Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

opony regenrowane (nadlewane) - opinie użytkowników

Featured Replies

Napisano

Proszę użytkownikow opon nadlewanych (nie wulkanizowanych) o opinie nt ich używania- jest możłwiosć za 115 PLN/.sztukę z wyważaniem, montażem, zimówki zakupić takowe (195x60x15)- wyglądają ładnie i mają dwa sezony gwarancji ale mam obawy - jak to przy zakupie czegoś używanego i naprawianego;))

Planuje zakup opon zimowych ale nie wiem jak długo będę tym autem jeździł- może tylko jeszcze rok, więc nie chce wydawać 1000PLN na 4 nowe opony,

Poradźcie coś.

Napisano

> Proszę użytkownikow opon nadlewanych (nie wulkanizowanych) o opinie

> nt ich używania- jest możłwiosć za 115 PLN/.sztukę z wyważaniem,

> montażem, zimówki zakupić takowe (195x60x15)- wyglądają ładnie i

> mają dwa sezony gwarancji ale mam obawy - jak to przy zakupie

> czegoś używanego i naprawianego;))

> Planuje zakup opon zimowych ale nie wiem jak długo będę tym autem

> jeździł- może tylko jeszcze rok, więc nie chce wydawać 1000PLN

> na 4 nowe opony,

> Poradźcie coś.

hmm.gif kilka kpl oponek regenerowanych przerobiłem

ogólnie bieżnik wyglada OK - przeważnie pochodzi z wycofanych firmówek, tak więc oponki spisują się nienajgorzej - IMO parametry zbliżone do naszych PL, ale ...

trzeba mieć na uwadze, że jest to ich "drugie" życie i nie wiadomo jak były traktowane, a co za tym idzie ile wytrzymają?

Przy wyważaniu widać ich niedokładność - moja ma kilku centymetrowy ciężarek yikes.gif

Z polskimi profilkami mam niezbyt dobre wspomnienia:

miałem przypadek wybulenia - wymieniona na gwarancji, dwie oponki posypała sie guma - spekała i wyszła osnowa po 2/3latkach.

Jest wreszcie aspekt "psychiczny" - ja na bieżnikowanych raczej nie jade powyżej 100km/h, bo przy wyższych prędkościach mam stracha, że jak coś się stanie to ...

Dlatego nie kupie narazie bieżnikowanych, u mnie różnica jest nie wielka i na przyszły sezon zakupie dwie zimówy z PL, albo jakieś savy/daytony itp.

a ten sezon przemęcze jeszcze na na włoskich bieżnikowanych.

Napisano

a ja na regenerowanych zimówkach i to nawet chyba polsich albo niemieckich bede smigał juz 3 sezon i powiem ze sa ok Pytałem kiedyś jak wygląda produkcja tych oponek otóż są one zdzerane di osnowy i nalewane na nowo i nic im sie nie powinno stać inna sprawa to bieżnikowane opony gdzie za pomoca gorącego piórka wyrabiane ( pogłebiane) sa rowki i na takich śmiga większość autobusów i TiRów

Napisano

> Proszę użytkownikow opon nadlewanych (nie wulkanizowanych) o opinie

> nt ich używania- jest możłwiosć za 115 PLN/.sztukę z wyważaniem,

> montażem, zimówki zakupić takowe (195x60x15)- wyglądają ładnie i

> mają dwa sezony gwarancji ale mam obawy - jak to przy zakupie

> czegoś używanego i naprawianego;))

> Planuje zakup opon zimowych ale nie wiem jak długo będę tym autem

> jeździł- może tylko jeszcze rok, więc nie chce wydawać 1000PLN

> na 4 nowe opony,

> Poradźcie coś.

Zakupiłem kiedys 4 szt. zimówek, po ok 3 miesiacach jedna z przednich sie wybuliła. Oddałem 2 szt z przodu do warsztatu, nie mieli drugich bieznikowanych, wiec wymienili na 2 uzywane i oddali róznice w cenie miedzy bieznikowanymi a uzywanymi. Wiec zime przejezdziłem z przodem na uzywanych i tyłem na bieznikowanych. W kazdym razie zraziłem sie do bieznikowanych i na ten sezon zakupie na przód jakieś nówki.

Napisano

> a ja na regenerowanych zimówkach i to nawet chyba polsich albo

> niemieckich bede smigał juz 3 sezon i powiem ze sa ok

jakie masz ciężarki na felach?

> Pytałem

> kiedyś jak wygląda produkcja tych oponek otóż są one zdzerane di

> osnowy i nalewane na nowo i nic im sie nie powinno stać

ale ta osnowa ma już troche historii za sobą, to że naleją nową gume, nie znaczy że wszystko jest OK, a jakość tej gumy też może być różna (moja popękała po 2latach).

> inna

> sprawa to bieżnikowane opony gdzie za pomoca gorącego piórka

> wyrabiane ( pogłebiane) sa rowki i na takich śmiga większość

> autobusów i TiRów

to nie są opony bieżnikowane tylko nacinane

bieżnikowanie dawniej polegało na nałożeniu samego bieżnika, bez boków, teraz już chyba tak nie robią.

Napisano

> bieżnikowanie dawniej polegało na nałożeniu samego bieżnika, bez

> boków, teraz już chyba tak nie robią.

Nie wiem czy już tak nie robią, moje obserwacje samochodów ciężarowych i zawartości rowów i poboczy przy trasach szybkiego ruchu, raczej potwierdzają takie wykonywanie opon.

A już zwłaszcza to dotyczy autobusów miejskich, za którymi często wlecze się kawał oderwanego bieżnika.

Napisano

> Nie wiem czy już tak nie robią, moje obserwacje samochodów

> ciężarowych i zawartości rowów i poboczy przy trasach szybkiego

> ruchu, raczej potwierdzają takie wykonywanie opon.

> A już zwłaszcza to dotyczy autobusów miejskich, za którymi często

> wlecze się kawał oderwanego bieżnika.

chodziło mi raczej o osobówki, bo wiem że kiedyś tak robiono, sam pamietam jak zawoziliśmy stare gumy (wtedy na wage złota) i wymieniali na "nowe" z nałożonym bieżnikiem. Mam chyba jeszcze takią w przyczepce.

A ciężarowe to pewnie tak, sądząc, jak sam piszesz, po zawartości rowów/poboczy wink.gif

Napisano

Nówki można kupić od 175PLN/szt. wiec moze warto sie zastanowić?

Napisano

Nówki można kupić od 175PLN/szt. wiec moze warto sie zastanowić?

...a bieżnikowane można kupić za 70 PLN z roczną gwarancją.

Sęk w tym, że podobnie jak autor postu nie jestem pewny tego auta - dokładnie chodzi o to, że kupiłem w wakacje diesel'a i to będzie nasza pierwsza wspólna zima, dlatego nie chciałbym pakować w niego min 800 PLN na nówki opony, bo być może będę zmuszony go sprzedać, choć mam cichą nadzieję, że się tak nie stanie.

Napisano

> Nówki można kupić od 175PLN/szt. wiec moze warto sie zastanowić?

> ...a bieżnikowane można kupić za 70 PLN

Kolega pisał o cenie 115PLN za bieżnikowane.

A poza tym moim zdaniem życie jest troche więcej warte niż kilkaset złotych.

Napisano
  • Autor

> Sęk w tym, że podobnie jak autor postu

tak, wlasnie dlatego zapodam sobie te nadlewane i podziele się w zimie z wami uwagami z jazdy

mam gwarancje, opony kupuje w pożądnym warsztacie w którym od lat serwisuje ogumienie więc jak coś bedzie nie tak to piesc.gifzakrecony.gif

Napisano

Więcej nawet nie spojże w strone regenerowanych, na cztery kupione dwie wywaliłem w ciągu miesiaca trzecią po 3 miechach, na 4 nie czekałem. Niby bieżnik OK ale pękało poszycie nie widać było guzów ale nie miłośiernie waliły.

Te 115 to coś drogawo w OBI w zeszłym roku były po 80zeta ale to i tak nie zmienia to faktu ze to szajs.

Napisano

> Proszę użytkownikow opon nadlewanych (nie wulkanizowanych) o opinie

> nt ich używania- jest możłwiosć za 115 PLN/.sztukę z wyważaniem,

> montażem, zimówki zakupić takowe (195x60x15)- wyglądają ładnie i

> mają dwa sezony gwarancji ale mam obawy - jak to przy zakupie

> czegoś używanego i naprawianego;))

> Planuje zakup opon zimowych ale nie wiem jak długo będę tym autem

> jeździł- może tylko jeszcze rok, więc nie chce wydawać 1000PLN

> na 4 nowe opony,

> Poradźcie coś.

Poszukaj gdzieś używek z dobrym bieżnikiem niz nadlewanych.

Napisano

Miałem takie nadlewane zimówkisick.gif

Jeszcze na gwarancji jedną wymieniłem bo ją "wybuliło".

Te opony są robione na starym "rusztowaniu". Po zdjęciu opon gumiarz pokazał mi co zostało z wińca, który trzyma oponę na feldze: koszmar - można go było rękami wyciągać w każdą stronę, taki był popekany.

Raczej kupię polskie albo słowackie niż takie regenerowane cuda, w końcu nie jeżdzę tak dużo, żeby co roku zmieniać gumy....

Napisano

> Miałem takie nadlewane zimówki

> Jeszcze na gwarancji jedną wymieniłem bo ją "wybuliło".

> Te opony są robione na starym "rusztowaniu". Po zdjęciu opon gumiarz

> pokazał mi co zostało z wińca, który trzyma oponę na feldze:

> koszmar - można go było rękami wyciągać w każdą stronę, taki był

> popekany.

> Raczej kupię polskie albo słowackie niż takie regenerowane cuda, w

> końcu nie jeżdzę tak dużo, żeby co roku zmieniać gumy....

po pierwsze mamy jedno zycie

koszt nowek okolo 800 pln

koszt uzywek 460 zgodnie z cena podana na poczatku

jesli mialbym oszczedzic 340 pln i sie potem bujac z tymi oponami to dalbym sobie na wejsciu siana

nie ma co oszczedzac na oponkach

ostatnio kolesiowi pekla jedna i nie umial opanowac fury i jest po kolesiu - lecial ok. 120 km/h

zycie warte 360 pln to niska cena jak dla mnie

Napisano

Na bezpieczeństwie się nie oszczędza.

Najtańsze nówki dostaniesz pewnie za jakieś 180. Dołóż 3 stówy, a oszczędzaj paliwo.

Napisano

Wiem, że życie jest bezcenne, ale z tą ceną za bieżnikowane opony (450 PLN) to delikatnie mówiąc lekko przesadziłeś.

Napisano

> Wiem, że życie jest bezcenne, ale z tą ceną za bieżnikowane opony

> (450 PLN) to delikatnie mówiąc lekko przesadziłeś.

tak przesadzilem

a autor topiku napisal wyraznie 115 pln/szt=460 pln za komplet

Napisano

> Na bezpieczeństwie się nie oszczędza.

Dokładnie!

Jedna flaszka mniej, parę piwek nie wypitych a oponki tylko nówki!

Napisano

Tak jak zaznaczyłem wcześniej, ja również jestem zdania, że na życiu oszczędzać się nie powinno, tylko jest jedno ale...

...nie można mieć wszystkiego w życiu i czasami trzeba iść na kompromis, a nie postrzegać świat na zasadzie: albo białe, albo czarne (albo nówki, albo nie wsiadaj do samochodu). Nie wszystkich stać na to by wydać co najmniej 800 PLN na opony. Weźmy dla przykładu właściciela auta o wartości 3500 PLN i czy w jego przypadku jest sensownym zakup opon o wartości 1/3 całości jego auta?

Napisano

> po pierwsze mamy jedno zycie

> koszt nowek okolo 800 pln

> koszt uzywek 460 zgodnie z cena podana na poczatku

> jesli mialbym oszczedzic 340 pln i sie potem bujac z tymi oponami to

> dalbym sobie na wejsciu siana

> nie ma co oszczedzac na oponkach

> ostatnio kolesiowi pekla jedna i nie umial opanowac fury i jest po

> kolesiu - lecial ok. 120 km/h

> zycie warte 360 pln to niska cena jak dla mnie

wiesz ja nie bronie bieżników, bo jak pisałem, używałem i więcej nie chce - czytaj - stać mnie na nowe np debice/savy

ale miałem w rodzinie jeden przypadek wystrzału i była to prawie nowa frigo.

a jeszcze o wybulaniu - na cztery fabryczne (opla) firestony, trzy się wybuliły

więc mógłbym powiedzieć, na znajomych mi przypadkach, że bieżniki są tak samo "pewne" jak nówki, z tym że nówek nie chcieli wymienić na gwarancji frown.gif

Napisano

Zanim ktoś kupi auto za 3500 powinien zadać sobie pytanie: czy mnie stać na taki drogi samochód? Utrzymanie samochodu będzie go kosztowało o wiele więcej niż zakup. Przykładowo, stawka ubezpieczeniowa OC bez zniżek to 1500 PLN. Czy jest sens płacić połowę wartości auta na ubezpieczenie?

Bez auta można żyć, ale w Polsce ludzie myślą, że można zawsze żyć ponad stan. Ten sposób myślenia prowadzi do tego, że ludzie spawają pęknięte tarcze hamulcowe.

Wielką sztuką jest odróżniać oszczędzanie od dziadostwa.

Napisano

> Zanim ktoś kupi auto za 3500 powinien zadać sobie pytanie: czy mnie

> stać na taki drogi samochód? Utrzymanie samochodu będzie go

> kosztowało o wiele więcej niż zakup. Przykładowo, stawka

> ubezpieczeniowa OC bez zniżek to 1500 PLN. Czy jest sens płacić

> połowę wartości auta na ubezpieczenie?

> Bez auta można żyć, ale w Polsce ludzie myślą, że można zawsze żyć

> ponad stan. Ten sposób myślenia prowadzi do tego, że ludzie

> spawają pęknięte tarcze hamulcowe.

> Wielką sztuką jest odróżniać oszczędzanie od dziadostwa.

Sa ludzie ktorzy jezdza maluchami wartymi 100zl i wcale nie zamierzaja zmieniac auta yikes.gif. Ja takich uwazam za skrajnych zgredów grinser006.gif.

Napisano

Widzę, że niektórzy kącikowicze mają przerost własnej wartości. Pomyśl sobie jak myśli użytkownik lexusa o kierowcy 13-letniej asterki, jakby nie była zadbana, to dla niego będzie to i tak stary trup.

Samochód to tylko samochód, i póki nie zostawia za sobą niebieskiej chmury nie powinien być powodem jakichkolwiek kompleksów. Ma spełniać swoje zadanie, a to ile kosztuje, nie powinno nikogo obchodzić ani być powodem do kpin.

Takie jest moje zdanie.

> Sa ludzie ktorzy jezdza maluchami wartymi 100zl i wcale nie

> zamierzaja zmieniac auta . Ja takich uwazam za skrajnych

> zgredów .

Napisano

> Widzę, że niektórzy kącikowicze mają przerost własnej wartości.

> Pomyśl sobie jak myśli użytkownik lexusa o kierowcy 13-letniej

> asterki, jakby nie była zadbana, to dla niego będzie to i tak

> stary trup.

> Samochód to tylko samochód, i póki nie zostawia za sobą niebieskiej

> chmury nie powinien być powodem jakichkolwiek kompleksów. Ma

> spełniać swoje zadanie, a to ile kosztuje, nie powinno nikogo

> obchodzić ani być powodem do kpin.

> Takie jest moje zdanie.

W zasadzie masz racje ok.gif, ale z tymi maluchami to juz ludzie przesadzają, za nieduze pieniadze mozna miec naprawde zdecydowanie lepsze pod kazdym wzgledem auta, a ci dalej tamują ruch tymi skrzyneczkami. Dalem przyklad malucha, dlatego ze moj ojciec tym czyms przejezdzil prawie pół zycia, a teraz leczy sie na dyskopatie kregoslupa. Oczywiscie jezdzil nie ze zgredoty, ale w czasach gdy rajch byl rajem na ziemi, ciezko bylo co kolwiek posmakowac z dobrobytu. A teraz dziwi sie jak mogl tyle lat w tym wysiedziec. Niedawno sam do tego wsiadlem - masakra yikes.gif , ja sie poprostu nie mieszcze cfaniak.gif.

A wracajac do tematu opon nadlewanych to stwierdzam z calą stanowczoscią ze lepiej juz kupic jakies jeszcze w miare uzywki dobrej firmy, niz ryzykowac nadlew, bo nie kazda firma nadlewająca przykłada sie do swojej pracy, nalezy o tym pamietac. Jak przez takiego goscia przechodza setki opon dziennie, to napewno znudzi mu sie dokladne czyszczenie i odtluszczanie. A potem nadlana guma sie dobrze nie trzyma na opnie i jezdzic tym powyzej 110km/h to strach w oczach yikes.gif. Poprostu ryzyk-fizyk. Z resztą pisalem tu kiedys jak na trasie gosciowi w ciezarowce bieznik z opony spadl w czasie jazdy. Na szczescie nic sie nikomu nie stalo, ale jak by ktos to zobaczyl na wlasne oczy to raczej mialby te same zdanie o nadlewkach co i ja. Pozdrawiam.

Napisano

Nie są takie złe, nie to co kiedyś na rądzie dla ojca bierznik spadł zakrecony.gif. Dizś smigam już 2 rok i bierznik całkiem w dobrym stanie 14tys przebiegu..

Napisano

Sam śmigałem malcem i żeby się do niego zmieścić musiałem podsufitkę wyjąć smile.gif

A co do nalewek, to kiedyś też miałem dylemat, żeby sobie takie sprawić ale przeszło mi jak pogadałem sobie z człowiekiem, który na 4 kupione nalewki reklamował na dzieńdobry 3 sztuki. Na tanie opony trzeba mieć dużo czasu, żeby je móc ciągle reklamować...

Jak się nie ma, lub nie chce wydawać worka szmalu na opony, to zawsze można się poratować używkami, z powodzeniem można na takich śmigać.

> W zasadzie masz racje , ale z tymi maluchami to juz ludzie

> przesadzają, za nieduze pieniadze mozna miec naprawde

> zdecydowanie lepsze pod kazdym wzgledem auta, a ci dalej tamują

> ruch tymi skrzyneczkami. Dalem przyklad malucha, dlatego ze moj

> ojciec tym czyms przejezdzil prawie pół zycia, a teraz leczy sie

> na dyskopatie kregoslupa. Oczywiscie jezdzil nie ze zgredoty,

> ale w czasach gdy rajch byl rajem na ziemi, ciezko bylo co

> kolwiek posmakowac z dobrobytu. A teraz dziwi sie jak mogl tyle

> lat w tym wysiedziec. Niedawno sam do tego wsiadlem - masakra

> , ja sie poprostu nie mieszcze .

> A wracajac do tematu opon nadlewanych to stwierdzam z calą

> stanowczoscią ze lepiej juz kupic jakies jeszcze w miare uzywki

> dobrej firmy, niz ryzykowac nadlew, bo nie kazda firma

> nadlewająca przykłada sie do swojej pracy, nalezy o tym

> pamietac. Jak przez takiego goscia przechodza setki opon

> dziennie, to napewno znudzi mu sie dokladne czyszczenie i

> odtluszczanie. A potem nadlana guma sie dobrze nie trzyma na

> opnie i jezdzic tym powyzej 110km/h to strach w oczach .

> Poprostu ryzyk-fizyk. Z resztą pisalem tu kiedys jak na trasie

> gosciowi w ciezarowce bieznik z opony spadl w czasie jazdy. Na

> szczescie nic sie nikomu nie stalo, ale jak by ktos to zobaczyl

> na wlasne oczy to raczej mialby te same zdanie o nadlewkach co i

> ja. Pozdrawiam.

Napisano

Być może rzeczywiście sposób 'produkcji' bieżnikowanych opon się zmienił i to na lepsze. Producent daje krótszą, bądź dłuższą gwarancję, ale zawsze. Jeśli rzeczywiście takie opony stanowiły by - jak to wynika z opisów niektórych osób bardzo duże zagrożenie to z pewnością ktoś by się tym zajął i w końcu kiedyś tam wprowadzono by zakaz sprzedaży takiego towaru. Tymczasem jak widać choćby z opinii powyższej można na tym jakoś pojeździć. Z pewnością trwałość takiej opony nie dorówna nówce, ale niestety w naszym pięknym kraju trzeba liczyć się z każdym wydawanym groszem.

Napisano

> Nie są takie złe, nie to co kiedyś na rądzie dla ojca bierznik spadł

> . Dizś smigam już 2 rok i bierznik całkiem w dobrym stanie 14tys

> przebiegu..

Gdzie? Co? Na rądzie? Bierznik?

Napisano

Tylko czy samochód za 100 PLN może być bezpieczny? Odpowiedź jest oczywista - nie. Tyle nie kosztują nawet dobre klocki.

Napisano

> Gdzie? Co? Na rądzie? Bierznik?

Na tak smile.gif, to było ze 2 lat temu takie nalewki robili zeby.GIF

Napisano

z Twojego postu wnoszę, że kupujesz w gumiarni i oni ci dają gwarancję.. jeżeli tak to kupuj....

ja też tak zrobiłem w znajowym warsztacie wulkanizacyjnym i ta zima będzie ich trzecim sezonem i zrobiłem na nich koło 25 kkm a spokojnie jeszcze ze dwa sezony pojeżdżę..

Napisano

> Tylko czy samochód za 100 PLN może być bezpieczny? Odpowiedź jest

> oczywista - nie. Tyle nie kosztują nawet dobre klocki.

Zależy jakim sposobem on jest warty 100 PLN.

Jeżeli mówimy o średniej cenie rynkowej (katalogowej),

to ciężko robić porównania do ceny klocków.

Czy auto za 100 PLN po zmianie hebli na nowe,

które, dajmy na to, kosztowały 500 PLN jest warte

teraz 600 PLN? A może nadal 100? Problemem jest

to, że większość osób nie widzi sensu w wydawaniu

równowartości (mniej ekstremalny przykład) 20% wartości

ich Golfa mk II na hamulce. Kupuje się jakieś z chińskiej szopy.

Ale mimo wszystko są osoby naprawiające swoje 10,15 letnie

auta zgodnie z technologią, na częściach producenta

bądź renomowanych zamiennikach. Czy takie auta, sewisowane

metodą prewencyjną (przebieg/wiek przeszedł - wymiana elementu)

uważasz za niebezpieczne? Pomijam kwestię postępu technologicznego,

bo wiadomo, że Golf II z 90 roku nie będzie miał na pokładzie

ESP i 20 airbagów.

Alternatywnie: czy wcześniej omawiany maluch

zatankowany do pełna jest 3x bezpieczniejszy od tego bez paliwa? 270751858-jezyk.gif

Napisano

Polecam opony niby gorszych firm ale nowe. Nie sa drogie. Np. na www.baloon.pl zakupiłem Dębice ze Słoweni. Zeby było taniej wziąłem inna wielkosć - wczesniej za 5 zł przymierzyłem używke

w wulkanizatorni coby samemu sprawdzić czy wejdzie i nie bedzie wadzić przy skretach i pełnym obciażeniu. I tak oto zakupiłem do Astry 195x60x15cali (czyli wogule nie przewidziany rozmiar do tego auta). O dziwo auto wyglada super i żałuje tylko że nie wziąłem najtanszych MATADORA z extra bieznikiem- potem koleś zakupił.Co do opini w o słabych markach opon nie zgadzam sie i w cale nie sa głosne. Trzeba miec sprawne auto i wyważone koła.A jak palisz ciagle gume to jak może być dobra opona. Firme polecam bo kurier dowozi ,ogladam i płace pod domem. Regenerowane mogą wyjść drozej bo moze starczą na pół roku. A co kolejna przekladka i wyważenie to znowu grosz idzie. Stara guma nawet w majtkach nie spełnia dobrze swego zadania.

Napisano

> Być może rzeczywiście sposób 'produkcji' bieżnikowanych opon się

> zmienił i to na lepsze. Producent daje krótszą, bądź dłuższą

> gwarancję, ale zawsze. Jeśli rzeczywiście takie opony stanowiły

> by - jak to wynika z opisów niektórych osób bardzo duże

> zagrożenie to z pewnością ktoś by się tym zajął i w końcu

> kiedyś tam wprowadzono by zakaz sprzedaży takiego towaru.

> Tymczasem jak widać choćby z opinii powyższej można na tym jakoś

> pojeździć. Z pewnością trwałość takiej opony nie dorówna nówce,

> ale niestety w naszym pięknym kraju trzeba liczyć się z każdym

> wydawanym groszem.

Dokładnie tak - teraz taka stara opona jest badana rentegenem - przechodzi całą mechanoskopię i DOPIERO jak wszystko jest ok to nalewają nowy bieżnik i ma śmigać smile.gif

Ale zawsze co nowe to nowe, a na bezpieczeństwie nie powinno się oszczędzać...

Napisano

Zadbany Golf kosztuje piątkę, zadbany maluch też piątkę.

A "regeneracja opon" to jak "regeneracja kobiet". Bez sensu. clown.gif Zresztą jak komuś poszła guma przy 130 to nie ma wątpliwości (ja osobiście to przeżyłem).

Napisano

> Proszę użytkownikow opon nadlewanych (nie wulkanizowanych) o opinie

> nt ich używania- jest możłwiosć za 115 PLN/.sztukę z wyważaniem,

> montażem, zimówki zakupić takowe (195x60x15)- wyglądają ładnie i

> mają dwa sezony gwarancji ale mam obawy - jak to przy zakupie

> czegoś używanego i naprawianego;))

> Planuje zakup opon zimowych ale nie wiem jak długo będę tym autem

> jeździł- może tylko jeszcze rok, więc nie chce wydawać 1000PLN

> na 4 nowe opony,

> Poradźcie coś.

Nie uważam "nalewek" za coś dobrego ,ale w drugim autku ojciec jeżdzi na nalewkach firmy PROFIL - widocznie miałem szczęście bo na letnich 2 rok bez problemu ,na zimówkach też zima dobrze przeszła (praktycznie są jak nowe). Pozdrawiam

Napisano

ale o czym mowa?

wystarczy przyjechac do mnie do jozefowa..800 pln nowki barrumy i do tego na raty jesli ktos chce

Napisano

> ale o czym mowa?

> wystarczy przyjechac do mnie do jozefowa..800 pln nowki barrumy i do

> tego na raty jesli ktos chce

tak drogo ? yikes.gif

Napisano

> tak drogo ?

Siemka . Dzis byłem osobiście na giełdzie w poznaniu i za tydzien robie zakup stolówek 13-40zł 14- 50zł także zamierzam kupic 4 fele(200zł) i nowe oponki z tańszych np Barum polaris 2(Norauto np.) komplet 700zł . W tamtym roku myslałem ze mi sie upiecze bo taki fajny grudzien był , ale jak sypło to odechciało mi sie na letnich juz jezdzic . Zawsze mozna auto sprzedac z oponami smile.gif

----------------

Astra gr 94r 1.6 16V

158kkm HB

Napisano

Ja mam na sprzedaż:

Dębica Frigo 2 195/60/15, przejechane jakieś 1500 km, stan idealny, zero uszkodzeń,mam też alu felgi do nich, oryginalne opla- 5 otworów-5 ramienne. Opony po mojej astrze którą jeździłem 8 miesięcy. Ktoś zainteresowany ??

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.