Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

chamstwo czy normalka?

Featured Replies

Napisano

Parking "prostopadly" przy ulicy...

Jade sobie i mam ten parking po lewej stronie, widze wolne miejsce, wlaczam kierunek, zwalniam, az w koncu sie zatrzymuje i puszczam auta z naprzeciwka. W pewnym momencie jedno z aut jadacych z naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje" miejsce...

Wiadomo, ze przepisy nic o tym nie mowia (no poza tym, ze tamten ma pierwszenstwo), ale chyba jakas kultura obowiazuje hmm.gif Mialem ochote wyszarpac goscia z tamtego auta, ale pliczylem do 5 i pojechalem szukac innego miejsca zlosnik.gif

Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami? zlosnik.gif

Napisano

> Parking "prostopadly" przy ulicy...

> Jade sobie i mam ten parking po lewej stronie, widze wolne miejsce,

> wlaczam kierunek, zwalniam, az w koncu sie zatrzymuje i puszczam

> auta z naprzeciwka. W pewnym momencie jedno z aut jadacych z

> naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje"

> miejsce...

> Wiadomo, ze przepisy nic o tym nie mowia (no poza tym, ze tamten ma

> pierwszenstwo), ale chyba jakas kultura obowiazuje Mialem

> ochote wyszarpac goscia z tamtego auta, ale pliczylem do 5 i

> pojechalem szukac innego miejsca

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

był po Twojej prawej stronie więc miał pierwszeństwo zlosnik.gif

Napisano

> Parking "prostopadly" przy ulicy...

> Jade sobie i mam ten parking po lewej stronie, widze wolne miejsce,

> wlaczam kierunek, zwalniam, az w koncu sie zatrzymuje i puszczam

> auta z naprzeciwka. W pewnym momencie jedno z aut jadacych z

> naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje"

> miejsce...

> Wiadomo, ze przepisy nic o tym nie mowia (no poza tym, ze tamten ma

> pierwszenstwo), ale chyba jakas kultura obowiazuje Mialem

> ochote wyszarpac goscia z tamtego auta, ale pliczylem do 5 i

> pojechalem szukac innego miejsca

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

Na codzien

but.gif

Napisano

> Parking "prostopadly" przy ulicy...

> Jade sobie i mam ten parking po lewej stronie, widze wolne miejsce,

> wlaczam kierunek, zwalniam, az w koncu sie zatrzymuje i puszczam

> auta z naprzeciwka. W pewnym momencie jedno z aut jadacych z

> naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje"

> miejsce...

> Wiadomo, ze przepisy nic o tym nie mowia (no poza tym, ze tamten ma

> pierwszenstwo), ale chyba jakas kultura obowiazuje Mialem

> ochote wyszarpac goscia z tamtego auta, ale pliczylem do 5 i

> pojechalem szukac innego miejsca

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

standard grinser006.gif

Napisano

Normalka,codziennosc,regola,ect sciana.gifwpysk.gifno.gif

Napisano

Moze mnie tu zlinczujecie ale ja tu akurat nie widze nic zlego.

Gosc byl pierwszy to zaparkowal.

Ty zeby dojechac do miejsca parkingowego musiales przepuscic wszystkich jadacych z naprzeciwka, wiec na miejsce parkingowe dojechalbys pozniej niz on.

Co innego w sytuacji jak ktos juz parkuje i np ustawia sie zeby zrobic koperte lub wjechac w ciasne miejsce i w miedzyczasie ktos sprytniejszy wepcha sie przed niego. Wtedy to rzeczywiscie mozna nazwac hamstwem.

Ale tutaj gosc mial ewidentnie pierwszenstwo i na jego miejscu tez bym tak zrobil.

Napisano

miałem kiedyś taką sytuacje że to ja kolesiowi wjechałem na "jego" miejsce, poporstu nie zauważyłem, zdarza się. I nawet już kolesiowi chciałem wyjechać jak się skumałem co zrobiłem bo zatrąbił... gdyby on nie wyskoczył z auta, szarpnoł mi za drzwi z łapami do mnie, powstało troszkę zamieszania ale mu za to nie odpuściłem, jak sobie pojechał to chwile odczekałem, opuściłem miejsce i zaparkowałem w innym...

P.S. A teraz dodam że koleś to był "tatuś z rodzinką" ok. 35 lat a ja jechałem z rodzicielką i gdyby nie takie towarzystwo to za to szarpanie mi za drzwi to by zarobił w gębę, pomimo że to ja sprowokowałem nieumyślnie ... wystarczyło żeby mi miło zwrócił uwagę a na 100% bym mu ustąpił.

Napisano

> W pewnym momencie jedno z aut jadacych z

> naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje" miejsce...

Może nie wiedział, jakie masz zamiary...? hmm.gif

Napisano

> Moze mnie tu zlinczujecie ale ja tu akurat nie widze nic zlego.

> Gosc byl pierwszy to zaparkowal.

> Ty zeby dojechac do miejsca parkingowego musiales przepuscic

> wszystkich jadacych z naprzeciwka, wiec na miejsce parkingowe

> dojechalbys pozniej niz on.

> Co innego w sytuacji jak ktos juz parkuje i np ustawia sie zeby

> zrobic koperte lub wjechac w ciasne miejsce i w miedzyczasie

> ktos sprytniejszy wepcha sie przed niego. Wtedy to rzeczywiscie

> mozna nazwac hamstwem.

> Ale tutaj gosc mial ewidentnie pierwszenstwo i na jego miejscu tez

> bym tak zrobil.

No patrz, a ja uwazam że to hamstwo i buractwo.

Widząc że ktoś chce zaparkować (stoi z włączonym kierunkiem przed wolnym miejscem) napewno nie władowałbym mu się - skoro znalazł je przede mną to jest ono "jego". I tyle.

Jakbym się nie spieszył, jechał powoli (np. szukając miejsca) to pewnie bym go wpuścił, żeby nie blokował przeciwnego pasa.

Napisano

> Parking "prostopadly" przy ulicy...

> Jade sobie i mam ten parking po lewej stronie, widze wolne miejsce,

> wlaczam kierunek, zwalniam, az w koncu sie zatrzymuje i puszczam

> auta z naprzeciwka. W pewnym momencie jedno z aut jadacych z

> naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje"

> miejsce...

> Wiadomo, ze przepisy nic o tym nie mowia (no poza tym, ze tamten ma

> pierwszenstwo), ale chyba jakas kultura obowiazuje Mialem

> ochote wyszarpac goscia z tamtego auta, ale pliczylem do 5 i

> pojechalem szukac innego miejsca

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

Niedawno mialem bardzo ciekawa sytuacje. jechalem z serce.gif do auchan, szukamy miejsca i widze ze jest bo wytacza sie z niego auto. Zatrzymalem sie podobnie jak Ty i wlasnie w ten sam sposob koles terenowka zajechal na to miejsce. Troche mi gula skoczyla ale nic, zrobilem kołko i widze ze ten koles wyjezdza icon_eek.gif. Mysle co jest? A on wyjechał i stanął. Ja wjechalem, wysiadamy a facet otwiera okno i mowi ze przeprasza ze mi wjechal ale sie zagapil i nie widzial.

Czasami wbrew pozorom ludzie nie robia na zlosc.

Napisano

> Ale tutaj gosc mial ewidentnie pierwszenstwo i na jego miejscu tez

> bym tak zrobil.

No to gratuluje screwy.gif

O jakim pierszenstwie mowisz, tomecki stoi i czeka na miejsce, podjezdza pacan i laduje mu sie przed nosem na miejsce na ktore czekal tomecki. Ewidentne buractwo a nie pierszenstwo.

Napisano

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

Spotykacie... powietrze im z kół uchodzi.

Napisano

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

Zdarzyło mi się tylko w Polsce. Poważnie crazy.gif

Napisano

> no poza tym, ze tamten ma

> pierwszenstwo

Niezaprzeczalnie je mial, ale ja wzialbym to za chamstwo, no chyba ze szukajac tej luki Cie nie zauwazyl.

Napisano

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

Tego nie reguluja zadne przepisy, decydyje prawo silniejszego i kultura osobista zlosnik.gif.

W Niedziele szukalem miejsca na parkingu pod marketem, przedemna kobieta tez i tak sobie jezdzimy w kolko, w pewnym momencie klient podszedl do swojego samochodu i wyjezdza, wiec kobieta stanela i czeka, ale stala za blisko i ten nie mogl wyjechac, poprosil wiec ja zeby podjechala do przodu bo z tylu stalem ja bardzo blisko i nie mogla wycofac biglaugh.gif. Facet wyjechal, a ja sobie zaparkowalem na jego miejscu, poszedlem na zakupy i prawde mowiac gleboko mam mysli i slowa jakie byly wtedy kierowane przez pania kierowce pod moim adresem. Siedzacy obok chyba maz i z tylu dorastajacy syn tez nie mieli zadnych uwag.

biglaugh.gif

Napisano

> Tego nie reguluja zadne przepisy, decydyje prawo silniejszego i

> kultura osobista .

> W Niedziele szukalem miejsca na parkingu pod marketem, przedemna

> kobieta tez i tak sobie jezdzimy w kolko, w pewnym momencie

> klient podszedl do swojego samochodu i wyjezdza, wiec kobieta

> stanela i czeka, ale stala za blisko i ten nie mogl wyjechac,

> poprosil wiec ja zeby podjechala do przodu bo z tylu stalem ja

> bardzo blisko i nie mogla wycofac . Facet wyjechal, a ja sobie

> zaparkowalem na jego miejscu, poszedlem na zakupy i prawde

> mowiac gleboko mam mysli i slowa jakie byly wtedy kierowane

> przez pania kierowce pod moim adresem. Siedzacy obok chyba maz i

> z tylu dorastajacy syn tez nie mieli zadnych uwag.

Zasadniczo, to swiadczy tylko o Tobie, więc ja bym sie nie chwalił.... no.gif

Napisano

Z czego się cieszysz? smirk.gif

Że zachowałeś się jak zwykły kmiot? sick.gif

Mam nadzieję, że kiedyś trafisz na kogoś, kto Cię nauczy kultury.... no.gif

Napisano

> No to gratuluje

> O jakim pierszenstwie mowisz, tomecki stoi i czeka na miejsce,

> podjezdza pacan i laduje mu sie przed nosem na miejsce na ktore

> czekal tomecki. Ewidentne buractwo a nie pierszenstwo.

A co z takimi sytuacjami jak na rysunku?

Czy w tym przypadku po prawej stronie tez czerwony powinien ustapic zielonemu? Przeciez sytuacja jest analogiczna.

Kultura wzywa aby miejsce parkingowe zajal ten co dojechal do niego pierwszy. A w obu przypadkach pierwszy jest czerwony. Taksamo zielony mogl czekac skrzyzowaniu wczesniej i wtedy tez czerowny bylby pierwszy.

277837023-skr2.jpg

post-9230-14352475913302_thumb.jpg

Napisano

Miałem dwa podobne przypadki. Parking prostopadły, ale z dodatkową jezdnią równoległą do drogi, tak że można parkować dookoła powstałej wyspy (po środku chodnik).

1. Dojeżdżam do parkingu i widzę kobietę wyjeżdżającą z parkingu, ale jadę dalej i parkuję w wolnym miejscu. Kobieta wyjeżdża i zatrzymuje się za mną patrząc na mnie wściekłym wzrokiem - musiała wypatrzyć to miejsce jadą po parkingu. Zostałem na tym miejscu, kobieta odjechała. Jestem burakiem?

2. Dojeżdżam do tego samego parkingu, duży ruch, ludzie mnie wyprzedzają, a ja toczę się przy prawej krawędzi jezdni. Wjeżdżam w napotkane wolne miejsce i w tej samej chwili zauważyłem auto stojące po przeciwnej stronie stronie jezdni przy krawężniku z włączonym lewym kierunkowskazem tak jakby chciał zawrócić. Dopiero jak zaparkowałem (po swojej prawej) to sobie pomyślałem że raczej w tym miejscu by nie zawracał, więc pewnie chciał wjechać na to miejsce. Kierowca tamtego pojazdu wyłączył kierunkowskaz, postał chwilę a następnie pojechał do przodu. Właściwie wygląda na to że zająłem upatrzone przez niego miejsce. Jestem burakiem?

Napisano

> A co z takimi sytuacjami jak na rysunku?

> Czy w tym przypadku po prawej stronie tez czerwony powinien ustapic

> zielonemu? Przeciez sytuacja jest analogiczna.

> Kultura wzywa aby miejsce parkingowe zajal ten co dojechal do niego

> pierwszy. A w obu przypadkach pierwszy jest czerwony. Taksamo

> zielony mogl czekac skrzyzowaniu wczesniej i wtedy tez czerowny

> bylby pierwszy.

pad.gif Ja pitole ale kombinujesz, jeszcze slimaka tam postaw.

Prosta piłka - stoi samochód z wlaczonym kierunkowskazem. Drogi tam nie ma wiec nie trzeba być megamózgowcem zeby sie domyslic ze tylko i wyłacznie wjechac moze na to miejsce.

Jakby bylo co innego guzik mnie obchodzi, rozmawiamy o konkretnej sytuacji.

Trzeba nie miec mózgu zeby nie zrozumiec intencji tomeckiego (zakladajac ze facet widzial kierunkowskaz)

Napisano
  • Autor

> A co z takimi sytuacjami jak na rysunku?

> Czy w tym przypadku po prawej stronie tez czerwony powinien ustapic

> zielonemu? Przeciez sytuacja jest analogiczna.

> Kultura wzywa aby miejsce parkingowe zajal ten co dojechal do niego

> pierwszy. A w obu przypadkach pierwszy jest czerwony. Taksamo

> zielony mogl czekac skrzyzowaniu wczesniej i wtedy tez czerowny

> bylby pierwszy.

mowa jest o sytuacji z Twojego "lewego" rysunku

na Twoim "prawym" rysunku czerwony nie ma prawa wiedziec ze zielony chce zaparkowac- chyba, ze jest jasnowidzem

Napisano

> Tego nie reguluja zadne przepisy, decydyje prawo silniejszego i

> kultura osobista .

> W Niedziele szukalem miejsca na parkingu pod marketem, przedemna

> kobieta tez i tak sobie jezdzimy w kolko, w pewnym momencie

> klient podszedl do swojego samochodu i wyjezdza, wiec kobieta

> stanela i czeka, ale stala za blisko i ten nie mogl wyjechac,

> poprosil wiec ja zeby podjechala do przodu bo z tylu stalem ja

> bardzo blisko i nie mogla wycofac . Facet wyjechal, a ja sobie

> zaparkowalem na jego miejscu, poszedlem na zakupy i prawde

> mowiac gleboko mam mysli i slowa jakie byly wtedy kierowane

> przez pania kierowce pod moim adresem. Siedzacy obok chyba maz i

> z tylu dorastajacy syn tez nie mieli zadnych uwag.

Masz sie czym chwalic. Trafisz na lepszego cwaniaka który zdejmie ci usmieszek z ryjka.

Napisano

> Masz sie czym chwalic. Trafisz na lepszego cwaniaka który zdejmie ci

> usmieszek z ryjka.

Ze co mi zrobi? hehe.gif

Jak napisalem - to jest prawo sprytniejszego i szybszego. Wielokrotnie to ja bylem "poszkodowanym" w podobnych sytuacjach i ze zrozumieniem okazywalem sprytniejszemu odemnie szacunek ok.gif, i dalej szukalem miejsca.

Napisano

> Ze co mi zrobi?

Sie okaże smirk.gif

Chyba ze zanim zacwaniakujesz to patrzysz kto jest za kierownicą i podjerzdzasz tylko emerytów i kobiety.

> Jak napisalem - to jest prawo sprytniejszego i szybszego.

> Wielokrotnie to ja bylem "poszkodowanym" w podobnych sytuacjach

> i ze zrozumieniem okazywalem sprytniejszemu odemnie szacunek , i

> dalej szukalem miejsca.

Szacunek....8]

Sprytniejszemu...8]

hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

Trafił swoj na swojego.

Napisano

znowu

Napisano

> Masz sie czym chwalic. Trafisz na lepszego cwaniaka który zdejmie ci

> usmieszek z ryjka.

widze, ze z piewcy kultury emanują dobrymi obyczajami i wspieraja dobrym slowem smile.gifzlosnik.gif

Napisano

> Z czego się cieszysz?

> Że zachowałeś się jak zwykły kmiot?

> Mam nadzieję, że kiedyś trafisz na kogoś, kto Cię nauczy kultury....

najlepiej kultury uczyc dajac po ryju, jakie to skuteczne smile.gifhehe.gifok.gifok.gif

Napisano

> Ze co mi zrobi?

> Jak napisalem - to jest prawo sprytniejszego i szybszego.

> Wielokrotnie to ja bylem "poszkodowanym" w podobnych sytuacjach

> i ze zrozumieniem okazywalem sprytniejszemu odemnie szacunek , i

> dalej szukalem miejsca.

Poza parkingiem , na jezdni, na przejściach dla pieszych i w życiu też stosujesz zasadę "szybszego i sprytniejszego"?

Napisano

> widze, ze z piewcy kultury emanują dobrymi obyczajami i wspieraja

> dobrym slowem

Jezeli ktos chamstwo nazywa sprytem to szczerze mowiac chyba nie zrobi roznicy jak powiem bo licze ze moje okreslenie "ryjka" przyjmie jako spryt, uznanie czy wyraz szacunku dla jego osoby.

Napisano

> Poza parkingiem , na jezdni, na przejściach dla pieszych i w życiu

> też stosujesz zasadę "szybszego i sprytniejszego"?

Cale zycie i nie tylko na drodze grinser006.gif. Moze wlasnie dlatego dla osiagniecia tych samych celow nie musze sie tak meczyc jak inni biglaugh.gif.

Napisano

> Parking "prostopadly" przy ulicy...

> Jade sobie i mam ten parking po lewej stronie, widze wolne miejsce,

> wlaczam kierunek, zwalniam, az w koncu sie zatrzymuje i puszczam

> auta z naprzeciwka. W pewnym momencie jedno z aut jadacych z

> naprzeciwka wrzuca prawy kierunek i laduje sie na "moje"

> miejsce...

> Wiadomo, ze przepisy nic o tym nie mowia (no poza tym, ze tamten ma

> pierwszenstwo), ale chyba jakas kultura obowiazuje Mialem

> ochote wyszarpac goscia z tamtego auta, ale pliczylem do 5 i

> pojechalem szukac innego miejsca

> Spotykacie sie czesto z tak kulturalnymi kierowcami?

raz tylko tak zrobilem na parkingu pod hipermarketem (tesco)......ale zrobilem poniewaz ten drugi przymierzal sie do tego miejsca jak pies do jeza, a dwa ze byl okres przedswiateczny i bym sie krecil do usranej smierci po tym parkingu ....tak mu tylko ulatwilem bo ciasne miejsce se wybral koles 270751858-jezyk.gif

Napisano

> raz tylko tak zrobilem na parkingu pod hipermarketem (tesco)......ale

> zrobilem poniewaz ten drugi przymierzal sie do tego miejsca jak

> pies do jeza, a dwa ze byl okres przedswiateczny i bym sie

> krecil do usranej smierci po tym parkingu ....tak mu tylko

> ulatwilem bo ciasne miejsce se wybral koles

Masz jakies wyrzuty sumienia? Jest wolne miejsce to sie je zajmuje, wszystko biglaugh.gif. Parking to nie miejsce na konwenanse.

Byle nie stawac na kopertach dla inwalidow, bo ci maja ogolnie przesrane, reszta sobie jakos poradzi zlosnik.gif.

Napisano

> Ze co mi zrobi?

> Jak napisalem - to jest prawo sprytniejszego i szybszego.

Bzdura. To jest kwestai kultury. Kojarzysz takie pojecie?

> Wielokrotnie to ja bylem "poszkodowanym" w podobnych sytuacjach

> i ze zrozumieniem okazywalem sprytniejszemu odemnie szacunek , i

> dalej szukalem miejsca.

A zycie to zawody smirk.gif W kolejkach tez sie przepychasz? Korki omijasz poboczem? Podstawiasz noge staruszkom na pasach zeby byc pierwszym po drugiej stronie?

Napisano

> A zycie to zawody W kolejkach tez sie przepychasz? Korki omijasz

> poboczem? Podstawiasz noge staruszkom na pasach zeby byc

> pierwszym po drugiej stronie?

Jak tego wymaga sytuacja, potrafie byc bardzo kulturalny, jak nie trzeba - nie jestem.

W kolejkach zawsze grzecznie stoje, korki raczej z lewej strony omijam (nie poboczen), a staruszki przeprowadzam przez przejscie pod reke biglaugh.gif. W sumie rzadko chodze piechota, bo albo samochod albo rower, ale jak juz ide to kierowcy tez nie maja ze mna latwego zycia biglaugh.gif.

Napisano

> Jak tego wymaga sytuacja, potrafie byc bardzo kulturalny, jak nie

> trzeba - nie jestem.

Aha, w tytulowym przypadku nie trzeba?

> W kolejkach zawsze grzecznie stoje, korki raczej z lewej strony

> omijam (nie poboczen), a staruszki przeprowadzam przez przejscie

> pod reke . W sumie rzadko chodze piechota, bo albo samochod albo

> rower, ale jak juz ide to kierowcy tez nie maja ze mna latwego

> zycia .

Szacun. Do niezobaczenia na drodze waytogo.gif

Napisano

> Jak tego wymaga sytuacja, potrafie byc bardzo kulturalny, jak nie

> trzeba - nie jestem.

Kultura drogi kolego to nie majtki, nie zdejmuje się i nie zakłada jej wtedy kiedy Ci pasuje.

> W kolejkach zawsze grzecznie stoje, korki raczej z lewej strony

> omijam (nie poboczen), a staruszki przeprowadzam przez przejscie

> pod reke . W sumie rzadko chodze piechota, bo albo samochod albo

> rower, ale jak juz ide to kierowcy tez nie maja ze mna latwego

> zycia .

Tzn. kulturalny jesteś wtedy , kiedy chcesz się dowartościować , aby ktoś broń Boże nie zaliczył Cię do grona buractwa.

Jak to niewygodne to kultura do kieszeni a gumofilce na nogi.

Dobrze zrozumiałam przesłanie?

Napisano

> Tzn. kulturalny jesteś wtedy , kiedy chcesz się dowartościować , aby

> ktoś broń Boże nie zaliczył Cię do grona buractwa.

> Jak to niewygodne to kultura do kieszeni a gumofilce na nogi.

> Dobrze zrozumiałam przesłanie?

Źle.

Napisano

> Wiela masz wzrostu / wagi?

Nie wiem o co chodzi, ale to nie waga i wzrost ma znaczenie.

Trzeba miec tu, a nie tu biglaugh.gif, nie wiem jak to pokazac hehe.gif.

Napisano

> Źle.

Oświeć mnie w takim razie jak w Twoim pojęciu powinna wyglądać kultura na drodze, kultura Twoja i innych użytkowników dróg.

Proszę o krótką definicję, jestem bardzo ciekawa.

Napisano

> Nie wiem o co chodzi, ale to nie waga i wzrost ma znaczenie.

uwierz, ze ma znaczenie - przyznaj sie szczerze wink.gif

Potem sie dowiesz o co chodzi - choć pewnie się już domyślasz grinser006.gif

Napisano

> Jak tego wymaga sytuacja, potrafie byc bardzo kulturalny, jak nie

> trzeba - nie jestem.

> W kolejkach zawsze grzecznie stoje, korki raczej z lewej strony

> omijam (nie poboczen), a staruszki przeprowadzam przez przejscie

> pod reke . W sumie rzadko chodze piechota, bo albo samochod albo

> rower, ale jak juz ide to kierowcy tez nie maja ze mna latwego

> zycia .

nono.gifno.gif

Napisano

> Bzdura. To jest kwestai kultury. Kojarzysz takie pojecie?

> A zycie to zawody W kolejkach tez sie przepychasz? Korki omijasz

> poboczem? Podstawiasz noge staruszkom na pasach zeby byc

> pierwszym po drugiej stronie?

claps.gif

Napisano

> gleboko mam mysli i slowa jakie byly wtedy kierowane

> przez pania kierowce pod moim adresem. Siedzacy obok chyba maz i

> z tylu dorastajacy syn tez nie mieli zadnych uwag.

Głupi ma zawsze szczęście. Gdybyś trafił na kogoś innego,

mógłbyś mieć spuszczone powietrze albo jakąś inną adekwatną przyjemość 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> Oświeć mnie w takim razie jak w Twoim pojęciu powinna wyglądać

> kultura na drodze, kultura Twoja i innych użytkowników dróg.

Za duzo by pisac o tym. Jak powinna wygladac wszyscy doskonale wiemy. Jak wyglada tez wiemy. Moje kryteria i zarazem oczekiwania w tym temacie nie odbiegaja od przecietnej, moze sa minimalnie na 6 w skali 1 do 10.

Otaczajaca mnie rzeczywistosc spelnia te oczekiwania.

Napisano

> Głupi ma zawsze szczęście. Gdybyś trafił na kogoś innego,

> mógłbyś mieć spuszczone powietrze albo jakąś inną adekwatną

> przyjemość

w polsce wypłacają na miejscu piesc.gif

Napisano

> Za duzo by pisac o tym. Jak powinna wygladac wszyscy doskonale wiemy.

> Jak wyglada tez wiemy. Moje kryteria i zarazem oczekiwania w tym

> temacie nie odbiegaja od przecietnej, moze sa minimalnie na 6 w

> skali 1 do 10.

> Otaczajaca mnie rzeczywistosc spelnia te oczekiwania.

Jeśli w ten sam sposób wychowujesz syna, jak opisałeś swoje postępowanie, to gratulacje.

Napisano

> Głupi ma zawsze szczęście. Gdybyś trafił na kogoś innego,

> mógłbyś mieć spuszczone powietrze albo jakąś inną adekwatną

> przyjemość

Zawsze (na wszelki wypadek) zapisuje sobie numer rejestracyjny "przeciwnika" tak, ze ten widzi ze to robie. To dziala!

Poza tym ludzie nie sa przeciez tacy zli, i nie chca sobie robic klopotu przez byle incydent parkingowy czy inny drobny drogowy grinser006.gif. Prawda? zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.