w Szwecji.

Generalnie nie jest źle, taka nauka jest praktykowana w wielu krajach.

Ale pierwsze KILKA razy TYLKO na placu lub kompletnie pustej ulicy (żadnych aut ani pieszych!)

Najpierw trzeba delikwenta nauczyć opanaowania pojazdu, potem poruszania się nim.

Napisano

To ja chyba twardziel byłem zlosnik.gif

Żona zapragnęła pokierować autkiem...

No to pojechaliśmy "w pusty rejon" (znaczy w lesie to było)...

Mało nie utopiła autka w bagnie zlosnik.gif

Ręczny na 100% się przyda (oczywiście działający, i to bardzo działający).

Biegi spokojnie możesz wyrzucać bez sprzęgła (osobiście bardzo często tak robię i krzynka działa jak ta lala).

ps. Tak od siebie. Nie podnoś głosu, nie daj znać po sobie że jesteś zestresiony itp.

To naprawdę źle działa na "kursanta".

Moja ślubna stwierdziła po jazdach, że wybitnie nadaję się na instruktora zlosnik.gif

Ocean spokoju itp zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> ps. Tak od siebie. Nie podnoś głosu, nie daj znać po sobie że jesteś

> zestresiony itp.

Mnie juz na sama mysl sciska w zoladku !! tongue.gif powaznie... buu.gif

A co z policja? Co moga mi zrobic? grinser006.gif

Napisano

> Mnie juz na sama mysl sciska w zoladku !! powaznie...

Wcale się nie dziwię zlosnik.gif

> A co z policja? Co moga mi zrobic?

A tego nie wiem. Tam gdzie uczyłem żonę policji nie było...

Podobno jeden z ostatnich błądził po lesie baaardzo długo i w końcu spotkał naszego wuja który go nakierował na cywilizację rotfl.gif

Znaczy generalnie pewnie mogą przyklepać za jazdę bez uprawnień itp.

Napisano

. Zupełnie legalnie- w Szwecji.

> Generalnie nie jest źle, taka nauka jest praktykowana w wielu

> krajach.

A w jakich? W Niemczech np. "instruktorowi" grozi utrata prawa jazdy i do 5000 euro, nawet jesli lekcje odbywają się daleko od asfaltu, na drogach gruntowych czy lesnych. Wszelkiej masci ogólnodostępne place, nieużytki itp. też się załapują do zakazanych. U nas z resztą też tak jest, tylko kary mniejsze.

Napisano

Mam kolegę. Miał śliczną asterkę gsi 150KM. Uczył innego kolegę jazdy.

Uczniowi się pomyliło i zamiast hamulca nacisnął gaz.

Drzewo zatrzymało się gdzieś w połowie silnika zlosnik.gif

Napisano

> A w jakich? W Niemczech np. "instruktorowi" grozi utrata prawa jazdy

> i do 5000 euro, nawet jesli lekcje odbywają się daleko od

> asfaltu, na drogach gruntowych czy lesnych. Wszelkiej masci

> ogólnodostępne place, nieużytki itp. też się załapują do

> zakazanych. U nas z resztą też tak jest, tylko kary mniejsze.

cała Skandynawia, Wlk. Brytania.

W Polsce też były takie plany ale chyba nie przeszło?

Ponadto np. w Szwecji wiele dróg jest prywatnych

(oznaczone zółtymi zamiast niebieskich szyldów)

i na nich nie obowiązują przepisy- można jeździc BEZ prawa jazdy.

Napisano

> Wlk. Brytania.

Uczący się wyrabia "tymczasowe prawo jazdy", przykleja dużą czerwoną literkę L na samochodzie i... długa smile.gif. Instruktor tylko musi mieć chyba conajmniej 2 albo trzyletni staż w prowadzeniu auta. To wszystko.

Jak dla mnie genialny pomysł ok.gif

Napisano

> Uczący się wyrabia "tymczasowe prawo jazdy", przykleja dużą czerwoną

> literkę L na samochodzie i... długa . Instruktor tylko musi mieć

> chyba conajmniej 2 albo trzyletni staż w prowadzeniu auta. To

> wszystko.

> Jak dla mnie genialny pomysł

W Szwecji 2-letni a naklejka jest zielona zlosnik.gif

Napisano

Dawno nie byłem w GB, ale o ile pamiętam nie jest to tam takie proste. Przynajmniej w zgodzie z prawem. Samochód musiał byc oznaczony i trzeba było wykupic dodatkowe ubezpieczenie.Co więcej, był nawet taki projekt, (nie wiem czy przeszedł)żeby osoby, które właśnie zdały egzamin mogły jeździc przez pierwszy rok tylko w towarzystwie osoby posiadającej prawko dłużej niż 5 lat.

Inna sprawa, że wiele osób jeździ tam bez papierów, albo na prawkach, które nie są tam honorowane, bo szansa na kontrole dokumentów jest znikoma.

Napisano

> Dawno nie byłem w GB, ale o ile pamiętam nie jest to tam takie

> proste.

Bajki opowiadasz. Żebyś w ogóle mógł przystąpić do egzaminu teoretycznego MUSISZ mieć wyrobione tymczasow prawko "provisional driving licence" - podstawa tutaj - tak jak mi się wydawało "nauczyciel" musi mieć conajmniej 3 lata prawo jazdy i mieć więcej niż 21 lat.

Natomiast to, o czym mówisz ma miejsce, gdy żona/kochanka/dziewczyna z którą żyjesz chce zrobić prawko. Wykupujesz ubezpieczenie na dodatkowe osoby, które będa prowadziły auto - aczkolwiek nie musisz. Jest tylko jedno ale - wolno pozyczyć ci auto, dać je prowadzić komuś innemu. Jednak w razie dzwona, ubezpieczenie jest tylko w zakresie OC - o AC zapomnij. Dlatego jak ktoś z najbliżych robi prawko, to się doubezpiecza uato (co jest ccholernie drogie) - ale to i tak wolna wola smile.gif.

> Inna sprawa, że wiele osób jeździ tam bez papierów, albo na prawkach, które nie są tam honorowane, bo

> szansa na kontrole dokumentów jest znikoma.

To też bym między bajki włożył. A wiesz o tym, ze jak się policmajstrowi nie spodobasz, to ma cię prawo wsadzić do pierdla na 24h. A kontrole są, uwierz mi - ostatnio w ciagu miesiąca trafiłem na dwie łapanki. Oni nie są głupi - mało kto da się złapać bez papierów na cokolwiek - minimalna kara to 1000 funtów. Nawet Anglika zaboli ok.gif

Napisano

> W Polsce też były takie plany ale chyba nie przeszło?

.

W PRLu było dozwolone.

Prawo jazdy miałem ze 3 lata, kupiłem pierwsze auto.

Gdy nauczyłem się jeździć, zrobiłem brata współwłaścicielem, z wydziału komunikacji dostałem zgodę na naukę.

Dwa kółka z dykty zostały pomalowane na niebiesko, na tym napisy "Nauka Jazdy".

Brat przejeździł, ze mną jako instruktorem, po całej Polsce z 10 tysięcy kilometrów, zwykle na przelotowych trasach z prędkością ok 120 (nie wiedzieliśmy o limicie prędkości dla nauki jazdy)

Żaden milicjant nawet nas nie zaczepił, choć oglądali się za nietypowym czerwonym samochodzikiem Nauki Jazdy z "nietutejszą" rejestracją.

Eksternistyczny egzamin z jazdy brat zdał w naszym aucie po 200m - egzaminator powiedział "wolniej-zawracamy".

Z teorią było trochę gorzej - za drugim podejściem.

Napisano

ja swoją dziewczyne uczyłem jeździć po polnych dróżkach na wsi... biglaugh.gif

przede wszystkim niech nie wciska mocno gazu, bo moja to do oporu a potem sie dziwi czemu tak szybko jedzie i silnik wyje zlosnik2.gif

no i stale musiałem trzymac kierownice 270751858-jezyk.gif

(a i tak przejechała wjazd na nasze podwórko hahaha.gif )

oj ciężko sie uczy zielonych grinser006.gif

Napisano

> nadawal. Moje obawy wzbudza raczej zagrozenie ze strony tej

> kolezanki i jej umiejetnosci .

Doszkalałem kiedyś koleżankę, która własnie zrobiła prawko. Z ciekawszych sytuacji to zaliczyłem wjazd na torowisko tramwajowe rozdzielające dwupasmówkę (wybrała środkowy, gruntowy pas hehe.gif), no i przkonałem się do ilu obrotów kręci się silnik cliówki (gaźnikowy, bez odcięcia)

Napisano

Tez uczylem kiedys jezdzic kolezanke... tylko, ze mialem latwiej, bo koniecznie chciala, zeby to robic samochodem jej rodzicow... wiec mnie to az tak nie bolalo.

Sprobuj ja najpierw nauczyc robic wszytskie czynnosci na sucho na postoju i bez patrzenia na dzwignie np. wlacz swiatla, wrzuc lewy kierunek, zmien bieg na dwojke. To cwiczenie jest bardzo wazne, bo pozniej jak juz bedzie w ruchu, to nie bedzie musiala odwracac uwagi od drogi w celu zrobienia jakiejs pierdoly. Moja "kursantka" juz po zdanym egzaminie powiedziala, ze to bylo najbardziej trafione cwiczenie.

Najpierw naucz ja poprawnie ruszac i niech troche pomacha kierowanica na jedynce przy malych predkosciach. Niech poczuje co znaczy maly skret a co duzy. Kaz jej tez pare razy na prostej wcisnac troche mocniej gaz (Ty trzymaj za reczny) zeby poczula co to znaczy przyspieszenie i jak sie wtedy auto zachowuje. Zrob to samo na skreconych kolach, zeby sie dowiedziala czym grozi za mocne dodanie gazu na zakrecie.

Potem sprobuj dodac do tego zmiane na dwojke (nie wiecej, bo to juz za duze predkosci). Wazne jest moim zdaniem, zeby juz miala koordynacje pedalow z dzwignia i najlepiej wlasnie bez spogladania (to wycwicz przy wylaczonym silniku - wtedy autko mniej ucierpi na takim kursie).

Potem pokaz jak sie jezdzi do tylu i co nalezy robic, zeby skrecic w ta strone w ktora chce. Kobiety maja z tym zwykle problemy, wiec jazde do tylu bedziecie musieli cwiczyc dosc dlugo. Kaz jej parkowac tylem, robic tylem osemki, jezdzic po kwadracie (jak bedzie tyle miejsca) itp. Im wiecej przejedzie tylem, tym latwiej bedzie miala pozniej na kursie i egzaminie... i nie starci kasy na dodatkowe lekcje jazdy do tylu.

Wytlumacz jej, ze w sytuacji kryzysowej zawsze ma zdjac nogi ze wszystkich pedalow i mocno zaciagnac reczny... najlepiej pokaz jej jak to dziala.

Na koniec jak juz bedziesz widzial, ze jest odpowiedzialna i potrafi sama jezdzic, to wysiadz z samochodu i kaz jej jezdzic za soba. Sam chodz po placu, cofaj sie, rob rozne uniki. Kaz jej sie na przyklad zatrzymac i zapamietac jak bedziesz szedl. Potem wybierz sobie trase, przejdz po niej i kaz jej ta sama trase pokonac samej. Wazne, zeby sie nie bala bycia samej w samochodzie i kierowania nim.

To tyle z moich doswiadczen.

Zycze powodzenia.

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano

przy malej predkosci reczny (w miare sprawny) daje rade

no i najwazniesze to oczy do okola glowy grinser006.gif

Napisano

Ja swają serce.gif tez uczyłem. Ogólnie duży placyk i na poczatku ja zapoznaj co i jak w samochodzie jak działa. Poniej naucz ja ruszania i niej pojezdzi bez gazu na 1, pokreci kółkiem itp. Niech pojezdzi na wsteczynym. Jak już połapie co i jak to niech sobie wrzuci 2. I być czujnym. waytogo.gif

Napisano

jedna juz uczylem, teraz bede uczyl kolejna, najwazniejsze to nie krzyczec, nauczyc podstaw typu ruszanie z miejsca, hamowanie, wyczucie sprzegla i gazu (to najwazniejsze) no i ruszanie do tylu, a zmiana biegow najleiej ze zgaszonym silnikiem az wyczuje gdzie ktory jest. Niedlugo zaczne namawiac moja serce.gif aby sie dala nauczyc jezdzic a potem to juz tylko na prawko ją wyśle zeby.GIF kiedys trzeba wypic na jakiejs imprezie a nie ciagle wracac trzezwo bo kierowca smile.gif

Napisano

> Bajki opowiadasz. Żebyś w ogóle mógł przystąpić do egzaminu

> teoretycznego MUSISZ mieć wyrobione tymczasow prawko

> "provisional driving licence" - podstawa tutaj - tak jak mi się

> wydawało "nauczyciel" musi mieć conajmniej 3 lata prawo jazdy i

> mieć więcej niż 21 lat.

> Natomiast to, o czym mówisz ma miejsce, gdy żona/kochanka/dziewczyna

> z którą żyjesz chce zrobić prawko. Wykupujesz ubezpieczenie na

> dodatkowe osoby, które będa prowadziły auto - aczkolwiek nie

> musisz. Jest tylko jedno ale - wolno pozyczyć ci auto, dać je

> prowadzić komuś innemu. Jednak w razie dzwona, ubezpieczenie

> jest tylko w zakresie OC - o AC zapomnij. Dlatego jak ktoś z

> najbliżych robi prawko, to się doubezpiecza uato (co jest

> ccholernie drogie) - ale to i tak wolna wola .

Chyba sie nie zrozumieliśmy, bo Twój post potwierdza mój, tylko bardziej uszczegóławia (co, sadząc po danych, jest zrozumiałe-Ty tam siedzisz obecnie , a ja wróciłem 5 lat temu i nie jestem na bierząco). Nie możesz legalnie posadzic za kółkiem ot tak pierwszej lepszej osoby bez prawka, bez dopełnienia kilku formalności. Moze to sugestia kolejności ukazania się postów, bo odpisywałem na jeden czy dwa przed Twoim. a że pokazał się później- cóż, zazalenia do TP S.A. za świetnie działającą neostrade

> To też bym między bajki włożył. A wiesz o tym, ze jak się

> policmajstrowi nie spodobasz, to ma cię prawo wsadzić do pierdla

> na 24h.

A co w tym nadzwyczjnego- na całym prawie swiecie tak jest.

A kontrole są, uwierz mi - ostatnio w ciagu miesiąca

> trafiłem na dwie łapanki. Oni nie są głupi - mało kto da się

> złapać bez papierów na cokolwiek - minimalna kara to 1000

> funtów. Nawet Anglika zaboli

Może po wpuszczeniu ludzi z nowych panstw członkowskich nazjeżdżało sie tyle tałatajstwa, że muszą kontrolowac. Ja przez 2 lata w Londynie nie spotkałem sie z ( nie widziałem, ani nie słyszałem o) prewencyjnym zatrzymywaniem samochodów i kontrolowaniu dokumentów. Owszem, przy stłuczce, albo jak za coś innego mieli na kogoś oko, ale nie prewencyjnie. Z resztą w domku obok mnie mieszkalo 9 Brazylijczyków, wszyscy byli kurierami (4 na motorach), a tylko 1 miał prawko i to brazylijskie. Jeździli po około1000 km tygodniowo, głównie po 5 i 6 strefie i gdyby kontrole były częste, to szybko nie tylko straciliby prace, ale równiez podziwiali Buenos Aires za brak ważnej wizy. A jakoś przez 2 lata nikt ich nie złapał.

Napisano

Tak mi przyszło do głowy, że chcąc uczyc manewrów można zamiast trudno dostępnych pachołków, wykorzystc 5l butelki po wodzie. Nasypac do nich trochę piasku, żeby były stabilne i żeby były widoczne wsadzic do każdej jakiegoś wysokiego chwasta. W razie uderzenia kursant nie porysuje nam zderzaka, bo wszystko jest miękkie

Napisano

jakis miesiąc temu miałem okazje pobawic sie w "instruktora" i po 2 godzinach stwierdziłem ze taniej wyjdzie wykupic godziny u prawdziwego instruktora.

Zuzycie paliwa podczas takiej jazdy jest bardzo duze, wentylator prawe sie nie wyłacza i ten cudowny zapach palacego sie sprzęgła, nie wspomne o straconych nerwach i ryzyku ze jak sie cos stanie to bedą ogromne kłopoty.

Napisano

> Tak mi przyszło do głowy, że chcąc uczyc manewrów można zamiast

> trudno dostępnych pachołków, wykorzystc 5l butelki po wodzie.

> Nasypac do nich trochę piasku, żeby były stabilne i żeby były

> widoczne wsadzic do każdej jakiegoś wysokiego chwasta. W razie

> uderzenia kursant nie porysuje nam zderzaka, bo wszystko jest

> miękkie

Dokladnie tak... np. po coli sa zwykle czarne albo czerwone naklejki, wiec widac je z daleka. Poza tym chwasty mozna wkladac na poczatku. Pozniej trzeba uczyc juz wyczucia przestrzennego bez chwastow. Takie butelki sa zwykle wysokosci roznych slopkow, czy kwietnikow, wiec jak sie je kursant nauczy omijac, to bedzie mial pozniej latwiej na drodze.

Napisano

Ja kuzynke szkoliłem na polnych drogach, ruch zerowy, sporo "skrzyzowan", koleiny, awaryjne hamowanie na łuku (na trawce na łące, wiec zuzycie opon zadne prawie) i cokolwiek innego, predkosci była niewielkie, ale nawierzchnia (trawa, szuter) taka ze dalo sie bokami pojezdzic.. zawieszenie cale grinser006.gif

Napisano
  • Autor

Uff wlasnie wrocilem smile.gif

Na szczescie kolezanka okazala sie dobra uczennica i wszystko poszlo ok. Chociaz bez kilkunastu zgasniec sie nie obylo grinser006.gif

Wazne, ze autko cale, no i kolezanka duzo sie nauczyla.

Dzieki za wszyskie rady 20.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.