Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[PRD] Skręt w lewo na skrzyżowaniu.

Featured Replies

Napisano

Sytuacja jak na zalaczonym obrazku - duze skrzyzowanie w centrum duzego miasta.

277651735-untitled.JPG

Stoje sobie w zielonym autku, czesto jako pierwszy, bo spokojnie dojezdzam wiedzac ze za chwile bedzie czerwone i sie nie spiesze zlosnik.gif, czym juz zapewne wkurzam jadacych za mna kierowcow biglaugh.gif. Ale to nic, zapala sie zielone swiatlo, ale ja stoje dalej czekajac, az przejada jadace z przeciwka czerwony i wszystkie samochody jadace za nim (wiadomo, musze ich przepuscic). To, co sie dzieje w samochodzie za mna, i jak sie domyslam w nastepnych tez warto by kiedys uwiecznic na filmie albo fotografii, cyrk - machanie rekami, trabienie, miganie dlugimi itd. Kierowcy stojacy za mna zapewne spodziewaja sie, ze podjade te kilka metrow na srodek skrzyzowania, czekajac na mozliwosc skretu, ale ja tego nie robie, z kilku przyczyn. Oszczedzam paliwo, sprzeglo, hamulce, nerwy, nie wiem czy zdaze opuscic skrzyzowanie na tej zmianie swiatel, jestem lekko zlosliwy, itp. Teraz pytanie - czy ja naruszam w ten sposob jakis przepis, czy tylko dobre obyczaje, czy po prostu wolno mi tak i juz.

post-34825-14352474821628_thumb.jpg

Napisano

nie wiem jak jest ze skrętem ale jak chcesz jechać prosto przez skrzyzowanie i widzisz ze za skrzyzowaniem stoja auta musisz zatrzymac sie przed krzyzowka ja zawsze podjezdzam na środek (ale gdy skręcam) z tym ze zaoszczędzisz paliwo to napewno nie w momencie kiedy bedziesz stał drugi raz na czerwonym

Napisano

Oszczedzam paliwo, sprzeglo, hamulce,

> nerwy, nie wiem czy zdaze opuscic skrzyzowanie na tej zmianie

> swiatel, jestem lekko zlosliwy, itp.

Czy to nie ptrzesada z tymi nerwami? Opuścic skrzyzowanie chyba żaden problem: swiatła się zmieniaja, pojazdy przestają jechac z przeciwka i zjeżdżamy. Co do oszczednosci paliwa to pewnie jakaś jest - mamy tylko jedno ruszenie z miejsca zamiast dwóch ale czy taki styl pokonywania skrzyzowan nie skutkuje tym, że w czasie cylku swiateł mniej pojazdów skręcających w lewo pokonuje skrzyzowanie? jesli tak, to kolejne samochody nie oszczedzają a wręcz przeciwnie. Jesli zas my bedziemy za kims, kto tak przejeżdża skrzyzowania, to on oszczedziłby wówczas, a my - nie.

Teraz pytanie - czy ja

> naruszam w ten sposob jakis przepis, czy tylko dobre obyczaje,

> czy po prostu wolno mi tak i juz.

Nie przypominam sobie przepisu, który by tego zabraniał. Ale to, że kierowcy z tyłu gestykuluja to o tyle nic dziwnego, że najprawdopodobniej sądzą, że ten przed nimi "zaspał", co nawiasem mówiąc jest dość częste.

Napisano

> Kierowcy stojacy za mna

> zapewne spodziewaja sie, ze podjade te kilka metrow na srodek

> skrzyzowania, czekajac na mozliwosc skretu, ale ja tego nie

> robie, z kilku przyczyn. Oszczedzam paliwo, sprzeglo, hamulce,

> nerwy, nie wiem czy zdaze opuscic skrzyzowanie na tej zmianie

> swiatel, jestem lekko zlosliwy, itp.

Zaraz, czegoś nie rozumiem. Stoisz jako pierwszy i mimo zielonego światła stoisz przed pasami i nie wjeżdżasz na skrzyżowanie?

To się nie dziwię że trąbią na Ciebie.

W tym wypadku nie ma szans żebyś nie zjechał ze skrzyżowania tak żeby nie blokować ruchu "prostopadle" - samochody z naprzeciwka zostaną zatrzymane przez czerwone światło - i to jest moment żebyś ty i jeden, może dwa samochody (patrząc na skalę rysunku) za Tobą opuścili skrzyżowanie.

Jeśli stoisz przed pasami - a więc i przed sygnalizatorem to w jaki sposób udaje Ci się skręcić? Jeśli z przeciwnego kierunku ruchu masz sznur pojazdów które zatrzymuje czerwone światło to jak mniemam przed tobą zapala się również czerwone. I co wtedy? Wjeżdżasz na skrzyżowanie?

Nie rozumiem, jak wogóle udaje Ci się skręcić?

Szczerze mówiąc pierwszy raz spotykam się z takim pokonywaniem lewoskrętu. Ci kierowcy stojący za Tobą muszą Cię bardzo nie lubić grinser006.gif

Napisano

W takiej sytuacji zawsze podjeżdżam na środek skrzyżowania, ponieważ już będąc na nim w razie zmiany światła na czerwone zjade z niego, gdy samochody znaprzeciwka się zatrzymają. Kierowcy za Tobą się irytują bo co najmniej jeden by pewnie zdążył przejechać, a tak mogą czekać i kilka zmian świateł.

Napisano

Zalozmy ze sa 3 auta. Jesli Ty podjedziesz na srodek, drugie auto za Toba tez przejedzie za pasy, trzecie auto bedzie juz stalo na pasach za sygnalizatorem. Wtedy bedzie mogl wjechac na skrzyzowanie juz nawet na zoltym i na czerwonym je opuscic. Czyli ktos dzieki temu nie bedzie musial czekac na kolejna zmiane swiatel.

A jak przetrzymasz wszystkich przed sygnalizatorem, zakladajac duzy ruch - to Ty przejdziesz, zapali sie zolte i ktos za Toba juz nie bedzie mogl wjechac na skrzyzowanie.

Oczywiscie nie mowie ze musisz myslec o innych i im ulatwiac zycie, ale jesli mozesz - to czemu nie smile.gif

Napisano

Kurna! Przeciez podjezdzajac na srodek krzyzowki masz szanse, ze wyczujesz jakis wiekszy odstep miedzy autami i sie wcisniesz, albo moze cie ktos wpusci. Rozumiem gdyby ta uliczka w lewo byla zatarasowana to wiadomo, ze nie zjedziesz, ale w przeciwnym przypadku to CIe nie rozumiem. Jako trzeci, czwarty (to da sie wyczuc intuicyjnie) nie wjezdzaj na takie skrzyzowanie, ale jako pierwszy... Pozbawiasz sie szansy (i innych) szybszego opuszczenia danego miejsca...

Napisano

Wono Ci tak robić, ale są dwie rzeczy.

Zwyczajowo dojeżdża się do środka skrzyżowania zeby po przejechaniu kolumny z naprzeciwka móc od razu zjechac ze skrzyzowania (przejeżdża na raz więcej samochodów, niby niewiele ale zawsze).

Po drugie Patrząc z zewnątrz zachowujesz się po prostu dziwnie i ja na miejscu tych styłu bardziej podejrzewałbym ,że zagapiłes się i nie widzisz zielonego i też bym mrugnął.

W sumie to tak samo jak zapytać: " Czemu te debile na mnie trabią jak po zapaleniu zielonego przejżdzam skrzyzowanie na jedynce i nie przekraczam 10 km/h przez następne 50m"

Chyba jedno i drugie można podciągnąc pod tamowanie ruchu.

Przepisy przepisami, ale trzeba pamiętać o czymś ważniejszym wg mnie. Nie jesteśmy sami na drodze i nie nalezy jechac wolno ani szybko, IMHO nalezy jechać ADEKWATNIE do warunków, bez słamazażenia się i płynnie.

Napisano
  • Autor

> Kurna! Przeciez podjezdzajac na srodek krzyzowki masz szanse, ze

> wyczujesz jakis wiekszy odstep miedzy autami i sie wcisniesz,

> albo moze cie ktos wpusci.

Musze wyjasnic jedna rzecz, mianowicie z gory zjezdza kilka(nascie) samochodow jeden za drugim, po czym jest wolne i moge spokojnie ruszyc ja i cala reszta za mna. Takiej i tylko takiej sytuacji dotyczy ten watek. Trzeba tez pamietac, ze razem z zielonym dla nas, zapala sie tez zielone dla "pionowych" pieszych, wiec czesto sa to juz dwa ruszenia (jedno na srodek, drugie do przejscia i dopiero trzecie do jazdy. Zdaza sie czesto tak, ze z gory jada samochody do konca zielonego i jeszcze kilka na pomaranczowym/czerwonym. W miedzyczasie na przejscie wchodza "poziomi" piesi i ruszaja samochody z lewej i prawej, i stoi potem taki jelen na srodku i pewnie mu wstyd. Nie mowie, ze robie tak zawsze, ale czy jak juz robie (nie blokujac w danej sytuacji ruchu), to czy lamie jakis przepis?

Napisano

> , czym juz zapewne wkurzam jadacych za mna kierowcow . Ale to

> nic, zapala sie zielone swiatlo, ale ja stoje dalej czekajac, az

> przejada jadace z przeciwka czerwony i wszystkie samochody

> jadace za nim (wiadomo, musze ich przepuscic). To, co sie dzieje

w Warszawie nigdy byś nie pzrejachał skrzyżowania z powodu jadących z naprzeciwka na mocno pomarańczowym zlosnik.gif

Napisano

> Sytuacja jak na zalaczonym obrazku - duze skrzyzowanie w centrum

> duzego miasta.

> Stoje sobie w zielonym autku, czesto jako pierwszy, bo spokojnie

> dojezdzam wiedzac ze za chwile bedzie czerwone i sie nie spiesze

> , czym juz zapewne wkurzam jadacych za mna kierowcow . Ale to

> nic, zapala sie zielone swiatlo, ale ja stoje dalej czekajac, az

> przejada jadace z przeciwka czerwony i wszystkie samochody

> jadace za nim (wiadomo, musze ich przepuscic). To, co sie dzieje

> w samochodzie za mna, i jak sie domyslam w nastepnych tez warto

> by kiedys uwiecznic na filmie albo fotografii, cyrk - machanie

> rekami, trabienie, miganie dlugimi itd. Kierowcy stojacy za mna

> zapewne spodziewaja sie, ze podjade te kilka metrow na srodek

> skrzyzowania, czekajac na mozliwosc skretu, ale ja tego nie

> robie, z kilku przyczyn. Oszczedzam paliwo, sprzeglo, hamulce,

> nerwy,

Czyje nerwy? napewno nie tych co stoją za tobą screwy.gif

" żyjesz to daj żyć innym" Co do oszczędności to chyba cholerny sknerus jesteś.

> nie wiem czy zdaze opuscic skrzyzowanie na tej zmianie

> swiatel, jestem lekko zlosliwy, itp. Teraz pytanie - czy ja

> naruszam w ten sposob jakis przepis, czy tylko dobre obyczaje,

> czy po prostu wolno mi tak i juz.

Dodatkowo stojąc jako pierwszy zawsze zdążysz zjechać.( sygnalizacja ma delikatne opóznienie lub stojący na czerwonym świetle widząc cię na skrzyżowaniu przed sobą nie powinien utrudniać ci zjazdu ze skrzyżowania.)

Ja wyczuwam w tym albo prowaokacje z twej strony do dyskusji, lub jesli żeczywiście tak się zachowujesz na drodze to ignorancje dla innych użytkowników drogi.

Napisano

> Sytuacja jak na zalaczonym obrazku - duze skrzyzowanie w centrum

> duzego miasta.

> Stoje sobie w zielonym autku, czesto jako pierwszy, bo spokojnie

> dojezdzam wiedzac ze za chwile bedzie czerwone i sie nie spiesze

> , czym juz zapewne wkurzam jadacych za mna kierowcow . Ale to

> nic, zapala sie zielone swiatlo, ale ja stoje dalej czekajac, az

> przejada jadace z przeciwka czerwony i wszystkie samochody

> jadace za nim (wiadomo, musze ich przepuscic). To, co sie dzieje

> w samochodzie za mna, i jak sie domyslam w nastepnych tez warto

> by kiedys uwiecznic na filmie albo fotografii, cyrk - machanie

> rekami, trabienie, miganie dlugimi itd. Kierowcy stojacy za mna

> zapewne spodziewaja sie, ze podjade te kilka metrow na srodek

> skrzyzowania, czekajac na mozliwosc skretu, ale ja tego nie

> robie, z kilku przyczyn. Oszczedzam paliwo, sprzeglo, hamulce,

> nerwy, nie wiem czy zdaze opuscic skrzyzowanie na tej zmianie

> swiatel, jestem lekko zlosliwy, itp. Teraz pytanie - czy ja

> naruszam w ten sposob jakis przepis, czy tylko dobre obyczaje,

> czy po prostu wolno mi tak i juz.

Hmm potwierdzę to co powiedzieli inni ale po kolei:

Raz tamujesz ruch, to że Ty przejedziesz nie znaczy,

że zdążą inni za Tobą którzy by przejechali gdybyś pojechał bez "oszczędności"

Dwa bardzo brzydki zwyczaj,

a każdy, również Ty chciałbyś mieć ułatwione poruszanie siępo drogach czyli nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe.

Trzy mnie uczyli, że trzeba(!) dojechać do środka skrzyżowania.

Cztery masz całkowite prawo do opuszczenia skrzyżowania po zmianie świateł - to gdybyś stał grzecznie przy środku.

I pięć nie spotkałem się z takim skrzyżowaniem, na którym ta sztuka by się udała.

Napisano

Wstyd powinno być jeleniom wjeżdżającym z prawej i lewej na skrzyżowanie, którzy nie umożliwili mu zjazdu ze skrzyżowania. Moim zdaniem rzecz kręci się wokół tego że z lewoskrętu skorzysta mniej aut o tyle, ile zmieściło by się przed Tobą czyli jakieś 3-5. Gdyby wszyscy tak robili to powiedzmy że w Warszawie na skrzyżowaniach stało by w korkach o kilka tysięcy samochodów więcej niż zwykle. zlosnik.gif

Napisano

> Teraz pytanie - czy ja

> naruszam w ten sposob jakis przepis, czy tylko dobre obyczaje,

> czy po prostu wolno mi tak i juz.

Naruszasz przepis. Po zmianie świateł musisz podjechać do osi jezdni (przed skrętem w lewo) jeśli tego nie robisz, tamujesz/utrudniasz ruch, policjant ma prawo Ci wlepić mandat.

Napisano

art. 90 lub 97

Naruszenie obowiązku odpowiedniego umiejscowienia pojazdu przed skręceniem

art. 22 ust. 2

150 zł

Napisano

zazwyczaj na takich krzyzywkówkach gdzie czas na zjazd to czas ogólnego czerwobnego stosując ten styl jazdy nie pownieneś dać rady przejechać skrzyzowania. Zakładam że ruch jest spory i czas na opuszczenie to "wspólne czerwone". Jak nie podjedziesz na środek, to jak się zmieni na żółte to dupa blada. Wjechać już nie możesz (i gadanie o tym że zółte nio pomoże bo nie musiałeś się zatrzymywać - już stałęś). Tym bardziej na czerwonym.

A podjeżza się po to, żeby móc właśnie zjechać w matrwym czasie. Ba wręcz ci co dostają sygnał zielony powiini umożliwić zjazd skręcającym w lewo.

Napisano

Rece, nogi rura wydechowa sie uginaja.

Gdyby ruchem kierowal policjant, na pewno gestem i gwizdkiem dalby Ci znak do podjechania na srodek skrzyzowania i oczekiwania na wolny przejazd.

Komentowac Twojego zachowania nie bede.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.